• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

brak ochoty na sex i dziwne unikanie męza Dodaj do ulubionych

  • IP: 46.112.211.* 29.12.10, 00:32
    Witam moim problemem jest kompletny brak ochoty na sex z mezem . Gdy probuje mnie dotykac całować czy nawet przytulac odpycham go , nie wiem czemu czuję taka jakby niechęc do niego. Dodam że mam 25lata moj maz 24 , mamy dwuletnia coreczke i od trzech lat jestesmy małzenstwem . Malzenstwo bylo zwarte z milosci bardzo duzej milosci, tylko kiedys kochalismy sie codziennie nawet po kilka razy dziennie bylo nam ze soba cudownie. A teraz... wedlug mnie jest tragedia , czuje sie z tym okropnie bo jestem mloda i czuje ze trace to co powinno byc najpiekniejsze . Chciała bym kochac sie z mezem tak jak dawniej miec na siebie ochote , a ja sie czuje tak jakby mi on zbrzydl wiem ze to glupie ale tak sie czuje. Kocham go i jestem w stanie zrobic wiele by bylo tak jak kiedys , bo jednego jestem pewna jak bedzie tak dalej chyba sama pozwole mu odejsc gdyz szkoda mi go ze nie moze dotknac wlasnej zony a nie chce by sie meczyl , a ja przez to takze ciagle sie obwiniam mam ogromne wyrzuty sumienia . Dziwne stany , nachodza mnie rozne dziwne mysli , jestem smutna . Unikam wspolnego lezenia w lozku dłuzej , klade sie spac jak on juz mocno spi aby tylko sie nie przebudzil . Nie wiem czy to normalne ale kiedys kiedy jeszcze nie znalam moje meza bylam z jednym chlopakiem 4 lata i po ok 3 latach bylo dokladnie to samo tak jak teraz niechec do zblizen , zwiazek skonczylam ja bo poznałam mojego obecnego meza a myslalam ze poprostu przestalam kochac tego pierwszego i dlatego tak sie go brzydze. Nigdy nie spodziewalam sie ze znowu mnie dopadnie to samo , czy cos jest ze mna nie tak ?? chwilami to siedze i poplakuje bo wiem ze krzywdze meza i sama takze zle sie z tym czuje , nie potrafie sie cieszyc ze maz mnie bardzo kocha, jest uczciwy , szanuje mnie . Czego mi brakuje czy to jakas choroba?? Dodam ze gdy zmuszam sie do stosunkow czuje okropny bol, suchosc w pochwie taka jakby ciasnosc i myslami jestem zupelnie gdzie indziej czuje sie wtedy upokorzona i mam wtedy jeszcze gorsze wyrzuty sumienia .Bardzo prosze o jakas rade bo tak dluzej zyc juz nie moge. Monika
    Zaawansowany formularz
    • 30.12.10, 18:51
      Opisuje Pani nasilający się problem braku ochoty na seks i unikania bliskości z mężem, co wpływa negatywnie zarówno na własne samopoczucie, jak i wasze relacje. Z tego względu sugeruję nie zwlekać z wizytą u specjalisty – lekarza seksuologa, najlepiej psychiatry – seksuologa (ze względu na opisywane stany obniżenia nastroju). Ból i suchość pochwy mogą być wtórne do braku ochoty na seks i braku podniecenia, jak również mogą być wspólnie uwarunkowane czynnikami hormonalnymi (np. deficytem estrogenów, hiperprolaktynemią). Opisywany problem może mieć bowiem podłoże somatyczne (chorobowe), jak i związek z zaburzeniami nastroju, trybem życia, stresem, przemęczeniem, kryzysem związku lub innymi indywidualnymi czynnikami, których nie mogę określić na podstawie samego opisu.
      • 30.07.11, 21:58
        może po prostu dopadła Cię nuda w łóżku? może niech mąż wypróbuje coś nowego? namów go na darmowy kurs internetowy na mistrza seksu KLIK
        --
        TŻ_miał_problemy_w_łóżku_i​_już_nie_ma:)
        • 31.07.11, 10:53
          dla tych co maja problemy jezeli chodzi o sprawy lóżkowe badz chca poprawic swoje doznania polecam mistrzseksu.pl/
          Darmowemy Kursow, Jak zostać Mistrzem Seksu hit tego roku
          • Gość: kasia 29 IP: *.giga-komputer.pl 04.04.13, 15:49
            Jak bardzo was rozumiem.mam ten sam problem, odkąd urodziłam synka-już 2 lata temu nasze życie łôżkowe stawało się coraz bardziej ubogie i rzadsze, aż w końcu jak wiele z was pisze poczułam wręcz wstręt do seksu. Mój mąż jest najcUdowniejszy na świecie, kocham go bardzo I on kocha mnie ,ale kiedy zaczyna mnie dotykać, to chcę jak najszybciej się odwrôcić, pôjść spać albo wykraść się z sypialni pod byle pretekstem. Najgorsze jest to że sama tego nie rozumiem, nie wiem skąd to się bierze, przecież na codzień nic się nie zmieniło, są problemy ale nie takie,żeby zabijały nasze życie intymne. Jest mi strasznie żle z tym, mam wyrzuty sumienia,ale nic się nie zmienia. KiedY już dochodzi do współżycia czuję się nieobecna, myślę o czymś innym, nie potrafię odwzajemnić jego pieszczot. Nasz seks wygląda chyba gorzej niż seks ludzi po 60 -tce nikogo nie obrażając. Prôbowałam poradzić sie mojej ginekolog, ale mnie zbyła, że od tego jest seksuolog, ale gdzie go szukać, u mnie ma proowincji nie ma takich lekarzy. A môj mąż, wiem ,że mnie nie zostawi, że cierpi, ale ja ciągle nie potrafię się przełamać. Gdyby ktoß powiedział dlaczego tak się stało, co mam robić? Znamy się 5 lat ,podczas studiów nasz seks może nie był mega dziki, ale za to kilka razy dziennie i jak to w akademiku z przygodami. Nigdy bym nie uwierzyła,że tak mogłoby sie wszystko zmienić. Zrozpaczona
            • 10.05.15, 09:14
              Jak czytam, że każda z Was wcześniej kochała się kilka razy dziennie to piszecie chyba z lekką przesada, kilka razy w tygodniu to jeszcze,, pare razy w dniu to chyba że w okresie zauroczenia, ktora bez otarc wytrzyma z codziennym seksem a piszecie o maratonach seksualnzch, a teraz po urodzeniu dziecka brzydzicie się męża, to nie jest problem hormonów (bo organizm sobie z tym dobrze radzi) ale to jest kwestia psychiki tylko i wyłącznie, można sobie tak nakręcić psyche,że wam seks do niczego nie jest potrzebny, czujecie niechęć ,że Wasz umysł tak zablokuje waszą seksualność,że problem się nie rozwiąże , trzeba własnej woli i chęci, zeby to wyszło z Was i nie ma gadania co sie ze mna dzieje
    • Gość: Anna IP: *.aster.pl 27.01.11, 17:51
      Moniko, kiedy przeczytałam Twój wpis wreszcie dostrzegłam, że nie jestem sama, że nie tylko ja borykam się z takim problemem.
      Mam 24 lata, jestem mężatką od kilku miesięcy, z mężem (lat 29) znamy się 6 lat. Mąż był moim pierwszym i jedynym partnerem. Na początku naszego współżycia seksualnego było całkiem dobrze. Każde podejście kończyło się sukcesem. Po ok.3 latach sielskiego, cudownego wręcz związku wszystko zaczęło się walić, aż rozstaliśmy się. Po kilku miesiącach rozstania stwierdziłam, że jednak nie potrafię żyć bez Niego. Znów byliśmy parą, aż wreszcie małżeństwem, mimo tego że w łóżku ciągle nie układało się najlepiej. Po ślubie miałam nadzieję, że się odblokuję, że podczas seksu przestane myśleć o rachunkach, lękach i innych głupotach, że wszystko się zmieni - łudziłam się!!!
      Mąż jest wspaniałym, ciepłym człowiekiem, dostaje od Niego dużo miłości i poczucia bezpieczeństwa i mimo tego, że próbuję się przemóc, nic z tego nie wychodzi. Czytałam różne fora, gdzie ludzie wypowiadają się, że jedynym przepisem na udany związek jest częsty seks i żeby ludzie się nie dziwili, że ich związki się rozpadają, kiedy kochają się TYLKO raz w tygodniu...to jest mi najzwyczajniej bardzo przykro myśląc, że seks w moim małżeństwie odbywa się raz w miesiącu, kiedy już jestem w stanie się zmusić. Często mi smutno, a nawet płacze kiedy mąż nie widzi, z powodu tego, że nie potrafię Go zadowolić. Dużo rozmawiamy o tym dlaczego nie mam ochoty na seks, co i gdzie mnie boli, używaliśmy już różnych nawilżaczy, ale to nie zmienia mojego myślenia. Bardzo boję się tego, że z biegiem lat Mąż będzie miał coraz mniej cierpliwości, bo temperament weźmie górę i zacznie szukać tego czego nie otrzyma od żony u kogoś innego...
      • 29.01.11, 23:03
        ja proponuję,żebyś robiła mężowi dobrze ręka lub ustami ,albo pozwoliła mężowi uprawiać seks z inną kobietą....
        • 10.03.11, 06:01
          Podoba mi się Twój tok myślenia ;)
          --
          ...i wszystkie laski moje ;)
      • Gość: gc IP: 194.165.48.* 12.12.11, 11:38
        I dlatego ja się jednak nigdy nie ożenię choć dzieci chciałbym mieć. Nie zaryzykuję, że jakaś idiotka mnie zostawi z powodu niemożności osiągnięcia orgazmu bo myśli o rachunkach. Boże ratuj przed takimi i daj mi umiejętność przejrzenia na wskroś takich artystek zanim się zaangażuję.
        • Gość: Tomas121 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.11, 12:47
          Może powinnaś się trochę zrelaksować i doznać czegoś innego. Wejdź na jakiś chat erotyczny i zabaw się dobrze online - nie będziesz przecież spotykała się z ta osobą i nie będzie Cie ona widziała i znała. A może to Cie pobudzi do działania z mężem.
          Polecam fajne miejsce: www.PARTY-X24.pl

          Dyskretne miejsce spotkań i doznań :)
      • 08.04.13, 00:08
        Drogie młode kobiety. Przeżyłam już sporo lat, jesteście w wieku moich dzieci i piszecie, że nie macie ochoty na seks. Myślę, że to strach przed ewentualną ciążą, zmęczenie. Postarajcie się na ten temat porozmawiać z partnerem, może wykonujcie wspólnie sprawy domowe, to potem macie więcej czasu dla siebie. Na suchość pochwy jest rada. Proponuję kupić żel wodny /apteka lub sklep zielarski/.
        Ja mimo swojego wieku wciąż mam ochotę na seks. Niestety od siedmiu miesięcy jestem singlem.
        Pozdrawiam
    • 12.02.11, 16:29
      moja droga nie ty masz ten problem . Ja też mam problem. Dopóki nie było antykoncepcji było wszystko ok. do czasu. zaczęłam używać jej żeby nie wpaść znów. 3 lata brałam bo uważałam że utrudnia małżeństwom narzeczeństwu . dziewczyny matki żony nie ukrywajcie że antykoncepcja to nic złego że nie ma nic wspólnego z waszymi problemami . mylicie się! ja uważam że antykoncepcja odbiera wam radość obojgu nie możecie dotrzeć do siebied pod względem seksualnym nie myślcie że tylko partner cierpi na tym że nie pozwalamy sie przytulać dotknąć itp. my też cierpimy kobiety bo nie jesteśmy świadome że tabletki tak nam utrudniają życie . gdybym wiedziała od kogos kto łykał te świństwa i miał pproblemy te same jak my tutaj to byśmy dalej sie ranili. kobiety otwórzcie się pomyślcie czy wina za nieudane pożycie seksualne stanowi antykoncepcja w tabletkach. proszę nie łykajcie tabletek czytajcie na forach piszą wszędzie o tym ale kobiety nie wiedzą że z własnej winy rozwalamy związek
      • Gość: oziębła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.11, 23:04
        Widzę że nie tylko ja mam problem. Z moim obecnym mężem znam się przeszło 8 lat. Na początku też było cudnie. Potrafiliśmy sie kochać kilka razy dziennie. Później zaczęło mi przechodzić. Coraz rzadziej, rzadziej a było i rok nic. Pomimo to ożenił sie ze mną. Byłam też u seksuologa, ale po prostu mnie na niego nie stać! 100 zł za godzinę i do tego minimum 1 raz tyg!!! Wtedy jeszcze mi zależało się wyleczyć. Czułąm że coś tracę, ale teraz jak mam dziecko (dosłownie zrobione) to najlepiej by mi było jakby w ogóle tego na świecie nie było. NIenawidzę seksu, nie chcę żadnych czułości i nie potrafie się zmusic do niego. Jak już mąż twierdzi że mu "napuchły" to na odwal robię ręką albo on się o mnie ociera. On czuje się upokożony a ja najchętniej dałabym mu bromu. Zastanawiam się kiedy nie wytrzyma i pójdzie za inną kobietą. Jesteśmy młodzi a przeze mnie zachowujemy się jak dziadki 99 letnie (bo 80 mają większy popęd niż ja).
        • Gość: lekarz IP: *.cable.smsnet.pl 05.03.11, 00:30
          Kobieta pragnie poczucia bezpieczeństwa, które da jej możliwość wychowania potomstwa. Daje więc mężczyźnie cudowny seks, i namawia na ślub. Mężczyzna się godzi pod wpływem zakochania i cudownego sexu myśląc że gdy się ożeni, będzie miał co noc takie wspaniałe emocje i przeżycia, co obiecuje mu kobieta. Gdy pod wpływem seksu i zakochania samiec nie stracił jeszcze do końca głowy, i nie chce się zgodzić, kobieta daje mu szlaban na seks z tej rozpaczy "nie chcesz mi się oświadczyć bo mnie nie kochasz". Z czasem samiec "pęka" i ulega rozradowanej kobiecie oświadczając się jej, a za to ona obficie nagradza go seksem, zupełnie tak samo jak trener nagradza herbatnikami psa, za dobrze wykonane zadanie. Po ślubie i urodzeniu dziecka kobieta ma poczucie bezpieczeństwa, w razie rozwodu dostaje majątek faceta, więc ten nie odejdzie, a gdy jednak ominie wszystkie "pułapki" i odejdzie to zostawi środki na życie w postaci majątku czy alimentów .Więc potrzeba seksu zanika. Koniec. Na początku jeszcze się zmusza, idzie to wszystko siłą rozpędu, ale z czasem już jej się nie chce, i facet zostaje bez seksu

          Stosunek seksualny jest dla niej nudny, wstrętny, obrzydliwy, natura uznała już że nie ma sensu inwestować w seks energii, ponieważ nastąpiła stabilizacja. Natura naturą, ale jej umysł i wyobraźnia widząc obcego faceta działa, i wtedy czuje podniecenie. Męża którego kocha odpycha w łóżku, obcego męża innej kobiety pożąda. Czemu? seks jest wabikiem by zainteresować sobą mężczyznę, zajść w ciążę i ułożyć sobie z nim życie. Seks powstaje jako reakcja odruchowa na poczucie zagrożenia, dlatego też jeśli nie ożeniłeś się ze swoją dziewczyną, kochacie się codziennie, jest bardzo namiętna i kochana.

          Skoro po ślubie jest bezpiecznie, to po co się starać i wydatkować niepotrzebnie energię? - pamiętaj że dla natury liczy się przetrwanie ludzkości, a nie Twoje szczęście czy przyjemność.
          Kobieta która nie osiągnęła stabilizacji życiowej, gdy mówi Ci że po ślubie nic się nie zmieni, niekoniecznie kłamie. Ona myśli że będzie tak fajnie nadal, ale nie będzie bo jej zachowaniami steruje biologiczny komputer. Zabierze jej odpowiednie hormony, i z seksu nici. Ale skąd ona ma o tym wiedzieć, skoro wiedzę czerpie z filmów i romansów, gdzie realne mechanizmy nie występują? w życiu realnym tak musi się stać, i same kobiety są często tym zaskoczone. Próbują terapii, obwiniają siebie, partnera że stał się nieatrakcyjny... to wszystko nie ma sensu, winna temu wszystkiemu jest nasza biologia, nad którą nie mamy kontroli.
          .....
          Z tego wszystkiego powinieneś wyciągnąć wnioski, i bardzo bym chciał byś zrozumiał kobietę. Tak samo jak one jesteśmy poddani biologicznym uwarunkowaniom - to nie nasza wina, i nigdy nie potępiaj za to kobiety. Naucz się jej, i wykorzystaj ku obopólnej przyjemności - seks jest wtedy gdy jest niepewność, to reakcja organizmu kobiety a nie wynik jej woli. Jeśli w Twoim małżenstwie brak seksu, a kochasz swoją kobietę i nie chcesz się z nią rozwodzić, musisz trochę wstrząsnąć nudną rzeczywistością kobiety, zachwiać jej poczuciem stabilizacji. Związki z niegrzecznymi chłopcami, i trwanie przy tych dewiantach to nie ich urok, a niepewność która mocno pobudza kobietę i daje jej cudowne orgazmy by ta uzyskała stabilizację. Ale ponieważ facet jest niegrzeczny, i puszcza się... pobudzenie kobiety może trwać latami.

          Wrażliwemu emocjonalnie Ryśkowi z Klanu Grażynka na pewno nie daje od tyłu. Po co? Rysiek zawsze będzie tyrał jak wół na rodzinę, nie postawi się i grzecznie siedzi pod pantoflem. Ani nie pójdzie na wódkę i dziewczynki, ani nie zrobi awantury, nie przyleje żonce... to po co natura ma pobudzać seksualnie organizm Grażynki? jedyną radością w życiu Grażynki jest więc wypłata i podjadanie, więc w krótkim czasie roztyła się jak świnia. I tak wygląda większość rodzin. Ale wróćmy do tematu - Jak tego dokonać? musisz sam kombinować, ale najlepiej działa strach, czyli kolejka w parku rozrywki, silne emocje, spacer w nocy po nieciekawej okolicy, kobieta od razu się do Ciebie przytula, chociaż może się to dla was źle skończyć... zniknij na całą noc, schlaj się z kolegami, idź samemu na dyskotekę. Będziesz miał awanturę, ciche dni, ale nie daj się oszukać - organizm czuje załamanie sytuacji, pojawi się więc pożądanie.
          • Gość: Kamil IP: *.multimo.pl 20.06.11, 23:27
            w tym coś jest, moze po czesci jest to egoistyczne i takie hmm.. męskie.. ale zgadzam się z tym w wiekszości
            • Gość: gola IP: *.netblok.pl 19.11.11, 10:19
              ...hmmm też sie zgadzam chociaż jestem kobietą...
          • Gość: sandra IP: 195.158.247.* 21.06.11, 14:57
            kurde no.. cos w tym musi byc.. faktycznei rzucam sie na faceta nawet w srodku nocy, gdy przyjdzie nawiany ..nie wiadomo skad...
          • Gość: Iwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.11, 13:34
            ble, ble, ble - teoria wyciągnięta z kąd? z kosmosu, czy ktoś opacznie lub za bardzo bada zachowania zwierzęce i chce je odwzorować na ludziach?
            Jestem mężatką od ponad roku i tak jak wy opisujecie jakie macie problemy - ja mam takie same. I wcale nie porównuje ich do tych bzdur "przed ślubem zwabiają kobiety, obiecują a po ślubie FIGA bo mam co chciałam-usidliłam Cie". Ktoś ma chyba jakieś problemy emocjonalne? Albo ktoś tu został wykorzystany materialnie i powinien zgłosić się do psychologa na terapie.
            Ja wcale nie myślałam aby wykorzystać swojego ukochanego, poprostu chciałam z nim być już na wieki, spędzać z nim każdą wolną chwile, a nie tylko wtedy kiedy mógł do mnnie przyjechać. Po ślubie mieliśmy troszke konfliktów, bo musieliśmy się "dotrzeć": a to o zaznaczanie terenu skarpetami :) a to o klape muszli WC-to normalne, ale przez te awanturki też nie miałam ochoty na zbliżanie. potem były noce że szaleliśmy i to raz po raz. :) Teraz z mojej strony pojawił się inny problem :(, a mianowicie jestem zmęczona pracą. Pracuje w sklepie obsługowym ja latam za ladą za każdym artykułem dla klienta, i po prostu jestem zmęczona i też znerwicowana, klienci różnie się trafiają :/.
            Leki na uspokojenie? Każdy wie że na dłuższą mete się nie da - to nie wyjście z sytuacji. Z pracy zrezygnować nie mogę, bo z jednej pensji nie damy rady żyć. A do tego dochodzi wizja przyszłości, nie mamy jeszcze dzieci, i patrząc na to co się dzieje w Polsce, co nasi politycy wyrabiają-nie chce mieć dzieci. Kiedyś tak - chciałam mieć. Ale nie teraz, kiedy widze rodziny które nie mają co do garnka włożyć. To nie życie. A do tego dochodzą problemy rodzinne. A to babcia w szpitalu, a to zazdrość jednego przez drugiego, a to obgadywanie - i przez to też zrażamy się do siebie nawzajem. Duży wpływ ma na nas społeczeństwo, to co nas otacza i to co nas dotyczy. Bo kto jeśli znajdzie sie w tzw. dołku, ma ochote na cokolwiek?
            Zaspokoić męża "Renatką" (ręką), jasne, to żaden problem, ale dla mnie, jeżeli ja nie czerpie przyjemności z pieszczenia męża to dla mnie jest to upokarzające. Jeżeli sam to robi to z kolei mnie to odrzuca i obrzydza.

            Seks dla mnie w takich chwilach nie jest ważny, bo ja nie czuje stabilności życiowej. Bardziej potrzebuje ciepła, zrozumienia i spokoju. Wyciszenia się. Denerwuje mnie np kiedy na każdym kroku daje mi sygnały, że on ma ochote i napiera. To już bym wolała, żeby to był koniec. Jeżeli nie jest tego wstanie zrozumieć i mi pomóc to znaczy, że mnie nie zna.
          • Gość: niunia IP: *.play-internet.pl 03.11.12, 00:10
            jako kobieta potwierdzam: LEKARZ ma rację. Kiedy próbowałam męzowi wytłumaczyc cos podobnego - uznał mnie za swira.
      • 27.06.11, 23:00
        Wiesz dla mnie największą barierą w seksie jest perspektywa niechcianej ciąży. To najskuteczniejsza blokada.
      • Gość: 976 IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.13, 02:11
        nigdy nie łykałam tabletek i mam ten sam problem...
    • 07.03.11, 11:33
      jestescie tragiczne w tym swoim twierdzeniu o swej milosci (oczywiscie "prawdziwej" hihihi) i zarazem o wstrecie do seksu z tym swoim "kochanym".
      Spotkac takie cos kak wy na swojej drodze to totalna katastrofa dla kazdego mezczyzny.
      Jedyne na was i na wasza kobieca niedojrzalosc lekarstwo to natychmiastowy rozwod z wami. Leczenie was mija sie z celem.
    • 25.06.11, 18:06
      Uważam, że oczywiście ma znaczenie, nawet dla mnie jako faceta, jak by nie patrzeć im większy tym lepszy, mniej kompleksów i z kobietami łatwiej, ostatnio podczas przeglądania poczty pojawiła mi sie reklama „Największy polski penis” seksbaza.com/forum-czlonek-meski/index.php generlanie jak to zobaczyłem to uznalem że to juz przesada, co jak co ale takiego to bym miec nie chciał bo to już kalectwo!
    • 26.06.11, 17:17
      Hej.Być może problem tkwi w psychice.Być może dobrym wyborem byłoby udanie się do seksuologa..Najpierw sama,a później w razie potrzeby z mężem.Efekty na pewno jakieś będą,choćby dlatego,że zaczniecie się bardziej rozumieć na wzajem...


      Zobacz dokumentalne nagranie oddania spermy przez studentów w Warszawie na seksbaza.com/
      • 10.07.11, 22:13
        a co ja mogę zrobić??????????
        jak przekonać żonę że nie tylko chce mi się ruch.....
        ale po kilku miesiącach tylko o tym myślę , a po odmowie przez miesiąc myślę o rozwodzie
        • 17.07.11, 16:48
          a potem płaczliwe wypowiedzi, że zdradził, że poszedł do innej, że zarejestrował się na stronce, że nie jest czuły. I te idealne żony, czułe , troskliwe, kochające (a jakże), piorące, sprzątające, wychowujące dzieci.

          ja dla niego wszystko a on odszedł...

          "nienawidze seksu" - pięknie. Może zatem odrazu powiedz to mężowi, po co chłopaka okłamywać.

          Jak można mówić o miłości skoro mąż wzbudza niechęć?

          co to za miłość?? Chroń Boże przed taką.

          Tak, przez brak seksu rozpadają się małżeństwa. Ooo i nawet kościół potrafi za to dać rozwód kościelny.

          Myślcie kobiety, to nie boli..
          --
          " Przecież wszyscy dojrzali ludzie wiedzą, że miłość nie istnieje"
          • Gość: sto IP: *.play-internet.pl 01.09.13, 18:56
            Dokładnie.
    • 30.07.11, 10:39
      Chcesz być pożądany przez każdą kobietę? Wejdź na www.mistrzseksu.pl i zobacz jakie to proste..:)
      • 14.11.11, 12:23
        Proponuję również zrobić badania Anty-TPO. W przeciwieństwie do standardowych badań działania tarczycy, to badanie jest o wiele bardziej wiarygodne i jeśli masz problemy z tarczycą, to jej niedoczynność może mieć poważny wpływ na sferę seksualną.
        • Gość: kra IP: *.toya.net.pl 30.11.11, 09:28
          samo anty TPO to trochę mało, zwłaszcza że ich obecność we krwi zdarza się również u zupełnie zdrowych osób
    • Gość: wiki IP: 62.233.184.* 21.01.12, 10:19
      Nasowa mi sie jedno pytanie do tej calej sytuacji
      Moze pojawil sie inny mezczyzna ?
      nie chodzi tylko o seks ogolnie ?
      • Gość: gość IP: *.aster.pl 21.01.12, 12:03
        Powiedz mężowi, że cię brzydzi. Może on znajdzie rozwiązanie.
        • 22.01.12, 23:00
          Wtedy facet musi wziąć Sextagin, zrobić to jak trzeba i wszystko będzie znowu po staremu...:)
          Sextagin uratował już nie jeden związek! Sami spróbujcie!
        • 28.08.14, 13:53
          daj mu do przeczytania swoj watek,idz do 3 lekarzy (to idioci z doswiadczeniem)..jezeli nic sie nie zmieni zacznij podrozowac ..rok,2, 5..plac alimenty i nie wychodz za maz.
          --
          my good angel goes aut with the tide, no advice ! ..and more difficulties..
    • Gość: Aga IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.12, 11:54
      Ja też to rozumiem... i jednocześnie współczuję mężowi, który ciągle ma ochotę, a ja nie... Ale pędząc po pracy po dziecko, potem cały dzień z małym o 23.00 chcę już tylko iść spać. Brakuje mi przytulania, czułości, ale jak mąż mnie przytula i odrazu ręka ląduje gdzieś w okolicach piersi to odrazu mam efekt obronny i strasznie mnie to wkurza. Myślę, że ma tu znaczenie zmiana trybu życia- kiedyś częste wyjazdy, ciągle coś się działo, teraz monotonia dnia codziennego. Przydałaby się vigra dla kobiet, ja chętnie bym taką łyknęła, bo na sex po prostu nie mam ochoty...
      • Gość: Ruda IP: *.icpnet.pl 21.03.12, 17:23
        Może czas pomyśleć o rozwiązaniu problemu jeśli się taki pojawił?
        Darmowy kurs Mistrza Seksu może zmienić wasze życie i sprawić, że nudny seks stanie się ekscytujący i boski!
    • Gość: Marzennn IP: *.centertel.pl 23.05.12, 13:51
      Zdradza Cię!!! takie są właśnie pierwsze objawy zachowań. Postaraj się zauważyć 7 sygnałów, które pozwolą Ci odpowiedzieć, że Cię zdradza tu masz małą ściągawkę kobieta.wp.pl/gid,14498564,img,14498583,kat,79596,title,7-sygnalow-ze-on-cie-zdradza,galeriazdjecie.html zdrady to teraz norma niestety...
    • Gość: anetka4409 IP: *.555.pl 28.05.12, 15:36
      Jestem trochę starsza, jednak mi na problemy seksualne z mężem pomogły różne zabawki. Sama zaproponował swojemu mężowi. Jakiś czas temu zaczęliśmy kupować na stronie acutus.com.pl/, mają tam wszystko aby urozmaicić sex:)
    • 13.07.12, 12:59
      Nie ma co się od razu stresować. Proponuję wizytę u specjalisty. Po to są odpowiednie do tego osoby, żeby pomagać nam. Być może poprzez rozmowę znajdzie jakiś sposób na poprawę relacji z mężem, również w sferze seksualnej. Może powinnaś wybrać się do niego razem z mężem? W końcu w grę wchodzi WASZ ZWIĄZEK!
      --
      Tu czytam i piszę o zdrowiu
    • Gość: ewela IP: *.adsl.inetia.pl 26.08.12, 08:36
      Witam '
      ja mam dokładnie tak samo sex dla mnie to jakaś trauma , kiedy juz jest myslę tylko o tym by sie skonczył to porazka. Dodam że kiedyś było nam cudownie. nie wiem jak długo to jeszcze tak sie utrzyma... Czy jest na to jakieś lekarstwo?? z partnerem juz teraz jesteśmy dla siebie obcy czy ktośporadzi co mam robić
      • Gość: Sandra IP: *.dsl.dynamic.simnet.is 25.09.12, 02:27
        Witam,
        nie jesteś Sama, niestety.
        Jestem mężatką ponad rok, a na seks nie mam ochoty mniej więcej tyle samo. Być może wiąże się to ze stresem, z faktem, że żyję nie tu, gdzie bym chciała, praca mnie nie satysfakcjonuje...etc.
        Każda wymówka jest dobra...
        Tylko, tak naprawdę, przeraża mnie ten stan!
        Zawsze lubiłam seks, z mężem, a wcześniej partnerem, układało nam się bardzo dobrze. Mój Mąż bardzo lubi sex, a mam wrażenie, że przy mnie przygasa, już nawet nie pyta, nie inicjuje...
        Bardzo mi z tym źle...
    • Gość: tomek IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.09.12, 11:22
      niewiem co ma ci doradzic bo mam ten sam problem z moja zona kocham ja bardzo,ale niewiem co znia jest jest dokladnie taka sama jak ty czasami to az mi sie chce plakac bo zastanawiam sie co zronilem nie tak sexs niejest taki jak kiedys jesli juz do niego dojdzie jest dokladnie tak jak u ciebie mam wrazenie ze moja zona zmusz sie do mnie,niewiem co dalej robic niechce jej zdradzac bo zabardzo ja kocham ale jesli bedzie tak dalej chyba bede musial;(
    • 26.09.12, 08:22
      Niestety w dzisiejszych czasach ciężko o dobre fora. Jednej prostej zasady nie ma. Zapraszam na 10 praktycznych porad, które są w stanie pomóc osiągnąć niezłe rezultaty.

      10porad.pl
    • Gość: Double Purr IP: *.eda.riksnet.nu 14.10.12, 20:45
      Przestałaś go kochać - a jesteś z nim z wygody.
    • 15.10.12, 21:33
      Gość portalu: Monika napisał(a):

      > Malzenstwo bylo zwarte z milosci bardz
      > o duzej milosci, tylko kiedys kochalismy sie codziennie nawet po kilka razy dzi
      > ennie bylo nam ze soba cudownie.

      Może na tym etapie żeście się trochę zanadto rozdokazywali i się przejadło, zabrakło pomysłu, ochoty na dalsze, uaktualnione, dostosowane do warunków i waszych możliwości igry.
      www.youtube.com/watch?v=jJX_orowbzk
      Może wy jako już zalegalizowana para zaczęliście się od siebie niezauważalnie oddalać, bo staliście się po zaślubinach kimś na wzór starych malutkich, zapatrzonych jedynie w sprawy przyziemne, zaniedbujących jednocześnie ważne elementy życia, jak, fantazje, wyluzowane spojrzenie na świat i szczyt luzu, szał uniesień.
      www.youtube.com/watch?v=ZBc3b5c35Nc&feature=relmfu
      A może po prostu jakaś babcia starowinka kiedyś, jakiejś wnusi tłumaczyła "pamiętaj, każdy chłop to twój wróg".

      Może, może, może
      Jedno jest pewne.
      "nie ma takiej dziury której nie można odetkać".
      Pozdrowienia.




    • Gość: GrażynaKopacz11 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.12, 00:08
      ja miałam podobną sytuację, ale okazało się, że biorąc tabletki antykoncepcyjne ktore były źle dobrane moje libido spadło do zera. Do tego przytyłam sporo w tamtym okresie i źle sie czułam ze sobą. Ta mieszanka dała takie własnie efekty jakie opisujesz. moze to coś jest powiazane? przemysl to, przeczytaj sobie na pogromcach mitów medycznych o spadku libido na tabletkach anty jesli je bierzesz, tam jest duzo infromacji, wlasnie na tej stronie zauwazylam gdzie lezy problem. Nie poddawaj się. Będzie lepiej.
    • Gość: siewa89 IP: *.beskidmedia.pl 31.01.13, 16:02
      Hello, Monia mam 24 lata jestem z zona od 7 lat a po slubie prawie 2 lata...gdy bylismy nazeczenstwem bylo w miare z seksem nie ukrywam nigdy nie bylo jakos nie samowicie ze kochalismy sie jakos 5 razy za dnia ...ale powiedzmy 2 3 razy w tygodniu dla faceta to i tak slabo...ale mieszkalismy z rodzicami wiec rozumialem to ze sie jej nie za czesto chce ze moze sie stresuje czy cos...od 2 lat mamy wspolne mieszkanie niestety zamiast byc lepiej jest jeszcze gorzej...dla mojej zony podobnie jak dla Ciebie seks moze nie istniec...wiele razy z nia o tym rozmawialem przez prawie rok bez efektu w kolko jedno i to samo a ze zmeczona a ze glowa a ze pupa boli i tak w kolko ... w koncu nie wytrzymalem i zaczolem kochac sie z kim innym...poznalem kolezanke na weselu kolegi na ktorym byla rowniez moja zona...byla to Monika:) oczy sie jej do mnie zaswiecily poszlismy w ustronne miejsce i sie zaczelo ... bez gadania bez jednego bez sensownego slowa sam cudowny seks sama przyjemnosc bez gledzenia...spotykalismy sie przez 3 miesiace czasami kilka razy w tygodniu i kochalismy sie gdzie sie tylko dalo w aucie w krzakach w domu liczyl sie tylko seks czasami po 2 godziny to trwalo...no nie stety pozniej o wszystkim dowiedziala sie zona...minol jakis miesiac wybaczyla mi ale niestety nic nie zrozumiala...nadal jest do dupy kochamy sie raz na miesiac dla swietego spokoju...nie mysl sobie ze facet zrezygnuje z seksu to NIEMOZLIWE!!!nie miej pozniej do niego pretensji jak innej sciagnie majtusie...pozdro
    • 02.02.13, 19:59
      Zgłoś się do lekarza, może jakieś suplementy pomogą :)
      --
      "Bogać się szybko. Bogać się nadmiernie"
      pracazarabianie.pl/allinone/
      • Gość: gość IP: *.nie.fiberway.pl 08.02.13, 08:37
        polecam stronę www.e-seksuolodzy.pl. Tam można uzyskać poradę seksuologa przez internet
        • Gość: Pędrak IP: *.skynet.net.pl 12.02.13, 10:14
          ja jestem bardzo skryty, ale czasem to już wybucham z powodu niechęci do seksu mojej żony, staram się jej nie naciskać ale ona już nawet nie chce żebym do nie podszedł czy się zbliżył, i to już mnie wkurza. Preszkadza jej wszystko, nawet nie moge z nią już spać bo mówi że się kręce, że sapie, że oddycham, po prostu w swoim domu nie moge czuć się swobodnie. Ja pracuję, ona zajmiuje sie domem i chyba uważa że jak mnie nie ma długo w domu to jest jej królestwo i nic nie może być inaczej niż po jej myśli. Nasz seks upadł ponad trzy lata temu, nie wiedziałem wtedy że spłodzenie dziecka będzie miało takie konsekwencje. Wygląda to tak że kobieta osiągnęła swój cel czyli macierzyństwo i teraz nie musi się już starać. Mówi że jest zmęczona obowiązkami z całego dnia, ze dziecko jej nie daje spokoju, ze ma pełno prania i sprzątania, do tego rodzina ją denerwuje więc seks nie wchodzi w grę. Dlaczego nie mogą kobiety rozdzielic pewnych spraw? Kiedy praca to praca, sprzątanie to sprzątanie a przyjemności to przyjemności. Zanmy się ponad 7 lat a wiecznie nieufność, kompleksy i jakaiś taki wstyd przed mężem. Ja np nie widziałem nigdy mojej żony w świetle dziennym nago . Nie potrafi się przedemną przebrać np z bielizny. To jakies chore, przecież jestesmy małżeństwem. Mam wrazenie ze właśnie przedemna sie wstydzi a innemu to by pokazała co nieco. Bo mężowi to sie nic nie nalezy bo jest grzeczny i posłuszny. Naprawde te teorie o stbilizacji w związku do mnie przemawiają. Kobiety są takie ze jak im na czyms zalezy to Ci dadzą a jak nie mają interesu to się masturbuj w łazience.
    • 15.02.13, 11:36
      To z czasem dotyczy prawie każdego,nie tylko ciebie kochana.Wiem że to boli,nie chcesz przecież ranić ukochanego na którego możesz zawsze liczyć,w dodatku go kochasz i chcesz z nim być.Nie jestem kimś kto może się wymądrzać,ale chciałabym ci pomóc.Próbowałaś może czegoś nowego w łóżku,czy wciąż się boisz i ukrywasz swoje pragnienia? a może nie chcesz nic nowego? albo najchętniej przespałabyś się z kimś innym kto rozpali twoje pragnienia,a podejrzewasz że kiedyś wkońcu nadejdzie ten moment i albo korzystając z życia zdradzisz męża,albo uciszysz swoje pożądanie i wrócisz do domu smutna i niespełniona?
      Nie wiem kochana jak to jest,ale dziękuję że poruszyłaś ten temat,ponieważ podejrzewam że i do mnie zawita taka sytuacja.Mój mąż jest wciąż pociagający,a nie nudzimy się sobą tylko dlatego że szczerze rozmawiamy,nawet wtedy kiedy podejrzewamy że niektóre sytuacje lepiej przemilczeć(ale to nigdy nie wychodzi na dobre,bo albo cierpisz ty albo twój ukochany-a rozmowa oczyszcza) i dlatego że próbujemy nowych rzeczy(pozycji,zabawek,nowych miejsc) Wiem że nadejdzie taki moment,boję się tego.miliony stresów,problemów i niepewności prowadzi do frustracji łóżkowych(dlaczego orgazm trwa tak krótko?!!!) spróbujcie porozmawiać o tym,uwierz to jedyne wyjście. on się niepowinien obrażać,bo powiedz mu że być może on też tak będzie miał. powiedz mu że go kochasz,chcesz z nim być,ale nie umiesz tego zrozumieć co się stało. szczera rozmowa oczyszcza atmosferę,po za tym nie możesz go okłamywać lub unikać-to nie jest fair a on sobie nie zasłużył na takie traktowanie.
      W zależności od kiedy to trwa,to może to być tylko ospałość fizyczna przez okres jesienno-zimowy a na wiosnę zacznie sie u was tzw. chcica;D
      Odpisz mi później proszę nawet na forum,bo chciałabym wiedzieć jak sobie dalej radzisz;* pozdrawiam
    • Gość: Dorotka IP: *.9-3.cable.virginmedia.com 26.02.13, 18:26
      sms +44 7591597809 tel 07591597809 potrzebuje pogadac o seksie cała dobe
      • Gość: ToBi IP: *.interduo.pl 26.02.13, 21:14
        witam.podobny problem dopadł i Nas.moja kobieta zupełnie straciła ochote na sex ciągle zmęczona ciągle coś ją boli albo dupa rzepa.wczesniej było ciut lepiej ale niewiele,znamy sie 4 lata ona ma 25 a ja 32.ciągle mnie odtrąca.kochamy się raz na miesiąc.nie wiem co robić.zastanawiam się czy nie zakonczyc tego kiedy jeszcze czas bo co będzie dalej?zawsze po spławieniu powtarzam sobie ze jutro bzykne jakąś koleżanke ale jak emocje opadną rezygnuje bo ją kocham.rozmowy nic nie dają,jak się juz kochamy to widze ze nie kręci jej to albo się tyłem odwraca albo oczy odwraca w inną strone.nie wiem czy długo dam rade.niech wymyslą na to jakies lekarstw bo masa związków sie rozpadnie.
        • Gość: ddd IP: *.10-3.cable.virginmedia.com 26.03.13, 22:33
          hmm jakby pisane o mnie... identycnza sytuacja identycnzy wiek,, nawet wiek dziecka sie zgadza,,,,
          zastanawiam sie czy to nie dziecko ma wplyw na to co sie dzieje w moim i Twoim malzenstwie>>>>>>>>>>>>> sama nie umiem sie uporac z tym naprawde...;/zmeczenie psychiczne i fizyczne moze to to?
          moze jakas odskocznia by pomogla??
          tylko jak tu w kryzyssie szukac odskoczni!!??
          pozdrawiam
    • Gość: gabi87 IP: *.smgr.pl 05.03.13, 11:12
      no widze ze nie jestem z tym problemem sama. ja tez zauwazyłam że od dłuzszego czasu mam coraz mniejszą ochote na seks. Zle sie z tym czuje, poniewaz bywa tak, że zmuszam się do stosunku, a wcale nie odczuwam z tego przyjemności. Myśle o rzeczach zupełnie z tym nie związanych i odliczam czas kiedy mąz juz dojdzie. Dodam, że sama udaje orgazm, żeby nie sprawić mu przykrości. no bo jak on miałby się czuć z myślą, że nie jest w stanie doprowadzić swojej żony do orgazmu. Przyznaje, że korzystam czasami z różnych stron erotycznych żeby jakoś stymulować to swoje porządanie ale na mało to się zdaje. W sumie to w ciągu miesiąca może dwa razy mamtak mocno ochote na seks że sama go zachęcam. Ale co to jest dwa razy w miesiącu. Wiem, że on potrzebuje tego częściej. Czasami robie mu dobrze ręką, ale to jest tak na odpieprz za przeproszeniem. boje sie, ze mąz mnie zostawi, albo zdradzi, a tego bym nie zniosła bo bardzo go kocham. Nasze problemy zaczęły się w sumie po urodzeniu dziecka, a córka ma już prawie 5 lat. Na seksuologa mnie nie stać. jedna wizyta nic nie pomoże. bym musiała przez jakiś czas korzystać regularnie z jego pomocy, a to nie mały wydatek.
      p.s tym co daja takie odpowiedzi, że mają w nosie taką żone co się nie chce bzykać to życze aby znależli sobie taka co ich będzie na prawo lewo zdradzała.
    • Gość: kassagi IP: *.dynamic.mtsallstream.net 27.07.13, 02:28
      hej
      mam dokladnie taki sam problem, jak yen o ktorym piszesz. tez mam z mezem dwuletnie dziecko i zupelny brak ochoty na seks. dokladnie to, jak piszesz-obrzydzenie, chodze spac kiedy on spi,unikam dotyku itd. dokladnie czuje sie tak jak piszesz,. trwa to juz rok i widze ze mu coraz bardziej przykro. czesto sie o to klocimy i nawet czasem padnie slowo "rozwod".
      czy Ty uporalas sie z tym? jesli tak, to moglabys mi podsunac pomysl jak wyrwac sie z tego stanu?
      • 27.07.13, 12:05
        DLA MEZCZYZN!!!!
        Musicie wziąść pod uwagę jak trudne i ciężkie to jest dla kobiety!!!!
        Wie ze to ona jest winna i nie potrafi noc z tym zrobić!!!!! Stara się na rożne sposoby ale w końcu jest jej juz głupio ze nie wychodzi i się nie podnieca wiec przestaje sie kochac....Boi się co mąż/partner myśli o tym. Ze on juz jej nie podnieca....
        A tymczasem u niej coś się dzieje i na prawdę to nie jest jej wymysł czy brak ochoty.....
        Obwinia się bo nie dość ze ona nie ma satysfakcji żadnej, to jeszcze musi myśleć co mąż sobie pomyśli.....
        To naprawdę jest tragedia dla kobiety!!!!!!!
        Wini się ze nie ma orgazmu albo musi udawać, wini się ze mąż myśli ze jej nie podnieca albo ze ona ma kochanka....
        Potem kobieta poddaje się i przestaje się kochać a mąż myśli lub mówi ze jest beznadziejna i się nie stara i szuka zdrady !!!!!
        Naprawdę to jest dramat kobiety a wina kobiety!!!!
        Czasami przez lata próbuje, stara się lub nawet udaje.... Wszystko to robi dla ciebie i dla waszego związku!!!!
        Nie win więc jej ze przestała się kochać lub za rzadko .....
        • Gość: maż taki jak twój IP: 193.59.41.* 25.01.14, 00:31
          czytam to co napisałaś i nasuwa mi się tylko jedno słowo ,,spie...j,,
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.