Dodaj do ulubionych

poronienie a progesteron

11.12.08, 10:16
Tak sie zastanawiam czy to dziala w obie strony czy tylko w jedna, tzn:
czy niski progesteron moze sam z siebie spowodowac poronienie zdrowego zarodka czy tez niski swiadczy o tym ze cos jest nie tak i poronienie sie odbedzie?
--
--
www.fertilityfriend.com/home/167e9d
Obserwuj wątek
      • lianis Re: poronienie a progesteron 11.12.08, 15:16
        Zastanawiam sie jeszcze nad czyms, w dniu poronienia przedwczoraj rano beta byla powyzej 3000 a progesteron 13, kolo poludnia rozpoczelo sie krwawienie bardzo silne ale tylko w czasie pobytu w toalecie (podpaska czysta), wieczorem krwawienie oslablo, noc czysta wczoraj tylko jeszcze brazowe plamienie widoczne na papierze toaletowym, dzis calkowicie czysto, o czym to moze swiadczyc? czeka mnie lyzeczkowanie bo cos sie nie chce oczyszczac? w poprzednich poronieniach krwawilam dosc dlugo.
        --
        --
        www.fertilityfriend.com/home/167e9d
      • anik0987 Re: poronienie a progesteron 12.12.08, 12:25
        Jesteś tego pewna? To w takim razie dlaczego na podtrzymanie ciąży podaje się
        luteinę albo duphaston? Oczywiście za niski progesteron świadczy o jakichś
        zaburzeniach, ale chyba nie zawsze wiąże się ze złym rozwojem ciąży. Nie znam
        się na tym, ale skoro po poronieniach profilaktycznie często podaje się luteinę
        bądź duphaston, a przy plamieniach, kiedy ciąża się rozwija też je się podaje to
        chyba jednak nie do końca tak jest. Sama nie wiem.
        --
        http://www.suwaczek.pl/cache/28ab256327.png
        • mentafolia Re: poronienie a progesteron 12.12.08, 13:02
          Tak,jestem pewna.
          Syntetyczny progeteron ciąży nie podtrzymuje.
          Nie wiem dlaczego niektórzy lekarze w Polsce go podają.Przypuszczam
          że z niewiedzy i powszechności takiej terapii i chyba na zasadzie,że
          pomóc nie pomoże,ale też nie zaszkodzi.
          Na swiecie się juz tego nie praktykuje.I nie pisę tutaj o
          t.zw.trzecim świecie,ale o najlepszych na świecie klinikach.
          Zresztą wystarczy choćby poczytać wypowiedzi ekspertów na Bocianie
          żeby się o tym przekonać.
          • monia761 Re: poronienie a progesteron 20.12.08, 01:31
            Często się nad tym zastanawiam,i chyba nie ma reguły.Na
            zachodzie "słabych"ciąż się nie podtrzymuje-zadnych duphastonów
            itp...
            W pierwszej ciąży czyłam się doskonale,zadnych dolegliwości.A
            jednak usg wykazywało,że dziecko ma liczne wady genetyczne-
            amniopunkcja to potwierdizła.Lekarze mówili,ze dawno powinnam
            poronić-z takimi wadami dziecko nie ma szans..Nawet jak synek
            obumarł,musiałam mieć wywoływane poronienie bo tak wysokie były
            hormony odpowiedzialne za ciąże.
            W drugiej ciaży-od 6t-plamienie-duphaston,potem krwawienie-szpital-
            tam jeszcze silniejsze środki na podtrzymanie.Nic to nie dało-miałam
            krwotoki-w koncu zaprzestano farmakologii i przygotowano na
            poronienie.Progesteron był bardzo niski..I czekali,czekali,a zarodek
            rozwijał się,mimo wszystko.W koncu wypisano mnie do domu-lezałam do
            konca ciąży i urodziłam zdrową córkę.Więc nie ma reguły,ale
            zastanawiam się czasami jak to możliwe,że organizm tak podtrzymywał
            ciąże z góry skazną na niepowodzenie,a na :zdrową ciąże"nie reagował
            hormonalnie?
            --
            http://lilypie.com"><img src="<a
            href="m4.lilypie.com/DWKIp1.png""
            target="_blank">m4.lilypie.com/DWKIp1.png"</a>
            • maja.the.bee Re: poronienie a progesteron 22.12.08, 09:37
              ja poronilam dwie bardzo wczesne ciaze i dostalam progesteron na
              podtrzymanie (jesli zajde kolejny raz)...a mieszkam `na zachodzie`
              ale to nie do konca tak....prawda jest taka, ze tu nikt nie bedzie
              podtrzymywal sztucznie bardzo wczesnej ciazy...jesli zacznie sie
              plamienie,to najpewniej poronienie sie juz zaczelo i tego tez nikt
              nie bedzie zatrzymywal....w moim przypadku,po dwoch
              poronieniach,ginka zdecydowala dac mi progesteron, bo wyraznie mam
              problemy z utrzymaniem wczesnej ciazy....ale zaden dupasthon,ktory
              ma jakies 10 czy 15 mg, tylko od razu 200 mg progesteronu
              ryzyko jest takie,ze ten progesteron podtrzyma kazda ciaze, nawet ta
              ktora nie powinna sie utrzymac, np ze wzgledu na ciezkie wady
              genetyczne....jesli tak sie zdarzy, to nie poronie samoistnie,ale
              bede musiala poddac sie zabiegowi
              na razie jednak o tym nie mysle

              --
              God never slams a door in your face without opening a box of Girl
              Scout cookies
              • 3-martek Re: poronienie a progesteron 22.12.08, 15:05
                Ja się tu nie zgodzę ze stwierdzeniem, że niski progesteron jest
                tylko konsekwencją poronienia. Może byc jego przyczyną również,
                niestety.
                Moją trzecią ciążę zaczynałam z dramatycznie niskim poziomem-
                10ng/ml. Dostałam suplementację w postaci duphastonu, ale rosło
                bardzo powoli, skok progesteronu zaobserwowałam dopiero po włączeniu
                luteiny dopochwowej, którą brałam równolegle z duphastonem. Łącznie
                przyjmowałam dziennie 330-360 mg progesteronu w tabletkach, ale jego
                dawka była dobierana do aktualnego stężenia w organizmie. Leki
                brałam do 23tc
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka