• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

czy ja poronilam????

  • 22.07.11, 20:23
    Witam.
    Jestem w 9 tygodniu ciazy,ciaza od samego poczatku jest na podtrzymaniu,biore progesterone i inne leki.Mam miesniaki i to dosc duze!
    Od samego poczatku towarzyszy mi taki lekki kawowy sluz,ale mim sie nie przejmuje poniewaz jest wszystko w porzadku,w tamten czwartek mialam robione usg,z dzidziusiem wszystko dobrze,serduszko szlicznie bilo.

    I dwa dni temu stala sie straszna rzecz!
    Od samego rana zaczal bolec mnie brzuch tak jak na okres,potem sluz robil sie coraz ciemniejszy i coraz wiecej go bylo,i nagle tak po poludniu jakby cos mi peklo w srodku,zalala mnie krew,czysta czerwona,bylo tego duzo,przesiedzialam w wc pol godziny i plakalam,uznalam ze to poronienie,tak do wieczora lecialy jeszcze skrzepy moze 3 lub 4,ale nie mialam odwagi patrzec.Wieczorem mialam jechac na pogotowie,ale wszystko ustapilo.
    Wczoraj tylko przy sikaniu widzialam krew,a dzis nic ,czysto caly dzien,brzuch w ogole nie boli.
    Tak tylko z lewej strony czuje taki dyskomfort,nie potrafie zakaszlec,musze sie schylic.

    Nie wiem co sie stalo,czy ja poronilam?Ale gdzie jest krew??
    Moze to cos innego peklo,ale co???
    Boje sie zadzwonic do mojego gin,po prostu sie boje,tym bardziej ze juz nie raz panikowalam i znaja mnie w szpitalu wszyscy.Wizyte mam za tydzien,jesli nic zlego sie nie bedzie dzialo to poczekam.
    Prosze , moze ktos mial tak jak ja???
    Odpiszcie co o tym myslicie sad
    jagoda
    Edytor zaawansowany
    • 22.07.11, 21:02
      Nie wiem na co ty czekasz! Dlaczego dwa dni temu nie pojechałaś do szpitala?!
      Tak, to mogło być jak najbardziej poronienie, no ale trzeba się upewnić!
      Do szpitala masz prawo przyjechać zawsze i o każdej porze dnia i nocy. Ja przjeżdżałam, bo miałam zielone plamki na głupiej podpasce, do licha, no. I nikt nigdy krzywo na mnie nie spojrzał, od razu miałam badania robione. Dziewczyno, na co czekasz? Pakuj się i jedź.
      --

      http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;118/st/20111004/k/b5af/preg.png
      • 23.07.11, 09:23
        dokładnie, też radzę jechać i to jak najszybciej. zadnego krwawienia w ciąży nie można lekcewazyć
        --
        11.01.10 10tc [*]

        http://www.suwaczki.com/tickers/c55f3e3kprtqswho.png
        • 23.07.11, 10:51
          Dziewczyny ja wiem,ze najlepiej sprawdzic po przez usg,czyli szpital.
          ale nic mi sie nie dzieje , za tydzien mam wizyte.
          Chcialam tylko zapytac czy moze mial ktos tak jak ja,to moze krwiak,bo przeciez gdyby to bylo poronienie to nie zniknelo by kwawienie.
          Ja biore wszystkie mozliwe leki na podtrzymanie,co mi moga jeszcze zalecic napewno lezenie,ale ja rowniez leze non stop.
          • 23.07.11, 14:38
            No skoro uważasz, że nic się nie dzieje...
            No fakt, "tylko" skrzepy ci wyleciały. Tak to właśnie zwykle wygląda przy poronieniu. Wiem, bo to przeżyłam. I krwawienie może trwać zarówno bardzo krótko - jeden dzień, jak i dłużej. Wiem, że się boisz, ale to chowanie głowy w piasek. Każde, ale to absolutnie każde krwawienie w ciąży, szczególnie żywoczerwoną krwią, należy zgłosić.
            polozna.nl/index.php?option=com_content&view=article&id=56&Itemid=67
            --

            http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;118/st/20111004/k/b5af/preg.png
    • 23.07.11, 17:56
      Bez urazy,ale ja nie pytam co mam zrobic,moje pytanie brzmi inaczej.
      Pisze na temacie poronienia,poniewaz tu sa dziewczyny ktorych to nieszczescie dosieglo,i chcialabym uzuskac jakies ich spostrzezenia.
      Jak to u nic przebiegalo.wiem,ze to trudny i bolesny temat,ja tez jestem spanikowana.

      Tak jak pisalam to dzialo sie w srode,dzis jest sobota,nic mi nie dolega ,a moj sluz jest bialy.
      Dlatego nie chce panikaowac w szpitalu , bo juz wczesniej 2 razy bylam, jak tylko zauwazylam kropelke krwi,ale gdy dostalam sie do lekarza i zostalam zbadana to po krwi nie bylo sladu,a lekarz ze zdenerwowaniem stwierdzil ze panikuje.

      Napewno gdyby nie ustapilo krwawienie do momentu przyjscia mojego meza do domucryingbo byl w pracy)to byl pojechala,ale z czym pojade?

      Tylko ze wczesniej jak pojawialy sie delikatne krwawienia to nie bolal mnie brzuch i nic nie lecialo,a z dzidziusiem bylo wszystko bardzo dobrze.
      Wlasnie z tad moje zapytanie???bo teraz bylo inaczej.
      • 23.07.11, 18:21
        No a czego konkretnie oczekujesz? Że ktoś tu w szklanej kuli zobaczy czy poroniłaś czy nie?
        Napisałam ci moje spostrzeżenia - ból brzucha, skrzepy, żywoczerwona krew - dla mnie to klasyczne objawy poronienia. Piszę to opierając się na moich doświadczeniach, i to niestety - niejednym.
        W wielu szpitalach proszą o podpaski, na których można ocenić krew czy wydzielinę, ew. sprawdzić, czy wody płodowe wyciekają.
        Zawsze możesz jechać do szpitala zrobić betę, nie musisz czekać tydzień. No chyba, że chcesz, twój wybór.
        --

        http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;118/st/20111004/k/b5af/preg.png
        • 23.07.11, 20:43
          Domyslam sie , ze tez przez to przeszlassad
          A ile krwawilas?jesli moge zapytac-
          • 23.07.11, 21:37
            Pierwsze wczesne poronienie - długie krwawienie, bo głupio się odchudzałam tabletkami, które zostały wycofane z rynku, nie wiedząc, że w ciąży jestem, krwawiłam jeszcze zanim poroniłam, czułam jakby skurcz. No i skrzepy.
            Drugie wczesne poronienie - nagłe, jak okres, ból brzucha, krwawienie, może ze 2 dni, nie więcej.
            A trzecie, cóż 20 tc, to już niewydolność szyjki.
            --

            http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;118/st/20111004/k/b5af/preg.png
            • 23.07.11, 22:16
              Krolowa Kier,bardzo mi przykro,naprawde bardzo.
              Jesli sprawilam Ci przykrosc,ze wypytywalam,to bardzo Cie przepraszam.

              Przykro mi
              • 24.07.11, 17:20

                Kochana Jagodo, ja wiem, że nikt nie lubi szpitali, ja wiem, że czasem w szpitalu trafi sie na niecierpliwego lekarza, który robi głupie komentarze, a na ciężarne nie raz patrzy się tam jak na niezrównoważone i powodu huśtawek hormonalnych. Nie myśl o sobie, pomyśl o Twoim dzieciątku. Powiedz mężowi, niech w szpitalu będzie Twoim adwokatem i gada za Ciebie, facetowi tak zaraz nikt nie podskoczy. Po prostu jedź na kontrolę. Powiedz, co zaszło, powiedz, że dopiero szczerze, że dopiero teraz przychodzisz bo boisz się szpitali. I tyle. To ich święty obowiązek, żeby Cie zbadali, łaski nie robią, to ich praca, za to im płacą.
                Kiedy masz wizytę? w środę, dobrze czytam? do środy chcesz się denerwować? A może krew Ci przestała lecieć bo leżysz i bierzesz leki. Ja tez tak sobie poplamiałam, a jak tylko wstałam sobie na spacerek dookoła bloku to dostałam takiego krwotoku, że mnie karetka odwiozła do szpitala. Wtedy to dopiero miałam stracha, nie mówiąc juz o sytuacji w jakiej postawiłam moich najbliższych.
                Nie rozumiem, co Ci szkodzi przejechac się na krótkie badanie.
                --
                Klaudia 25.V.2009, Aniołek +1.XII.2010

                http://www.suwaczki.com/tickers/uwo93e3kc3g6e8s7.png
                • 24.07.11, 20:08
                  Nikt Ci tego tutaj nie potwierdzi ani nie zaprzeczy...
                  Wg mnie...mogło to być krwawienie z mięsniaka...skoro wiesz ze jej masz..Moj chrzesniak jest z takiej wlasnie bardzi krwawiacej ciązy...cały i zdrowy ma juz 10 lat.
                  Jak na całkowite poronienie w 9 t.c. to za mało z Ciebie polecialosad sorry za dosadnosc.
                  Ja mialam poronienie wlasnie w 9 tygodniu, baaardzo krwawilam, ze skurczami...
                  a drugie poronienie mialam wywolywane lekami..w 11 t.c...i to byl koszmar..krwotok taki ze słanialam sie na nogach i w sumie to moglabym nie schodzic z muszli....
                  Uważam, tak jak inne dziewczyny ze powinnas podjechac do szpitala...w kazdej chwili i do obojetnie ktorego...do poradni dla kobiet ..zeby lekarz zrobil usg i rozwial wątpliwosci...sama pewnie wiesz ze nerwy to najgorszy doradca...
                  Ja wlasnie czekam...byle do srody...choc lekarka..raczej nie pozwala sie cieszyc...kolejny...3 juz raz...
                  pozdrawiam i życze zeby to bylo jednorazowe z mięsniaka wlasniesmile
                  • 24.07.11, 23:10
                    Dziekuje za zainteresowanie.
                    Dzis rozmawialam z moim gin.Ja mieszkam we wloszech,chodze do prywatnej kliniki,a ciaze prowadzi sam szef tej kliniki.Przed przyjazdem trzeba sie z nim kontaktowac,on zawsze odbiera jesli moze.Dzwonilam do niego wczoraj dwa razy ,ale byl niedostepny,dzwonilam na tamtejsza izbe przyjec,czy moge przyjechac i sprawdzic,wiec odpowiedz uzyskalam,ze skoro teraz jest wszystko ok,to mam czekac do wizyty.
                    Wiec dzis znow probowalam i odebral.Jutro rano mam byc o 9.
                    Powiedzial,ze mam sie nie martwic,bo poronienie to raczej byc nie moze.bo by sie nie przestalo lac,nawet gdyby sie cos rozpoczelo,tym krwotokiem i wstrzymalo,to jakies wycieki bym mimo wszystko miala,malutkie ale by byly...wcale mnie nie uspoil,jutro sie wszystko okaze.Moze tylko tak powiedzial.
                    Ale ja czuje sie w ciazy,brzuch mam taki dalej wypchany,taki pelny,stale cos tam sie przemieszcze,jakies uklucia,jakies powietrze,cos tam sie dzieje.Piersi bola.
                    Sama juz nie wiem,wyczytalam na necie,ze przy krwiaku tez sie tak mocno krwawi i moga leciec skrzepy.Albo te wstretne miesniaki.Niech bedzie co che,aby tylko z dzidziusiem bylo wszystko dobrze.
              • 25.07.11, 07:56
                smile
                Jak widzisz, kończę 30tc. Jest dobrze, a o tamtych poronieniach nie myślę, no może czasem poza tym w 20tc.
                Mam nadzieję, że i ty nadal jesteś w ciąży, skoro czujesz się "ciążowo" smile
                Szkoda, ze od razu z tym krwawieniem nie pojechałaś, byłabyś bardziej spokojna, a to cenna rzecz w ciąży. Bo ja przy każdej wizycie w ubikacji się boję. Poronienie to traumatyczne przeżycie, i dlatego m.in. tak cię "wyganiam" do szpitala - bo będziesz drżeć przy każdym podcieraniu, jak cię coś zakłuje, etc. Więc dbaj o siebie smile
                --

                http://tickers.TickerFactory.com/ezt/d/1;18;118/st/20111004/k/b5af/preg.png
    • 01.08.11, 22:48
      I jak środowa wizyta (mam nadzięje, że wszystko OK...)?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.