W sumie jestem już po zabiegu (12.01.12r)ale jakoś nie mogę przestać myśleć a dzisiaj jeszcze odebrałam wynik histopatologiczny.
Wiecie co mnie nurtuje że to moje drugie już poronienie (pierwsze miała w sumie 4 lata temu i oczyściłam się samoistnie) i obie moje ciąże miały ten sam termin 22.08. nie wiem czy to jakaś przeklęta data dla mnie czy jak jestem załamana, a jeszcze do tego przez 7 lat się leczyłam na niepłodność pózniej jakoś się udało (cud bo zaszłam w ciążę w pierwszym cyklu po poronieniu) a teraz znów musze przez to przechodzić. I czuję że chyba na nowo ogarnia mnie obsesja...
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.