Spotykałam się z młodszym kilka lat facetem (23 lata ) , krótko , bez deklaracji ,
wydawało mi się ze jest miło ...
czuliśmy sie swobodnie i dobrze w swoim towarzystwie
ale prawie zawsze to ja aranżowałam spotkania , choć zwykle chętnie sie na nie zgadzał ... po jakimś czasie na kolejnym spotkaniu oznajmił mi ze poznał inną , dowiedziałam się więcej niż bym chciała , opowiadał jak kumplowi
zabolało że tak szybko się mną znudził i o co mu właściwie chodzi ? żeby zaliczyć kolejną laskę ? bo z tego co i jak opowiadał nie jest zakochany .. a moze nie chciał mi sie przyznać ani sam przed sobą
podejrzewam że gdybym mu teraz zaproponowała intymne spotkanie zgodziłby się (nie wnikając czy już zaczął z nową panią czy jeszcze się opiera :/ )
szok i nauczka jak łatwo i lekko można być przedmiotowo potraktowaną
w zasadzie niby wiem dlaczego a z drugiej strony po co się ze mną umawiał jak "to nie było to " ???
nie rozumiem mężczyzn
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.