Jutro mam wizyte u ginekologa.. czekałam cały tydz od kiedy zaczełam delikatnie krwawić... jutro wszystko bedzie oczywiste...( pisałam w sobote że okazało się na USG brak fhr p. ciążówego) od wczoraj bardZo boli mnie brzuch i plecy tak jak podczas pierwszego porodu... do tego doszoło mocne krwawienie plus skrzepy... choć już jest poprawa, delikatnie Wiem że powinnam zgłosić się na już do szpitala ale jestem sama w domu z moją córeczką.. mama mieszka 200 km ode mnie i może przyjechać dopiero jutro... Boję się co jutro rano powie mi lekarz... To czekanie jest straszne... bardziej boję się tego niż porodu... naprawdę.. tym bardziej że czuję się bardzo samotna w tym wszystkim... Tata moich dzieci żyje swoim życiem.. szkoda słów.... nie bede się żalić..
Pozdrawiam
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.