Za namowa (zlosliwej???)grupy znajomych wybieramy sie w lutym do
Jackson Hole, samolot, ski passes i chalupa juz oplacone wiec za
pozno zeby sie wycofac. Piszesz ze Jackson Hole jest dla
zaawansowanych narciarzy. O siebie sie nie martwie bo jezdze od
dziecka i dosc dobrze, ale zaczynam sie martwic czy nie zostane
wdowa po tym wyjezdzie... Moj maz zaczal nauke dopiero w zeszlym
roku, jest z tych ambitnych i odwaznych, zaliczyl nawet kilka black
diamonds na Snow Mountain w VT, i nic nie zlamal, ale tak naprawde
powinien sie ograniczyc do nie wiecej niz niebieskich szlakow. Czy
on tam znajdzie cos dla siebie czy bedzie musial przesiedziec
tydzien przy grzanym piwie w ski lodge?
--
"Kill all my demons and my angels might die too." Tennessee Williams
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.