Strata dziecka- odszkodowanie Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Koleżanka, (też mama Aniołka) pokierowała mnie trochę i po 5
    tygodniach od mojego zabiegu, w ciągu 2 dni fatygi, udało mi się
    zarejestrować swojego Aniołka w Urzędzie Stanu Cywilnego. Zrobiłam
    to gł. dla otrzymania należnego kobiecie w takiej sytuacji urlopu
    macierzyńskiego (8 tyg.), bo ciężko mi się zebrać psychicznie w
    pracy. Dodatkowo należy się odszkodowanie pieniężne w ramach
    grupowego ubezpieczenia z zakładu pracy. I nie ma tu znaczenia wiek
    ciąży. Jednak powiem Wam, że szalenie mi pomogło psychicznie takie
    formalne zamknięcie sprawy. Nadałam imię mojemu Aniołkowi i
    zarejestrowałam gdzieś w świecie fakt jego istnienia. Ten
    symboliczny akt, zupełnie przypadkowo, nadał ciszy i spokoju moim
    myślom. Jakbym zamknęła pewien rozdział nadając godności Aniołkowi.
    Może to ludzka słabość potrzeby nazywania i kontrolowania
    zdarzeń...? Nie wiem, ale pomogło.
    • Mam pytanie, w jakiej firmie macie to ubezpieczenie grupowe??? I czy wpłata
      odszkodowania wiązała się z koniecznością posiadania metryki dziecka? Na urlopie
      to mi raczej nie zależy, nawet chcę wrócić do pracy, ale pieniążki-wiadomo
      każdemu się przydadzą. Pozdrawiam
      --
      Kinga 13.04.2005 Kuba 17.05.2007 Maleństwo [*4.04.2010]
      • 20.04.10, 15:40
        Podstawą do uzyskania odszkodowania jest posiadanie aktu urodzenia z
        adnotacją, że dziecko urodziło się martwe. Poszukaj info na stronie
        poronienie.pl
        --
        Mikołaj

        Aniołek-Marta marzec 2010
        • już wszystko wiem...i wiem też że szpital będzie mi robił problemysad

          --
          Kinga 13.04.2005 Kuba 17.05.2007 Maleństwo [*4.04.2010]
          • aneta79_1979 napisała:

            > już wszystko wiem...i wiem też że szpital będzie mi robił problemysad
            >

            ja tez swoje przeszlam ze szpitalem, ale uzyskalam akt zgonu. nie daj sobie
            wmowic, ze ci sie nie nalezy, bo np ciaza za mloda. moge ci poradzic tylko tyle,
            ze mnie pomogl rzecznik praw pacjenta w szpitalu. oferowali tez chec pomocy-ale
            nie bylo w sumie potrzeby-helsinska fundacja praw czlowieka.
            walcz o swoje.
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/j4x9g8dd7mjfcv69.png
            http://www.suwaczki.com/tickers/860isg18nqw5nn31.png
            • nie odpuszczę, i tu nie chodzi o pieniądze-chociaż wiadomo potrzebne każdemu,
              nie chodzi o urlop macierzyński-chociaż wiadomo-przyda się, ale chodzi o zasadę,
              o nie wciskanie ciemnoty i poprostu oszukiwanie!!!!
              --
              Kinga 13.04.2005 Kuba 17.05.2007 Maleństwo [*4.04.2010]
    • jupie! w jakiej firmie jesteś ubezpieczona?
      mi wypłacili tylko odszkodowanie za pobyt w szpitalu - za startę
      dziecka już nie, bo rzekomo nie przysługuje. no ale to zalezy od
      warunków ubezpieczenia podobno.
      --
      Nasz Aniołek Ewa 14.01.2010 9tc [*]
      • a nie miałaś korowodów z uzyskaniem zaświadczenia ze szpitala??? Mnie kazano
        dostarczyć podstawy prawne.....
        --
        Kinga 13.04.2005 Kuba 17.05.2007 Maleństwo [*4.04.2010]
        • Już odpowiadam dziewczyny.
          Ubezpieczenie mam grupowe w PZU i wypłacili mi w przybliżeniu
          dwukrotność mojego miesięcznego wynagrodzenia. Pieniądze miałam 3
          dni po złożeniu dokumentów.
          Co do szpitala ( szpital na ul. Inflenckiej w Warszawie) nie robiono
          żadnych problemów mimo, że prosiłam o dokumenty przecież 5 tyg. po
          zdarzeniu. Całość formalności w szpitalu plus rejestracja w Urzędzie
          Stanu Cywilnego załatwiłam w ciągu 2 dni. Jedyną niedogodnośc jaką
          napotkałam było mało empatyczne podejście pani urzędniczki w USC,
          ale cóż... byłam przygotowana na dużo większe przeszkody.
          Domagajcie się dziewczyny swego!
          • Acha, jeszcze jedno spostrzeżenie ( może mylne...) W szpitalu (dział
            statystyki) panie jakby "odetchnęły" z ulgą, gdy powiedziałam, że nie
            chcemy pochówku Aniołka. Myślę, że po 5 tyg. mieliby problem z tym
            faktem, ale może się mylę... Gdy oznajmiłam, że wystarczy
            zaświadczenie umożliwiające rejestracę berdzo szybko i serdecznie
            panie mi pomogły. Płeć wpisano domniemaną wedle moich odczuć. Z
            szacunkiem do zdarzenia i moich uczuć.
            • teoretycznie szpital powinien trzymac nasze dzieciatka przez 6 tyg i dopiero po
              tym czasie, gdy rodzice nie odbiora cialka, moga go "pochowac". to chyba za duzo
              powiedziane pochowac, bo mnie powiedzieli, ze chowaja we wspolnej jakiejs
              mogile, ale slyszalam, ze to inaczej wygladasad.
              u mnie po ok 1,5 tyg juz mruczeli, ze nie ma dziecka jak go chcialam odebrac.
              potem jakios cudownie sie znalazlo. do dzis nie wiem, czy wzielam i pochowalam
              swojesad.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/j4x9g8dd7mjfcv69.png
              http://www.suwaczki.com/tickers/860isg18nqw5nn31.png
        • szpital ma obowiązek wystawić dokumenty o martwym urodzeniu dziecka,
          ale często tego nie robia, żeby sobie statystyk nie psuć.
          ja nie miałam z tym problemu - spotkałam się ze zrozumieniem
          położej, wystawiono odpowiednie dokumenty.
          gdzies tutaj na forum można znaleźć odpowiednie pisma kierowane do
          szpitali gdy nie chcą wystawić takiego dokumentu.
          --
          Nasz Aniołek Ewa 14.01.2010 9tc [*]
          • Pisemko mam już przygotowane i jutro idę do ordynatora oddziału. Na moją prośbę
            o przygotowanie zaświadczenie oddziałowa-pani i władczyni oddziału- prawie
            plując do telefonu zażądała ustawy na jakiej podstawie się tego
            domagam,zapomniała się że ona jest ostatnia do decydowania o tym!!! Więc ustawę
            też mam i przy mnie będzie musiała ją zjeść!!!
            --
            Kinga 13.04.2005 Kuba 17.05.2007 Maleństwo [*4.04.2010]
    • Ja byłam w drugim miesiacu gdy poroniłam i przed zabiegiem lekarz
      zapytał czy chce płód do pochówku. A mieszkam na mega zadupiu, więc
      nie wiem od czego to zależy, od szpitala, ludzi...
      --
      --------------
      <www.youtube.com/watch?v=Jap0h6X0OEc&feature=related
      • mnie o to również zapytano, ale kwestia jest taka że nie poinformowano mnie p
        przysługującym mi w takim przypadku 8 tygodniowym urlopie macierzyńskim!!! Aby
        ten urlop otrzymać muszę mieć akt urodzenia Maleństwa z odpowiednia adnotacją a
        tego szpital mi nie chce wystawić, może nie tyle szpital co Wszechwiedząca
        oddziałowa!!!
        --
        Kinga 13.04.2005 Kuba 17.05.2007 Maleństwo [*4.04.2010]
      • Aga zazwyczaj nie ma problemu z wydaniem ciałka do pochowku. W moim przypadku nawet o to nie prosiłam a podsunęli mi papiery że odbieram ciało. Ale jak powiedziałam że chcę zaświadczenie o urodzeniu martwego dziecka dopiero zaczęła sie jazda. Jakieś rozmowy z ordynatorem, że nie będzie poświadczał nieprawdy(płeć dziecka), że mi się nie należy. To był 11 tydzień a ja nie miałam siły walczyć

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.