Dodaj do ulubionych

zły przyrost beta hcg

28.12.10, 19:37
dziewczyny, czy zły przyrost beta hcg zawsze musi się skończyć pronieniem?
20.12 miałam poziom 471, wczoraj, 27.12 - 671. wg OM jestem w 5 tyg i 6 d ciąży.
Przyrost dramatycznie zły, w poziomach wskazanych na wyniku jeszcze się mieszczę, ale 7 tydzień to minimum prawie 4000 ...
poprzednio poroniłam 1.05.10, w 6 tyg, czy naprawdę historia musi się powtórzyć? do lekarza idę dopiero za tydzień, boję się że będzie już po wszystkim sad
Edytor zaawansowany
  • 19zainteresowana90 28.12.10, 20:13
    Nawet nie wiesz jak bardzo Ci życze aby było wszystko dobrzekiss
  • tylkolondon 28.12.10, 20:51
    ja te badanie miałam robione w 10tc, wyniki miałam podobne ale lekarze mówił że ciąża może jest młodsza bo wyniki są DOBRE jak na 6 tc (z usg wychodził 6 t a według OM 10t)
    nie każdemu wyniki wychodzą książkowo! spróbuj miec nadzieję.... ja ją straciłam kiedy po tyg od usg serduszko mojego maleństwa przestało bic...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/2r8rwn15y6ao87m5.png
    mój Aniołek 09/12/2010
  • dagmaralodz77 28.12.10, 21:23
    notka2... niestety ten przyrost nie wróży nic dobrego... w poziomach sie miescisz ale biorac po uwage wynik sprzed 7 dniu zadne poziomy nie moga byc brane pod uwage... po 7 dniach beta powinna byc od poprzedniego wyniku wyższa przynajmniej o 2000...

  • szarsz 28.12.10, 21:35
    U Ciebie dobrze byłoby, gdyby wynik bety z 27 był co najmniej 2500 sad
    Widać coś w macicy na usg?

    Trzymam kciuki, żeby to była pomyłka labu.
  • ninka0510 28.12.10, 23:18
    trzymam za ciebie kciuki. ja w 5tyg. miałalm 1300 hcg ale niestety poroniłam. idź jak najszybciej do lekarza.
  • dagmaralodz77 29.12.10, 10:27
    Niestety na zły przyrost betaHCG leku nie ma...
  • notka2 29.12.10, 11:57
    rozmawiałam wczoraj telefonicznie z moją lekarką, kazała przestać brać duphaston i czekać. przekaz niestety jest jasny. Teraz tylko modlę się, żeby nie była to ciąża pozamaciczna. Może już schizuję, ale zaczynam czuć skurcze, takie jak przed okresem, daj Bóg, żeby było poronienie samoistne takie jak poprzednim razem ... Boje się wywoływania poronienia i łyżeczkowania sad
    Obudziłam się dziś o 4 rano i myślałam, co dalej ... znowu badania? profil hormonów już robiłam, wszystko książkowo. Mąz też ok. Badania genetyczne?
    Wczoraj lekarka mi mówiła, że to może być znowu pech, puste jajo płodowe albo błąd genetyczny. Kurde, nie za dużo tego pecha w takim krótkim czasie?
    A tak się cieszyłam, że cóka będzie miała rodzeństwo. Urodziłam ją z pierwszej, totalnie bezproblemowej ciąży, więc czemu teraz tak chrzani?
    Wiecie dziewczyny, nie cierpię tego forum. Kojarzy mi się z nieszczęściem. Ale to prawdziwe błogostawieństwo, że jest, i że wy jesteście



  • dagmaralodz77 29.12.10, 12:12
    notka... ja tak jak ty pierwsza ciaze znioslam bezproblemowo.... w tym roku stracilam w 20 tyg bzlizniaki i 3 tyg. temu 9 tygodniowa ciaze... mam nabyty zespoł fosfolipidowy.... szanse na donoszenie zdrowej ciazy na lekach mam w 70 % procentach... kochana przed kolejna ciaza bierz kwas foliowy w dawce przynajmniej 5 mg... i jeszcze jedno ja mialam zabiegi na wywoływanych poronieniach... wszystko da sie przezyc!!!! Trzymaj sie... daga
  • notka2 29.12.10, 12:28
    wiem, że wszytko da się przeżyć, zresztą ja jestem z gatunku małych harcerzyków właśnie, co to wszystko zniosą ... ale nie wiem, czy to wada czy zaleta.
    powiedz, jakie robiłaś badania?
    ja po pierwszym poronieniu dałam sobie wmówić, że to się zdarza i pech, ale tym razem nie odpuszczę.
    Chcę drugiego dziecia i będę je miała, choćbym miała kamienie gryźć. I już. Nienawidzę być bezradna sad
    Współczuję bardzo, że straciłaś dzieci ... takie rzeczy nie powinny się zdarzać! Jest tyle aborcji, więc dlaczego tam gdzie są tak bardzo chciane, tak szybko odchodzą ... nieprawiedliwy i ślepy ten los.
    Jeśli mogę spytać... czy odważysz się jeszcze na ciążę? wiedząc, że znowu może być źle?
  • dagmaralodz77 29.12.10, 12:50
    notka... jak masz ochote podaj mi numer to do ciebie zadzwonie to wszystko ci powiem.... jesli jestes zainteresowana to o numer poprosze na maila : dagmara.zielinska@gmail.com
  • dagmaralodz77 29.12.10, 12:59
    forum.gazeta.pl/forum/w,11916,119656895,119677414,Re_badania_po_poronieniu_a_NFZ.html
  • notka2 29.12.10, 15:25
    No i już nie jestem w ciąży sad
    I jedyne co teraz czuję, to ogromną ulgę, że to nie była pozamaciczna ...
    musi być jeszcze dobrze, bo los nie moze być aż tak niesprawiedliwy.
    dzięki dziewczyny
  • justyna8319 29.12.10, 16:02
    Bardzo bardzo mi przykro
  • szarsz 29.12.10, 23:19
    Bardzo mi przykro crying
  • ewabaranek 30.12.10, 08:00
    Przytulam i wysyłam ogromną kulę ciepełka.
    --
    Groszek [*] 08.11.2010
  • a.b1 29.12.10, 22:39
    miałam podobnie, dziś 26 tydzień, poczekaj chwilkę, zrób usg, tak naprawdę niewiele możemy teraz zrobić tylko cierpliwie czekać wink
    powodzenia
  • notka2 30.12.10, 10:54
    niestety, szans już nie ma, poronienie w pełni.
    Ale żeby nie zawriować, chće coś zrobić, znalazłam sobie lekarza zajmującego się poronieniami, umówiłam się na 14.01, w przyszłym tygodniu idę do mojej lekarki i niech próbują coś znaleźć. zrobię badania, których nie robiłam po 1 poronieniu (wtedy zrobiłam tylko profil hormonów), może coś wyjdzie.
    muszę zrobić wszystko, żeby dać szansę dzieciaczkowi, by się zdrowo urodził. Głęboko wierzę, że tak będzie, bo w coś wierzyć trzeba.
    Mam ogromne wsparcie ze strony męża, córeczkę, która pyta o rodzeństwo, więc wierzę, że przyszły rok przyniesie nam dobre nowiny.
    I życzę nam wszystkim, żeby przyszły rok przyniósł na zdrowe dzieciaczki, a nam siłe, żeby przetrwać ciążę. Całusy i pozdrowienia noworoczne kiss
  • me_destiny 30.12.10, 11:37

    notka, wysłałam ci maila na gazetowego--
    destiny
  • notka2 30.12.10, 13:02
    destiny, odpisałam.
    pozdrawiam
  • marioleczka34 30.12.10, 13:48
    Jestes bardzo silną i dzielną kobietą. Życzę Ci z całego serca by Twoje marzenie sie spełniło i nowy rok okazał sie tym szczesliwym.
  • esek7 30.12.10, 14:45
    Notka mozesz stuknac jakiego lekarza wybralas od poronien??
  • notka2 02.01.11, 16:22
    w najbliższy wtorek idę do mojej lekarki, zobaczymy co powie, to mądra dziewczyna jest.
    Na 14.01 jestem umówiona do dr Małgorzaty Jerzak (mieszkam w Warszawie) to ginekolog - immunolog. Słyszałam jeszcze od znajomych, że warto jeszcze przejśc się do dr Dubrawskiego lub dr Katlińskiego - to ginekolog endokrynolog, któy moim dwóm znajomym szczęśliwie doprowadził do końca ciąże, które podobno nie miały prawa dobrze się skończyć. ale dzieciaczki są śliczne i zdrowe i obchodzą kolejne urodziny smile
    wiec teraz muszę choć z grubsza ustalić, co się u mnie dzieje i czyja pomoc będzie potrzebna.

  • syl11 02.01.11, 21:57
    jakim cudem masz taki atrakctyjny termin do Jerzak. Ja zapisywałam się w 31.12. i dopiero termi był na 17 marca...ech
  • notka2 02.01.11, 22:17
    atrakcyjny? Dzwonilam 30.12, w Limie zaproponowali mi 19, w Medivie 14, to ide. Naprawde terminy sa na marzec? A gdzie sie umawialas?
  • marioleczka34 03.01.11, 08:02
    można trafic na termin do dr Jerzak, ja bylam u Niej 27/12/2010 i dostalam termin na 05/01/2011 i slyszalam ze na ten dzien są jeszcze terminy.
  • syl11 03.01.11, 11:59
    w limie...hmmm
  • esek7 03.01.11, 13:49
    Mimo odleglosci do Wawy prawie 700km wlasnie do dr.Jerzak planujemy sie wybrac moze w lutym lub marcu,ona przyjmuje chyba w Mariocie tak??
  • marioleczka34 03.01.11, 15:21
    tak w Marriocie
  • notka2 03.01.11, 17:02
    dr Jerzak przyjmuje w CM LIM, właśnie w Mariotcie albo w CM Mediva przy Siennej 86. Wrzuć w wyszukiwarkę CM LIM albo CM Mediva , wyskoczą wszystkie namiary.
  • esek7 04.01.11, 12:51
    Dziekuje bardzo
  • agniesica11 05.01.11, 10:25
    Ja też przeżyłam taką tragedięsad spóźniał mi się okres, ale przez wcześniejsze doświadczenia (pierwsza ciąża była pozamaciczna) i ogromne pragnienie posiadania dzidziusia nie chciałam zrobić testu tylko jeszcze poczekać. namówiła mnie koleżanka i mąż. Wynik ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu był pozytywny. Od razu zapisałam się do lekarza na wizytę. Stwierdził, że to bardzo wczesny okres ciąży i muszę zrobić beta hcg. Zapewnił, że na nasze szczęście nie widzi ciąży pozamacicznej co było dla nas w tej chwili najważniejsze. Wyniki beta potwierdziły test ciążowy. Lekarz poprosił nas o jego powtórzenie aby sprawdzić jak płód się rozwija. Gdy wybrałam wyniki drugiego beta hcg to lekarz kazał mi przyjść na drugi dzień do szpitala na usg. Strasznie się martwiłam bo już raz przeżyliśmy z mężem tragedię i nie chciałam żeby wszystko się powtórzyło. Niestety okazało się, że nasze dzieciątko już obumarło i się nie rozwija tak jak powinno. W dniu usg zaczęłam plamić i dostałam skierowanie do szpitala. No i oczywiście przeszłam przez całą procedurę, dla personelu byłam kolejnym przypadkiem. Zrobili mi łyżeczkowanie 17.12. Najgorsze jest to że nie odczuwałam żadnych bóli, wręcz przeciwnie czułam się bardzo dobrze tylko często odwiedzałam toaletę. No i stało się, mój lekarz na pytanie co mam robić dalej stwierdził, że musi przeanalizować mój przypadek i jak pojawię się u niego za 3 miesiące na kontroli to mi wszystko powie. A jak nie chcę czekać aż tyle. W końcu część badań mogę zacząć wykonywać już po pierwszym okresie. Ból po stracie drugiego dziecka jest tak silny, e nieraz nie mogę sobie z nim poradzić. Święta były dla mnie koszmarem. Cała rodzina zachowywała się jakby nic się nie stało. Tylko moi rodzice i siostra utrzymywali trochę taktu. Teściowa do tej pory powtarza że będzie dobrze. Ja to wiem ale nie chcę tego słyszeć. Tak bardzo chcieliśmy mieć dzidziusia a już straciliśmy dwoje.
    Troszkę się rozpisałam ale to pomaga.
  • esek7 05.01.11, 15:07
    No wlasnie zewsząd slyszane-bedzie dobrze to chyba jeszcze bardziej dobija.Dziewczyny piszcie ktorych lekarzy polecacie od poronien,wstepnie jedziemy do Wawy do dr.Jerzak no ale nie zaszkodzi dowiedziec sie o innych,pozdrawiam
  • notka2 05.01.11, 21:31
    agniesica ... strata ciązy - strata dziecka, to tak, jakby Ci ktoś umarł, więc dla mnie to naturalne, że jest się wtedy w żałobie ... musisz swoje przepłakać, przeżałować, przemyśleć, żeby móc patrzeć i iść do przodu.
    Może to trwać dłużej lub krócej, ale trwa.
    Ja tym razem szybciej się pozbierałam, ale staram się robić coś, co dla mnie ma sens - robię badania, umawiam się do lekarzy, mam nadzieję, że pomogą znaleźć przyczyny. Chcę zrobić wszystko, by dać szansę mojemu dziecku urodzić się.
    I to mi pomaga.
    Jeśli Ty musisz wyrzucić z siebie to nieszczęscie, opowiadać komuś o tym, wypłakać się - to rób to.
    wg mnie najgorzej duścić się w sobie.
    A co do tego słynnego "będzie dobrze" - myślę, że ludzie z Twojego otoczenia chcą Ci pomóc, tylko nie bardzo wiedzą jak ... W naszym społeczeństwie nie umiemy rozmawiać o śmierci, nie umiemy rozmawiać nawet o uczuciach. Myślę, że Twojej teściowej też jest cięzko, tylko być może nie jest z Tobą w tak bliskich relacjach jak Twoja siostra czy rodzice, i usiłuje cie pocieszyć, tak jak potrafi najlepiej ...
    Mnie po 1 poronieniu też teściowa ze zbolałym smutkiem w oczach zapytała "a co się wam stało?" a mnie szlag trafił i płakać się chciało jednocześnie, no bo co powiem? Ze mi się świat walnął? Gwoli wyjaśnienia - b. lubię moją teściową, to naprawdę dobry człowiek. Tylko ja wtedy nie byłam w stanie do niczego.
    Ale to mija i w końcu chce się żyć.
    pozdrawiam b. ciepło



  • notka2 09.01.11, 21:48
    witajcie
    właśnie odebrałam wyniki badań immunologicznych - antykoagulant tocznia, p-ciała przeciwjądrowe i antykardiolipinowe - wszystko ujemne. Na początku nie wiedziałam ,czy się ciszyć czy nie, bo jakoś miałam wrażenie, że przyczyną kłopotów jest właśnie immunologia, ale rozsądek wziął gorę - lepiej być zdrowym niż chorym wink
    teraz idziemy na genetykę, akurat przy tym mam nadzieję, że nic nie wyjdzie ...
    Już widzę, że się nabiegam po lekarzach ...
    mam nadzieje, że to chociaż się przyda i będzie już dobrze ...
  • marioleczka34 10.01.11, 08:18
    notka2, badałaś tarczyce? moje badania immunologiczne wyszły ok ale stwierdzono pco no i ta tarczyca, obecna endokrynolog dziwiła sie jak przy tsh ponad 6 pozwolono mi zajsc w ciązę a do tego dostalawałam za małą dawkę leku, po roku leczenia tych dwóch przypadłości dzis jestem w 8tc, dlatego zycze Ci wytrwałości i siły, bedzie dobrze
  • notka2 10.01.11, 13:15
    tarczycy nie podejrzewam, hormony robiłam po 1 poronieniu i były ok, miałam też usg tarczycy (przy okazji powiększonych węzłów chłonnych) i też było ok.
    Ale zrobię raz jeszcze badania hormonów, żeby mieć pewność że nic się nie zmieniło.
    W piątek idę na pierwszą wizytę do dr Jerzak, zobaczymy co ona powie.
    Marioleczko, pisałaś wyżej, że leczysz sie u Jerzakowej, jesteś z niej zadowolona? długo już do niej chodzisz?
  • esek7 10.01.11, 14:40
    Dziewczyny(notka rowniez prosze) napiszcie potem wrazenia po wizycie u dr.Jerzak.Dziekuje
  • marioleczka34 11.01.11, 14:11
    Lecze sie u dr Jerzak od ponad roku, trafiłam oczywiscie po poronieniu i to dzieki temu forum, jest b. zadowolona, chociaz opinie na Jej temat są różne.
    Jestem Jej wdzięczna za ful badań jakie mi zleciła, to Ona wykryła pco, skierowala do dobrej endokrynolog, która doprowadzila moje tsh do normy.
    Zawsze chetna do rozmowy, odpowiadala na wszystkie nurtujące mnie pytania.
    Gdy pojawilam sie u Niej przed swietami z wiadomoscią o pozytywnych tescie ucieszyla sie podobnie jak ja. Dzis po 12 m-cach staram jestem w 8tc, siedze sobie w domku i czuje sie spokojniejsza bo wiem ze jestem w Jej rękach. Ja z całego serca polecam.
  • notka2 11.01.11, 21:58
    dzięki, nawet nie wiesz, jak mnie ucieszył Twój post smile bo rzeczywiście opinie w necie są przeróżne. Mam nadzieje, że mnie też pomoże i następnym razem się uda.
    To życzę, żeby maluch zdrowo rósł i spotkał się z mamą w realu za co najmniej 30 tygodni smile
  • dagmaralodz77 11.01.11, 21:25
    umówiłaś się z dr Jezrak smile))) pozdrawiam
  • notka2 11.01.11, 21:53
    umówiłam smile staram się korzystać z dobrych rad smile ale już wiem że to raczej nie immunologia (mam badania, wyniki ujemne) więc szukam dalej. mam nadzieję, że mi Jerzakowa w tym pomoże. Już wróciliście? a jak Ty sie czujesz?
  • notka2 14.01.11, 16:11
    no i byłam dziś u Jerzakowej. Wizyta krótka ale konkretna. dostałam dość sporo badań (nawet wiem, czego dotyczą i po co są - godziny siedzenia w necie nie poszły na marnesmile), przy czym, żeby zrobić większość (np jeszce dodatkowe przeciwciała, hormony tarczyczy) muszę czekać do 12 tyg po poronieniu. Tak więc po ponad roku starania się (z drobnymi przerawmi na poronienia uncertain) mam 3 - miesięczny urlop. Z jednej strony trochę szkoda, bo w głebi serca chciałabym już, ale niech tam. Lepiej poczekać i mieć dobre efekty, daj Boże.
  • marioleczka34 15.01.11, 13:20
    moja pierwsza wizyta tez trwała króciutko, kolejne juz były dłuższe, odczekaj spokojnie ten okres do badań i do dzieła, trzymam kciuki
  • ewabaranek 15.01.11, 15:52
    Napisz proszę jaki badania Ci zleciła.

    --
    Groszek [*] 08.11.2010
  • notka2 15.01.11, 23:21
    dostałam zalecenie zrobienia badań:
    z immunologii zrobiłam już, za waszymi radami, antykoagulant tocznia, przeciwciała przeciwjądrowe i przeciwciała antykardiolipinowe, wyszly ujemnie, więc dr nie kazałą powtarzać, zaleciła tylko jeszcze przeciwciała przeciwko beta 2-glikoproteinie (IgG i IgM). Ale kazała z nimi zaczekać do 12 tyg po poronieniu, podobno tamte też należy robić po 12 tyg po poronieniu (tu sie zdziwiłam, bo wszędzie jest zalecane, by zrobić je jak najszybciej)
    genetyka - kariotypy obojga (to samo zaleciła moja gin), posiadanie zdrowego dziecka nie wyklucza mutacji
    hormony - przede wszystkim tarczyca - TSH, FT3, FT4, przeciwciała przeciwtarczycowe, anty-TG i anty-TPO, do tego prolaktyna
    usg pod kątem pco - tu się zdziwiłam, objawów żadnych nie mam, ale może trzeba wykluczyć.
    i ogólne zalecenie, żeby z badaniami poczekać te 12 tyg po poronieniu.
    No to czekam smile
    ogólnie miło, że diagnoza nie jest stawiana "na piękne oczy"
    Co prawda już widzę, że na NFZ nic nie zrobię, bo czas oczekiwania powala (miałam już próbę przy genetyce - tu nie robią, bo coś, tu na coś czekają, tu robią ale termin na jesień tego roku (!), ale prywatnie zrobią od ręki of kors). Polska służba zdrowia.
  • notka2 15.01.11, 23:05
    odczekam smile wczoraj byłam nieco dobita, że trzeba czekać, ale dziś zaczynam dostrzegać dobre strony - już prawie zapomniałam jak to jest, nie starać się, nie liczyć, zastanawiać czy się udało, czy nie ...
    więc przyjęłam, że mam urlop i już smile
    Marioleczko, pisałaś, że dr Jerzak zdiagnozowałą ci pco, miałaś jakieś objawy? zaburzenia cykli?
    też dostałam wskazanie, żeby zrobić usg pod kątem pco, tylko, że jako żywo, u mnie żadanych wskazań brak - cykle ok, na żadnym usg nigdy nic nie wyszło ...
    Gdybyś mogła mi kilka słów napisać, tu, albo na gazetowego, jak ci wygodniej, dzięki
  • marioleczka34 16.01.11, 08:31
    notka2, moje cykle były zawsze bardzo regularne, co do dnia, nie mialam zadnych książkowych objawów pco a jednak usg wykazało co innego, jesli chodzi o to badanie to tez czesto mialam je robione ale nigdy w 3dc a jestem pewna ze Ty tez masz je zrobic w 3dc.
    Dr Jerzak tłumaczyła mi ze pco moze byc przyczyną poronienia, no i mnie szwankowała tarczyca, poza tym wszystkie inne badania idealne. Jesli bedziesz miala problem ze zrobieniem badan w Limie polecam Diagnostyke, tam jest nawet taniej. No i trzymam kciuki i badz cierpliwa, ja tez musialam odczekac te pare tygodni ale oplacało sie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka