Dodaj do ulubionych

Czy wierzyć w sny?

11.03.05, 09:17
Witajcie
Chyba jest nadzieja dla mnie, bo zaczęłam pisać.

Czy miałyście jakieś przepowiadające sny?
Pewnej nocy jakiś miesiąc temu śnił mi się mój mąż Marcin. Leżał nieżywy w
trumnie i jednocześnie stał obok mnie. Ja płakałam i zadawałam sobie i jemu
pytanie, dlaczego akurat mnie musiało coś takiego się przydazyć i jak ja
teraz będę żyć????? A on mnie pocieszał, że jakoś to będzie.
Nie umiałam zrozumieć tego snu, teraz już niestety rozumiem. Wtedy jeszcze
byłam wciąży. Następnego dnia źle się poczułam , bolały mnie plecy, brzuch,
myślałam, że przeziębiłam nerki. W poniedziałek trafiłam do szpitala i
niedługo urodziłam martwego synka w 23 tc.
Przerażające ale prawdziwe
Monika
Edytor zaawansowany
  • connie1 11.03.05, 09:36
    To okrutne ,ale tak...
    Dwukrotnie miałam sny dotyczące poronienia...nie tak jak było ,ale okrutne...
    Ale wcześniej , wcześniej miałam tez sen ,ze urodziłam zdrową córeczkę...
    Więc niech sprawdzają się tez dobre sny
    Conka
  • pipistrello9 11.03.05, 12:15
    Witajcie!
    W tych snach coś jest bo mi tydzień przed nieszczęściem śniło się, ze wypadają
    mi wszystkie zęby a to podobno zwiastuje chorobę lub śmierć.
    I jeszcze jedno-we wrześniu zeszłego roku byłam przypadkowo u wróżki, która
    zaraz po rozłożeniu kart zapytała mnie czy jestem w ciąży (wtedy jeszcze nie
    byłam, fasolka pojawiła sie w październiku). Więc wywróżyła mi dziecko z
    wielkiej miłości ale nie "widziała" w kartach porodu. Powiedziała wręcz, że
    widzi poronienie... Kiedy maleństwo było już pod moim sercem postanowiłam w to
    nie wierzyć i zapomnieć (nie myślałam o tym). Dopiero kiedy "to" się stało
    przypomniało mi się to "wróżenie". I jak tu nie wierzyć kartom? (zawsze
    wydawało mi się, że to głupoty). Ale na koniec mojej wizyty u wróżki
    dowiedziałam się, ze będę miała córeczkę i w to akurat chcę wierzyć.

    Gorące pozdrowienia - Nika
  • gosiek289 24.03.05, 21:41
    Witaj!
    Ja miałam podobne zdarzenie - dzień przed plamieniem śniło mi się, że wypadają i
    gniją mi zęby. Niestety tydzień później mimo usilnych starań poroniłam
  • p.magdalenka 14.03.05, 09:14
    mi sie niestety snilo ze poroniłam i tak tez sie stało tydzien pozniej na usg
    okazalo sie ze dzidzia nie zyje. z tego co wiem to sny interpretuje sie na
    odwrót i pomyslałam ze wlasnie wszystko jest ok. a jesli chodzi o wrózki to
    trzymam sie z daleka bo kazde slowo do tej pory ktore powiedziała spelnilo sie.
    dokładnie sie spełnia. powiedziała ze urodze blizniaki a pierwsza ciaze miałam
    pojedyncza. byłam raz i to juz koniec nigdy chyba nie pojde. pozdrawiam was
    serdecznie.
    Madziulek i Aniołek
  • gocha311 14.03.05, 10:35
    Mnie w noc poprzedzającą robienie testu sniła mi sią krew na bieliźnie. To był
    okropny sen. Kilka dni później dostałam dziwne brunatne plamienie. Do tej pory
    nie wiem, czy to była fasolka i pewnie nigdy się nie dowiem sad
  • amarka 14.03.05, 19:26
    Chyba jednak coś jest w tych snach, przed pierwszym poronieniem śniła mi się
    babcia, która serdecznie mnie przytuliła i powiedziała, żebym odmówiła dwa razy
    tajemnicę bolesną, potem uśmiechnęła się mówiąc, że jeszcze będzie dobrze.
    Niedawno poroniłam drugi raz...
  • angieblue26 18.04.05, 09:27
    Trzy dni wczesniej mojemu mezowi snil sie maly chlopiec, ktory pomachal do
    niego raczka i powiedzial "tatusiu"...
    Maz byl szczesliwy, cieszyl sie, ze dzidzia sie z nim przywitala.
    Nie wiem dlaczego, ale zlal mnie zimny pot. Powiedzialam,ze to nie bylo
    przywitanie, ale pozegnanie.
    Niestety tak wlasnie sie stalo...

    --
    « ....c’est le bon Dieu qui nous fait
    et c’est le bon Dieu qui nous brise »
  • agunia19 18.04.05, 23:16
    Poroniłam trzy lata temu w 9 tc. Ogromnie rozpaczałam, bo marzyliśmy o drugim
    dziecku, syn miał już 6 lat. Dwa dni później przyśnił mi się mój dziadziuś,
    który zmarł 6 lat wcześniej. Powiedział: "nie rozpaczaj tak, dziecko musiało
    odejść, bo było bardzo chore, nie poradziłabyś sobie. Zaopiekuję się nim i oddam
    ci, jak będzie gotowe, żeby znów do ciebie przyjś". Rok po tym śnie, w sobotę
    Wielkanocną urodziła się zdrowa Królewna.Jutro są jej drugie urodziny. Angie,
    potwornie mi przykro. Przepraszam, jeśli uraziłam ta przypowiastką, ale każda z
    nas potrzebuje jakiegoś wytłumaczenia. Czasem suche medyczne wyniki nie
    wystarczają, ja widocznie podświadomie potrzebowałam czegoś takiego.Pozdrawiam.
  • angieblue26 19.04.05, 09:41
    Aguniu, dziekuje...
    Ja o mojej ciazy dowiedzialam sie w Wielka Sobote... Mam nadzieje, ze do
    nastepnej Wielkanocy bedzie gotowy, zeby do mnie wrocic.
    Czekalam tyle lat na ta ciaze, poczekam nastepne kilka...
    Caluje goraco,
    Ola
    --
    « ....c’est le bon Dieu qui nous fait
    et c’est le bon Dieu qui nous brise »
  • mama.mimi 19.04.05, 10:42
    Przedwczoraj śniło mi się że mój synek (4 lata) ma zapsute zęby. Zawsze jest to
    zły znak. Następnej nocy mój syn przez 3 godziny nie spał bo bardzo bolał Go
    brzuch a wczoraj żeby było ciekawiej ja złapałam kleszcza i łykam antybiotyk bo
    mam gorączkę. Rewelacja, mam dość.
  • cleodark 19.04.05, 18:40
    W moim przypadku poroniłam w listopadzie ubiegłego roku i .. do tej pory mam
    problemy ze sobą (psyche), bardzo chcę mieć dzidzię i bardzo się tego obawiam a
    teraz w szczególności kiedy klika dni temu przyśnił mi się moje dziecko -
    przeszłe? był bardzo malutki, może 15 cm wielka głowa, chudziutkie rączki,
    nóżki , skórę miał pomarszczoną , pomaranczowo czerwoną, był wcześniakiem.
    Bardzo się przestarszyłam tego snu. Nie wiem co dalej napisać aby oddać to co
    czuję.
  • lorunia 20.04.05, 19:11
    To może i ja się wpiszę.
    Pierwszy sen był przed pojawieniem się malutkiego dzieciątka w moim łonie.
    Śniło mi się, że w nocy wstałam do łazienki i zobaczyłam na bieliźnie krew
    popatrzyłam się do góry i powiedziałam "Boże nie tym razem". I tak też się
    spełnoło, nie dostałam miesiączki i byłam w ciąży. w 16 tc. śniła mi się
    koleżanka, która urodziła dziecko. Ja się martwiłam, że jest coś nie tak i mam
    za mało robionych USG wtedy ona na to, abym się nie martwiła, bo wszystko
    będzie dobrze. Tak też było do 19 tc. jakoś w tym czasie dwa razy śnił mi się
    diabeł. Raz był pod postacią człowieka, a później w gromnicy. Ten drugi sen
    pamiętam tak wyraźnie jakby był wczoraj. Czułam, że jak się zbliżam do tej
    świecy z wodą święconą, to w brzuszku rusza mi się dziecko. Rano obudziłam się
    z bólem brzucha. Nie miałam w tym czasie robionego USG i jak poszłam na
    następne straszna wiadomość: "Ciążą obumarła". Cierpałam ale przeszło i
    ostatnio śnił mi się chłopczyk, który był chory ( przynajmniej miałam takie
    odczucie). Powiedział do mnie: "Czesc Jowita" i ja poszłam do klatki. Uciekałam
    przed nim tak jakbym się bała, że mnie zobaczy. Wszedł do mnie i się zapytałam,
    kogo szuka,a on na to, że mamusi. Obudziłam się z jakimś lękiem w duszy. Teraz
    zastanawiam się czy to był sen o poprzedniej ciąży, czy następnej. Boże ale ja
    przecież bym kochała je nawet jakby było chore.
  • blanka77 21.04.05, 11:14
    Opisywałam tu kiedyś swoją historię...
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11916&w=16955092
    Miałam za sobą dwa poronienia, przyjechałam do teściowej i przyśnił mi się
    cudowny sen, o tym, że urodziłam ślicznego synka. Pamiętam, ze sen był tak
    realny, że kiedy się obudziłam to przez pierwszą chwilę zastanawiałam się czy
    to na pewno się nie wydarzyło...

    Parę miesięcy po tym teściowa oddała nam swoje mieszkanie i tam zamieszkaliśmy.
    I właśnie tam od razu zaszłam w ciążę, choć wczesniej przez 1,5 roku nie
    mogłam...
    Urodziłam ślicznego, zdrowego synka, a jego łożeczko stanęło (przypadkowo) w
    miejscu, gdzie kiedyś przyśnił mi się ten sen.

    Wniosek z tego taki: te cudowne sny też sie spełniają. Wam też się spełnią te
    najpiękniejsze sny, a w te złe nie wierzcie...

    Pozdrawiam serdecznie.

    Blnka
  • mama.mimi 23.05.05, 11:47
    Wczoraj miałam okrutnego doła, plakalam i zastanawialam się dlaczego akurat ja.
    Wczoraj byla u mnie znajoma i opowiadala o osobie ktora ma podobny termin do
    mojego. Myślalam o innej kumpeli, która też ma podobny termin do mojego.
    Doszłam znowu do wniosku że to niesprawiedliwe.

    Śnilo mi się że przyszedł do mnie 5letni chłopczyk z ojcem. Ten chlopiec usiadl
    mi na kolanach przytulił się do mnie mialam się nim opiekowac przez parę
    godzin, było to bardzo przyjemne.
    Ojciec tego dziecka to nasz kolega który oczekuje na swoje pierwsze dziecko.
    Niesamowite
  • gogo2 02.06.05, 10:26
    To teraz ja.....
    Miałam dwa poronienia. Przeżyłam to bardzo mocno(chyba nie muszę pisać). Po tym
    drugim poronieniu przyśnił mi się OJCIEC ŚWIĘTY JAN PAWEŁ II. tO było w
    październiku 2003r. Papież był w swoim białym ubraniu siedzieliśmy na schodach
    kościoła a on przytulał mnie i mówił: "Nic się nie martw wszystko bedzie
    dobrze". Do dziś słyszę te słowa, jakby były naprawdę, jakby to nie był sen.
    Dokładnie po roku urodziłam zdrowego syna i nie miałam problemów z donoszeniem
    trzeciej ciąży. WIERZĘ W TEN SEN.
    Gosia
  • delta77 15.06.05, 12:39
    Mnie przed drugim poronieniem snilo mi sie, ze jakis chlopiec grajacy w pilke
    na boisku obok bloku jak mnie zobaczyl, to kopna pilke i uderzyla mnie prosto w
    brzuch.... Tydzien pozniej poronilam.
    Przed trzecim poronieniem snila mi sie bardzo brudna rzeka i tonacy statek na
    ktorym bylam. Moj maz wyciagal mnie z niego, mocno trzymajac za brzuch....
    Poronilam nastepnego dnia...

    Ale po Ii razie snily mi sie 2 dziewczynki ( w roznym wieku - roznica taka jak
    moje niedoszle ciaze). Byly usmiechniete, bawily sie razem i mowily do
    mnie: "mamusiu, nie smuc sie...". To byl tak realistyczny sen, ze jak sie
    zbudzilam nabralam duzo "sil" i dobrej energii...

    Mnie sie czesto duzo sni
  • wandana 15.06.05, 14:31
    Ja do tej pory nie wierzyłam raczej w sny, ale jak przeczytałam te Wasze
    historie to już sama nie wiem. Jakos w marcu tego roku śniło mi się, że nagle
    dostałam strasznego bólu brzucha, odruchowo sięgnęłam ręką do krocza i
    zobaczyłam krew, wiedziałam, że jestem w ciąży, byłam przerażona, a poza tym
    widziałam jakby swoje dziecko we mnie, ale nie było zdrowe, nawet nie wiem co
    widziałam, pamiętam tylko przerażenie na ten widok. Oczwyiście zapomniałam o
    tym śnie do końca kwietnia, kiedy zobaczyłam pozytywny wynik testu. Ale i wtedy
    powiedziałam sobie, że to jakieś zabobony. Aż do zeszłego tygodnia, kiedy usg
    pozbawiło mnie nadziei. Nie odbyło się to tak jak we śnie, moja ciąża obumarła
    w 10 tc. Chyba jednak zacznę wierzyć, tylko sie boję, bo kilka dni temu jednej
    nocy śniły mi sie 3 koszmarne sny w których był mój były mąż, później mój
    10letni synek i a na końcu mój przyszły mąż i nie wiem co to miałoby znaczyć.
    --
    Wandana
    mama Bartusia 31.07.95 i Aniołka 07.06.05
  • zebra12 25.06.05, 21:07
    Właśnie przeczytałam Wasz wątek. Ja też miałam sen: byłam na zatopionym wraku.
    Wszędzie byli ludzie, którzy juz od dawna nie żyli. Ich ciała były takie jakby
    zwapniałe. Byłam przerażona. Wtem na jednym z pokładów był jeszcze ktoś żywy.
    Podpłynęłam do niego, a on wyciągnął miecz i chciał mnie zabić. Zaczęłam go
    prosić o ocalenie życia. A on zareagował dziwnie, rozpłakał się i sam się nim
    zabił! Następnego dnai zaczęło sie plamienie. Dziecko już nie żyło od jakiegoś
    czasu! Pytałam lekarza o te sny. Często to jest tak, że gdy coś sie dzieje w
    organizmie, to "wie" o tym mózg. On też generuje takie sny. Mogą to tez byc
    toksyny, które są związane z daną chorobą. Gdy śni mi sie realistyczny starszny
    sen, to wiem, że coś jest nie tak. Ostatnio też miałam taki horror i okazało
    się, ze mam grzybicę gardła i przełyku! Po leczeniu wszystko znikło.
  • mama.mimi 01.07.05, 15:01
    A teraz nie sen.

    Byłam na krótkich wakacjach na wsi. Lubię obserwować ptaki, od kilku lat
    probuję zobaczyć wilgę, która kryje się skutecznie po lasach i chodzi za mną
    to, żeby ją zobaczyć. Chodzilam rozżalona i smutna po lesie, i zadawałam sobie
    pytanie, czy Bog istnieje? Jeśli zobaczę wilgę to istnieje. Dodam, że jestem
    średnio wierząca. Za 5-10 minut pojechałam do drugiego lasu, jechałam rowerem,
    jakieś 5 metrów ode mnie na drzewie przysiadła wilga, poderwała się niedługo do
    lotu i z jeszcze jedną odfrunęły.

    Zrobiło to na mnie niesamowite wrażenie, chyba było mi to potrzebne.
  • annam21 09.07.05, 16:16
    ja przezylam cos podobnego,poronilam 2 razy,ale to stalo sie przy 2,w noc miala
    sen-lekarka widziala dokladnie jej twarz krzyczala przyj!wywolywali mi
    porod,strasznie bolalo krzyczalam,a nagle ktos mowi"pani doktor ale to 3
    miesiac ciazy,ona nie moze rodzic" doktorka powiedziala za pozno przecielam
    pepowine,ja mialam tylko w glowie przeciela,to dziecko nie bedzie zyc,nie
    bedzie zyc.... spojzalam sobie miedzy nogi a tam krew,gesta i goroca na 40
    stopni,obudzilam sie meza nie bylo przy mnie ,wlecialam do salonu i krzyczalam
    do niego co mi sie snilo,jak w amoku, dwa dni pozniej plamka na
    majtkach,zadzwonila do lekarza,powiedzial bez paniki prosze przyjsc
    jutro,diagnoza ciaza martwa od 3 dni.Ale to nie byl koniec,wtedy nie skojazylam
    tego ze snem,pojechalam do szpitala a tam doktorka z mojego snu,tak samo
    opryskliwa,nie mila,juz wiedzialam.dostala histeri i krzyczalam do meza ze ona
    zrobi mi krzywde, pozniej wywolywali poronienie,dostala strasznych
    boli,krzyczalam i mdlalam w szpitalu, zobaczylam krew miedzy nogami,no i
    goraczka 40 stopni.ten sen do ej pory mnie przeraza.Jestem 3 raz w
    cia´zy,11,1tc.Boje sie tak mocno, i przysnila mi sie krew,ale taka piekna,ze
    jak sie obudzialm to nie bylo wazne ze to byla moja krew ze plamilam,tylko jej
    piekny kolor czerwien jakiej jeszcze nigdy nie widzialam.Teraz cos mi na glowe
    siadlo,i zaczelam sie strasznie bac.i miala sen,ze jest plamka,lekarz mowi
    ciaza obumarla ja placze,ale pozniej nagle przestaje plakac i tak jakby sama do
    siebie mowie-to nie prawda.Potega naszej podswiadomosci jest wielka...
    --
    fasolka
  • elfik31 09.07.05, 21:36
    A ja w ogóle miałam w ciąży problemy ze snem. Budziłam się kilka razy w ciągu
    nocy przez cały czas trwania ciąży (8 tygodni). Parę dni przez usg na którym
    dowiedziałam się że płód obumarł śniło mi się że jestem w mojej łazience, w
    domu i siedzę w wannie. Nagle wanna zaczyna napełniać się krwią, żywo czerwoną
    a ja siedzę w tej krwi której jest coraz więcej i zaczynam krzyczeć i bardzo
    płakać. 3 dni później dowiedziałam się że dziecko nie żyje...Ja myślę że po
    prostu jak ciąża obumiera to następuje rozpad tkanki i wydzielane są toksyny,
    które powodują taką reakcję organizmu, który daje po prostu znać że coś jest
    nie tak
    --
    aniołek 10.05.2005
  • miko52 17.01.06, 11:03
    Witam Dziewczynki! Wydostałam ten wątek, ponieważ chciałam napisać co mi się
    śniło około dwa tygodnie przed poronieniem. Otóż byłam na sali porodowej byli
    lekarze i pielęgniarki ale wszystko dziwne, jakby nieziemskie. Poród nie bolał,
    urodziłam dziecko. Pielęgniarka powiedziała, że to chłopiec jest zdrowy ale
    musi zostać tu i nie może wrócić ze mną do domu, muszę wrócić sama. I nagle
    znalazłam się na ziemi spojrzałam w górę, a tam wysoko w niebie macha do mnie
    pielęgniarka z moim dzieckiem na rękach. Nie rozumiałam tego snu myślałam, że
    po prostu urodzę dziecko. Teraz rozumiem, że Ono żyje ale w niebie - mój
    kochany Aniołek. Dodam jeszcze, że również przed poronieniem ale już po tym
    śnie ok. 5 dni śniło mi się, że także jestem w ciąży. Rodzę tym razem wszystko
    wskazuje na to, że na ziemi. Rodzi się dziewczynka. Zabieramy ją z mężem do
    domu wchodzimy do jej pokoju i sen się skończył. To daje mi wiarę, że jeszcze
    będzie mi dane zaznać macierzyństwa i cieszyć się dzieckiem.
  • anneczka78 17.01.06, 14:27
    Wcześniej może bym w to nie uwierzyła, ale w lipcu, jeszcze przed pierwszą
    ciążą moja teściowa miała straszny sen o jakimś maleńkim dziecku, którym miała
    się opiekować - to dziecko spadło jej we śnie z blatu kuchennego - jakiś
    koszmar. Jak mi o tym opowiedała, to się śmiałam, że w ogóle przejmuje się
    snami, a jednak...
    A drugim razem ja miałam zły sen o poronieniu i to w momencie, kiedy jeszcze
    nie wiedziałam, że jestem w ciąży. Śniło mi się, że trzymam na dłoni taki mały
    embrion...
    Ja generalnie nie wierzę w sny i nigdy wcześniej ani później nic mi się nie
    wyśniło...
  • agi80 17.01.06, 15:28
    Jak to czytam to szczerze powiedziawszy jestem przerażona. Mój zabieg odbył się
    2.01.06 w 13 tc, ale tak naprawdę ciąża nie rozwijała się od ok 8 tc. W tym
    czasie miałam straszne sny można powiedzieć koszmary. Jednej nocy potrafiły mi
    się przyśnić 3 różne wątki. Dzisiaj nie pamiętam o czym były te sny, ale były
    na tyle dziwne i zdarzały się co noc, że zwróciło to moją uwagę, wtedy nie
    wiązałam tego z tym, ze z ciążą jest coś nie tak, myślałam, ze mój odmienny
    stan wywołuje w organiźmie małą rewolucję i to wszystko. Od czasu zabiegu nic
    mi sie nie przyśniło i na to też zwróciłam uwagę, ale dopiero jak czytam Wasze
    wypowiedzi to zaczynam kojarzyć fakty, ze być może organizm dawał sygnały, ze
    cos jest nie tak, tym bardziej, ze przed ciążą żadko mi sie coś śniło.
  • maja78r 17.01.06, 16:31
    Postanowiłam sie dopisać. Ja też miałam dziwny sen na kilka dni przed
    poronieniem. Śniło mi się, że jestem w ciąży i zaczynam rodzić. Siedziałam u
    rodziców w kuchni, na krześle, czułam ból w dole brzucha i lekkie skurcze. Na
    krześle pojawiło się troche krwi. Zjechała się cała moja rodzina, były
    przygotowania do przyjęcia, chyba z powodu zbliżających się narodzin, ale
    żadnego dziecka w tym śnie nie było. Tylko ta krew na krześle. Obudziłam się z
    lekkim bólem podbrzusza. Nastepnego dnia poszłam do lekarza, który powiedział,
    że wszystko jest w porządku, a takie bóle w na początku ciąży są naturalne, że
    macica się rozciąga. Za 2 dni poroniłam...
  • ajlii 17.01.06, 16:39
    W nocy, przed dniem w którym trafiłam do szpitala i usłyszałam, że maleństwo nie żyje, śnił mi się pusty wózek...

    Kilka dni wcześniej, tak bez sensu, i zupełnie bezwiednie powiedziałam do męża: "Jak mi sie uda utrzymać tą ciąże, to dam mu na imię..." Teraz wiem, że maluch już wtedy nie żył...
  • as2008 17.01.06, 18:07
    jak bylam w ciazy snilo mi sie ze sie zbudzilam i na lozko bylo pelno krwi
    pobieglam do wc ale bylo czysto
    moj m podniosl kota ktory spal na lozku i z niego sie ta krew lala

    jak bylam w szpitalu po zabiegu moje przescieradlo wygladalo jak w moim snie sad

    i jeszcze mialam sen w dniu w ktorym poszlam do lekarza i sie dowiedzialm ze
    ciaza obumarla, ze moja mama sie zadusila a ja stalam kolo niej z niemowlakiem
    na rekach

    generalnie nie miewam snow a przynajmniej ich nie pamietam ale z tych dwoch
    zbudzialm sie przerazona i nie moglam sie otrzasnac
  • ewelina1122 17.01.06, 19:12
    O rety! 2 i pol roku temu snilo mi sie ze urodzilam dziewczynke, 2 tyg po tym
    snie okazalo sie ze jestem w ciazysmile mam sliczna corke!
    w pazdzierniku (2005)natomiast, dokladnie 10 pazdziernika, snilo mi sie ze
    poronilam,bylo to tak realistyczne, ze az trudno o tym pisac-poronilam , ot tak
    w toalecie na reke a dziecko jeszcze zylosad-bry!!!!!...koszmar 2 dni potem
    poronilam....
  • magnolia1004 17.01.06, 21:00
    Czesc dziewczyny to ja tez co opiszę

    1 sen był bardzo dawno okolo 6 lat temu sniło mi sie ze urodziłam zdrowego
    synka i w domu siedzę i go przedstawiam najpier mówie ze to jest twoja babcia,
    dziadek ja to twoja mama ale taty nie zobaczyłam twarzy ( z tym chłopakiem co w
    wtedy byłam niedługo sie roztałam)
    2 sen tydzien przed poronieniem snił mi sie czarny kot a on niestety
    symbolizuje nieszczęście
    3 sen dwa dni przed poronieniem snilo mi sie ze strasznie duzo krwi trace
    takiej bardzo czerwonejsad a wtedy juz plamiłam
    jak pojechałam do lekarki to okazało sie ze serduszko bije wolno dzidzia
    musiała mnie opuscic chyba tej nocy sad
    --

    Skarb
  • ominix 17.01.06, 23:53
    Ja też miałam koszmarne sny.I jakis dziwne przeczucie.od poczatku czułam
    strach.Jak mój sie cieszył-mówił,że śniło mu sie,ze to bedzie dziewczynka-ja
    automatycznie odpowiadałam,ze najważniejsze zebym donosiła ciąże.Nie wiem skąd
    miałam w sobie te obawy-to było moje pierwsze poronienie.I ostanie mam
    nadzieje...
  • ewelina1122 18.01.06, 00:20
    Boze! mi tez towarzyszyl od poczatku przeokropny niepokoj.... i stalo sie,w
    poprzednich 2 ciazach tego nie mialam....
  • agi80 18.01.06, 08:39
    Ja od początku miałam wrażenie, że coś jest nie tak. Miałam takie przeczucie,
    nie potrafiłam sobie wyobrazić dziecka, tego że mam brzuch, że rodzę. Kiedy
    inni wybiegali w przyszłość, ja tylko kiwałam głową i nic nie mówiłam, to nawet
    nie było to, że bałam się zapeszyć, poprostu czułam, że tak się zakończy moje
    marzenie. Nie umiem tego wytłumaczyć, bo to nie były z mojej strony takie
    schizy, jak mają ciężarne, że dzidziuś za długo się nie rusza, że może jest
    chory, że coś tam. Ja to wszystko przeżywałam w milczeniu, w środku. Nikomu nie
    mówiłam o tych przeczuciach, no bo jak to wyrazić, przecież nikt nie zakłada,
    że poroni. Mam nadzieję, że to się nigdy nie powtórzy.
  • yba2 18.01.06, 13:31
    Od zawsze bałam się ciąży, tego, że coś może być nie tak. Od zawsze też bardzo
    chciałam mieć dzieci i wierzyłam, że mimo lęków i obaw będę je mieć. Często
    miałam koszmary dotyczące ciąży, dzieci. Tłumaczyłam to sobie tym, że sny są
    odbiciem rzeczywistości, skoro się boję to mam koszmary, a skoro mam koszmary
    to moje lęki są większe. Pierwsza ciąża zakończyła się w 11 tygodniu. Wtedy też
    skończyły się koszmary. Pomyślałam, że to dobra wróżba. Przed drugą ciążą śniło
    mi się, że mam duży piękny brzuszek i jestem bardzo szczęśliwa. Wkrótce okazało
    się, że jestem w ciąży. Dotrwałam do piątego miesiąca, miałam piękny brzuszek.
    Na dwa dni przed tragedią śniły mi się popsute zęby...
    Yba
  • mimoooza 18.01.06, 10:36
    Ja nie jestem przesądna, ale chyba coś w tych snach jest...
    Mnie też jak kilku dziewczynom śnił się taki przeokropny sen, że mam popsute
    wszystkie zęby i po kolei mi wypadają, brrr. Wstałam pełna niepokoju, ale nic
    nie zapowiadało, że dzieje się coś niedobrego. Potem kilka razy śniło mi się,
    że plamiłam; było to tak realistyczne, że rano sprawdzałam na pościeli, czy nie
    ma śladów krwi... Po kilku dniach od ostatniego takiego snu zaczęłam plamić
    naprawdę, a USG wykazało, że dziecko prawdopodobnie nie żyło już od kilku
    tygodni... To co napisała jedna z dziewczyn, że mózg wie, gdy coś się dzieje w
    organizmie i może dawać wyraz temu w snach, to chyba prawda...

    Pozdrawiam i życzę nam wszystkich samych dobrych, radosnych snów
    --
    "Najtrudniejszą rzeczą w życiu jest kochać je wraz z jego cierpieniami."
    Lew Tołstoj
  • kala5 18.01.06, 11:14
    Moje sny często się sprawdzają tak na odwrót, szkoda tylko że nie potrafię ich
    zinterpretować za wczasu. Przed moim poronienie, kilka dni, śniło mi się jak
    rozmawiałam z koleżanką i mówiłam jej ,że "zawsze wiedziałam, że będę miała
    bliźniaki" niestety pomyślałam , że niebędzie jednak bliźniaków. ale nie
    sądziłam, że poronię.
    Poza tym wiele razy śniło mi się że jestem w ciąży, nawet ostatnio ju po
    przyśniło mi się dziecko, niby nowo narodzone ale wyglądało na kilkumiesięczne,
    trzymałam je na ręcach(to był chłopczyk)i wpatrywałam się w jego ogrome
    niebieskie oczy. Boję się, że moje sny mówią że nigdy nie będę mieć dzieci...
  • ancia11 28.01.06, 16:34
    To i ja dopiszę swój sen.
    Było to w zeszłym roku, dokładnie 16 grudnia byłam wówczas w 22 tc. Śnił mi się
    strasznie długi korytarz z rzędem ławek ( coś na styl poczekalni w szpitalu) i
    na jednej z tych ławek siedział mój mąz i strasznie płakał. Na moje pytanie
    dlaczego tak płacze powiedział, że bez powodu a ja na to :nie, dziecko ma chore
    serce? A mój mąz powiedział wtedy : tak i nic nie da się zrobić. W tym momencie
    zerwałam się i powiedziałam do mojego męża że dziś idziemy na USG. Poszlismy o
    godz 18 i usłyszeliśmy, że nasza córeczka ma ciężką wadę serca. A sen męża
    spełnił się cały Daria zmarła jak miała 3 miesiące i 6 dni.
    Drugi sen dotyczący mojej córci : byłam już w szpitalu ICZMP w Łodzi ( od domu
    500 km) I snił mi się tam sen że stoję nad grobem mojego dziecka ze starszym
    synkiem i zapalam znicz. Świeciło wtedy słońce ale tak przez koronę drzew. I
    właśnie pod drzewami jest pomnik Darii dodam że taki sam jak w moin śnie choć
    usilnie starałam się aby był inny ale i ten sen miał się spełnić cały.
    Nigdy nie wierzyłam w takie rzeczy ale i na mnie trafiło, straszne.
    Ania
    --
    Mama Daniela (4 latka) i Aniołka Darii

    www.republikadzieci.org/problemyiniepokoje/strata/pamiec203.htma
  • balbusiaba 27.01.06, 10:38
    przed poronieninem miałam takie męczące sny, jak zaczełam plamić to na jawie i
    we śnie, krwawienie najpierw mi się przyśniło... Mąż mi powtarzał, że sny
    spełniają się na odwrót - niestety nie w tym wypadku.
    Ostatnio śni mi się dosyć często że jestem w ciąży i wszytsko wokół jest
    spokojne i jest takie uczucie szczęśliwości. Może niedługo sny się spełnią też
    nie odwrotnie...smile
  • madda4 30.01.06, 18:33
    Ja nie miałam snów ale jakby złe przeczucia. Poprostu nie mogłam w to szczęście-
    jakim była ciąża, uwierzyć. Cieszyłam się pocichu, nikomu nie chciałam mówić,
    jakbym czuła, że nie urodzę tego dziecka. Nie mogłam wyobrazić sobie siebie z
    dużym brzuchem- poprostu czułam , że to niemożliwe. Dzień przed tym jak
    dowiedziałam się, że dzieciatko nie zyje, mąż miał złe przeczucia. Nie odnośnie
    dziecka ale tak ogólnie. Czuł, że stanie sie cos strasznego. Dzwonił do
    rodziców zapytać czy bezpiecznie dojechali (byli w podróży)- na drodze było
    bardzo ślisko. Niby nie wierzę w takie przeczucia ale....
  • ginger_77 01.02.06, 14:53
    Rok temu poroniłam pierwszy raz (15tc) ,2 tygodnie przed śnił mi się mój zmarły
    dziadek. Sen był dobry, dziadek był uśmiechnięty, witał się ze mną i tulił
    mnie. Dziadek nie żyje już 15 lat i wtedy przyśnił mi się po raz pierwszy.
    Tydzień później śnił mi się drugi raz, bardzo podobnie a w kolejnym tygodniu
    poroniłam. Pomyślałam wtedy, że dziadek chciał mnie jakoś pocieszyć, że był
    taki szcześliwy, że "tam" jest dobrze.
    Dwa tygodnie temu znów śnił mi się dziadek, oraz 2 razy wujek który zmarł w
    sierpniu zeszłego roku (to był pierwszy sen o nim). Śniła mi się też koleżanka
    z podstawówki, która także niestety nie żyje, śnił mi się też ząb, który mi
    wypadł i mętna woda... Starałam się nie martwić i nie interpretować tych snów
    negatywnie... Niestety w niedzielę dowiedziałam się, że moje dzieciątko się
    jednak nie rozwija, nie ma tętna, w poniedziałek był zabieg (10tc).
    W następnej ciąży będę bała się spać... zaczynam mieć schizy na tle tych snów.

    Pozdrawiam Was ciepło
  • ginger_77 01.02.06, 19:09
    A jeszcze na pocieszenie, że nie zawsze te sny są złe. Przed porodem koleżanki
    wyśniłam jej córeczkę i przed swoim też śniła mi się dziewczynka i faktycznie
    urodziłam córeczkę.
  • zojda 01.02.06, 18:19
    poronilam dwa razy. Za kazdym razem śnily mi się czarne zwierzęta, które się na
    mnie patrzyly: kruk, kot i pantera. Jak bylam w drugiej ciąży i znowu te
    zwierzaki mi sie przyśnily, od razu przeczuwalam, że będzie źle.
    Jak bylam w drugiej ciązy to teściowa do męża zadzwonila i mówi, że śnilo jej
    sie, że poronilam, a o ciąży nic nie wiedziala, bo nie chcielismy zapeszać. I
    stwierdzila, ze to dobry sen, bo to zawsze na odwrót wychodzi, ale niestey nie
    tym razem. I jeszcze snila mi sie moja kumpelka, z którą nie mialam kontaktu, ze
    jest w ciąży, a ja w tym śnie bylam strasznie o ta jej ciążę zazdrosna, że aż
    sie na nia darlam. Po poronieniu zadzwonilam do tej dziewczyny i okazalo się, że
    rzeczywiście jest w ciąży, a ja naprawde mam czego zazdrościć. I jak tu nie byc
    przesądnym.
    a jak za trzecim razem znowu we snie zobacze czarnego zwierzaka, to chyba od
    razu polecę jakies egzorcyzmy robić. I jak tu mysleć pozytywnie i sie nie
    przejmować, jak nawet podczas snu nie mozna się odstreswać
  • majah1 01.02.06, 20:59
    Ja wierze, śniło mi się coś, co po paru dniach się spełniło. Sen nie był tak
    łatwy do zinterprewtowania ale okazało sie że się sprawdził. W wyniku tego...
    szpital.
  • vioolka 02.11.06, 12:33
    Witam Was

    Jestem jeszcze w ciazy ale juz stracilam nadzieje sad((
    Poprzednia ciaze poronilam w marcu i to zaraz po snie o wypadajacych zebach
    Wczoraj snilo mi sie to samo sad((
    ..tak wyraznie i tak samo jak ostatnio ...
    Nie mam juz nadzieji, strasznie to niesprawiedliwe ...
    Biore leki, w przyszlym tyg mam 1 wsze usg
  • mentafolia 02.11.06, 14:11
    Kochana,co ty wypisujesz...
    Sny są odzwierciedleniem naszej wyobraźni,to zrozumiałe,ze boisz sie o ciążę po
    tym co przeszłaś i masz takie projekcje.

    Wiesz,gdybym chciła interpretować każdy swój sen to juz od dawna powinnam lezeć
    w grobie,a tak nie jest smile)

    pozdrawiam i przytulam,daj znac po usg.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka