Dodaj do ulubionych

z poronieniami da sie wygrac!

09.03.05, 10:15
pisze w skrocie bp znowu dopadly mnie mdlosci w ciazywink

moje wczesne ciaze obumieraly.
po drugim poronieniu zrobilam takie badania:
kariotyp moj i meza, nasienie ( czy nie ma bakterii), hormony ( moje)
toksoplazmoza, cytomegalia
przeciwciala tarczycowe anty-TPO i anty-TG
przeciwciala kardiolipinowe ( na zespol antyfosfolipidowy)
przeciwciala plemnikowe
wszystko wyszlo ok
pojechalam ( po kolejnym poronieniu) do bialegostoku do prof wołczyńskiego.
dostalam na kolejna ciaze heparyne i aspiryne w dace kardiologicznej. jestem
w
14 tc!!!!!!!! a nigdy wczesniej tak nie bylo. ciaza jest prawidlowa, dziecko
super rosnie. z tego da sie wyjsc!
jesli chcesz pogadac to pisz na maretina@wp.pl
albo na gg 559322
dziewczyny: nawet z poronieniami nawracajacymi da sie wygrac!!!!!!!!!!co
prawda dopiero mam 14 tc ale zawsze wszystko konczylo sie w 6/7 tc. mialam
dwie ciaze z pecherzykami ciazowymi i dwie biochemiczne. myslalam, ze ten
koszmar sie nie skonczy. teraz wiem, ze bedzie tak i juz.wam tez sie uda.

