Dodaj do ulubionych

jestem Biseksualna?

IP: 212.244.24.* 24.10.01, 15:34
Chciałam spytać Pana Doktorze a także wszystkich forumowiczów o taką rzecz:
jestem normalną kobietą pod trzydziestkę, mam faceta z którym żyję od kilku
lat, pożycie układa nam sie dobrze a właściwie jest coraz lepiej. Czasami mówie
o sobie że jestem jak wino im starsza tym lepsza. Faktem jest, miałam z własną
seksualnościa olbrzymie problemy. Nie czułam swojego ciała tak bym powiedziała.
Być moze było to spowodowane tym, ze nigdy w dzieciństwie nie onanizowałam sie.
Ja po prostu nie znałam swojego ciała.
Jak już pisałam z wiekiem staję sie coraz bardziej świadoma siebie i swojej
seksualności, zaczynam rozumieć co stanowiło o tym,ze byłam nierozbudzona
seksualnie (dodam, ze partner zawsze był i jest bardzo wyrozumiały, kochamy sie
bardzo).
Od jakiegoś czasu (w zasadzie od dosyć dawna) sprawia mi przyjemność
fantazjowanie na temat seksu z inną kobietą. Nie mam jakichś ciągot do kobiet
po prostu czasami jak sie onanizuję albo tez jak sie kocham (a właściwie
wcześniej tak było) z moim facetem aby sie podniecić używam mojej wyobraźni a w
niej bardzo czesto pojawiają sie takie fantazje. Co one mogą oznaczać? Jestem
biseksualna? Chociaż ja naprawde poza tymi fantazjami nie mam pociagu do
kobiet.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Max IP: 158.66.108.* 24.10.01, 15:43
    Cześć pola,

    ja jestem monoseksualny i fantazji żadnych nie mam i nie chcę mieć.
    Proponuję ci amputację albo głowy, albo .........wtedy będziesz mono.
    Może cierpisz na rozdwojenie jaźni. Czy ty wiesz, co chcesz?

    Halo, Max
  • lucki73 24.10.01, 15:46
    Max, bez komentarza pozostawie Twoja wypowiedz.------ Pozdrawiam
  • Gość: Mar IP: 213.25.197.* 24.10.01, 15:53
    nie tylko monoseksualny, ale i monotematyczny. Bez przerwy tylko, że z kobietą
    (żoną - tylko), pod pierzyną i przy zgaszonym świetle. Już wszyscy wiedzą, że
    tak lubisz i nikt cie nie będzie namawiał, żebyś to zmienił. Bo to TEŻ jest
    normalne. Ale nie jest już normalne to wracanie do tematu seksu. Co cię tak tu
    ciągnie, skoro lubisz tylko z żoną i po ciemku. Ja to co innego - gej, w
    dodatku utrzymujący stosunki z wiloma partnerami, uprawiający z upodobanie seks
    oralny - jestem erotomanem i lubię "to" robić. Ale ty? Idź ty na forum Radia
    Maryja, a nie tutaj, gdzie pełno jest Żydów, masonów i pedałów.
  • Gość: Max IP: 158.66.108.* 25.10.01, 08:55
    Halo Mar,

    nic na to nie poradzę, że jestem normalny. A jak wszyscy wiedzą, normalność
    jest nudna. Nie mam nic przeciwko ludziom chorym, ale chorby nazywam po imieniu.
    I musisz, czy chcesz, czy nie, do tego się przyzwyczaić. Homoseksualizm jest
    chorobą, w tym psychiczną.

    Halo,Max
  • andrzej.depko 25.10.01, 20:00
    Gość portalu: Max napisał(a):

    Halo Mar,
    Nie mam nic przeciwko ludziom chorym, ale chorby nazywam po imieniu. I musisz,
    czy chcesz, czy nie, do tego się przyzwyczaić. Homoseksualizm jest
    chorobą, w tym psychiczną.

    Drogi Maxie, w związku z prezentowanymi przez Ciebie na Forum opiniami, iż Twój
    światopogląd ukształtowany jest przez prawdy obiektywne : " Moja szkoła to szkoła
    obiektywna, materialna " ( czytaj jest prawdziwy ), uprzejmie Cię proszę, abyś
    podał mi światowe bądź krajowe piśmiennictwo w której homoseksualizm zaliczany
    jest do chorób w ogóle, w psychicznych w szczególności. Podejrzewam się, iż z
    powodu nadmiaru obowiazków opuściłem dość istotne publikacje ze wspomnianego
    zakresu. Mam nadzieję, iż pomnięte przeze mnie piśmiennictwo pozwoli mi
    skorygować moje błędne jak mniemam ( nieobiektywne )dotychczasowe poglądy na
    istotę homoseksualizmu. Mam nadzieję, że nie pozostaniesz obojętny na moją prośbę
    i lista najnowszej literatury naukowej z tego zakresu zostanie przez Ciebie
    przedstawiona. Pozdrawiam.

  • lucki73 26.10.01, 09:01
    Strzelam w ciemno i typuje nr 23/00 Dzwonka Częstochowskiego oraz nr 12/99
    Głosu Niepokalanowa.------ Pozdrawiam :-))))))))
  • Gość: Max IP: 158.66.108.* 26.10.01, 12:31
    Kochany Panie Doktorze,

    jeżeli poczuł się Pan dotknięty moimi wypowiedziami w wątku "granice
    normalności" i o "potteromaniakach" (polemizowałem również z Boną), to bardzo
    Pana przepraszam. To prawda, że akceptuję jedynie "szkołę obiektywną". Nie
    będę wyjaśniał szczegółów. Mniemam, że Pan Doktor rozumie istotę problemu. (Do
    literatury powrócę później).

    Problem, jaki rysuje się słuchając różnych wypowiedzi na tym forum, był kiedyś
    już "ćwiczony" m.in. w ekonomii (też nauka związana z działalnością człowieka).
    Były dwie szkoły: Keynsa i klasyczna. Teorie Keynsa zasadzały się na
    analogicznym myśleniu, jakie reprezentuje tu większość forumowiczów
    (subiektywne widzi-mi-się, upraszczam dla lepszego zrozumienia). Nie było to od
    razu oczywiste w tejże ekonomii. Powojenne gospodarki Europy Zachodniej
    zapłaciły za te bajanie/marzycielstwo ogromną cenę: nie do opanowania inflacja
    i chroniczny deficyt budżetowy (oczywiście naukowo stwierdzone). Skracając, by
    nie nudzić: dziś stosuje się ekonomię klasyczną, a Keynsa odżegnuje się
    od "czci i wiary". (Proszę nie mylić mojego myślenia z jakąkolwiek religią - to
    do luciego!).

    Jak Pan Doktor zapewne zauważył, zgodni jesteśmy co do seksuologii pozytywnej,
    różnimy się co do normatywnej (przynajmniej z tego, co czytałem w niektórych
    Pańskich wypowiedziach). Nie będę powtarzał. By seksuologia była obiektywna,
    dwie te gałęzie muszą być z konieczności obiektywne. W innym przypadku mamy
    fruwanie w obłokach, czyli w końcu bolesny upadek. To że podstawa obiektywna
    nie może leżeć w subiekcie/ podmiocie, nie muszę chyba wyjaśniać. Jest Pan
    przecież naukowcem. By być szczerym: współczesne nauki o człowieku negują na
    samym starcie, nie wiem z jakich powodów, możliwość dokonywania obiektywnych
    sądów normatywnych, tak jest również w seksuologii. To, co tu czytam, mnie
    wcale nie dziwi. Jeżeli natomiast możliwe jest zobiektywizowanie sądów
    normatywnych, to mamy tylko jedno wyjście: jest nim natura, a nie ten czy inny
    facio czy facia lub grupa faciów z ich pobożnymi życzeniami. Nadto ludzie
    religijnii odwołują się np. do istot wyższych itp. (to do luciego): ciągle
    wyjeżdż mi z jakimś RM, Częstochową itd.

    Różni nas chyba też pojmowanie istoty natury. Tylko ona może być gwarantem
    niebłądzenia w obiektywnym, a nie subiektywnym sansie. Wyjaśnię to obrazowo:
    odbyt jest przeznaczony do wydalania kału, a nie do wciskania weń penisa.
    Jeżeli tak nie jest, to proszę to uzasadnić, ale nie argumentami typu "mnie/nam-
    się-tak-podoba" i nic ci do tego. To już wyjaśniliśmy wcześniej. Te same uwagi
    mam m.in. co do hamowania naturalnej u kobiet owulacji itd. Włosy się jeżą, gdy
    się czyta, co ludzie wyrabiają z własnym ciałem.

    Problemy z obiektywną normatywną oceną zaczynają się wtedy, gdy napotykam
    na "choroby" natury (chyba nik nie wątpi, że mamy gruźlicę, cholerę, dżumę
    itd.). Można ponadto łatwo pomylić, przy bardziej subtelnych schorzeniach, to
    co normalne z tym, co anormalne. Konieczne są zatem badania naukowe. (Nie
    jestam aż takim fundamentalistą - to do luciego). Jeżeli homoseksualiść ze sobą
    współżyją, jest to obiektywnie nienormalne. Ponieważ ich związek subiektywny
    nie wykracza poza to stadium, tj. nie może się zmaterializować, np. w postaci
    dzieci jak u heteroseksualnych. Norma materialna decyduje o normalności, a nie
    widzi-mi-się kogokolwiek.

    Co do literatury: mając powyższe na uwadze, mogę spokojnie zakwestionować
    również niejedną tzw. "literaturę naukową", która poza stadium pozytywnym nic
    wspólnego z nauką jako taką już nie ma. Jestem i tak bardzo liberalny co do
    nazywania czegoś naukowy bądż nie. Jeżeli Pan Doktor chciałby się zapoznać z
    tezami np. szkoły pozytywistycznej, sugeruję autorów "Koła Wiedeńskiego".
    Szkoła ta nie uznaje np. indukcji i dedukcji jako obiektywnego narzędzia
    naukowego. Uważa je za uprawianie metafizyki. A przecież narzędzia te są
    nagminnie stosowane w matematyce, fizyce i pewnie seksuologii. Pragnę
    przypomnieć, iż szkoła ta jest całkowicie w modzie w tzw. świecie zachodnim
    (Europa Zach., USA itd.).

    Z szcunkiem
    Max











  • Gość: Maur IP: *.chello.pl 26.10.01, 15:59
    Jestem troche zaskoczony, to bardzo dobry post. Ale przejdzmy do sedna sprawy.
    Rozumowanie calkowicie poprawne, ale jedno zalozenie chcialbym zakwestionowac:

    Gość portalu: Max napisał(a):
    > Jak Pan Doktor zapewne zauważył, zgodni jesteśmy co do seksuologii pozytywnej,
    > różnimy się co do normatywnej (przynajmniej z tego, co czytałem w niektórych
    > Pańskich wypowiedziach). Nie będę powtarzał. By seksuologia była obiektywna,
    > dwie te gałęzie muszą być z konieczności obiektywne. W innym przypadku mamy
    > fruwanie w obłokach, czyli w końcu bolesny upadek. To że podstawa obiektywna
    > nie może leżeć w subiekcie/ podmiocie, nie muszę chyba wyjaśniać. Jest Pan
    > przecież naukowcem. By być szczerym: współczesne nauki o człowieku negują na
    > samym starcie, nie wiem z jakich powodów, możliwość dokonywania obiektywnych
    > sądów normatywnych, tak jest również w seksuologii. To, co tu czytam, mnie
    > wcale nie dziwi. Jeżeli natomiast możliwe jest zobiektywizowanie sądów
    > normatywnych, to mamy tylko jedno wyjście: jest nim natura, a nie ten czy inny
    > facio czy facia lub grupa faciów z ich pobożnymi życzeniami. Nadto ludzie
    > religijnii odwołują się np. do istot wyższych itp. (to do luciego): ciągle
    > wyjeżdż mi z jakimś RM, Częstochową itd.

    Problem polega na tym, ze fakt, ze nauka wyklucza dokonywanie obiektywnych sadow
    normatywnych, nie nalezy do samej nauki (tu:seksuologi), ale do metodologii. Zas
    samymi sadami normatywnymi zajmuje sie glownie etyka i pokrewne. To prawda,
    zarowno seksuologia jak i ekonomia maja dzial "normatywny", ale jest on oparty na
    definicjach, a przy odpowiedniej definicji mozna uznac za wlasciwe wszystko.

    No i postulat oparcia obiektywnosci na naturze nic wspolnego z obiektywnoscia nie
    ma, jest to pomysl wybitnie subiektywny-choc moze najbardziej powszechny.
  • Gość: Max IP: 158.66.108.* 29.10.01, 11:31

    "No i postulat oparcia obiektywnosci na naturze nic wspolnego z obiektywnoscia
    nie ma, jest to pomysl wybitnie subiektywny-choc moze najbardziej powszechny."

    Halo Maur,
    dziękuję za włączenie się do tematu.

    Przyjmując twoje stanowisko, należy wyciągnąć wniosek, że wrtości nie podlegają
    obiektywizacji lub w inny sposób (może źle cię zrozumiałem).
    Jeśli coś istnieje, jest dobre. Z samym takim istnieniem wiąże się już
    nieodłącznie wartość. Jest ona nieodłączna od istnienia rzeczy itd. Natomiast
    istnienie to namacalna/ materialna natura niosąca ze sobą świat wartości. Zatem
    ona stanowi obiektywnie o tych wartościach. Problem to umiejętność czytania tej
    natury.

    Jeśli zasadą dobra etycznego nie jest obiektywnie naturalny porządek, tj.
    jeżeli odniesienie do natury jest subiektywne (może są lepsze odniesienia), to
    proszę o podanie podstawy obiektywnej? (Jeśli rzeczywistość jest spójna, to
    wszystkie je obszary powinny posiadać obiektywne prawa).

    Zatem nie mogę przyjąć twojego stanowiska, mogę się mylić i proszę o ew.
    wyjaśnienie.

