Dodaj do ulubionych

dwie krechy i mnóstwo obaw

30.12.07, 19:45
w lipcu miałam zabieg, a teraz jestem znowu w ciąży. Bardzo się cieszę chociaż
boję się nawet to okazywać, boję się komukolwiek powiedzieć bo pamiętam jak
trudno było później wszystkim którzy cieszyli się razem z nami mówić że
poroniłam...
Pierwsze moje pytanko to czy test który pokazał 2 upragnione kreski nie mógł
mnie oszukać? Od ostatniej ciąży minęło 5 miesięcy ale nie sprawdziłam czy
moje hormony wróciły do normy. Okres miałam bardzo regularny co przed ciążą mi
sie nigdy nie zdarzało. Teraz pierwszy miesiąc starań i bach na tescie widzę 2
kreski.
Druga sprawa to kiedy iść do lekarza? Tamtym razem zrobił mi odrazu usg a dwa
dni później poroniłam, to był 8 tydzień myślę że mogło mieć to jakiś wpływ.
Lekarz po wszystkim powiedział mi że przy następnej ciązy odrazu jak się
dowiem to mam zbadać betę i progesteron żeby zobaczyć czy nie będę musiała być
na duphastonie. Co sądzicie ? jakie macie doświadczenia? Uspokójcie mnie że
tym razem będzie dobrze...
Edytor zaawansowany
  • wioletka.net 30.12.07, 20:56
    Witam.ja test ciazowy robiłam 4 razy i zawsze pokazywał to samo-
    2kreski.Pierwszy zrobilam 7 dni po stosunku i wykazał ze jestem w
    ciazy, tak wiec uwazam ze sie nie myli.
    Co do badania usg-gdy poszłam do lekarza byłam w ok 5 tygodniu
    ciazy, na usg kazał mi przyjsc dopiero za miesiac, czyli w 9
    tygodniu , ja poroniłam 2 dni przed usg, nie zdazyłam nawet zobaczyc
    maluszka na usg, wiec nie sadze zeby to miało jakikolwiek wpływ na
    to ze poroniłaś.
    kochana mysle ze do lekarz powinnas isc ja najszybiej,wiem ze sie
    boisz i wcale Ci sie nie dziwie ale lepiej porób wszystkie badania
    od razu i kontroluj swoja ciaże od najwczesniejszych jej momentów.
    To jest mój adres e-m jakbys cos potrzebowała:
    wioletka.net@gazeta.pl
    Sciskam ciepło...
  • ankups 30.12.07, 22:35
    Kochana, test nie kłamie. Sa rzadkie okoliczności, związane z
    przyjmowanie okreslonych leków, które mają wplyw na zafałszowanie
    wyniku.
    Sprawa druga - kiedy do lekarza? Nie jestem w stanie nic radzić,
    decyzje musisz podjac sama. Szybka interwencja zwiększa szanse,
    podanie leków może pooc maleństwu, jesli samo nie radzi sobie z
    rozwojem, a tak moze byc przy niedoborze hormonów. Czy USG moze mieć
    zgubny wpływa? Sama o tym myslę, przeszłam komplikacje gin, dlatego
    musiałam zgodzic się na badanie, a później tak jak Ty miałam
    wątpliwości czy dobrze zrobiłam. Dzis wiem, ze nie ma jednoznacznych
    badań na ten temat. Jest tylko jeden pewnik - USG moze wykryć to, co
    uniknione, jak i to, co nieuniknione. Porada? nie mam . Wiem jedno
    po stracie: zaczekam do ok7tyg, jesli zajdę w ciażę (z obawy przed
    ew.skutkami USG, których się boje), a później objawie się u lekarza
    i zrobie wszystko, włącznie z USG, aby pomóc Maluchowi.
    Kochana, głowa do góry. Prawda jest okrutna, ale czy nie zbawienna?
    Jeśli Dzieciaczek ma się narodzic, poradzi sobie nawet przy
    cotygodniowym badaniu. A Ty dzieki niemu mozesz wspomóc rozwój
    maleństwa.
    Całym sercem zyczę Wam, Mamusiu i Maluszku, żebyście sobie
    poradzili -ty psychicznie, Maluch - fizycznie!
    ciesz się całym sercem, macierzyństwo jest tego warte bez względu na
    wszystko. Ty jesteś tego warta. Nie smuć się, to nic nie wniesie
    poza obawami. kochana, pisz tutaj, jesli ci to pomaga. może masz
    jednak kogoś, komu mozesz zaufac i powiedzieć? może ten ktoś
    podziała na ciebie kojaco? Nie ćwierkaj, bo rozumiem, że masz obawy,
    ale warto mieć kogoś, kto będzie cie chronil przed Twoimi lękami.
    Całuję pozdrawiam i ślę mnóstwo nadzieji.
  • aleksa51 01.01.08, 14:52
    Ja ciebie rozumiem. A co do testu to po poronieniu hormony wracają
    do normy do sześciu tygodni, tak więc moje gratulacje.
    Sama miałam zabie na początku listopada i już czekam na efekty
    pierwszych staranek. Dużo myślę o tym jak się zachowam jak wreszcie
    uda się zaciążyć.Powiem tylko mężowi i przyjaciółce. Poza tym
    rozumiem twoje rozterki związane z pójściem do lekarza, bo ja też
    jak o tym myślę to w pierwszej chwili wymyślam, żeby trochę
    odczekać. Ale wiem że trzeba innaczej. Idź do lekarza tak szybko jak
    możesz, wiem że ja też tak zrobię jak już mi się uda, mimo że
    chciałabym innaczej. No i z pewnością też będę bała się cieszyć.
    Zyczę powodzenia i trzymam kciuki!
  • wegeta23 03.01.08, 13:08
    dziś byłam zrobić badania, poziom bety i progesteronu, jutro wszystko się okaże.
    Chociaż nie znam się na tym więc będę musiała poczekać na wizytę którą mam w
    poniedziałek. Macie rację im szybciej tym lepiej. To chyba piąty tydzień big_grin
    jestem strasznie szczęśliwa i niezależnie od tego czym bym się nie zajęła non
    stop towarzyszy mi myśl że jestem w ciąży. Niesamowite uczucie. Trzymam kciuki
    za Was wszystkie, a Wy trzymajcie za mnie!!!
  • ankups 04.01.08, 17:51
    I?....
    Daj znać!
    Lewy kciuk bezwiednie zwisa z dłoni - prawy chyba też usycha!
  • wegeta23 06.01.08, 12:28
    no i BHcg wyszło 4825, co według norm jakie napisali kwalifikuje sie zarówno na
    5 jak i 6 tydzień. Progesteron 15,45. Normy mówią że w fazie lutealnej od 1,5 do
    20. Ale nic więcej mi to nie mówi. Jutro idę do lekarza, mam nadzieję że obędzie
    się bez leków na podtrzymanie i że mnie jakoś podtrzyma na duchu. Dzięki za te
    uschnięte kciuki. Ja dalej za was trzymam. Jutro napiszę co i jak
  • ewa-krystyna 06.01.08, 13:17
    wegeta23,glowa do gory wszystko bedzie dobrze smile ja poronilam samoistnie w
    sierpniu ( w 8tc na usg nie bylo serca i ciaza wygladala na 6t4d;poronilam w 3
    tygodnie pozniej) teraz jestem w 12 tc i na razie wszystko wyglada ok...
    oczywiscie ciagle towarzyszy mi strach,ale staram sie bardzo mocno nie myslec co
    mogloby byc tylko,ze wszystko jest ok i bedzie tylko dobrze smile) a jesli nie to
    bede sie tym martwic pozniej.... trzymam mocno kciuki i za ciebie smile)
  • wegeta23 08.01.08, 11:04
    chyba powinnam zmienić forum na CIążA ale jakoś sentyment no i nadal strach
    przed powtórką tego co najgorsze nie pozwala mi Was opuścić.
    Wczoraj powtórzyłam badanie Hch. Z czwartkowego 4800 zrobiło się w poniedziałek
    prawie 16000. Rośnie jak na drożdżach. Lekarza przełożyłam na jutro, i nie mogę
    się doczekać usg wink Nadal nikomu nie powiedzieliśmy. tzn ja wygadałam mojej
    przyjaciółce ale w wielkiej tajemnicy hihihi. Przesyłam mnóstwo wiary, nadziei i
    pozytywnej energii. A gdyby ciążą można było zarażać to już wszystkie byście
    były .... wink
  • ankups 08.01.08, 18:40
    Kochanie, na bok sentymenty! Masz byc szczęśliwa, usmiechnięta,
    radosna jak wiosna i ogólnie spoko-luzik! Zdrade zrozumiem, nawet
    wybaczę, zajrzyj tylko co jakiś czas i napisz: Laski, ja i Dzidzia
    ok, rosniemy oboje wink pamiętamy o Was!
    Ciesze sie, że z Wami dobrze!
  • aleksa51 10.01.08, 12:06
    No i stało się!! Jak pisałam miałam 2 listopada zabieg. Trzy dni
    temy test wyszedł pozytywnie. Wczoraj miała przyjść @, ale nie
    przyszła. Jest pełno obaw. Boję się usg, bo poprzednio na usg
    dowiedziałam się o śmierci mojego dziecka. No i radość też jest
    stłumiona, ostrożniejsza.
  • ankups 10.01.08, 16:18
    Kreskowa Ciążówko!
    Przesyłam:
    - uściski, całusy i gratulacje;
    - nadzieję w nieprzyzwoitym stężeniu!
    - kopniaki, bo brak mądrych argumentów (rozumiem skąd obaw), które
    wyplenia lęk!
    - spokój o wadze złote!
    - i znów usciski najgorętsze!
    Odwagi, Kochana, pomimo, że to wszystko swierze, trudne i jeszcze
    niepewne! Trzymam kciuki!
  • kosmosik 10.01.08, 17:25
    W sam raz na koniec pracy big_grin Dziewczyny piszcie proszę dalej i
    gratuluję Wam z całego serca.
    --
    mały miś
  • lidek0 11.01.08, 07:00
    USG nie ma wpływu na poronienie. Szkoda, że do tej ciąży nie
    przygotowałaś się. Nawet bardzo regularne cykle nie świadczą o tym,
    że nie masz zaburzeń hormonalnych. Poza tym warto zrobić badania po
    poronieniu chociażby po to, żeby znaleźć przyczynę i ewentualnei ją
    wyeliminować. Teraz powinnaś sprawdzić jak przyrasta beta, oznaczyć
    poziom progesteronu i zrobić usg.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996
    Aniołek XI 1997
  • wegeta23 11.01.08, 09:36
    alez ja po poronieniu zrobiłam wszystkie badania, które niemal wymusiłam na moim
    lekarzu!!! Cytomegalia, tokxa, 2 chormony tarczycy...Wyniki mam z końca
    sierpnia. W listopadzie byłam u lekarza, od 2 miechów łykam kwas foliowy, zanim
    poszłam do lekarza badałam przyrost bety i poziom progesteronu....jestem
    przygotowana na tą ciąże wink
    U lekarza byłam w środę, miałam usg którego się bałam. Widziałam bijące
    serducho i już wiem że wszystko będzie dobrze, ten lekarz ma zupełnie inne
    podejście... powiedział że będziemy walczyć o to dzieciątko i że teraz nam się
    uda. Odrazu następnego dnia kazał mi zrobić szereg badań i dziś musze iść do
    niego z wynikami, dowiem się więcej. Jak narazie dokuczają mi nudności i ból
    piersi ale jestem przeszczęśliwa.
  • lidek0 11.01.08, 14:22
    Sama napisałaś, że po poronieniu ne sprawdziłaś czy hormony wróciły
    do normy. Więc już nie wiem czy badałaś te hormony czy nie, mam ty
    na myśli prolaktynę, progesteron, estradiol, testosteron.
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996
    Aniołek XI 1997
  • ankups 11.01.08, 16:49
    Ej, Droga Matko - szacuneczek dla Ciebie i Małego Mieszkańca z mocno
    bijącym serduchem!!!!
    Kurcze, cholernie sie ciesze!!!!
    Stawiam też piąteczkę za pozytywne myślenie- Tobie (wraz z
    uściskami) i Panu Doktorowi!
    Wegeta, ciesze sie jak diabli!
    Całuski!
  • ankups 14.01.08, 17:08
    Wegeta, daj zanc co u Was!
    Pozdrówka!
  • ankups 11.01.08, 16:45
    Oj, niestety tutaj pewności nie ma. Coraz częściej czytam, słyszę,
    że USG może przyczyniać się do poronieniń, Nie jest determinantem,
    ale moze mieć wpływ, tak jak RTG - o jego szkodliwosci tez nie
    wiedziano. Fale dźwiękowe mogą- nie muszą wpływać. choć zostały
    przeprowadzone (około przełomu 2006/2007) badania na grupie kobiet
    poddawanych USG i nie - u pierwszych osdetek poronień był wiekszy.
    Ale tutaj sprawa jest prosta- wczesna diagnostyka moze być jedyną
    szansą, przetłumaczył mi to mój gin, więc warto.
    Poza tym nie ma co mysleć o "wczesniejszym przygotowaniu", kiedy i
    tak jest się w ciaży. Po co? dla lepszego samopoczucia?...
    A co do reszty - święta racja! wink
  • wegeta23 15.01.08, 12:28
    u nas wszystko dobrze, wlaśnie zajadam się kapustą kiszoną wink a na śniadanie
    najlepiej smakują mi kanapki z ogórkiem kiszonym.... Wogle apetyt mi dopisuje,
    co zobaczę na to mam ochotę...ale te mdłości są straszne. Na szczęście jeszcze
    sobie jakoś radzę i nie wymiotuję.
    Tarczyca w normie, cytomegalii ani toxy nie mam, glukoza idealna.
    Cały czas biorę duphaston, odpoczywam z pilotem w ręku i uważam na siebie.
    A dziś w nocy moja przyjaciółka urodziła synka, jadę ją odwiedzić w szpitalu.
    Będę miała do jej dziecka duży sentyment bo ciąże zaczynałyśmy razem... Jej się
    udało, mnie też się tym razem uda.
  • ankups 16.01.08, 15:06
    oj, co tu napisać? po prostu SUUUPER! jedz kochana, bo póxniej znów
    trza wracać do formy, diety -bzdety itp. wink
    Piąteczkę przybijam za dobre myśli!to podstawa sukcesu!A te kiszonki
    to podobno na chłopaka! tak powiadają stare wróżki...
    przyzwyczaiłaś się juz do nowej roli czy cały czas w nią wchodzisz?
    kurde, fajowo, zostaniesz Matką-Polką wink
    a lekarz coś mówi do kiedy duphaston?
    No i jak wrażenia po wizycie koleżanki? mam nadzieję, ze mimo
    wspólnego początku-pozytywne i dające siłę!
    pozdrawiam!
  • lidek0 16.01.08, 12:54
    "Poza tym nie ma co mysleć o "wczesniejszym przygotowaniu", kiedy i
    tak jest się w ciaży. Po co? dla lepszego samopoczucia?..."

    A no, chociażby po to, że może ktoś inny przeczyta i się przygotuje
    zamiast stresowac sie jak będzie już w ciąży, chyba proste?
    --
    Lidek mama Maćka /ur.08.06.2001/
    Aniołek VIII 1996
    Aniołek XI 1997
  • ankups 16.01.08, 15:00
    oj, reprymenda na sto dwa wink
    Sprawa oczywista i PROSTA, masz racje, ale nie lubie spoglądania na
    rozlane mleko - BEDE PAMIETAĆ, ZEBY ZAWSZE PISAC UNIWERSALNE I
    UTYLITARNE POSTY!!! wink a co do stresu, to lepiej, zeby
    odbiorczynie - Matka smile lepiej go unikała, rozmyslania po fakcie to
    niepotrzebny dół...wiec tak głupio odpisałam.
  • 3-martek 19.01.08, 00:03
    Gratuluję Mamusi smile. Życzę mdłości, apetytu na ogórki i zachcianek
    w nocy smile. A potem szczęśliwego Wielkiego Finału.
    Na forum jjestem codziennie od lipca (pierwsze poronienie) ale
    dopiero od grudnia piszę. Czuję się, jakbym Was znała od dawna i
    każdym Waszym sukcesem cieszę się jak głupia smile, przeżywam z Wami
    trudne chwile...
    Dlatego tak się cieszę, że mogę pogratulować. To budujące... Mam
    nadzieje, że za kilka miesięcy i ja będę mogła założyć taki post smile
  • ankups 19.01.08, 12:52
    wiesz, że tego Ci życze całym serduchem!
    śle usmiechy na dobry weekend!
  • wegeta23 26.02.08, 09:05
    Witam Was wszystkie, po dłuugiej przerwie...postanowiłam dokończyć to co
    zaczęłam, tym bardziej że mam powód do radości.
    Zaczynam czwarty miesiąc (14 tydzień), czas leci jak szalony. Powoli zaokrągla
    mi się brzuszek, czuję się dobrze, chociaż nadal czasami wymiotuję.
    Tydzień temu miałam genetyczne usg- wszystko dobrze wink
    Wczoraj postanowiłam powiedzieć dyrektorowi w pracy, przyznam że trochę się
    bałam... firma działa od października a na 9 kobiet które początkowo zatrudnili
    jestem czwartą ciężarną hihihi Ale moje obawy okazały się bezpodstawne, dyrek
    zachował się świetnie, z usmiechem na twarzy powiedział że bardzo się cieszy i
    szczerze gratuluje big_grin
    Obawy od których zaczynałam ten wątek powoli znikają aczkolwiek wciąż mi
    towarzyszą. Myślę że po poronieniu to zupełnie normalne. Teraz już zaczynam się
    cieszyć swoim odmiennym stanem jestem uśmiechnięta, szczęśliwa i dużo
    spokojniejsza niż na poczatku.
    Dla wszystkich przyszłych mam przesyłam masę pozytywnej energii. Nie traćcie wiary
  • ankups 26.02.08, 09:18
    Wegeta!!! gdyby nie to, ze jestes w ciaży, to ja bym cie kopła wink w
    ten Twój tylek!!!!cholera, to ja zagladam na watek, boje sie pytac
    skąd to milczenie, mam czarne mysli, a Ty sobie przerwe
    zrobiłaś????!!!!
    ale zamiast kopniaków - całusy, uściski, radość i wogóle...Wegeta,
    cudownie, ciesze sie jak glupia, że u WAS wszystko dobrze!!!!
    cudowny poczatek dnia!!!!
    Wegeta, ale co to zaczy, że chcesz skończyc , co zaczęłaś? nie
    zostawiaj mnie!! wink
    Napiszcie czasem chociaz co u Was, ok?
    no i brawo za samopoczucie i całus w czółko dla MEGA SZEFA!!!!
  • wegeta23 27.02.08, 09:58
    hehe, myślałam że mój wątek już poszedł w zapomnienie. Też ciągle tu zaglądałam,
    ale nawet sie nie logowałam tylko cichutko anonimowo czytałam posty. Czekam na
    pozytywne wieści od Ciebie. Buziaki
  • asiak0976 27.02.08, 20:13
    Witam wszystkich-mam podobne doswidczenia...w poniedziałek na
    zrobionym tescie pojawily sie dwie kreski CUDOWNIE!!! tylko
    strasznie sie boje-ponad rok temu w 13 tygodniu stracilam mojego
    Aniołka<smileod pażdziernika staralismy sie i nareszcie sie udalo-do
    lekarza ide we wtorek nie moge sie doczekac nic mnie nie boli i
    mysle ze wszystko jest ok tylko ciagle wydaje mi sie ze mam "wzdety
    brzuch" moze powinnam jeszcze przed wizyta sama zrobic jakies
    badanie-POMOCY pozdrawiam cieplutko asia
  • ankups 27.02.08, 20:23
    Kochanie, brzuszek zawsze puchnie, jakby wzdęcie, wiele dziewczyn
    mówi (i ja tak miałam), że wzdęcie nasila sie wieczorem. Nie bój sie
    Kochana! główk DO GÓRY!!!
    sama badania? no nie wiem, po co wkręcać się w dodatkowe niepokoje.
    jesli masz zaufanie do ginia, powierz sie jemu. Znasz przyczyne
    straty pierwszego Dziecka? bo jesli tak, to tym bardziej szybciutko
    do ginia, żeby wdrozyc profilaktyke smile
    bardzo sie ciesze, zaciskam od dzis moooocno kciuki w Waszej
    intencji!!!

    p.s. wzdęcie=norma!!!więc prosze o spokuj i optymizm smile)
  • asiak0976 27.02.08, 20:32
    dzieki za taka szybka reakcje-tak prawdopodobnie wiem dlaczego-
    toksoplazmoza...a o wzdecie pytam bo w poprzedniej ciazy niczego
    takiego nie mialam a co do badan myslalam czy robic bete <czy
    wzrasta z dnia na dzien> ale moze narazie nie bede sie nakrecac
  • ankups 27.02.08, 20:38
    bete zrób, ale tylko jesli to ma Ci dac spokój i dobre samopoczucie,
    ale jesli ma tylko nakrecać, to rzeczywiscie odpóść...
    tokso-czyli teraz tego unikniecie i bedziesz w chwili narodzin
    najszczesliwsza mama na swiecie!!! za co trzymam kciuki!!!
  • ankups 27.02.08, 20:19
    Watek w zapomnienie - pozwól, że fukne z oburzenia!!! wink
    Pamietałam, zaglądałam, ale poznałysmy sie w tak szczególnym
    miejscu, że wolałam "z butami nie wchodzić", skoro po Twojej stronie
    cisza...dlatego tak wielka radość sprawił mi Twój post!

    My musimy zastopować - czyli przejśc na antykoncepty, bo mam
    problemy ze zdroqwiem...cóż, taka karma wink

    Pozdrawiam Ciebie i Małego Lokatora/Lokatorkę kiss (buźka to dla
    Maluszka, bo Ty już masz kogos do całowania, hehe)
  • ankups 10.03.08, 15:06
    Co u Ciebie i Maluszka?
  • wegeta23 11.03.08, 08:29
    hejka, u nas wszystko bardzo dobrze. Brzucho rośnie, ja już nie jestem taka
    zestresowana każdym ukłuciem jak na początku. W końcu najgorsze trzy miesiące są
    za mną.
    19 idę do lekarza, być może poznam płeć, chociaż mam przeczucie że to chłopak.
    Zobaczymy jak moja matczyna intuicja się sprawdzi. Czasami stetoskopem
    podsłuchuje co tam się dzieje ale narazie słysze tylko bulgotanie hihi. Lekarz
    powiedział że sama będę mogła usłyszeć serduszko dopiero około 20 tygodnia.
    Pozdrawiam cieplutko, napisz co u Ciebie?
  • ankups 13.03.08, 18:32
    Ciekawe czy spełnia sie Twoje przeczucia... smile
    Ale cudnie, niebawem sie dowiesz! i wieści o spokoju w Twojej głowie
    tez mnie ciesza, to bardzo ważne! wspolczuje tylko małemu
    lokatorowi - biedactwo bedzie nadzorowane juz w brzuszku, a co
    bedzie póxniej?...istna inwigilacja! wink
    u mnie ok, wyniki dobre, 26 ide na kontrol i badania odtatnie -
    hormony, krzepliwość (słaba była), biobsja tarczycy. Troszke ostnio
    chorowalam, ale wracam powoli do normalnej wagi i dobry nastrój tez
    coraz zadziej mnie opuszcza.
  • wegeta23 19.03.08, 18:51
    nooo i moja matczyna intuicja na nic.... Będzie dziewczynka. Cieszę się
    niesamowicie, chociaż gdyby lekarz powiedział że chłopiec to też bym tak samo
    się cieszyła. Najważniejsze że wszystko dobrze, Zuzia ma już 12 cm. Ale jestem
    szczęśliwa big_grin
  • ankups 20.03.08, 19:05
    J asobie po ciuchutki marze o dziewuszce... smile)
    Zuzia - jedno z "moich" imion, więc uważam , że jest sliczne!
    --
    Jest szansa, że dalej studiuję!!!!
  • madlen-17 19.03.08, 18:59
    Gratulacje smile !!!!
    Trzymam za was kciuki i zmykaj na forum ciąża wink
    Ja także poroniłam w lipcu 2007 i teraz oczekuję na moje Drugie
    Szczęście. Chciałabym już wiedzieć jaka płeć, ale na to poczekam
    długo.
    Pozdrawiam smile
  • wegeta23 20.03.08, 07:03
    zobaczysz że wcale nie tak długo, w ciaży czas leci mi jak szalony. Tydzień za
    tygodniem. Dopiero co robiłam test a za tydzień zaczne 5ty miesiąc. Też będę
    trzymała za ciebie kciuki. Na forum ciąża też jestem wink Pozdrowki
  • ankups 20.03.08, 19:06
    smile ja jestem na etapie oczekiwania na teścik - robimy w niedzielę.
    Oj, oby... smile
    --
    Jest szansa, że dalej studiuję!!!!
  • madlen-17 20.03.08, 19:57
    Rano zaczęłam plamić i pobiegłam do lekarza. Mam ciążę zagrożoną,
    dał mi duphaston i no spe na pdtrzymanie ciąży. Maleństwo ma 6 tyg i
    4 dni, 3,6 cm smile moja duża Fasolka. Rano śniło mi sie, że poroniłam,
    później plamienie, mam takie dziwne coś, że w snach potrafie coś
    przewidzieć, ale tym razem mówie nie, nie oddam mojego Szczęścia
    nikomu. Cholernie sie boje. Za tydzień wizyta.
    3majcie kciuki, żeby rosło i żyło

    ankups trzymam kciuki
  • wegeta23 29.04.08, 10:06
    pewnie już wszyscy o mnie zapomnieli, a ja znowu postanowiłam się przypomnieć.
    Wczoraj byłam na połówkowym USG 4d, dziewczynka zdrowiutka jak rybka. 2 tygodnie
    temu lekarz prowadzący wysłał mnie na specjalistyczne usg bo coś mu się żołądek
    mojej córeczki nie podobał, ale wszystko jest w porządku.
    Ciąże nadal znoszę bardzo dobrze, aczkolwiek po niewielkim plamieniu wylądowałam
    na zwolnieniu i teraz moim obowiązkiem jest leniuchowanie. Do pracy chyba już
    nie wrócę- na szczęście mam świetnego dyrektora który czeka na moją decyzję -co
    dalej.
    Drogie forumowiczki życze Wam wszystkim dużo wiary w to że się uda, siły by
    walczyć z bólem po stracie i wytrwałości w dążeniu do celu. Jestem pewna że
    wkońcu każda z Was będzie mogła napisać o swoich ciążowych obawach i radościach.
    Jeśli chodzi o mnie to nadal twierdzę że błogi okres ciąży jest
    przereklamowany... to kupa nerwów stresu i obaw i chyba nikt mnie nie przekona
    że jest inaczej smile Pozdrawiam
    Ankups jesteś tu jeszcze???
  • justyna1212 29.04.08, 15:23
    Ależ czas ciąży jest cudowny! Dla mnie jest to najpiękniejsze co może człowieka
    spotkać. Ale, gdy raz zdarzy się coś złego, strach już nas nie opuści. Ja
    zapomniałam o strachu, gdy zobaczyłam synka. Cały, zdrowy, silny, piękny.
    Wreszcie jest! Ale całą ciążę drżałam, odchodziłam od zmysłów, byłam szczęśliwa,
    gdy minął kolejny dzień, bo już o jeden dzień moje dziecko było "starsze" i
    silniejsze. Niedługo mój ukochany synek skończy dwa latka, ale tamtego strachu
    nie zapomnę.
  • ankups 29.04.08, 20:14
    Jestem, jestem i wlaśnie usmiecham sie do Was przez ekranik
    laptopika z łezka malutką w oku po stronie serduszka... Cudowne
    wieści!
    Po cichuteńku marze o dziewuszce... ale dowiem sie dopiero za kilka
    dobrych/kilkanascie tygodni! jestem na poczatku mojej wspolnej z
    Fasolka drogi, 5t1dc. Czuje sie ok, byly plamienia, ale dostalam
    zastrzyki i jest super! wreszcie i brzuch sie tak nie napina
    bolesnie wiec lzej na sercu. A co do serca...jeszcze nie wiemy, czy
    jest. oj, a tak bym chciala wiedziec już! czekamy do 15maja.
    Ciesze sie ogromnie, nawet troche mnie to dziwi, bo to 4 ciąża, a
    wrazenia jak przy pierwszej, jakbym nigdy nie stracila tych
    Dzieci...Kilku osobom nawet powiedzielismy juz i to po 1szym
    tescie...jak za pierwszym razem! jest cudnie!
    A jak Twoje samopoczucie?
    Całuski dla obu Pań!

    --
    ******************************************************************
    Czekamy na Ciebie Kochanie
    ******************************************************************
  • wegeta23 30.04.08, 10:25
    trzymam za was kciuki najmocniej jak sie da!!! Odpędź wszystkie złe myśli i
    ciesz się tą ciążą. Przecież do cholery wkońcu musi sie udać!!! Buziaki dla
    ciebie i głaskanie brzuszka dla meleńkiej silnej istotki.
  • ankups 23.06.08, 21:49
    Czy mnie jeszcze pamiętasz, Kochana? pisz szybciutko co i jak u
    Was!!!! Tyle czasu się nie czytałyśmy uncertain
    U nas już ok - leżałam od 7maja, od 10 czerwca jestem w domu - we
    dwoje z Fasolkiem. Usg genetyczne jak najbardziej pozytywne, czekamy
    jeszcze na wyniki testu Pappa - 4 lipca. Ale w sercu spokój! Bobek
    jutro będzie podglądany i jest szansa, ze lekarz zmniejszy dawki
    leków - oby zastrzyki były rzadsze, bo już trudno na dupce
    usiedzieć big_grin
    Całusy, do przeczytania!

    --
    ******************************************************************
    Czekamy na Ciebie Kochanie
  • emiliah 09.05.08, 19:05
    Witam i gratuluję serdecznie, trzymam kciuki.
    A piszę też dlatego, że wczoraj wieczorem też zobaczyłam dwie kreski na teście.
    W lutym odstawiłam tabletki i już "zaskoczyliśmy";-DD. Staram się funkcjonować
    normalnie choć w głowie milion myśli się kłębi. Ale wierzę, że będzie dobrze.
    Musi byćsmile.
    Pozdrawiamsmile
  • agamadrid 25.06.08, 00:17

    -- ja tez poronilam wkrotce po usg dowcipnymuncertain napiszcie mi
    dziewczynki czy myslicie ze to ma jakis wplywa naprawde?
    moje aniołki: MATEUSZEK(*) i NATALKA(*)
    5 i 9 czerwca 2008sad
  • wegeta23 13.08.08, 18:22
    odnalazłam mój bardzo bardzo stary wątek, żeby napisać Wam dziewczyny, że
    zostały mi ostatnie 2 tygodnie ciąży. Doczekać się nie mogę aż zobaczę moje
    ukochane dzieciątko. Całą ciąże towarzyszyły mi róznego radzaju obawy ale udało
    się wytrzymać do końca.
    Trzymam kciuki za wszystkie dziewczyny w takiej sytuacji jak moja, życzę dużo
    nadziei i siły na kolejne próby.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka