Dodaj do ulubionych

ciąża obumarła w 7tc - zgłaszać w USC?

30.03.07, 14:55
O to pytanie poprosiła mnie moja znajoma, u której lekarz stwierdzil
obumarcie płodu w 7tc i w 9tc miała zabieg. Teraz dostała wezwanie z USC do
zgłoszenia urodzenia martwego dziecka. Czy to jest konieczne? Ona nie chce
juz tego rozpamietywac.
Edytor zaawansowany
  • 30.03.07, 16:01
    Mysle, ze rejestrowanie konieczne nie jest, skoro np. ja wezwania takiego nie
    dostalam.
    Jednak do urzedu bym sie wybrala chociazby po to, by sprawe wyjasnic i
    rzeczywiscie juz tego nie rozpamietywac, urzad zawsze moze sie o cos upomniec i
    wtedy to dopiero jest rozdrapywanie ran.
    BloguBlogu
  • 30.03.07, 16:32
    Teoretycznie ma sie 3 dni na zgloszenie urodzenia martwego.
    I tu, co mnie zaskoczylo, nie ma wplywu moment, w jakim nastapilo poronienie.
    Owszem, szykuje sie zmiana, ze zglaszane beda tylko zgony dzieci urodzonych po
    22tyg ciazy, ale w chwili obecnej zglaszac nalezaloby wszystkie
    zgony/poronienia.
    Zgloszenie to jest z pewnoscia konieczne przy ubieganiu sie o zasilki lub inne
    ZUSowe sprawy.

    Coz, mimo, ze jestem mgr administracji, i mnie moze cos jeszcze zaskoczyc...

    BloguBlogu
  • 30.03.07, 16:52
    To chyba jakiś żart, bo w 7 tc nie ma co zgłaszać. Lekarz wystawia akt zgonu, a
    nie wydaje mi się, żeby w tak wczesnej ciąży to zrobił, to jakieś
    nieporozumienie. Znam wiele przypadków poronień w 12-16 tygodniu i jest to
    poronienie, a nie zgon.
  • 30.03.07, 17:45
    ROZPORZĄDZENIE
    MINISTRA ZDROWIA1)
    z dnia 21 grudnia 2006 r.
    zmieniające rozporządzenie w sprawie wzoru karty zgonu oraz sposobu jej
    wypełniania


    Na podstawie art. 11 ust. 4a ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i
    chowaniu zmarłych (Dz. U. z 2000 r. Nr 23, poz. 295, z późn. zm. 2)) zarządza
    się, co następuje:


    § 1.

    W rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 r. w sprawie wzoru
    karty zgonu oraz sposobu jej wypełniania (Dz.U. Nr 153, poz. 1782) w § 1 ust. 2
    otrzymuje brzmienie:
    „2. Karta zgonu jest wypełniana dla:
    1) osób zmarłych,
    2) dzieci martwo urodzonych, bez względu na czas trwania ciąży, na wniosek
    osób uprawnionych do pochowania, o których mowa w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia
    31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych, zwanej
    dalej „ustawą”.”.

    --
    oprócz błękitnego nieba...
    My
    NaszJasiek
  • 30.03.07, 22:50
    Myślę, że ten przepis nie obowiązuje w tym przypadku.
    "Dzieci martwo urodzonych" - powstaje zatem pytanie, co jest porodem, a co
    poronieniem, bo to chyba pomyłka. Bardzo bym chciała urodzić, ale poroniłam w
    6,5 tygodnia. Trudno krwawienie nazwać porodem.

    Spójrzmy tutaj:
    www.dlaczego.org.pl/prawo4.htm
    "Poronieniem określa się wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, który
    nie oddycha, ani nie wykazuje żadnego innego znaku życia jak czynność serca,
    tętnienie pępowiny lub wyraźne skurcze mięśni zależnych od woli, o ile nastąpiło
    to przed upływem 22 tygodnia ciąży (21 tygodni i 6 dni)."

    Dla mnie logiczne jest (a pochowałam juz kilka osób), że do USC idzie się ze
    świadectwem zgonu wystawionym przez lekarza. Nie znam ani jedengo przypadku,
    żeby lekarz w tak wczesnej ciąży wystawił świadectwo zgonu, tym bardzie, gdy tak
    naprawdę nie wiadomo czy pęcherzyk był pusty czy z zarodkiem. Jaki lekarz się
    podejmie coś takiego wystawić?
  • 30.03.07, 23:45
    zgadzam się z tobą w 100% ciekawa jestem reakcji lekarzy, gdybym zapytała o akt zgonu mojego dziecka. hmmm... głośno byłoby o mnie w mojej mieścinie. szczerze mówiąc nawet nie przyszło mi do głowy, że można zgłaszać poronienie w USC. człowiek chce jak najszybciej o tym zapomnieć. poza tym co ze szczątkami? jeśli akt zgonu to i pochówek, czyż nie?
  • 30.03.07, 23:48
    Ja nie bardzo rozumiem, jak to możliwe, że USC wezwał do zgłoszenia zgonu
    dziecka. Na podstawie czego?
  • 31.03.07, 09:19
    przypuszczam, że to może być jakaś chora pomyłka szpitala. pomylili coś może w tygodniach ciąży i trafiło to poza szpital. innego wytłumaczenia nie widzę. co za ludzie, jakby nie wystarczył sam fakt, że cierpisz po stracie, to ci jeszcze takim czymś dowalą.
  • 31.03.07, 11:00
    "dzieci martwo urodzonych, bez względu na czas trwania ciąży" tak brzmi zapis
    po zmianie, więc ja to rozumiem tak, że niezaleznie od tego kiedy straciłam
    dziecko czy w 9 czy w 25 tygodniu ciąży mam prawo je pochować! Ta zmiana była
    wprowadzona po to aby rodzice, którzy utracili dzieci przed 22 tygodniem mieli
    prawo do pogrzebu właśnie. Poza tym ten 22 tydzień to granica medyczna,
    wyznaczona przez lekarzy.
    Poza tym w świetle obowiązującego aktualnie prawa lekarz jest zobowiązany
    wystawić akt zgonu ZNAM TAKIE PRZYPADKI!!! nawet jeśli straciłO się wczesną
    ciążę. Ponadto w 6,5 tygodnia w obrazie USG widac czy zarodek jest czy go nie
    ma. Ja bijące serce mojego dziecka widziałam w 5tc.
    Ale to oczywiście indywidualna sprawa każdego człowieka, czy uważa, że 2cm
    ciała to już człowiek, czy jeszcze nie.
    Dla mnie moje 9 tygodniowe maleństwo było człowiekiem - moim dzieckiem
    --
    oprócz błękitnego nieba...
    My
    NaszJasiek
  • 31.03.07, 18:57
    Ja nie mam wątpliwości co do słowa "dzieci", ale mam je wobec słowa
    "urodzonych", nie zrozumiałaś mnie. W 7 tc nie rodzisz dziecka, ale je ronisz -
    zupełnie nie zrozumiałaś toku mojego myślenia. Nie jestem prawnikiem, mogę się
    mylić.
  • 30.03.07, 18:30
    a co z pustymi pęcherzykami ciążowymi? tydzień temu miałam zabieg usunięcia takowego. jest to martwe dziecko, czy nie? w środku zarodka nie było. popieprzone to wszystko uważam.
  • 31.03.07, 22:23
    Chyba poradze jej by przemilczała sprawę. Tak będzie lepiej.
    Dziękuję z Wasze odpowiedzi i pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe Mamusie!
  • 31.03.07, 22:49
    ja sie z tym nie zgadzam.... psycholodzy mowią, ze potrzebny jest pogrzeb i
    mozliwosc pozegnania z dzieckiem... wtedy czas zaloby sei skraca i szybciej sie
    wraca do normalnosci.... radząc jej tak, jak dziewczyny pisza w tym poście
    mozesz jej sprawic wielka przykrosc...

    zapytaj przede wszyskim co ona czuje i czy potrzebuje sie pozegnac z dzieckiem,
    po jakims czasie ona moze zalowac ze tak latwo dala sie namowic, bo jest teraz w
    rozpaczy wiec sie boi mowic na ten temat, nei chce miec z tym do czynienia ...
    ale za jakis czas może bedzie chciala tego pożegnania czy zapalic świeczke na
    gobie...

    przemysl to zanim jej powiesz ...

    pozdrawiam

    Agata





    --
    www.poronienie.pl
  • 01.04.07, 00:45
    Słuchajcie, ja dalej nie rozumiem, co w tak wczesnej ciazy lekarz wpisuje w
    kartę zgodu - pewnie poronienie i który to tydzień. Idziemy z tym do USC (może
    lekarz wysyła?) i jak urzędnik wypełnia akt zgonu - przecież chyba podaje się
    imię dziecka (a jak stwierdzić tak wcześnie płeć?), wpisuje się NN Kowalski?
    Ja rozumiem, że kartę zgonu można wypisać, gdy z macicy wyjęto już rozwinięte
    dziecko, ale nie resztki, jak ze mnie, to znaczy endometrium i tak dalej.
  • 01.04.07, 11:44
    Wystawia sie akt urodzenia, wpisuje sie, ze dziecko urodzilo sie martwe. (nie
    ma tu aktu zgonu)
    Znalazlam informacje, ze tylko na potrzeby lekarskie stosowane sa pojecia
    poronienie i urodzenie martwe. Jedno jest do 22tyg ciazy a inne pozniej.

    W prawie jednak takiego rozgraniczenia nie ma, jest urodzenie, wiec wg
    przytoczonego wczesniej rozporzadzenia nalezaloby jednak to zglosic.

    Ale teoria teoria a zwyczajowe stosowanie to juz inna kwestia.

    BloguBlogu
  • 02.04.07, 18:45
    Z jednej strony rozumiem rodziców, którzy chcą pochować swoje
    kilkunastomilimetrowe szczęście (mam na myśli bardzo wczesną ciążę), ale nie
    bardzo wiem, co taki skarb miałby mieć napisane na maleńkim grobie, "tu leży
    hmmm...płód?". Ja na szczęście nie miałam takiego dylematu, bo do tej pory
    straciłam tylko 3 puste pęcherzyki, bo naprawdę nie mam pojęcia jak bym
    postąpiła. Pewnie chciałabym swoje szczęście pochować, ale...

    --
    Moja Alicja
    Forum PROMYCZEK
  • 08.04.07, 21:51
    Ja rónież mam wątpliwości... i zasadniczo zgadzam się z agnrek.
    Sama poroniłam we wczesnej ciąży i mimo że było to bardzo ciężkiem
    doświadczeniem, to nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mówiąc o pogrzebach
    kilkutygodniowego zarodka zbliżamy się do groteski...?
    --
    Kulczę blade
    Skrzypek-art
    GG 1958346
  • 17.04.07, 17:30
    Czytalam ten watek pare razy i nie moge to wszystko uwierzyc to chyba jakis
    okrutny zart....? To oczywiste ze staracilam dziecko bo wybiegalam mysloami do
    przodu i wyobrazalam sobie jakie bedzie, ale okrutna Matka Natura przerwala
    brutalnie moje marzenia.Skoro jest zgon to temu martwemu zarodkowi nalezaloby
    zroboic pogrzeb???I czemu niby kobieta nie mialaby prawa do zachowania
    tajemnicy, nie wszystkie z nas chca ujawniac swoj bol. To jest naprawde
    groteskowe.To niem moze byc prawda.
  • 18.04.07, 09:55
    ...nie pochowałam mojego dziecka w ziemi...pochowałam je w sercu i jego ostatni
    obraz na USG...nie zniosłabym na cmentarzu drugiego nagrobka...

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.