Jezeli on wymyslil zeby ktos "skosztowal" jakie dobra zapodaja dzieciom, zeby
udowodnic, ze to okropny syf i robi wieksza szkode dla organizmu niz przynosi
pozytku, to dlaczego ma to pic? On przeciez mowi, ze to jest okropnienstwo i
chce sie posluzyc jakims lekarzem, ktory podaje dzieciom szczepionke, twierdzac,
ze pomaga...
Ale jak widac chetnych nadal nie ma... Czyli to jeszcze jeden dowod na to, ze
szczepionki to "pic na wode", plus zatrucie organizmu...
--
Save the Earth... it's the only planet with chocolate.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.