Dodaj do ulubionych

1,5 tygodnia po łyżeczkowaniu, bóle brzucha

11.10.09, 21:27
dziewczyny czy to normalne że 1,5 tygodnia po łyżeczkowaniu odczuwam bardzo
silne bóle jak na @?
wcześniej tylko plamiłam na brązowo, a teraz leci taka ciemno bordowo-brudna
krew z dużą ilością skrzepów. nie jest tego dużo ale musiałam założyć podpaskę
bo wkładka przesiąkała.
najgorszy to ten ból brzucha bo jest naprawde dokuczliwy i odczuwalny,
wczęsniej tego nie miałam, tylko od 2 dni. Czy to normalne?
na wizytę do lekarza kazano mi pójść dopiero po miesiącze.
Edytor zaawansowany
  • 11.10.09, 22:00
    może źle cię wyczyścili
    (ja chyba tak maiła za pierwszym razem, po tyg ból brzucha i sile
    krwawienie - byłam wtedy w trasie zanim dotarłam do domu to zaczęło
    przechodzić)
    jeśli cię to niepokoi jedź do szpitala gdzie maiłaś zabieg
    --
    moje aniołki 07.07.08 i 13.02.09 [*]
    mój blog fotograficzny
    http://www.suwaczki.com/tickers/g
annnafavjazgsf9.png
  • 12.10.09, 09:00
    no szpitala to wolałabym uniknac bo na sama myśl robię sie chora wink
    a Tobie samo przeszło?
  • 12.10.09, 09:08
    mysle ze nie pownnas zwlekac. Mnie przy wypisie ze szpitala po
    zabiegu, lekarz poinformował ze gdyby krwawienie i ból utrzymywały
    sie to mam zgłosic sie natychmiast do szpitala. Nie czekaj wiec.
  • 12.10.09, 10:08
    Jak nie chcesz do szpitala, na IP, to koniecznie idź lub zadzwoń do
    swojego lekarza. Bo jak się wda zakażenie, to może być niewesoło.
    Gorączki nie masz?

    --
    biuściasty katalog staników
  • 12.10.09, 11:29
    tak za kilka godzin już mnie nic nie bolało i dużo mniej krwawiłam
    --
    moje aniołki 07.07.08 i 13.02.09 [*]
    mój blog fotograficzny
    http://www.suwaczki.com/tickers/gan
nnafavjazgsf9.png
  • 12.10.09, 12:20
    witaj
    lepiej zglos sie do lekarza lub na IP. mnie rowniez lekarz
    powiedzial przy wypisywaniu ze szpitala, ze gdyby cos to mam sie
    zgłosic.
    ja nie mialam boli, ale mialam bardzo ciemna wrecz czarna krew!
    rowno mc od zabiegu dostalam @ i tez przez pierwsze dwa dni
    wyjmowalam czarnego tampona a potem juz mialam normalna czerwona @
    tak wiec zglos sie lepiej! to wazne. Twoje zdrowie Kochana!
    a bralas antybiotyk w domu? bo moze jakies zakazenie sie wdalo?
    kamila
  • 12.10.09, 14:35
    Ja niestety w 3 dobie po łyżeczkowaniu wróciłam do szpitala - bóle
    brzucha ale też gorączka. Jestem od 2 dni w domu, ale nadal na
    antybiotykach, jeszcze przede mną 2 tyg leczenia - okazało się, że
    mam zapalenie przydatków i bł.śluzowej macicy. Nie czekaj, idż albo
    do swojego lek. albo po porstu na kontrolę do szpitala gdzie robili
    ci zabieg.
    Jak czujesz się ogólnie? Nie wiem, czy mnie kojarzysz - straciłyśmy
    swoje ciąże w tym samym czasie. ja psychicznie już chyba lepiej,
    szczególnie po tym jak dostałam wyniki HP - brak zaśniadu. Mam nadal
    wysokie HCG, ale kontroluja mnie co parę dni i na razie spada wink.
    Powoli odzywają się do mnie znajomi i jednak chyba robi mi to
    dobrze. W sob. po powrocie ze szpitala chciałam gdzieś się zapaśc na
    amen, ale ludzie trzymają mnie mocno. Pozdrawiam Cię bardzo
    serdecznie. Trzymaj sie cieplutko i nie dawaj się tej okropnej
    pogodzie za oknem.
  • 12.10.09, 15:48
    dziś mi przeszło trochę.
    nie gorączkuje, ale czasami dopada mnie dośc intensywny bol brzucha i mam
    biegunki. Do tego dalabym sie pociąć że zaczeły mi sie dni płodne??? czy to
    mozliwe, jeszcze krwawie, czuje sie nie teges i juz owulacja?
    do Yotp: Pewnie ze Cię kojarze wink
    u mnie psychicznie duuuuużo lepiej! Jakos dzieci pomimo ze mnie czasem denerwują
    dodają mi sił. jak mam "smutek" to je wyściskam i wycałuje i jest dobrze smile
    Z męzem juz swobodnie (bez jednej łezki nawet) jestem w stanie o tym co sie
    stało rozmawiać. Z bliższa rodziną tylko dośc ogólnie i z wysiłkiem ale to
    dlatego że nigdy nie byłam zbyt wylewna w uczuciach do innych. Nawet nie sprawia
    mi większego problemu patrzenie czy rozmawianie z kolezankami o ich ciązy (bo
    wiekszośćjest zaciążona). Tak wiec dochodze do siebie. ja na wyniki jeszcze
    czekam bo mają byc dopiero po 3 tygodniach to dopiero za tydzień. Jestem dobrej
    myśli i zasniadu sie nie spodziewam.
    Juz sobie kupiłam testy owulacyjne i tak z ciekawości sprawdzę kiedy naprawde
    zacznę byc płodna.
    W każdym razie ja sie nastawiłam że od pierwszej prawidłowej (co do długości i
    czasu) @ zaczniemy starania od początku.


  • 12.10.09, 18:07
    eps moze daj jeszcze chwilke czasu na zregenerowaniu sie Twojemu
    organizmowi zanim zaczniesz starania. Ja tez chcialam od razu ale
    lekarz przekonał mnie tylko jedną teorią, otoz stwierdzil ze zajsc w
    ciaze pewnie bym mogła ale sciana macicy po łyzeczkowaniu moze byc
    na tyle cienka ze jej nie utrzyma . To był jedyny argument, który do
    mnie przemówił. Troszke ochłonełam (3 m-ce po zabiegu) i jestem w
    trakcie badan, chyba tak przezornie by znów mnie to nie spotkało.
    Zycze Ci powodzenia i trzymam za Ciebie kciuki.
  • 12.10.09, 18:59
    Ja czuję się kompletnie NIEgotowa na ciążę. Pomijając fakt, że leczę
    moje przed- i poszpitalne infekcje. Ciąży się boję, mój mąż chyba
    też, bo generalnie jest przerażony moim stanem zdrowia, że ciągle
    nie jestem zdrowa. Mój powrót do szpitala trochę nas zdołował. Boję
    się zrostów, boję się ciązy pozamacicznej, boję się kolejnego
    poronienia - generalnie same demony wokół. Zdecydowanie potrzebuję
    czasu. Mam nadzieję jednak, że za pół roku ochłonę a od lekarza
    dostaniemy zielone światło . Może kiedyś spotkamy sie na forum
    starających się smile

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.