Dodaj do ulubionych

badania po I poronieniu

30.01.07, 08:42
Witajcie dziewczyny.
3 tygodnie temu zostałam Mamą Aniołka.
To była pierwsza (nieplanowana) ciąża. Nie zdążyłam się nią nacieszyć gdy w 8
tc poroniłam.
Przeglądałam wątki na tym Forum, rozmawiałam z kilkoma dziewczynami po
poronieniach. Jedna z nich powiedziała, że po 1 poronieniu nie ma sensu
wydawać pieniędzy na lekarzy, badania.
Kompletnie zgłupiałam ! Już sie wybierałam na badania z listą w garści i
teraz nie wiem co robić.
A lista badań jest długa. sad co robić ??
Edytor zaawansowany
  • megisa1 30.01.07, 09:31
    cześć smile

    nie rozumiem podejście : " że nie warto wydawać pieniędzy "... a po którym
    poronieniu warto odżałować i zapłacić?

    bez sensu

    może rzyczywiście nie warto robić wszystkich od razu
    tylko stopniowo szukać...bo jeśli coś ci wyjdzie to po kolei trzeba by się tym
    zająć

    napisz może o jakich badaniach myślisz? to coś podpowiem...

    nie minęło duzo czasu od poronienia więc jeszcze teraz możesz zrobić
    p/antykardiolipidowe...(poczytaj sobie o metodzie pobierania krwi bo o ważne)
    resztę mozesz rozłozyć sobie w czasie
    bo troche kasy na to pójdzie wink

    strasznie mi przykro że ciebie tez to spotkało...
    ...w miarę możliwości może uda mi się pomóc

    trzymaj się dzielnie





    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • organza77 30.01.07, 11:15
    Myślałam o przeciwciałach antykardiolipidowych i listeriozie. Nie miałam
    skierowania na badania- cytomegalii i różyczki.
    Przy toxoplazmozie i IgM i IgG wyszło mi ujemne - czy zatem powinnam je
    powtórzyć?
    A badania na: mykoplazmę, ureoplazmę, streptococuus i ocenę flory bakteryjnej w
    skali Nugenta? Warto je wykonać teraz czy po 1 lub 2 @ ?
    Co do funduszy - to pieniądze nie są ważne. Jeśli będzie trzeba - wydam 1000 zł
    na badania i lekarzy.

    Jutro odbieram wyniki badań histopatologicznych i zamierzam się wybrać z nimi
    do lekarza "prowadzącego". Może on podpowie jakie badania zrobić?
  • agnrek 30.01.07, 11:26
    Najczęściej w tym wyniku nic nie wskazuje na przyczynę poronienia, niestety. Ja
    poszłam do lekarza i dostałam od razu skierowanie na powtórzenie beta HCG (na
    szczęście spadła poniżej 1), na usg tv (też wszystko ok), w dniu poronienia
    miałam badane wszystkie możliwe przeciwciała (też dobre wyniki). Miałam za to
    niski progesteron i za tydzień mam zbadać jego poziom.
  • megisa1 30.01.07, 15:50
    jeśli możesz to napisz jakie miałaś robione
    bo często "wszystkie możliwe" niedokońca to właśnie oznacza wink))

    jesli mozesz to wpisz tez wyniki z progesteronu,
    moze komuś ta wiedza się kiedyś przyda wink

    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • agnrek 30.01.07, 16:10
    Ta pewno:
    różyczka
    cytomegalia
    toksoplazmoza

    i dalej muszę w domu spisać z wyników, bo reszta miała nazwy dziwaczne, nie
    pamiętam.
  • agnrek 30.01.07, 22:32
    różyczka IgG i IgM
    toksoplazmoza IgG i IgM
    HBs antygen (to chyba coś związanego z wirusowym zapaleniem wątroby typu B)
    cytomegalia IgG i IgM
    p-ciała anty HCV (to chyba coś związanego z wirusowym zapaleniem wątroby typu C)
    progesteron

    Te badania mi zlecono, gdy jeszcze byłam w ciąży,a wykonałam je w dniu
    poronienia, gdy czekałam przed gabinetem. Z pewnością to nie wszystko, czeka
    mnie jeszcze wizyta u lekarza.
  • megisa1 31.01.07, 09:57
    i oczywiście zapomniałam sprawdzić swoje....


    na bank miałam robione jeszcze anty TPO i p/przeciwplemnikowe i ANA


    agnrek nie zrobili ci chyba antykardiolipidowych,
    je najlepiej robic jak jest jeszcze ciąża do wykluczenia zespołu
    antyfosfolipinowego, jest na nie max do 6 tyg po poronieniu




    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • andzia_s 31.01.07, 09:21
    Ja odebralam wyniki hist. i wyszla mi przyczyna utraty dziecka. Mialam
    infekcje, a dokladnie mowiac bylam przeziebiona i to bylo przyczyna. jednak
    czasami wyniki jednak cos powiedza.
  • megisa1 31.01.07, 10:03
    andzia wpisz może wynik histopat.
    bo cos mi cięzko uwierzyc żeby przeziębienie
    czy infekcja były przyczynami które
    wyszły ci na histopat.?

    co miałaś dokładnie w opisie?



    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • andzia_s 31.01.07, 14:41
    dokladnie mialam napisane: fragmenty doczesnej z wylewami krwi, złogami
    włóknika z naciekami zapalnymi z granulocytów, moj lekarz zapytal mnie czy jak
    bylam w ciazy to czy bylam chora, Wiec przypomnialam sobie, ze od miesiaca
    kaszlalam i mialam lekki katar, to byl wirus, ktory zlapalam od jakiegos
    klienta. Do dzisiaj sie moge sie wyleczyc. Zrobilam zalecane badania po
    poronieniu i wyszly ok. jedynie moje badanie histo wykazalo.
  • megisa1 31.01.07, 19:23
    andzia a czy robiłas potem badanie z wymazu w tych badaniach po poronieniu?
    podwyższony poziom granulocytów nie świadczy o infekcji wirusowaj czyli takiego
    kaszlania i kichania
    tylko bakteryjnej...
    miałaś pewnie jakąś infekcję w drogach rodnych,
    ...choć pewnie obejmowała tylko płod

    pewnie lekarz ci zlecił to badania.... ale miałaś pecha...

    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • andzia_s 01.02.07, 09:52
    mialam normalne badanie ginekologiczne i lekarz stwierdzil, że wszystko ok,
    przed zajsciem w ciaze nie mialam zadnego zapalenia, zadnych uplawow, ale
    mialalam normalnie miesiaczke,ktora miala byc 1 listopada i tak bylo, pozniej
    okolo 15 listopadaa zaczelam sie zle czuc wiec zrobilam test i pokazaly sie
    dwie kreski. Po poronieniu mialam robione badania krwi. Niestety mialam pecha,
    ale jakos doszlam do siebie. Nienawidze Mikołaja, bo o obumarlej ciazy
    dowiedzialam sie 6 grudnia. W ostatnie swieta nie mialam nawet choinki w domu,
    zbojkotowalismy z mezem w tym roku swieta a w Mikolaja przestalismy wierzyc.
  • megisa1 01.02.07, 10:22
    andzia jeszcze coś mi przyszło do głowy

    czy sprawdzałaś przed ciążą czy przechodziłaś cytomegalię?

    może się w ciązy (pierwotnie) zaraziłaś bo to jest groźne ...
    ja tez miałam takie choróbsko i trzymało mnie z dobrych 3 tyg od samego
    poczatku...
    i wyszło że przeszłam cytomegalię, pierwotne zakażenie w ciązy,
    co mogło być aqrat przyczyną poronienia

    badałam się przed i nie miałam styczności z chorobą

    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • megisa1 30.01.07, 15:46
    jeśli chodzi o listeriozę cytomegalię i toxoplazmozę
    to darowałabym sobie na razie
    i zrobiła przed kolejnymi staraniami
    bo jesli nie chorowałaś
    to tak naprawde istotne to bedzie przy kolejnej ciązy
    żebyś aqrat nie była chora! w tym momencie

    a jesli przeszłaś któreś cytomeg lub toxo w ciązy
    to niczego to nie zmieni
    nic na to nie dostaniesz bedziesz musiała i tak czekać na przeciwciała

    z mykoplazmą i ureaplazmą to dobry pomysł,
    tylko możesz mieć małe problemy ze zrobieniem tych badań bo w niewielu
    miejscach je wykonują...jednak chyba odstawiłabym je na koniec listy

    tego trzeciego nie kojażę

    a czystość to napewno zrobiłabym po 1@
    teraz zróbiłabym CRP czy nie masz jakiejś infekcji albo zakażenia
    betę dla pewności zrobiłabym gdzies po 4 tyg

    większość badan wykonuje się po 1@ hormony lepiej po 2

    przed pierwszą możesz jeszcze pchnąc chłopa na badanie nasienia
    komplet badań posiewu z cewki + spermiogram + chlamydia
    (CPR albo crp juz mi się kićka... nie fluorescencyjna)

    i sama możesz tez zbadać czy chlamydia sie nie przyplątała ale tez z wymazu z
    szyjki met.CPR - (w kazdym razie genetyczne)


    bo jak macie to czekają was antybiotyki ... sad

    i możesz zbadać przeciwciała
    posprawdzam po swoich i napiszę ci z domu co robiłam

    wrzuć histopat to zaraz cię zdiagnozujemy smile
    pewnie nic się z tego nie dowiesz,
    a raczej pewie się dowiesz że nic nie zanleźli
    i to bedzie juz dobra wiadomość wink


    bardzo ci życzę żeby twój lekarz miał podejscie jakiego oczekujesz
    ale jednocześnie wątpię żeby tak było

    jak przejżysz moje watki to wpisałam badania które ustaliłam z moim lekarzem
    wydają mi się nadal bardzo sensowne


    oczywiście dobrze byłoby żeby na kontrolnym zrobił usg
    i dał ci opis na papierze

    ja zbieram wszystko i mam juz niezłą teką...
    mama nadzieję że to kompendium
    juz mi się nie przyda do nastepnej ciązy wink
    ale jakby co to ta lekturka może któremus lekarzowi cos powie smile


    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • megisa1 30.01.07, 15:52
    a o różyczce zapomniałam smile
    jeśli nie wiesz czy chorowałaś to zróbiłabym tylko igg
    a igm przed kolejna jesli przeciwciała nie wyjdą


    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • maretina 30.01.07, 17:27
    szczepienie na rozyczke od kilkunastu lat jest obowiazkowe. obejmuje dziewczeta
    w szkole sredniej. zatem nie wiem po co przeciwcila w tej chorobie? tym
    bardziej, jesli ktos juz chorowal na rozyczke.
    tokso i cytomegalie warto sprawdzic przed kazda ciaza.
    cytomegalia nie powoduje poronien wczesnych, wirus tej choroby uszkadza
    centralny uklad nerwowy dziecka ok 20 tc. moze dojsc zatem do przedwczesnego
    porodu, ale nie do poronienia.
    jesli ktos ma w rodzinie chorych na trombofilie, jesli ktos chorowal na
    tarczyce,zapalenie zyl glebokich, ma zylaki-tak warto zrobic badania juz po
    pierwszej stracie. jesli nie.... to plik badan bedzie i tak bezuzyteczny.
    co z tego, ze komus wyjdzie niski progesteron? pytanie: czy ktos oznaczyl go 7
    dni po owulacji? czy na oko ? bo na oko nie jest zadna wartoscia diagnostyczna
    i lekarz, ktory takie cos zleca powinien za to sam zaplacic.
    jesli progesteron byl robiony 7 dni po owulacji ( potwierdzonej na usg a nie
    termometrem czy innym magicznym przyrzadem medycyny ludowej)i jest niski, wart
    sprawdzic tarczyce i prolaktyne.

    --
    Kaczory mają chód nieciekawy, platfusa z natury, dlatego kiwają się na boki.
    Jedzą nieestetycznie. Wystawiają kupry do góry i cedzą błoto.

    czekam na zmianę pogody i rządu!smile
  • megisa1 31.01.07, 10:21
    może szczepienie jest obowiązkowe w szkole średniej
    ale ja szczepiona nie byłam wink ...bo aqrat byłam chora i szczepienia mnie
    ominęły więc to chyba nie do końca pewne,

    nikt też nie pamietał żebym chorowała na różyczkę łacznie ze mną wink))

    na szczescie na badaniach wyszło że mam przeciwciała

    myślę że w związku z tym warto mimo wszystko zrobić sobie kontrolne badania
    żeby stwierdzić jak jest dokładnie jeśli ktoś nie wie albo nie jest pewny

    moja koleżanka była pewna że różyczkę przechodziła
    mimo wszystko zachorowała będąc w ciązy i niedobrze się to skończyło...
    raczej mało prawdopodobne żeby przechodziła ją drugi raz
    (bo niby nabywa się odpornośc trwałą) ale lekarz tego jednak na 100% nie
    wykluczył...


    co do progesteronu to nie wiem jak można oznaczyć na oko ?? wink)))
    chyba mi cos umknęło bo nie znalałzma żeby ktos o tym tu pisał ?


    a hormony oczywiście
    ale na pewno conajmniej po 1@ jak nie 2,
    zeby wszystko doszło do normy




    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • maretina 30.01.07, 17:32
    mykaplazma? ureaplazma? o maj got, lots dys? poronilam 4 razy, leczylam sie w
    najlepszych klinikach w polsce i nikt mi nie proponowal takich bdan...
    dziewczyny, jesli juz macie takie cisnienie, ze dotrzymacie do nastepnej ciazy
    bez badan... to zainwestujecie w dobrego ginekologa, ale nie takiego co na
    codzien leczy nadzerki czy strzela usg paniom w ciazy. wybierzcie speca od
    poronien. takich w polsce pewnie jest kilkunastu... jesli taki nie popedzi ( bo
    moze, oni zajmuja sie leczeniem poronien, jeli jest sstrata dwoch ciaz pod
    rzad), niech robi badania, ktore faktycznie maja wplyw na poronienia.
    tak naprawde w diagnostyce poronien potrzebnych jest najczesciej kilka badan,
    to co czasami czytam na tym orum przeraza mnie.--
    Kaczory mają chód nieciekawy, platfusa z natury, dlatego kiwają się na boki.
    Jedzą nieestetycznie. Wystawiają kupry do góry i cedzą błoto.

    czekam na zmianę pogody i rządu!smile
  • mentafolia 31.01.07, 09:17
    Maretina,obiema rękami podpisuję się pod tym co napisałaś.

    Nie jestem przeciwniczką badań,ale to co tutaj czasami czytam wprawia mnie w
    zdziwienie.
  • megisa1 31.01.07, 10:40
    hmmm to ja bym na pewno zrobiła te badania po 2 poronieniu

    no fakt tymi lekarzami to nie jest tak prosto,
    i trzeba trochę poszukać
    niby lekarz to lekarz a guzik prawda,
    mam za sobą już chyba kilkunastu i w końcu zatrzymałam się na lekarzu
    który dokładnie analizuje wyniki,
    ma czas i wyciąga wnioski którymi się ze mna dzieli
    i jak powiedział po tych badaniach zostanie nam tylko "genetyka trombofilia
    albo pytanie Pana Boga" a z tym nic nie zrobimy


    ale jeśli kolejnym razem nam się nie uda już mam wybranego lekarza
    niestety 3h jazdy w jedną stronę ale co tam... bedzie potrzebne świerze
    spojrzenie na problem ....i m.in dlatego ten plik hehehe

    Jestem zdania że nie ma po co czekac z badaniami do 2 3 4 poronienia,
    dla mnie kasa w tym przypadku nie ma znaczenia
    oddam wszystko żeby drugi raz tego nie przechodzić

    Nie chcę cie urazić ale czy nie przyszło ci do głowy
    "że tych kilka badań" które pewnie ci zrobiono
    to jednak niewystarczajaca ilosc żeby pozanć przyczyny twoch poronień?

    ...A może własnie poznano wink)) mam nadzieję wink))
    co nie zmienia faktu że te badania moga niewystarczyć do zdiagnozowania
    przyczyny u innej kobiety...nawet jesli u ciebie zdały egzamin

    dlatego mnie nie przerażaja rady innych
    bo zawsze moga sie czegos dowiedzieć
    i zrobić co mogę żeby sytuacja sie jednak nie powtórzyła

    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • mentafolia 31.01.07, 16:14
    Megisa
    Ależ Maretinie właśnie chodzilo o to o czym piszesz smile)
    Cos wyniknęło z Twoich badań? Wielkie nic.
    Twój doktor,ktorego przeciez chwalisz sam powiedział o "pytaniu do pana boga"...

    Chodzi tez o to że robienie sterty badań,na dodatek na własna rękę,jest zupełnie
    bez sensu.Bo jest tak jak pisze Maretina - tylko doswiadczony,mający pojęcie o
    poronieniach lekarz może zlecac własciwe badania i tylko on właściwie je
    zinterpretuje.A takich niestety jest niewielu.

    A i tak zwykle przyczyna poronień pozostaje nieznana,w najlepszym przypadku jest
    hipotetyczna.

    Badania mozna robić wszystkie co miesiąc,dlaczego nie...
    Tylko po co i co z nich wynika?
  • megisa1 31.01.07, 20:06
    mentafolia ja tą wypowiedź zrozumiała trochę inaczej...

    oczywiście potrzebny jest do tego dobry lekarz,
    ale to dzięki dziewczynom z forum dowiedziałam się o zespole antyfosfolipinowym
    i w porę udało mi się go wykluczyć smile

    o wiele innych badaniach lekarze pewnie by nie wspomnieli
    gdybym nie ciągneła ich za języki
    a kazdy kolejny mówił że "dobrze że mam to, że dobrze że mam tamto"
    sam pewnie w zyciu by mi tego nie zlecili...

    w końcu trafiłam na lekarza który dodał kilka badań, kilka wykluczył...

    oczywiście nie ma sensu robic wszystkiego od razu
    ale uważam że stopniowe robienie badań i zainteresowanie tematem duzo daje
    wiadomo czego oczekiwać, o czym rozmawiać z lekarzem, rozumieć o czym lekarz
    mówi...mozna nawiązac jakis dialog wink

    uważam tez że nie jest bezsensownym robienie badań na własną rękę..
    jesli ktos wie jakie badania robić, po co i co może z nich wynikać...
    trzeba tylko znaleźć lekarza który zbierze to w całośc i wyciągnie wnioski

    dokładnie- może "pozostać pytanie Pana Boga" ale w sytuacji
    kiedy wykluczy się te " inne ale" właśnie badaniami !
    a nie w sytuacji kiedy lekarz bez badań wciska taki kit pacjentce
    i mówi że tak się zdarza, że to genetyka...
    ...nic nie sprawdził, nic nie zbadał, no chyba taki lekarz w takiej sytuacji
    wróży z fusów? BO SKĄD ON WIE ŻE W TEJ SYTUACJI NIE JEST INACZEJ ,
    że to nie infekcja, że jakaś niedomoga czy jakiś syf do leczenia, grzyby
    beztlenowe czy inne dziadostwo smile

    a z moich badań wynikło bardzo dużo...
    chlamydia u mojego m
    75% plemników patologicznych
    u mnie obnizona rezerwa jajnikowa i leniwe jajniki wink
    na bank bede musiała brac duphaston min do 12tc
    wazy sie jeszcze los bromka bo ciut za wysoka prl
    mam zbyt gesta krew... łykam E i ciązy tez bede musiała do 12tc

    uwazam że to dużo bo wiem na czym stoję
    może i dalej bedziemy mieli loterię ale mam większa swiadomośc tego co przy
    kolejnej wykluczyc... czego pilnować

    a to lepsze niż w nieświadomości...przynajmniej ja tak uważam

    dlatego wkurza mnie strasznie jak ktos na forum pisze,
    nie ma sensu badać,
    badań po pierwszym nie ma sensu sie niema sensu robić, bo po co

    no jakto po co?

    to są lekarskie slogany powtarzane bezmyślnie
    az mnie krew zalewa

    jak my o siebie nie zadbamy to nie liczmy na to że obcy facet się przejmie
    bo on najwyżej powie że nastepnym razem pewnie się uda
    i cześć "nastepna proszę"



    ale się rozpisałam smile
    chyba napisze ksiązkę wink
    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • mentafolia 31.01.07, 20:33
    Megisa,pamiętam tę chlamydię u twojego M i rozterki antybiotykowe smile)
    Powiedz,robił badanie kontrolne po kuracji?
    Tak pytam,bom ciekawa.
    Starania w toku?
  • megisa1 31.01.07, 20:58
    tak starania w toku smile))
    runda 2 wink))

    wiesz dotarłam do lekarza który chlamydią się zajmuje
    ...hehe dziwnie to brzmi wink
    i powiedział że nawet jeśli wyleczymy chlamydię u m to i tak to loteria,
    chlamydii nie da się wyleczyć...można ją uśpić
    co nie zmienia faktu ze z dnia na dzień może się pojawić
    i nie będziemy o tym wiedzieć
    więc i tak zawsze jest 50/50 albo trafi się plemnik zdrowy albo chorowity

    Powiedział tez że ciężkie uszkodzenia płodu zdażają sie bardzo rzadko
    i głownie wtedy kiedy matka jest chora

    (a ja chlamydii nadal nie mam wink)

    a jesli juz to najcześciej wiaże sie to z zapaleniem spojówek już zapaleniem
    oskrzeli u noworodka ...no to jeszcze nie ma masakry nawet jakbym złapała w
    miedzyczasie )

    więc olalismy chlamydię,
    choć antybiotyki wzięte
    kontrolnych m juz nie robił bo i tak wychodzi na to ze jest to bez sensu

    nawet jeśli chlamudia poszła spać wink
    liczyc sie musimy z tym że w kazdej chwili może zadziałać
    i jakis kaprawy pokrzywiony plemniczek dostanie się do jajeczka
    i znowu cos pójdzie na tak...


    no cóz pożyjemy zobaczymy wink

    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • mentafolia 31.01.07, 21:12
    Kaprawy plemnik do jajka raczej nie dotrze,bo to długa i ciężka droga.Padnie po
    drodze jak mucha smile)
  • megisa1 31.01.07, 21:44
    hhehehe ciagle trzymam się mysli że te kaprawe popadaja po drodzę
    albo zabłądzą hehe ileż można płynać w bok albo w kółko???chyba niedługo winkwink))

    i do celu dotrze tylko mój bohater wink)))

    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • mentafolia 31.01.07, 21:59
    No to Ci życzę takiego bohatera-supermana juz w najblizszym cyklu smile)
    A swoja drogą tez na takiego czekam...
  • megisa1 31.01.07, 22:05
    no to mam nadzieję że długo nie bedziemy czekać wink

    juz macham chusteczką wink))

    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • mentafolia 31.01.07, 22:11
    megisa1 napisała

    > juz macham chusteczką wink))

    że niby do mnie?

    Tak naprawdę to moim towarzyszem jest ostatnio Pan Strach sad
  • megisa1 01.02.07, 10:24
    no co ty?

    macham do mojego rycerza-supermena wink))

    ja wyluzowałam...ciekawe czy nie spanikuje po 2 kreskach ?
    pewnie zrobię w gacie smile i pobiegne po l4 smile smile


    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • aregiec 31.01.07, 20:50
    Do megisa1

    Dzięki kochana za Twój głos w tej sprawie. Ja jestem wlasnie dwa tygodnie po
    poronieniu, pierwszym ale mam nadzieję ostatnim. Właśnie tworzę listę badań bo
    nie mogę siedzieć bezczynnie i to pomimo, iż w moim przypadku na 80% powodem
    była mała, niepozorna opryszczka, która złapałam w pierwszych tygodniach ciąży.
    Nie przypominam sobie bym wcześniej kiedykolwiek ją miała i jak powiedział mi
    lekarz, mój organizm nie miał wytworzonych przeciwciał.

    W pierwszej kolejności chciałabym zrobić wymaz z pochwy bo z cytologii wyszło
    mi, że mam jakiś stan zapalny. Dostałam na to Pimafucin i Gynalgin ale boję
    się, że to może być jakiś syf, który możemy mieć razem z mężem więc jak sama
    się przeleczę to nic to nie da. Chyba jego więc też wyśle na posiew z cewki
    łącznie z chlamydią no i może badanie nasienia?
    Dodam też, że wykryto u mnie w moczu e.coli ale to podobno nie mogło być
    przyczyną poronienia. W każdym razie też zamierzam sie tego pozbyć przed
    następną próbą.

    Myślę, że zrobię też przeciwciała antykardiolipinowe bo jak czytałam nie jest
    jeszcze za poźno (do 6 tygodnia po poronieniu)

    Rózyczkę sobie odpuszczę bo dziś mama sprawdziła mi w ośrodku zdrowia, że byłam
    szczepiona

    cytomegalie i toxo zrobie przed kolejnymi staraniami

    Co Ty o tym sądzisz? Pytam bo widzę, że jesteś bardzo zorientowana w temacie.
    Co ewentualnie byś dodała?

  • megisa1 31.01.07, 21:41
    aregiec
    uf cięzki masz nick wink

    no to tez miałas pecha wink właśnie obawiam się ze aqrat w ciazy złapie taką
    pierdołę która wszystko popsuje....opryszczi tez nie miałam nigdy w zyciu a mój
    m ma często jakies afty, opryszczki... jakies cuda wink

    wiesz chyba za wczesnie na wymaz...czy lekarz juz zrobił ci cytologię ???
    oooo a mój powiedział że musimu poczekac conajmniej do 1@ żeby cytologia wyszła
    wiarygodna?

    tak czy siak jak juz cos bierzesz to dobrze,
    ...może miałaś jakąs infekcje po poronieniu
    ale to wystarczyło zrobić crp...hmm mniejsza z tym
    bo to sie juz leczy


    chłopa nigdy nie zaszkodzi przebadać ale na przykładzie swojego radzę wypchnac
    raz a dobrze i lepiej niech nie wie jak badanie wyglada wink)))
    pewnie bedzie krecic nosem albo ucieknie
    (mój jakby wiedział to powiedział że by uciekł)wink))

    juz to pisałam kilka razy ale się powtórze raz jeszcze wink
    poszukajcie przychodni andrologicznej (wiedzą czego szukać)
    5 dni przed badaniem bez zabaw i stosunków wink
    2h przed badaniem nie robić siku

    badania to dokładnie:
    komplet badań z wymazu z cewki moczowej z posiewem mykologicznym i
    bakteriologicznym + spermiogram + badanie na chlamydię tr.
    (ale jesli juz to tylko metodą PCR, fluorescencyjna jest duzo mniej wiarygodna)
    koszt ok 150zł


    ecoli bym leczyła az do skutku
    i powtórzyła posiew (wiesz jakie są zasady?)

    a jesli antykardiolipinowe to im mniejszy odstep od poronienia tym lepiej
    po ok 6 tyg nie ma juz wiekszych szans na stwierdzenie tradycyjnymi badaniami
    że cos jest nie tak

    (!!! pobranie - szeroka igła i bez opaski uciskowej)



    przed 1 @ zrobiłabym sobie na kontrolnej wizycie
    usg na dobrym sprzęcie i poprosiła o opis na papierze wink
    po zakończonej kuracji sprawdziłabym CRP
    badanie moczu ogólne + posiew...to pisałam

    ja badałam tez przeciwciała:
    przeciwjądrowe ANA
    p.przeciw plemnikom
    anty TPO
    anty hcv

    za hormony zabrałabym się po conajmniej 1@ a lepiej po 2


    dodatkowo lekarz zalecił:
    badanie układu krzepnięcia (APTT, PT, INR, czas trombinowy)
    glukoza
    białko
    sód, potas
    pełną morfologię z ob

    no i na krzepnięciu wyszły mi małe odchyły...jeszcze mam zrobic próby
    watrobowe w związku z tym, mam nadzieje że nic nie wyjdzie wink

    a jakie podejście do badań ma twój lekarz? możesz na niego liczyć?



    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • aregiec 31.01.07, 22:39
    Dzieki, że tak szybko odpisałaś. Ja od tygodnia siedzę na necie i ciągle szukam
    czegoś. Zresztą o tej opryszczce też tu przeczytałam i od razu powiedziałam o
    tym mojemu gin. A skoro o nim mowa to od razu odpowiadam na Twoje ostatnie
    pytanie. Raczej średnie ma podejście do badań, mowił tylko o tych wirusowych
    ale właśnie dopiero przed staraniami, kazał koniecznie przeleczyc e.coli i
    zadbac o psychikę bo ona strasznie działa na hormony. Ja ponadto muszę
    kontrolować bete co 2 tygodnie bo nie miałam zabiegu i USG kontrolne za
    miesiąc. Ale wie, że jestem uparta i zawzięta i jak se coś postanowię to to
    zrobie. Swoją droga pewnie sie zdziwi jak mu przyniose pliczek wyników smile

    Jesli chodzi o ta cytologię to robiłam ja u pierwszego lekarza, ktory zrobil ja
    tuż przed USG na którym okazało się, że moje Dzieciątko już się nie rozwija no
    a 5 dni pozniej nastąpiło poronienie samoistne. Możliwe więc, że rzeczywiście
    wynik jest zafałszowany no ale lekarz powiedział, że nie zaszkodzi się
    przeleczyć ale kurację mam zrobic dopiero po pierwszej @ i potem powtórzyc
    badanie.

    Kurcze nie miałam pojęcia co to takiego CRP więc wrzuciłam w wyszukiwarkę no i
    proszę znów się czegos nowego dowiedziałam. Może więc kuracja antybiotykowa nie
    będzie potrzebna? Tylko czy teraz mam isc zrobic ten test? Jesli tak to gdzie,
    w normalnym laboratorium? Czytałam, że ten aparat mają juz lekarze w swoich
    gabinetach ale nie sądze, żeby moj lekarz go miał bo by mi chyba zrobił (a tak
    wlasciwie to nie moj bo juz sie do niego nie wybiore, tylko mnie nastraszył tym
    wynikiem z cytologii i nie był zachwycony tym, że nie miałam łyżeczkowania)

    Mojemu mężowi na razie wspomniałam, że będzie tez musiał zrobic badania, między
    innymi nasienia, nie zamierzam mu nic wiecej mówic smile

    Jesli chodzi o posiew moczu to wszystko wiem co i jak, zarówno jesli chodzi o
    przygotowanie do badania jak i sama kurację. Lekarz tez zalecił mi powtórne
    badanie po 2 tygodniach od zakonczenia kuracji i powtórzyc ja nawet jesli nic w
    posiewie juz nie wyjdzie. W sumie nie wiem po co no ale...

    A czas krzepniecia to do czego? no i próby wątrobowe? Ja to kiedys robiłam
    zanim zostały mi przepisane tabletki antykoncepcyjne ale to było bardzo dawno
    temu, byłam jeszcze wtedy taka młoda... smile Nawet nie pamiętam jakie miałam
    wyniki.

    Pozdrawiam Cię serdecznie!
  • megisa1 01.02.07, 12:04
    wiesz lekarzom często nie jest na rękę pacjentka która drąży temat,
    bo łatwiej i przyjemniej leczy się nadżerki wink
    i tak czesto zbywają
    żeby sobie taka pacjentka szukała innego któremu głowe bedzie zawracać wink
    zobaczysz sama jak zareaguje jak bedzie musiał poświęcić 10 min
    na przejżenie badań, nie zdziwi mnie jak przeżuci kartki po łebkach i wcale nie
    bedzie zadowoly że zajmujesz mu czas...

    choc mam wielką nadzieję że się mylę wink

    stres ma duże znaczenie przy hormonach
    i trochę czasu musi minąc żeby wróciły do normy...

    mój lekarz powiedział że przeciętnie juz po 2@ wrócają do normy,
    czasem trwa to dłużej...
    ale mi zlecił hormonki po 2
    ("przeciez pod kloszem nie bedziemy pani trzymać,
    nigdy superrównowagi nie bedzie") smile
    więc po drugiej juz zrobiłam


    no to juz wiem co z ta cytologia bo mnie to trochę zdziwiło wink

    CRP
    jesli mówiłas o tym
    www.tik-tak.pl/publikacje.php?id=679
    to raczej fantazja...nie spotkałam sie z tym zeby którys lekarz w gabinecie
    miał to urzadzenie, w labku płaciłam za badanie ok 8zł

    hmmm nie wiem dlaczego z kuracja masz czekać do @
    hmmm moze zrób sobie to crp jakby mi wyszła jakas infekcja to bym to leczyła i
    nie czakała...
    jesli cos wymaga leczenia to tak na zdrowy rozsądek
    po prostu się to leczy żeby się nie rozkręciło...
    ale może cos po drodze mi umknęło może twój lekarz ma inny plan

    może podejrzewał że wynik cytologi by już wynikiem zmian przed poroniniem
    ale dobrze byłoby to ustaliś skoro juz poroniłaś

    mój kazał mi zrobic bo nie dostałam antybiotyku po zabiegu i sprawa była jasna
    infekcji nie było, wszystko ładnie


    a czy z tymi powtórkami badań moczu
    nie chodzilo mu o to żeby powtórzyć po kuracji
    a potem powtórzyc przed staraniami?
    bo ja tez mam powtórzyc przed wink

    jesli chodzi o ten czas krzepnięcia
    to tez nie wiedziałam o co chodzi i za bardzo nie wnikałam
    co tam jakis czas krzenięcia
    a jednak chyba jest chyba wazny bo lekarz trochę sie przejął wynikami

    na tym wyszły mi wyniki na przekroczonych nieznacznie normach,
    musze sprawdzic dlatego te próby wątrobowe,
    bo albo u mnie coś nie tak z wątroba albo mam problemy z wchłanianiem witaminy K

    a wg lekarza witamina E w miom przypadku by się przydała
    bo min zapobiega poronieniom
    ale witamina E może wpływać dodatkowo na obniżenie wchłaniania K
    i najwidoczniej jest cos nie tak bo mimo małych dawek E
    cos niedobrego się chyba dzieje
    ostatnio mało brakowało żeby nie zatrzymali mnie w szpitalu
    bo po pobraniu krwi w labku
    żyła nie chciała mi się zamknąć przez dobre 20 min aż wezwali lekarza z dyżuru

    tak wiec jeszcze to jest do wyjaśnienia...




    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • aregiec 01.02.07, 16:21
    Ja po cichu liczę, że ten lekarz będzie ok. Na razie jestem bardzo zadowolona
    bo nie nalegał na zabieg i mogłam na niego liczyć w tych trudnych dniach, choć
    nie wiem może dlatego, że sam jak mi powiedział miał takie doświadczenia (a
    raczej jego żona)
    Czasu tez mi nie żałowal, poświęcił tyle ile było trzeba. Pierwszy raz to
    siedzielismy u niego ponad godzine, następnym razem bylam 50 minut. Mi tez
    odpowiada to ze nie ma sztywnych godzin przyjęc, tzn dzwonie i umawiam sie na
    pasująca mi i jemu godzine. To dla mnie wazne bo bede do niego dojezdzac 100km.

