Dodaj do ulubionych

Standard... Moja żona nie ma ochoty na seks

22.04.19, 02:20
Witam piszę bo mam zagwozdkę :) jesteśmy młodym małżeństwem i wszystko w normie ... no prawie wszystko bo poważnej rozmowie na temat częstotliwości stosunków w naszym związku temat ugrzązł „na mieliźnie” a może inaczej „w zatoce” do której nie zamierzam jako normalny i kochający mąż, trochę szalony, chwalony oraz jak wiadomo jak jest... ten zły, najgorszy, i nienormalny... czyli standard jest i dobrze i niedobrze jak to w związku ale jakoś się dogadujemy zawsze. No ale dzisiejsza rozmowa mnie zaskoczyła, mianowicie dostałem zezwolenie na znalezienie sobie pani do zaspokojenia moich potrzeb ...:( gdzie od razu mowie nie zamierzam wpływać do tej zatoki ! Problem mamy oboje albo ja, albo ona, z seksem bądź dokładniej z jego częstotliwością ja bym zwiększył ona zmniejszyła. Jesteśmy oboje około 30’stki wcześniej było lepiej teraz już jakiś czas jest mały problem 4 lub 3 razy w miesiącu. Mimo prób moich wszelakich propozycji różnych dróg objętych i rozmów przeprowadzonych Propozycja z reguły kwitowana jest w taki sposób: Ona nie ma ochoty dziś na seks i zrozum to ... A tez nic na siłę bo przyjemność mamy mieć oboje z tego a dla jeśli ja proponuje to uściślając chce sprawić mojej Żonie przyjność i zapewnić chwile rozkoszy a nie tylko ją wyruchać ... ona o tym wie ale mamy różne potrzeby więc czy ktoś mi tu powie O co tu biega ???
Edytor zaawansowany
  • zbyszek68 22.04.19, 12:37
    Dlaczego ty sie przejmujesz durna babą , skoro powiedziała ze możesz mieć inną dziewczynę na boku .
    Tylko zalatw to notarialnie czyli na papierze zeby nie oskarżyła cie w sądzie o zdrade bo wtedy będziesz płacił jej alimenty do konca zycia a ona nie weźmie sie do roboty .
    I jeszcze jedno ,namów ją do podpisania rozłączności majątkowej żeby później nie było problemów z podziałem majątku jak jej odwali i złoży papiery na rozwód . Ona kombinuje żeby cie wydymać na kasę po rozwodzie .
    Albo ma jakieś kochanka z duzym fiutem i daje jej popalić dlatego nie chce ciebie .
  • ktos_z_kosmosu 23.04.19, 12:05
    Praktyczne rady dostałeś od zbyszka i radzę ci je stosować, oczywiście po ich skonfigurowaniu z realiami jakie was otaczają.
    Czyli, gdy osiągać sukcesy w kwestiach sercowych i nie tylko, trzymaj karty przy orderach i zawsze bądź dyskretnie przygotowany na ewentualne ataki.
    Od siebie zadedykuję ci pioseneczkę z brodą, ale z jakże dziś aktualnym tekstem.
    www.youtube.com/watch?v=q0F7gqit2Y0
    Test przeprowadź, albo już znasz jego wyniki, co jest możliwe, bo to nasza związkowa codzienność.
    Naszło cię i chcesz umiłowaną znienacka cmoknąć w pychola, a ta w ostatniej chwili odwraca głowę i nadstawia policzek.
    Jeśli tak, to już nie powinny cię zwieść "uśmiechy i zaklęcia, gdy na dnie pocałunku braknie serca".
    Jeszcze jedno.
    Nie rozmawia się z kobietą o sercowych szczegółach, bo niczego się nie dowiesz. Z kobietą rozmawia się o fundamentach i nie bierze się dosłownie tego co się usłyszy, a jedynie z tego co się usłyszało, po poddaniu odpowiedniej obróbce, wyciąga się wnioski.
    Krótko.
    Kobiet się nie słucha, kobiety się czyta.
    www.youtube.com/watch?v=JKkKgIckvCg
    Na koniec pociecha.
    Ta wasza sytuacja nie musi być czymś groźnym. Ot, zwykłe połączenie twoich błędów (małych) z genetycznymi różnicami płci. Ty zawsze w gotowości, ona z zapałem cyklicznym plus prawdopodobieństwo, że ty powoli zaniedbujesz potrzebę imponowania kobiecie. Tu ostrzegam, dobrocią, uniżeniem, wzdychaniem i zapewnieniami o bezgranicznej miłości, żadnej kobiecie nie zaimponujesz, przeciwnie, wręcz dołował będziesz.
    Działaj bo warto, kobiety to cudowne istoty, a właściwie ogarnięte są naszym szczęściem.

  • ktos_z_kosmosu 23.04.19, 12:24
    Aha, o jednym zapomniałem.
    Piosenka nr 1 kończy się "daj dłoń, przytul się".
    Możliwe, że w waszej sytuacji, przy jednoczesnym programie naprawczym jaki zastosujesz, to najrozsądniejsza opcja. Nikogo nie skrzywdzisz, włączając samego siebie.
    Ale to już pod twoją rozwagę.
    Ty zbadasz sprawę, ty podejmiesz decyzje, a w twoim przypadku to konieczność bo z tego co piszesz można wnioskować, że wasz związek, możliwe, że z jakich pierdołowatych przyczyn, wszedł na równię pochyłą.
  • obrotowy 23.04.19, 14:47
    tommy8891 napisał:
    > mianowicie dostałem zezwolenie na znalezienie sobie pani do zaspokojenia moich potrzeb

    - tez mi novina... :) ja dostalem takie zezwolenie juz z 10 lat temu (i czasem z niego korzystam)

    > ona o tym wie, ale mamy różne potrzeby, więc czy ktoś mi tu powie O co tu biega ???

    - o to , ze macie rozne potrzeby i o nic wiecej.
  • edyta_1990 23.04.19, 16:18
    Zacznij od siebie, dobry stosunek zaczyna się na dobę i wcześniej przed penetracją. Jeeśłi jej nie adorujesz, jeśli jej nie okazujesz zainteresowania to ona może potem nie chcieć z tobą kochać się. w grę wchodzi też inna opcja, że podczas stosunku myśłisz o sobie lub nie panujesz nad sobą (jak długo bez wytrysku, 2-3 min. i wystrzał?). Być może ona w takiej sytuacji nie ma orgazmu a udawać już nie chce i ma tego dość. Może być jeszcze inna opcja, że ma kogoś kto ją bardziej kręci z racji że ją najzwyczajniej solidnie rżnie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.