Dodaj do ulubionych

koniec mojego zwiazku:(

IP: *.szybszyinternet.pl 04.06.12, 20:48
moj narzeczony zerwal ze mna i nie moge sie pozbierac :(
ostatnio bylismy na chrzcinach (byl chrzestnym) i za duzo wypil, jego matka wiedziala ze jestem zla o to i mi powiedziala, ze musial wypic bo byl chrzestnym. No i wtedy spakowalam sie i wyszlam z jego domu bo nie chcialam sie z nim klocic, jego matka widziala ze wychodze. Teraz mi powiedzial ze juz koniec miedzy nami :(
co moge zrobić? nie chce zeby byl koniec
Edytor zaawansowany
  • Gość: Pucek IP: *.dynamic.chello.pl 04.06.12, 21:35
    Domyślam się, że oboje jesteście bardzo młodymi ludźmi.

    W niektórych środowiskach pokutuje przekonanie, że bez kilku "głębszych" nie ma zabawy. Najwyraźniej mama Twojego byłego chłopaka też hołduje tradycji, wedle której żadna impreza rodzinna nie może się obyć bez kieliszka.

    Zastanów się: skoro Twój chłopak już teraz nie umie się powstrzymać przed piciem, wkrótce każda okazja będzie dobra, żeby się "sponiewierać". A teściowa jeszcze będzie pana bronić, bo przecież co to za facet, który nie pije...

  • mar.sew87 04.06.12, 22:18
    Ja myślę, że to nie kwestia wieku, tylko głęboko zakorzenione polskie zwyczaje. Czy słyszeliście o weselu, na którym nie było wódki? Po prostu u nas zawsze znajduje się okazja do picia - stypa, chrzciny, Wigilia, a jak nie ma okazji, to szuka się powodu - odreagowanie stresu, radość, zdany egzamin..

    Miałaś prawo być zła na swojego faceta, bo oprócz tego, ze był chrzestnym, był również twoim partnerem na tym przyjęciu i powinien o Ciebie zadbać. A jego matka nie powinna mieć nic do tego, bo to nie ona będzie później prowadziła do domu ledwo trzymającego się na nogach chłopa i nie ona będzie miała tę wątpliwą przyjemność spania z nim w jednym łóżku..

    Co do narzeczonego - nie rozumiem z jakiego powodu zerwał z Tobą, ale skoro tak postanowił, to tylko jego strata. Zastanów się, czy warto za nim płakać - nie myśl tylko o tym jak było między Wami, ale tez o tym jak mogłoby wyglądać Wasze życie, gdybyś została?
    Pomyśl, skoro jego matka nie widzi nic złego w upijaniu się, to pewnie jemu też wpoiła takie zasady i choćbyś chciała, nie zmienisz tego..
  • zakletawmarmur 06.06.12, 16:25
    Jest też druga strona medalu. Idziesz na imprezę do swojej rodziny, gdzie wiesz na ile możesz sobie pozwolić, gdzie obciachu nie będzie. Chcesz się zabawić a partner/partnerka kontroluje ile pijesz i traktuje Cię jak alkoholika.

    Należe do osób, które mają luźniejsze podejście do alkoholu, choć nie uważam się za alkoholiczkę:-) Zdarzają nam się imprezy, gdzie pijemy i nie mam tu na myśli jednego piwa przez cały wieczór... Mysle, że nie jest to kwestia "polskiego zwyczaju". Mam wręcz wrażenie, że w PL jesteśmy mniej liberalni niż we Włoszech czy Niemczech... Wszędzie doszukujemy się alkoholizmu. We Włoszech codzienne picie jest normalne. W PL facet, który codziennie pije piwo uważany jest za alkoholika.

    Alkohol ma jednak kilka fajnych zalet. Można się bawić bez niego, ale najlepsze imprezy mają miejsce właśnie po alkoholu.

    Nie związałabym się z facetem, który ma skrajnie różne podejście do alkoholu. Nie mam nic do takich osób ale jadnak nie dogadałabym się z kimś takim na dłuższą metę...
  • zyga775 07.06.12, 10:30
    A może to tylko wymówka, że poszło o alkohol? Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, żeby narzeczony zostawiał narzeczoną przez kłótnię o wypicie na uroczystości rodzinnej... Można się o to pokłócić, ale żeby od razu rozstawać?
  • zakletawmarmur 07.06.12, 10:33
    Zależy od stażu. Ja z moim potrafię się rozstać na miesiąc i nie oznacza to końca związku:-) Nie wiadomo ile czasu minęło? Dajmy im jeszcze czas:-) Czasami trzeba sobie pewne sprawy przemyśleć...
  • Gość: iza IP: *.szybszyinternet.pl 04.06.12, 23:24
    dziekuje Wam, ze podniesliscie mnie na duchu...chociaz caly czas cholernie mi smutno:(
  • lilyrush 04.06.12, 23:34
    powinnaś i matce i jemu podziękować, ze sami uchronili Cie od życia z lubiącym wypić kolesiem. Juz teraz Ty sie zastanawiasz co zrobiłaś źle- Ty nic nie zrobiłaś źle, to on się uchlał i nie umiał zachować
  • king.james 05.06.12, 09:18
    Burak jakiś.
    --
    Blog Jamesa
  • Gość: dssd IP: 78.8.106.* 05.06.12, 19:47
    Lepiej, że problem wyszedł teraz niż później
  • Gość: m IP: *.dynamic.chello.pl 05.06.12, 20:55
    kilka mcy temu bylam w podobnej syt-zerwał ze mna chlopak, z którym wiązalam przyszlosc, a powodem był wlasnie alkohol. Moj byly bardzo lubil piwo, od dawna bylo ono wazniejsze ode mnie, sam otwarcie mowil, ze weekend jest od tgeo, zeby sie "nawalić", ja natomiast czekalam na weekend, zeby sie z nim spotkac...moje wyrzuty zaczely mu oczywiscie przeszkadzac i poskarzyl sie kolezance z pracy, ktora doradzila mu, zeby sie zastanowil, czy chce tak zyc ze mna,dziewczyna ktora mu robi wyrzytu za picie alkoholu. No i wybral...zerwal ze mna. To troche poniżąjące, ale niedlugo dojdziesz do wniosku, ze nie był Ciebie wart i moze obie znajdziemy mezczyzne na wyzszym poziomie:) powodzenia
  • Gość: abc IP: 212.160.172.* 06.06.12, 13:31
    Jest ci przykro i to jest normalne. Jednak myslę, że tak naprawdę to rozstanie powinno wlasnie tobie to wyjsc na dobre. Z dwóch powodów: po pierwsze z powodu picia, bo może ma zbyt duży ciąg do szkła. Po drugie z powodu jego mamy, bo jakoś często się pojawia w twojej relacji. Jednym słowem: nie dość, że pijaczek to jeszcze mamisynek. A to nie wróżyło by tobie zbyt dobrze na przyszłość.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.