    Chyba odchodzę od tematu wątku

    CRP, no właśnie dokładnie na tą stronkę wskoczyłam smile

    Ja też nie wiem dlaczego kuracja dopiero po @ ale poczekam bo w sumie za jakieś
    połtora tygodnia jej sie spodziewam a może rzeczywiście zrobie to CRP w sumie
    jutro ide badac bete wiec za jednym zamachem

    No wlasnie a moze wiesz czy bete trzeba badac na czczo czy nie jest to
    konieczne? Ja do tej pory zawsze badalam na czczo ale jutro akurat pasuje mi
    isc po poludniu.

    O kurde ale masz przejscia, czas krwawienia, czas krzepniecia kto by momyslal
    że to tez jest takie istotne.

    Acha! Przeczytałam wyżej, że staranka rozpoczęte smile Życzę samych Supermenów smile
    Oby taki jeden szybciutko dotarł do celu smile Ja na razie nie myślę o tym , za
    wczesnie, jeszcze wszystko mam na świeżo, ale cieszę się bo widzę, że jak minie
    trochę czasu to zacznę smile Chociaż właściwie gdzieś tam w podświadomości już to
    siedzi... skoro powoli zabieram się do tych badań. Buźka wielka!
  • megisa1 02.02.07, 11:24
    no to dobrze że chociaz takie ma podejście
    może sie tobą zajmie jak należy wink
    mama nadzieje że tak będzie wink

    widzę ze o becie już się dowiedziałaś, tylko nie doczytałam czy któras
    dzieczyna już pisała ze najszybciej wyniki są w labolatoriach przyszpitalnych
    gdzie na miejscu maję wirówkę,wart o to zapytać wtedy czeka się kilka
    godzin...a jesli wożą gdzieś do badania to najczęsciej wynik jest następnego
    dnia.

    o tych czasach tez sie zdziwiłam wink
    jeszcze pewnie wielu rzeczy nie wiemy wink


    no staranka w toku wink
    ale tak jak byłam nakręcona na dziecko
    jeszcze miesiąc temu i juz mało brakowało chyba do schizy wink
    to teraz już nie myslę o tym cały czas wink
    odpuściłam tempkę, testów owu nie robię
    nawet staram sie nie liczyc który mam dc kiedy moge mieć owu
    kochamy sie średnio co 2 dzień i jak wyjdzie to wyjdzie a jak nie to przciez w
    końcu musi się udać wink
    przeciez jesteśmy zaprogramowane na rodzenie wink)))

    hehe

    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • aregiec 02.02.07, 14:38
    Jak nie zechce się zająć to poszukam innego i tak do skutku smile

    Ide dziś zrobic ta bete no i moze od razu te p.antykardiolipinowe chociaz te
    pewnie trzeba na czczo ale sie dopytam na miejscu, moze uda sie przy jednym
    kłuciu.
    Ja własnie robie badania w szpitalu i na wynik bety do tej pory czekałam 4-5
    godzin ale tez mialam przejscia bo drugi wynik mi zafałszowali albo pomylili
    probki krwi, długa historia, nie wazne. Ale, że akurat mi musiało sie to staćsad
    Dam Ci znać jak wyniki, kurde ale się ich boje.

    Wiesz chyba to dobre podejście do tych staranek, na siłę to wszystko znacznie
    trudniej wychodzi no i rozczarowanie większe. Ale się wymądrzam a nawet nie
    wiem jak u mnie będzie, hehe


  • megisa1 02.02.07, 15:52
    p.antyakrdio.- nie musisz być na czczo ale sa 2 ważne zasady

    szeroka igła
    najlepiej bez opaski uciskowej

    (nacisk powoduje aktywację płytek i wynik wyjdzie wtedy zawsze ujemny)

    zapytaj czy przy jednym ukłuciu wczesniejsza opaska nie zafałszuje wyniku


    a jesli chodzi o betę
    to wazna jest ta wirówka
    nie wszystkie nawet przyszpitalne je mają...niestety





    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • aregiec 05.02.07, 12:10
    Nie było mnie przez weekend bo odwiedziłam rodzinkę

    W piątek zrobiłam badania: beta-88 (chyba jest ok bo wynik sprzed dwóch tygodni
    ponad 1700), CRP- 0,02 więc zgłupiałam bo nie wiem co mysleć o tym stanie
    zapalnym co mi wyszedł w cytologii, na razie czekam na @.

    Zrobiłam też te przeciwciała antykardiolipinowe ale sama nie wiem czy coś
    wyjdzie bo tych dwóch zasad o których napisałaś nie spełnili sad chociaż dwa
    razy się pytałam czy czasem nie jest to konieczne przy tym badaniu). Zaczynam
    wątpić w profesjonalizm tego laboratorium...

    Do tego dowiedziałam się, że strasznie tam jest drogo, to CRP kosztowało 18zl,
    a badanie w kierunku chlamydii tą dobrą metodą 140! Jestem zdecydowana na te
    badania ale chyba poszukam jakiegoś tańszego lab. bo tu raz, że drogo a do tego
    zaczynają mnie naprawdę wkurzać.

    A poza tym weekend minął mi bardzo miło, rodzinka, wypad na zakupy (ostatnie
    dni wyprzedaży!) i chyba rzeczywiście coraz lepiej ze mną smile Napisz co u
    Ciebie. Pozdrawiam!
  • megisa1 06.02.07, 11:13
    hmmm no to nieźle koszą

    rzeczywiście posprawdzaj w innych labkach
    no z tego crp to wychodzi że jest juz ok
    zerknij jeszcze na normy powinnaś mieć podane u mnie było chyba do 5

    może zanim lekarz da ci jakies prochy to pokaz mu ten wynik
    może lepiej żeby powtórzyć cytologie niz sie faszerowac prochami wink

    jak zrobili ci z opaska to na bank wynik wyjdzie ujemny

    a u mnie wink 17dc działamy działamy...@ do 17.02 smile))


    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • aregiec 08.02.07, 16:07
    Czesc!
    Kurcze wsciekła jestem o te przeciwciała antykariolipinowe, chyba znow bede
    musiala zlożyć reklamacje sad Taka duza siec laboratoriów a jak się okazuje
    totalny brak profesjonalizmu.

    No wlasnie a ja chyba dostałam pierwszą @. Pisze chyba bo na razie pojawiło sie
    tylko delikatne plamienie ale zawsze tak mam na początku więc to chyba to no i
    brzuch mnie pobolewa. Nie wiem tylko czy to nie zawcześnie bo we wtorek minęły
    dopiero 3 tygodnie od poronienia no ale zważywszy na moje krótkie cykle (zwykle
    24-25 dni) to chyba nie jest powód do niepokoju?
  • megisa1 13.02.07, 11:30
    aregiec jesli zasze @ zaczynała ci sie plamieniem to powiec o tym lekarzowi
    pewnie kaze ci sprawdzić poziom progesteronu w II cz. cyklu....
    mozesz miec niedór a to niedobrze
    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • aregiec 13.02.07, 13:10
    No właśnie zawsze tak było i teraz trochę mnie to martwi sad Na pewno powiem
    chociaż i tak sama planowałam zbadać progesteron po drugiej @. Póki co pierwsza
    @ już za mną, prawie niczym się nie różniła od poprzednich tyle tylko, że
    brzuch mnie nie bolał prawie wcale a zwykle miałam tak, że tabletki nie bardzo
    chciały pomóc. A ponadto grypa mnie dopadła i leżę w łóżku od niedzieli sad ale
    tak sobie pomyślałam, że skoro ma mi się jeszcze jakieś świństwo przyplątać to
    niech to będzie teraz.

    Acha wiem, że mój nick jest dość trudny więc może tak: Aneta jestem smile

    Wiem, że zbliża się termin Twojej @ więc mocno trzymam kciuki zeby się nie
    pojawiła smile
  • megisa1 14.02.07, 15:51
    magda smile bardzo mi miło wink))

    no niestety chyba @ sie pojawi bo zrobiłam bete zeby zobaczyć czy drgnęła,
    i oczywiście poniżej 1 buuuu

    no ale nic mam już plan na przyszły cykl wink zrobię sobie monitoring
    i dziś wybieram się do nowego gina wink co by zerknął świeżym okiem na całą
    sytuację...a jak będzie sympatyczny to kto wie...
    może bede tez do niego chodzić (jako do drugiego) w ciązy...zobaczymy


    @ gdzieś na sobotę/ niedziele więc czekam

    ...dokładnie wychoruj się teraz żeby potem się cos nie przypałętało wink))
    duzo zdrówka

    papa


    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • maretina 01.02.07, 14:56
    ja dodalabym psychologa. powaznie. bez uszczypliwosci. jak on nie pomoze, wtedy
    ruszylabym z lista, o ktorej wspomnialas.
    --
    Kaczory mają chód nieciekawy, platfusa z natury, dlatego kiwają się na boki.
    Jedzą nieestetycznie. Wystawiają kupry do góry i cedzą błoto.

    czekam na zmianę pogody i rządu!smile
  • aregiec 01.02.07, 15:54
    Wiem, że jesteś przeciwniczką badań (czytałam Twoje posty wyżej) i szanuję
    Twoje podejście ale każda z nas chyba może mieć swoje zdanie w tej kwestii? A
    co do psychologa to pewnie przydałby się dopiero po drugim razie (odpukać!!!)
    gdyby się okazało, że mogłam coś zrobić żeby tego uniknąć a ja bezczynnie
    siedziałam i liczyłam, że tym razem się uda. Chyba bym sobie tego nie darowała!
    Odpukuję raz jeszcze bo aż mnie ciarki przeszły.
  • maretina 04.02.07, 20:42
    albo nadinterpretujesz moje posty. nie jestem przeciwniczka badan, te ktore
    robi sie po pierwsszym poronieniu trzeba zrobic obowiazkowo. natomiast czytajac
    te forum widze, ze kobiety po jednej stracie robia dziessiatki badan, ktore
    wykonuje sie dopiero po KILKU stratach pod rzad.
    nic nikomu nie przyjdzie z ogromu sswistkow z wynikami badan, bo po pierwsze:
    polowa z tego co robicie nie ma wplywu na poronienia, jedna trzecia moze ma,
    ale nie ma na nie lekarstwa( zatem oznaczenie nie daje nic) a jedna trzecia
    jest potrzebna, ale z tej jednej trzeciej mozna jeszcze wyodrebic te, ktore
    robi sie po jednej stracie.od znajomych z netu , ktore tak jak ja, stracily
    kilka ciaz wiem tyle co zaobserwowalam u siebie wszystko ok a ciaze leca. tak
    naprawde wsrod roniacych jest tylko garstka "szczesliwych", ktorym badania
    cokolwiek wnosza.
    reasumujac: badania? tak, ale te, ktore sa adekwatne do wydarzenia i zgodne ze
    zleceniem lekarza.--
    Kaczory mają chód nieciekawy, platfusa z natury, dlatego kiwają się na boki.
    Jedzą nieestetycznie. Wystawiają kupry do góry i cedzą błoto.

    czekam na zmianę pogody i rządu!smile
  • organza77 01.02.07, 08:14
    Villi placentae cum fibrosi, hyalinosi et necrobiosi focali.

  • megisa1 01.02.07, 11:06
    jak na mój nielakarski umysł
    to moze oznaczać:

    Villi placentae cum fibrosi, hyalinosi et necrobiosi focali.

    kosmki łożyska i zwłóknienia ? , ???? z ogniskiem martwicy

    nigdzie nie moge zanleźć co oznacza "hyalinosi" pierwszy raz się z tym
    okresleniem spotykam

    ale coś mi sie wydaje że oni nie cały "materiał" ]
    (straszne okreslenie),
    dali do badania...

    daj znać co powiedział lekarz
    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • organza77 01.02.07, 11:53
    Niestety lekarz nie chciał mnie dziś przyjąć. Miał za dużo pacjentek.
    Dzięki Bogu zapisałam się prywatnie do jednego z lekarzy z Żelaznej - idę do
    niego w poniedziałek.

    nie wiem czy dostali całość materiału do badań sad bo kiedy kładłam się na
    leżance - pielęgniarka oddała mojemu partnerowi (!!!) zakrwawioną podpaskę z
    olbrzymimi skrzepami (trafiłam do Szpitala z Poronieniem w Toku). On nie
    wiedział co ma z nią zrobić. sad
  • megisa1 01.02.07, 12:09
    co?, parnerowi oddała????


    matko a co to za procedura?

    ja chyba bym dostała zawału i mój m na ten widok chyba też!




    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • organza77 01.02.07, 12:17
    Trafiłam do Szpitala na Madalińskiego.

    Naprawdę intensywnie krwawiłam, z wielkimi skrzepami.
    Do czasu jak trafiłam na salę zabiegową żadna z pielęgniarek nie zabrała ode
    mnie - zakrawionych podpasek.. ot - trąciła stopą aby było bliżej kosza na
    śmieci !!
    cholera - przecież na nich było COŚ co można było zbadać !!

    Mój chłopak był w szoku- chwilę po tym jak poszłam na salę - pielęgniarka
    oddała mu zakrawioną bieliznę z podpaską ..
    I co zrobił - podpaskę wyrzucił , a bieliznę uprał w domu (ręcznie) sad
  • megisa1 01.02.07, 12:31
    organza

    najprawdopodobniej z wyniku nic by nie wyszło
    stwierdzili by pewnie że to resztki jaja płodowego i resztki doczesnej i tyle

    jedyne co mogłoby być ważne przy takim badaniu to wykrycie zmian zaśniadowych
    więc kontroluj betę czy spada

    inne rzeczy które przy tym moga wykryć to są czasowe zmiany smile
    przed kolejnymi staraniami jak sprawdzisz posiew i nic nie znajdą
    to wiecej nic nie wymyslisz...

    przy starszych ciązach i poronieniach badaja dokładniej ...


    no to pewnie twój m przezył konkretny szok! ,
    ale kochany jest że ci ją ręcznie wyprał
    normalnie w całej tej makabrycznej sytuacji to ....jest słodkie
    chyba strasznie cię kocha wink))





    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • organza77 01.02.07, 13:11
    Mam badać betę? nie rozumiem .. chyba z listy badań, które widziałam na Forum -
    betę musiałam pominąć ...
    sorki, za pytanie - ale po co się ją bada ?
  • agnrek 01.02.07, 13:18
    Oczywiście, betę musisz skontrolować po poronieniu. Ja zrobiłam chyba w 4
    tygodni później i miałam wynik jak u niecieżarnej, czylu poniżej 1. Beta musi
    spaść po poronieniu, ale nie u każdej spada tak od razu. Bada się po to, aby
    wykluczyć powikłania, na przykład zaśniad groniasty. Ja miałam również robione
    usg tv tuż przed pierwszą miesiączką i wszystko ok.
  • tymonka30 01.02.07, 13:45
    Słuchajcie a jakie by mogły być objawy tego, że beta jednak nie spadła do 0?
    Czy mogłabym to jakoś czuć? Bo ja jej w sumie do tej pory nie zbadałam, hm...
  • agnrek 01.02.07, 13:55
    Nie, chyba nie daje to żadnych objawów.
  • tymonka30 01.02.07, 14:22
    Czyli trzeba zbadać? Dla bezpieczeństwa.
  • agnrek 01.02.07, 14:34
    To standardowe badanie po poronieniu.
  • tymonka30 01.02.07, 14:44
    Widzisz takie standardowe, że mój gin nawet tego mi nie zalecił, wkur... się
    dzie.
  • megisa1 01.02.07, 14:53
    jeśli nie pojawi się okres w ciągu tych 6 tyg
    to wtedy najczesciej lekarze zlecają betę
    albo kiedy na histopat wychodzi podejrzenie że jest

    ja zrobiłam po 3 tyg z ciekawości
    i miałam gdzieś ok.7 (spadło z 22tys)
    a dokładnie po 4 tyg dostałam 1@

    lepiej jest to sprawdzić żeby nie marnować czasu

    beta powinna szybko spadać
    a przy zaśniadzie po jakims tam spadku zaczyna rosnąc
    albo zatrzymuje się na jakims poziomie

    a objawów można się spodziewać,
    jak czytałałam,
    to czasem podobnych do ciązowych
    bo jakby nie było utrzymuja się albo rosną hormony ciązowe właśnie hcg

