Dodaj do ulubionych

sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze

23.04.14, 21:29
w razie gdyby ktoś chciał się zorientować w sytuacji prawnej kobiety po poronieniu w pierwszym trymestrze, kiedy płci nie można ustalić inaczej, niż genetycznie, jest taka strona internetowa: poronienie.info

admin tego forum pozostawiam decyzję, czy ta strona zasługuje na umieszczenie np. w "przydatnych linkach".

zrobiłem tą stronę po tym, jak moja żona poroniła, bo uważam, że szpitale bezprawnie żądają od rodziców wykonywania płatnych badań genetycznych ustalających płeć dziecka, jeśli rodzice mają taki kaprys (z punktu widzenia szpitala oczywiście), że chcą zarejestrować dziecko w usc po to, aby matka mogła skorzystać z 56 dni urlopu macierzyńskiego a pogrzeb dziecka mógł być sfinansowany z zasiłku pogrzebowego. Do tego wszystkiego potrzebny jest akt urodzenia z USC. Bez określenia płci w dokumencie, który się nazywa "pisemne zgłoszenie urodzenia dziecka", a który szpital przekazuje do USC, USC nie wyda aktu urodzenia z adnotacją o martwym urodzeniu, który zastępuje akt zgonu.

W razie gdyby ktoś był zainteresowany pomocą w wywieraniu nacisków na MSW i Ministerstwo Zdrowia - proszę o kontakt. Ja sam mogę do nich wysyłać pisma w tej sprawie w nieskończoność, ale w pojedynkę wiele nie zdziałam.

O co chodzi z tymi naciskami? Ano wygląda na to, że te nieroby z wymienionych przeze mnie ministerstw, pracując właśnie nad nową wersją ustawy prawo o aktach stanu cywilnego, która reguluje zasady wydawania aktów urodzenia (ma wejść w życie w 2015 roku i zastąpić obecnie obowiązującą ustawę), nie zamierzają zrobić absolutnie nic, aby przy okazji poprawiania ustawy uporządkować kwestię rejestracji martwych urodzeń z wczesnych ciąż, kiedy to szpital może iść w zaparte żądając od rodziców pokrycia kosztów badania genetycznego, aby łaskawie wpisać płeć do pisemnego zgłoszenia urodzenia. Trzeba tego przypilnować, aby zmusić tych ministerialnych partaczy do tego, co jest ich psim obowiązkiem, czyli do naprawiania prawa tam, gdzie wymaga ono korekty.

Oczywiście jest ryzyko, że nieroby i partacze pod wpływem nacisków poprawią to w taki sposób, aby odebrać kobietom np. do 22 tygodnia w ogóle prawo do rejestracji dziecka w USC, natomiast rok 2015 to rok wyborczy, więc wydaje mi się, że raczej nikt się nie odważy na ostateczne prawne sponiewieranie matek po poronieniu w pierwszym trymestrze tuż przed wyborami. Poza tym takie odebranie matce dziecka, które było "za małe", aby jego płeć można było "odczytać" z wyglądu genitaliów, prawa do 56 dni godnego dochodzenia do zdrowia na urlopie macierzyńskim, byłoby zwyczajnie pogwałceniem konstytucyjnej zasady równości. Skoro wszyscy ludzie są równi, to rejestracja w USC należy się każdemu martwo urodzonemu dziecku, niezależnie od tego, czy żyło 9 tygodni czy 30 tygodni.

pozdrawiam.
Obserwuj wątek
      • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 23.04.14, 22:07
        projekt obywatelski nic nie da. nasze prawo jest tak skonstruowane, żeby praktycznie żaden projekt obywatelski nie miał prawa przejść przez sejm i senat. politycy przy korycie na wiejskiej głupi nie są, i dawno już się zabezpieczyli przed tym, żeby czasem jakiś zafajdany obywatel nie mógł im sugerować, jak można zrobić coś lepiej, niż im się wydaje.

        ja przyjąłem taki model, że publikuję wszystko, co od nich dostaję. Jeśli chcą się publicznie kompromitować, to ich sprawa. Wydaje mi się, że internet i publikowanie dowodów ich nieróbstwa firmowanego nazwiskami konkretnych urzędników to jest w tej chwili jedyny "bat" na tą zgraję leni i jedyny sposób, żeby ich zmusić do roboty.

        napisałem do MWS, że trzeba poprawić te zagadnienie w nowej ustawie - odesłali mnie do Arłukowicza, bo oni się nie znają na zagadnieniach medycznych. A znowu nieroby w ministerstwie zdrowia odsyłają mnie do MSW twierdząc, że rejestracja martwych urodzeń w USC to nie ich działka. Nie wrzuciłem jeszcze na stronę wszystkich pism, w których jedni i drudzy odsyłają mnie od annasza do kajfasza, byle tylko samemu się tym nie zajmować. ale zrobię to wkrótce. brakuje mi czasu - zajmuję się tym w wolnym czasie, którego nie mam za dużo.

        To od urzędników w tych ministerstwach musi wyjść inicjatywa wprowadzenia poprawek do ustawy. Ja im nawet niedługo podeślę gotowy proponowany tekst zmian w ustawie z sugestią, że skoro sami tego nie potrafią napisać, to niech przynajmniej to wezmą za punkt wyjścia do prac nad poprawianiem tej ustawy.

        Poza tym tych cymbałów należy nękać jak największą ilością pism - na każde będą musieli odpowiedzieć. Zobowiązuje ich do tego kodeks postępowania administracyjnego. Mogę przygotować gotowy wzór pisma krzyżowego do MWS i MZ, wystarczy wkleić do maila, podpisać się i wysłać. Im więcej takich pism, tym większa szansa, że może w końcu do tych leni dotrze, że pora najwyższa zakasać rękawy i wziąć się do jakiejś pracy, skoro już pobiera się ciepłe pensyjki płatne co miesiąc z naszych podatków.
        • izz-za Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 21.05.14, 12:42
          Witam, jestem w 7/8 tygodniu ciąży po inv, lekarz wczoraj na usg stwierdził, ze płód obumarł. Mam pytanie- bo już orientowałam sie wsród koleżanek po poronienaich jak to jest z zasiłkiem pogrzebowym na nienarodzone dziecko, jednak znajoma poroniła w 8 tygodniu i miała prawo do takiego zasiłku, nie robiła badań genetycznych-płeć dziecka ustalona wg.prawa rodziców, matki - na podstawie odczucia (o co trzeba się ostro wykłócić)- było to dwa lata temu. Jednak poinformowała mnie, ze być może coś się mogło zmienić i prawdopodobnie teraz prawo do zasiłku przysługuje, gdy poronienie nastąpi w/ od 10.tc? W 100% tego nie potwierdziła, ale chciałam się zapytać czy faktycznie taka zmiana miała miejsce? Czy prawo do 2-miesiecznego urlopu macierzyńskiego przysługuje po poronieniu w każdym okresie trwania ciąży- wyczytałam gdzieś, ze do 8 tygodnia jest 56 dni, po 8 tygodniu tylko 7. Bardzo proszę o wyjaśnienie. Z góry dziękuję,
          • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 21.05.14, 12:52
            Szanowna Pani.

            W olbrzymim skrócie (szczegóły na stronie poronienie.info) :

            1. Po poronieniu, niezależnie od długości trwania ciąży, kobieta ma prawo do 56 dni urlopu macierzyńskiego oraz do zasiłku pogrzebowego w pełnej wysokości 4000zł.

            2. O ile dostarczy do pracodawcy i do ZUS-u akt urodzenia dziecka z adnotacją o martwym urodzeniu, zastępujący w tym przypadku akt zgonu.

            3. Aby USC wydał akt urodzenia, szpital MUSI wpisać jakąś płeć do dokumentu, który przekazuje do USC, zgłaszając martwe urodzenie.

            Jeśli mogę coś doradzić, to proszę na zabieg wybrać taki szpital, w którym na pisemnym zgłoszeniu wpiszą płeć dziecka zgodnie z panią sugestią i nie będą Pani szantażować koniecznością wykonania przez Panią, na Pani koszt, badania genetycznego oznaczającego płeć dziecka.

            Proszę unikać szpitali, które bezprawnie żądają od rodziców martwo urodzonego dziecka sfinansowania przez nich badania genetycznego, które oznaczy płeć dziecka.

            W razie dalszych pytań i wątpliwości - proszę pytać.

            Pozdrawiam.
            • izz-za Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 21.05.14, 13:13
              Dziekuję za błyskawiczną odpowiedz. Co do szpitali- koleżnance w jednej z klinik gdańskich nie robili z tym problemu, więc na pewno wybiorę ten szpital. Jednak w razie trudności- czy jest może jakiś art.prawny mówiący o tym, ze płeć można wpisać jako sugestję rodziców? Na co mogę się powołać? Raz jeszcze z góry dziękuję za odp.
              • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 21.05.14, 13:20
                nie ma takiego aktu prawnego, natomiast nie istnieje również żaden akt prawny, który upoważniałby szpital do "zlecenia" rodzicom wykonania na ich koszt genetycznego oznaczenia płci dziecka.

                niektóre szpitale w ogóle nie robią z tym problemu i po prostu wpisują w takich przypadkach taką płeć, jaką chce mieć wpisaną matka, a w innych szpitalach "idą w zaparte" żądając badania genetycznego - np. w szpitalu im. narutowicza w Krakowie - zdecydowanie odradzam kobietom w pierwszym trymestrze z zagrożeniem poronienia korzystanie z usług tego szpitala. omijać szerokim łukiem, jeśli nie chcecie mieć później ewentualnych problemów z rejestracją dziecka w USC.

                Można oczywiście wykonać to badanie na własny koszt, jeśli szpital się bezprawnie uprze, i można to sobie później "odbić" zasiłkiem pogrzebowym - o ile ktoś czuje potrzebę zorganizowania dziecku pogrzebu, ale nie wydaje mi się, żeby to było rozwiązanie nie poniżające godności kobiety po poronieniu. Obowiązujące w tym kraju prawo nie daje szpitalowi żadnych podstaw do żądania od rodziców wykonywania na ich koszt badania genetycznego, jeśli płeć dziecka martwo urodzonego może być ustalona wyłącznie na drodze takiego badania. Wejście przez szpital w posiadanie wiedzy koniecznej do dopełnienia przez szpital ustawowego obowiązku zgłoszenia martwego urodzenia do USC jest obowiązkiem szpitala, a nie rodziców dziecka, więc nie ma podstaw, aby koszty wejścia przez szpital w posiadanie wiedzy o płci dziecka pokrywali rodzice.
                • izz-za Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 21.05.14, 13:46
                  Dzięki wielkie za pomoc. Na pewno jeszcze mąż będzie miał jakieś pytania, zatem jeszcze pozwolę sobie na odwiedzenie tego forum. Zastanawiam się jak wyciągnąć ze szpitali taką informację, tzn.na jakiej podstawie wpisują płeć dziecka? Pewnie pozostaje tylko praktyka...Pozdrawiam.
                  • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 21.05.14, 14:29
                    moim zdaniem trzeba po prostu zadzwonić na oddział i zapytać czy szpital w takim przypadku wpisuje płeć wskazaną przez matkę czy żąda badania genetycznego. jeśli to drugie, to albo decydujemy się na poniesienie kosztów badania, albo omijamy szpital szerokim łukiem i szukamy innego (aż do skutku), albo decydujemy się finał sprawy w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Bo jeśli szpital "idzie w zaparte" i żąda badania genetycznego, to raczej bez sądu się nie obejdzie.

