Ciąża obumarła a kolejna ciąża Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dziewczyny po poronieniu zatrzymanym (ciazy obumarlej) napiszcie jak wygladala
    wasza kolejna ciąża. Czy znalyscie przyczyne niepowodzenia? Czy kolejna się
    powiodła? Jeśli nie to czy bylo to znowuzatrzymane?
    Rozmawialam ostatnio z kolezanką i myslalysmy jak czesto sie to zdarza. Znam
    kilka dziewczyn po poronieniu zatrzymanym miedzy innymi ja sama czy moja
    szwagierka lecz nie slyszalam o przypadkach zatrzymanego np. dwa razy u jednej
    kobiety.
    • ponawiam pytanie
      • ja tez przeszlam przez to wszystko i nie bardzo umie o tym mowic
        boje sie kolejnej proby starania o dziecko teraz staralam sie 2 lata
        i tak sie stalo lekarz twierdzi ze przez toksoplazmoze bo na nia
        chorowalam a przeciw ciala ciagle moga byc w organizmie moja ciaza
        obumarla w 8 tygodniu dobrze sie czulam a dowiedzalam sie w 11
        tygodniu na usg jeszcze nie minelo pol roku a ja bardzo chce dzidzie
        lecz sie boje
    • Opiszę Ci mój przypadek: Pierwsza ciąża bezproblemowa-zdrowy
      dzidziuś. Druga ciąża obumarła 04.2007 -uwierzyłam, że to przypadek
      i zrobiłam tylko toxo i cytomegalię, które wyszły ok. Kolejną ciążę
      poroniłam kilka dni po pozytywnym teście ciążowym. Teraz porobiłam
      trochę badań i wyszły mi podwyższone przeciwciała kardiolipinowe.
      Więc pewnie kolejne ciąże kończyły by się tak samo....
      • Moja pierwsza ciąża w 6tc poronienie samoistne, 2 ciąża w 10tc
        okazało się, że w 7/8tc obumarła.
        Szukałam przyczyn: przeciwciała kardiolipinowe, krzepliwość,
        tarczyca, toxo itp, genetyka- wszystko ok. I zupełnie przypadkowo
        trafiłam na kontrol do ginekolog, która zleciła dodatkowe badanie i
        okazało się, że mutacja czynnik Leiden- trombofilia. Kolejna ciąża
        bez leków na pewno by obumarła znów.
        • pierwsza ciaza-zdrowy synek. druga ciaza sierpien 2007-obumarla w 7 tc.
          trzecia-listopad 2007 obumarla w 9tc-zasnaid groniasty. porobilam mnostwo
          badan-hormony , tarczyce, zespol antyfosfolipidowy, posiewy, badania nasienia,
          chlamydie, homocysteine, -i co? wszystko wyszlo super..czekam tylko na genetyke...
          nie mam pomyslu co dalej...
          --
          Moja rodzinka
          • pierwsza ciaza obumarla w wieku 10tc
            porobilismy badania cytomegalia, tarczyca, hormony,badanie nasienie - wsztskie
            wyniki prawidlowe
            toxo robilam w ciazy, rozyczke przechorowlam w dziecinstwi

            na poczatku drugiej ciazy zrobilam badania na toxo, cyto, zespol
            antyfosolipidowy, jeszcze jakies przeciwcial - wszystko wyszlo okey
            Monika ma pol roku i szaleje na kocu obok mnie smile

            nie znam przyczyny straty pierwszej ciazy
            w drugiej dopiero w 15 tc uslyszalam ze ciaza rozwija sie prawidlowo - w sumie
            cala ciaza nie miala lekkiego przebiegu ale dla tego malego cuda warto
            --
            KAJTEK

            galeryjka
    • To już słyszysz... Ja miałam dwa razy z rzędu poronienie zatrzymane. Przyczyna
      to prawdopodobnie stan zapalny przydatków i nadżerka do tego.Ciąża po cichutku
      obumierała i gdyby nie USG w życiu bym nie wiedziała. Obecnie jestem w trzeciej,
      jak na razie prawidłowo rozwijającej się ciąży w 9 tygodniu. Przeszłam serię
      bolesnych zastrzyków , dłuuugie leczenie stanu zapalnego, potem wymrażanie
      nadżerki i udało mi się zajść za pierwszym cyklem w ciąże, dzidzia już macha
      rączkami do mnie na USG... smile
      --
      Cierpienie wymaga więcej odwagi niż śmierć.
      • Napiszę nie na swoim przypadku (pierwsza ciaża zdrowe dziecko-ciąża
        donoszona , druga poronienie w 7t.c) tylko na mojego wujka żonie ,
        kobieta lat 30 stara się o pierwsze dziecko zachodzi w 8 t.c.
        zarodek obumiera nikt nie wiem czemu , po pół roku zachodzi
        ponownie , a córeczka miesiąc temu skończyła roczek , ona nie robiła
        żadnych badań poza ogólnymi (krew,mocz itp) Teraz planują drugie
        (albo już zaplanowali big_grin)

        MÓJ HUBERCIK
        MOJE ZAŚLUBINY

    • U mnie 1 dziecko zmarło w 11 tc za 4,5 miesiaca sytuacja sie
      powtarza dziecko umiera 8 tc. Nie znalazlam przyczyny na razie
      badania wyszly ok. Czekam teraz na okres bo jeszcze nie dostalam od
      smierci mojego 2 dziecka. 3 raz sie chyba nie odwaze nie chce
      przechodzic poraz kolejny przez smierc wlasnego dziecka.
      ania mama Agatki i Maciusia
    • Początek 2002 - usg "rozmazany kształt zarodka,..., ciąża nosi znamiona martwej"
      - tylko kilka badań zleconych przez mądrą internistkę - wyszły prawidłowo
      listopad 2004 - ok. 14 tc - poronienie samoistne, "zapalenie pozałożyskowych
      błon płodowych" Dużo badań, większośc na własną rękę, trochę wątpliwe wyniki
      jednego z immunologii.
      marzec 2006, 7 tc - biją dwa serduszka w jednej owodni, jest wprowadzony acard,
      3 tyg. później jest jeden mały człowieczek, po drugim - ślady pęcherzyka
      żółtkowego, październik 2006 - urodziny chłopca po 36 tc - ma teraz > 20 m i
      bardzo fajny jest (ostatnio, niestety, gania koty z łapką na muchy...).

      I tu przez forum przewijały się dziewczyny, które nie robiły żadnych lub tylko
      podstawowe badania po poronieniu, szybko zachodziły w następną ciążę i rodziły
      zdrowe dzieci.
      Nie ma zasady żadnej.
    • Niestety to się zdarza.Niedawno przeszłam to poraz drugi. Lekarz
      powiedział,że jest konkretny czynnik prowadzący do śmierci
      dzidziusia, dlatego konieczne są dokładne badania genetyczne,które
      umożliwią leczenie.
    • Trzy lata temu miałam ciążę martwą, dowiedziałam się w 10 tc na USG,
      że zatrzymała się w 7 tc. Teraz historia się powtórzyła, powinien
      być 9 tc, a zatrzymał się w 7tc. Idę do szpitala w poniedziałek.
      Lekarze mówili,że takie rzeczy się zdażają i nie robili mi wiele
      badań. Badania nasienia i genetyczne wyszły prawidłowo. Z tym, że ja
      chorowałam za każdym razem - przeziębienie z gorączką i nie wiem czy
      ma to jakiś związek. Nie mogę się z tym pogodzić.
      • 4 ciaze obumarle pod rzad (w okresie 4 lat), zawsze na tym samym
        etapie 8-9tc. Sterta badan i nic knkretnego... Teraz zbijam
        prolaktyne, wycielam migdaly i wyleczylam bakterie-probuje kolejny
        raz... Niestety niz ma zdanej pewnosci,ze ktores z powyzszych mialo
        zwiazek z poronieniami-to bylo juz takie szukanie na sile...
        --
        http://mt.lilypie.com/wOhSp1/.png
    • 1 ciąża zdrowiutka 2003,bezproblemowa - efekt - 5 letnia Pati.

      2 ciąża bliźniacza 2005 rok- jedno dziecko-Bianka całkiem zdrowa ,drugie z
      nieuleczalną wadą układu nerwowego-anencephalią - Josephine zmarła godzinę po
      porodzie.Diagnozy brak-lekarze mówią że przypadek....

      3 ciąża 2008 rok- poronienie zatrzymane,ciąża obumarła w 8 tygodniu,usg
      diagnozujące i zabieg miałam w 11tyg.Lekarz(jako jedyny postanawia znaleźć
      przyczynę poronienia i wady u Josephine z poprzedniej ciąży),na pierwszy ogień
      karze mojemu mężowi zrobić badanie ogólne i posiew nasienia...

      Od razu jest diagnoza: Teratozoospermia - 40% plemników
      uszkodzonych,zaleca leczenie...
      --
      Pati (5 lat),**Josephine**(miałaby 2,5 roku ),Bianca (2,5 roku)
      Aniołek(*)8.03.2008
      • miałam rok temu (20.10. minął równo rok) poronienie zatrzymane po
        dwóch zdrowych, donoszonych ciążach. Wyniki badania
        histopatologicznego nie wykazały żadnej przyczyny, robiłam potem
        trochę badań, ale wynikało z nich, że jest ok. Z perspektywy czasu
        myślę, że albo od początku był jakiś problem genetyczny, który
        każdym rodzicom może się przydarzyć nawet jak teoretycznie nie ma
        problemu, albo stres (poroniłam w czasie, gdy mąż miał strasznie
        ciężką operację, co do której nie miałam pewności, że ją przeżyje),
        dwa tygodnie po jego operacji okazało się, że ciążą obumarła jakieś
        dwa tyg. wcześniej, czyli prawie w dniu jego zabiegu), może więc
        stres...
        nie wiem, jak będzie kolejnym razem, zaszłam w kolejną ciążę 9
        miesięcy po łyżeczkowaniu, każda wizyta u gina to najpierw pytanie,
        czy nadal jestem w ciąży, może jak poczuję ruchy, przestanę
        schizować, ale niełatwo o optymizm, chociaż bardzo czekam i bardzo
        chcę...
        --
        The Web
        Where Is My Mind
        • Witam jestem po trzech ciążach w tym 2 obumarłe w 8 i 9 tygodniu
          zakończone łyżeczkowaniem sad ale mam już dwuletnie pocieszenie moją
          córeczkę smile Pod koniec lipca tego roku miałam 2 ciążę obumarłą a już
          we wrześniu zaszłam w kolejną i jak narazie jest ale nadal nie ma
          radości tylko ciągła niepewność. w 9 tygodniu byłam u lekarza
          serduszko biło niewielka ugla ale świadomość że każdego następnego
          dnia może być inaczej jest przytłaczająca. Za tydzień mam kolejną
          wizytę i tak sobie myślę że jeśli teraz będzie bijące serduszko to
          już musi być tylko dobrze ale jak będzie to...
    • dziewczyny a ile czasu do następnych starań zalecali Wam lekarze?
      Wiem, że nie ma reguły w naszych przypadkach ale chętnie poznam
      Wasze sytuacje
      Moja historia jest taka: ciąża obumarła, poroniłam w 9 tc. w nocy z
      23 na 24 sierpnia 2008,
      łyżeczkowanie 24.08. Ogólnie byłam u trzech lekarzy:
      1. tydzień po zabiegu
      Nie mój standardowy lekarz – na wizytę u lekarki do której
      chodzę już jakiś czas musiałabym długo czekać. Poszłam do tego
      lekarza pierwszy raz by dowiedzieć się o ciąży- przyjmuje bardzo
      blisko moje miejsca zamieszkania, szłam do niego poza poleceniami
      znajomych ze względów praktycznych. Podczas pierwszej wizyty nie
      zrobił nawet USG, tydzień później w szpitalu dowiedziałam się, że
      dziecko nie żyje. Lekarz bardzo miły lecz po poronieniu odczułam, że
      zbagatelizował sprawę Nie zlecił żadnych badań, twierdził, że mogę
      starać się od razu, wszystko to tylko i wyłącznie psychika bo
      fizycznie przecież nic mi nie brakuje! (to mnie zirytowało)
      2. ok. m-c po zabiegu
      wizyta prywatna gdyż dalej nie mogłam dostać się do swojej
      lekarki Chciałam się uspokoić psychicznie, dopytać o badania. Wizyta
      miła, lekarz zrobił mi USG, cytologie, wszystko ok., zabieg zrobiony
      prawidłowo. Zalecenie – trzeba odczekać od 3 do 6 m-cy i starać się
      znowu. Zlecone badania – toxoplazmoza i cytomegalia.
      3. ponad 2 miesiące po zabiegu
      wizyta u mojej lekarki – kobieta naprawdę zainteresowana
      sytuacją, długo ze mną porozmawiała, zbadała, zleciła badania na
      toxoplazmozę i cytomegalia, chlamydię wykluczyła po analizie wypisu
      i podanych w szpitalu lekach które leczą tą chorobę.
      I tu nowość – powiedziała, że gdybym teraz zaszła w ciążę szansę na
      to, że ją donoszę są
      praktycznie żadne bo obumarłą ciążę, nie można porównać do
      poronienia i powinniśmy odczekać
      około pół roku czyli myśleć o następnych staraniach możemy zacząć od
      nowego roku. Dodatkowo
      zleciła zastanowienie się od dodatkową formą antykoncepcji poza
      prezerwatywą by wykluczyć
      ewentualną ciążę. Mam przyjść kolejny raz pod koniec grudnia/na
      początku roku by wtedy zrobić
      wszystkie badania, cytologię tak by po wynikach zacząć starania na
      spokojnie z pewnością, że
      wszystko jest ok. Mimo, że jestem bardzo zadowolona z podejścia
      lekarki i takiej postawy która
      wiem, że mnie uspokoi, da troche oddechu od całego tematu to smutno
      mi, że musze czekać do
      nowego roku mimo, że to raptem 2-3 m-ce
      Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale musiałam to komuś tam
      opowiedzieć I tu bije się w pierś – obiecałam sobie i na tym FORUM,
      że nie będę tu więcej zaglądać Mimo, że są dni kiedy psychicznie
      czuje się bardzo dobrze i jest ok. to nie ma dnia bym choć troche
      nie myślała o tym dziecku i o tym co się stało Chciałabym już od
      tego odpocząć…
      Wróćcie proszę na początek mojego postu i odpowiedzcie proszę na
      moje pytanie które „zamazałam” przydługim postem Dziekuje smile
      • Moja ciąża zakończyła się 10.09 a zabieg miałam na następny dzień.
        Na pierwszym Usg serduszko jeszcze biło a na następnym, kilka godziń
        później już nie. Zaczęłam plamić dzień wcześniej a w przeddzień
        zabiegu, kiedy dzidzia zmarła plamienie było większe. Lekarz
        powiedział, że można się starać za 3 miesiące, tylko najpierw muszę
        zrobić Usg i sprawdzić czy endometrium jest równomierne. Pierwsze
        słyszę, że jak jest ciąża obumarła to trzeba aż tyle czekać. Moja
        koleżanka chodziła z ciążą obumarłą ok. 3 tygodni i zaszła ponownie
        w ciążę po 3 miesiącach, która zakończyła się sukcesem. Chcę
        nadmienić, że była pod opieką super ginekologa znanego wśród lekarzy
        w całej Polsce. Jest on autorytetem i kazał czekać jedynie 3
        miesiące. A jak jest poronienie to wydaje mi się, że prawie zawsze
        ciąża jest obumarła i nie ma akcji serca płodu. Może Twoja ginekolog
        jest bardzo ostrożna i takie jest jej podejście do tematu.
        Pozdrawiam.
    • Mój przypadek:
      1996 r. ciąża prawidłowa - zdrowy syn
      05.2003 r. ciąża martwa od ok 6 tyg. łyżeczkowanie
      2005 r. ciąża prawidłowa - zdrowy syn
      11.2008 r. ciąża martwa od ok. 8 tyg. łyżeczkowanie

      Nadżerkę miałam prawie zawsze. Wyleczyłam ją dopiero 02.2008 krioterapią.

      Teraz czekam na wyniki po drugiej martwej ciąży. Będą za ok. tydzień. Po
      pierwszej nie robiłam żadnych badań. Stwierdziłam, że to przypadek, który
      każdemu może się zdarzyć, co potwierdził gin. Myślę, że w obu przypadkach mógł
      to być stres albo przeziębienie z gorączką. Pozdrawiam Iza.
      • Mam 38 lat i dwóch cudownych synów[14 i 10 lat].Ciąże przechodziłam bez
        problemów.Kiedy młodszy syn miał 2 latka zaszłam w ciążę.Najpierw był lekki
        szok,bo nie była planowana.Ale potem wielka radość. niestety w 17 tc okazało
        się,że dzidziuś nie żył od około 5 tygodni.Straszny ból,czyszczenie.Nie jadłam
        prawie miesiąc.Wylądowałam pod kroplówką.Przyrzekłam sobie,że nigdy więcej.No i
        niespodzianka.W pażdzierniku żle się czułam.Test-ciąża.Strach.Lekarz zapewnia,że
        wszystko ok.Prawie żadnych badań.Podobno najlepszy specjalista w
        mieście.Leżę,oszczędzam się.Dzidzia macha na usg rączkami,serduszko bije,Za 2
        tygodnie usg-maluszek nie żyje.W sylwestra miałam zabieg.W łazience żegnałam się
        ze swoim maleństwem.Nie wiem kiedy się pozbieram.Jestem załamana.Tęsknię za
        swoim maleństwem.Nie mogę przestać o tym myśleć.Dobrze,że mam swoich
        chłopców.Dla nich wstaję,jem,żyję.Mąż mnie wspiera,ale chyba ma już trochę
        dość.Bardzo chciałabym mieć trzecie dziecko,ale czy nie jest już za póżno?Jestem
        umówiona na badania.I boję się,że mąż już się nie zgodzi.Nie wiem co robić.
    • 1 ciaza obumarla 13 ty tydzien, 2 ciaza zdrowa cork,a, 3 zdrowy syn,
      4 zdrowy syn, 5 obumarla 12ty tydzien...
      --
      Felusia
      Leonek
      Gucio
      • ja straciłam dziecko 3 tyg temu, też stwierdzono ciążę obumarłą. Teraz jedyne co trzyma mnie przy zdrowych zmysłach to, to że jak najszybciej chcę zajść w kolejną ciążę. Nie myślę o tym, że to może się powtórzyć, bo inaczej zwariowałabym. Wierzę, ze tym razem musi być dobrze. Oczywiście zrobię badania, żeby nie mieć sobie nic do zarzucenia. Jednak mocno wierzę w to, że za parę miesięcy znów będę w ciąży, tym razem przebiegającej prawidłowo.
        Czego i Wam i sobie życzę.
        • Zrób badania.To ważne.Mnie po pierwszej stracie nawet tego nikt nie
          zaproponował.A ja byłam tak zrozpaczona,że o tym nie myślałam.A może teraz
          byłoby inaczej?Pozdrawiam i życzę zdrowego dzidziusia.
        • WITAJ JA RADZE ABY POWSTRZYMAC SIE Z KOLEJNA CIAZA ZROB BADANIA.JA TEZ TAK
          MYSLALAM ZE BOL ZASPOKOI KOLEJNA CIAZA ZASPOKOILA ALE NA CHWILE BO SKONCZYLO SIE
          TYM SAMYM.ZALECAM ZROBIC BADANIA CHOCIAZ TE PODSTAWOWE.JA ROBIE TERAZ GENETYKE
          NIE WIEM CZY ODWAZE SIE NA KOLEJNA CIAZE

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Oferty

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Zadaj pytanie na Forum

Za darmo

Na każdy temat

Tysiącom użytkowników

Zapytaj

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.