    dalej tematu nie drązyłam wink

    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • tymonka30 01.02.07, 17:45
    była strasznie dziwna, jakby jej w ogóle nie było, lekkie brudzenie + 2 skrętki
    krwi. Od tego czasu minęły 2 tyg. i boli mnie podbrzusze, tyję trochę,
    dziwne... lepiej chyba zrobię?
  • tymonka30 01.02.07, 17:47
    Haha właśnie się łapię, że chyba z 15 raz się już pytam czy lepiej zrobić czy
    nie? Bo sobie tak rozważam głośno... smile
  • aregiec 01.02.07, 18:03
    zrób, zrób dla swojego świętego spokoju. Ja idę robic jutro, mam przykaz od
    lekarza badania bety co 2 tygodnie ale to dlatego, że zabiegu nie miałam.
    Kurcze mam nadzieje, że wynik bedzie ok. Tobie tez tego życzę!
  • agnrek 01.02.07, 14:57
    U mnie wynik hist wskazał, że ednometrium było w masywnym ropnym nacieku
    zapalnym, więc lekarz mi od razu na kontroli kazał zrobić betę i natychmiast
    usg tv. Wystraszyłam się nie na żarty, że to podejrzenie zaśniadu, ale akurat
    to usg zrobił mi dość dobry lekarz i wyjaśnił, że zaśniad już by w szpitalu
    przed łyżeczkowaniem stwierdzili, więc bardziej u mnie obawiano się stanu
    zapalnego innego rodzaju. Na szczęście badania to wykluczyły.
  • aregiec 01.02.07, 16:26
    A robiłaś betę na czczo? To akurat nie jest związane z tematem ale jutro mam
    iść właśnie zrobić to badanie a pasuje mi dopiero po południu.
  • agnrek 01.02.07, 16:33
    Nie, bety nie robi się na czczo. Gyd jeszcze byłam w ciąży, to jechałam na
    czczo bez sensu, bo potem dopytałam lekarza, że nie trzeba.
  • aregiec 01.02.07, 16:56
    to spoko, dzieki wielkie!
    też tak mi sie wydawało ale skoro tyle tu ekspertek to się zapytałam smile no bo i
    temat sie pojawił.
    Pozdrawiam!
  • agnrek 01.02.07, 12:48
    Taka jest szpitalna rzeczywistość, ale zapewniam Cię, że czas te wspomnienia
    wyciszy, zobaczysz. Nie bada się niczego poza tym, co wyjęto z macicy, nie dziw
    się.
    Ja też odebrałam wynik i byłam mocno zdziwiona, że była mowa tylko o "moich
    częściach" w silnym stanie zapalnym, a ani słowa o zarodku. Może to było puste
    jajo płodowe? Może zarodka w ogóle nie było? Nie dowiem się i chyba już na tyle
    czas mnie wyciszył, że nie chcę wiedzieć. Koncentruję się na badaniach i na
    przyszłości, bo tylko z takim podejściem nie oszaleję.
  • organza77 02.02.07, 09:08
    Z badaniem bety poczekam do poniedziałku. Tego dnia idę do ginekologa. Ze
    wszystkimi badaniami, które zdążyłam zrobić przed poronieniem i z wynikiami
    badań histopatologicznych. Sam lekarz uznał, że lepiej umówić się na wizytę niż
    z obłędem w oczach robić badania, których być może nie być sensu robić uncertain

    3t i 2 d miałam zabieg- od tamtej pory miałam intensywne krwawienia, późmiej
    kilkudniowe plamienia, później 2 dni gęstego śluzu, który wyglądał na
    owulacyjny (?!?), a teraz pojawiła się biała wydzielina, którą zwykle mam na
    kilka dni przed @ ... wyglądam @ jak zbawienia sad

    Podobnie jak tymonka30 - pobolewa mnie podbrzusze, jem nieco za dużo niż zwykle
    i mam nieodparte wrażenie, że przytyłam (co zdecydowanie mi się nie podoba :-<wink

    W międzyczasie okazało się, że muszę odwiedzić stomatologa - celem uzupełnienia
    ubytków plomb w 2 zębach i usunąć 8-mkę. Do tego zrobić zdjęcie panktoramiczne
    całej szczęki (czego w ciązy nie mogłabym zrobić uncertain).

  • tymonka30 02.02.07, 10:53
    Mówisz, że też tyjesz? Bo mi to bardzo pasuje na winę szalejących hormonów, w
    końcu 6 tyg. byłam w połogu tongue_out, ale zaczęłam ćwiczyć a mimo to tyję. Wkurza
    mnie to. Bo znów za m-c mam brać leki na zajście więc wątpię, żeby się udało
    dojść do równowagi więc już widzę siebie jak się uda... A ja dzisiaj będę mieć
    wynik b-HCG lalala... smile
  • megisa1 02.02.07, 12:23
    dziewczyny, nie tyle się dlatego że jest się w ciązy hehe
    a raczej dlatego że się je za dużo wink))

    ja jadłam wink oj jadłam wink

    żeby dzidzia była zdrowa...
    może w ciut większych ilościach niz mi było potrzeba
    ale chciałam dobrze
    i tak do 10tc dorobiłam sie 2 kg więcej sad

    i to raczej samo nie mija niestety... trzeba ćwiczyć i się pilnować...

    dopiero potem doczytałam
    że na poczatku ciąży nie ma zwiększonego zapotrzebowania na papu...
    to tylko psycha...
    i mała szansa na to że ten dodatkowy każdy kg z 1 trymestru
    zniknie po porodzie od tak jak reszta późniejszych
    (tych normalnych smilea nie z obżarstwa )...szkoda...


    dziewczyny to dajcie znac jak wyniki


    --
    "Lubię siebie bardziej niż wczoraj i mniej niż jutro"
  • tymonka30 02.02.07, 12:43
    Może to i racja, ten efekt w postaci kg przyszedł po prostu trochę później,
    jakbym wiedziała, że dokarmiam tylko siebie to na pewno bym tyle słodyczy nie
    wpierdzielała ale od poronienia naprawdę żyję już 'normalnie', ćwiczę! i dalej
    przybywa - niesprawiedliwe! smile
  • organza77 02.02.07, 13:58
    Mnei odrzucało od jedzenia - zapach smażonego mięsa, ryb czy nawet herbaty
    wywoływał u mnie mdłości. Niewiele jadłam przez tych kilka tygodni. A i tak
    lekarz uważał, że 54 kg to taka rozsądna waga (tyle, że dla mnie to o 4 kg za
    dużo :-<wink zawsze ważyłam 50 kg ! no może - przez pewien czas - przytyłam 8kg by
    potem zjechać w dół do 42 kg ..

    teraz niewiele jadam - a i tak czuję po spodniach, że coś mnie więcej w
    okolicach bioder :-[

    jedno mnie dziwi, że od zabiegu minęło ponad 3 tyg. a u mnie zakończyła się
    załoba

    kiedy zbiera mi się na płacz - jak mantrę powtarzam sobie fragmenty "Listu
    Aniołka do Mamy" ...
    "Proszę mamo żyj dalej.... Każdy Twój uśmiech to dla mnie radosna chwila...
    Kocham Cię mamo"


  • aregiec 02.02.07, 14:54
    Ja znów jadłam i jadłam, wydawało mi się, że ciągle jestem głodna, nawet mdliło
    mnie z głodu ale się cieszyłam bo trochę za chuda jestem. Do 10tc przytyłam 2
    kg ale po poronieniu szybko je straciłam... sad
    Teraz pije melisę gdzieś od tygodnia i apetyt mi sie poprawił i chyba
    spokojniejsza jestem smile

    Wzruszył mnie ten fragmencik Listu.
  • organza77 06.02.07, 10:50
    w terminie 1@ dowiedziałam się, że jestem w ciąży, w terminie 3 @ zaczęło
    pobolewać mnei podbrzusze - 2 dni później poroniłam, i dokładnie w terminie 4@
    dostałam @ .. jak w zegarku
    Mój chłopak uznał, że mam silny zegar biologiczny - nie wiem czy się z tego
    cieszyć uncertain

    Czy warto zacząć kolejne starania? czy odczekać kolejne 2 cykle?
  • monis_21 08.02.07, 18:04
    Ja po poronieniu nic nie jadłam bo nie miałam dla kogo jesc a dla mnie samej mi sie nie chciało pozniej leki uspakajajace i nic dalej nie musiałam jesc, wazne dla mnie było kawa i papierosy. W ciazy nie paliłam i nie piłam 8 kaw jak zawsze piłam jedna kawe z łyzeczki i duzo mleka w tej kawie. Teraz staram sie wciskac jak najwiecej jedzenia bo bardzo chuda jestem mam jakies 47 kilo wszystko jest za duze na mnie i wyglada jak bym była wieszakiem dla ciuchow.Pomimo tego ze duzo jej i staram sie w nocy wstawac i jesc robie sobie zapiekanki jem fasfudy przez ktore tyłam i co i nic nadal chudne.
  • organza77 13.02.07, 10:31
    Wczoraj byłam u ginekologa. Zrobił na mnie niesamowicie dobre wrażenie. Tak jak
    na wielu innych forumkach rozpisujących się o nim na Forum big_grin

    Jestem po @ - wszystko się ładnie zagoiło - i wygląda wzorowo (tak to określił
    lekarz).
    Z badań mam wykonać:
    - roxoplazmoza - igg
    - cytomegalia - igg i igm
    - tsh
    - ft4
    - w 21 dc - E2 i progesteron
    - usg również w 21 dc

    Część badań już zrobiłam - wyniki będą w piątek.
    Z wynikami mam się zgłosić jeszcze przed kolejną @. Jeśli wszystko będzie w
    porządku - dostanę zielone światło.

    Co do badań - to lekarz uznał, że nie ma sensu robić wszystkich, które są
    zalecane (m.in na Foum) tylko powtórzyć część badań i ewentualnie, jak zajdzie
    taka potrzeba robić kolejne. Cóż tylko dzisiaj wydałam 198 zł na badania. Na
    kolejne wydam 65 zł + usg za 72 zł + kolejna wizyta - 100 zł ...
    Razem- 535 zł .. ale ta cena nie gra roli ..

  • tymonka30 13.02.07, 10:52
    Witaj Organza. Ja też zrobiłam część z tych co Ty. Zastanawiam się tylko
    jeszcze czy nie kazał Ci czasem bety robić i prolaktyny - rozmawialiście o tym?
  • organza77 13.02.07, 12:00
    Hej Tymonka

    Ani ja nie pytałam o betę ani o prolaktynę. Ani - on nie zlecał wykonania tych
    badań.
  • agnrek 13.02.07, 12:10
    Ja miałam kontrolowany poziom bety i usg tv przed pierwszą miesiączką. W
    zeszłym tygodniu odebrałam też wynik progesteronu - wszystko idealne.
    Chodzę jak w zegarku - pierwsza miesiączka po 29 dniach, druga po 28. Mam
    jeszcze jeden cykl odczekać i zacząć starania.
    Jutro mam wizytę u lekarza, zapytam, czy warto zrobi badanie nasienia.
  • monis_21 13.02.07, 13:02
    Witam. 6. grudnia tez poroniłam pierwsza ciaze tyle ze chciana i bardzo upragniona i cieszyłam sie od pierwszych dni kiedy zobaczyłam II kreseczki na tescie poroniłam w 11 tc. Po zmianie lekarza zrobiłam badania toxoplazmozy i cytomegalii i wiem ze posiadam oba przeciw ciała, poprzedni lekarz nie kazał mi nic robic. W marcu mam zrobic powtorne badania toxo ImG IgG, CMV Img IgG, byc moze i własnie przez to poroniłam te dwa badania w labolatorium kosztuja 129 zl wiec nie duzo bo zycie naszych malenstw jest dla nas cenniejsze niz to 129zl. Jezeli twoje miesiaczki sa regolarne czyli masz je co 28 dni czy nawet co 29 dni to nie rob badan hormonalnych bo w szpitalu mi mowił lekarz ze on by sprawdził poziom prolaktyny ze moze pani przez to poroniła ja mu odpowiedziałam ze moje miesiaczki sa oki ze przychodza co 28 dni i nie mam potrzeby tego akurat robic. Badania hormonalne niestety nie wiem ile kosztuja ale zawsze mozesz spytac swojego lekarza jezeli jest on oczywiscie normalny czyli ze odpowiada na twoje pytania i nie robi głupich min albo ze krytykuje ci .Pozdrawiam
    --
    " Czekam Na Lepsze Jutro "
  • organza77 13.02.07, 14:19
    Monis_21
    cykle mam jak w zegarku - 25-26 dni.
    Nawet @ po zabiegu dostałam dokładnie w terminie.
    W ciążę też zaszłam bez problemów (kochanko było w 8 dc)- co było kompletnym
    zaskoczeniem dla mnie i mojego partnera.
    Może dlatego lekarz uznał, że nie ma sensu robić większej ilości badań.
  • tymonka30 13.02.07, 14:42
    Pewnie tak. Co innego jak ma się problemy, nieodobry to ciąża od początku
    zagrożona.
  • tymonka30 13.02.07, 14:45
    Komuś trzeba ufać i najlepiej jak będzie to właśnie gin.
  • monis_21 14.02.07, 12:35
    Tymonko ja tez zayfałam lekarzowi i raczej zadnych niedoborów w ciazy nie miałam wydaje mi sie ze ma duze znaczenie jak lekarz podejdzie do kobiety w ciazy w moim przypadku bylo to olewajace podejscie zreszta sama wiesz bo pisałam. Dlatego nie zaufam w 100% lekarzowi bede go sama sprawdzała na tyle ile bede potrefiła. Podrawiam
    --
    " Czekam Na Lepsze Jutro "
  • tymonka30 14.02.07, 12:42
    Jasne można pewne rzeczy konsultować ale jakby słuchać wszystkich a każdy mówi
    trochę inaczej to na niczym by nie stanęło.
  • monis_21 14.02.07, 17:59
    Tez prawda ale jezeli bedziesz miała 2 takie same opinie to napewno sie troszeczke upokoisz.
    --
    " Czekam Na Lepsze Jutro "
  • tymonka30 14.02.07, 18:07
    Tak wtedy wiem, że niepotrzebnie wątpiłam smile
  • organza77 16.02.07, 16:33
    Odebrałam wyniki i jestem lekko podłamana
    tsh - 1,99 (zwykle było 1,2 - 1,4)
    ft4 - 1,39
    Cytomegalia
    igg - 57,0
    igm- (-) nie wykryto
    Toxoplazmoza
    igg - (-) nie wykryto

    czyżbym złapała wirusa cytomegalii będąc w ciąży i oon jest winny poronieniu??
  • tymonka30 16.02.07, 19:15
    Jeśli chodzi o cytomegalię to obecność przeciwciał klasy IgM (które tak na
    marginesie mogą przetrwać do 18 miesięcy od pierwotnej infekcji) oraz znaczny
    wzrost przeciwciał IgG świadczą o istnieniu pierwotnej infekcji. U Ciebie IgM
    nie wykryto!
    Toxoplazmoza: Interpretacja wyników badań przeciwciał IgM i IgG:
    a). IgG (-), IgM (-) - brak odporności, badanie kontrolne co 3 miesiące,
    b). IgG (+), IgM (-) - oznacza przebyte zarażenie, jeżeli IgG znacznie
    podwyższone, powtórzyć badanie po trzech tygodniach - jeżeli poziom jest taki
    sam, nie trzeba leczyć, ani dalej kontrolować, jeżeli następuje wzrost, należy
    rozpocząć leczenie.
    c). IgG (-) , IgM (+) - jest to wynik nieswoisty, kontrola za trzy tygodnie,
    jeżeli wynik taki sam - ciężarna seronegatywna, nie wymaga leczenia, wskazana
    kontrola za trzy miesiące.
    d). IgG (+), IgM (+) - przy obecności objawów należy rozpocząć leczenie.
    Nie wiem czemu nie zrobiłaś obu klas?
  • organza77 19.02.07, 08:48
    Toxoplazmoza
    igg - (-) nie wykryto

    IgM - zrobiłam kiedy byłam jeszcze w ciąży. Lekarz uznał, że należy powtórzyć
    tylko IgG
  • lidek0 16.02.07, 20:33
    Brakuje mi badań hormonalnych, chlamydii, szczepienia na żółtaczkę i różyczkę
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996
    Aniołek XI 1997
  • cerezanita 19.02.07, 11:33
    Przepraszam, ale nie mam czasu, aby czytac wszystkie odpowiedzi. Z wlasnego
    doswiadczenia jednak chce Ci napisac - zrob badania. Ja nie dostalam skierowania
    na zadne badania [prosze pani, to sie czesto zdarza, nie ma sie co niepokoic]
    ani po pierwszym, ani po drugim poronieniu. Tylko dlatego, ze jestem uparta,
    dotarlam do lekarza, ktory zrobil mi podstawowe badania hormonalne i jeszcze
    pare innych i okazalo sie, ze nie mialam szansy ani za pierwszym, ani za siodmym
    razem! Teraz jestem juz po leczeniu, wcale nie wydalam fortuny i mam szanse na
    zdrowa ciaze. Warto sprawdzic, czy czegos po prostu nie brakuje w organizmie. I
    warto to wiedziec. Zycze wiec powodzenia i spokoju ducha.
  • pajatka 19.02.07, 19:13
    Ja mam jeszcze dodatkowy problem, mianowicie pierwsza ciąża udana, malec ma 4
    latka, druga poronienie zatrzymane w 10 tygodniu (byłam bardzo przeziębiona),
    trzecie w 14 tyg okazało sie że jest letalna wada układu moczowego trzeba było
    przerwać ciążę i jakie teraz robić badania? Może jeszcze kiedyś zdecyduję się
    na ciąże ale muszę mieć pewność. Mieliśmy badania genetyczne wyniki niedługo
    będą, robiłam jeszcze chlamydię, cytomegalię, różyczkę, toxoplazmozę, mąż
    badanie nasienia i tylko tu po drugiej ciąży wyszła ureoplazma, po trzeciej
    ciąży ureoplazmy już nie było. Dodam, że w trzeciej ciąży również byłam
    poważnie przeziębiona, bez gorączki ale ogromny ból gardła, skończyło się
    antybiotykiem ale takim możliwym w ciąży. Pytanie skąd ta wada u dziecka? Może
    któraś z Was ma podobne doświadczenie? Co do zajścia w ciążę nie ma z tym
    żadnego problemu, udaje się z pierwszym razem. Nie robiłam badań hormonów w
    każdej ciąży brałam Duphaston.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.