• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Trochę immunologii, a dokładnie pyt. o MLR Dodaj do ulubionych

  • 21.12.09, 21:45
    Zrobiłam badanie MLR, które wykazało brak przeciwciał blokujących (chroniących zarodek), czyli wynik 0%.

    Mam do was pytanie - co sądzicie o tych badaniach? Ja czytałam kiedyś, że one wszystkim kobietom, które nie rodziły nie wychodzi niższy niż norma, czyli 40%.

    Czy powinnam się leczyć? Ja jakoś tak sceptycznie podchodzę do tego.
    Teraz leczę się z listeriozy i ciągle wierzę, że to ona była przyczyną tych poronień.

    Pozatym czytałam, że bakterie listerii atakują zdrowe komórki (m. im zarodek) i doprowadzają do tego, że komórki NK są bardziej agresywne i cała immunologia się sypie.

    Czy jeżeli zdecydowałabym się to leczyć to są jakieś metody prócz szczepień limfocytami męża lub wlewów z immunoglobiny?
    --
    moje ulubione miejsce: forum.gazeta.pl/forum/f,90244,Nasza_przystan.html
    Edytor zaawansowany
    • 21.12.09, 21:47
      > Mam do was pytanie - co sądzicie o tych badaniach? Ja czytałam kiedyś, że one w
      > szystkim kobietom, które nie rodziły nie wychodzi niższy niż norma, czyli 40%.

      Oczywiście chodziło mi o to, że wynik nie wychodzi wyższy niż 40%.




      --
      moje ulubione miejsce: forum.gazeta.pl/forum/f,90244,Nasza_przystan.html
      • 22.12.09, 08:58
        Anina, zajrzyj do mojego wątku na Promyczku, tam jest co nieco o
        immunologii, może i listerioza zmienia system immunologiczny.
    • 23.12.09, 07:28
      czasem mam wrażenie, że jestem sama ze swoim problemem na ziemi sad

      Nie znalazłam nikogo kto by miał to co ja, ani lekarze nie potrafią mi pomóc bo nigdy nie mieli z takim przypadkiem doczynienia. Często nawet nie chcą się podjąć leczenia. Nikt nic nie wie na temat listerii, na temat powiązań immunologii z tym. Na forach tez jestem pomijana, czasem brakuje nawet ciepłego słowa.


      Jestem tak rzadkim przypadkiem w medycynie, że czuję się jak dziwadło crying


      Tyle tylko chciałam wam powiedzieć, ale pewnie i tak mało kto tu zajrzy, przynajmniej do siebie pogadam, może trochę ulży, chociaż tyle.
      • 23.12.09, 10:14
        o, a właśnie ja tu zajrzałam i taki smutny post znalazłam... Aninka, ja ni cholery się na tym nie znamsad ale możesz być pewna, że nie ma dnia, bym nie myślała o was wszystkich bardzo ciepłosmile nie smuć sięsmile
        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/1f91e4d8a7.png
      • 23.12.09, 19:42
        No taki już nasz los, los trudniejszych przypadków. A Ty jesteś
        rzeczywiście wyjątkowa, w pl naprawdę na palcach można policzyć
        potwierdzone przypadki listerii :\

        Czytaj fora
        boreliozowe
        , chlamydiowe
        ...
        • 24.12.09, 00:05
          No właśnie - potwierdzone. Podobno z tą bakterią żyje spora ilość ludzi tylko o tym nie wiedzą bo jest bezobjawowa. Wykrywana jest dopiero jak wystąpią objawy: np. poronienia. Doczytałam się, że ta bakteria zabija płód i zarodek w ciągu 10-18 dni od dostania się do krwioobiegu. Dla ciąży jest strasznie niebezpieczna, a mimo to mało kto wpada na pomysł żeby dokładnie w tym kierunku się przebadać. Ja to badanie zrobiłam na odczepnego bo nie wiedziałam już co jeszcze wybadać. To był szok jak zobaczyłam wynik. Zwykłe posiewy i wymazy nie wykrywają tego. Jeszcze 2 tygodnie kuracji i 3 miesiące kontroli i powrotu układu immunologicznego do normy. Czemu ten czas do posiadania dziecka się tak wlecze sad
          • 24.12.09, 09:38
            Kochana, pozostaje nam wiara w przysłowie-co się odwlecze, to nie ucieczesmile
            choć czasami cięzki szlag mnie trafia, gdy o tym myślęsmile
            --
            http://www.suwaczek.pl/cache/1f91e4d8a7.png
          • 26.12.09, 13:47
            Anina nie znam Twojej historii,nic o tym nie piszesz,domyślam się więc że jesteś
            po kilkukrotnym poronieniu?
            Listerioza to powszechna przyczyna poronień,na szczęście rzadka.Nie znam
            polskich statystyk ( o ile owe w ogóle istnieją),ale w USA na milion osób 7
            choruje na listeriozę/na rok.To bardzo mało,dlatego tak niewiele wiadomo o tej
            chorobie.
            Objawy często są niezauważalne bo podobne do zwykłego przeziębienia.

            Co do immunologii to imo robienie badań w kierunku tych wszystkich przeciwciał
            nie ma większego sensu bo tego się przecież nie leczy,a ciąże u kobiet z
            poronieniami w historii i tak standardowo prowadzone są na zestawie heparyna
            drobnocząsteczkowa/kw.acetylosalicylowy/steryd.

            pozdrawiam
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.