ciąża obumarła w 7tc - zgłaszać w USC? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • O to pytanie poprosiła mnie moja znajoma, u której lekarz stwierdzil
    obumarcie płodu w 7tc i w 9tc miała zabieg. Teraz dostała wezwanie z USC do
    zgłoszenia urodzenia martwego dziecka. Czy to jest konieczne? Ona nie chce
    juz tego rozpamietywac.
    • Mysle, ze rejestrowanie konieczne nie jest, skoro np. ja wezwania takiego nie
      dostalam.
      Jednak do urzedu bym sie wybrala chociazby po to, by sprawe wyjasnic i
      rzeczywiscie juz tego nie rozpamietywac, urzad zawsze moze sie o cos upomniec i
      wtedy to dopiero jest rozdrapywanie ran.
      BloguBlogu
      • Teoretycznie ma sie 3 dni na zgloszenie urodzenia martwego.
        I tu, co mnie zaskoczylo, nie ma wplywu moment, w jakim nastapilo poronienie.
        Owszem, szykuje sie zmiana, ze zglaszane beda tylko zgony dzieci urodzonych po
        22tyg ciazy, ale w chwili obecnej zglaszac nalezaloby wszystkie
        zgony/poronienia.
        Zgloszenie to jest z pewnoscia konieczne przy ubieganiu sie o zasilki lub inne
        ZUSowe sprawy.

        Coz, mimo, ze jestem mgr administracji, i mnie moze cos jeszcze zaskoczyc...

        BloguBlogu
    • To chyba jakiś żart, bo w 7 tc nie ma co zgłaszać. Lekarz wystawia akt zgonu, a
      nie wydaje mi się, żeby w tak wczesnej ciąży to zrobił, to jakieś
      nieporozumienie. Znam wiele przypadków poronień w 12-16 tygodniu i jest to
      poronienie, a nie zgon.
    • ROZPORZĄDZENIE
      MINISTRA ZDROWIA1)
      z dnia 21 grudnia 2006 r.
      zmieniające rozporządzenie w sprawie wzoru karty zgonu oraz sposobu jej
      wypełniania


      Na podstawie art. 11 ust. 4a ustawy z dnia 31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i
      chowaniu zmarłych (Dz. U. z 2000 r. Nr 23, poz. 295, z późn. zm. 2)) zarządza
      się, co następuje:


      § 1.

      W rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 7 grudnia 2001 r. w sprawie wzoru
      karty zgonu oraz sposobu jej wypełniania (Dz.U. Nr 153, poz. 1782) w § 1 ust. 2
      otrzymuje brzmienie:
      „2. Karta zgonu jest wypełniana dla:
      1) osób zmarłych,
      2) dzieci martwo urodzonych, bez względu na czas trwania ciąży, na wniosek
      osób uprawnionych do pochowania, o których mowa w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia
      31 stycznia 1959 r. o cmentarzach i chowaniu zmarłych, zwanej
      dalej „ustawą”.”.

      --
      oprócz błękitnego nieba...
      My
      NaszJasiek
      • Myślę, że ten przepis nie obowiązuje w tym przypadku.
        "Dzieci martwo urodzonych" - powstaje zatem pytanie, co jest porodem, a co
        poronieniem, bo to chyba pomyłka. Bardzo bym chciała urodzić, ale poroniłam w
        6,5 tygodnia. Trudno krwawienie nazwać porodem.

        Spójrzmy tutaj:
        www.dlaczego.org.pl/prawo4.htm
        "Poronieniem określa się wydalenie lub wydobycie z ustroju matki płodu, który
        nie oddycha, ani nie wykazuje żadnego innego znaku życia jak czynność serca,
        tętnienie pępowiny lub wyraźne skurcze mięśni zależnych od woli, o ile nastąpiło
        to przed upływem 22 tygodnia ciąży (21 tygodni i 6 dni)."

        Dla mnie logiczne jest (a pochowałam juz kilka osób), że do USC idzie się ze
        świadectwem zgonu wystawionym przez lekarza. Nie znam ani jedengo przypadku,
        żeby lekarz w tak wczesnej ciąży wystawił świadectwo zgonu, tym bardzie, gdy tak
        naprawdę nie wiadomo czy pęcherzyk był pusty czy z zarodkiem. Jaki lekarz się
        podejmie coś takiego wystawić?
        • zgadzam się z tobą w 100% ciekawa jestem reakcji lekarzy, gdybym zapytała o akt zgonu mojego dziecka. hmmm... głośno byłoby o mnie w mojej mieścinie. szczerze mówiąc nawet nie przyszło mi do głowy, że można zgłaszać poronienie w USC. człowiek chce jak najszybciej o tym zapomnieć. poza tym co ze szczątkami? jeśli akt zgonu to i pochówek, czyż nie?
        • "dzieci martwo urodzonych, bez względu na czas trwania ciąży" tak brzmi zapis
          po zmianie, więc ja to rozumiem tak, że niezaleznie od tego kiedy straciłam
          dziecko czy w 9 czy w 25 tygodniu ciąży mam prawo je pochować! Ta zmiana była
          wprowadzona po to aby rodzice, którzy utracili dzieci przed 22 tygodniem mieli
          prawo do pogrzebu właśnie. Poza tym ten 22 tydzień to granica medyczna,
          wyznaczona przez lekarzy.
          Poza tym w świetle obowiązującego aktualnie prawa lekarz jest zobowiązany
          wystawić akt zgonu ZNAM TAKIE PRZYPADKI!!! nawet jeśli straciłO się wczesną
          ciążę. Ponadto w 6,5 tygodnia w obrazie USG widac czy zarodek jest czy go nie
          ma. Ja bijące serce mojego dziecka widziałam w 5tc.
          Ale to oczywiście indywidualna sprawa każdego człowieka, czy uważa, że 2cm
          ciała to już człowiek, czy jeszcze nie.
          Dla mnie moje 9 tygodniowe maleństwo było człowiekiem - moim dzieckiem
          --
          oprócz błękitnego nieba...
          My
          NaszJasiek
          • Ja nie mam wątpliwości co do słowa "dzieci", ale mam je wobec słowa
            "urodzonych", nie zrozumiałaś mnie. W 7 tc nie rodzisz dziecka, ale je ronisz -
            zupełnie nie zrozumiałaś toku mojego myślenia. Nie jestem prawnikiem, mogę się
            mylić.
    • a co z pustymi pęcherzykami ciążowymi? tydzień temu miałam zabieg usunięcia takowego. jest to martwe dziecko, czy nie? w środku zarodka nie było. popieprzone to wszystko uważam.
    • Chyba poradze jej by przemilczała sprawę. Tak będzie lepiej.
      Dziękuję z Wasze odpowiedzi i pozdrawiam wszystkie obecne i przyszłe Mamusie!
      • ja sie z tym nie zgadzam.... psycholodzy mowią, ze potrzebny jest pogrzeb i
        mozliwosc pozegnania z dzieckiem... wtedy czas zaloby sei skraca i szybciej sie
        wraca do normalnosci.... radząc jej tak, jak dziewczyny pisza w tym poście
        mozesz jej sprawic wielka przykrosc...

        zapytaj przede wszyskim co ona czuje i czy potrzebuje sie pozegnac z dzieckiem,
        po jakims czasie ona moze zalowac ze tak latwo dala sie namowic, bo jest teraz w
        rozpaczy wiec sie boi mowic na ten temat, nei chce miec z tym do czynienia ...
        ale za jakis czas może bedzie chciala tego pożegnania czy zapalic świeczke na
        gobie...

        przemysl to zanim jej powiesz ...

        pozdrawiam

        Agata





        --
        www.poronienie.pl
    • Słuchajcie, ja dalej nie rozumiem, co w tak wczesnej ciazy lekarz wpisuje w
      kartę zgodu - pewnie poronienie i który to tydzień. Idziemy z tym do USC (może
      lekarz wysyła?) i jak urzędnik wypełnia akt zgonu - przecież chyba podaje się
      imię dziecka (a jak stwierdzić tak wcześnie płeć?), wpisuje się NN Kowalski?
      Ja rozumiem, że kartę zgonu można wypisać, gdy z macicy wyjęto już rozwinięte
      dziecko, ale nie resztki, jak ze mnie, to znaczy endometrium i tak dalej.
      • Wystawia sie akt urodzenia, wpisuje sie, ze dziecko urodzilo sie martwe. (nie
        ma tu aktu zgonu)
        Znalazlam informacje, ze tylko na potrzeby lekarskie stosowane sa pojecia
        poronienie i urodzenie martwe. Jedno jest do 22tyg ciazy a inne pozniej.

        W prawie jednak takiego rozgraniczenia nie ma, jest urodzenie, wiec wg
        przytoczonego wczesniej rozporzadzenia nalezaloby jednak to zglosic.

        Ale teoria teoria a zwyczajowe stosowanie to juz inna kwestia.

        BloguBlogu
      • tu jest pełna informacja na ten temat:

        www.poronienie.pl/prawo_pp_formalnosci.html
        pozdrawiam

        Agata


        --
        www.poronienie.pl
        • Z jednej strony rozumiem rodziców, którzy chcą pochować swoje
          kilkunastomilimetrowe szczęście (mam na myśli bardzo wczesną ciążę), ale nie
          bardzo wiem, co taki skarb miałby mieć napisane na maleńkim grobie, "tu leży
          hmmm...płód?". Ja na szczęście nie miałam takiego dylematu, bo do tej pory
          straciłam tylko 3 puste pęcherzyki, bo naprawdę nie mam pojęcia jak bym
          postąpiła. Pewnie chciałabym swoje szczęście pochować, ale...

          --
          Moja Alicja
          Forum PROMYCZEK
          • Ja rónież mam wątpliwości... i zasadniczo zgadzam się z agnrek.
            Sama poroniłam we wczesnej ciąży i mimo że było to bardzo ciężkiem
            doświadczeniem, to nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mówiąc o pogrzebach
            kilkutygodniowego zarodka zbliżamy się do groteski...?
            --
            Kulczę blade
            Skrzypek-art
            GG 1958346
            • Czytalam ten watek pare razy i nie moge to wszystko uwierzyc to chyba jakis
              okrutny zart....? To oczywiste ze staracilam dziecko bo wybiegalam mysloami do
              przodu i wyobrazalam sobie jakie bedzie, ale okrutna Matka Natura przerwala
              brutalnie moje marzenia.Skoro jest zgon to temu martwemu zarodkowi nalezaloby
              zroboic pogrzeb???I czemu niby kobieta nie mialaby prawa do zachowania
              tajemnicy, nie wszystkie z nas chca ujawniac swoj bol. To jest naprawde
              groteskowe.To niem moze byc prawda.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.