Dodaj do ulubionych

Przytulcie mnie

08.03.06, 13:39
Czesc dziewczyny musze sie wam troche wyalić mam jakiś dół marcowy myslałam
ze sie jakoś pozbierałam a teraz zbyle powodu płacze. Maż mnie na szczescie
wspiera ale wiecie jak to facet na dłuższą chwile go to męczy. z rodzicami
nie moge na ten temat rozmawiać. A przyjaciółki jak zadzwonie do nich to
pogadamy. Chciałabym by mi ktoś pomógł nawet obca osoba by mnie przytuliła.
Jestem teraz w pracy a tak chce mi sie płakać ze nie wiem. Czy kiedyś ten ból
ucichnie. Bardzo boje sie nastepnej ciaży, nie wiem czy robić badania
inmulogiczne. (lekarze mi nie zalecają żadnych badań).
Dziewczyny byłam przeziębiona w 8-9 tc czy ma to jakiś wpływ negatywny na
dzidzię. A co bedzie jak znowu bede sie starać a infekcję łatwo złapać.
Byłam szczepiona przeciwko grypie a i tak mnie coś wtedy złapało.
Jeszcze w dodatku moja koleżanka w pracy wyprowadziła z równowagi
stwierdzeniem że ciąża to nie choroba ona by nie mogła siedzieć w domu przez
9 m-cy ( a ja tak planuje isć od poczatku ciązy na zwolnienie by unikąc
kontaktu z zarazkami i stresem w pracy )Zero empatii.
--

Skarb
Obserwuj wątek
    • laura771 Re: Przytulcie mnie 08.03.06, 13:48
      Ja Cię przytulam. Wiem, że Ci ciężko. Ja straciłam bliźniaki w 7tc, a żeby w
      nią zajść musiałam robić invitro sad. Postaraj się pomyśleć o czymś innym.
      Myślę, że powinnaś poszukać przyczyny poronienia. U mnie wyszedł już problem z
      tarczycą. Przytulam Cię mocno, jutro będzie może lepiej. Albo może zjedz sobie
      czekoladkę na poprawę humoru. Ja też planuję w kolejnej ciąży być cały czas na
      zwolnieniu. Laura
    • isabell14 Re: Przytulcie mnie 08.03.06, 14:09
      JA tez Cię mocno przytulam,sama wiem co to znaczy stracilam ciaze w 21 tc,przez infekcje.Od poronienia mineło 3 miesiace i znowu jestem w ciazy ,porobiłam badania i wiem co bylo przyczyna,wiec lekarz pozwolił mi na kolejna ciaze,ale niestety strach mi towarzysz i bardzo sie boje ale mimo to jestem dobrej mysli i dzieki dziewczyna z forum jest mi troszke lzej.
      Nie martw sie kolejna ciaza,bedzie dobrze.
      I na twoim miejscu została bym w domu na zwolnieniu,bylam na zwolnieniu w poprzedniej ciazy i w tej tez nie zamierzam ryzykowac.
      Sciskam mocno,glowa do gory-wszytsko jakos sie ułozy.

      a href="moja'>http://bd.lilypie.com/t7O60.png">moja dzidzia</a>
    • mw233 Re: Przytulcie mnie 08.03.06, 14:15
      Przytulam cie mocno, chociaż sama często mam doła. Myślę tak jak ty i boje sie
      następnej ciąży a jednocześnie jej chcę. Nie byłam jeszcze u lekarza bo własnie
      trwa pierwsza@ po zabiegu. Była to moja pierwsza ciąża. No i właśnie
      przychodzą mi różne mysli do głowy. Ostatnio się zastanawiam czy ja w ogóle
      będę mogła mieć dzieci i czy nie jestem bezpłodna. Popadam w jakiś obłęd. Jedno
      co mogę ci powiedzieć, że wiele dziewczyn boi się kolejny raz próbować. Ja np.
      nie miałam problemów z zajściem w ciążę, tylko co z tego jak jej nie donosiłam.
      A jak teraz będzie podobnie... Schiza jakaś...
      Mocno raz jeszcze cię przytulam może jutro będzie lepiej.

      Pozdr Marta i Aniołek [*]
    • mirlen Przytulam wirtualnie :) 08.03.06, 15:02
      Też kiedyś myslałam, że ciąża to nie choroba. Ale odkąd straciłam w 12 tygodniu
      moje maleństwo, zamierzam w następnej ciąży iść na zwolnienie od samego
      początku, no może nie uda się od samego zapłodnienia wink
      I tak jak Ty zastanawiam się co mogło być przyczyną obumarcia płodu - może
      silne stresy (również w pracy, która ostro dała mi się wtedy we znaki!), a może
      opryszczka lub remont w domu. Tylko co mi to da...
      Nad badaniami też się zastanawiam. Ale myślę, że zrobię te najważniejsze. Dla
      własnego spokoju i żeby mieć pewność, że zrobiłam wszystko, co mogłam.
      W tej chwili szukam jakiegoś punktu zaczepienia, pomysłu na najbliższe
      miesiące. I staram się być cały czas zajęta i jak najmniej być sama. Samotność,
      która wcześniej była moim przyjacielem, stała się wrogiem.
        • myelegans {{{{{{HUGS}}}}}}} 08.03.06, 17:53
          Moj bilans 5 ciaz, jedno zdrowe dziecko, w wyniku 4, ksiazkowej, bezproblemowej
          ciazy, w ktorej do samego konca pracowalam i codziennnie chodzilam na dlugie
          spacery, zakonczonej naturalnym, szybkim porodem w terminie. O ironio, w tej
          ciazy, lapalam przeziebienie, za przeziebieniem, i wszystko bylo dobrze, w
          pozostalych bylam zdrowa jak kon.
          Drobne infekcje, o ile nie doprowadzasz do przegrzania organizmu, z powodu
          wysokiej goraczki nie powoduja poronien. Infekcje wewnatrzmaciczne moga, ale o
          tym bys wiedziala.

          przechodzisz okres zaloby po stracie, takie wahania nastrojow, wpadanie w
          dziury to naturalny proces gojenia. Jak nie masz z kim porozmawiac i komu sie
          wyplakac, to przychodz tutaj. O moich ronionych/pozamacicznej ciazy nie
          wiedzial nikt, oprocz meza, rodzicom powiedzielismy, jak synek byl juz na
          swiecie, o tej ostatniej sprzed 3 tygodni tez nikt nie wiedzial, a ja sie
          wyplakiwalam na forach, i tak chcialam, bo wiedzialam, ze tam znajde wsparcie i
          zrozumienie, i nei musze patrzec na ludzi, ktorzy nie wiedza jak sie zachowac i
          co mowic, i najczesciej zachowuja sie i mowia nie to co trzeba. Bedzie lepiej,
          obiecuje Ci, kiedys zaakceptujesz rzeczywistosc, chociaz nigdy nie zapomnisz,.
          Sciskam mocno.
    • anneczka78 Re: Przytulcie mnie 11.03.06, 11:48
      Magnolia, wiem co przeżywasz... I wiem, jak trudno o wspracie otoczenia. Po
      prostu ktoś, kto nigdy nie przeżył poronienia, nie jest w stanie zrozumieć
      Twojego żalu, Twoich obaw i wątpliwości. To nie wynika ze złej woli, naprawdę...

      Po deszczu zawsze świeci słońce, Kochana... Zobaczysz

      Przytulam Cię *****
      --
      Podaruj 1% zwierzętom
    • dosh Re: Przytulcie mnie 11.03.06, 12:27
      wiem co przeżywasz, przytulam Cię mocno... sama sie tuląc. ja sie dowiedziałam
      wczoraj, że mam martwy zarodek w sobie. lekarz powiedział, że przyczyną
      pierwszeg poronienia mogło być moje przeziębienie. teraz - przy drugim
      obumarciu spytał, czy bylam chora... a mnie tylko przez 2 dni bolało gardło.
      powiedział mi, ze prawdopodobnie to może byc przyczyna. mi się w to nie chce
      wierzyć. nie jestem w stanie uchować sie od przeziębienia. łatwo łapię wszystko
      od ludzi... dwukrotnie to mąż przyniósł zarazki z pracy. a jak on zachoruje to
      jak mam ja nie zachorować???? przecież to niemożliwe...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka