Dodaj do ulubionych

porada na dany temat

13.07.19, 22:48
potrzebuje opinii na temat, mianowicie,
na mojego messengera napisał mąż mojej koleżanki, którego mam w znajomych, z zapytaniem, (cyt)cześć, nadal masujesz?
gwoli wyjaśnienia, kilka lat wstecz, zanim poznałam mojego obecnego partnera, pracowałam w salonie masażu erotycznego na recepcji. nie wykonywałam masaży a o pracy tej wiedzieli moi znajomi, m.in.koleś od wspomnianej wiadomości, jego żona oraz inni. partner też wie o tym, że pracowałam w takim charakterze. dzisiaj na messengera wysłał wiadomość a ja mu odpisałam, że nie masowałam tylko pracowałam na recepcji. zapytany co żonka na to odpowiedział, że ma pozwolenie, napisałam mu, że nie brakuje masażystek i na tym zakończyła się rozmowa, pożegnaliśmy się. partner poprosił abym zablokowała go na fb, był obok i czytał te wiadomości, ja tego nie zrobiłam od razu, w międzyczasie poszłam się zdrzemnąć i on go zablokował za mnie. teraz się kłócimy o to, że nie zrobiłam tego na jego prośbę, zarzucając mi, że bym tego nie zrobiła bo mam na niego wywalone. problem w tym, że różnią się nasze wizje na ten temat, bo ja uważam iż koleś nie zrobił mi nic złego pytając o to ani mnie w żaden sposób nie obraził a partner widzi to jako brak asertywności z mojej strony, że pozwalam na za dużo i że nie trzymam dystansu. Dodam, że nasz związek zaczął się dość osobliwie, bo poznaliśmy się z ogłoszenia na loda, on miał żonę a ja byłam wolna. w międzyczasie było kilka sytuacji gdzie np.mój były zapraszał mnie na wino i ja mu wprost nie odmówiłam a jedynie pomijałam w konwersacji temat wina i umawiania się z nim gdziekolwiek. wtedy mój partner też był zły na mnie, że nie blokuje od razu takiego kolesia bo to oczywiste, że chce mnie przelecieć a ja przecież jestem w związku i powinnam od razu napisać to i zablokować gościa. różni się nasze podejście w tej kwestii bo ja mam granice gdzie indziej niż partner. piszę tutaj aby uzyskać opinię o tym czy mój partner ma rację uważając mnie za popierdoloną gdyż reaguje nie tak jak on sobie tego życzy.
Edytor zaawansowany
  • obrotowy 13.07.19, 23:57
    nat napisał(a):
    różni się nasze podejście w tej kwestii bo ja mam granice gdzie indziej niż partner.


    no wlasnie...
    pola do kompromisu tu nie widze (zeby znalesc jakies rozwiazanie "po srodku")
    - ktoras ze stron musi tu ustapic.
    a jak zadna nie ustapi - to beda dalej kwasy - ze skutkami nie do przewidzenia.
  • nat 14.07.19, 12:37
    Mamy po niekąd tego świadomość. Mówiłam mu o tym w bardzo wczesnym stadium naszej znajomości, że zapewne to ja będę musiała ustępować z racji tego iż jestem kobietą. Ale mam charakter silny i nieustępliwy i jest mi czasem źle robiąc coś wbrew sobie. Ezoteryka mówiła że lwica i skorpion to mega dziwne połączenie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka