4 lata zalamywania sie przez jednego faceta. Potem dwuletni zwiazek (narzeczestwo) gdzie bylo sie oszukiwanym, raz zdradzonym i szantazowanym.
Teraz kazdy mowi, ze sa normalni faceci jeszcze, ale ja w to nie wierze. Kazdy mowi, ze jakis znajomy sie o mnie pyta. A ja sama nie wiem czy chce kogos jeszcze czy nie. Za duzo sie wycierpialo i w ogole za duzo przeszlo. W 90 % nikogo juz nie miec do konca zycia a pozostale 10 % hhhmmmm sama nie wiem, to takie zastanawianie sie za tym zeby miec. Po prostu za duzo sie przeszlo to nadal siedzi w czlowieku, nie wiem czy umialabym zaufac mezczyznie.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.