Dodaj do ulubionych

wymagania faceta

01.06.02, 22:54
mam pytanko, ktore jest nieco odmienne.Otoz zyje z facetem od kilku lat mam 19
lat on jest o rok starszy.Wspolzyjemy ze soba i wszytko jest w porzadku.Czasem
jednak wydaje mi sie ze moj facet wymaga za duzo.Np. namawia mnie zebysmy sie
kochali np. w uniwerku.Albo zebym poszla z nim do toalety i mu obciagnela,albo
zebym polizala jego penisa w jakims publicznym miejsu np. w bibliotece gdy
pelno jest ludzi (niby jak on to tlumaczy zaczytanych w lekturach wiec nikt nie
bedzie widzial).No i jeszcze pokazywanie biustu-ma obsesje na punkcie mojego
bistu,chce zebym mu go ciagle pokazywala: w restauracji, w samochodzie podczas
jazdy, w miejscach gdzie pelno jest ludzi.Nie wiem kto tu jest dziwny czy ja
czy on.Dla mnie nie jest to straszne , do momentu kiedy staje sie to
codziennoscia,rzecza przecietna dla niego lizanie jego penisa w miejscach
publicznych.Kiedy ja sie sprzeciwiam on mowi ze normalne babki sprawiaja
przyjemnosc swoim facetom,a ja mysle tylko o sobie... mnie zaczyna to meczyc
bo wymagania jego sa coraz wieksze .Co mam zrobic?
Obserwuj wątek
    • igor01 Re: wymagania faceta 02.06.02, 09:17
      No coż co do twojego faceta wątpliwoci nie ma.Takie zabawy to jego
      żywioł.Porzuć złudzenia, że się zmieni.O ile nie odpowiada Ci to, widze tylko
      jedno wyjście - roztać sie.Niestety.On moze znajdzie kobiete którą takie sprawy
      beda podobnie nakrecać, a Ty faceta, który nie bedzie miał takich wymagań
    • dekris Re: wymagania faceta 02.06.02, 19:08
      Twoj chlopak chce abys sie pokazywala tak jak to robia aktorki na filmach.

      Mam taka niezbyt madra sugestie: pokaz jak najwiecej w miejscu publicznym, tak
      zeby bylo mu wstyd, wtedy moze mu sie odechce. Chodzi mi o to abys go
      sprowadziala na ziemie.
      • fujarewicz Re: wymagania faceta 02.06.02, 20:24
        dekris napisał(a):

        > Twoj chlopak chce abys sie pokazywala tak jak to robia aktorki na filmach.
        >
        > Mam taka niezbyt madra sugestie: pokaz jak najwiecej w miejscu publicznym, tak
        > zeby bylo mu wstyd, wtedy moze mu sie odechce. Chodzi mi o to abys go
        > sprowadziala na ziemie.


        Przede wszystkim trzeba go odstawić od pornusów. Bo tak naprawde to sedno jest
        tu. Chłopak za duzo ogląda pornusów i myśli ze w zyciu jest tak samo.
        Mówię Ci- sprawdz to.

        • malinowa Re: wymagania faceta 02.06.02, 20:57
          no wlasnie odstawic go od filmikow,qrde on tyle ich sciaga, wypozycza na
          kasetach,szczerze za bardzo mu na to wszytko pozwolilam.
          Tylko nie wiem czy mozna takiego faceta zmusic zeby porzucil takie
          zainteresowanie :(
          • eyemakk Re: wymagania faceta 03.06.02, 12:39
            przede wszystkim nie rozstawaj sie z nim z tego powodu; jestescie z soba tak
            dlugo, tyle razem przeszliscie. nie kazdy ma to szczescie, tak szybko sie
            poznac, tak szybko na kogos trafic... rozstawać się z nim tylko przesz to
            byłoby okrutne, nie słuchaj takich rad!!!

            troche rozumiem gościa, sam lubie takie czady (no może nie aż takie, hehe) choć
            dziwi mnie ten jego egoizm i nastawienie "na siebie"; może właśnie dlatego, że
            tak szybko zaczął, spowodowło w nim takie rozbudzenie własnej seksualności.
            przecież trzeba coraz więcej, coraz silniejszych wrażeń. sam to znam z własnego
            życia.

            moje rady: po pierwsze, porozmawiaj z nim. szczerze i uczciwie: powiedz co
            czujesz, powiedz, że sprawia Ci to czasem psychiczny dyskomfort. niech to
            będzie długa i poważna rozmowa dwojga ludzi, którzy przeciez mimo wszystko
            kochają sie i są dla siebie atrakcyjni, prawda?
            po drugie, może go troche przytemperuj: czasem pozawalaj mu i zgadzaj sie na
            zachcianki, kiedy indziej nie. niech widzi, że Ty tez czasem masz cos do
            powiedzenia;
            rada ze zbyt wielkim ekshibicjonizmem z Twej strony wydaje mi sie słuszna.
            przegnij, "zabij klina klinem", wsadz mu ręke w rozporek na przystanku
            autobusowym... może sie gostek speszy (a może nie? moze bedzie "w siodmym
            niebie"?)
            pornosy i ta całą "otoczkę" rzeczywiscie trzeba usunąć. życie to nie film, i
            jeśli on te wszystkie ekscesy traktuje jako wyzwanie to jest ok, ale jeśli po
            prostu podniecają go miejsca publiczne, to jest gożej.
            podsumowując: nie reaguj agresją, ale nie bądz uległa; bądz asertywna. dużo z
            nim rozmawiaj, powiedz o wszystkich swoich spostrzeżeniach. utemperuj go
            troszkę, przeciez Wy, kobiety, potraficie to robić!

            pozdrawiam.
          • kkicia Re: wymagania faceta 21.07.02, 22:59
            malinowa napisał(a):

            > Tylko nie wiem czy mozna takiego faceta zmusic zeby porzucil takie
            > zainteresowanie :(

            Nie można. On się nie zmieni. Jeśli przestaniesz spełniać jego zachcianki to
            znajdzie sobie inną, którą to także będzie kręciło. Bo naprawdę wiele dziewczyn
            kręci seks w miejscach publicznych.
            • eva07 Re: wymagania faceta 22.07.02, 18:10
              Nie watpię, że masz rację Kiciu. Jak nie będzie mu robiłA laski w bibliotece na
              uczelni, to ją rzuci. Czy ty nie zadajesz sobie sprawy jakie to śmieszne co
              napisałaś? Bo: po pierwsze jesli ma odrobinę mózgu i całkiem mu go sperma nie
              zamuliła to to jakas brednia. A po drugie jak mu zamuliła, to niech rzuci. A to
              ci wielka szkoda by była...
              Ta dziewczyna jest panienką, ktora ma przed soba całe zycie takze seksualne. Ma
              z niego czerpac przyjemność, rozkosz. Nie ma natomiast wychodować się na
              luksusową darmową prostytutke, która co prawda traktuje seks jak rzemiosło, ale
              wzdycha kiedy trzeba i robi co jej każą lubi czy nie. Ale przynajmniej
              prostytutka cos z tego ma. W monecie. a ona kupije sobie odrobine akceptacji
              swojego chłopaka. Smutne. Jak się chce uslug seksualnych, a nie związku czy
              nawet dobrowolnej przygody z kobietą, to sie zarabia pieniązki i się je wydaje
              w burdelu zwanym dziś agencją towarzyską.Nie oceniam. POdkreslam róznicę.
    • ala313 Re: wymagania faceta 22.06.02, 15:49
      Dziewczyno to nie jest facet to jest dzieciak, jeżeli gość każe coś takiego
      robić kobiecie w miejscu publicznym jest kompletnie niedojrzałym człowiekiem,
      przecież związek dwojga ludzi polega między innymi na wzajemnym szanowaniu się,
      a nie robieniu z siebie błazna w miejscu publicznym. Jak się ma 20 lat to już
      człowiek powinien mieć poukładane w głowie.
      • the_real_kris Re: wymagania faceta 22.06.02, 16:57
        Widać, że panienka jeszcze seksualnie nie rozbudzona... W naszym kraju to
        częsta przypadłość. Fakt - ten koleś może przesadza z częstotliwością ale
        ogólnie rzecz biorąc pomysły ma ciekawe i wielu facetów na pewno chciałoby
        kobiety która wykazywałaby się choć 10% tej kreatywności jaką on przejawia.
        • tassman Re: wymagania faceta 26.06.02, 07:42
          the_real_kris napisał(a):

          > Widać, że panienka jeszcze seksualnie nie rozbudzona... W naszym kraju to
          > częsta przypadłość. Fakt - ten koleś może przesadza z częstotliwością ale
          > ogólnie rzecz biorąc pomysły ma ciekawe i wielu facetów na pewno chciałoby
          > kobiety która wykazywałaby się choć 10% tej kreatywności jaką on przejawia.

          **********************
          Kreatywny Krisie,

          Widzę że dla Ciebie małe walonko w kosciele czy na ruchliwej ulicy w południe to
          bułeczka z masłem. jestem pod wrażeniem. dawno nie spotkałem takiego słomianego
          ogiera...wow!

          tassman:)

          • paulia Re: wymagania faceta 05.07.02, 14:41
            tassman napisa?(a):

            > the_real_kris napisa?(a):
            >
            > > Widac´, z˙e panienka jeszcze seksualnie nie rozbudzona... W naszym kraju to
            > > cze˛sta przypad?os´c´. Fakt - ten koles´ moz˙e przesadza z cze˛stotliwos´cia˛
            ale
            > > ogólnie rzecz biora˛c pomys?y ma ciekawe i wielu facetów na pewno chcia?oby
            >
            > > kobiety która wykazywa?aby sie˛ choc´ 10% tej kreatywnos´ci jaka˛ on
            przejawia
            > .
            >
            > **********************
            > Kreatywny Krisie,
            >
            > Widze˛ z˙e dla Ciebie ma?e walonko w kosciele czy na ruchliwej ulicy w po?udnie
            t
            > o
            > bu?eczka z mas?em. jestem pod wraz˙eniem. dawno nie spotka?em takiego
            s?omianego
            >
            > ogiera...wow!
            >
            > tassman:)
            >


            Tassman,
            Dobrze powiedziane!!
            Lubie Twoje poczucie humoru.
            Czasami jestes upierdliwy, ale oglnie teksty sa niezle
            Pozdrowienia
        • aremo Re: the real kris 05.07.02, 22:03
          Przeczytałam Twoje wypowiedzi w dwóch wątkach.Zauważyłam,że na tym forum
          starasz się mieć monopol na rację.Przyznaję,że w wielu, wielu kwestiach się z
          Tobą zgadzam.Twój gładki styl i pisanie elaboratów powoduje,że argumenty są
          przekonujące(niektóre:-)).Niestety brak u Ciebie szacunku dla współdyskutantów
          (którzy się z Tobą nie zgadzają) i wciąż powtarzasz zarzuty(typu:jesteś
          zacofany, niewyrafinowany, nierozbudzony, niedoświadczony, niedojrzały...)
          Szczególnie irytuje Cię to,że wielu ludzi wiąże seks z uczuciem .Dlaczego to Ci
          przeszkadza? Ty nie musisz.Ostro krytykujesz niechęć do pewnych praktyk
          (napisałeś nawet, że seks grupowy to żaden problem, zastrzegłeś,że jednak z
          przypadkowymi osobami i bez kobiety, na której Ci zależy).Dla mnie seks grupowy
          jest nie do przyjęcia(tym wyznaniem daję Ci okazję do wykazania mojego
          zacofania,niewyrafinowania...)Jeśli tak sądzisz ja nie zaprzeczę,bo nie mam
          ochoty udowadniać(jak niektórzy, na których naskoczyłeś)na forum jaka jestem.I
          licytować się.Piszesz parokrotnie,że mężczyzna w łóżku powinien zrobić WSZYSTKO
          czego chce kobieta i kobieta powinna zrobić WSZYSTKO czego pragnie
          mężczyzna.Ładnie brzmi i wydaje się oczywiste,ale...każdy jednak ma jakieś
          granice.Nie wiem czy znasz film Romana Polańskiego "Gorzkie gody".Wiem to tylko
          film, ale mądry...
          PS. Naprawdę sporo racji w tym co piszesz, ale nie bądz taki napuszony w swoich
          akcjach oświatowych.Trochę luzu:-)
          • kultywator Re: the real kris 05.07.02, 22:32
            aremo napisał(a):


            >.Nie wiem czy znasz film Romana Polańskiego "Gorzkie gody".Wiem to tylko
            >
            > film, ale mądry...

            Jak nie widział to ma okazje zobaczyc dzisiaj o północy na polsacie:)))))
            Moze coś zrozumie;)
          • bbona :) 05.07.02, 23:28
            mam pytanko, ktore jest nieco odmienne.Otoz zyje z facetem od kilku lat mam
            19
            lat on jest o rok starszy.Wspolzyjemy ze soba i wszytko jest w
            porzadku.Czasem
            jednak wydaje mi sie ze moj facet wymaga za duzo.Np. namawia mnie zebysmy
            sie
            kochali np. w uniwerku.Albo zebym poszla z nim do toalety i mu
            obciagnela,albo
            zebym polizala jego penisa w jakims publicznym miejsu np. w bibliotece gdy
            pelno jest ludzi (niby jak on to tlumaczy zaczytanych w lekturach wiec nikt
            nie
            bedzie widzial).No i jeszcze pokazywanie biustu-ma obsesje na punkcie mojego
            bistu,chce zebym mu go ciagle pokazywala: w restauracji, w samochodzie
            podczas
            jazdy, w miejscach gdzie pelno jest ludzi.Nie wiem kto tu jest dziwny czy ja
            czy on.Dla mnie nie jest to straszne , do momentu kiedy staje sie to
            codziennoscia,rzecza przecietna dla niego lizanie jego penisa w miejscach
            publicznych.Kiedy ja sie sprzeciwiam on mowi ze normalne babki sprawiaja
            przyjemnosc swoim facetom,a ja mysle tylko o sobie... mnie zaczyna to meczyc
            bo wymagania jego sa coraz wieksze .Co mam zrobic?


            ---Rady , których wcześniej Ci udzielono są dobre. Wszystkie, nawet gdy
            sprzeczne. Bo w końcu nie wiemy na pewno, kim właściwie jest Twój facet. Młody
            wiek może wiele tłumaczyć, ale ... Ja w tym widzę pewne problemy z osobowością.
            Dokładniej wytłumaczy Ci to psycholog. (Szkoda, że Orzeszek ostatnio się nie
            odzywa!) Na razie - mam wrażenie, że Twój facet stopniowo zdobywa dominację nad
            Tobą. Na razie jest jak dziecko ( nie wiem, na ile jest to wykalkulowane, czy
            może tylko intuicyjne) i powoli , argumentami które przedstawiasz, przekonuje
            Cię do przyjęcia za normalne zachowań, które teraz nie są dla Ciebie normalne.
            Wykorzystuje Twoje zaangażowanie do ukształtowania Ciebie w sposób zupełnie
            dowolny. Jaki on będzie ostatecznie, okaże się dopiero wtedy, gdy staniesz się
            bezwolną plasteliną w jego rękach. Dopiero wtedy zacznie bawić si naprawdę. I
            może to być zabawa bardzo niebezpieczna. Głównie dla Ciebie. Bo on, jako
            animator, będzie chroniony tak długo, jak długo się da w ramach gry. Ty nie
            będziesz chroniona, bo reguły gry nie przewidują ochrony marionetki za wszelką
            cenę. Za wszelką cenę chroni się reguł gry. Może ich ofiarą paść sam animator -
            ale to na samym końcu:) Potem już tylko gra ulega unicestwiemiu, czyli
            zakończeniu - to i tak jest sprawą drugorzędną. Najważniejsze są wrażenia w
            czasie gry.
            Wiem, jak to brzmi:) Mam nadzieję, że przesadzam. Ale miałam z czymś takim do
            czynienia ( z czym nie miałam - pomyślisz:) ) Możecie wierzyć, lub nie - ale
            znam takie "coś" z autopsji. Niestety. Salwowałam się ucieczką, co zresztą też
            nie było takie proste:)
          • the_real_kris Re: the real kris 09.07.02, 03:16
            aremo napisał(a):

            > Przeczytałam Twoje wypowiedzi w dwóch wątkach.Zauważyłam,że na tym forum
            > starasz się mieć monopol na rację.


            ------> gratuluję cierpliwość - the_real_kris to niezły skuryczybyk - taki
            ekstrakt z moich najbardziej ekstremistycznych cech i jeszcze w dodatku
            bezczelny prowokator. Co do racji - no cóż - jak się odzywam to zazwyczaj
            uważam, że mam rację - jak ktoś mnie przekona, że nie to albo przyznaję tą rację
            jemu albo się przestaję odzywać - jednak akurat to forum dotyczy takiej sprawy w
            której nie ma jednej prawdy... Ja bronię swojej.


            Przyznaję,że w wielu, wielu kwestiach się z
            > Tobą zgadzam.Twój gładki styl i pisanie elaboratów powoduje,że argumenty są
            > przekonujące(niektóre:-)).


            ----> nie da się ukryć - miło mi.


            Niestety brak u Ciebie szacunku dla współdyskutantów
            > (którzy się z Tobą nie zgadzają) i wciąż powtarzasz zarzuty(typu:jesteś
            > zacofany, niewyrafinowany, nierozbudzony, niedoświadczony, niedojrzały...)



            -----> to najgorsza cecha tego skurczybyka the_real_krisa - próbuję nad nim
            zapanować ale się gnojek wymyka czasami - szczególnie jak dyskutuje z
            gówniarzami - nie zawsze potrafi być ponad dyskutantów...


            > Szczególnie irytuje Cię to,że wielu ludzi wiąże seks z uczuciem .Dlaczego to Ci
            >
            > przeszkadza? Ty nie musisz.


            -----> taaak? to dla mnie nowość. Ja seks tylko z uczuciami. :-) Co w tym złego?
            Irytuje mnie tylko to zaślepienie uczuć na jedną osobę - szczególnie dziewczyny
            są nudne z tymi swoimi chłopakami - 'mój miś jest taki wspaniały, najlepszy na
            świecie...' - porzygać się można - co miś występował na olimpiadzie seksualnej,
            że jest najlepszy na świecie? Cała wspaniałość misia zasadza się na tym, że
            dostrzegł w odpowiednim momencie potrzebujące dziewczę i odpowiednio je
            zbajerował... Też mi wspaniałość.


            Ostro krytykujesz niechęć do pewnych praktyk
            > (napisałeś nawet, że seks grupowy to żaden problem, zastrzegłeś,że jednak z
            > przypadkowymi osobami i bez kobiety, na której Ci zależy).Dla mnie seks grupowy
            >
            > jest nie do przyjęcia(tym wyznaniem daję Ci okazję do wykazania mojego
            > zacofania,niewyrafinowania...)


            -----> no i dobrze - ja nie chrześcijanin - na siłę cię chrzcił nie będę - nie
            podoba ci się to OK - grunt, żeby inni mogli to robić bez ostracyzmu.


            Jeśli tak sądzisz ja nie zaprzeczę,bo nie mam
            > ochoty udowadniać(jak niektórzy, na których naskoczyłeś)na forum jaka jestem.I
            > licytować się.Piszesz parokrotnie,że mężczyzna w łóżku powinien zrobić WSZYSTKO
            >
            > czego chce kobieta i kobieta powinna zrobić WSZYSTKO czego pragnie
            > mężczyzna.Ładnie brzmi i wydaje się oczywiste,ale...każdy jednak ma jakieś
            > granice.


            -----------> oczywiście - chodzi jednak o to by te granice były bardzo szerokie -
            raczej takie rosyjskie niż luxemburskie, OK?


            Nie wiem czy znasz film Romana Polańskiego "Gorzkie gody".Wiem to tylko
            >
            > film, ale mądry...


            ----> znam, ale tak dawno go oglądałem, że prawie nie pamiętam - wydawało mi
            się, że było tam dużo przesady (z obu stron)



            > PS. Naprawdę sporo racji w tym co piszesz, ale nie bądz taki napuszony w swoich
            >
            > akcjach oświatowych.Trochę luzu:-)

            ------> the_real_kris to prowokator i nie może wyluzować - on ma prowadzić akcje
            oświatowe :-) i zwracać na siebie uwagę. Spełnia swoje zadanie nawet wówczas gdy
            budzi kontrowersje i niechęć - chociażby przez to, że pokazuje iż są w tym kraju
            tacy ludzie, którzy mają do seksu stosunek inny niż większość (jednym uświadamia
            iż idą zmiany i trzeba być bardziej tolerancyjnym, innym uświadamia iż nie są
            sami i jest wiele osób takich jak oni).


            Pozdrawaim i życzę miłej lektury.


            • aremo Re: the real kris 09.07.02, 14:07
              the_real_kris napisał:

              >
              > ------> gratuluję cierpliwość - the_real_kris to niezły skuryczybyk -

              > -----> to najgorsza cecha tego skurczybyka the_real_krisa - próbuję nad nim
              > zapanować ale się gnojek wymyka czasami - szczególnie jak dyskutuje z
              > gówniarzami - nie zawsze potrafi być ponad dyskutantów...

              ***Ciekawe, ten the_ real_ kris to może faktycznie osoba, która na użytek tego
              forum tworzy swój wizerunek, a w świecie rzeczywistym Pan... jest zupełnie
              inny.Zastanawiające jest bowiem użycie przez Ciebie formy 3 osoby:))))
              >
              >
              > > Szczególnie irytuje Cię to,że wielu ludzi wiąże seks z uczuciem .Dlaczego
              > to Ci
              > >
              > > przeszkadza? Ty nie musisz.
              >
              >
              > -----> taaak? to dla mnie nowość. Ja seks tylko z uczuciami. :-) Co w tym zł
              > ego?
              > Irytuje mnie tylko to zaślepienie uczuć na jedną osobę - szczególnie dziewczyny
              >
              > są nudne z tymi swoimi chłopakami - >

              > podoba ci się to OK - grunt, żeby inni mogli to robić bez ostracyzmu.

              ***No właśnie.Doszliśmy do istoty tego, co pisałam Ci w poście.Ty oceniasz,
              krytykujesz innych(piszesz: niewyrafinowany ,zacofany...).Stosujesz taki właśnie
              ostracyzm na forum.Nie zauważyłam by po Twoich wyznaniach ktoś potępił Cię za
              takie praktyki. To ty osądzasz, real kris.Tobie wolno?;)
              > -----------> oczywiście - chodzi jednak o to by te granice były bardzo szero
              > kie -
              > raczej takie rosyjskie niż luxemburskie, OK?

              ***To sprawa indywidualna między ludzmi.Oni sami będą ustalać sobie te granice w
              łóżku,a nie real kris.OK?
              >
              >
              > ------> the_real_kris to prowokator i nie może wyluzować - on ma prowadzić a
              > kcje
              > oświatowe :-) i zwracać na siebie uwagę. Spełnia swoje zadanie nawet wówczas gd
              > y
              > budzi kontrowersje i niechęć - chociażby przez to, że pokazuje iż są w tym kraj
              > u
              > tacy ludzie, którzy mają do seksu stosunek inny niż większość (jednym uświadami
              > a
              > iż idą zmiany i trzeba być bardziej tolerancyjnym, innym uświadamia iż nie są
              > sami i jest wiele osób takich jak oni).
              ***Właśnie real kris,trzeba być bardziej tolerancyjnym.I może czasem zażartować,
              bo pobobno to lepiej służy nauce niż sztywne wykłady:))Pozdrawiam.






        • eva07 Re: wymagania faceta 09.07.02, 03:39
          Kris, ona ma 19 lat a facet 20. jak do 24 roku zycia wypróbuje już wszystko, to
          potem bedzie musiał zostac mnichem. A ta twoja uwaga to by miała racje bytu,
          gdyby oni mieli np. 10 albo chocby 6 lat więcej.
          Niedługo to juz nastolatki ze szkoły średniej beda zapytywać,czy mają koniecznie
          wiązać swoich partnerów podczas stosunku i czy jednak nie są sa zacofane, gdy
          nie przychodzi im do glowy by przywiązywac ich do łózka...bo podobno inne
          dziewczyny to robią...
    • eva07 Re: wymagania faceta 09.07.02, 03:34
      No tak, co za duzo to niezdrowo. Chyba zaszliście ciut za daleko. A czym wy się
      kotki miłe będziecie zabawiać, jakbyście przez przypadek zostali razem, za 8 - 10
      lat? Chyba to trochę za wczesnie na taki nadmiar urozmaiceń i podniet w czasie,
      gdy ludzi podnieca jeszcze to, że sa młodzi zakochani, że w ogóle sa ze soba
      fizycznie. A gdzie, spacery za ręke przy księzycu, tulenie się i to wszystko, o
      co potem bedzie trudno? To prawda niektóre z pomysłów twojego faceta wydaja mi
      sie interesujące (choć bez przesady z czestotliwoscią ich stosowania) ale ja mam
      dwa razy tyle lat co ty. A tak mówiąc szczerze to wydaje mi się, że strasznieś go
      rozpusciła, bo zawsze dostawał to na co miał ochotę.A argument że inne to robią?
      Olać. Pozdrawiam E.
    • carol7 Re: wymagania faceta 10.07.02, 15:31
      co za palant i egoista! Normalną rzecza jest szacunek dla partnera/ki, a nie
      zmuszanie go do czegoś, co nie sprawia mu/jej przyjemnosci. Jesli nie licza sie
      dla niego Twoje uczucia to kopnij go w... i znajdź sobie kogos miłego. Nie daj
      sie! Pozdrawiam
    • jagna_jagna Re: wymagania faceta 20.07.02, 18:33
      Ja w kwesti formalnej. Na forum zdrowie kobiety też prosi o radę osoba o
      niku "malinowa" tyle, że twierdzi, że jest z facetem od roku i seks jest dla
      niej bolesnym przeżyciem. To też ty ? Zmieniłaś może faceta?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka