Dodaj do ulubionych

Pornografia i jej skutki zabijają nasz związek

17.10.17, 17:22


Witam! Mój partner po rozwodzie został sam w pustym domu-radził sobie jak mógł i myślę, że za długo był sam bo jak na moje wpadł w uzależnienie od pornografii. Od dwóch lat jesteśmy razem a on nadal ogląda filmy porno. Mówi że lubi tak sie odstresowywać i nie widzi w tym problemu-uważa że nikogo niekrzywdzi gdy nikt go niewidzi. Ze mną kocha się raz na tydzień a na filmy wchodzi czasami nawet co drugi dzień. Niewiem jak mu pomóc by zrozumiał, że niszczy nasz związek w ten sposób i mimo wszystko krzywdzi i mnie. On wie, że ja wiem, że przegląda strony-tylko nie zdaję sobie on sprawy, że czuję sie gorsza, brzydka, niedowartościowana, niedająca mu satysfakcji, nie czuję że jestem tą jedyną, bo w świecie wirtualnym ma piekne kobiety z idealnym ciałem-zawsze może sobie wybrać taką która mu sie najbardziej podoba a ja jestem jaka jestem poprostu go bardzo kocham i z każdym dniem czuję sie coraz bardziej niepotrzebna...

Za proponowałam mu nawet wspólne obejrzenie-ale on ze mna niechce......

W łóżku też nie czuć w nim zaangażowania a bardziej czuć że robi to bym niegadała, ze się nie kochamy... Jak dać mu do zrozumienia, że jednak ma problem i że mnie krzywdzi mimo,że go niewidzę w akcji.... Poprosiłam go o wypełnieniu testu internetowego czy jestem uzależniony od pornografii ale niezgodzil sie bo uwaza ze go to niedotyczy..

Proszę o pomoc
Edytor zaawansowany
  • wieczornica 18.10.17, 22:30
    Próbowałaś z nim szczerze porozmawiać na ten temat ?
    Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłaś, to radziłabym podczas rozmowy skupić się na tym wątku, że krzywdzi Cię swoim zachowaniem. Powinnaś mu powiedzieć, że czujesz się gorsza, mniej atrakcyjna itp.
  • danulka-1983 19.10.17, 09:40
    on niechce ze mna rozmawiac na ten temat bo uwaza ze go to nie dotyczy i że nikogo niekrzywdzi. Mowilam mu ze krzywdzi-ze krzywdzi mnie-cięzko podjąc z nim rozmowe na ten temat
  • wieczornica 19.10.17, 10:56
    To może zacznij robić to samo co on ? Oglądaj pornografię albo zdjęcia jakichś przystojnych mężczyzn. Może wtedy w nim też coś pęknie i zobaczy jak to jest.
  • danulka-1983 22.10.17, 14:57
    Odkąd mu powiedziałam ze pornografia jest problemem wg mnie seks jest co trzeci dzien. Mam nadzieję ze to niezamydlenie oczu
  • student_zebrak 29.10.17, 10:49
    ogladajcie razem, wspolnie spedzony czas zaciesni wasz zwiazek
    powaznie - za jakis czas ie wypali (on), pilnuj zeby nie tracil na to forsy

    --
    Cogito ergo zum [mysle, wiec jezdem]
  • danulka-1983 18.03.18, 11:28
    on nie chce ze mna oglądać-gdy mu kiedyś włączyłam mu bez zapowiedzi to jak zobaczył co włączyłam i sie dotykam to wyszedł na dwór
  • sigizm 29.10.17, 13:26
    wystarczy wypiąć pupę, ładnie się ubierać i więcej sportu, także czytać trudne filozoficzne i poetyckie książki, bo w miłości jak na wojnie, tylko najlepszy wygrywa
  • wieczornica 29.10.17, 15:41
    Kwestia tego czy opłacą się starania. Zależy na ile zasługuje facet ;)
  • pocoo 03.11.17, 09:09
    wieczornica napisała:

    > Kwestia tego czy opłacą się starania. Zależy na ile zasługuje facet ;)

    Jeżeli facet traktuje swoją kobietę jak pisuar do którego załatwia swoją potrzebę, to niech się sam wali.
  • Gość: Podobno_nimfomanka IP: *.dynamic-ww-07.vectranet.pl 16.11.17, 11:22
    sigizm głupoty gadasz
  • dezel 29.10.17, 17:54
    A wystarczy załozyć stringi, pończochy i szpile, ciekawą bieliznę co jakiś czas i zmieniać miejsce kochania, a problem się sam rozwiąże. Jesli jeszcze dojdzie do tego troche urozmaiceń technicznych, to okazać się może, że w domu jest ciekawiej niż w Internecie
  • epi-epikur 02.11.17, 22:29
    Uzależnienie od pornografii trzeba leczyć, tak jak każde inne, czy to od Internetu, jedzenia, tytoniu itp.
    Poradnia Zdrowia Psychicznego się kłania
    A może jest biseksualny i lubi oglądać facetów w akcji ? i dlatego nie chce z tobą
  • wieczornica 03.11.17, 00:53
    Tutaj możliwości jest sporo, ale z pewnością jest coś nie tak z mężczyzną, który woli oglądać filmy niż robić to z kobietą.
  • pocoo 03.11.17, 09:04
    dezel napisał:

    > A wystarczy załozyć stringi, pończochy i szpile, ciekawą bieliznę co jakiś czas
    > i zmieniać miejsce kochania...

    Niezupełnie.Facet uzależniony od pornoli, traktuje kobietę jak "cipę do rżnięcia" bez odrobiny czułości. Bardziej go podniecają intymne zdjęcia z partnerką, niż ona sama tylko w szpilach i kapeluszu.
  • erte2 02.11.17, 23:32
    Może naucz się pisać po polsku....?
  • pocoo 03.11.17, 08:56
    danulka-1983 napisał(a):

    > Witam! Mój partner ...

    Znów wrzucasz temat ważny, tylko do cholery, dlaczego po raz tysięczny coś przytrafiło się tobie, twojej rodzinie, sąsiadom, koleżankom itd.No i ta pisownia z "nie". Po tym ciebie poznam wszędzie.
    "Uciekaj myszko do dziury..."
  • 9salamandra 03.11.17, 12:04
    uzależnienie od pornografii to poważny problem niemozna go bagatelizować mysle ze musi odruznic film od zycia film jest udawany kadrowany to po prostu film
  • Gość: Smok IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.17, 21:18
    Też lubię oglądać filmy porno i mi staje , natomiast z żoną już jest rożnie .Sprawa dla reportera powinna to wyjaśnić - Elżunia jako doświadczona ,, dziennikarka " pomoże w wielu kwestiach natury intymnej i społecznej .
  • Gość: www IP: *.play-internet.pl 06.11.17, 08:08
    Ja powiem tyle - problem to masz chyba Ty. Pornografia raczej zachęca do zbliżeń intymnych, a tu lipa u Ciebie, czyli:
    - albo jesteś nieatrakcyjna fizycznie,
    - albo jesteś nieatrakcyjnie psychicznie - czyli pięć minut przyjemności a Ty pewnie oczekujesz adoracji przez cały tydzień, pewnie prezentów, na dodatek leżysz jak kłoda.

    Jeżeli tak to się ciesz że masz sex raz na tydzień.
  • abcdeefgh888 06.11.17, 13:24
    To problem ale jeszcze nie to, gdy facet zaczepia na portalach randkowych i nawiązuje realne znajomości z innymi babami, z którymi się umawia, bo.....lubi odmiany a kobiety traktuje po prostu jak.....masturbator. To jest dopiero problem, bo modelki z pornosa nie przeleci a nową i chętną "koleżankę" np z bagna pt Sympatia już tak. To jest problem prawdziwy aczkolwiek nadużywanie porno portali też szkodliwe. Wszystko jest dla ludzi z głową a nie....główką.
  • Gość: Podobno_nimfomanka IP: *.dynamic-ww-07.vectranet.pl 16.11.17, 11:18
    Przechodziłam przez to samo. Doskonale Cię rozumiem.

    Ponad 5 lat zmagałam się z poczuciem bycia gorszą - tyle świadomie wiedziałam o problemie. Ale dziś wiem, że mój partner już po roku trwania związku wrócił do pornografii i zagłębiał się w nią coraz bardziej. Ja dowiadywałam się o tym bardzo stopniowo. Latami zachodziłam w głowę jak zaciągnąć go do łóżka. Raz było lepiej a raz gorzej. Frustrowałam się, bo jestem atrakcyjna i mam bardzo duże powodzenie u mężczyzn... wiem też, że jestem dobra w łóżku. Mój facet też to zresztą zawsze powtarzał. Więc odrzucałam zaloty innych facetów i propozycje romansów po to by wrócić do domu gdzie własny facet tak jak twój, miałam wrażenie, że chodzi ze mną do łóżka bym nie gadała. A ja latałam jak głupia i spełniałam każdą jego najmniejszą fantazję, odpowiadałam na każdą sugestię, wbijałam się w pończochy, szpilki, skóry, gorsety i vinyle... ale z czasem to też nie zawsze skutkowało. Zresztą, dochodzisz do momentu gdy wiesz, że w tym układzie on nie chodzi do łóżka z tobą tylko z tym vinylowym gorsetem najwidoczniej.... a każda kobieta potrzebuje tego by to ktoś ją zaciągnął do łózka i jej pożądał. Dochodziło do sytuacji gdy kilka dni nie mogłam go zaciągnąć do łóżka bo ma doła, bo zmęczony, bo ma pracę i musi siedzieć do późna przy kompie.... a potem budziłam sie w srodku nocy i zastawałam go na masturbacji przed komputerem. Żeby jeszcze te panienki na filmach były ode mnei atrakcyjniejsze... ale nie były. Przez lata słyszałam wszystko: że jestem zbyt temperamentna i czuje się pod presją i że jestem oziębła i nie zachęcam go do przespania się ze mną, że ma depresję, że jest zapracowany, że za dużo się przebieram dla niego, że za mało się dla neigo przebieram, że on ma mniejsze potrzeby niż ja... a prawda była taka, że walenie konia jest łatwiejsze, nie trzeba myśleć o drugiej osobie, nie męczy tak fizycznie, nie trzeba się starać, można być egoistą.
    Gdybym wiedziała od razu co mnie czeka odeszłabym.

    Wiele razy mój związek wisiał na włosku właśnie z tego powodu. Zaciągnęłam go do seksuologa... i poczułam się jeszcze gorzej bo skupialiśmy się znowu na nim, a ja czułam się jak przedmiot używany do rehabilitacji. A mój facet uważał, że masturbacja jest jego prawem, wolnością obywatelską. Było to dla niego tak ważne, że kiedy powiedziałam, że serio nie moge tak i jeśli to się nei zmieni to odchodzę, powiedział mi "ok to musimy sie rozstać". Byłam w szoku! W efekcie jednak najpierw udało mi się z pomocą seksuologa namówić na rezygnację z filmów, aż w końcu udało mi się zawrzeć z nim pewien układ. Jeśli będzie się ze mną kochał minimum 5 razy w tygodniu (to ja zawsze miałam większe od niego potrzeby), to reszta mnie nie obchodzi i może sobie robić dobrze ile mu się żywnie podoba. wiedziałam, że to powyżej jego możliwości. I wygrałam.

    Finał jest taki, że nasz związek od jakiegoś czasu jest ok, ale moje zaufanie do mojego partnera i moja samoocena nei wróciły do normy i czekamy na kolejną terapię u dobrego seksuologa. Zawsze gdy dłużej siedzi pod prysznicem nabieram niezbyt komfortowego przeczucia, że znowu wróciły jego dawne nawyki. Po tych wszystkich latach zadawania mi koloejnych ciosów i stopniowego orientowania się w jakim szambie wylądowałam ciężko jest mi ufać mojemu partnerowi, że nie będzie mnie ranił. Wiem, że ma w dupie moje emocje. Nasz związek trwa 11 lat, mamy dziecko i mamy nad czym pracować.
    Jeżeli jednak jesteś gdzieś na początku tej drogi... sp****aj szybko i jak najdalej. Nie warto przez to przechodzić.

    ps. w procesie przekonywania przydać Ci się może wykłąd z TED pt "the great porn experiment". Przyda się tez byś wiedziała, dlaczego nie masz szans w konkurencji z pornografią.
  • dorota.wojtek 22.02.18, 14:41
    Mialam ten sam problem. Rozmowy nie pomagaly wiec rozwiazalam go w inny sposob. POwiedzialam mojemu mezczyznie, zeby zmienil pornhub na redtube, bo tam ostrzej sie rzna. W lozku oscentacyjnie ogladalam porno z wielkimi penisami, potem przymilalam sie do niego i mowilam ze tak wlasnie chce byc brana - ostro i przez poltorej godziny. Zapisalam sie na newlettery na wszystkie pornograficzne strony podajac swoje imie, a calkiem przypadkiem wpisalam jego adres mailowyy. Po dwoch tygodniach to on zaczal mnie pytac, czy mi nie wystarcza i czy musze to codziennie ogladac. Przestalam, on tez, bo chyba porno mu zupelnie obrzydlo. Jest jeden wielki pozytyw tej sytuacji - kochamy sie prawie codziennie a w lozku jest goraco jak nigdy. Czego i Tobie zycze :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka