Dodaj do ulubionych

Wątek pozytywny!!! :)

21.08.07, 14:20
Więc zakładam. Jest to dla niewtajemniczonych kontynuacja
wątku "zabieg".
Jestem już w domu (od jakieś pół godziny) i nawet już po obiadku. W
szpitalu byłam o 7, o 8 mnie wzięli na salę operacyjną. Tak sobie
leżę i leżę i nagle słyszę pani Aleksandro.. Przebudziłam się -
patrze zegar na ścianie a tam 8.40. Pierwsze słowa - kurcze do pracy
się spóźnię, kolejne - i ten regał z castoramy muszę kupić... A
później już skojarzyłam jak zobaczyłam lekarza i pielęgniarkę smile
O 13 wypis, i już w domku. Nawet nie zasnęłam już po zabiegu smile Ale
teraz mnie zaczyna mulić więc zaraz pewnie do łóżka.
Dostałam ketonal i na razie nic mnie nie boli. Lekarz zadowolony,
zabieg według wypisu trwał 7 minut i był formalnością. Czuję się
dzisiaj dużo dużo lepiej niż wczoraj. Czuję się po części
oczyszczona, nie tylko fizycznie ale i psychicznie i od jutra
zaczynam brać kwas foliowy smile
Mimo wszystko oceniam tę sytuację pozytywnie. I potwierdzam słowa
poprzedniczek - nie ma co się bać zabiegu!! Pozdrowienia.
Edytor zaawansowany
  • asik_24 21.08.07, 14:49
    Cudnie, aleks, że to właśnie Ty zakładasz ten wątek. Niesamowicie
    dzielna jesteś, że tak szybko widzieć światełko w tunelu. Oby
    więcej takich jak Ty.Cieszę się, że Was wirtualnie poznałam, bo
    wreszcie mam z kim o tym pogadać.
    A co do samopoczucia po zabiegu, mnie nie bolało nic, ciutkę
    pierwszego dnia. Krwawiłam też tylko 1 dzień, potem to już tylko
    plamienia "brudne" były, ale też króciutko. Ale tak było u mnie, mam
    nadzieję, że Twój organizm też lekko to zniesie.
    Idź odpoczywaj teraz i odzywaj się często. Pa
  • manuelle 21.08.07, 14:59
    dobre wieści,cieszę się,że już jesteś spowrotemsmile

    teraz sobie pośpij,mnie na 2h zmogło po zabiegu! i po narkozie 4h
    nie powinno się jeść,bo można wymiotować. A wieczorkiem już luzsmile))

    witaj spowrotemtongue_out
  • adada30 21.08.07, 15:05
    Bravo Aleks!
    Cieszę się jak czytam właśnie takie posty!
    Życze Ci dalszego optymizmu i wytrwalości!
    Ja jestem 2,5 miesiąca po zabiegu. Teraz wykonuje badania!
    Fizycznie ja czułam sie nieźle ale z dnia na dzien krwawiłam i
    plamiłam i tak na zmianę(ok. 3 tyg.)-troszke długo.......ale jakoś
    przetrwałam........
    Też optymistycznie patrze w przyszłość...........
    Muszę kupić kwas foliowy - dobrze, ze mi przypomiałaś!
  • sofi75 21.08.07, 16:00

    Hejka!
    Apropos zabiegiu tylko jedna rzecz do dodania.
    Ja sie tez czulam dobrze tego dnia, chyba az za dobrze, bo
    wieczorkiem pozwolilam sobie na kieliszek winka i ... raczej tego
    nie robcie. W polaczeniu z narkoza - dzialanie nieco przerasta
    oczekiwania. Po kieliszku wina juz o wlasnych nogach spac nie
    poszlam wink
    Ja wiew, wiem, w szpitalu sie podpisuje dokument, ze sie tego dnia
    nie bedzie robic ilus tam rzeczy, ale ... wiecie jak jest.

    Co do przyszlosci: u mnie tez mija ponad 2.5 m-ca. Staranka
    zaczelismy po m-cu. W I. szym cyklu nic z tego nie wyszlo (moze
    dlatego ze trwal 40 dni i ciezko sie bylo zorientowac, co jest
    grane). Zobaczymy niedlugo jak bedzie w 2gim wink

    ____
    Joachim 01.06.2007 [*]
    (13tc)
  • grochalcia 23.08.07, 11:22
    hej, hej))))
    to mi humor poprawilas, bo mi wszyscy nagadali w szpitalu, ze pol roku czekac
    trzeba,a ja im powiedzialam"taka figa"wink)))
    --
    Szymek
  • jasiulowa_mama 21.08.07, 16:21
    Cieszę się że juz po wszystkim! Ja miałam zabieg pol roku temu a teraz znowu jestem w ciąży. Mi zabieg pozwolił sie pozbierać. Cała przeszłość oddzieliłąm krechą. I naprawdę pomogło! Życzę zdrówka i powodzenia!
  • alela1 21.08.07, 18:14

    ja jak sie obudzilam po zabiegu to myslalam,ze jestem w dyskotece bo
    tyle swiatel bylo na sali...
    dobrze, ze juz po wszystkim teraz tylko przetrwac do pierwszej @ i z
    gorkismile))
  • aleks2539 21.08.07, 19:13
    hej, już wstałam, sąsiedzi chyba zaczęli coś kuć w ścianach, bo już
    spać się nie dało. Trochę mnie podbrzusze boli, ale na to byłam
    przygotowana.
    Z alkoholem chcę poczekać aż trochę mniej będzie leciało. Nawet bym
    nie wpadła na to abyy się brać dzisiaj za wino smile
    Ale jak już będzie w miarę normalnie to od butelki mnie nie
    odciągną. Tak mam głód po tym okresie przerwy smile
    Trzeba myśleć pozytywnie, psychika to podstawa w staraniach o ciążę
    i w wytrwaniu w niej. Złe myśli trzeba odgonić i jak poprzedniczka
    mówiła odciąć się od przeszłości, na ile się da. Trudne dni jeszcze
    przede mną, niebawem wracam do pracy a tam wszyscy wiedzieli. No i
    jeszcze babcia z dziadkiem żyją w nieświadomości. Nie wiem jak ten
    temat z nimi zacząc sad
  • manuelle 21.08.07, 23:04
    chyba natrudniej mi też było właśnie mowić każdemu,kto zapytał o
    ciąże,ze juz po wszystkimsad trzeba odwagi,samozaparcia i chyba
    lekkiego dystansu do samej siebie,o ile to możliwe...

    Mam tylko jednego dziadka i ciężko to przyjął,naprawdę się
    wzruszył,teraz dzwoni co kilka dni i pyta jak samopoczucie,Boże! a
    ja nie wiem co mu mam mówć! zazwyczaj słuchawkę mąż przejmuje...

    To co Aleks, po pierwszej @ przystępujemy do akcji,czy czekamy na
    drugą??? rany! doczekać się nie mogę!

    dobrej nocki,pa.
  • manuelle 21.08.07, 23:07
    nie bałaś się zaczynać w pierwszym cyklu?!?! co lekarz na to? sama
    bym tak chciała, ale obawiam sie trochę,by zły scenariusz się nie
    powtórzyłsad Chyba po drugiej @ zaczniemy tarania, o ile lekarz nie
    osądzi inaczej...

    pozdrawiamsmile
  • aleks2539 22.08.07, 08:18
    No właśnie dziadkowie najgorzej, w dodatku dziadek był dwa dni temu
    w szpitalu z podejrzeniem zawału. Na szczęście wstępna diagnoza była
    błędna. Chcemy do nich jechać bo jak mnie zobaczą że w miarę
    normalnie wyglądam to też będzie inaczej niż przez telefon gdzie
    wyobraźnia robi swoje. I w sumie żyją już prawie tydzień w
    nieświadomości i ja bardzo źle się z tym czuje.
    Ja czekam na @ pozabiegową, @ normalną. I chyba wtedy się wezmę do
    pracy jak będę mieć zielone światło. Jest we mnie takie pragnienie
    posiadania dziecka że każdy miesiąc dłużej będzie mnie tylko
    dołował. A może akurat w pierwsze starania się nie udać i
    przynajmniej nie będę żałowała że cykl zmarnowałam smile
  • manuelle 22.08.07, 08:52
    dobrze,że pojedziesz do dziadków,tak będzie faktycznie im łatwiej.
    Na złe wieści nie ma recepty,ale jak spokojnie wytłumaczysz,że to
    pech był był,który trafia się naprawde często,to jakoś to
    zrozumiejąsmile i pewnie będę Cię pocieszać i wspieraćtongue_out

    Ja też chciaąłbym po pierwszym @ zacząć,tylko niektóre badania robi
    się w określone dni cyklu,więc jak będę czekać na wyniki,to mo może
    ow minąćsad a zwyczajne boję się zaczynać przed wynikami,bo może coś
    wykryją??? tłumaczę sobie,że to był przypadek i wyniki będą ok, ale
    jakiś taki durny lęk i czarnowidzctwo czasem się we mnie odzwająsad
    choć ja zazwyczaj optymistką jestem! big_grin tongue_out
  • aleks2539 22.08.07, 10:00
    a jakie robisz badania? Bo mi lekarz nic nie zalecił. Tylko za trzy
    tygodnie mam się zgłosić po hist-pat i 27 września mam wizytę u
    gina. Myślałam o cytomegalii i o toxo (mimo iż ją podobno mam od
    urodzenia, a stare zakażenie nie jest groźne tylko nowe). Może męża
    żółnierzyki wezmę pod lupę? smile Nie wiem co mam robić bo u mnie było
    puste jajo to też inaczej i mogła tu zawinić albo genetyka albo
    czysty przypadek. O dziwo dzisiaj ze mnie nie leci już (zresztą po
    akcji niedzieli i poniedziałku to pewnie krwi nawet w żyłach nie
    mam). Tylko wymiotowałam, pewnie po antybiotyku żeby nie było zbyt
    nudno smile
  • manuelle 22.08.07, 10:25
    na forum Przed Staraniami i na tym Poronienie też, jest spora lisata
    badań,aleoczywiście nie ma sensu wszystkich robić! lekarz powinien
    przy kolejnej wizycie zlecić jakieś.
    Z tego,co sama wyczytałam,przy pustym jaju,dobrze jest zrobić
    badanie nasienia,bo często jakiś/bakteria powodują to puste jajeczko.

    ja chcę zrobić kilka badań:
    cytomegalię/różczykczę/opryszczkę/chlamydie/listerioze/toxo/morfoligę
    ob/cytologię/tarczycę (sprawdzić poziom progesteronu,bo on
    podtrzymuje ciążę,a u mnie obumarła,więc na logikę,to może to
    zawiniło). Eeeeeeeee,sporo tegosmile zobaczymy jak będzie w prakcycesmile

    A powiedziano Ci w szpitalu,kiedy starania możesz zacząć???
  • aleks2539 22.08.07, 10:49
    lekarz nic mi nie mówil, ani o staranaich ani o abstynencji. Na
    początku mówiłam mu że jestem trochę przegięta w temacie bo nie dość
    że mama pielegniarka to jeszcze forum na okrągło to może pomyślał że
    sobie sama poradzę smile I mimo że nie powinno się na to patrzeć pod
    takim kątem to chyba zaczynam odczuwać finansowo całą sytuację, 2
    razy beta, 3 wizyty, bdania krwi, moczu, lekarstwa i inne to przez
    dwa miesiące było prawie 380zł. A co dalej. Myslałam żeby zrobić tak
    jak inne laski to znaczy ciągnąć dwóch lekarzy. Jeden od ciąży drugi
    od recept i badań. Ale wtedy podwójne usg i wszystko po koleji. I do
    lekarza tego co chodzę pełna kultura. Zapisy z miesiecznym
    wyprzedzeniem, czekam 10 minut na swoją kolej i do gabinetu. A
    państwowo? Jadę przed 7, tam czeka już jakieś 10 pacjentek, lekarz
    przychodzi jak mu się zachce,średnio koło 9. Najpierw przyjmuje
    pacujentki poza kolejnością (pielęgniarkki ze szpitala, znajome
    itp). Więc wychodzi na to że wchodzi się do gabinetu koło 12.
    Później na usg do drugiej części szpitala i kolejna kolejka. Lekarz
    przychodzi jak skończy badania w pierwszym gabinecie. Licząc dojazd
    20 km o 16 jestem w domu, porażka!
  • grochalcia 23.08.07, 11:26
    mi lekarz powiedzial, zeby zadnych badan nie robic. potem bedziemy dociekac, co,
    dlaczego, dumac nad kazdym wynikiem osobno i czlowiek wpadnie w bledne kolo.
    ten rozdzial mam juz zamkniety. od dzis znow biore folik)))
    --
    Szymek
  • sofi75 22.08.07, 11:35

    U mnie generalnie bylo tak:
    - pierwszy cykl: zgodzilam sie na propozycje lekarza (bo jeszcze
    wtedy nie czytalam tak duzo forum) ze odbebnie go na hormonach
    - potem spytalam sie czy moge odstawic po jednym cyklu. Powiedzial
    ze on by wolal po dwoch, ale wtedy ja zaczelam nalegac zeby mi
    przedstawil jaka jest roznica miedzy 1 a 2 oraz miedzy czekanie
    miesiac a trzy itd. Zaczal jakis dlugi wywod, a ja go przyciskalam
    zeby mi to skwatyfikowal w kategoriach ryzyka: czym ryzykuje jesli
    zajde w ciaze po np. 2 m-cach a czym po 3. Wytlumaczylam mu ze ja i
    tak decyzje podejme sama, ale bardzo mi pomoze w niej info od niego.
    No to mi przedstawil (jak poszukasz na tym forum moich watkow
    datowanych okolo polowy czerwca to szczegoly znajdziesz).
    I na tej podstawie podjelam decyzje ze po I. cyklu odstawiam prochy
    i probujemy wink
    Z probowania i tak nic nie wyszlo, bo moj pierwszy wlasny cykl trwal
    40 dni, ale teraz probujemy dalej ... jak beda newsy dam znac.

    A co do lekarza: on jest z tych, dla ktorych baqrdziej sie chyba
    liczy moj stan psychiczny. Nasza dyskusje podsumowal tak: "dla mnie
    sie liczy zeby pani sobie z tym poradzila w glowie, z problemami
    fizycznymi medycyna potrafi sobie niezle radzic, wiec jak pani to
    pomoze, to droga wolna".

    Inna sprawa ze na stale mieszkam w Belgii, ze swoim ginem gadam po
    FR i EN, wiec jego medyczne wyjasnienia tez czasami sa dla mnie
    dosyc zawile, ale mam nadzieje ze sie w tej kwestii zrozumielismy.

    Czy mam stresik?
    W tej chwili nie ...
    Mysle ze stresik pojawi sie jak ujrze te II krechy i bedzie mi
    towarzyszyc do konca 13 tc.
    ____
    Joachim 01.06.2007 [*]
    (13tc)
  • manuelle 22.08.07, 12:09
    czyli zaraz po zabiegu zaczełas pigulki,potem pierwszy @, potem
    długi cykl 40dniowy bez pigułek,ale nieowocny w staranich,czyli po
    dwóch w sumie @ teraz czekasz na wyniki starań? trzymam zatem
    kciuki,zeby dobrze bylo!!! smile

    ja pigułek brać nie chcę i nie będę,czekam na @,potem na drugi @ i
    wtedy do akcjismile)) tongue_out
  • sofi75 22.08.07, 14:12
    pierwszy cykl na pigulkach - ksiazkowe 28 bo nie da sie inaczej
    drugi cykl wlasny 40 dni
    teraz jestem w trakcie trzeciego ... i mam nadzieje ze na nim sie
    skonczy wink

    ____
    Joachim 01.06.2007 [*]
    (13tc)
  • manuelle 22.08.07, 14:15
    i życzę Ci tego z całego serca!!! trzymam mocno kciuki! daj znać,
    niezależnie od wyniku! ale wierzę, że będzie dobrysmile)))
  • manuelle 22.08.07, 11:34
    no ale to pewnie nie jedyny lekarz,który przyjmuje na nfz?! pewnie
    są jeszcze inne szpitale,przychodnie,inni lekarze, może warto
    poszukać?

    ja zawsze tylko na nfz chodzilam i nie chcę tego zmieniać, nie widzę
    sensu płacenia za wizyty. U mnie w poliklinice też się 1mc czeka na
    wizytę i tylko 1dzień w tyg lekarka przyjmuje. Ale znalazłam innego
    lekarza,w medicusie,czyli takiej niby prywatnej klinice,ale
    niektórzy przyjmują też na nfz. I ten gin,do którego idę we wtorek,
    ma dni,że przyjmuje prywatnie i ma też dni,że przyjmuje bezpłątnie.
    I tak sporo wydam na badania,bo pewnie na większość nie będę mieć
    skierowania,więc na gina już wydawać nie chcęsmile

    wiesz,moja mama też jest pilęgniarką,a ja też na forum siedzę od
    3mc,od poczatku ciąży - skrzywienie totalesmile)) tongue_out
  • aleks2539 22.08.07, 11:48
    Stwierdzam (jak w temacie) to z pełną odpowiedzialnością swoich
    słów. Jesteśmy w bardzo podobnej sytuacji tyle że ja jestem o rok
    młodsza. Ale skoro masz mamę pielęgniarkę... Ja swoją po częsci
    traktuję jako mojego ginekologa (nie bada mnie!!) i ze wszystkim do
    niej dzwoniłam. I bardzo nas ta sytuacja zbliżyła. Wiem że taka
    sytuacja jest bardzo szczególna, przynajmniej u mnie było tak że
    zadzwoniłam do mamy, mówię jej co i jak i zanim zadzwoniłam do
    swojego gina ona miała (o ile była na dyżurze) dwie niezależne
    opinie innych lekarzy ginekologów smile
    Zastanawiam się nad tym NFZ-em. Nie chcę zrezygnować ze swojego ale
    z drugiej strony jak mam tyle płacić... To po cholerę te składki
    zdrowotne co miesiąc. Najlepsze jest to że przeprowadziłam się do
    nowego miasta nie dawno i nawet się nie zapisałam do żadnej
    przychodni. Będę musiała się w końcu wziąc za to smile
  • asik_24 22.08.07, 11:53
    To bardzo dobry pomysł. W końcu nam się należy. Ale trzygodzinne
    stanie w kolejce mnie trochę przerasta. W pierwszej ciąży tak
    chodziłam. Ja mam coprawda o tyle dobrze, że przychodnie mam ok.600m
    od domu, ale w kolejce i tak muszę stać na długo przed tym jak Pan
    dr przychodzi. Brr ta nasza "państwowa" służba zdrowia (nie chcę
    nikogo obrazić).
  • aleks2539 22.08.07, 11:58
    tak samo u mnie. Żebym musiała brać dzień wolny aby iść do lekarza.
    Absurd. I czekać tyle. A z drugiej strony też jak mój lekarz będzie
    chciał zrobić usg, i za chwile drugi czy to nie zaszkodzi? Muszę nad
    tym trochę pomyśleć bo wolałabym ciuszki kupować dla dzidzi niż
    płącić za badania
  • asik_24 22.08.07, 12:09
    To prawda z tymi ciuszkami.
    Ja właśnie ostatnio częściowo zrezygnowałam z jednego lekarza, u
    którego 2 razy byłam prywatnie, ale że nie miał USG to kierował mnie
    na nie już z NFZ. Wiem, że miałabym raczej wszystkie badania
    bezpłatne, ale on chciał zacząć "moją terapię" o 4 m-cy brania
    antyków, a jak będę w ciąży to porobimy wszystkie badania.
    Podziękowałam
  • manuelle 22.08.07, 12:11
    też jestem przeciwna anytpigułkom! mam nadzieję,że cykl sam szybko
    wróci do normy,a wtedy - akcjasmile)))))))
  • asik_24 22.08.07, 12:14
    ojojoj, czy te nasze łoża wytrzymają?
  • manuelle 22.08.07, 14:13
    no na szczęście jest jeszcze kanapa w drugim pokoju, dywan wielki i
    miękki nawet, no i ewentualnie jeszcze fotelesmile))

    a łóżko już 9lat nam służy i jakoś się trzyma,więc chyba i tym razem
    przetrwa nasze starankasmile))
  • aleks2539 22.08.07, 18:47
    Informacje z pierwszej ręki - jest już po zabiegu, wszystko poszło
    dobrze, psychicznie trzyma się nienajgorzej i niedługo do nas wraca!!
    Sądzę że jest pozytywnej myśli i się razem z nami wpisze na pierwszy
    wolny termin dziewczyn zafasolkowanych smile
  • manuelle 22.08.07, 20:09
    ja też dziś pisałam z Grochlcią smsy i też odniosłam wrażenie,że
    jakoś sobie nawet nieźle radzismile)) co bardzo,bardzo mnie cieszy!

    fajnie,że się tak zżyłyśmy... raźniej razem tongue_out big_grin
  • grochalcia 23.08.07, 11:20
    tylko dzieki wam przeszlam to wszystko tak spokojnie. teraz sie smieje i
    dokuczam mezowi, ze powiedziali w szpitalu, ze przze miesiac po zabiegu zero
    seksu!!!!
    --
    Szymek
  • grochalcia 23.08.07, 11:19
    a jaki jest pierszy wolny termin??gdzie lista???? chce sie wpisac!!!!!
    WITAJCIE!!!!!!
    --
    Szymek
  • asik_24 23.08.07, 11:52
    tego to jeszcze nikt nie wie.
    Witaj! Jednak się wyrwałaś wcześniej,super!
    Dobrze, że już jesteś po.
    Teraz trzeba życie zacząć na nowo i nie rozdrapywać i tak bolesnych
    ran.
    A co do seksu, to niestety, trochę wstrzemięźliwości trza zachować.
    Ja po pierwszej @ dopiero zaczęłam chociaż lekarz powiedział,żeby
    odczekać 2 tygodnie.
  • sofi75 23.08.07, 12:17

    --
    ____
    Joachim 01.06.2007 [*]
    (13tc)
  • asik_24 23.08.07, 12:23
    W ogóle nie koleżeńska jesteś! Tak wszystko dla siebie-żartuję.
    Bierz, bierz, my musimy jeszcze trochę poczekać.
  • grochalcia 23.08.07, 13:49
    ja zapisuje sie na zachodzenie w ciaze na pazdziernik, listopad. pozniejszych
    terminow nie biore wogole pod uwage!!!!

    zaszlam dzis do sklepu z ciuszkami dla dzieci, bo musialam Szymkowi kupic
    koszulki...przez moment zrobilo mi sie smutno, jak patrzylam na malutkie
    ciuszki, ale maj maz zauwazyl to i powiedzial"czemu sie smucisz//niedlugo sama
    bedziesz takie kupowac"Boze, ile ten czlowiek mi pomogl przez ostatnie dni..
    jak sie okazalo, ze ciaza obumarla, wpadl w rozpacz. dzwonil gdzie sie da i
    szukal pomocy. ale szybko ochlonal i na drugi dzien byl dla mnie prawdziwa
    podpora. jak mnie dzis przywiozl do domku na stole w wazonie staly róże...kocham
    go jak diabli
    --
    Szymek
  • manuelle 23.08.07, 16:35
    jak tu takiego nie kochać! smile))

    witam spowrotemtongue_out cieszę się,że już po wszystkim,że już możemy
    zacząć wszystkie spokojniej rozmawiać,planować itp.
  • aleks2539 23.08.07, 21:54
    Witam Cię również Grocholcia. Ja też się tak biorę za staranka jak
    Wy. Co prawdę Magda nas trochę wyprzedziła, ale za to jestem jeden
    dzień przed Tobą smile Dzisiaj byłam już nawet w pracy. Kurcze ale
    stęskniłam się za ludźmi, za normalnym życiem. Wszystko zaczynam od
    nowa. Tylko przed ciążą na jakieś farbowanie włosów pójdę bo patrzeć
    na siebie nie mogę smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.