--
moje szczescie
Edytor zaawansowany
  • connie1 09.03.05, 10:31
    Nawet nie wiesz jak się cieszę Kochana , także trochę "dla siebie"
    I mocno , mocno , mocno trzymam kciuki za Ciebie i za nas wszystkie..
    U mnie jest jeszcze bardzo świeżo , poza tym pomimo calej radości wchodziłam w
    możliwość macierzyństwa z dawką realizmu ,ale w końcu każda z nas w ten czy
    inny sposób zostanie mama.
    Gorąco w to wierzę!(choć dzisiaj po raz pierwszy tak smutno , tak boli ,jakby
    docierało )
    Pozdrawiam iebie i wszystkie dziewczyny
    Conka
  • mea8 09.03.05, 14:35
    Dzięki z pozytywnego posta. Ja jestem po 2 poronieniu i własnie zaczęliśmy
    badania. Mam już wyniki PRL i są ok, czekamy na wyniki nasienia i moje tsh.
    Reszta wkrótce. Trzymam za Ciebie kciuki. Pozdrowienia
  • daria1981 30.01.06, 21:26
    gratuluje tych pieknych 14 tygodni i oby tak dalej w zdowiu bylo do tych 40smile)pozdrawiam dariasmile)
  • asiulka1976 09.03.05, 18:23
    a niedługo bedzie 28 tydzien potem 38 tydzien i pierwsza świeczk na torcie
    twojego maleństwa surprised)
    strasznie sie ciesze !!
    --
    •Czekam na moje marzenie
    •Szukasz ginekologa lub znasz fajnego ??
  • agrafka1974 09.03.05, 20:43
    Pimpku, trzymam za Was kciuki bardzo mocno. Twoja historia napawa mnie
    nadzieją.Jestem po 2 poronieniach i 1 ciąży biochemicznej w ciągu roku.Kiedy
    pisałaś po 2 poronieniu, o tym, że masz robić bad. w kierunku trombofilii, o
    swoich objawach i hist. rodzinnej, pomyślałam sobie: o kurcze, ja mam to
    samo.Zrobiłam tym razem wszystkie możliwe badania:hormonów,
    infekcje,immunologię, kariotypy, no i oczywiście bad. w kier.
    trombofilii.Wszystkie wyszły ok.,poza tym ostatnim, jak zresztą
    podejrzewałam.Teraz będę miała włączoną heparynę jeszcze na miesiąc przed
    ciążą. Mam nadzieję, że i mnie wreszcie się uda.Pozdrawiam Cię serdecznie.
  • pimpek_sadelko 10.03.05, 15:31
    mam kontakt z kilkoma dziewczynami, ktorym tak jak nam obumieraly ciaze.
    WSZYSTKIE na heparynie sa zaawansowane ciazowo juz ( ronily ok 7/9 tc). jedna
    niebawe bedzie rodzic, to kwestia dni!
    bedzie dobrze, wazne, ze znasz przyczyne. ja ta heparyne kochamsmile
    --
    moje szczescie
  • deogl 10.03.05, 05:51
    Bardzo, bardzo się cieszę, że Ci się udało. Masz rację, ze wszystkim można
    wygrać! Trzeba mocno wierzyć, że będzie dobrze i zrobić wszystko, co tylko
    możliwe (badania) nawet już po pierwszym poronieniu. Tak właśnie zamierzam
    zrobić. I mimo że u mnie wszystko jest w trakcie (jutro mam zabieg) już patrzę
    z nadzieją w przyszłość. Następnym razem się uda! Pozytywne myśli są niezbędne.
    Nie można się poddawać i rozpamiętywać w kółko i pytać dlaczego. To już się
    stało i nikt tego nie cofnie. Trzeba wziąć się w garść i myśleć o przyszłości.
    Teraz wszystko zrobię, jak trzeba i będzie dobrze. A Tobie życzę wspaniałego
    dzidziusia i samych tylko radości, jesteś bardzo życzliwą osobą. Trzyman kciuki!
  • judyta10 10.03.05, 10:08
    Witaj nie pisałam wczesiniej ale cały czas śledzetwoje poczynania i bardzo
    bzrdzo sie ciesze,ze ci sie udało to mnie podniosło na duchu i dodało
    nadzieji ,że i mi się uda .Mam pytanie czy bierzesz encorton.?
  • pimpek_sadelko 10.03.05, 15:32
    nie biore encortonu, nawet progesteronu mi nie dali. heparyna, aspiryna w
    kardiologicznej dawce i materna od poczatku.
    --
    moje szczescie
  • akk12 11.03.05, 09:35
    Chcialabym w to wierzyc.....Tzn. -w to ze mozna wygrac.....7 marca bylam w szpitalu na
    zabiegu....Pierwsze poronienie-lipiec 2004, drugie teraz. Oba-obumarla ciaza...A piec lat temu -bez
    problemow-urodzilam coreczke.....
    Teraz bralam legendarny duphaston i acesan i materne.
    NApisz -prosze o heparynie cos ?
    Myslalam,ze juz sie poddamy-ze po drugim poronieniu juz sie nie podniose-ale teraz okazuje sie-ze
    jedyna szansa na to -by nie wyladowac w szpitalu na oddziale depresji-jest myslenie o przyszlosci. Po
    pierwszym poronieniu mialam wykonany komplet badan-wszystko OK, w ciaze tez zachodze bez
    problemow...Ale mialam straszna grype w 4-5 tc (moja corka przyniosla z przedszkola) z goraczka
    powyzej 38,6 (zbijana prysznicem chlodnym i paracetamolem)...
    pozdrawiam i gratuluje !
    ania
  • pimpek_sadelko 11.03.05, 11:04
    w duzym skrocie: czasami powodem obumarcia ciazy sa powiklania zakrzepowo-
    zatorowe.
    w ciazy pod wplywem naglego wzrostu estrogenow sa one bardziej realne niz
    zwykle, u czesci kobiet wystepuja one tylko podczas ciazy.
    dlatego podaje sie heparyne i aspiryne w kardiologicznej dawce. dieki temu
    zakrzepy nie wystepuja.
    profesor, u ktorego bylam powiedzial, ze tak naprawde w poronieniach jest tylko
    garstka lekow, ktore realnie dzialaja na ciaze, na jej utrzymanie.
    encorton ( jak sa problemy immunologiczne), heparyna, aspiryna i cos tam
    jeszcze bylo ale nie pamietam. natomiast w tejgrupie lekow o dziwo nie bylo
    progesteronu. profesor tlumaczyl mi to tak, ze dobra ciaza sama sie wyzywi,
    produdukuje odpowiednia ilosc progesteronu. nie umiem sie do tego ustosunkowac,
    ale nie biore progesteronu i jest ok, w poprzednich ciazach bralam a i tak
    lecialy.
    nie wiem co Ci doradzic, ale najpierw dobry lekarz od poronien a potem badanka.
    bez tego nic nie zdzialasz.
    dasz rade!
    ja jestem w 5 ciazy! 4 poronilam!
    --
    moje szczescie
  • akk12 11.03.05, 12:21
    Acesan-to to samo co aspiryna (kwas acetylosalicylowy). No i to bralam. Ale dosc pozno-bo po 5
    tygodniu. Dobry specjalista....he,he,he....tylko skad go brac? W naszym miasteczku (Poznan)- jest ekipa
    z Polnej-i reszta . Mialam fajna lekarke z innego szpitala-ale ze wzg. na neonatologie-zmienilam na
    taka, ktora pracuje przy Polnej. Miotam sie strasznie-szukam kogos dobrego, z rekomendacjami-ale
    jakos nie wpadam na trop....
    pozdrawiam
    ania
    ps mialam juz badania po pierwszym poronieniu. Teraz zrobie znowu te ciala i posiew.
  • pimpek_sadelko 11.03.05, 13:22
    sama aspiryna ma maly procent skutecznosci. ja tez blisko do swojego lekarza
    nie mialam. mieszkam w olsztynie, a pojechalismy do bialegostoku. do takich
    ludzi sa "pielgrzymki" z calego kraju.
    --
    moje szczescie
  • duskad 11.03.05, 14:10
    Pimpek
    czy objawem wczesnym ewentualnych zatorów o których pisalas moze byc zbyt
    niskie cisnienie? Bo na "starość" nadciśnieniowcom grozi wylew
    a "podciśnieniowcom" zator. Czy to może się przełożyć na ciążę? Wszyscy lekarze
    gin których o to pytałam lekceważyli moje ciążowe ciśnienie (75/50) "bo w ciązy
    się sztucznie nie podwyższa". Dopiero moja internistka wspomniała coś o zbyt
    niskim ciśnieniu - może płód dostawał za mało krwi? Czy Ty też należysz do
    niskociśnieniowców?
    Bardzo się cieszę z Twojej radości smile))))))), trzymam kciuki, pozdrawiam
    goraco, Duska
    P.S.
    I tak co miesiąc jeździsz z Olsztyna do Białegostoku? W Twoim stanie? Czy masz
    lekarza prowadzącego również na miejscu?
  • connie1 11.03.05, 14:41
    Nie sądzę ,zeby niskie ciśnienie miało wpływ na "dotlenienie" plodu , jesli
    mialas takowe przed ciążą to należysz do grupy "niskociśnieniowców"
    Ale pogrzebię po necie , czy ktoś cos napisał na ten temat!
    Pozdrawiam
    Conka
  • akk12 11.03.05, 16:04
    Nawiasem mowiac-ja tez mam bardzo niskie cisnienie....
    Sluchajcie - a moze sobie zrobimy liste ginekologow-specjalistow ds. poronien ? Lista bialych
    ginekologow nie precyzuje -zcy to poloznik, czy perinatolog czy endokrynolog w tytule postu....
    Ja niestety-nie znam godnego polecenia specjalisty , ktory zna sie na rzeczy....
    ania
  • cleodark 11.03.05, 17:28
    Dopisuję się do pomysłu listy.
    Ja trafiłam na samych partaczy i straciłam ciążę.
    Teraz myślę,że gdyby nie forum to jak ta krowa myślałabym wg słów lekarza ,że
    nic się nie zrobi bo ciąża jak ma być to będzie- hasad
    --
    pozdrawiam Was ,
    Cleo
  • duskad 12.03.05, 16:07
    Napisałaś: "Ale pogrzebię po necie , czy ktoś cos napisał na ten temat!"

    Och byłabym wdzięczna, ja nie jestem zbyt obcykana w "szukaniu" - zaglądam
    sporadycznie, i przeważnie "utartymi ścieżkami".
    Należę wrawdzie do osób z niskim ciśnieniem - ale bez przesady... Moje normalne
    to 110/70. Pierwszą ciążę przechodziłam z 90/60, ale w tej, którą utraciłam to
    było zdecydowanie niżej (80-75/55-50). I to nie rano, tylko po południu.
    Pozdrawiam, D.
  • pimpek_sadelko 11.03.05, 19:59
    nie mam pojecia. ja mialam dobre cisnienie. natomiast w poprzedniej poronionej
    ciazy mialam zakrzepy na nogach ( podudzia). wygladalam jak zbite dziecko.
    mialam uczucie klucia lydek.
    u mnie objawilo sie to ostro dopiero w 4 ciazy, wczesniej nie czulam tego .
    nie jezdze co miesiac do bialegostokusmile
    mam w olsztynie gina prowadzacego ciaze,profesor z bialegostoku ja konsultuje(
    a w zasasdzie moge mowic czasem przeszlym, bo jest ok i juz nie musze jezdzic),
    dobral mi leki. on powiedzial kiedy je odstawic.pozostale rzeczy naleza do
    mojego gina. tak sie umowilismy.
    --
    moje szczescie
  • chmurek78 17.08.05, 13:57
    Czy mi,czy innym dziewczynom uda się?Czy wygramy?
  • gogo2 18.08.05, 08:40
    Pewnie,że ci się uda. Tylko niektóre z nas muszą poczekać dłużej. Nic nie
    dzieje się bez przyczyny. Czasami warto poczekać. Trzeba wierzyć, bo wiara
    czyni cuda.
    --
    Gosia i Hubercik(14.10.2004)
  • krztyna 18.08.05, 09:41
    Pamiętam Cię Pimpku pod innym nickiem z forum Niepłodność. Byłam tam w zeszłym
    roku a później na 22 tygodnie przeniosłam się na Ciąża i poród a następnie na
    Poronienie sad
    Dobrze czytać takie optymistyczne posty. Trzymam kciuki za Ciebie. Wierzę, że
    wszystkie z nas kiedyś takie szczęśliwe będą pisać na forach smile
    Pozdrowienia dla Ciebie, dzidzi i męża (lekarza? Nie wiem czy dobrze pamiętam)
    smile



    --------
    A Dzieciątko przyszło jesienią...
  • didis 27.09.06, 14:56
    A moze sprobuj doktora Friebe z Poznania.Ja jestem po pierwszym poronieniu i
    dostalam info od kolezanki, ktorej tata jest lekarzem, ze ten jest bardzo dobry
    i podobno pomogl wielu po poronieniach urodzic dzieciaczki.Nie bylam jeszze u
    niego , ale ide w poniedzialek wiec dam ci znac jesli chcesz jaki jest.
    Pozdrwiam
    Dagmara
  • margonik 17.08.05, 20:11
    Na tej stronie:
    "Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego..."
    www.gpsk.am.poznan.pl/ptg/rekomendacjapatologieciazy.htm
    też piszą:
    "nie ma dowodów na to, iż suplementacja progesteronem we wczesnej ciąży
    zapobiega poronieniu"
  • jakajaana 15.03.06, 19:36
    witajcie! ja oronilam poltora roku temu.okropnie to przezylam i przezywam
    nadal.wiem ze szczescie da mi tylko moj maly aniolek. lekazre stiwerdzili
    dwuroznosc macicy.bardzo chce miesc dzidzie ale boje sie,chociaz lekazr mowi ze
    juz powinno wszytsko byc w porzadku nie wiem...a tak bardzo chce.... pozdraiwamm
    kochanesmile
  • lelewska 06.11.05, 09:29
    nie jestem pewna czy z kolejnymi poronieniami da sie wygrac. Pod koniec
    wrzesnia poronilam trzecia ciaze. Tym razem byla to ciaza podwojna. Do tej pory
    zaden lekarz nie wpadl na pomysl zeby skierowac mnie i mojego meza na badania.
    Stad moje watpliwosci.Poza tym po zabiegu musialam wrocic po tygodniu do
    szpitala na poprawke lyzeczkowania, bo okazalo sie, ze mam stan zapalny
  • aagata4 06.11.05, 10:37
    przykro mi że tak sie stalo....

    powiem szczerze ze i ja nie moglam sie doprosic zadnych badan od lekarzy ...

    po prostu sama uczylam sie z forum i analizowalam wszystko i szukalam przyczyn -
    robilam badania za wlasna kase po konsultacji z dziewczynami z forow na gazecie,
    bocianie i dziecko-info i wsciekałam sie, ze kolejny lekarz ktoremu zaplacilam
    za wizytę wmawial mi ze nie potrzeba badan (i w dodatku wpychali mi środki
    antykoncepcyjne co jest szkodliwe przy problemach z immunologią)... na szczescie
    ich nie sluchalam i robilam badania na wlasna ręke i wlasnie te sprawy wyszly
    gdzie najglosniej krzyczeli ze nie potrzeba - antyki niestety tez dalam sobie
    wepchnąc w ktoryms momencie - to byl mój duzy blad ...

    co do leczenia to trzeba sie ich sluchac (poza tymi antykami-choc czasem i one
    sa potrzebne ale tylko w przypadku wywolania miesiaczki ktora sie potrafi
    zatrzymać - choc lepsza tu jet zdcydowanie luteina czy duphaston) i nie lecze
    sie bez skonsultowania tego z ginami ale badac mozna na wlasna reke ....

    stracilam dwie ciąze - tą druga tylko dlatego ze nie znalazlam lekarza ktory
    chcialby mnie leczyc heparyna i acardem oraz encortonem po pierwsej ciazy mimo
    iz przyczyny takie jak tokso, cytomegalia chlamydia, posiewy i hormony zostaly
    wykluczone .... a wynik badan immunologicznych wskazywal na problemy tej natury ....

    musieli sie przekonac czy poronie drugi raz aby zaczac mnie leczyc.... tak sie
    dzieje w przypadku problemow natury immunologicznych, ktore okazaly sie u mnie
    problemem

    jezeli przyczyny sa natury hormonalnej lub budowy lub tokso, cytomegalia,
    weneryczne, posiewy - to mozna liczyc na podjecie odpowiednich krokow przed
    druga ciażą i odpowiednia kontrole w czasie ciązy - jak jest to potrzebne,

    natomiast jezeli chodzi o immunologie to pozostaje eksperymentowanie - uda sie
    czy nie uda donoscic druga ciążę.

    faktem jest tez ze mam kolezanke (po jednym poronieniu) ktora jest w ciązy w tym
    samym miesiącu co ja czyli w siódmym, ktora miala tez kiepskie wyniki badań
    immunologicznych, prowadzona ma druga ciaze tak jakby tych zlych badan nie bylo
    i u niej jest wszysko w porzadku- tak wiec moze maja lekarze i racje .. jednak
    trudno mi im przyznac im zdecydowanie racje bo neistety ja stracilam ta druga
    ciążę ...

    teraz po dwoch poronieniach latwiej było o gina ktory potraktuje mnie powaznie i
    poprowadzil moja trzecią ciążę - jestem w 7 miesiacu i chociaż ciągle mam
    jakieś sensacje.. typu krwawienia, przeziebienie , skracajaca sei
    szyjka(pessar) i prawdopodobnie cukrzyca ciazowa ( pojutrze to ma byc
    potwierdzone kolejnym badaniem) to dzidzia jest zdrowa - a to jest najważniejsze
    dla mnie ....

    fakt ze tego gina szukalam bardzo dlugo i dlugo szukalam osob ktore on leczy i
    upewnialam sei czy wlasnie u tych osob wystapily te problemy ktore sa u mnie,
    aby zaufać lekarzowi - jednak jak na razie widze ze mi sei udalo...


    lelewska - wiem, ze Ci teraz jest bardzo cięzko i jestes zalamana ... musisz po
    prostu sama sobie odpowiedziec na pytanie:

    - czy chcesz sie starac i robic kolejne badania, wczytywac sie w forum i dopiero
    z kompletem badan, gdy juz sama znajdziesz przyczyne pójśc do lekarza ktrozy sie
    specjalizuje zarowno w tych sprawach co ci wyjda i w poronieniach nawykowych
    - czy chcesz po prostu odpoczać po tym wszyskim i wziac sie do tego za kilka
    miesiecy,
    - czy chccesz zrezygnowac ze starań - co bym zrozumiala - (choc sama sei nie
    poddałam) bo takie szukanie i robienie badan to jest kolejna szarpanina, kolejne
    denerwowanie a juz i tak sporo przeszlaś. Tym bardziej, że bardzo rzadko - ale
    sie zdarza, ze wszyskie badania wychodzą dobrze i przyczyn nie udaje sie
    znaleźć. Wtedy trzeba poprowadzić ciaze zestawem lekow heparyna acard i
    encorton, najczesciej ten zestw lekow dany bez badan profilaktycznie sprawia ze
    kolejne ciążę są udane a jak sie poroni to trzeba zbadac zarodek czy nie byla to
    wada genetyczna i sprobowac ponownie - ael to czarny scenariusz i choć moze sie
    zdarzyc to osobiście nie spotkalam sie z przypadkiem, żeby miał miejsce.

    pozdrawiam i zycze abyś jak najszybciej pozbierala sei i zaczela w miare
    normalnie funkcjonowac w zyciu - bo przeszłas bardzo dużo - życze ci abyś
    znalazła siłe do kolejnej walki - bo uważam że jest warto-ciesze sie ze sama nie
    zrezygnowalam ze starań choc nie raz o tym myślałam...

    Agata




    www.poronienie.pl
  • lelewska 08.11.05, 17:52
    aagata, dzieki za wsparcie! W dniu w ktorym pisalam ten list naprawde mialam
    poteznego dola. Ale codziennosc zmusze mnie do powrotu na droge optymizmu.
    Pracuje z dziecmi i to calkiem malymi dziecmi. Nie moge im pokazac ze nie chce
    mi sie do nich codziennie przychodzic. Moj maz nie bardzo rozumie co sie ze mna
    czasami dzieje, ale sie stara! Jesli chodzi o te badania to w szpitalu zaraz po
    zabiegu lekarz powiedzial, ze powinnam zrobic badania genetyczne, bo jestem
    brunetka i mam spore owlosienie i takie tam. Po drugim zabiegu w innym szpitalu
    powiedzieli ze lepiej jak pomyslimy o zrobieniu badan genetycznych. Na razie
    czekam na wizyte u lekarza (miesiaczka) ale jak tylko zleci jakies badania lub
    powie jak moja stara pani doktor"tak musi byc" to dam ci znac. Pati (lelewska)
  • eledhwen 10.02.06, 09:23
    ENCORTON - czy naprawdę konieczny ?

    Leczyłam się dwukrotnie encortonem, gdy przechodziłam trombocytopenię (choroba
    krwi - małopłytkowość). Przeszłam 2 kilkumiesięczne kuracje tym lekiem i jego
    skutki były fatalne - począwszy od strasznej opuchlizny całego ciała,
    wychodzące garściami włosy, rosnące włosy na twarzy, do bardzo złego ogólnego
    samopoczucia...

    Proszę, czy ktoś jest mi w stanie odpowiedzieć - czy encorton jest konieczny
    w "trudnej" ciąży - straciłam już dwójkę dzieci i nie wiem co robić ...
  • eedycia 03.03.06, 17:43
    Agatko, dopiero dzis udalo mi sie przecytac twoj piekny list do mnie. Dzieki za
    wsparcie. Jestem juz o HSG. Wiem ze mam zrosty co jest normalne po 3
    poronieniach. Poza tym moj maz mial badanie nasienia i lekarz stwierdzil ze
    jego wyniki sa ok. Czekam na wizyte u genetyka (w maju) i u immunologa ( w
    czerwcu). Na razie nie staramy sie o dzidzie. Troche poczytalam o badaniach
    immunologicznych i z przerażeniem stwierdzilam ze trzeba miec kupe kasy na
    tego typu badania!!! Zastanawiam sie jak przygotowac meza do takiej
    wiadomosci. Dzieki jeszcze raz za slowa otuchy
  • beata.hirsz 01.02.06, 12:23
    ja pierwsze dziecko straciłam w 6/7 tc poronienie samoistne całkowite nawet nie
    widziałam na usg.w sierpniu 2005 drógie dziecko w 13 tc na usg dowiedzialam sie
    ze serduszko nie bije od trzech tyg 9 tc bylo to poronienie zatrzymane ciaza
    trwala az do zabiegu ale serce juz nie bilo 3 tygodnie co zrobic zeby juz mnie
    to nigdy nie spotkalo? nie mam z kim porozmawiac nie mam nikogo kto przez to
    przechodzil niokt nie moze zrozumiec co teraz czuje!!! pomocy!!!
  • maluszek100 01.02.06, 21:05
    Gratuluje ci z całego serca i mam pytanie: czy tą heparyne brałaś od momentu
    zajścia w ciąże, czy już wczesniej ?
  • isiah.t 17.02.06, 13:34
    Pimpek,

