do tej pory bylam na miejscu Twojej kolezanki. Tak, obwozono mnie , goszczono i
jak jeszcze bylam niepracujaca studentka wszystko (co konieczne, nie naciagalam}
mi stawiano. Tak mialam ze 3 razy u tej samej rodziny. Ale i mialam watla
przyjemnosc odwiedzic inna rodzine, ktora zaprosila mnie na herbatke tylko po
to zeby zebrac, jeszcze wtedy szczere info o rodzinie w Polsce. Tyle, ze byly to
moje rodziny, a nie znajomi. W przypadku kolezanki....zrobilabym 'objazd' dla
jednej, bo wiem, ze by zrobila tak samo dla mnie. Kolegow by sie zebralo wiecej
niz 1.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.