    Halo,Max



  • Gość: zorba IP: *.eplex.pl 26.10.01, 17:31

    to sie kobieta dowiedziała, czy jest biseksulana ??
    zrozumiałas cos z tego, jesli nie , to powiem, ze z tego wynika, ze jestes nie
    jestes biseksualistka, tylko masz problem natury psychologicznej, ktory przejawia
    sie w tym, ze uwazasz kobiety za bardziej seksowne i podniecajace. Byc moze ma to
    zwiazek z wczesniejszym nieznaniem/nieakceptowaniem swojej seksualnosci.



    Gość portalu: Max napisał(a):

    > Kochany Panie Doktorze,
    >
    > jeżeli poczuł się Pan dotknięty moimi wypowiedziami w wątku "granice
    > normalności" i o "potteromaniakach" (polemizowałem również z Boną), to bardzo
    > Pana przepraszam. To prawda, że akceptuję jedynie "szkołę obiektywną". Nie
    > będę wyjaśniał szczegółów. Mniemam, że Pan Doktor rozumie istotę problemu. (Do
    > literatury powrócę później).
    >
    > Problem, jaki rysuje się słuchając różnych wypowiedzi na tym forum, był kiedyś
    > już "ćwiczony" m.in. w ekonomii (też nauka związana z działalnością człowieka).
    >
    > Były dwie szkoły: Keynsa i klasyczna. Teorie Keynsa zasadzały się na
    > analogicznym myśleniu, jakie reprezentuje tu większość forumowiczów
    > (subiektywne widzi-mi-się, upraszczam dla lepszego zrozumienia). Nie było to od
    >
    > razu oczywiste w tejże ekonomii. Powojenne gospodarki Europy Zachodniej
    > zapłaciły za te bajanie/marzycielstwo ogromną cenę: nie do opanowania inflacja
    > i chroniczny deficyt budżetowy (oczywiście naukowo stwierdzone). Skracając, by
    > nie nudzić: dziś stosuje się ekonomię klasyczną, a Keynsa odżegnuje się
    > od "czci i wiary". (Proszę nie mylić mojego myślenia z jakąkolwiek religią - to
    >
    > do luciego!).
    >
    > Jak Pan Doktor zapewne zauważył, zgodni jesteśmy co do seksuologii pozytywnej,
    > różnimy się co do normatywnej (przynajmniej z tego, co czytałem w niektórych
    > Pańskich wypowiedziach). Nie będę powtarzał. By seksuologia była obiektywna,
    > dwie te gałęzie muszą być z konieczności obiektywne. W innym przypadku mamy
    > fruwanie w obłokach, czyli w końcu bolesny upadek. To że podstawa obiektywna
    > nie może leżeć w subiekcie/ podmiocie, nie muszę chyba wyjaśniać. Jest Pan
    > przecież naukowcem. By być szczerym: współczesne nauki o człowieku negują na
    > samym starcie, nie wiem z jakich powodów, możliwość dokonywania obiektywnych
    > sądów normatywnych, tak jest również w seksuologii. To, co tu czytam, mnie
    > wcale nie dziwi. Jeżeli natomiast możliwe jest zobiektywizowanie sądów
    > normatywnych, to mamy tylko jedno wyjście: jest nim natura, a nie ten czy inny
    > facio czy facia lub grupa faciów z ich pobożnymi życzeniami. Nadto ludzie
    > religijnii odwołują się np. do istot wyższych itp. (to do luciego): ciągle
    > wyjeżdż mi z jakimś RM, Częstochową itd.
    >
    > Różni nas chyba też pojmowanie istoty natury. Tylko ona może być gwarantem
    > niebłądzenia w obiektywnym, a nie subiektywnym sansie. Wyjaśnię to obrazowo:
    > odbyt jest przeznaczony do wydalania kału, a nie do wciskania weń penisa.
    > Jeżeli tak nie jest, to proszę to uzasadnić, ale nie argumentami typu "mnie/nam
    > -
    > się-tak-podoba" i nic ci do tego. To już wyjaśniliśmy wcześniej. Te same uwagi
    > mam m.in. co do hamowania naturalnej u kobiet owulacji itd. Włosy się jeżą, gdy
    >
    > się czyta, co ludzie wyrabiają z własnym ciałem.
    >
    > Problemy z obiektywną normatywną oceną zaczynają się wtedy, gdy napotykam
    > na "choroby" natury (chyba nik nie wątpi, że mamy gruźlicę, cholerę, dżumę
    > itd.). Można ponadto łatwo pomylić, przy bardziej subtelnych schorzeniach, to
    > co normalne z tym, co anormalne. Konieczne są zatem badania naukowe. (Nie
    > jestam aż takim fundamentalistą - to do luciego). Jeżeli homoseksualiść ze sobą
    >
    > współżyją, jest to obiektywnie nienormalne. Ponieważ ich związek subiektywny
    > nie wykracza poza to stadium, tj. nie może się zmaterializować, np. w postaci
    > dzieci jak u heteroseksualnych. Norma materialna decyduje o normalności, a nie
    > widzi-mi-się kogokolwiek.
    >
    > Co do literatury: mając powyższe na uwadze, mogę spokojnie zakwestionować
    > również niejedną tzw. "literaturę naukową", która poza stadium pozytywnym nic
    > wspólnego z nauką jako taką już nie ma. Jestem i tak bardzo liberalny co do
    > nazywania czegoś naukowy bądż nie. Jeżeli Pan Doktor chciałby się zapoznać z
    > tezami np. szkoły pozytywistycznej, sugeruję autorów "Koła Wiedeńskiego".
    > Szkoła ta nie uznaje np. indukcji i dedukcji jako obiektywnego narzędzia
    > naukowego. Uważa je za uprawianie metafizyki. A przecież narzędzia te są
    > nagminnie stosowane w matematyce, fizyce i pewnie seksuologii. Pragnę
    > przypomnieć, iż szkoła ta jest całkowicie w modzie w tzw. świecie zachodnim
    > (Europa Zach., USA itd.).
    >
    > Z szcunkiem
    > Max
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >
    >

  • fnoll 27.10.01, 01:23
    o w morde - ślicznie składasz słowa! takie jakby origami ci wychodzi :-)))))

    moje ukłony

    pozwól, że dostarcze ci nieco inspiracji do kolejnych werbalizacji:


    Gość portalu: Max napisał(a):

    > Różni nas chyba też pojmowanie istoty natury. Tylko ona może być gwarantem
    > niebłądzenia w obiektywnym, a nie subiektywnym sansie. Wyjaśnię to obrazowo:
    > odbyt jest przeznaczony do wydalania kału, a nie do wciskania weń penisa.
    > Jeżeli tak nie jest, to proszę to uzasadnić...

    przyjmijmy, że natura jest gwarantem obiektywności, trzymając się tego założenia
    (he, he, he) proszę (he) abyś mi objaśnił naturalne przeznaczenie (he):

    - języka
    - ust
    - palców
    - marchewki
    - płatków uszu
    - stóp
    - rzęs
    - włosów (na głowie)

    bo coś mi się wydaje, że wykorzystywanie tych elementów w celu wywołania
    podniecenia seksualnego, a nawet osiągnięcia satysfakcji seksualnej jest, z
    obiektywnego podpartego naturą punktu widzenia, zboczone

    i idąc dalej dochodzi się do przerażających wniosków:

    ludzkość ze swą kulturą i zwyczajami jest wbrew naturze, a zatem jest z gruntu
    zboczona, gdyż ma niezdrową tendencję do wynajdywania nienaturalnych zastosowań
    różnych elementów natury

    człowiek jest istotą twórczą - twórczość jest zboczona

    max, spójrz w lustro i powiedz sobie: "zboczony jestem"

    tak jak my wszyscy

    i to jest piękne!

    pzdr!

    fnoll
  • Gość: Max IP: 158.66.108.* 29.10.01, 13:38
    Halo fnoll,

    widzę, że mnie znowu nie zrozumiałeś. Przeto wyjaśnię ci bardzo, bardzo
    łopatologicznie, byś zajarzył.

    1. a) podstawowa funkcja ust - pobieranie pokarmów, np. picie wody.
    b) dodatkowa funkcja ust - np. dotykanie kobiecych piersi.
    2. a) podstawowa funkcja penisa - penertacja pochwy.
    b) dodatkowa funkcja penisa - np. dotykanie łechtaczki.
    3. a) niewłaściwa funkcja nosa - picie wody. Tę funkcję podstawową spełniają
    usta. (Sprzeczność)
    b) niewłaściwa funkcja odbytu - penetracja przez penisa. Tę funkcję
    podstawową spełnia pochwa. (Sprzeczność)

    Miłej zabawy i dalszego rozmyślania.

    Halo,Max



  • Gość: fnoll IP: *.ds.uj.edu.pl 01.11.01, 21:48
    czołem max

    widzę, że mnie znowu nie zrozumiałeś. Przeto wyjaśnię ci bardzo, bardzo
    łopatologicznie, byś zajarzył:

    1. a.) niewłaściwa funkcja palców - penetracja pochwy. Tę funkcję podstawową spełnia penis.
    (Sprzeczność)
    b.) niewłaściwa funkcja języka - penetracja pochwy. Tę funkcję podstawową spełnia penis.
    (Sprzeczność).
    c.) niewłaściwa funkcja dildo - penetracja pochwy. jak wyżej (Sprzeczność.)

    2. a.) niewłaściwa funkcja penisa - ocieranie się o piersi w celu obopólnego orgazmu. Podstawowym
    miejscem ejakulacji jest pochwa, a podstawowymi narządami do pobudzania piersi są usta i dłonie.
    (Sprzeczność.)
    b.) niewłaściwa funkcja penisa - penetracja ust. Podstawową funkcją ust jest pobieranie pokarmu i
    mowa, a miejscem ejakulacji pochwa. (Sprzeczność.)

    3. a.) niewłaściwa funkcja stóp - pieszczenie penisa. Podstawową funkcją stóp jest chodzenie.
    (Sprzeczność.)

    4. a.) niewłaściwa funkcja rzęs - drażnienie łechtaczki. Podstawową funkcją rzęs jest ochranianie oka.
    (Sprzeczność.)

    5. a.) niewłaściwa funkcja golarki - golenie krocza. Podstawową funkcją golarki jest golenie męskiej
    twarzy i ewentualnie kobiecych nóg. (Sprzeczność.)

    6. a.) niewłaściwa funkcja marchewki - penetracja pochwy lub odbytu. Podstawową funkcją marchewki
    jest funkcja spożywcza. (Sprzeczność.)

    7. a.) niewłaściwa funkcja stóp - przyciskanie pedałów w samochodzie. Podstawową funkcją stóp jest
    chodzenie, a funkcje manipulacyjne od paru setek tysięcy lat spełniają u naszego gatunku ręce.
    (Sprzeczność.)

    8. a.) niewłaściwa funkcja skóry - pokrycie tatuażem. Podstawową funkcją skóry jest termoregulacja
    organizmu, a do uprawiania sztuki służą przedmioty zewnętrzne, nieożywione. (Sprzeczność.)

    i tak w nieskończoność...

    jeśli chodzi o seks analny, to ludzie w dowolnej konfiguracji płciowej uprawiają go od tysiącleci - dajmy
    na to tacy starożytni Grecy (w tym Sokrates, Platon, Arystoteles) - ich upodobanie do młodych chłopców
    było częscią relacji mistrz-uczeń

    wiesz, max, pochyl się nad tym i dojrzej - jesteśmy zwierzętami kulturalnymi, a nie naturalnymi - głeboko
    w swej odkrywczej istocie jesteśmy wbrew znacznie wolniej zmieniającej się naturze

    na tle innych gatunków jesteśmy niezwykle zboczeni

    pzdr :) (się wybawiłem nurzając się w tych wynurzeniach)

    fnoll (zboczony - czyli kreatywny)
  • Gość: Startje IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.10.01, 13:56
    Jestes rozbrajajacy. i za to cie lubie...
    bi
  • Gość: petska IP: 195.117.10.* 25.10.01, 10:30
    Max nieprzesadzasz!!!!!!
    Cokolwiek byś myślał nic nieupoważnia cie do obrażania ludzi.
    Jesteś poprostu głupim dupkiem który nienadaje się do rzeczowej dyskusji!!!!
  • Gość: Max IP: 158.66.108.* 25.10.01, 11:10
    Cześć pestko,

    o, przepraszam. Nikogo nie obraziłem. Zostałem sam obrażony. Jeżeli ktoś jest
    chory na gruźlicę, to nie może uważać, że jest wszystko O.K., zarażać innych i
    rżnąć głupa. Nie wszystko jest cacy, gdy jest be! Współczuję homoseksualistą,
    jednak zachowania homoseksualne są obiektywnie wynaturzone. Wiem, że to
    znowu "nudne".

    Halo, Max
  • Gość: ... IP: 100.0.0.* 25.10.01, 11:32
    Gość portalu: Max napisał(a):

    > Cześć pola,
    >
    > ja jestem monoseksualny i fantazji żadnych nie mam i nie chcę mieć.
    > Proponuję ci amputację albo głowy, albo .........wtedy będziesz mono.
    > Może cierpisz na rozdwojenie jaźni. Czy ty wiesz, co chcesz?


    Hej Max-jestes do d...y ze swoimi wypowiedziami, lepiej bys sie zaja dokonczeniem
    wymiatania gnoju ze swojej sypialni , a pozniej wracaj skad przyszedles!!
    >
    > Halo, Max

  • Gość: Max IP: 158.66.108.* 25.10.01, 11:51
    Widzę, że nie lubisz monoseksualnych. Co cię tak drażni? Może to, że nie jest
    tak fajnie, jakbyś chciała. Masz więc problem.

    Halo,Max
  • Gość: Anna IP: *.id.pl 13.11.01, 10:10
    > Cześć pola,
    >
    > ja jestem monoseksualny i fantazji żadnych nie mam i nie chcę mieć.
    > Proponuję ci amputację albo głowy, albo .........wtedy będziesz mono.
    > Może cierpisz na rozdwojenie jaźni. Czy ty wiesz, co chcesz?
    >
    > Halo, Max

    MAX - ale z ciebie kretyn i bez mózgowiec ;)
    HOMOFOB!
  • Gość: pola IP: 212.244.24.* 24.10.01, 15:59
    dzięki za rzeczowe rady!?
  • Gość: Anna2 IP: *.id.pl 13.11.01, 10:15
    Pola-nieprzejmuj sie i nieszufladkuj - kazy z nas jest troche biseksualny, to nie
    grzech, liczy sie człowiek a nie jego płeć kolor skóry wyznanie pochodzenie etc..
    tylko człowiek ;) POzdrawiam i życzę odwagi w byciu sobą ;)

    > dzięki za rzeczowe rady!?

  • lucki73 24.10.01, 16:13
    Gość portalu: pola napisał(a):

    > Chciałam spytać Pana Doktorze a także wszystkich forumowiczów o taką rzecz:
    > jestem normalną kobietą pod trzydziestkę, mam faceta z którym żyję od kilku
    > lat, pożycie układa nam sie dobrze a właściwie jest coraz lepiej. Czasami mówie
    >
    > o sobie że jestem jak wino im starsza tym lepsza. Faktem jest, miałam z własną
    > seksualnościa olbrzymie problemy. Nie czułam swojego ciała tak bym powiedziała.
    >
    > Być moze było to spowodowane tym, ze nigdy w dzieciństwie nie onanizowałam sie.
    >
    > Ja po prostu nie znałam swojego ciała.
    > Jak już pisałam z wiekiem staję sie coraz bardziej świadoma siebie i swojej
    > seksualności, zaczynam rozumieć co stanowiło o tym,ze byłam nierozbudzona
    > seksualnie (dodam, ze partner zawsze był i jest bardzo wyrozumiały, kochamy sie
    >
    > bardzo).
    > Od jakiegoś czasu (w zasadzie od dosyć dawna) sprawia mi przyjemność
    > fantazjowanie na temat seksu z inną kobietą. Nie mam jakichś ciągot do kobiet
    > po prostu czasami jak sie onanizuję albo tez jak sie kocham (a właściwie
    > wcześniej tak było) z moim facetem aby sie podniecić używam mojej wyobraźni a w
    >
    > niej bardzo czesto pojawiają sie takie fantazje. Co one mogą oznaczać? Jestem
    > biseksualna? Chociaż ja naprawde poza tymi fantazjami nie mam pociagu do
    > kobiet.

    Wydaje mi sie Pola, ze ostatnim zdaniem doskonale i trafnie odpowiedzialas obie
    sama na wczesniejsze pytanie.-------- Piszesz bowiem, ze nie masz pociagu do
    kobiet, co swiadczyloby o tym, ze jedynie Twoje fantazje sa wzbogacane
    inklinacjami ku tej samej plci. A to z pewnoscia jeszcze o biseksualizmie nie
    swiadczy, tak samo zreszta ja fantazje kobiet o gwalcie nie swiadcza, ze
    chcialyby one takiego przezycia doswiadczyc.------- Z drugiej strony ponoc kazdy
    z nas nosi w sobie pierwiastek biseksualnosci, ktory albo zostanie uaktywniony,
    albo tez przedrzemie w nas przez cale zycie. Jakze ciekawe sa statystyki
    dotyczace ludzkich zachowan biseksualnych. Jakze duza czesc populacji przyznaje
    sie do tego typu praktyk (o fantazjach nie wspominajac).------- Nawet jesli
    bylabys biseksualna, to nie jest to wcale powod do zadnego smutku ani zalu, a
    wywnioskowalem z tresci Twojego listu (byc moze mylnie), ze stanowi do pewnego
    rodzaju problem dla Ciebie. Zupelnie niepotrzebnie. -------- Pozdrawiam
  • Gość: pola IP: 212.244.24.* 24.10.01, 16:27
    Moze i masz rację jest to dla mnie pewnego rodzaju problem, jeszcze nie jestem
    gotowa aby np. powiedzieć o tym mojemu partnerowi. Jest bardzo tolerancyjnym
    człowiekiem i napewno przyjąłby to zupełnie normalnie ale ja chyba sama
    stwarzam sobie problemy. I chyba wiem skad sie u mnie wzięło to fantazjowanie -
    będąc jeszcze nastolatką starsza ode mnie dziewczyna ściągnęła przy mnie
    biustonosz i miałam okazje podziwiać przez chwilę jej duży biust. Teraz tak
    myśle ze to własnie pozornie niewinne wydarzenie wpłynęło na mnie w taki a nie
    inny sposób. Coraz lepiej sobie radzę sama ze sobą także myślę , ze uda mi sie
    z czasem pozbyć niejako "wstydu" z tego powodu, iż mam takie fantazje (inne też
    bywają nie jestem taka monotemetyczna).
  • Gość: kajka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 17:39
    ja mam 20 lat i mam podobny "problem". Tzn zastanawiam sie czy nie jestem bi.
    Jak sie onanizuje tez czesto sie podniecam wyobrazeniami kobiet i fantazjami na
    ich temat, jednak nigdy mnie nic z zadna kobieta nie laczylo i nigdy nie czulam
    do zadnej pociagu w rzeczywistosci.
    Bylabym wdzieczna gdyby pan seksuolog pomogl mi jakos zdiagnozowac?, ocenic moj
    problem.
    Pola : ale wydaje mi sie, ze wszystko z nami ok, i ze to w miare normalne. tak
    gdzies czytalam ;]
  • Gość: orzeszek IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 24.10.01, 23:33
    Pewnie, ze jest z Wami wszystko ok, czy jestescie bi czy nie. Ja jestem i mam
    wrazenie, ze jedna jaskolka wiosny nie czyni. To, ze macie fantazje nie
    swiadczy o Waszej orientacji. Co innego pociag i satysfakcjonujacy lesbijski
    kontakt. Mozna orientacje sprawdzic u seksuologa (testy, rozmowa), mozna i u
    psychologa. Nie radze zatem probowac "w kontakcie", a w zaciszu gabinetu.
    Jakkolwiek jest jest ok:))))))))
  • Gość: aneta IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.10.01, 14:13
    ORzeszku, czy moglabys przyblizyc nieco temat
    sprawdzania orientacji?
    Mam w bliskim otoczeniu osobe, ktora chyba takiego
    testu potrzebuje.
  • Gość: orzeszek IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 21:06
    Niestety nie moge Ci pomoc, to nie moj konik, ja zajmuje sie czyms innym. Poza
    tym dostep, znajomosc i przwo korzystania z testow maja profesjonalisci, wobec
    tego nawet gdybym podala Ci nazwe testu (ajej nie znam poprostu) i tak - jesli
    nie jestes psychologiem - nic by Ci to nie dalo. Radze jak wyzej skontaktowac
    sie z seksuologiem albo psychologiem. Przepraszam za zwloke w odpowiedzi, ale
    jestem teraz strasznie zajeta i zadko wchodze na forum:)))
  • Gość: pestka IP: 195.117.10.* 25.10.01, 10:28
    Dziewczę drogie.
    Wszystko z tobą okay!
    Ja też kiedyś myślałam podobnie jak ty bo też miewałam takie fantazje i nawet
    chciałam spróbować z dziewczyną żeby być pewną ale wcale nie musiałam bo z
    czasem mi przeszło i fantazje gdzieś odleciały podejrzewam że to jakaś złośliwa
    gra hormonów .
    pozrawiam
    pestka
  • Gość: Helena IP: *.waw.cdp.pl 25.10.01, 10:33
    Dla mnie to co czuje Pola jest absolutnie normale. Kobiety ze swej natury maja
    sklonnosci to innych kobiet pozostajac w szczesliwym zwiazku z mezczyzna. Tak
    jest u mnie i wielu moich przyjaciolek. Poprostu zdarzaja sie mi mini przygody
    z innymi kobietami i moj facet akceptuje to bez zastrzezen.
    Nic sie nie martw,
    buziaki
  • Gość: Max IP: 158.66.108.* 25.10.01, 11:25
    Przepraszam, ale czasy kolektywizmu, kołchozów i komun już się skończyły.
    Dziś stawia się na indywidualizm i partnerstwo. Dziwny ten twój chłop.

    Halo, Max
  • Gość: Helena IP: *.waw.cdp.pl 25.10.01, 12:04
    Dziwny??? To pojecie wzgledne. Rozumiem, ze masz 100% znajomosc nieskalanych
    mysli twojej malzonki i wiesz, ze nigdy nie fantazjowala??? To dla mnie wlasnie
    jest dziwne, bo nie ma nic gorszego niz brak wyobrazni. Ale jak sie nie ma co
    sie lubie, to sie lubi co sie ma.
    Pozdrawiam
  • Gość: Max IP: 158.66.108.* 25.10.01, 13:22
    Cześć,

    moja żona marzy tylko o mnie. Nie zdradza mnie ani fizycznie, ani
    psychicznie!!!!!!!!!!!!!!

    Halo,Max
  • lucki73 25.10.01, 13:24
    Gość portalu: Max napisał(a):

    > Cześć,
    >
    > moja żona marzy tylko o mnie. Nie zdradza mnie ani fizycznie, ani
    > psychicznie!!!!!!!!!!!!!!
    >
    > Halo,Max

    A ja jestem Napoleon Bonaparte.------ Pozdrawiam

  • lucki73 25.10.01, 13:28
    Jak w temacie.
  • Gość: pestka IP: 195.117.10.* 25.10.01, 13:32
    jesteś pewien????
  • Gość: Helena IP: *.waw.cdp.pl 25.10.01, 13:51
    Gość portalu: Max napisał(a):

    > Cześć,
    >
    > moja żona marzy tylko o mnie
    >
    > Halo,Max


    Albo ona jest biedna i serdecznie jej wspolczuje, albo ty jestes niewiarygodnym
    naiwniakiem - tym bardziej wspolczuje i pozdrawiam
    Helena
  • Gość: Max IP: 158.66.108.* 25.10.01, 14:25
    Halo,

    Jak sama widzisz, niektórzy mi zazdroszczą, że mam udane życie, a moja żona
    jest ze mną szczęśliwa. Skąd twoje obiekcje? Dlaczego szukasz udanego związku i
    zarazem weń nie wierzysz???

    Halo,Max
  • Gość: Helena IP: *.waw.cdp.pl 25.10.01, 14:34
    Gość portalu: Max napisał(a):

    > Halo,
    >
    > Jak sama widzisz, niektórzy mi zazdroszczą, że mam udane życie, a moja żona
    > jest ze mną szczęśliwa. Skąd twoje obiekcje? Dlaczego szukasz udanego związku i
    >
    > zarazem weń nie wierzysz???
    >
    > Halo,Max

    Wybacz, ale twoje przedstawianie malzenstwa jest tak naiwne i infantylne, ze az
    trudno uwierzyc. Moze ta wiara w niepokalane mysli zony to jedynie twoje pobozne
    zyczenie???? Tego nie wiem i wiedza ta nie jest mi potrzebna.
    Nie zazdroszcze ci, bo samej nic mi nie brakuje do szczescia i zwiazku tez nie
    szukam, bo ten w ktorym jestem, prawie juz 6-letni w zupelnosci mnie
    satysfakcjonuje i w zaden sposob mnie nie ogranicza.
    Pozdrawiam
  • Gość: Max IP: 158.66.108.* 25.10.01, 14:45
    Halo,

    skąd u ciebie tyle sceptycyzmu wobec myśli mojej żony? Uważasz, że wszystkie
    kobiety są obłudne i zakłamane? Może są i wyjątki?

    Halo, Max
  • lucki73 25.10.01, 14:41
    O fakcie, czy Twoja zona jest z Toba szczesliwa, wolalbym (i zapewne inni
    forumowicze tez) dowiedziec sie z ust badz spod palcow Twojej zony. Bo to drogi
    Maxie, ze Tobie wydaje sie, ze ona jest z Toba szczesliwa, to Twoj
    subiektywizm. Nieprawdaz? A ow subiektywizm wlasnie bardzo zafrapowal Cie w
    innym watku, wiec teraz powinienes mi chyba przyznac racje.-------- Jesli Twoja
    zona jest zahukana przez Ciebie, jesli jest niesmiala, zamknieta w sobie, ma
    nature introwertyczna, to nawet w bezposrednich relacjach z Toba bedzie
    wyrazala poglad o swoim szczesciu, co jednak tak naprawde nie bedzie
    przeszkadzalo jej w duszy byc niezadowolona ze swojego zycia u Twego boku. -----
    ---- Ale to tylko tak na marginesie.-------Podziwiam Twoja pewnosc siebie, a
    zarazem czuje sie mocno dotkniety stwierdzeniem, ze lepszej zabawy niz na
    tutejszym forum to nie miales nigdzie. --------- Zawsze powstrzymuje sie od
    oceniania na forum zachowan innych. Jednak w stosunku do Twojej osoby nie wiem
    czy bede umial jeszcze dlugo sie hamowac. Bo przypadkiem zaprawdy jestes
    nadzwyczaj ciekawym. Rzeklbym nawet, ze nadajesz sie do klinicznego zajecia sie
    Twoja sprawa. Ciekawi mnie, co tak bardzo wypacza czlowieczy swiatopoglad. Co
    trzeba czytac, czym trzeba byc indoktrynowanym, by holdowac tak irracjonalym
    pogladam jak Twoje. Jak trzeba nie umiec spogladac na otaczajaca rzeczywistosc,
    by tak bezgranicznie wierzyc w objawione Ci kiedys "prawdy". Napisz chociaz, co
    spowodowalo ze zostales w taki a nie inny sposob uksztaltowany, tak roznie od
    reszty spoleczenstwa, w ktorym przyszlo i Tobie i mnie zyc.------- Pozdrawiam
  • Gość: M> IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.01, 12:34
    Dlaczego tak wielu z Was odpowiada na debilne wypowiedzi Maxa? Nie widzicie, że
    to zakopleksiony maminsynek, który rozpaczliwie próbuje zwrócic na siebie
    uwagę?! Nikt nie jest w stanie mu (przepraszam) dosrać bo on czeka na każdą
    odpowiedź, może dopiero brak jakiegokolwiek odzewu bułby dla niego prawdziwym
    policzkiem!!!
  • Gość: mysz IP: 192.168.1.* / *.slp.pl 25.10.01, 14:41
    Moim zdaniem ten koleś po prostu się z nas wszystkich nabija!
  • Gość: gia IP: 212.160.78.* 25.10.01, 12:42
    powiem tak - spalam z facetami i kobietami. i z jednymi i z drugimi bylo
    fajnie, ale z facetem jest to polqczenie pierwiastka meskiego z zenskim i
    naprawde odpowiada mi to najbardziej...
  • Gość: Sol IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 25.10.01, 20:19
    po pierwsze - ludziska, czemu dajecie sie wciagnac Maxowi w jalowa dyspute? Ja
    mam wrazenie, ze chlopak niezle fantajuje i faktycznie sie dobrze bawi grajac
    ze wszystkim (a w tym czasie swistak siedzi i zawija itd : )

    a teraz do Poli:
    Pola, mysle ze dramatyzujesz. Fantazje to nic zlego. Zeby sprawdzic czy jestes
    bi mysle ze musialabys przespac sie z inna kobieta. Ja uwielbiam fantazjowac o
    innych kobietach, podobaja mi sie kobiety, podniecaja mnie a mimo to jestes
    zwiazana z mezczyzna - z wyboru. I jest mi dobrze. A ze czasem pomysle
    nieprzyzwoicie o jakiejs pieknej kobiecie? Co w tym zlego? Poza tym, wiesz
    Pola - tak juz natura swiat stworzyla, ze kobiety sa o niebo piekniejsze od
    mezczyzn. I patrzenie na piekna kobiete, na jej cialo - jest przezyciem
    estetycznym wysokiej klasy...A ze jednoczesnie kobiety maja bardziej rozwiniete
    poczucie estetyki....Kolko sie zamyka...
  • Gość: gia IP: 212.160.78.* 26.10.01, 08:24
    Gość portalu: Sol napisał(a):
    > Pola - tak juz natura swiat stworzyla, ze kobiety sa o niebo piekniejsze od
    > mezczyzn.

    eeeee.... tam, nieprawda! kobiety sq piekne i mezczyzni sq piekni! moj facet
    zawsze sie smieje, ze nie rozumie jak ja moge sypiac z takim oblesnym stworem z
    wlochatymi nogami :D. a przeciez on ma pieeeekne dluuugie nogi, jest skrajnie
    przystojny, ma najpiekniejsze plecy i dlonie na calym swiecie i slodkie miesnie
    plywaka - pod samiutkq skorq.
    czesto faceci majq jakies takie skrzywienie, ze "kobiety sa o niebo piekniejsze" -
    przeciez piekno ludzkiego ciala jest po prostu inne dla kobiet i dla mezczyzn.
    tak wiec chlopaki - pamietajcie ze ogroooommmnneeej rzeszy kobiet podobacie sie
    wlasnie wy!
    gia
  • Gość: Sol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 10:20
    no nie! Ja jestem kobieta i nie mam zadnego skrzywienia. I zdecydowanie uwazam ze kobiety sa pod wzgledem
    estetycznym o niebo piekniejsze od mezczyzn
  • Gość: gia IP: 212.160.78.* 26.10.01, 12:59
  • Gość: gia IP: 212.160.78.* 26.10.01, 13:03
    nie zgadzam sie na takie jednostronne stwierdzenia :). nie mozna rzec
    obiektywnie ze kobiety sq piekniejsze, zo najwyzej ty uwazasz ze sq, a ja ze
    faceci i kobiety sq piekni - tylko po prostu inaczej. kurcze powinnam tu wyslac
    zdjecie mego pieknego dlugonoga - ja wrecz chcialabym miec takie
    superkonczyny :). i w ogole jest masa pieknych ludzi niezaleznie od plci -
    wszystko kwestia gustu :) pozdrawiam sedecznie i przepraszam za uznanie cie za
    faceta - jakos mi sie tak Sol skojarzylo mesko (moze od Gwiezdnych Wojen mam
    takie skrzywienie?)
  • Gość: Sol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 13:47
    moja droga (hihihi) napisalam, ze JA uwazam, JA JA JA. Aczkolwiek jesli Twoj mezczyzna faktycznie ma taaaakie
    super pęciny to chyba zaczne mu zazdroscic : ) Tez kiedys znalam takiego co mial niezle nogi : ) A co do mojej
    domniemanej meskosci jakos nie urzeka mnie porownanie do Hana Solo. Dobrze ze nie do AR2D2 albo Yody : ))
    Ale spoko, to nie znaczy ze na Ciebie wirtualnie warcze : ) Ja po prostu mam takie poczucie estetyki, ze uwazam
    cialo kobiety za bardziej harmonijne i milsze dla oka. To cale meskie owlosienie...te wielkie stopy....ehhh, jak
    satyr...naprawde...Nie kazdy, to fakt, ale generalnie...I malo ktory sie ladnie porusza
  • Gość: Sol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 13:48
    moja droga (hihihi) napisalam, ze JA uwazam, JA JA JA. Aczkolwiek jesli Twoj mezczyzna faktycznie ma taaaakie
    super pęciny to chyba zaczne mu zazdroscic : ) Tez kiedys znalam takiego co mial niezle nogi : ) A co do mojej
    domniemanej meskosci jakos nie urzeka mnie porownanie do Hana Solo. Dobrze ze nie do AR2D2 albo Yody : ))
    Ale spoko, to nie znaczy ze na Ciebie wirtualnie warcze : ) Ja po prostu mam takie poczucie estetyki, ze uwazam
    cialo kobiety za bardziej harmonijne i milsze dla oka. To cale meskie owlosienie...te wielkie stopy....ehhh, jak
    satyr...naprawde...Nie kazdy, to fakt, ale generalnie...I malo ktory sie ladnie porusza
  • Gość: Sol IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 14:03
    qurde, nie napisalo ze wyslalo post.... : (
  • lucki73 26.10.01, 09:01
    Strzelam w ciemno i typuje nr 23/00 Dzwonka Częstochowskiego oraz nr 12/99
    Głosu Niepokalanowa.------ Pozdrawiam :-))))))))
  • Gość: gia IP: 212.160.78.* 26.10.01, 09:32
    lucki73 napisał(a):

    > Strzelam w ciemno i typuje nr 23/00 Dzwonka Częstochowskiego oraz nr 12/99
    > Głosu Niepokalanowa.------ Pozdrawiam :-))))))))


    a dodasz na co w ten sposob odpowiadasz?
  • Gość: pola IP: 212.244.24.* 26.10.01, 11:05
    Chcę podziekować wszystkim którzy wypowiedzieli sie w kwestii mojego
    małego "problemu" na forum. Czuję sie lepiej wiedząc, że nie jestem sama, inne
    kobiety też miewają podobne fantazje i tak naprawde "problem" jest jedynie we
    mnie samej. Zresztą nie zamierzam myśleć o moich fantazjach w
    kategoriach "problemu", a w takich, że nic co ludzkie nie jest nam obce.
    Pozdrawiam wszystkich (z Maxem włącznie).
    Pola
  • Gość: Max IP: 158.66.108.* 26.10.01, 13:47
    Halo pola,

    dziękuję za pozdrowienia. Sądzę, że sobie z tymi niedobrymi fantazjami jakoś
    poradzisz. Zdrada psychiczna jest czasami gorsza od fizycznej.

    Halo,Max
  • Gość: pola IP: 212.244.24.* 26.10.01, 13:59
    Drogi Maksiu,
    Chyba mnie nie zrozumiałeś, ja wcale nie zamierzam ze swoich fantazji (nawet
    tak niedobrych) rezygnować. Po prostu teraz śpię spokojniej (chociaż wcześniej
    też nie miałam z tym zbyt dużych problemów). Takie małe "wyrzutki sumienia".
    Pa
  • Gość: Max IP: 158.66.108.* 26.10.01, 14:20
    Halo pola,

    szkoda, że tak szybko rezygnujesz. Niczego ci nie narzucam i nie chcę. Sama
    oczywiście podejmiesz decyzję co dalej. Myśl zawsze o skutkach. Jak przeczytasz
    parę rad na tym forum, powinnaś zoreientowac się, że niektórzy ustawicznie mylą
    przyczynę ze skutkiem. Jeszcze jeden brak umiejętności jakiegokolwiek myślenia,
    o którym pisałem np. w wątku o "potteromaniakach".

    Halo,Max
  • Gość: kajka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.10.01, 23:36
    napiszę krótko. Wg mnie jestes idiotą, a Twoje poglądy są przerażające.
    Ale jeśli Tobie jest z nimi dobrze, niech będzie. Tylko nie mieszaj w nie
    innych i nie próbuj ich "nawracać"
    Najlepiej zachowaj je dla siebie i swojej ukochanej.
  • Gość: grrr IP: *.inowroclaw.sdi.tpnet.pl 27.10.01, 17:34
    uwazam ze nie ma czym sie martwic
    ty piszesz ze moglas podziwiac biust kolezanki,ja na wuefie 'mam'to codziennie
    i powiem jeszcze
    jak bylam mala to sie z koezanka calowalam
    a mowiac szczerze wybitnei mi sie niep odobalo,faceci sa lepsi:-))))
  • Gość: DrCzart IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 27.10.01, 19:41
    Jakos tak jest, ze zachowania tego typu sa czesciej spotykane i latwiej
    akceptowalne u kobiet, np. czesto widuje sie przyjaciolki chodzace "za raczke",
    przytulajace sie do siebie itd. Znam dziewczyny, ktore nie kryly sie w mlodosci
    swoimi sklonnosciami "bi" (i ich praktyki byly nieco glebsze, nawet zwiazane z
    calkowitym spelnieniem), a od wielu lat zyja w zwiazkach "hetero" i nie
    odczuwaja wielkiej potrzeby kontaktow "homo" czy "bi".
  • andrzej.depko 28.10.01, 19:47
    Seks to nie tylko ciało i zmysły. To również wyobraźnia erotyczna, którą
    rozwijamy dzięki marzeniom i fantazjom. To właśnie wyobraźnia, jako pierwsza
    wprowadza nas w arkana miłości i seksualności. To ona karmi nas bogactwem
    przeżyć, na długo przed pierwszym pocałunkiem, pierwszym dotykiem, i wreszcie
    tak długo oczekiwaną inicjacją.
    Fantazje erotyczne są całkiem normalnym i naturalnym fenomenem
    psychiki, czymś co składa się na naszą seksualność. Ujawniają się w nich
    zarówno nasze indywidualne cechy osobowości, jak również warunki społeczne, w
    jakich dojrzewaliśmy. A także różne mity i przesądy którymi nasiąkamy.
    Fantazjując przypominamy sobie różne zdarzenia z przeszłości, dajemy
    ujście marzeniom i oczekiwaniom. To właśnie fantazje czasem sygnalizują nam nie
    zaspokojone potrzeby seksualne, a czasem mają nawet moc terapeutyczną - przy
    ich pomocy zaspokajamy potrzebę bliskości z kochaną osobą. Fantazje mogą
    odzwierciedlać niezadowolenie lub rozczarowanie z aktualnego związku, mogą
    wyrażać uczucie niedosytu erotycznego.
    Ale marzenia erotyczne rodzą się też wtedy, gdy partnerzy bardzo się kochają i
    są dla siebie nawzajem atrakcyjni. Nie ma po prostu żadnej prawidłowości.
    Amerykański autorytet w dziedzinie seksualności człowieka prof. John Money
    uważa, że fantazje seksualne mają bardzo pozytywne oddziaływanie na naszą
    psychikę. Redukują lęki, zwiększają poziom tolerancji wobec różnych zachowań
    seksualnych, wzmagają aktywność seksualną. Pozwalają poza tym lepiej poznać
    samą siebie i partnera.
    Treść fantazji seksualnych uzależniona jest od wieku, płci, temperamentu
    seksualnego, poczucia zadowolenia ze współżycia seksualnego, istniejących
    zaburzeń. Treść fantazji u jednych osób bywa zmienna , u innych zaś przeważa
    stałość i podobieństwo. Kobiety– fantazjują podczas stosunku lub masturbacji,
    ale również w trakcie kąpieli, w biurze, w tramwaju, na spacerze lub słuchając
    muzyki. Ich fantazje wcale nie muszą mieć związku z rzeczywistością, nie
    zawsze muszą oznaczać, że oto w ten sposób kobiety wyrażają ukryte pragnienia
    Często są po prostu odbiciem zasłyszanych rozmów, przeczytanych lektur,
    obejrzanych filmów zarówno tych z " momentami ", jak i tych wręcz
    pornograficznych. Wiele heteroseksualnych kobiet marzy o praktykach seksualnych
    z inną kobietą. Co wcale nie oznacza homoseksualnych skłonności. Twoja kobieta
    z fantazji tak naprawdę posiada wszystkie Twoje cechy, gdyż często stanowi
    Twoją własną projekcję , tego co sądzisz na swój temat. W kontakcie z inną
    kobieta otrzymujesz to , czego nie dostarcza Ci Twój własny związek. Twoja
    kobieta z fantazji jest czuła , doświadczona, zna wszystkie Twoje strefy
    erogenne , wie jak je najbardziej optymalnie stymulować, wie jak wywołać
    rozkosz . Zatem nie doszukuj się u siebie żadnych podtekstów lub ukrytych
    tendencji homoseksualnych.
  • Gość: Anna26/7 IP: *.157.52.34.Dial1.Washington1.Level3.net 06.11.01, 20:58
    Bingo Panie Doktorze. Nawet mnie nie raz i nie dwa zdarzylo sie wyobrazac
    sobie sex z kobieta. Jakos tak dziwnie wyszlo, ze wygladala ona tak samo i
    lubila dokladnie to samo co Anna26/7.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka