Długie krwawienie po poronieniu w 21 tygodniu
Cześć dziewczyny, jestem już 5 tygodniu po poronieniu w 21 tygodniu.
Nie miałam łyżeczkowania, lekarz stwierdził, że Wszystko się wydaliło.
Po 2 tygodniach byłam u lekarza z krwawieniem i pieczeniem,zrobił usg,
powiedział,że nic nie zostało W macicy,
stwierdził bakteryjne zapalenie pochwy, dał Gynalgin. Ale dalej plamiłam.
Po kilku dniach źle się czułam, mało nie zemdlałam,znowu byłam,
zrobił usg, macica czysta,dał naproxen przeciwzapalny, antybiotyk i plasterki na wyrównanie cyklu
W sobotę dostałam znowu krwawienia (miesiąc po), myślałam, że to okres.
ale na początku słabe krwawienie, a teraz obfite.
W tygodniu byłam na konsultacji u innego lekarza,po zrobieniu usg, powiedział, że ok.
Ze to krwawienie to zaburzenie krwawienia, mam zaburzenia hormonalne,dał tabletki anty.
A ja nadal krwawię żywą krwią i bolą mnie piersi.
Co mam robić?
Czy mogło coś pozostać w macicy?
Czy dwóch lekarzy by nic nie zauważyło?
dodam, że to nie pierwsze moje poronienie i nigdy czegoś takiego nie miałam.
Poradźcie coś.