                    Na tą chwilę wiem jednym przypadku, kiedy to po przedstawieniu w szpitalu argumentacji zaczerpniętej ze strony poronienie.info szpital odpuścił sobie żądanie badania genetycznego i wpisał płeć wskazaną przez matkę.

                    ewentualnie można poszukać na forach internetowych, może ktoś opisywał swoje doświadczenia z danym szpitalem.

                    jedna uwaga - jeśli znajdzie Pani szpital, w którym wpiszą płeć zgodną z Pani życzeniem, to nie mogą na dokumencie robić pod oznaczeniem płci żadnych dopisków w stylu "z uprawdopodobnienia", bo USC coś takiego również odrzuci i nie wyda aktu urodzenia.
                • agnieszka840 Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 21.05.14, 14:09
                  Witam,
                  Mam dwa pytanie dotyczące poronienia. Jestem po zabiegu w 11tygodniu ciąży miałam usuniętą ciąże ale nie w szpitalu tylko w gabinecie ginekologicznym i w związku z tym chciałam zapytać czy mój lekarz ginekolog może mi wypisać akt urodzenia czy to tylko może zrobić szpital.?
                  Drugie pytanie czy zasiłek pogrzebowy przysługuje zawsze czy trzeba organizować pogrzeb?
                  z góry bardzo dziękuję.
                  pozdrawiam
                  • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 21.05.14, 14:23
                    zasiłek pogrzebowy to jak sama nazwa wskazuje zwrot kosztów pogrzebu. ryczałtowy. w wysokości 4000zł niezależnie od kosztów pogrzebu. po pogrzebie dostarczamy do ZUS fakturę z zakładu pogrzebowego + akt urodzenia i to uprawnia do otrzymania zasiłku. o ile oczywiście sami jesteśmy objęci ubezpieczeniem w ZUS z tytułu umowy o pracę, prowadzenia działalności gospodarczej itp.

                    jeśli zabieg był u lekarza ginekologa to lekarz ginekolog zgłasza do USC. powinien znać przepisy.

                    Art. 39. (ustawa Prawo o aktach stanu cywilnego)
                    1. Do zgłoszenia urodzenia dziecka są obowiązani:
                    1) ojciec dziecka albo matka, jeżeli jej stan zdrowia na to pozwala, albo inna osoba obecna przy porodzie;
                    2) lekarz albo położna.
                    2. Jeżeli urodzenie dziecka nastąpiło w zakładzie opieki zdrowotnej, do zgłoszenia urodzenia bi.gazeta.pl/i/16/forum/wyslijBtn.gifjest obowiązany zakład opieki zdrowotnej.

                    Więc moim zdaniem punkt 2), czyli lekarz.
                    • izz-za Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 22.05.14, 10:31
                      Witam, już wiem, ze w szpitalu będę mieć problem i będą wymagać badań genetycznych. Czas, jeśli dziecko urodziło się martwe, na zgłoszenie takiego zdarzenia to 3 dni. Z tym, ze szpital wyśle dokument do USC bez wpisania płci, a badania genetyczne- nie są od razu, na wynik czeka się nawet 2 tygodnie. Słyszałam też, że szpitale wydają szczątki po złożeniu pisma do ordynatora itp.i trzeba czekać na odpowiedź jakieś 3-5 dni... Czy jeśli złożę prośbę w szpitalu o wykonanie takie badania (musi być ustna czy pisemna??) to szpital może odmówić i będę musiał szukać instytucji, która zrobi takie badanie na własną rękę? Czy po poronieniu dostaje się zwolnienie lekarskie z kodem B czy już 80% płatne? Za dużo tego wszystkiego, nawet myślałam, żeby sobie odpuścić...Ale nie wiem czy poradzę sobie w pracy wracając zaraz po całym zdarzeniu...?
                      • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 22.05.14, 10:49
                        Przede wszystkim proszę się przede wszystkim nie przejmować tymi teoretycznie trzema dniami na zgłoszenie.
                        To jest jedynie dowód na wrodzony brak wyobraźni (i to bardzo delikatnie to ujmując) ludzi, którzy tworzą prawo w Polsce.
                        Jeśli USC dostanie pisemne zgłoszenie nawet i po pół roku, to również wyda akt urodzenia. To nie jest żaden problem.
                        Proszę pozwolić szpitalowi wysłać pisemne zgłoszenie do USC, nawet jeśli nie będzie tam wpisanej płci. To bardzo ważne z prawnego punktu widzenia. Bo to oznacza, że sam szpital przyznaje, że doszło do martwego urodzenia. A jeśli doszło do martwego urodzenia, to szpital ma obowiązek określić płeć dziecka, niezależnie od tego, jakie metody musi w tym celu zastosować, ponieważ ustawa regulująca te kwestie nie zwalania szpitala z obowiązku wpisania płci dziecka do pisemnego zgłoszenia, jeśli płeć może być określona wyłącznie w drodze badania genetycznego.

                        Ma Pani dwie możliwości, albo spór prawny ze szpitalem, który może się zakończyć nawet i w sądzie administracyjnym, jeśli szpital "pójdzie w zaparte" i żadne logiczne argumenty do nich nie przemówią, albo wykonanie na własny koszt badania genetycznego, ale z tym też wiąże się wiele problemów, choćby dostarczenie materiału do badania, jeśli nie mieszka Pani w tym samym mieście w którym zleci Pani to badanie. Najtaniej można to zrobić we Wrocławiu: fundacjaam.pl/poradnia_genetyczna.html za 250zł + koszt przesyłania i odesłania materiału, bo materiał trzeba zwrócić do szpitala. Zasiłek pogrzebowy (o ile chce Pani dokonać pochówku dziecka) w jakimś stopniu można potraktować jako refundację kosztów tego badania, ale moim zdaniem nie powinniśmy pozwalać szpitalom na to bezprawie, które w stosunku do nas uskuteczniają, bezprawnie żądając od nas, żebyśmy płacili za badanie genetyczne.

                        Jeśli chodzi o "L4" dopóki nie ma Pani aktu urodzenia w ręce, nie ma mowy o urlopie macierzyńskim. Szpital wyda zwykłe zwolnienie płatne 80%. Proszę ze szpitala wziąć zwolnienie na maksymalnie długi okres, na jaki będą je Pani łaskawi wystawić. Jeśli uzyska Pani akt urodzenia i przejdzie na urlop macierzyński 56 dni (licząc od dnia poronienia), to później ZUS wyrówna Pani tą różnicę między 80% a 100% za każdy dzień, który spędziła Pani na L4 zanim to zostało przekwalifikowane na urlop macierzyński. moóżna to zrobić nawet i pół roku po ostatnim dniu w którym kończyłoby się te 56 urlopu macierzyńskiego.

                        Do szpitala powinna Pani napisać pismo z którego będzie wynikało, że zna Pani swoje prawa i jest świadoma tego, że to szpital ma obowiązek ustalić płeć dziecka, a nie Pani. Może to ich trochę otrzeźwi. Służę pomocą w zredagowaniu takiego pisma w razie czego.
                        • izz-za Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 26.05.14, 16:44
                          Witam, w środę 28-05 idę do szpitala. 3 dni- najpierw metoda farmakologiczna, jak się nie uda- zabieg. Swoją drogą długo kazali czekać - ze względu na brak wolnych miejsc- 8 dni chodzę z martwą ciążą. Z tego co się dowiedziałam, na samym początku podpisuję oświadczenie- tzn.czy chcę zarejestrować dziecko w USC i czy będę chciała, aby wydali mi dziecko- specjalnie przygotowują tzw.bloczki parafinowe w celu określenia płci i pochówku(koszt ustalenia płci w Katedrze Medycyny Sądowej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego to 560 zł). Mam jeszcze pytanie odnośnie badania histopatologicznego- czy w tym momencie szpital takie badanie musi wykonać, aby wydać mi szczątki płodu? Z tego co wiem te badania histopatologiczne nic nie wnoszą,mój prywatny lekarz powiedział, ze jak napiszą w wypisie badania, ze byłam w ciąży to już jest sukces....Na pewno nie dowiem się co tak na prawdę było przyczyną obumarcia zarodka sad Czy zatem muszę domagać się badania histopatologicznego? Czy bez tego mogą przygotować mi szczątki płdu do badnia genetycznego? Czy mogę odebrać je od razu przy wyjści ze szpitala czy raczej czeka się na taki odbiór? Co dokładnie mam żądać od szpitala na samym początku? Dowiadywałam się też w Invicta jak wygląda cena i dostarczenie materiału do badania- tam koszt to 1450 zł. Natomiast nie przywozi się w bloczkach parafinowych tylko jest 8 h na przywiezienie przechowywanego w mrożonej torbie martwego zarodka.... Które badanie zatem dało by większą możliwość uzyskania informacji o płci dziecka? W sumie wydatek rzędu 1450 zł to trochę dużo...
                          • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 26.05.14, 17:19
                            Szpital ma obowiązek zgłosić do USC KAŻDE martwe urodzenie.

                            Szpital nie ma prawa pytać Pani o to, czy Pani chce zgłosić dziecko do rejestracji.
                            Po pierwsze nie ma ku temu żadnych podstaw prawnych, a po drugie to nie ma żadnego znaczenia. Przy martwym urodzeniu, do którego doszło w szpitalu, szpital ma ustawowy obowiązek zgłoszenia martwego urodzenia w USC.

                            Martwe urodzenie to: "to zgon następujący przed całkowitym jego wydaleniem lub wydobyciem z ustroju matki. O zgonie świadczy to, że po takim wydaleniu lub wydobyciu płód nie oddycha ani nie wykazuje żadnego innego znaku życia, jak czynność serca, tętnienie pępowiny lub wyraźne skurcze mięśni zależnych od woli." Taka definicja jest zapisana w rozporządzeniu ministra zdrowia w sprawie pisemnego zgłoszenia urodzenia. Idiotyczna, prawdopodobnie bezmyślnie napisana na podstawie definicji poronienia z jakiejś książki medycznej przez urzędnika, który pisał to rozporządzenie.

                            Ale taka ta definicja jest. I wystarczy, że płód obumrze, i to już spełnia wymogi definicji martwego urodzenia. Bo skoro stwierdzono brak akcji serca płodu, to tym bardziej po zabiegu to serce płodu nadal nie będzie biło...

                            Stąd też nie rozumiem, co Pani naopowiadał ten Pani lekarz, że jeśli napiszą, że była Pani w ciąży, to już sukces. Czyli co to znaczy? Przecież była Pani w ciąży. Nadal jest Pani w ciąży. Dopiero po wyjściu ze szpitala już Pani w ciąży nie będzie. Ja naprawdę czasami nie nadążam za tymi bzdurami, które kobietom opowiadają ginekolodzy, kompletnie nie znając prawa.

                            Badanie histopatologiczne szpital wykonuje zawsze po każdym poronieniu, o ile się oczywiście nie mylę. Więc to badanie musi być wykonane. Jednocześnie bezprawne będzie odmówienie zgłoszenia martwego urodzenia do USC, jeśli w badaniu histopatologicznym nie zostaną odnaleziono tkanek płodu. Takie piramidalnie bzdurne pomysły, że aby można było zgłosić martwe urodzenie do USC, to konieczne jest stwierdzenie obecności tkanek płodu w badaniu histopatologicznym, wychodzą z ministerstwa zdrowia i czasem niektóre szpitala traktują to jak "przepisy". A to jest zwyczajnie bezprawne.

                            Jeszcze raz powtarzam - skoro już Pani chce sama robić genetyczne badanie płci (czego BEZPRAWNIE żąda od Pani szpital) to najlepiej we Wrocławiu. Podawałem już gdzieś w tym wątku adres strony internetowej. tam to kosztuje 250zł. Najlepiej z materiału w soli fizjologicznej, a nie z bloczka parafinowego.

                            cena 1450zł to już jakaś kompletna abstrakcja. Chyba że to jest z ustaleniem ewentualnych wad genetycznych będących przyczyną obumarcia płodu?

                            A ja będę powtarzał do znudzenia - szpitale nie mają prawa żądać od kobiet po poronieniu wykonania na ich koszt badania genetycznego określającego płeć dziecka, jeśli rodzice chcą zgłosić martwe urodzenie do USC.

                            Szpital ma ustawowy obowiązek określić płeć dziecka i w pisać ją do pisemnego zgłoszenia martwego urodzenia. To jest wyłącznie problem szpitala, w jaki sposób i za jakie pieniądze szpital sobie tą płeć ustali.

                            dlaczego w jednych szpitalach po prostu pyta się kobietę, jaką płeć chce mieć wpisaną do pisemnego zgłoszenia urodzenia, a w innych każe się w identycznym przypadku robić badanie genetyczne? przecież to jest chore.
                        • masia71 Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 25.09.14, 14:41
                          Witam
                          Mam problem. DSwa dni temu poroniłam.Lekarz wystawiłam mi stosowne zaświadczenie do USC, ale nie ma w nim płci dziecka. Urząd nie chce dokonać rejestracji.
                          W nocy podczas poronienia w toku lekarz zapytał czy chcę na własny koszt dokonać określenia płci dziecka potrzebnego do pochówku. Powiedziałam że nie, odstępuję od pogrzebu. Kazał podpisać ze nie okreslam płci. Następnie dodał, że należy mi się macierzyński.Wtedy nie zastanawiałam się nad tym, nie to było ważne.
                          Proszę o pomoc
                          Felsztyńska
                          • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 25.09.14, 16:43
                            USC powinien Pani wydać decyzję odmowną kończąc w ten sposób postępowanie w sprawie rejestracji martwego urodzenia Pani dziecka.
                            Ma Pani dwa wyjścia: opłacić badanie genetyczne płci (bez gwarancji, że wynik badania będzie pozytywny - w przypadku gdy badanie nie ustali płci dziecka i tak będzie Pani musiała za to zapłacić) lub druga możliwość to złożenie w Pani sądzie rejonowym wniosku o ustalenie treści aktu urodzenia przez sąd w postępowaniu nieprocesowym.
                            Opłata za wpis wyniesie 40zł i to będzie bodaj jedyny koszt, jaki Pani poniesie.

                            Proponowaną treść wniosku znajdzie Pani tutaj:
                            poronienie.info/?ustalenietresciaktuurodzenia,55
    • kasiaoszukana Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 23.05.14, 09:18
      wyszłam ze szpitala 2 dni temu, lekarka dała mi pismo do podpisania i powiedziała że lepiej
      będzie jak zakreśle wszystko na nie i że to nie było dziecko...bo i tak prawdopodobnie już od
      tygodnia przed zabiegiem nie żyło. Zrobili zabieg i powiedzieli że wychodze - nawet lekarz nie rozmawiał ze mną. Najważniejsze było dla szpitala abym zakreśliła że nie będe zgłaszać do USC
      mojego aniołka. Byłam w szoku, nie wiedziałam co robić. Powiedzieli mi żebym się nie starała o
      8 tyg macierzyńskiego bo to nie dziecko. Czy ja mogę zmienić jeszcze decyzje i zgłosić moje
      dzieciątko? Czy już wszystko przepadło. Proszę o poradę.
      • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 23.05.14, 10:44
        Pani Katarzyno.
        Tak skandaliczne przypadki musimy zgłaszać zarówno do Ministerstwa Zdrowia jak i przede wszystkim do Rzecznika Praw Pacjenta oraz do organu nadrzędnego, który sprawuje nad tym szpitalem kontrolę. Nie można im tego tak odpuszczać, bo w ten sam sposób będą zawsze traktować wszystkie kobiety po poronieniu z wczesnej ciąży. Który to jest szpital? Musimy ustalić, kto jest dla niego organem nadrzędnym i tam należy napisać skargę. O tego bym zaczął. W skardze należy to całe bezczelne bydło postraszyć wojewódzkim sądem administracyjnym.
      • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 23.05.14, 10:54
        mam jeszcze taką propozycję - na stronie poronienie.info opiszemy Pani przypadek, oczywiście anonimowo, ale z podaniem nazwy szpitala. w opisie uzasadnię, dlaczego szpital ewidentnie złamał prawo. po opublikowaniu ja osobiście skontaktuję się z tym szpitalem i zadam im na piśmie kilka pytań, prosząc o ustosunkowanie się do treści publikacji na stronie poronienie.info
        od początku do końca Pani będzie w tym całym procesie anonimowa - oczywiście kontaktując się ze szpitalem nie ujawnię, o którą konkretnie pacjentkę chodzi. zresztą domyślam się, że to jest u nich standardowa "procedura" (łamiąca prawa pacjenta) więc i tak nie będą wiedzieli, o kogo chodzi. nagłośnienie tego spowoduje, że z pewnością ten szpital momentalnie otrzeźwieje i przestanie łamać prawo, a innym szpitalom przejdzie ochota na podobne pomysły.

        proszę o kontakt poronienie.info"małpka"gazeta.pl jeśli oczywiście wyraża Pani zgodę na tą akcję.

        to, że Pani to coś podpisała, nie ma kompletnie żadnego znaczenia. szpital nadal ma obowiązek zgłoszenia do USC martwego urodzenia. Za coś takiego, co oni z Panią zrobili, powinni ponieść może nawet i karną odpowiedzialność (np. grzywna dla dyrektora szpitala zasądzona przez Sąd Administracyjny).

        Czy dostała Pani dla siebie kopię tego druku, w którym zrzeka się Pani zarejestrowania dziecka w USC?

        Jak oni mogą twierdzić, że to "nawet nie było dziecko"? To co to było?
        Co za skandaliczna bezczelność i odczłowieczenie, bo chyba wyłącznie tak można nazwać podejście, jakie prezentuje ten szpital. Należy ich publicznie napiętnować - jak pacjentki będą ich omijały szerokim łukiem, to może się opamiętają.
        • kasiaoszukana Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 23.05.14, 13:26
          Dziękuje za odpowiedź. Nie dostałam żadnej kopii dokumentu ale najbardziej chciałabym się dowiedzieć czy ja jeszcze mogę zmienić tą decyzje. Musiałam zaznaczyć w punktach albo tak
          albo nie. Powiedzieli że lepiej zaznaczyć nie a punkty dotyczyły: wystawienia Pisemnego zgłoszenia urodzenia dziecka do USC po przedstawieniu przeze mnie wyniku badań genetycznych określających płeć, które wykonam na swój koszt, oraz zabezpieczenia szczątków do pochówku lub bez ich zabezpieczenia; oraz wystawienia dla mnie karty zgonu bez zgłaszania do USC.
          Przepisałam prawie słowo w słowo z dokumentu ponieważ mam go przy sobie. W dniu poprzedzającym zabieg dostałam ten papier do podpisania i zakreśliłam że chce zgłosić do USC Aniołka ale po rozmowie z lekarzem zmieniłam zdanie i podpisałam drugi druk. Czy taki druk ma już moc prawną? Może jest jakiś czas na zmianę decyzji?
          • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 23.05.14, 13:44
            Pani Katarzyno.
            Wszystko i zawsze można wycofać. Zwłaszcza jakieś bezprawne oświadczenie, które Pani podsunął szpital do podpisania. Proszę jak najszybciej złożyć w szpitalu pismo w którym poinformuje Pani szpital że wycofuje wszystko, co oświadczyła w tym dokumencie, który Pani otrzymała od szpitala, argumentując, że była Pani wtedy w szoku po tym, co się stało, więc miała Pani ograniczoną możliwość świadomego podejmowania decyzji. Proszę również napisać, że w pani ocenie oburzające jest, że szpital podsuwa kobietom po poronieniu taki dokument do podpisywania namawiając jednocześnie do rezygnacji z przysługujących Pani praw, oraz proszę zapytać szpital, jaka jest podstawa prawna do stosowania tego rodzaju druków, który Pani podsunięto i który Pani będąc w stanie szoku wypełniła i podpisała.

            I niestety muszę zadać to pytanie: chce Pani pomóc jedynie sobie, czy też chce Pani zadziałać również z myślą o następnych kobietach, które ten szpital w skandaliczny sposób postawi za chwilę w identycznej sytuacji jak ta, która Panią spotkała?
    • 5mala Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 01.06.14, 08:37
      Witam,
      Mam również pytanie. Rok temu w sierpniu po raz pierwszy poronilam. Przeszlam wojnę ze szpitalem i nie uzyskalam potwierdzenia aktu urodzenia martwego dziecka ze względu na to ze nie można bylo uzyskać informacji na temat plci dziecka -ciąża 8-tyg. Wysylalam pisma, oni odsylali i tak parę razy a nie moglam zlecić badan ponieważ nawet nie wiedzialam ze jest taka możliwość. Gdy się dowiedzialam ze mam prawo zgloscic dziecko do USC minelo ok 1tyg. W szpitalu nic nie podpisywalam jeśli chodzi o zrzekanie się do prawa do rejestracji. W szpitalu jedynie pytali czy chce zabrać szczątki do pochówku. Proszę mi wierzyć ze to pytanie bylo zadane w taki sposób, ze to brzmialo trochę na zasadzie:" zabierasz czy nie". Kobieta gdy przeżywa ten dramat to takie pytanie jest zaskoczeniem a jeszcze żeby bylo tego malo, to pytanie padlo jak juz prawie lezalam na stole...zero czasu na zastanowienie się, zero zrozumienia. Wiec moje pytanie czy mam jeszcze szanse na uzyskanie od Szpitala wlasnie tego pisma? Ostatnie ich pismo jest z zapytaniem czy ja może posiadam dokument potwierdzający plec dziecka o którym oni nic nie wiedza. Ja nie posiadam...nie wiem czy mam jakiekolwiek szanse by cos wywalczyć. Ja nie liczne na żaden urlop macierzyński bo to byli rok temu prawie. Chce mieć tylko namacalny dowód tego ze mialam swojego Aniolka...to wszystko...proszę o odpowiedz.
      • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 01.06.14, 11:09
        Obawiam się, że jedynym wyjściem jest Wojewódzki Sąd Administracyjny i skarga na uchylanie się przez szpital od określenia płci dziecka martwo urodzonego. Jeśli płeć jest możliwa do określenia, a praktycznie zawsze jest możliwa do określenia - badaniem genetycznym, to szpital nie może powiedzieć, że nie można określić płci dziecka. Ustawa Prawo o aktach stanu cywilnego nie zwalnia szpitala z obowiązku określenia płci dziecka martwo urodzonego w przypadku, gdy tą płeć można określić jedynie na drodze badania genetycznego. Więc pozostaje Pani skarga go WSA ponieważ szpital będzie "szedł w zaparte" do samego końca - samymi pismami i prośbami kierowanymi wyłącznie do szpitala nic Pani nie zdziała.

        Tyle, że jest jeden problem - czas, który upłynął od zdarzenia. Teoretycznie skargę do WSA składa się w terminie 30 dni od dnia doręczenia rozstrzygnięcia przez organ, na który chcemy złożyć skargę.

        Więc jeśli od daty otrzymania przez Panią pisma, które można uznać za ostateczne stanowisko szpitala w kwestii odmowy zgłoszenia urodzenia Pani dziecka do USC, upłynęło więcej, niż 30 dni, to obawiam się, że niewiele już można zrobić.

        Ewentualnie można to spróbować obejść. Może Pani napisać do szpitala wniosek o przesłanie pisemnego zgłoszenia do USC. Szpital nie może omówić przesłania zgłoszenia do USC. Co najwyżej może odmówić wpisania płci dziecka skoro uważa, że określenie płci nie jest możliwe. Więc niech nie wpisuje płci i prześle do USC pisemne zgłoszenie bez płci. Wtedy USC Panią poinformuje, że wszczyna postępowanie. Jeśli będzie już Pani wiedziała, że szpital przesłał pisemne zgłoszenie do USC, to od razu wysyła Pani do szpitala wezwanie do uzupełnienia danych o informację o płci dziecka. Jeśli po tym wezwaniu szpital Pani odpowie, że nie wpisze płci bo nie da się jej ustalić, to moim zdaniem dopiero od tego momentu liczymy te 30 dni na złożenie skargi do WSA. Może jakiś prawnik to potwierdzi, albo może zaprzeczy - ja prawnikiem nie jestem. Biorę to wszystko na "zdrowy chłopski rozum" i tyle.

        Inaczej niż przez WSA moim zdaniem nie jesteśmy w stanie takiego szpitala zmusić do ustalenia płci dziecka martwo urodzonego.

        Choć oczywiście pozostaje jeszcze pytanie, jakie będzie orzeczenie sądu. Być może sąd też orzeknie, że szpital nie musi ustalać płci, jeśli można to zrobić tylko badaniem genetycznym. Choć w mojej ocenie takie orzeczenie byłoby niedorzeczne ponieważ ustawa nie określa, jakie metody określenia płci są dla szpitali obowiązkowe, a jakie nie są. W takim układzie wg mnie należy przyjąć, że o ile określenie płci jest możliwe, niezależnie od metod, to szpital ma ustawowy obowiązek płeć ustalić i wpisać ją do pisemnego zgłoszenia.

        Samą treść skargi do WSA mogę Pani udostępnić, bo sam niedawno taką skargę złożyłem w sprawie odmowy ustalenia płci mojego martwo urodzonego dziecka przez "mój" szpital.
        • 5mala Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 01.06.14, 12:04
          Jeśli moglabym prosić o udostępnienie takiego pisma to bylabym wdzięczna. Mam natomiast jeszcze jedno pytanie: 3 dni temu również poronilam, tym razem to 6 tydzień. Zabieg mial miejsce również w szpitalu z tym ze juz innym. Tu oczywiście się zapytali czy chcialabym zabrać swoje maleństwo do pochówku, ale w tym przypadku bylam już przygotowana. Zapytalam się wprost, w jaki sposób ustala plec plodu jeśli będę chciala zabrać do pochowania, odpowiedziano mi ze ciąża byla zbyt mala by rozpoznać plec i nie ma możliwości ustalenia plci. Dalej nie drazylam. O badaniach nie bylo nawet rozmowy. Wiec teraz pytanie czy jeszcze nie jest za późno bym wystapila do szpitala z wnioskiem o przeslanie do USC pisemnego zgloszenia martwo urodzonego dziecka? I czy mam szanse na to by szpital wydal w pelni uzupelniony wniosek? Skoro myślę ze badania genetyczne nie SA już możliwe...
          • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 01.06.14, 12:28
            Badanie genetyczne jest możliwe zawsze z wyodrębnionej kosmówki.
            Może Pani również poprosić szpital o wpisanie do pisemnego zgłoszenia płci statystycznie prawdopodobnej. Żaden akt prawny nie definiuje, jaka płeć w przypadku dziecka urodzonego ma być wpisana do pisemnego zgłoszenia. Więc może to być również płeć statystycznie prawdopodobna. Nikt nie może zmusić lekarza do wpisania takiej płci do pisemnego zgłoszenia, ale lekarz sam z własnej woli zrobić to oczywiście może.

            Proponuję napisać jak najszybciej do dyrekcji szpitala wniosek w dokonanie przez szpital zgłoszenia martwego urodzenia Pani dziecka do USC.

            np. o takiej treści:

            W związku z martwym urodzeniem mojego dziecka w dniu ... w Szpitalu ... (zwanym dalej "Szpitalem") wnoszę o zgłoszenie przez Szpital martwego urodzenia do właściwego Urzędu Stanu Cywilnego zgodnie z Ustawą z dnia 29 września 1986 r. - Prawo o aktach stanu cywilnego (zwaną dalej "Ustawą").
            Uzasadnienie: Ustawa nie zwalnia szpitala, w którym doszło do martwego urodzenia, z obowiązku zgłoszenia tego faktu do USC w przypadku, gdy płeć dziecka jest możliwa do ustalenia na drodze badania genetycznego. Nadmieniam również, że Ustawa nie zabrania również wpisania do pisemnego zgłoszenia martwego urodzenia płci na przykład statystycznie prawdopodobnej, jako że Ustawa nie definiuje czym jest w rozumieniu Ustawy płeć dziecka martwo urodzonego wpisywana do pisemnego zgłoszenia urodzenia.

            W przypadku:
            1. odmowy ustalenia płci mojego martwo urodzonego dziecka przez Szpital dowolnie wybraną przez Szpital metodą,
            oraz
            2. odmowy zgłoszenia martwego urodzenia mojego dziecka do USC,

            informuję, że zmuszona będę skierować do właściwego Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego skargi na uchylanie się przez Szpital od ustalenia płci mojego martwo urodzonego dziecka oraz od zgłoszenia martwego urodzenia do USC.

            Z poważaniem.
            ...


            A proponowaną treść skargi do WSA na uchylanie się przez szpital od ustalenia płci dziecka martwo urodzonego opublikuję - mam nadzieję, że uda mi się to zrobić jeszcze dzisiaj - na stronie poronienie.info
              • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 01.06.14, 12:52
                Nie wiem, jaka jest Pani relacja ze szpitalem. Pierwsze pismo może być bez straszenia WSA oczywiście. W ogóle może się obejdzie bez straszenia, bo może te argumenty do nich wystarczająco przemówią. Już raz miałem taki przypadek że samo takie pismo pomogło i po nim szpital wpisał płeć zgodną z życzeniem matki i bez żadnych protestów. Czasem w szpitalach po prostu występuje nieznajomość prawa. Takie pisma uświadamiają ich o istniejącym stanie prawnym.
          • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 01.06.14, 23:13
            Przykładową treść skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego na szpital, który odmawia wpisania płci dziecka martwo urodzonego do Pisemnego zgłoszenia urodzenia dopóki rodzice nie zapłacą za badanie genetyczne oznaczające płeć dziecka zamieściłem pod adresem:

            poronienie.info/?przyklad-skargi-do-wsa,39
            • smart.girl Poronienie - tzw. puste jajo płodowe 04.06.14, 13:53
              Mam pytanie, jak sprawa zgłoszenia martwego urodzenia wygląda w przypadku zdiagnozowania tzw. pustego jaja płodowego? Nikt nie informował mnie o kwestii zgłoszenia do USC, natomiast dostałam do podpisania dokumenty ws. odmowy odbioru płodu - to wszystko co podpisałam. Czy w przypadku takiej przyczyny wykonania zabiegu łyżeczkowania procedura wygląda inaczej? Już i tak toczyłam spór z lekarzem o mój zabieg, bo nazwał moją ciążę cyt. "smarkiem 2 - centymetrowym", zamilkł dopiero, kiedy na niego krzyknęłam i powiedziałam, że ciekawe skąd wie, że od początku nie było dzieciątka...
              • poronienie.info Re: Poronienie - tzw. puste jajo płodowe 04.06.14, 14:54
                przede wszystkim za taką odzywkę lekarza do pacjenta, tą o "smarku", należy się lekarzowi co najmniej skarga na piśmie do dyrektora szpitala z wnioskiem o udzielenie mu nagany.

                naprawdę niewiarygodne, że ta żałosna karykatura lekarza odważyła się coś takiego do Pani powiedzieć.

                w przypadku pustego jaja płodowego obawiam się, że może być problem. jeśli nie dysponuje się przynajmniej wynikiem badania usg z zarejestrowanym biciem serca dziecka, to trudno by było udowadniać, że to dziecko istniało. choć wiemy, że istniało, ponieważ jajo płodowe samo z siebie nie powstało. musiało dojść do zapłodnienia. a skoro doszło do zapłodnienia, to istniał choćby przez chwilę człowiek. niestety istniał bardzo krótko, nie pozostawiając po sobie żadnych śladów.

                podejrzewam, że przeprowadzenie postępowania przed sądem miałoby jakieś szanse powodzenia, ale pewnie konieczne byłyby ekspertyzy biegłych, którzy musieliby jednoznacznie stwierdzić, że puste jajo płodowe oznacza, iż na pewno istniał zarodek, niezależnie od tego, przez jak krótki czas istniał.

                gdyby dysponowała Pani taką treścią ekspertyzy bądź opinii lekarza, to stąd jest prosta droga do udowodnienia, że zaszły okoliczności wyczerpujące definicję martwego urodzenia:

                "Zgon płodu (urodzenie martwe) jest to zgon następujący przed całkowitym jego wydaleniem lub wydobyciem z ustroju matki. O zgonie świadczy to, że po takim wydaleniu lub wydobyciu płód nie oddycha ani nie wykazuje żadnego innego znaku życia, jak czynność serca, tętnienie pępowiny lub wyraźne skurcze mięśni zależnych od woli."

                Jeśli był zarodek, a już go nie ma, bo jajo płodowe jest puste, to oznacza, że zarodek ten obumarł, więc doszło do śmierci dziecka przed wydobyciem go z ustroju matki. bo nie sądzę, żeby ktoś odważył się przed sądem udowadniać, że zarodek to jeszcze nie dziecko. tylko w ten sposób można by było udowadniać, że nie doszło tu do martwego urodzenia.

                A przecież Ustawa z dnia 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka, mówi:

                "Art. 2. 1. W rozumieniu ustawy dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności."

                Czyli jeśli do powstania jaja płodowego konieczne jest najpierw aby doszło do poczęcia, to rzecz staje się nawet i w tym przypadku w zasadzie oczywista.

                to są jednak wyłącznie moje teoretyczne rozważania. w żaden inny sposób Pani odpowiedzi udzielić nie potrafię.
                • prawdziwy_ettka Re: Poronienie - tzw. puste jajo płodowe 30.06.14, 11:45
                  Niestety lekarze ignorują problem pustego jaja płodowego.
                  Przed zabiegiem łyżeczkowania (w 8 tygodniu ciąży) z powodu poronienia zatrzymanego, lekarze w prywatnych dwóch renomowanych klinikach przedstawili mi nierzetelne informacje odnośnie poronienia zatrzymanego- straszyli mnie sepsą i krwotokiem, jeśli będę dłużej chodzić z pustym jajem. (Byłam w dwóch klinikach - bo w pierwszej z nich po wykryciu pustego jaja w 8 tygodniu i 2 dniu, zabieg miał być przeprowadzony jeszcze tego samego dnia, co było gwałtem dla mojej psychiki).
                  Kiedy w dniu zabiegu prosiłam o pomoc w zrozumieniu dokumentów przedłożonych mi do podpisu odnośnie pochówku i zgody na zabieg- (wpisano mi nie "puste jajo płodowe" a "ciąża obumarła w 6 tygodniu"), wówczas lekarz stwierdził, że dla niego jest to pojęcie tożsame i wyśmiał moje wątpliwości, bo ja chciałam pochować dziecko, które obumarło, a lekarz na to, że tam- nic nie ma. Jajo jest puste to znaczy, że zarodka nie było wcale - lub się wchłonął.
                  Przeżyłam szok kiedy po podaniu 6 czopków na rozwarcie szyjki, wypadło ze mnie coś, niby biała spłaszczona kulka z przyczepionym centymetrowym czymś- co nie było skrzepem. Kiedy się przyjrzałam zauważyłam , że jest to coś na kształt robaczka.Tak wygląda ludzki zarodek w 7 tygodniu ciąży- ustaliłam to dopiero po wyjściu ze szpitala, bo nie wiedziałam z czym mam do czynienia, choć przypuszczenia nasunęły się same od razu po obejrzeniu zarodka, trzy niebieskie kreski niczym żyły w krótkiej pępowinie , jasna chrząstka kręgosłupa, wygięta w przecinek głowa , widoczne serce i jelita. Takie maleństwo mimo swych rozmiarów, ma wyraźną anatomię, ( sam wygląd pęcherzyka płodowego można było odnaleźć w necie jedynie na stronie kliniki aborcyjnej).
                  Ponieważ krwawiłam mocno, natychmiast po tym jak urodziłam rzekomo puste jajo, zabrano mnie na zabieg łyżeczkowania. Po zabiegu nie mogłam nawet wypocząć po potrzebne było moje łóżko , w pół godziny po wybudzeniu z narkozy zostałam wypisana!!!!
                  Ocknęłam się z szoku w nocy i następnego dnia zaczęłam domagać się oddania mi szczątków po zabiegu, bo chciałam pochować dziecko, ale powiedziano mi iż zgodnie z tym co zaznaczyłam wszystko poszło do utylizacji za wyjątkiem części przekazanej do badań histopatologicznych. Moje maleństwo zostało na szpitalnej szafce, zawinięte w kawałek legniny. Przez trzy kolejne dni wydzwaniałam do szpitala - bo bałam się tam pójść, żeby mi wytłumaczono dlaczego nie mogą zrobić wyjątku i oddać mi to co pozostało z wysyłki do badań histopatologicznych. Lekarze uznali mnie za histeryczkę a specjalista od procedur medycznych stwierdził jedynie, że lekarz wykonujący zabieg powinien sam odpowiadać za zabieg, do niego mogę mieć pretensję. Potem trafiłam na stronę stowarzyszenia rodziców po poronieniu i zrozumiałam, że lekarz rzeczywiście powinien odpowiadać prawnie. Brak było w dniu zabiegu wykonanych usg przez dwóch niezależnych lekarzy oraz nie został zachowany 3 dniowy termin na ustalenie daty zabiegu, w świetle ustawy o planowaniu rodziny. Po jakimś czasie rozmawiałam z szefem tej prestiżowej kliniki, który stwierdził,że zatrudnia różnych lekarzy i mogę wystąpić na drogę prawną przeciwko lekarzowi jedynie. Po tej rozmowie skapitulowałam, byłam chora ze zmartwienia, obwiniając siebie, że dałam się namówić na zabieg a mogłam poczekać. Może serduszko, które widziałam jako wielką czerwoną kropkę w centymetrowym ciałku zabiło by jeszcze, bo dzieciątko mogło być ciut młodsze. Dlaczego zastanawiam się dziś dzień, (po roku od zabiegu) w Polsce pomimo zaleceń Towarzystw lekarzy ginekologów, zabieg usuwania pustego jaja płodowego w Polsce wykonuje się tak szybko?!. Dlaczego pacjentki są zastraszane i niedoinformowane?!
                  Dlaczego w klinikach nie ma ani jednej osoby przeszkolonej aby przeprowadzić kobietę przez meandry polskich głupot prawnych. Bo czyż nie głupotą jest zakontraktowanie prze NFZ podania immunoglobuliny ( konflikt serologiczny) kobiecie po zabiegu łyżeczkowania z powodu poronienia, jedynie w wypadku gdy na skierowaniu pisze "ciąża obumarła", a jeśli pisze "puste jajo płodowe" immunoglobulina nie może być podana bezpłatnie?!!!
                  • poronienie.info Re: Poronienie - tzw. puste jajo płodowe 30.06.14, 11:59
                    Porusza Pani bardzo ważne zagadnienie, natomiast jedno jest pewne - możemy sobie o tym dyskutować na forach internetowych, tyle że te dyskusje kompletnie nic nie zmienią.

                    Jedyne, co może przynieść szanse powodzenia, to kierowanie zapytań do ministerstwa zdrowia, publikowanie tych zapytań i publikowanie odpowiedzi.

                    Wyłącznie jeśli urzędnicy ministerialni mają świadomość, że problem, z którym do nich się zwraca obywatel, dotyczy większej liczby obywateli i mówi się o tym problemie publicznie, wyłącznie wtedy są w stanie to potraktować na serio i się tym zająć.

                    Możemy takie pismo wysłać do Arłukowicza za pośrednictwem serwisu poronienie.info, jako kolejne z pism publikowanej w dziale "Pisma" - jeśli zaproponuje Pani treść takiego listu. Ja to mogę wysłać podpisując się własnym imieniem i nazwiskiem jako moje pismo, jeśli nie chce Pani występować osobiście w tej sprawie. Nie mam z tym najmniejszego problemu. Pani dyrektor Korbasińska z ministerstwa zdrowia i tak z pewnością już ma na mnie reakcję alergiczną, więc nic nie stoi na przeszkodzie, żeby w niej tą alergię od czasu do czasu podtrzymać... smile
            • agusiat267 Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 08.06.14, 18:19
              Witam! Chciałabym się dowiedzieć czy jesli w 7 tyg ciązy płód obumarł i miałam robiony zabieg moge starac sie o należnosc z pzu, gdyz mam dodatkowe ubezpieczenie grupowe pracownicze. Dodam, że nie zabierałam szczątek tylko sa poddane do badania histopatologicznego. Co musze zrobic? Prosze o szybka odpowiedz z góry dziękuję za pomoc.
    • iwcia-1234 Re: poronienie.info 13.08.14, 23:31
      witam czy mogłbys mi pomoc??pisalam juz wyzej ze we wtorek poronilam 12tc niestety wiekszosc czyli dzieciakto i jajo wpadlo do szpitalnej wcsad ale zostalam wylyzeczkowana i to co zabrali to do badania histopatologicznego i chce sie dowiedziec czy moga jakos okreslic plec dzieck?bo pieleghniarka powiedziala ze oni nie wpisza plci bo nie wiedza jaka
      • poronienie.info Re: poronienie.info 14.08.14, 11:04
        W takiej i podobnych sytuacjach proponuję w sekretariacie szpitala jak najszybciej złożyć pismo o mniej więcej takiej treści:

        .......................................
        miejscowość, dnia
        ........................................
        imię i nazwisko osoby składającej pismo
        ........................................
        ........................................
        adres zamieszkania


        Dyrektor Szpitala [pełna nazwa szpitala]
        [adres szpitala]


        W związku z martwym urodzeniem mojego dziecka w dniu...... w Szpitalu
        [pełna nazwa szpitala] (zwanym dalej: "Szpitalem") niniejszym wzywam
        Szpital do natychmiastowego dopełnienia ustawowego obowiązku
        zgłoszenia martwego urodzenia we właściwym urzędzie stanu cywilnego
        zgodnie z treścią art. 38 i 39 Ustawy z dnia 29 września 1986 r. -
        Prawo o aktach stanu cywilnego (Dz.U. 1986 nr 36 poz. 180).

        Względnie - żądam udzielenia niezwłocznie, na piśmie, wyjaśnienia
        powodów (z wyszczególnieniem podstawy prawnej), dla których Szpital
        odmawia wydania Pisemnego zgłoszenia martwego urodzenia mojego
        dziecka.

        W przypadku dalszego odmawiania wydania Pisemnego zgłoszenia urodzenia
        mojego dziecka informuję, że zgłoszę ten fakt do Biura Rzecznika Praw
        Pacjenta oraz powiadomię w formie skargi organ zarządzający Szpitalem
        o niewywiązywaniu się przez Szpital z ustawowego obowiązku.

        Z poważaniem,
        .....


        Z takim pismem w dwóch kopiach idziemy do sekretariatu szpitala,
        wręczamy sekretarce i prosimy o przybicie na naszej kopii pieczęci
        (datownika) szpitala potwierdzającej przyjęcie pisma.
        • iwcia-1234 Re: poronienie.info 17.08.14, 22:01
          pisałam do Pana meila nie wiem czy doszedł moja sytuacja jest taka ze szpital wysłał zawiadomnienie do USC ale wpisanej plci i kategorycznie tego odmawai po rozmowie ze mna panie pielegniarki kazaly przyjsc w tym tyg gdy bedzie oddzialowa ze zmienily sie przepisy 2miesiace temu i nie musza wpisywac plci gdy nie sa w stanie okreslic jaka ona byla co tweraz>?
          • poronienie.info Re: poronienie.info 17.08.14, 22:55
            jeśli do USC poszło ze szpitala pisemne zgłoszenie bez wpisanej płci dziecka, to USC powinien wydać decyzję o odmowie sporządzenia aktu urodzenia. proponuję tą decyzję odmowną (jak ją już Pani uzyska) dołączyć do wniosku o ustalenie treści aktu stanu cywilnego w sądzie. sąd ustala treść aktu urodzenia w postępowaniu nieprocesowym, jeśli wydanie aktu urodzenia było niemożliwe w trybie normalnym.

            nie zmusi Pani szpitala do wpisania płci dziecka, gdy w praktyce jest ona nieznana - podejrzewam że nawet nie istnieje materiał do ewentualnego badania genetycznego.

            obawiam się, że postępowanie nieprocesowe przed właściwym dla Pani miejsca zamieszkania sądem rejonowym to jest obecnie jedyna możliwość, jaka Pani pozostała. teoretycznie sąd powinien to załatwić w ciągu 30 dni od złożenia wniosku o ustalenie treści aktu stanu cywilnego. opłaty za to chyba nie ma, ale nie mam do końca co do tego pewności. ewentualnie jakieś 30-40zł. wniosek składa się w sądzie na dzienniku podawczym.
            • loola89 Re: poronienie.info 03.09.14, 14:25
              Można wymusić na szpitalu aby wpisało wybraną płeć przez rodziców dziecka. I nie mowie tu o bajkach wymyślonych z głowy. Sama to przeżyłam Poroniłam w 11 tyg ciąży. W szpitalu spotkałam się z oporem co do wystawienia takiego zaświadczenia ale znałam swoje prawa i zaczęłam walkę z ordynatorem. Wielu Kobietom odbierane jest prawo do podstawowych świadczeń.. Nie mówię tu o kwestiach finansowych a o tym by mogła godnie pożegnać się ze swoim Maleństwem na przysługującym jej urlopie macierzyńskim. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy w załatwieniu takiej sprawy chętnie pomogę.. Choć tyle mogę zrobić dla innych Matek które tak jak ja muszą walczyć o swoje..bo Nasze Polskie Prawo jest dla Kuuu... i Złodzie.. alicja.gajewska176@wp.pl Pozdrawiam
    • art_2000 Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 18.09.14, 14:03
      Witam
      Ja też byłam w szpitalu ciąża obumarla w 8 tyg. Mialam podawane leki poronne i po 3 bezskutecznych dniach zrobili mi zabieg. Lekarz mi powiedzial ze jeśli chcę znać płeć dziecka muszę zrobić badania genetyczne warte 2000 tys. zł. To jest jakieś szaleństwo .
      Pozdrawiam
      • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 18.09.14, 14:13
        Rzeczywiście jakimś rodzajem szaleństwa jest udzielanie pacjentce informacji przez lekarza, który nie ma zielonego pojęcia, o czym mówi...

        Takie badanie kosztuje od 300 do 800zł w zależności od tego, w jakiej firmie zostanie wykonane.
        Inna sprawa, że wynik badania wcale nie musi być pozytywny w tym znaczeniu, że uda się ustalić płeć genetyczną. A jeśli badanie się nie uda, to wtedy rodzice zostają z rachunkiem za badanie do zapłacenia i nadal są bez wiedzy na temat płci swojego dziecka.

        dlatego też próbujemy zmienić "chore" prawo w tej kwestii.

        poronienie.info/?pismodopodkomisji,54
    • zaimawe Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 17.02.15, 19:34
      Witam wszystkich rodziców Aniołków.
      Do niedawna miałam nadzieję, że ten temat nigdy nie będzie mnie dotyczył... niestety. Stratę ponieśliśmy w 9tygodniu- podwójnie, najpierw w wyniku poronienia zatrzymanego (o tym, że serduszko nie bije, dowiedziałam się na wizycie kontrolnej- dzień przed Sylwestrem 2014 ), później po poronieniu niekompletnym,ze względu na wysokie beta HCG zostałam poddana zabiegowi łyżeczkowania (styczeń 2015).
      Pomijając tragedię jaka się rozegrała w naszych sercach i umysłach po informacji, że wszelkie plany wzięły w łeb i z upragnionego dziecka, pozostały jedynie marzenia...koszmar kolejnych dni, a nawet tygodni nie pozwoli mi przejść obok sprawy poronienia na długo bez trwogi. Mam nadzieję, że chociaż trochę pomogę osobom w podobnej sytuacji, z mojego otoczenia i nie tylko. Z góry przepraszam za użycie poniżej słowa materiał, mając na myśli szczątki Waszego i mojego Maleństwa. Obrażanie nikogo nie jest i nie było moim zamiarem. Takiego określenia używa szpital czy poradnia genetyczna.
      Poronienie w okolicach Śląska Cieszyńskiego- Szpital Śląski w Cieszynie.
      Informacje praktyczne: Szpital Śląski w Cieszynie nie wystawia zaświadczenia w przypadku poronienia w I trymestrze bez badania genetycznego- wyjaśnienie: brak możliwości stwierdzenia płci podczas badania usg. Podstawą do odmowy jest stanowisko Ministra Zdrowia, że poświadczenie nieprawdy jest karalne. W tym wypadku niestety odmowa lekarzy jest uzasadniona, ponieważ do ok 17-18tc żaden lekarz w badaniu usg nie stwierdzi płci. Takie samo stanowisko ma np Szpital Kolejowy w Katowicach i wiele innych publicznych placówek.
      Sprawę kontaktowałam z przyjacielem, który jest lekarzem, nie mam podstaw by mu nie wierzyć.
      Dodatkowo, od tego roku weszła w życie ustawa, że szpital nie ma obowiązku wydawać zaświadczenia o urodzeniu martwego dziecka, jeśli nie może określić płci. Ja przyszłam z wynikiem badania genetycznego po miesiącu i nie robili problemu z wystawieniem zaświadczenia.
      Wiem, że np szpital w Ustrzykach Dolnych nie robił w tym roku problemu i od razu wystawił zaświadczenie z płcią wskazaną przez matkę. Jak widać sprawa nadal nie jest uregulowana.
      Gdzie zrobić badanie genetyczne: szpital mi polecił Poznań Genesis, ale tam samo oznaczenie płci to 460zł + ok 95zł wyodrębnienie dna (jeśli badanie z kostek parafinowych, materiału nie zwracają). W poradni genetycznej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu, to samo badanie to koszt: 250zł+40zł za dna + kwestia odbioru wyniku i badanego materiału (materiał zwracają). Ja wysłałam na swój koszt kuriera.
      Oczywiście wynik może nie wyjść, ale jak mi Pani z poradni powiedziała, do tej pory zdarzyło im się to 2 razy (na kilka lat pracy). strona: www.fundacjaam.pl, tel. 71 7841233 (czynny tylko w godzinach 8-9.30 i 13.30-14.30). Przed wysyłką, należy do nich zadzwonić i poinformować o tym. Wraz z materiałem (w moim przypadku kostki parafinowe, bo o tym, że chcę zarejestrować powiedziałam po zabiegu) do badania, proszą o dosłanie ręcznie wypisanego oświadczenia (np. proszę o oznaczenie płci płodu po poronieniu", podać swoje dane wraz z telefonem), dołączyć wypełniony formularz, który przesyłają na maila oraz potwierdzenie dokonanej wpłaty na konto (nr konta na stronie internetowej) wydrukowane ze swojego banku.
      ADRES:Katedra i Zakład Genetyki
      Uniwersytet Medyczny im. Piastów Śląskich
      ul. Marcinkowskiego 1
      50-368 Wrocław
      adres e-mail: poradniagenetyczna@fundacjaum.eu
      Na wynik w tej poradni czeka sie do 6 tygodni ( więcej czasu potrzebują na badania kostek parafinowych). Ja wynik otrzymałam po 3,5 tygodniu.
      Gdy masz wynik: musisz udać się do szpitala i poprosić o zaświadczenie urodzenia martwego dziecka. Zaświadczenie to wypisuje położna w dyżurce pielęgniarek. Musisz podać dzień porodu i godzinę (ja podałam po prostu dzień i godzinę zabiegu). Teraz do Urzędu Stanu Cywilnego (właściwego dla urodzenia dziecka)
      W USC: potrzebujesz dowód osobisty Twój i męża (/ojca dziecka), ww zaświadczenie ze szpitala, odpis aktu małżeństwa, wybrane imię dla dziecka; 1 odpis jest za darmo, każdy kolejny 22zł (na dzień 16.02.2015).
      PZU: świadczenia wypłacają jeśli tylko są takie w Twoim wariancie. Mają czas do 30dni, zazwyczaj starają się wypłatę zrobić w ciągu kilku dni. (potrzebujesz nr polisy, dowód osobisty i akt urodzenia z adnotacją o urodzeniu martwego dziecka).

      Oby czas ukoił ból...dla Wszystkich, gdzieś przeczytane:

      Nie płacz kochana Mamo

      ja patrzę na Ciebie co rano.


      Jak tylko oczka otworzę
      i skrzydła anielskie rozłożę
      to zaraz lecę do Ciebie
      pomimo, że jestem tu- w Niebie

      Lecę, by Ciebie utulić,
      do serca mego przytulić
      głaskać Twe włosy rozwiane
      i skleić serce złamane.

      I znajdziesz mnie w listku na drzewie
      I wiatru ciepłym powiewie
      I w jasnym słońca promieniu
      I w ptaku co siadł na ramieniu.

      W tatrach i szumie morza
      W tęczy łuku, barwnym jak zorza
      W tatusia czułym uścisku
      Bo jestem tak bardzo blisko...

      I śpiewam Ci liści szelestem
      I kocham - przy Tobie jestem
      W zachodzie i wschodzie słońca
      Ja będę z Tobą do końca...
    • angeika89 Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 18.02.15, 22:59
      Witam.Ja poroniłam w 10 tyg. i mój szpital wystawił zaświadczenie że dziecko martwo urodzone,bez wpisywania płci. Dopiero w USC wpisali że córka była bo gdy nie można ustalić jaka była płeć uznaje się jako płeć żeńską(tak powiedziała nam pani w USC)...O zasiłek się nawet nie staraliśmy,zresztą pewnie nie było by nawet co pochować bo ciąża poleciała prawdopodobnie do toalety...
      • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 19.02.15, 20:35
        > Witam.Ja poroniłam w 10 tyg. i mój szpital wystawił zaświadczenie że dziecko ma
        > rtwo urodzone,bez wpisywania płci. Dopiero w USC wpisali że córka była bo gdy n
        > ie można ustalić jaka była płeć uznaje się jako płeć żeńską(tak powiedziała nam
        > pani w USC)

        Opisujesz zdarzenie, które miało miejsce teraz, w ostatnich tygodniach czy kilka lat temu?
          • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 19.02.15, 21:13
            Dziękuję za uzupełnienie.
            Wg obowiązującego prawa urzędnik USC nie może domniemywać płci dziecka martwo urodzonego w przypadku braku tej informacji na pisemnym zgłoszeniu urodzenia, natomiast urzędnik w Twoim przypadku zaprezentował postawę, która w każdym normalnym państwie, które dba o dobro obywatela, byłaby normą prawną. Dokładnie tak to powinno wyglądać - brak wiedzy o płci dziecka martwo urodzonego nie powinien stanowić żadnej przeszkody w rejestracji.
            • marianna0077 Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 12.05.15, 23:41
              Witam serdecznie.
              Znalazłam to miejsce, choć dawno dawno już nie zajmowałam się tematem naszych pierwszych dzieci.
              Mam pytanie, na które nie znalazłam tu odpowiedzi mimo ogromu bardzo przydatnych i precyzyjnych informacji.
              W 2000 i 2002 roku, czyli 13 i 15 lat już temu straciliśmy nasze dzieci. Była to dla nas ogromna strata, bardzo cierpieliśmy z tego powodu. Do głowy nawet nam nie przyszło że moglibyśmy nasze dzieci pochować. Kiedy po latach dowiadywałam się że zaczynają się takie pochówki czułam wielki żal, że my nie mieliśmy takiej możliwości a jest to dla nas bardzo ważne. Co roku w listopadzie z naszymi ziemskimi dziećmi zapalamy świeczki na cmentarzach starszemu rodzeństwu.
              Wczoraj dowiedziałam się zupełnie przypadkowo że materiały z łyżeczkowania SĄ PRZECHOWYWANE JESZCZE WIELE LAT PO!
              Dziś byliśmy w klinice krakowskiej, w której były wykonane oba zabiegi i okazało się że możemy pożyczyć bloczki parafinowe ze szczątkami naszych dzieci! Coś niebywałego. Po piętnastu latach pojawiła się szansa na to że pochowamy je.
              W piątek mamy się zgłosić po "materiał" i planujemy wysłać bloczki na badania do Wrocławia. Może uda się ustalić płeć a wtedy otrzymać akt urodzenia i pochować je, by mogły spocząć w pokoju.
              Czy ktoś był w takiej sytuacji, czy zna Pan kogoś kto robił to po tak długim czasie?
              Pozdrawiam serdecznie i bardzo dziękuję za zaangażowanie w tak ważnej sprawie, w walce o godność życia ludzkiego.
              Małgorzata.
              • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 13.05.15, 10:21
                Prawnie na pewno nie ma żadnych przeszkód, aby pochować te dzieci po tylu latach - nawet bez potrzeby wykonywania badań genetycznych. Jeśli natomiast badania ustalą płeć dzieci i otrzyma Pani akty urodzenia, to dodatkowo po pochówku może Pani wystąpić do ZUS o zasiłek pogrzebowy, który zrekompensuje koszty poniesione na badania genetyczne.

                Szpital nie może odmówić wydania karty martwego urodzenia, ponieważ prawo nie zabrania tego po upływie jakiegoś określonego czasu - nie ma takiego ograniczenia.

                --
                poronienie.info
                • marianna0077 Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 13.05.15, 13:53
                  Bardzo dziękuję za odpowiedź.
                  Jak już dostanę materiał i wykonamy badania napiszę jak się sprawy mają.
                  Ale zasiłek pogrzebowy po tylu latach? Znalazłam informacje że można się o niego ubiegać do 12 miesięcy od śmierci, a w przypadku osób zaginionych należy dołączyć dokumentację z policji.
                  Jest jakaś podstawa by ubiegać się o niego z takim opóźnieniem?
                  A co do pochówku teraz to pani powiedziała że kostki mogą pożyczyć. Zapytała w jakim celu chcę je pożyczyć. Powiedziałam że chcemy wziąć i pochować szczątki naszych dzieci. Pani na to że takiej możliwości nie ma i że mogą nam pożyczyć do badania genetycznego w celu ustalenia płci. Nie dyskutowałam, zgodziłam się. I tak chciałabym poznać płeć, by nadać imiona i dostać akt urodzenia. Zakładam że jeśli badanie da jakiś wynik (dziś w laboratorium pani powiedziała że nie ma to znaczenia że minęło tyle lat choć gwarancji oczywiście nie dają) to szpital wyda dokumenty i szczątki. Miałam taką myśl nawet że im po prostu nie oddam jeśli dowiem się że mi nie zwrócą...
                  Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję. To niesamowite dla mnie że pojawiła się możliwość zamknięcia tej sprawy, brakowało mi tego bardzo.
                  • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 13.05.15, 14:40
                    Ze strony internetowej ZUS:

                    "Prawo do zasiłku pogrzebowego wygasa w razie niezgłoszenia wniosku o jego przyznanie w okresie 12 miesięcy od dnia śmierci osoby, po której zasiłek przysługuje. Jeżeli zgłoszenie wniosku o zasiłek pogrzebowy w tym terminie nie było możliwe z powodu późniejszego odnalezienia zwłok lub zidentyfikowania osoby zmarłej albo z innych przyczyn całkowicie niezależnych od osoby uprawnionej, prawo do zasiłku wygasa po upływie 12 miesięcy od dnia pogrzebu. Dokumentem potwierdzającym te okoliczności lub przyczyny jest zaświadczenie Policji lub prokuratury, odpis zupełny aktu zgonu lub inny dokument urzędowy potwierdzający zaistnienie okoliczności lub przyczyn uniemożliwiających zgłoszenie wniosku."

                    Moim zdaniem zachodzą właśnie te "przyczyny całkowicie niezależne", bo 13 lat temu nie istniała prawna możliwość pochowania tych dzieci. Nowelizacja ustawy o cmentarzach i chowaniu zmarłych, która to umożliwiła, miała miejsce dopiero w 2011 roku o ile dobrze pamiętam.

                    Więc wg mnie ZUS nie miałbym podstaw do odmówienia wypłaty zasiłku pogrzebowego w tej sytuacji.



                    --
                    poronienie.info
    • 9wioletta Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 01.03.15, 17:45
      Witam
      Mam 20 lat, poronilam w 8tygodniu ciąży. Bylo to poronienie zatrzymane. Właściwie nikt z lekarzy nie powiedział mi, ze jest możliwość pochówku dziecka. Moja utrata zdarzyła się około 4 miesiące temu. Czy bedac uczniem, posiadającym podstawowe ubezbieczenie, mogłabym ubiegać się o odszkodowanie? I czy sprawa nie uległa przedawnieniu?
    • nelmis Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 18.03.15, 13:09
      Witam, jestem w trakcie załatwiania dokumentacji związanej ze śmiercią naszego malucha. Obecnie czekam na przesłanie dokumentów związanych z ustaleniem płci.
      Mam w związku z tym pytanie, czy ktoś ubiegał się o urlop macierzyński po 2 miesiącach od poronienia??
      U mnie jest to o tyle kłopotliwa sytuacja, że najpierw byłam na L-4 a później "normalnie" pracowałam. dzwoniłam do ZUS, tam powiedzieli mi że mam zwrócić się do nich na piśmie, gdyż jest to indywidualny przypadek. Taką samą informację uzyskałam od osoby zajmującej się szkoleniami z dziedziny zasiłków macierzyńskich.
      Dodam, że jestem zdeterminowana, rozważam ewentualne pójście do sądu lub nagłośnienie sprawy w mediach.
      Bardzo proszę o informację, może ktoś wkroczył w tej kwestii na drogę sądową. Będę wdzięczna za każdą wiadomość. Dla osób które nie chcą udzielać się na forum podaję mail: monia.bielska@gmail.com
      Z góry dziękuję
      Pozdrawiam
      Monika Bielska
      • zaimawe Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 18.03.15, 14:57
        Witaj Moniko. Przede wszystkim bardzo mi przykro z powodu Waszej straty. Ja byłam w podobnej sytuacji. Niestety mój pracodawca po kontakcie z ZUS stwierdził, że nie jest w stanie przepisać moje L4 na macierzyńskie bo nie skorzystałam z 8tyg rekonwalescencji i ZUS nie wie nawet jak to rozliczyć. Straciłam trochę finansowo ale odpuściłam temat dla dobra dalszej pracy,niestety. Ale jestem ciekawa jak Ci pójdzie załatwienie sprawy. Nie wiem tylko czy wiesz masz 3miesiące od poronienia na ubieganie się o macierzyński urlop. Powodzenia
              • zaimawe Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 19.03.15, 16:35
                Na pewno nie mam zamiaru nikogo wprowadzić w błąd. Sama takich " rewelacji " doświadczyłam. A pracuję u dużego pracodawcy, który po kontakcie z ZUS odmówił przyjęcia wniosku o urlop. Jestem ciekawa czy uda Wam się zweryfikować te informacje z Zusem. Mi nie potrafili udzielić odpowiedzi.
                  • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 20.03.15, 14:20
                    > Przyszły mi dzisiaj wyniki. Jadę załatwiać akt urodzenia a potem będę pisała d
                    > o ZUS.

                    czy można wiedzieć, jaki był całkowity koszt określenia płci dziecka badaniem genetycznym (łącznie z kosztem przesłania i odebrania materiału do badania itp.) i gdzie to badanie było robione?

                    dzięki z góry.

                    --
                    poronienie.info
                    • nelmis Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 26.03.15, 12:50
                      Badanie robiła tu ==>> www.fundacjaam.pl/ (z tego co się orientowałam to było najtaniej). Koszt badania 290zł, kurier do Wrocławia 14zł, kurier z Wrocławia 26,90. Suma to 330,90zł. Nie liczyłam paliwa za podróż do Katowic w celu wypożyczenia bloczków parafinowych oraz listu priorytetowego, którym bloczki zwracałam.
                      Pozdrawiam
                      Monika
                        • anikow900 Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 30.03.15, 20:36
                          Witam, ja rowniez poronilam w 8 tygodniu. Jeśli chodzi o szpital to nie powiedzieli mi nawet ze istnieje mozliwosc pochowku.gdybym nie znalazla nru do pani co sie w naszym mieście zajmuje pochowkiem takich dzieci to pewnie moj Aniolek zostalby tylko"wydalony" (dopiero gdy spytalam czy istnieje możliwość pochowku pani powiedziała, ze jak chce to przyniesie mi pudelko) Gdy po wyjsciu ze szpitala spytalam o akt urodzenia martwego dziecka odpowiedzieli mi ze zmienily sie przepisy i dopiero od 20 tygodnia mozna sie ubiegac o plec i nic nie dostane ( bo nie znaja plci). Otrzymalam zwykle zwolnienie na 2 tygodnie i recepte na antybiotyk i po wypis mam przyjsc pod koniec tygodnia. Nie wiem czy jak pojde do USC to czy beda mieli w ogole informacje. Co z ubezpieczalnia ? Gdzie mam isc skoro poronienie bylo 3 dni temu?
                          • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 30.03.15, 21:22
                            Jeżeli w szpitalu naopowiadano Pani takich rzeczy, to znaczy, że ktoś kłamał - albo bezczelnie, albo w wyniku niewiedzy.

                            Wklejam to, co wrzuciłem na stronę internetową, żeby się nie powtarzać, natomiast będę to powtarzać do znudzenia:

                            Obecny stan prawny jest następujący - po poronieniu szpital ma ustawowy obowiązek wypełnić i przekazać do USC kartę martwego urodzenia.

                            W ustawie Prawo o aktach stanu cywilnego, w art. 54. ust. 3 czytamy:
                            "Jeżeli nie jest możliwe ustalenie płci dziecka, karty martwego urodzenia nie przekazuje się."

                            A tymczasem do twierdzenia o braku możliwości ustalenia płci dziecka upoważnia szpital wyłącznie przeprowadzenie badania genetycznego z wynikiem negatywnym!

                            Nie można twierdzić, że ustalenie płci dziecka nie jest możliwe, nie podejmując próby ustalenia płci na drodze badania genetycznego.

                            Bardzo ważne: nie istnieje żaden akt prawny, który pozwalałby szpitalowi stwierdzić, że nie jest możliwe ustalenie płci dziecka, ponieważ lekarz nie może tej płci określić na podstawie wyglądu narządów płciowych dziecka.

                            Jeśli więc szpital twierdzi, że nie jest możliwe ustalenie płci dziecka, a nie wykonał badania genetycznego, to takie twierdzenie jest zwykłym kłamstwem!

                            Czy szpitalowi wolno kłamać, aby tym kłamstwem zdjąć z siebie ustawowy obowiązek, jakim jest przekazanie karty martwego urodzenia do USC?
                            To oczywiście jest pytanie retoryczne...
                            Nie wolno kłamać w celu uniknięcia dopełnienia ustawowego obowiązku.

                            Jeśli roniła Pani w szpitalu, to proszę poinformować szpital, że zna Pani treść aktu prawnego (powyżej), który mówi, że szpital nie ma obowiązku wydania karty martwego urodzenia wyłącznie jeśli ustalenie płci dziecka nie jest możliwe. Szpital nie może twierdzić, że nie jest to możliwe, dopóki szpital nie wykona badania genetycznego. Proszę poinformować szpital, że w przypadku dalszego uchylania się przez szpital z dopełnienia ustawowego obowiązku wydania karty martwego urodzenia złoży Pani skargę do rzecznika praw pacjenta, bo te brednie o 20 tygodniach, które Pani naopowiadano, to jest powód do złożenia na szpital skargi, że wprowadza pacjentki celowo w błąd - najprawdopodobniej po to, że uchylać się od ustawowego obowiązku wystawiania kart martwego urodzenia w przypadku wczesnych poronień.

                            Jeśli personel w szpitalu bredzi coś w stylu tych minimum 20 tygodni, to natychmiast należy zadać pytanie "proszę o podanie podstawy prawnej dla takiego twierdzenia". Przy czym należy pamiętać, że żadne pisma i opinie autorstwa urzędników np. Ministerstwa Zdrowia to nie jest podstawa prawna. Podstawą prawną jest ustawa albo rozporządzenie ministra.


                            --
                            poronienie.info
      • poronienie.info Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 01.04.15, 15:20
        > a proszę mi powiedzieć dlaczego lekarze robią taki problem z jednym zaswiadczen
        > iem? sa oni w jakis sposob obciazani czy po co te utrudnienia?

        Pewnie ile lekarzy, tyle powodów, ale gdybym miał wskazać główne przyczyny to bym wymienił:

        1. strach wynikający z kompletnej nieznajomości prawa,
        2. krecia robota Ministerstwa Zdrowia, które co chwila wypuszcza jakieś dziwne pisma, które formalnie nic nie znaczą, ale służba zdrowia nazywa je na wszelki wypadek "przepisami" (co jest wynikiem nieznajomości prawa)
        3. bezmyślność w tworzeniu prawa, czego najlepszym przykładem jest nowa ustawa o aktach stanu cywilnego i "genialny" zapis o braku konieczności przygotowania przez szpital karty martwego urodzenia jeśli płeć dziecka nie jest możliwa do określenia.

        (powyższa kolejność jest przypadkowa)

        Jeśli więc mamy z jednej strony prawo tworzone przez ludzi bez wyobraźni, a po drugiej stronie lekarzy, którzy się boją, bo nie znają prawa, to trudno się dziwić, że sytuacja jest taka, jaka jest.

        --
        poronienie.info
        • nelmis Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 02.04.15, 17:25
          Witam, dzisiaj otrzymałam pismo z ZUS, że kwestie urlopu macierzyńskiego reguluje kodeks pracy i instytucją do jakiej powinnam się zwrócić w tej sprawie jest inspekcja pracy. No więc jutro wysyłam tam wszystkie dokumenty. Wcześniej jednak skonsultuję się jeszcze raz z radcą prawnym.
          • nelmis Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 03.04.15, 12:14
            Niestety wszystko wskazuje na to, że nie dostanę tego urlopu macierzyńskiego. Wszystko zamyka się w zapisie, że urlop ten przysługuje od dnia porodu i służy w dojściu do zdrowia. Będę miała nadpłacone L-4, na którym byłam 2 tygodnie po poronieniu. Pomijam fakt, że ta cała batalia codziennie mi przypomina o moich przeżyciach i jakoś wcale nie czuje się psychicznie lepiej. Mimo to umówiłam się jeszcze z na dwie porady prawne i będę pisała do PIPu, a następnie do Ministerstwa. Chcę dostać jednoznaczną, jasną odpowiedź na piśmie.
    • loja8 Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 09.04.15, 14:56
      Samodzielny Publiczny Specjalistyczny Zakład Opieki Zdrowotnej "ZDROJE" Szczecin 70-780, ul. Mączna 4, szpital@szpital-zdroje.szczecin.pl
      Oddział Położnictwa i Ginekologii

      Nie informuje pacjentek ani o możliwości pochówku, ani nie zgłasza urodzenia martwego dziecka do USC!!!!!
      ...a w moim przypadku nawet nikt do mnie nie zaglądnął po zabiegu.Dopiero po przebudzeniu i 4h leżenia na sali postanowiłam sama udać się do dyżurki pielęgniarek z zapytaniem co dalej... Dostałam wówczas wypis, ubrałam się i opuściłam szpital ze złamanym sercem, że pomimo wielkiej DLA MNIE straty (9 tydzień), potraktowano mnie i moje dziecko jak odpad zupełnie nieznaczący.
      Ja dojdę do siebie bo mam wspaniałych przyjaciół i rodzinę, która mnie wspiera ale niektóre kobiety będą potrzebowały wsparcia w samym szpitalu oraz czasu na pogodzenie się ze stratą (być może urlopu macierzyńskiego) a także informacji o przysługujących prawach. UWAGA! NIE LICZCIE NA TO WSZYSTKO OD SZPITALA ZDROJE W SZCZECINIE!!!!
      Ja o przysługujących prawach nie zostałam poinformowana, dopiero wyczytałam wszystko wczoraj w niniejszym forum...

      (dla przestrogi dodam jeszcze, że w 4 tyg.ciąży trafiłam do tego szpitala z podejrzeniem, że może to być ciąża pozamaciczna. Zostałam skierowana z izby przyjęć na laparoskopie, która miała się odbyć kolejnego dnia.Do tego czasu podawano mi leki uspokajające, które jak sprawdziłam nie wolno podawać ciężarnym.Ale cóż...ja byłam już spisana na straty. Dopiero pare minut przed zabiegiem badający mnie lekarz stwierdził, że nie ma ciąży pozamacicznej i odwołał zabieg... Gdy szukam w myśli przyczyny obumarcia płodu, nie mogę wyzbyć się wrażenia, że lekarze mogli w tym "pomóc"...)
    • nelmis Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 13.04.15, 10:06
      Witam,
      Może w końcu coś się "ruszy w naszej kwestii" wczoraj na gazecie ukazał się artykuł, z którego wynika, że Rzecznik Praw Obywatelskich podjął pierwsze kroki w celu uregulowania durnych zapisów ustawy.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,17739764,Swiadczenie_dla_kobiety__ktora_poronila_w_9_tygodniu.html
      • kora19781978 Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 15.07.15, 20:18
        witam 10 lipca przyszłam do szpital ze skierowaniem od mojego ginekologa z rozpoznaniem ciąża 10 tydzień brak tętna,zostałam przyjęta na oddział i zaaplikowano mi czopki dopochwowe po których miałam zacząć krwawić po 5 godzinach następna dawka i poroniłam moje maleństwo w WC ale na drugi dzień okazało sie po USG że muszę mieć zabieg łyżeczkowania pani pielęgniarka przed zabiegiem przyszła do mnie i spytała się mnie gdzie dałam płód i gdzie ja go mam stałam jak wryta i nie wiedziałam co powiedzieć, poczułam się okropnie po jakieś chwili przyniosła mi dokument do podpisu o wspólnym pochówku z resztek płodu który ze mnie wyjeli zero jakiejkolwiek informacji o jakiś prawach jakie mi przysługują o pochówku i zero zrozumienia nie dostałam żadnych dokumentów o urodzeniu martwego dziecka tylko wypis ze szpitala i L4 na 7 dni czy mam się udać ponownie do szpitala po zaświadczenie potrzebne do macierzyńskiego i czy resztki i płodu będą przetrzymywane w szpitalu jakiś okres żebym mogła je wysłać do badania genetycznego płodu bo zapewne będę musiała.Czy może iść do USC i sprawdzić czy szpital może przesłał takie zaświadczenie ,proszę o pomoc nie wiem co robić jestem załamana i chciałabym iść na ten urlop macierzyński i zacząć jakąś terapie u psychologa ba chyba sama sobie nie poradzę bo w dodatku zostanę z tym sama bo mąż musi wrócić do pracy i to 1300 km odemnie
    • kora19781978 Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 16.07.15, 13:39
      witam byłam rano w szpitalu u ordynatora i oznajmiłam mu ze chce zrobić badanie genetyczne płodu a on na to czy wczesniej to komuś zgłosiłam bo trzeba było zabezpieczyć resztki płodu w parafinie ale niestety mnie nikt o nic nie pytał a ja nie pytałam bo nie byłam w stanie tylko dali papier do podpisu o wspólnym pochówku i wynika z tego że oni nie przechowują nic więcej
      • a.miu Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 23.07.15, 22:40
        Dziś poronilam moje Malenstwo, w 12 tygodniu, serduszko przestało bić. Jutro mam mieć rozmowę z ordynatorem w sprawie ustalenia płci dziecka. Tuż przed zabiegiem lyzeczkowania poinformowano mnie że jest tylko możliwość badań genetycznych a ustalenie płci z odczucia matki to wymysly z forum. Zresztą ten sam lekarz co wyglosil te madrosci wyraził się o moim Malenstwie - resztki. Moje pytanie brzmi jakich argumentów mam użyć w rozmowie z ordynatorem żeby wpisali płeć z odczucia matki. Macie przykłady szpitali gdzie jest taka praktyka? Będę wdzięczna za szybką odpowiedź.
        --
        Nika
        • kasia14218 Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 27.07.15, 15:58
          Poroniłam w 6 tyg ciąży , poronienie to miało miejsce w pracy . W ciągu godziny od poronienia byłam w szpitalu na izbie przyjęć gdzie mnie zbadano i odesłano do domu gdyż stwierdzono że poronienie jest kompletne . Cały zarodek który miałam ze sobą został w szpitalu . Nikt mnie nie poinformował że mam prawo do rejestracji martwego dziecka w USC . Po 36h pojechałam z powrotem do tego szpitala prosząc o przeprowadzenie badań genetycznych na zarodku oraz o przesłanie zawiadomienia do właściwego USC o urodzeniu martwego dziecka na co otrzymałam odpowiedz odmowną gdyż dopiero teraz powiedziano mi że powinnam to zgłosić będąc w szpitalu w dniu poronienia . Czy ktoś jest w stanie mi pomóc w tej sprawie ?
        • mamaoliifilipa Re: sytuacja prawna po poronienu w 1. trymestrze 14.10.15, 21:51
          Ja poroniłam w 10 tygodniu, naczytałam się na forach strasznych historii i sytuacji ze szpitali, na szczęście w nieszczęściu u mnie wszystko załatwili tak jak chciałam. Moje maleństwo przestało się rozwijać w 7 tygodniu więc mimo poronienia w 10 tyg. nie można byłoby stwierdzić płci. Ordynator powiedział, że wpiszemy płeć z mojego odczucia. Informację o tym, że chcę Kartę martwego urodzenia przekazałam dwa dni po wyjściu ze szpitala i nie robiono mi żadnych trudności. Na podstawie karty od ręki załatwiłam też akt urodzenia w USC z odpowiednią adnotacją. Jedynie jak przyszłam do szpitala po Kartę i zapytałam o szczątki mojego dziecka, co z nimi? uzyskałam od pielęgniarki oddziałowej trochę niemiłą odpowiedź, że "nic nie mówiłam, że chcę pochować" nie miałam siły drążyć tematu i sprzeczać się, że "nikt mnie o nic nie pytał", jednak powiedziała, że część trafi do badań histopatologicznych i będzie przechowywane 10 lat a pozostałość będzie utylizowana jak szczątki ludzkie, wiem, że laboratorium jest we Wrocławiu więc robię sobie małą nadzieję, że może pochowają je na cmentarzu osobowickim razem z innymi dziećmi z wrocławskich szpitali - od 2014 roku jest taka formuła, że kilka razy w roku odbierają szczątki dzieci i chowają we wspólnej mogile na której jest piękny pomnik. Tak naprawdę gdyby nie to forum, to pewnie nawet nie wiedziałabym, że mogę zarejestrować moje dziecko i uzyskać w ten sposób urlop macierzyński i chociaż odszkodowanie (marne pocieszenie po tak wielkiej stracie). Ja byłam w szpitalu w Oleśnicy woj. dolnośląskie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka