czy jestem dobrym mężem ?
Autor: Gość: gostek
IP: 195.187.250.*
21.02.12, 13:39
Witam,
Chciałem spytać czy sądzicie, że mam prawo mieć już trochę tego wszystkiego serdecznie dość. Z żoną jestem już kilka lat, mamy 1 dziecko. Zdaniem żony i nie tylko jestem wzorowym ojcem,wszystko przy dziecku zarówno wcześniej jak to były pieluchy, jak i teraz kiedy już wali do nocnika potrafiłem ogarnąć bez problemu. Kontakt mam bardzo dobry, zabawy, jak trzeba to pójście do lekarza itp. Tu nie ma tematu. Pomoc w domu - otóż teraz są chyba trochę inne czasy bo tego nawet pomocą nazwać nie można. Porządki, odkurzanie, wieszanie prania, prasowanie, zmywarka, śmieci, w weekend śniadanko - generalnie robię to ja. Cały problem polega na tym, że z 2-3 razy w tygodniu lubię sobie przy tym wysączyć parę browarów. Jak jest weekend to jakieś drinki bardziej lub normalnie wódeczka jak jakaś imprezka się zdarzy, ale bez jakiejś przesady w sensie totalnego upojenia alkoholowego. Oczywiście to wypicie nie przeszkadza mi w w/w pracach domowych. Jeśli chodzi o spotkania z kumplami to chodzę 2 razy w tygodniu pograć sobie w kosza, i potem wracam gdzieś z godzinkę później żeby chwilę pogadać i spić ze 2-3 piwka. Ale moją żonę strasznie to denerwuje, nie docenia tego co robię w domu, czy jakim jestem Ojcem, tylko ciągle się przypieprza nawet o to, że z godzinkę pogadam sobie z kumplami o pierdołach przy tych 2-3 piwkach. Nie chodzę do knajpy z nimi czy na dyskoteki, po prostu to jest tylko przy powrocie do domu taka chwila relaksu na pogawędkę. 2 razy w tygodniu. Czy uważacie, że to jest takie straszne ? Zastanawiam się szczerze mówiąc czy nie rzucić tego piwka po tej koszykówce, ale w zamian walnąć się na kanapę w domu i nie robić tyle ile robię. Nie chcę być taki idealny, chociaż i tak coś mi podpowiada, że nawet jak bym wracał pośpiesznie do domu po tej grze i nie pił tego piwa, to i tak żona coś innego znajdzie żeby się do mnie przywalić. Dodam że nie jestem alkoholikiem, a wydawało mi się do tej pory że normalnym facetem, ale już sam w sumie nie wiem...Co myślicie ?
Gostek