Dodaj do ulubionych

Moja 3 strata dzidziusia - Rany jak to boli!!!

04.12.08, 11:09
Dziewczyny
Bardzo was proszę o pomoc ponieważ wczoraj straciłam moje maleństwo po raz
trzeci sad - ciąża obumarła ( byłam w 10 tygodniu a zarodek przestał się
rozwijać w 7 tygodniu).Za pierwszym razem miałam krwawienie i poroniłam,
natomiast za drugim razem było puste jajo płodowe.Dodam, że zawsze jak robiłam
tysiace badań to wszystko
było dobrze oprócz tego, że miałam ueroplazma i mam zestawienie konfliktowe
RHD z mężem.
Proszę napiszcie mi jakie leki stosują wasi lekarze w trakcie ciąży i czy
któraś z was miała taki przypadek i wszystko skończyło się dobrze, no i jakie
badania powinnam wykonać po 3 stracie i od razu po zabiegu.
Będę bardzo wdzięczna za każde rady od was.
Rany jak strata upragnionego dziecka boli....Boże dlaczego !!! Nie chce mi się
żyć crying
Edytor zaawansowany
  • yba2 04.12.08, 16:26
    Strasznie, strasznie mi przykro.
    Co do badań to napisz może które już robiłaś, będzie łatwiej. Kiedy
    miałaś ueroplazmę? Nie wiem co to jest zestawienie konfliktowe RHD,
    może ktoś kto wie odpowie.

    --
    570gramow.blox.pl/html
  • montana.net 04.12.08, 21:37
    Teraz nie wykonywałam jeszcze żadnych badań, ale już się dowiedziałam, że do 6
    tygodni po stracie powinno się wykonać badanie antyfosfolipidowe. Zestawienie
    konfliktowe to jest to, że ja mam grupę krwi rh - a mój mąż rh+ ( konflikt
    serologiczny).
    Ueroplazmmę miałam po drugiej stracie w 2006 roku.
    Dziękuję za wsparcie.
  • werka344 05.12.08, 00:09
    montana, strasznie mi przykro. Ja też straciłam troje dzieci. Wiem,
    co czujesz. Ale trzeba wierzyć, że będzie dobrze. Kariotyp robiłaś i
    jakieś przeciwciała?
  • montana.net 05.12.08, 10:03
    Mi też jest przykro, że i Ty przechodzisz to samo co ja, i tylko my możemy
    siebie zrozumieć co przechodzimy, odczuwamy ....rany dlaczego !!! Za każdym
    razem wierzę, że tym razem się uda....i.....rany co jest nie tak, że Bóg nie
    pozwala na to abym została szczęśliwą mamusią a patrzy na to jak jakieś matki
    rodzą i zabijają lub oddają swoje dzieci bo ich nie chcą - i gdzie tu jest
    sprawiedliwość !!!
    Właśnie zaczynam szukać gdzie w Krakowie wykonywane są badania genetyczne bo
    podobno przysługują za NFZ za darmo po 3 poronieniach. Na przeciwciała idę w
    poniedziałek. Tak wiele już wcześniej badań robiłam i może to dziwne ale
    chciałam aby któreś wyszły źle abym się dowiedziała, gdzie leży przyczyna,
    jednak wszystko zawsze wychodziło dobrze łącznie z badaniami mojego męża.
    ściskam Cię równie mocno i mam nadzieję, że za 4 razem nam się uda!!!
  • ankups 05.12.08, 09:14
    Nasze historie sa do siebie podobne, tak bardzo mi przykro. To tylko
    słowa, ale wierz mi, tulę Cię do serca bardzo mocno, choć wczoraj
    nawet nie umiałam Ci odpisać...
    Jakie badania masz za sobą? możemy ustalić co warto wykonać, bo dzis
    wiem, ze odejście nawet trojga Dzieci to nie wyrok - ja tez mam ich
    troje w niebie. Wiem, jak cholernie trudno uwierzyć, że cokolwiek
    dobrego jeszcze się wydarzy, ale wiesz, cuda na prawdę istnieją.
    Jestem w 37tc. Po trzech stratach, po utracie nadziei, ze jeszcze
    uda mi się donosic dzieciątko.
    Mocno przytulam

    --
    ******************************************************************
    TROJE DZIECI W NIEBIE, TU CZEKAMY NA CIEBIE
  • montana.net 05.12.08, 09:57
    Jejku ogromne gratulacje, jesteś moją nadzieją na to, że cuda się zdarzają tylko
    trzeba im pomóc.
