Witam,
Na wstępie powiem że jesteśmy małżeństwem od 4 lat. Wszystko układa się dobrze. Przynajmniej tak myślałam. Jakiś tydzień temu znalazłam w historii naszego laptopa jakiś nowy portal do zawierania znajomości z ludźmi "z twojej okolicy". Weszłam na konto męża i znalazłam zapis znajomości sprzed czterech miesięcy z jakąś kobietą. W mailach pisali do siebie jakieś słodkie słówka, planowali spotkanie. W grudniu mąż powiedział jej, że ma żonę, ale że chce kontynuować znajomość.
Biłam się z myślami 3 dni aż zapytałam, co to ma być. On na to, że kocha tylko mnie a to tylko rozmowy w necie. I że zakończy to. Że mnie nie zdradził i nie zrobi tego. Że jestem dla niego najważniejsza. I że przecież nie po to chce mieć dziecko żeby mnie zostawić. Powiedzmy że uwierzyłam. Ale jakiś niepokój został.
Wczoraj wieczorem przejrzałam jego komórkę. Nadal się z nią kontaktuje. Wczoraj umówili się na spotkanie. Nie wiem, co mam robić. Czy wygarnąć mu wszystko czy udawać, że nie wiem i poprzeglądać te ich rozmowy i dopiero później mu powiedzieć? Boje się mu to powiedzieć, bo przecież nawet jak skasuje to konto to może gdzie indziej otworzyć albo inaczej się z nią skontaktować.
Dodam, że mąż jest handlowcem i cały dzień jeździ po mieście i okolicach. Nie jestem w stanie stwierdzić, że wraca późno, bo był w pracy czy bo był u innej. Najbardziej dziwi mnie fakt że ona jest kilka lat starsza od niego, ma dziecko i jest rozwódką. W mailach skarży się że mąż był dupkiem a mój nie widząc że sam się tak zachowuje pociesza ją.
Co byście zrobiły na moim miejscu?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.