    co u Ciebie slychac - wszystko dobrze?
    Ja rowniez mam to samo pytanie: czy heparyne brałaś od momentu
    zajścia w ciąże (od ktorego tygodnia), czy już wczesniej ? I w jakiej dawce? Te
    zastrzyki sa bolesne?
    Caluje
  • minnie77 17.02.06, 13:50
    Cześć Dziewczyny,

  • minnie77 17.02.06, 14:19
    Cześć Dziewczyny,

    Ja się po raz pierwszy udzielam na tym forum ale od dłuższego czas pilnie
    czytam Wasze posty. Moja historia w skrócie jest taka: w wieku 24 lat zaszłam w
    ciążę i bez żdnych problemów urodziłam we wrześniu 2002r. zdrową dziewczynkę.
    Żadnych komplikacji nie było ani w czasie ciąży ani w czasie porodu. Gdy Zosia
    miała 2 latka postanowiliśmy z mężem postarać się o rodzeństwo. No i tu zaczęły
    się problemy. Najpierw przez 8 miesięcy nie mogłam zajść w ciążę (w tym czasie
    zbadaliśmy nasienie męża, mój poziom progesteronu i prolaktyny i wszystko było
    OK) a póżniej gdy się już udało to w lipcu zeszłego roku poroniłam w 9tc ale
    zarodek nie rozwijał się już od 6 tygodnia. Po tym poronieniu nie miałam
    robionych praktycznie żadnych badań (tylko toxo i cytomegalię) bo w 5tc
    złapałam od córeczki infekcję wirusową i uznano, że najprawdopodobniej to było
    przyczyną. Po 5 miesiącach znów zaszłam w ciążę (tym razem bez problemu)ale w
    6tc poroniłam samoistnie. Dodam, że za pierwszym razem też nie miałam zabiegu
    bo udało się wywołać poronienie farmakologicznie. No i teraz zaczęłam się już
    poważnie martwić. Wprawdzie w tej ostatniej ciąży też byłam w 5tc przeziębiona
    ale jakoś trudno mi uwierzyć,że w tym tkwi przyczyna moich niepowodzeń. Tym
    razem lekarz także niechętnie kieruje mnie na różne badania bo wiadomo, mam już
    dziecko więc te dwa poronienia mogły być tylko fatalnym zbiegiem okoliczności.
    Dostałam skierowanie na toxo, cytomegalię, hormony tarczycy i to wszystko. A ja
    czytam wasze posty i jestem przerażona jak wiele może być przyczyn poronień.
    Moje pytanie jest następujące: czy w moim przypadku gdy mam już jedno zdrowe
    dziecko jest sens robienia badań w kierunku zespołu antyfosfolipidowego oraz
    trombofilii. Czy jest możliwe, żeby w pierwszej ciąży nic się nie działo a
    teraz niepowodzenia były właśnie na tym tle? Czy są jakieś badania, które
    zasugerowałybyście w moim przypadku?

    Z góry serdecznie dziękuję za każdą odpowiedź.
    Magda




  • iza332 26.09.06, 11:56
    JEST TO MOŻLIWE TEŻMAM JEDNO DZIECKO A NASTĘPNE 4 PORONIŁAM MIAŁAM ROBIONE
    WŁAŚNIE TE BADANIA I TO JEST PRZYCZYNA MOICH NIEPOWODZEŃ
  • ana_76 16.03.06, 08:32
    Witajcie!
    Fajnie czytać takie posty. Pimpek co to za lekarz z Białegostoku?. Mieszkam 80
    km od ale mojego synka rodziłam właśnie w Białymstoku w prywatnej klinice i
    trzecią ciąże też zaczełam tam. Niestety skończyła się zabiegiem ówno tydzień
    temu w 11,1tc. Jestem w troche innej sytuacji mam 30 lat i dwójkę dzieci
    pierwsze rocznik 97, drugie rocznik 2004, ciąze książkowe bez sensacji. Boje
    się że lekaże będą bagatelizować to poronienie tylko dla tego że mam
    dwójkę "bezproblemowych" dzieci, a ja chce trzecie, ale już bez całej tej
    traumy....Dziś wiem że teraz jest coś nie tak, tzn chyba mam jakieś problemy
    hormonalne, skąd takie przypuszczenia? Zaczełam analizować ostatnie pół roku.
    Nigdy nie miałam problemu z @, cykle w miare regularne, niepokoje zaczeły się
    28 października tzn wtedy miałam @, a potem nic, sądziłam że jestem wciąży
    zrobiłam dwa testy wynik ujemny, pojechałam w połowie grudnia do lekarza, na
    USG było widać rozrośniętą macice z ciłakiem żółtym bez zarodka, miałam czekać
    7 dni i przyjechać na kontrol( lekarz zauważył spora nadżerkę i dwa
    polipy ,mieliśmy zająć się tym później),następnego dnia zrobiłam gete wynik O,
    czylinie miałam złudzeń, 20 grudnia dostałam @, a potem znowu nic , tym razem
    sądziłam że znowu mam jakieś zaburzenia. Umówiłam się na 15 lutego żeby zrobić
    porządek z nadżerką i polipami, ale dla świętego spokoju zrobiłam test i
    zobaczyłam II kreski, wychodziło że to 8tc na USG wyszło 6,6tc i widziałam
    maleńkie serduszko, a po 3 tygodniach wyrok ciąża zatrzymana na etapie 9,3tc.
    Niby poronienia się zdażają i są "normalne" jak to mówili w szpitalu, ale ja
    dziękuje za taką nienormalną normalność. Boje się że lekarz zlekceważy to
    poronienie, ze nie zleci badań, a gdyby TO się powtórzyło nie zniosłabym chyba
    tego. Nie wierze w przypadki i chce temu zapobiec, dlatego szukam dobrego
    lekarza. Chciałabym jak najszybciej rozpocząć badania, może one dadzą mi
    odpowiedź na te trudne pytanie Dlaczego?
    --
    mama Maciusia , Maksymka
    i Aniołka (*)8.03.2006
  • iza332 26.09.06, 11:50
    JA W WIEKU 18 LAT URODZIŁAM ZDROWĄ CÓRKE I NA YTM MOJE SZCZĘŚCIE SIĘ SKOŃCZTŁO!
    NASTĘPNA CIĄŻA TRWAŁA DO28TYGODNIA URODZIŁAM CÓRKE ZMARŁA PRZY PORODZIE
    PRZYCZYNY NIE ZNAM TO BYŁ DLA MNIE SZOK POCHOWALISMY JĄ NA CMENTARZU NORMALNY
    POGRZEB TO CO PRZEŻYŁAM JEST NIE DO OPISANIA...NASTĘPNA CIĄŻA ZAKOŃCZYŁA SIĘ
    PORONIENIEM W 10 TYGODNIU ODCZEKAŁAM 2 LATA MYŚLAŁAM ŻE BEDZIE DOBRZE PRZYSZEDŁ
    10 TYDZIEŃ I ZNOWU TO SAMO DAŁAM SOBIE SPOKÓJH NA KOLFJNE 2 LATA W 7
    TYG.POSZŁAM NA USG SERDUSZKO BIŁO JAKA JA BYŁAM SZCZĘŚLIWA NO ALE PRZYSZEDŁ 10
    TYDZIEŃ I ZNOWU TO SAMO JESTEM PO BADANIACH CHCE ZDECYDOWAĆ SIĘ NA KOLEJNĄ
    CIĄŻE BOJE SIĘ...
  • syls1 28.09.06, 12:54
    Iza !!!
    strasznie Ci współczuję, ale nie otym chcę pisać, bo nie tego przecież
    oczekujemy.
    Ja straciłam 3 ciąże. Wszystkie na początku - szczęście w nieszczęściu - ok 10
    tygodnia. Nigdy nie słyszałam bicia serca moich maleństw. Ostatnią ciążę
    straciłam 13.10.2005 r. To już prawie rok. Boję się cholernie następnej ciąży,
    na którą namawia mnie i mój lekarz i narzeczony i przyjaciele. Badania
    zrobiliśmy chyba wszystkie, wszytkie które kazał lekarz + inne na własną rękę
    włącznie z genetycznymi. Są ok. Co robić, nie wiem. Jak nie będziemy próbowały
    to nie będziemy miały dziecka. To okrutne, ale dla mnie ciąża nie jest już
    jednoznaczna z urodzeniem żywego zdorwego dziecka.
    Czy Ty masz jakąkolwiek diagnozę od lekarza co jest nie tak? Ja niestety nie
    mam ... kazał próbować i nie stresować się i niestety przygotować na różne
    sytuacje, nawet na powtórkę z zeszłego roku. Jest szczery, ale stwierdził że
    mam bardzo duże szanse na dziecko (mam 29 lat). Kazał brać acard, czego nie
    robiłam wcześniej. No i jak tylko zajdę w ciąże to mam natychmiast zgłosić się
    do niego po zastrzyki i inne leki. Może to pomoze ....
    pozdrawiam Cię serdecznie
  • maretina 28.09.06, 19:13
    to ja, pimpek_saadelko, to byl moj ciazowy nick.
    mi tez wsztskie badania wyszly ok, mimo to 4 rzy poronilam.
    ostatnia ciaze donosilam na clexanie i acardzie. leczyl mnie prof. wołczynski z
    bialegostoku.
    --
    Kaczory mają chód nieciekawy, platfusa z natury, dlatego kiwają się na boki.
    Jedzą nieestetycznie. Wystawiają kupry do góry i cedzą błoto.

    czekam na zmianę pogody i rządu!smile
  • maja744 29.09.06, 16:02
    syls, iza,
    czy sprawdzalyscie anatomie macicy? moze macie dwuroznosc albo przegrode w macicy? w
    takich wypadkach ciaze koncza sie nie wychodzac poza 1 trymestr.
    Pisze o tym, bo tez przeszlam dziesiatki badan, lacznie z drogim kariotypem. Na dzien
    dzisiejszy diagnoza jest taka, ze to przegroda byla powodem obumierania moich dzieci.
    Wczoraj wrocilam ze szptala mialam histero-laparo i przeciecie przegrody.
    Potrzebny jest tylko najlepszy specjalista, bo wiekszosc lekarzy robiacych usg i ogladajacych
    moje zdjecia z HSH - mowilo, ze wszystko jest OK, wrrr!

    Z innych ciekawostek t mam jeszcze hashimoto, ale na to sa sposoby.
  • agulka1001 29.09.06, 16:38
    hej maja744!
    przeczytalam,ze mialas histeroskopie!mnie tez czeka w przyszlym tyg!jesli
    mzoesz,to napisz,jak to wyglada,jakie mialas znieczulenie,co czulas?czy to boli?
    jak po zabiegu?czy w trakcie histeroskopii mialas robiony jakis zabieg?mnie
    czeka czyszczenie albo usuniecie miesniaka/polipa!i jesli mzoesz,to
    napisz,gdzie mialas to wykonywane
  • gitka5 02.10.06, 22:27
    Witaj maretina i pozostałe sympatyczne damskie grono,
    Powiedzcie mi prosze w jakim celu bierze się steryd Encorton i przy jakich
    wskazaniach?
    Mam zdiagnozowana trombofilie (czasowe niedobóry białka S) i jestem po 2
    ciazach obumarłych. Kolejna tj.: 3 bede prowadzila na Accardzie i Clexane.
    Encorton nie daje mi spokoju ... bo nie wiem po jakie licho niektore z was go
    brały? (pozostale wyniki mam ok)
    pozdrawiam
    Aga
  • mentafolia 02.10.06, 22:52
    Cześć

    Encorton ma działanie immunosupresyjne,co przy problemach z immunologią pozwala
    zahamować reakcje obronne organizmu i ztego co pamiętam nie przenika przez
    łożysko.Tyle na ten temat wiem,pozdrawiam
  • maretina 03.10.06, 11:21
    nie potrzebujesz encortonu . masz trombofilie clexane i acard wystarcza.
    --
    Kaczory mają chód nieciekawy, platfusa z natury, dlatego kiwają się na boki.
    Jedzą nieestetycznie. Wystawiają kupry do góry i cedzą błoto.

    czekam na zmianę pogody i rządu!smile
  • syls1 03.10.06, 15:30
    Jeden z lekarzy namawiał mnie na hsg, ale się wycofałam, bo strasznie się tego
    obawiam - znów ingerencja w macicę ... boję się powikłań i osłabienia szyjki
    macicy. Natomiast drugi z bardzo dobrych w naszym mieście lekarzy stwierdził,
    że nie ma podstaw bo na usg nie widać żadnych przegród - zrobił mi dwa razy
    bardzo dokładne usg z każdej strony macicy. Kurcze, nie wiem, no chyba do
    cholery oni się znają na tym co robią więc dlaczego każdy ma inne zdanie i
    zalecenia ???
  • magdamajewski 07.10.06, 03:13
    hsg jest do diagnozowania jajnikow nie macicy. Jesli chcesz sprawdzic czy
    macica ma prawidlowa budowe wystarczy diagnostyczna histeroskopia. Trwa 5
    minut, nie potrzeba zadnego znieczulania, do macicy zostaje wprowaczony plyn
    poprzez dluga rurke i strzykawke, w ten sposob moga zobaczyc czy nie ma jakis
    narosli, blonek itd zrobia pare zdjec na usg i po krzyku. Moim zdaniem warto to
    zrobic.
    --
    tiny.pl/7pwl
  • agulka1001 07.10.06, 20:24
    mialam histeroskopie kilka dni temu!i nie wiem,o jaki plyn chodzi!ja mialam
    wprowadzoną kamerę umieszczona na koncu takiego pręta!mialam znieczulenie
    dozylne!przy okazji mialam wycięte pozostalosci po ciązy!
  • agulka1001 07.10.06, 20:26
    do diagnozowania jajnikow jest laparoskopią,chyba ze sie myle!ale tak mi mowil
    lekarz!
  • asiak1978 10.10.06, 18:31
    Nawet nie wiesz jak mi poprawiłaś nastrój!! Ja dopiero leczę rany po drugim
    poronieniu i chociaż wiem, że juz czas to nie potrafię ponownie zacząć walczyć
    od nowa. Bedę trzymać kciuki za Ciebie i Twojego dzidziusia.Dziekuję za te
    słowa otuchy!!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.