Od poniedziałku mam wracać do pracy w końcu.na pół etatu.
Jakoś wraca do mnie ta strata tego dziecka.
Nie wiem czy to normalne że odczuwam wielki strach....nie wiem właściwie po co to robię,czuję ze nie dam i tak rady,nie nadaję się już do tej pracy.
Jak byłam w ciąży spotkało mnie wiele przykrości i komentarzy z tego powodu( wróciłam po rocznym wychowawczym a po miesiącu pracy dowiedziałam się o ponownej ciąży)Ja wiem że mógł być to problem co ze mną zrobić(bo przecież nie mogę pracować w laboratorium) tak żałuję że nie wróciłam na wychowawczy ponownie.
Źle się czuję normalnie się boję,nie zależy mi na przebywaniu z tymi ludźmi.
Jak sobie pomóc?Może to dziś przez tą pogodę dół mnie znów łapie...ach....nie bać się tak.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.