Dodaj do ulubionych

Muszesiewygadac

16.03.19, 12:02
A więc tak poznaliśmy się z partnerem przez znajomego. Podał mu mój nr i tak się zaczęło zaczęliśmy pisać aż wkoncu po prawie 3 miesiącach umówiliśmy się do kina. Między nami jest 13 lat różnicy, ale nie przeszkadzało mi to dogdywalismy się nie źle na początku, szybko też (bo po miesiącu spotkania się) zaczęliśmy współżyć. Własciwiw było nam że sobą dobrze.. Do czasu kiedy nie zaszłam w ciążę. Na początku nie wiedziałem co robić w sumie chciałam dalej mieszkać z rodzicami i sama wychowywać dziecko lecz mój partner przekonywał mnie, że to źle (w domu mam trochę nie ciekawa sytuację jedna z osób nazywa alkoholu i są codziennie awantury). Przystalam na to, żeby się przeprowadzić do niego. Zaczęliśmy urządzac mieszkanie w sumie sam to robił ja nie mam za dużo do powiedzenia nawet kolor ścian nie mogę wybrać a co dopiero meble czy pluyki do łazienki wtedy nie zwracała na to uwagi byłam w sumie zajęta ciąża. W ósmym miesiącu kiedy już prawie było wszytko pięknie ładnie czas porodu wielkimi krokami się zbliżał dowiedziałam się... Że mój super facet był żonaty baa jak pie.. zyl mnie to w tym czasie blagal swoją żonę by jeszcze do niego wróciła.. Rozwód wzięli w tym czasie mniej więcej jak ja zaszłam w ciążę. O jego żonie dowiedziałam się od jego mamy. Chciałam go zostawić, ale w sumie to że miał żonę nie powiedział... Zamydlil mi oczy poprostu, że ze się zakochał, że mu zależało tak bardzo i nie chciał mnie stracić więczwlekal a później zaszłam w ciążę i nie chciał mnie stresować. Urodziłam dziecko wróciliśmy do domu i się zaczęło fakt że straciłam do niego zaufanie po tym jak niepowiedział o żonie sprawił to że zaczęłam szperac po jego telefonie po rzeczach znalazłam tam konta na portalach.. mnóstwo filmów porno.. Zaglądał tez na rokse.. Miałam dość. Klocilam się z nim byłam pier.d debilem, ale zachowywałam się później normalnie żeby nie nabrał podejrzeć po chrzcinach dziecka ucieklam od niego. Bo oczywiście podczas kłótni wyrzuca mnie z domu ale bez dziecka ja mogłam wypier..ale dziecko z nim zostaje.. Jak uciekam oczywiście na moje szczęść ie okazało się że jestem w ciąży. On jeździł blagal Pr, peraszal udowadnia jak się zmienił. U mnie ale domu awantury caly czas bo poscilam się z żonatym. Wybaczylam wróciłam. Jest to samo urodziłam drugie dziecko. Jestem tylko szma.a ku.wa jeb. Debilem itd.. A jak mi nie pasuje mam wypierdala. Mam dosyć do domu nie chce wracać bo wiem co będzie. Żyje dla dzieci ale nie chce mi się żyć.
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.