Zaczyna mi sie coraz bardziej podobac ten watek-o zbukach, jajkach
spod tylka :-)
ja tam tej odzywki/szamponu sprobuje.
Ale tez zaczne wcielac w zycie stare babcine rady-przeciez te zoltka
tez nosilam na glowie w liceum, rycyne, lyzke octu do plukania,
plukanki z pokrzyw i innych zielstw... Tylko soda jest da mnie nowa-
choc tez i podejrzana. Przeciez ona ma zasadowy odczyn a skora
kwasny. Wlasnie przez odczyn zaczeto robic mydla o ph skory, wiec
nie wiem czy ta soda jest "zdrowa" dla skory?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.