    Proszę napisz mi jak przebiegała Twoja ciąża od początku, jakie leki
    otrzymywałaś i czy wykryto u Ciebie jakieś przyczyny które mogły wpłynąć na
    Twoje poprzednie poronienia - będę bardzo wdzięczna.
    Robiłam następujące badania po stracie drugiej ciąży :
    Chlamydia, różyczka, toxoplazmoza, cytomegalia, ueroplazma, wymaz z pochwy no i
    standardowe. Obecnie jestem już zapisana na poniedziałek aby wykonać od razu po
    stracie badania antyfosfolipidowe, bo jak się dowiedziałam, je trzeba wykonać
    max. do 6 tygodni po zabiegu.
    Jeszcze raz gorąco Ci gratuluję, choć pisząc to ściska mi serce tak mocno, że aż
    boli.
  • montana.net 05.12.08, 14:48
    Bardzo Ci dziękuję, na pewno wszystkie te badania wykonam.
    Niestety badania na kariotyp aby zrobić z NFZ są strasznie długie terminy więc
    chyba zdecydujemy się zrobić je prywatnie choć koszty są duże, ale co się nie
    robi aby w końcu być szczęśliwym i doczekać zdrowego dzidziusia!!!
  • mania3004 05.12.08, 14:53
    witaj!jestem w podobnej sytuacji jak ty!ty straciłaś ciąże wczoraj a
    ja dowiedziałam się dzisiaj że zaczęło się u mnie poronienie drugiej
    ciążycryingz pierwszej ciąży urodziłam synka drugą ciąże straciłam w
    sierpniu tego roku-3 miesiąc-teraz byłam w 5 tyg ciąży i też czeka
    mnie szpitalcryingpozdrawiam i czekam na odzew mania
  • polpotworek 06.12.08, 22:49
    Bardzo bardzo mi przykro. Przytulam...
  • montana.net 13.12.08, 14:13
    Byłam już na badaniach i zrobiłam : antyfosfolipidy, antykoardiolipidy,
    antykoagulant tocznia, TSH, ft3, ft4. Zobaczymy jakie otrzymam wyniki, jejku już
    się nie mogę doczekać, tak bardzo bym chciała aby któreś z nich wyszło i
    pokazało jaki mam prolem z trudnością donoszenia ciąży!!!
    Ten okres świąteczny jest dla mnie straszny w tym roku, nie wiem jak dla was,
    ale ja staram się non stop coś robić, to sprzątam, to chodzę na zakupy, to mój
    mąż wymyśla mi jakieś rozrywki, ale i tak wieczorami lub w śnie powracam do
    mojej straty dzidziusia.....nie wiem jak to dalej bęzie ale trudno jest mi się
    pozbierać.
    Jak wy sobie radzicie dziewczyny ? Macie jakieś pomysły ?
    Pozdrawiam
  • ankups 14.12.08, 15:30
    Witaj!
    Tak myslę o badaniach i zastanawiam się, co byście powiedzieli z
    Mężem na badania nasienia - przede wszytskim pod kontem bakterii, bo
    te bywają przyczyna wczesnych strat, o czym dużo nasłuchałam sięw
    klinice genetycznej swojego czasu. Myśle, ze warto.
    Badania jakie wykonalismy po poronieniu były dobre, włącznie z
    genetycznymi, niestey takze ta ciąża zaczęła sie od kłopotów... od
    pierwszych dni przyjmowałam kaprogest (progesteron) domięśniowo
    (ponieważ poprzednie ciąże prowadzone były na duphastonie i
    luteinie), bo i tym razem ciałko żółte było znikome. Już w 6tc
    trafiłam na odzdial, gdzie pobyłam do końca 1trym. Codziennie
    przyjmowałam kaprogest, no-spę (ciągle walczyłam ze skurczami),
    papaweryne i poczatkowo takze relanium (musieli mnie maksymalnie
    wyciszyć). Trudno było, bo mimo suplementacji pojawiało się
    krwawienie, jednak nieporównywalnie mniejsze. Ciałko zółte ciągle
    było słabiutkie, ale jednak się udało. Potem kaprogest do 16tc co 2
    dzień, potem co 5 i miałam odstawiać, ale powracały wtedy skurcze i
    łożysko wymagało jednak stymulacji z zewnątrz. W rezultacie
    odstawiłam ten lek dopiero półtora tyg temu, kiedy mała urosła na
    tyle, zeby się urodzić. Przez cała cąże były kłopoty ze skurczami,
    najgorsze były te w 29tc, regularne i długie, ale i tym razem
    przetrwałyśmy.
    Montana, nie trać wiary, wiem, ze cieszysz się przez łzy,
    zastanawiałam się czy pisać, ze jestem w ciąży, wielokrotnie
    chodziło mi po głowie wykasowanie suwaczka, ale jednak nie - to ślad
    walki, jaka stoczyła - wygranej walki, a to najważniejsze. Wierz!
    Gorrrąco pozdrawiam w ten zimny dzień!
    A co do świat - w tym czasie bardzo wiele dało mi to, ze mąz w moim
    imieniu poprosił najbliższych , aby nie życzylui mi Maluszka - zbyt
    mocno mnie to bolało... a jak poza tym sobie radziłam? jak Ty, tez
    noce wspominam jako najtrudniejsze - doskwierała mi bezsenność, więc
    potrafiła o 1 i później myć podłogi.Bardzo, bardzo bym pragnęła,
    zebyś kolejne święta spędziła z oczami na zapałkach po nocnych
    karmieniach, przewijaniach... i wiem, ze będziesz wtedy
    najszczęsliwasza na świcie - właśnie z powodu niewyspania smile

    --
    ******************************************************************
    TROJE DZIECI W NIEBIE, TU CZEKAMY NA CIEBIE
  • montana.net 15.12.08, 09:46
    Moja Droga
    Nie potrzebnie obawiałaś się napisać mi o swojej ciąży, bo to wspaniała
    wiadomość , która podtrzymuje mnie w wierze, że jednak istnieje nadzieja!!!
    Gorąco Ci gratuluję!!!
    W moim przypadku musi być chyba coś więcej, ponieważ przy 3 ciąży również
    otrzymywałam kaprogest co 3 dzień i duphaston 2 x dziennie a jednak moje
    maleństwo przestało się rozwijać crying
    Dziękuję Ci za dobre rady i na pewno powiem mężowi aby poprosił moją rodzinę aby
    przemilczeli na temat dzidziusia bo chyba bym wybuchnęła przy stole płaczem i
    trudno by mi się było później uspokoić i tak będzie to dla mnie dużo wyzwanie ,
    bo jak sobie pomyślę....a szkoda gadać.
    Dzisiaj będę dzwonić do szpitala czy już mam wynik badania histopatologicznego,
    pewnie jak zwykle nic nie wyjdzie ale może jednak.....no zobaczymy.
    ściskam Cię mocno i życzę w końcu po tylu staraniach szczęśliwych świąt!!!
  • ankups 15.12.08, 12:12
    Tylko ja kaprogest musiałam brać codziennie, do tego codziennie 3x
    duphaston az do końca 12tc, potem dopiero co drugi dzień, aż tak
    kiepsko u mnie z hormonami było. Może warto spróbować?... tyłek cały
    w zrostach, ale...
    w którym tc najprawdopodobniej odeszło
    Twoje Dzieciątko? wiadomo? Myśleliście o badaniach karitypu? można
    na NFZ, co prawda rzadko wykazuja jakieś patologie, ale to akurat
    dobrze!
    A nadzieja istnieje, choć ja po 3 ciązy chciałam się poddać,
    zaczęliśmy starania o adopcję i wtedy stał się cud. Modle się za
    Ciebie, za Was oboje, choc tyle mogę...
    a moze warto zaopatrzeć siew dobre filmy na święta? co Ty na to?
    filmowy wieczór, tylko we dwoje - mnie to pomagało, czułam się
    bezpiecznie i spokojnie.


    --
    ******************************************************************
    TROJE DZIECI W NIEBIE, TU CZEKAMY NA CIEBIE
  • montana.net 17.12.08, 12:03
    Moje dzieciątko odeszło w 7 tygodniu tak powiedział lekarz oceniając to na usg.
    Te filmy to fajna sprawa, już od paru dni to stosuję i pomaga smile
    Dziękuję Ci za dobre rady i za to, że podtrzymujesz mnie na duchu!!!
    ściskam
  • jodelka99 17.12.08, 17:42
    Po pierwsze strasznie mocno cie przytulam i modle sie o spokoj i
    złagodzenie Twojego bolu.Wiem co czujesz bo ja przezyłam to co Ty
    takze 3 razy.Czekalam na upragnione dziecko prawie 4 lata.Teraz
    jestem mama 8 tygodniowego synka-stał sie cud i 4 raz nie poronilam
    mimo, iz latalam samolotem i bralam antybiotyk w 5 tygodniu bo nie
    wiedzialam ze jestem w ciazy.Zaszlam w nia jak juz sobie
    odpuscilismy bo ja bylam bliska obledu i wyladowania w
    psychiaytryku.Plakalam codzioenie: gdy widzialam dziecko, sklep z
    ubrankami, a gdy dowiadywalam sie ze kolejna znajoma jest w ciazy to
    popadalam w taka depresje ze nie wstawalam czasem z lozka.Życie bylo
    pasmem smutku, tak strasznie dlugo.
    Po 3 poronieniu zrobiłam wszytkie badania jakie byly mozliwe-niestey
    prywatnie i jedyne co wyszlo to lekko podwyzszone przeciwciala
    antykardiolipidowe.Z tego co przeczytalam w Twoich postach tez juz
    zrobilas wszstkie najwazniejsze.warto zrobic szczegolowa badanie
    nasienia meza- u nas jeszcze dodatkowo maz mial kiepskie nasienie,
    za malo zywych plemnikow i malo ruchliwe co powodowalo ze ja z
    trudem zachodzilam w ciaze- rekord to rok staran.W tej ciazy bralam
    acard, duphaston,no spe.
    Nie wiem jak to sie stalo ze jest mama.Ale dletego,ze w moim
    przypadku stal sie cud i ty musisz wierzyc ze moze sie udac.
    Tak bardzo Ci tego zycze, z calego serca.












  • ankups 17.12.08, 17:48
    Montana, moje Dzieci tez umierały na tym etapie ciązy - przełom
    6/7tc, więc nie wiadomo, moze jednak to niedomoga? mnie cholernie
    bolało to, ze przyczyna jest tak idiotyczna, ale z drugiej strony,
    choc i tak walka była cięzka, cieszę się, że to tylko to!
    Wierzę!

    --
    ******************************************************************
    TROJE DZIECI W NIEBIE, TU CZEKAMY NA CIEBIE
  • montana.net 17.12.08, 21:09
    Dziewczyny tak bardzo się cieszę, że jesteście ze mną i podtrzymujecie mnie na
    duchu. Czytając wasze historie na nowo zaczynam wierzyć, że szansa istnieje i,
    że jeszcze nic straconego tylko trzeba wierzyć i szukać przyczyny no i co
    najważniejsze dobrego lekarza !!!
    Jak tylko odbiorę badania to wam napiszę co mi wyszło a pragnę aby coś wyszło
    abym w końcu poznała tą okropną przyczynę !!!
    Pozdrawiam gorąco i jeszcze raz gratuluję zostania szczęśliwymi mamusiami!!!
  • montana.net 17.12.08, 21:11
    Ankups moja droga, powiedz mi jeszcze co to było dokładnie za badanie jakie
    wykonałaś i wyszła Ci ta niedomoga hormonalna ?
    Dziękuję za odpowiedź
  • serpentynka850 30.12.08, 11:01
    w sobotę miałam zabeg łyżeczkowania , moje maleństwo również odeszło w 8 tc. Jest okropnie , dlatego wiem , co przeżywacie. Kiedyś myślałam , że taki problem nigdy nie będzie mnie dotyczył. W środę byłam u lekarza , bo straciły mi sie objawy ciązy a on stwierdził , że schizuję , że wszystko jest dobrze i odesłał do domu a w czwartek wylądowałam w szpitalu. Teraz zadaję sobie pytania , co robiłam źle? Czy to aby nie jest moja wina? Trudno bardzo , ale leżąc już przed zabiegiem obiecałam sobie , że kolejne dziecko urodzę!!! Trzymam sie teraz kurczowo tej myśli , w poniedziałek wybieram sie do ginekologa , lekarza ogólnego po skierowania na wszelkie możliwe badania. Nie pozwolę na to , żeby znowu przechodzic przez to samo. Mam wielkie wsparcie mojego partnera - to również bardzo pomaga. Muszę (MUSIMY) być silne!!!
  • niunia9949 21.12.08, 22:49
    ty 1 poronienie krwawienie i poronienie 2 ciąża nie było zarodka był to zaśniad
    3 ciąża poronienie 10tydzień zarodek zatrzymał się na 6tc prawie tak samo
    nie??tysiące badań i .....patrzę teraz na łóżeczko a tam śpi moja córeczka po
    tylu przepłakanych nocach los się odwrócił i powiem ci BĘDZIESZ MIAŁA DZIDZIĘ
    WIERZĘ W TO ALE NIE PODDAWAJ SIĘ TO MÓJ NR GG 9335164 JESTEM W POLSCE DO JUTRA
    RANA PISZ JESZCZE DZISIAJ ODPISZE ALE BĘDĘ PO SYLWESTRZE W DOMU WIĘC JAK DZISIAJ
    NIE ZDĄŻYSZ TO ODPISZĘ PO NOWYM ROKU
    --
    Julia 16.06.2008 i (*)(*)(*)3 aniołki w niebie
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1372097,2,1.html
    http://www.animated-gifs.eu/mammals-bears-holidays/0032.gif
  • montana.net 24.12.08, 13:31
    Niunia dziękuję Ci za te słowa, to prawda mamy prawie takie same przeżycia
    jednak mi nigdy nic nie wyszło w wyniku histopatologicznym. Proszę Cię napisz mi
    kto prowadził Twoją 4 ciążę i jaki leki otrzymywałaś. Ja wczoraj odebrałam
    wyniki badań i jak zwykle wszystkie wyszły prawidłowo bez żadnych zastrzeżeń. Ja
    już nie wiem gdzie szukać problemu. Lekarz powiedział, że to może być problem
    genetyki i dotsaliśmy z mężem skierowanie na badania genetyczne - zobaczymy.
    Ogromnie Ci gratuluję zdrowej cudownej córeczki i życzę wszystkim wesołych świąt!!!
  • ulus 29.12.08, 17:51
    Witam
    I chciałabym podnieść na duchu, jestem po 3 poronieniach właśnie tak
    w 2. miesiącu,ale udało mi się utrzymać 4 i 5 ciążę i jestem teraz
    mamą dwóch córeczek.
    Zbadaj prolaktynę, u mnie prawdopodobnie podwyższony poziom tego
    hormonu był przyczyną poronień.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki
  • montana.net 30.12.08, 11:17
    Ulus, dziękuję Ci bardzo za podtrzymanie na duchu. Ja już robiłam badanie
    prolaktyny i wyszło mi ok, jednak było to rok temu, więc może skuszę się i
    ponownie zrobię, bo nic nie wiadomo.
    Gratuluję zdrowych i wyczekanych córeczek.
  • niunia9949 01.01.09, 19:11
    Kochana skopiuje ci bo kiedyś pisałam jakie miałam robione badania "mam
    ksiazeczke poronien nawykowych w ktorej mam wyniki zebym nie musiala ciagle
    tego samego powtarzac mialam robione badania na przeciwciala antyfosfolipidowe
    ACA B2-glikoproteina LA I APCr na trombofilie wrodzona genotyp badanie
    endometrium biopsjia endometrium (bolesna!!)mialam badania hormonalne na
    prolaktyne i progesteron morfologie ob funkcje tarczycy hsg(tez
    bolesne!!!)mialam ocene jajeczkowania i histeroskopie nawet bede miala jak sie
    uda kariotyp poronionych zarodkow z 2005 i 2006roku z 1 i 3 ciazy mialam badanie
    genetyczne na HLA i badanie genetyczne(te zwykle czyli kariotyp rodzicow)"
    Przyczyny nie znaleźli nie wiem czemu poraniałam z badań histo.chyba nigdy nic
    nie wychodzi więc tym się nie kieruj musisz porobić badania moim lekarzem był
    dr.Jakub Kornacki z Polnej w Poznaniu a ty skąd jesteś?? ciążę z Julką nie
    donosiłam do końca bo urodziłam w 35tc ponad 3 miesiące spędziłam w szpitalu ale
    wiedziałam że po takich problemach nie będzie łatwo zobaczysz będzie dobrze a
    ile masz lat??
    --
    Julia 16.06.2008 i (*)(*)(*)3 aniołki w niebie
    fotoforum.gazeta.pl/3,0,1372097,2,1.html
    http://www.animated-gifs.eu/mammals-bears-holidays/0032.gif
  • montana.net 01.01.09, 20:24
    Dziękuję za podanie nazw badań jakie robiłaś. Mi również nic nie wychodzi, jak
    zwykle lekarz mówi, że jestem okazem zdrowia i dlatego nie rozumiem tego co się
    dzieje!!! Dostałam teraz skierowanie na badania genetyczne więc zobaczymy ,
    lekarz mówi, że pewnie nic nie wyjdzie, ale może się okazać jakaś translokacja i
    wtedy będziemy się martwić. Ja jestem z Krakowa i niestety nie mogę tu znaleźć
    dobrego lekarza od poronień nawykowych i to mnie bardzo martwi.
    Zapisałam sobie Twój numer gg więc jak tylko mi się uda to się z Tobą
    skontaktuję bo mam wiele pytań no i oczywiście jeśli Ty znajdziesz chwilkę bo
    pewnie cały swój czas poświęcasz maleństwu smile Widziałam ostatnio Twój opis i
    gratulacje za "raczkowanie".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka