beatamc napisała:
> > Z faktu, że komórki raka pobierają dużo glukozy nie wynika w
żaden
> > sposób, że glukoza wywołuje raka.
>
> Czy ktos tu zasugerowal, ze tak jest? Myslalam, ze mowa byla o
tym, ze cukier prosty jest idealna pozywka?
Tak? a jaki cel miało to stwierdzenie, jak nie wywołanie wrażenia o
związku? Ponadto, RI pisała, że cukier jest trucizną.
"Dr" Misner zestawia dane o wzroście spożycia cukru z
(nieprawdziwym) twierdzeniem "Choroby sercowo-naczyniowe i rak były
niemalże nieznane na początkach XX w".
Na forum u Kwaśniewskiego "Dieta ubogowęglowodanowa,DIETA OPTYMALNA
eliminuje ryzyko zachorowania na raka."
Co z tego, że nikt tego jasno nie wyartykułował, przesłanie
przemycane przy pomocy tych wszystkich stwierdzeń jest dość jasne,
nie?
> JAk zwal tak zwal, mozg go potrzebuje.
Owszem, ale nie jest paliwem, więc nie można go wymieniać jednym
tchem z glukozą. To coś jak "paliwem dla samochodu jest benxyna i
ręce kierowcy" . Właśnie takie "drobne" niedokładności i poślizgi
uwidaczniają, że autor nie jest specjalistą, nie zna się na tym, co
pisze.
> Tu chyba jest mowa o tych do 1go roku zycia:
To właśnie napisałem, powyżej 1roku jest bezpieczny = nie należy
podawać poniżej 1 roku :-)
> Cytaty z wilkipedii, nie podchodze wiec do tego, jak do 100%
pewnika.
Zastrzeżenie by nie dawać dzieciom poniżej 1go roku masz chyba na
każdym opakowaniu miodu w USA.
--
Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry
zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu.
Za Kopalińskim