17.02.04, 00:57
Mysle o nowym aucie. Czy orientujecie sie jakie sa interest rates? Czy
perefekcyjna historia kredytowa ma na to jakis wplyw? A fakt ze to nie byloby
pierwsze auto? Jaka macie opinie: GMC Envoy XUV czy Nissan Murano SL?

--
----------\\- -//-------
--------( @ @ )-------
--o00o-- (_)--o00o---
Alexandra
Edytor zaawansowany
  • marekatlanta71 17.02.04, 01:04
    1) Rates zaczynaja sie od 3.8%, chyba ze wezmiesz to co daje dealer (0%), ale
    to sie zwykle wcale nie oplaca - lepiej wziasc cash rebate i kredyt z innego
    banku. Polecam www.peoplefirst.com - bardzo mili i szybcy. Zreszta warto
    na www.bankrate.com sprawdzic najpierw kto ma najlepsze rates.
    2) W kwestii samochodu to po cholere Ci SUV? Zeby niszczyc srodowisko? Jak masz
    potrzeby transportowe to minivan albo jakis truck je spelni lepiej niz SUV. A
    jak masz potrzeby szpanowania to samochody osobowe robia to znacznie lepiej. A
    w teren zadnym z wyzej wymienionych nie wjedziesz bo to pojazdy pseudo-terenowe.
    3) Sprawdzalas swoj credit score? Bo jak nie to nie masz pojecia jaka historie
    masz...
  • basienkanj1 17.02.04, 01:46
    Marek, a co ty masz do SUV's? Akurat Nissan Murano to jest samochod ktorym
    jezdze, swietnie sie sprawdza i naprawde jest niesamowicie wygodny. Naprawde
    polecam. I to nie ma nic wspolnego ze szpanowaniem. To co, mam moze furmanka
    jezdzic aby tylko srodowisko nie niszczyc? I miesa nie jesc i w ogole to juz
    polozyc sie i czekac na smierc.
  • edytkus 17.02.04, 02:12
    basienkanj1 napisała:

    > Akurat Nissan Murano to jest samochod ktorym
    > jezdze, swietnie sie sprawdza i naprawde jest niesamowicie wygodny. Naprawde
    > polecam.

    Gabaryty obejrzane, jazda probna za nami. Faktycznie wydal mi sie wygodny i
    nieciasny. Powiedz jaka masz kolorystyke wnetrza, podobala mi sie jasna (skory
    juz nie chce) ale zastanawiam sie czy to sie dobrze czysci (poltoraroczny
    pasazer potrafi zrobic niezly bajzel)?

    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • amj02 20.02.04, 05:41
    edytkus napisała:
    > (skory
    > juz nie chce)
    (poltoraroczny pasazer potrafi zrobic niezly bajzel)?

    Wiesz jesli moge trzy grosze dodac. Ja kiedys bylam przeciwniczka skory. Teraz
    wychwalm pod niebiosa wlasnie ze wzgledu na moje 3 smerfetki. Jest duzo lepsza
    w utrzymaniu przy dzieciach niz tapicerka z materialu.Zeby nie wiem jak uwazac
    zawsze dziecko cos rozleje. Poza tym nastepny wspanialy wynalazek przy
    tapicerce ze skory to podgrzewane siedzenia.Ja jezdze Chrysler T&C Lxi (mini
    van) i bardzo sobie chwale. Bardzo komfortowy samochod. Nie powiem , marzy mi
    sie tez zamiana na SUV i tu jest problem. Te co mi sie podobaja sa dla nas za
    male. Nie wiem jaka jest roznica w cenie ale czy ogladalas BMW (suv). To jest
    fajny samochod.
    Gosia
  • edytkus 17.02.04, 02:07
    marekatlanta71 napisał:

    > 1) Rates zaczynaja sie od 3.8%, chyba ze wezmiesz to co daje dealer (0%), ale
    > to sie zwykle wcale nie oplaca - lepiej wziasc cash rebate i kredyt z innego
    > banku.

    Na Murano chcieli 4.5%, wydalo mi sie duzo , ale przejrzalam podane linki i to
    raczej przecietnie. Z 33tys. + tax spuscili na 29 (tax included) - warto?


    > 2) W kwestii samochodu to po cholere Ci SUV? Zeby niszczyc srodowisko? Jak
    masz
    >
    > potrzeby transportowe to minivan albo jakis truck je spelni lepiej niz SUV. A
    > jak masz potrzeby szpanowania to samochody osobowe robia to znacznie lepiej.
    A
    > w teren zadnym z wyzej wymienionych nie wjedziesz bo to pojazdy pseudo-
    terenowe
    > .

    Gdybym chciala szpanowac jezdzilabym ze zlotym lancuchem na szyji w niemniej
    blyszczacym Hummerze :) Ww marki akurat najbardziej mi odpowiadaja, oczywiscie
    najpierw patrzylam na wyglad zewnetrzny ;) Ale po jazdach probnych, obejrzeniu
    wnetrz itp. Murano gora, chociaz do Envoya wozka dzieciecego skladac nie trzeba
    to jednak Murano jest bezpieczniejszy. Mezowi tez odpowiada chociaz wolalby
    Armade albo jakis inny czolg. A vany sa paskudne, jeszcze ktos pomysli ze deli
    prowadze!!!

    > 3) Sprawdzalas swoj credit score? Bo jak nie to nie masz pojecia jaka
    historie
    > masz...

    Bardzo wysoki, Polka potrafi :)


    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • marekatlanta71 17.02.04, 03:05
    Nadal nie odpowiedzialas mi po co Ci samochod ktory pali 2 razy tyle ile
    samochod osobowy o porownywalnych osiagach i pojemnosci. Mam tylko nadzieje ze
    szejki podwyzsza ceny benzyny jeszcze bardziej...

    A jak sie zreflektujesz to proponuje zobaczyc np. minivana Hondy - zuzywa o
    polowe mniej benzyny a ma 2 razy tyle miejsca w srodku. A jezeli nie
    potrzebujesz miejsca, to za podobne pieniadze jest np. Nissan Maxima czy
    Infiniti G35 - samochody prowadzace sie o niebo lepiej, palace zdecydowanie
    mniej i nie grazace wywrotka przy kazdym poslizgu. A i dziecko bedzie mialo
    bezpieczniej.
  • cmok_wawelski 17.02.04, 06:29
    Też się zgadzam, że jest to kit i bryndza.
    Ludzie w nich i za nie giną.
    Mam znajomą, która kupiła sobie Hummera. Sama zresztą podobnie wygląda więc
    wszystko się zgadza. Tzn prawie, bo jest to najgorzej zrobione auto pod słońcem
    pomijając idiotyczne założenia inżynierskie i co chwilę coś się w nim pieprzy i
    urywa.
    Klnie wtedy i w międzyczasie płacze przy pompie ale ma za swoją głupotę.
    Za to bank się cieszy i zamawia nowe palmy i skórzane meble.
    Tak to jest że głupota kosztuje i pozwala innym się wzbogacać.

    Z Honda Odyssey jest niestety też problem. Trzeba czekać i bulić bo nie mogą
    nastarczyć.
  • dzul1 25.02.04, 23:43
    A mnie nie draznia posty Cmoka. Lubie czytac sobie tego pana-oczywiscie
    wulgarne wstawki sa nie na miejscu i mysle ze Cmok ma tego swiadomosc. Drazni
    mnie natomiast i to bardzo idiotyczne stwierdzenie Edytkus -jeszcze ktos
    pomysli ze deli prowadze!!!- Moze ktos moglby mi wytlumaczyc co w tym zlego ze
    ktos w ten sposob zarabia na chleb. Co miala na mysli Edytkus. Czy to jakis
    wstyd - chyba mam inne poczucie co wypada a co nie. Czy pani Edytkus jezdzac
    samochodem wybranej przez siebie marki chce sobie poprawic samopoczucie i
    okreslic przynaleznosc do odpowiedniej grupy spolecznej? Najbardziej smiesza
    mnie hasla w stylu co ludzie powiedza lub pomysla.
    To tyle po przejrzeniuu samochodowej dyskusji.
  • cmok_wawelski 17.02.04, 01:29
    Edytkus,

    chyba nie kupowałaś jeszcze nigdy nowego auta, prawda?

    Jedna drobna rada: samo auto w procesie kupowania auta jest sprawą kompletnie
    drugorzędną: NAJWAŻNIEJSZE TO NIE DAĆ SIĘ ZROBIĆ W TRĄBĘ!
    N.p.
    1. Nie wolno wypuszczać z ręki prawa jazdy a dealerowi do próbnej jazdy tylko
    pokazać i dać ksero z napisanym "no credit check authorised" i następnie
    zarządać jego zwrotu.
    2. Nie wolno dać się wpuścić w grę czekia kiedy to sprzedawca lata
    się "konsultować z managerem" a my jak kmioty ze wsi tam siedzimy już 3-cią
    godzinę.
    3. Trzeba wiedzieć ile dealer zapłacił za auto, zaproponować mu kilkaset, do
    tysiąca, tysiąca z kawałkiem więcej i jak nie ma reakcji to zabierać się bo
    dealerów i aut nie brakuje a tylko "suckers" są w cenie (dla dealera)
    4. Jak ognia unikac transakcji wiązanych, trade-inów, finansowania przez
    dealera itd.
    Jeśli już idziemy w dealerowskie finanasowanie ZA NIC nie brać auta z placu do
    momentu kiedy cała sprawa pożyczki jest załatwiona i mamy ją ZATWIERDZONĄ! Może
    to potrwać kilka dni ale nie zostaniemy na cienkim lodzie kiedy dealer zadzwoni
    i powie, że tamtej pożyczki nam admówili ale mają dla nas nową, (na 19,5%).
    5. Żadnych pieniędzy, zaliczek i niczego do samego końca!

    Itd.

    ...a dopiero potem zastanówmy się nad kolorem i czy zmieniacz płyt bierze tylko
    CD czy MP3 też.

    www.sailorlaw.com/carbuying.html
    www.carinfo.com/fordlease.html

    www.cartrackers.com/Forums/live/Ford/58.html
  • edytkus 17.02.04, 01:54
    cmok_wawelski napisała:

    > Edytkus,
    >
    > chyba nie kupowałaś jeszcze nigdy nowego auta, prawda?

    Oj prawda, dla mnie to w ogole pierwsze i nawet nie mam pewnosci czy faktycznie
    bede nim jezdzic czy zostanie dla meza na weekendy (w jego przypadku akurat
    kazde auto musi byc nowe).
    >
    > Jedna drobna rada: samo auto w procesie kupowania auta jest sprawą kompletnie
    > drugorzędną: NAJWAŻNIEJSZE TO NIE DAĆ SIĘ ZROBIĆ W TRĄBĘ!

    Dzieki za rady. Troche po czasie, ale jeszcze nic straconego ;)




    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • marekatlanta71 17.02.04, 03:07
    Takie rzeczy to chyba w NYC u dealerow kradzionych pojazdow sie dzieja...
    Proponuje zajrzec na www.carsdirect.com i zobaczyc ile oni chca za
    samochod. To cena startowa, zwykle sie da calkiem sporo z tego zbic.
  • sondra 17.02.04, 04:24
    marekatlanta71 napisał:

    > Takie rzeczy to chyba w NYC u dealerow kradzionych pojazdow sie dzieja...
    > Proponuje zajrzec na www.carsdirect.coma i zobaczyc ile oni chca za
    > samochod. To cena startowa, zwykle sie da calkiem sporo z tego zbic.

    Jeszcze lepiej sprawdzić na www.edmunds.com , bo tam nie trzeba podawać swoich danych,
    tylko można poczytać. Podają zarowno "invoice price" jak i cenę którą da się utargować w danym
    regionie. Tamże rozmaite porady jak rozmawiac z tymi złodziejami. Consumer Reports ma bardziej
    wyczerpujące informacje, ale nie za darmo.
  • sondra 17.02.04, 04:29
    ... można też wypożyczyć film "Fargo", gdzie William H. Macy wciska klientowi rustproofing - bardzo
    pouczające.
  • jaga_nj 17.02.04, 16:43
    o kupnie samochodu za gotowke(zakladajac oczywiscie, ze owa sie posiada)?
    Wydaje mi sie, ze to chyba najbezpieczniejsza transakcja bez tego calego
    przewracania papierow przez dealera.
  • staua 18.02.04, 20:38
    Bylo wczoraj na WLNY! Sondra, jestes jasnowidzem? I wlasnie specjalnie
    zwrocilam uwage na te (niesmaczna) scene.
    Przedtem ogladalam Fargo bardzo dawno temu i musze powiedziec, ze teraz
    podobalo mi sie bardziej. Niestety nie obejrzalam pierwszych dziesieciu minut i
    do konca meczylo mnie, PO CO mu byl ten milion dolarow?????
    --
    ----------------------------------
    All you ever see or seem
    is just a dream within a dream
  • cmok_wawelski 18.02.04, 23:11
    W odróżnieniu od używanego laptopa za praktycznie cenę nowego,
    n/t aut Wasz Nadworny Ekspert Techniczny zdanie ma akurat kompletnie odwrotne.

    Owszem, są ludzie którzy nigdy by nie kupili używanego auta nawet jeśli byłoby
    za $5 + bilet do kina (przede wszystkim wtedy) bo lubią nowe i każde używane
    pachnie (śmierdzi) oszustwem itd no ale przede wszystkim kiedy ich na taki
    manewr STAĆ - i ja to rozumiem i respektuję. Jak stać to proszę bardzo.
    Ja jednak należę do tej pechowej grupy społecznej, która wydatków ma więcej niż
    realnych dochodów (szczególnie na etapie rozwiajnia f-my) więc muszę mysleć jak
    to pogodzić.
    Dzisiaj n.p. byłem w Pensylwanii kupować od ruskiego dealera dwuletnie auto za
    1/3 ceny nowego.
    Kupiłem i b. jestem zadowolony. Znam się na autach i na 99,9 nie dam się kiwnąć.
    Szczena chłopu opadła kiedy po próbnej jeździe wywołałem sobie kody awaryjne
    komputera (5 sekund roboty) i stwierdziłem że auto jest "czyste".
    Wcześniej przymierzałem się do innego auta u niego, ale ktoś mnie podkupił
    www.ebay.com i aukcja nr (search) 2460166253 .
    Ten minivan nie była bardzo wyjątkowa okazja ale całkiem, całkiem dobry zakup:
    za pół ceny nowego i kilka spokojnych lat jeżdżenia.
  • marekatlanta71 20.02.04, 01:12
    Zgadzam sie ze smokiem - w koncu domy tez sie kupuje uzywane wiec dlaczeo
    samochodu nie mozna? Jak sie czlowiek nie zna na mechanice, to mozna 2 metody:
    a) miec znajomego mechanika ktory pojazd obejrzy
    b) kupic na www.1stsourceautowarranty.com gwarancje i niech sie inni
    martwia czy sie bedzie psul
    Zreszta wiekszosc dealerow daje na uzywany samochod jakas gwarancje (30-90
    dni). A najlepszym delaem jest kupienie 1-2 letniego na gwarancji fabrycznej.
    Takie pojazdy zwykle bardzo zle ida wiec dealerzy sa sklonni do duzych upustow.
    Za $30 tys. mozna miec bez problemu 2 letniego Jaguara XJ albo BMW 330
    convertible.
  • cmok_wawelski 20.02.04, 14:49
    Mój "nowy" cargo van chodzi jak burza. Motor duży, 4-litrowy, niewysilony (175
    koni). 3 biegowy automat (niestety).

    A tak swoją drogą w tym „nowym” aucie znalazłem w skrzyneczce komplet kwitów, z
    których wynika, że auto było w leasingu od nowości do końca ub. roku (3 letni
    leasing) w dużej f-mie farmaceutycznej w New Jersey, w której przez pół roku
    kiedyś pracowałem jako programista!

    Jest to dobra wiadomość, bo w f-mie żyjącej z nauki, badań i dokumentacji
    testów można się spodziewać regularności w dbaniu o „park maszynowy”. Jest też
    duża szansa, że nie wozili pustaków + cementu zapakowanego „po dach”.

    Historia tego akurat samochodu jest jakby podręcznikowym przykładem n/t
    amortyzacji i biznesu jako takiego:

    Auto od dealera wyjechało w grudniu 2000 za $21 tys. zgodnie z kopią rachunku z
    dokumentów. Miało jednego właściciela (jeśli nie liczyć ruskiego dealera) i ja
    je kupiłem przedwczoraj od niego za $3900.
    (W naszych okolicach i generalnie w okolicach dużych bogatych miast trzeba by
    dać za takie ~drugie tyle, więc 200-milowa wycieczka „na prowincję” miała jak
    najbardziej sens).

    Z 21 tys. USD do aby niecałych 4-ch w 3 (bezwypadkowe) lata. Niezły zjazd ceny!
    Jest tu duża podaż aut, naprawy drogie więc "co nowe to nowe".
    Tylko za ile?

    F-ma leasingująca z Ohio wynajmowała je Pharmie za powiedzmy $350/mies. Idealny
    z pozoru układ dla Pharmy, bo nie ma obciążenia budżetu za auto za 20 tys.
    Przez 3 lata f-ma leasingująca dostała w sumie z 12,5-13,5 tys. za swoje wydane
    21.

    Większość umów leasingowych pozwala jednak na 12-15 tys. mil rocznie a więc
    Pharma na koniec lease-u zapłaciła jeszcze pomiędzy 10 a 25 tys. USD za 100
    tys. mil ponad limit. 10 tys. jeśli mile te mieli w kontrakcie „z przodu” a 25
    tys. jeśli „okazało się” że dodatkowe mile są ni stąd ni z owąd na koniec.

    Prawdopodobnie bardziej tę drugą wartość.
    I dlatego lease to kupowanie tego samego auta 2 razy: raz "z przodu" a drugi
    raz na koniec.

    Następnie pewna (ale niezbyt duża) cześć z tej „karnej” kwoty
    została „wspaniałomyślnie puszczona w niepamięć dla our Best Customer” w zamian
    za wzięcie następnego leasu (i na warunkach f-my leasującej), tak więc f-ma
    leasingowa zarobiła na tym aucie 50-100% (rozłożone częściowo na 3 lata) +
    następny kontrakt, więc z ich punktu widzenia auto było spłacone z nawiązką.

    Poszło więc na aukcję bez zastrzegania ceny, gdzie za n.p. $2000 kupił je
    sprytnie „mój” Rusek.

    A że Rusek w dresie chłop młody, zamiast do Morskoj Fłoty dał nogę do Ameryki,
    jeżdżący „Jag-iem” i ogólnie lubujący się (z tego co tam miał na sprzedaż) w
    Audi quattro, Volvach turbo itd to nawet się nie pofatygował wygrzebać ze
    schowka dokumentów tego auta, a dokumenty zawsze podnoszą wiarygodność czyli
    wartość pojazdu i mimo, że cena rynkowa wynosi 8-12 tys.USD - jego to auto
    najwyraźniej drażniło (i błąd na moją korzyść, bo nie może w biznesie być
    emocji) i uznał że 100% szybkiego zarobku wystarczy, po tym jak na Ebay-u na
    kilka godzin do końca było tylko $1800 i dlatego obawiając się żeby nie poszło
    za nisko – auto wycofał. W tym krytycznym momencie i zauważywszy wycofanie
    zadzwoniłem ja i słysząc, że $4200 (za model z 2001 roku) – umówiłem się z
    prostej na oglądanie. „Paljak” ponadto tym tam ruskim mechaniorom się od razu
    spodobał, bo przyjechał z kartonem ruskiego piwa, które w naszych okolicach
    jest a tam nie.

    Po 15 minutowej przejażdżce, i ku pewnemu zdziwieniu miłego skądinąd Ruska
    sprawdziłem sobie jeszcze kody komputera (były pozytywne) i kółko biznesowe się
    zamknęło uściskiem dłoni. Tzn zamknęłoby się naprawdę do końca gdybym teraz ja
    wystawił je do gazety i na podjeździe z czerwoną tabliczką "For Sale" też i
    chyba bez trudności sprzedał za 100% więcej niż dałem (ceny piwa nie licząc).

    Wyszłoby więc na to, (znowu: jeślibym teraz auto sprzedał), że 3-ch kolejnych
    (formalnych) właścicieli (f-ma leasingowa, „mój Rusek” i ja) na aucie zarobili
    po 100% każdy a za większość zapłacił amerykański pacjent z których 1/3
    populacji nie ma żadnego ubezpieczenia medycznego, drugie tyle ma symboliczne a
    tylko ok. 30% ma jako-tako przyzwoite. Wniosek: najwięcej zawsze płacą
    najbiedniejsi.

    Ja jednak nie kupiłem tego auta na sprzedaż, nie żyję ze sprzedawania
    samochodów więc interesuje mnie w miarę bezporoblemowa jazda przez n.p. kolejne
    50 tys. mil po czym pewnie sprzedam i tak za tyle ile zapłaciłem. Jeśliby tak
    było to nawet gdybym na koniec nie sprzedawał tylko oddał na złom (byłoby to
    conajmniej dziwne, bo auto wyglada całkiem jak nowe) to wyszłoby mi średnio
    n.p. 7-8 centów za każdą przejechaną milę.
    Należałoby to teraz porównać do n.p. typowego kupienia nowego auta za powiedzmy
    (dla równego rachunku) 30 tys., przejechanie przez 3 lata 30 tys. mil i
    szczęśliwe sprzedanie za $15 tys. To 50 centów za milę. Czyli ponad 6 razy
    drożej za zapach nowego auta i gwarancję.

    Pozdrowienia.

  • edytkus 21.02.04, 18:13
    Amj, dalas mi teraz do myslenia z ta skora, prawdopodobienstwo wylania
    czegokolwiek przez dziecko jest znikome ale kto wie. Musze rozwazyc za i
    przeciw jeszcze raz, ogolnie uwazam ze skora jest niewygodna, nagrzewa sie,
    czasem "skrzypi" a juz koszmarnie wyglada gdy ktos niechcacy ja uszkodzi lub
    wytrze. BMW nie ogladalam, Envoy i Murano rzucily mi sie w oczy na ulicy i
    spodobaly.
    Marku z Atlanty, nie chce minivana z powodow estetycznych - nie podobaja mi sie
    i juz. Ile bedzie mnie paliwo kosztowac to chyba moja sprawa chyba ze chcesz
    sie dolozyc do rachunku? Potrzebuje pojemny i koniecznie wysoki bagaznik, ale
    nie chce dodatkowego rzedu siedzen poniewaz zawsze znajdzie sie ktos (czyt.
    tesciowa z pakunkami) do podwiezienia. Z moja tesciowa mieszkam pod jednym
    dachem ale gdybym miala ja jeszcze ze soba wozic to juz wole chodzic piechota,
    ta kobieta potrafi kazdego zameczyc gadaniem nie wspominajac juz o tym ze jadac
    ze zwykla wizyta zabiera bagazu w ilosci ledwo mieszczacej sie w tyle Avalancha.
    Samochodu uzywanego nie chce, to troche jak donaszanie cudzych ubran. Co innego
    gdy sie ma je po rodzenstwie a co innego po kims obcym. Rozumiem ze sa osoby
    ktore nie maja wyjscia, lub jest im wsio rawno, nic mi do tego, mnie uzywane
    przeszkadza. Wole kupic cos tanszego byle nie po kims, a moje rodzenstwo ma
    inne upodobania i akurat nic nie sprzedaja.
    Cmoku, czy oplaci sie kupic auto w NY (mieszkam w NJ)? Zapewne dojda jakies
    miedzystanowe podatki, extra oplaty? Ty na pewno sie orientujesz :)
    I jeszcze jedno, czy to prawda ze najlepiej jest kupowac samochod w ostatni
    dzien miesiaca? Co data ma do rzeczy?
    E.T.

    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • amj02 22.02.04, 02:59
    Masz racje ,ze sie nagrzewa. Mimo tego nadal bede zachwalac a swego czasu bylam
    przeciwnikiem.Teraz doceniam to i nie chce slyszec o tapicerce z matrialu. A
    tak prawde mowiac to i w normalnej tapicerce mozna zrobic niechcacy dziure, jak
    zaplamisz ciezko wyczyscic.
  • cmok_wawelski 22.02.04, 05:30
    ... i dylematem jest kolor podgrzewanej skóry to czy kupisz w NJ czy w NY w
    piątek czy w poniedziałek jest NAPRWADĘ bez znaczenia.

    Nie, samochód to nie jest jak ubranie. Bez ubrania jest się nagim i to może nie
    byc korzystne bo wiosne wprawdzie czuć ale jeszcze jej nie ma a bez nowego
    samochodu można tak samo wygladać i czuć się jak z nim.
    Samochód to 2 tony blachy i innego żelastwa i widać to DOSKONALE jeśli zagapimy
    się na kilka sekund. Żelastwa które nawet jeśli się nie zagapimy traci na
    wartości 30% w momencie wyjazdu z placu dealera. Miałem już z 10 używanych
    samochodów i 3 nowe i jak czytam te Twoje farmazony, że nie mogłabyś bo to jak
    używane ubranie to przyznam, że słabo mi na widok takiej głupoty kogoś kto
    pochodzi z kraju gdzie ludzie ostatnio grzebią już w śmietnikach. Po prostu
    przewróciło Ci się we łbie od tego dobrobytu. Ale zaraz, zaraz, Ty pytałaś na
    poczatku o "interest rates"? czyli dobrobytu na kredyt??!
    Czyżby był potrzebny kredycik??! Nie ma gotóweczki dla Pana dealera?

    To co tu piszę nie jest tak naprawdę do Ciebie. Ciebie nie znam i nie masz jako
    konkretna osoba dla mnie żadnego znaczenia.
    Jest to do wszystkich NORMALNYCH dziewczyn, które to czytają i myślą sobie że
    sprzątając te żydowskie domy i sracze nigdy w życiu nie dorobią sie niczego bo
    trzeba komuś tam pomóc gdzieś wysłac $200 czy $500 a tu jakaś kwoka o nowym 4x4
    BMW farmazony wypisuje. Takim samym jak to za co giną ludzie w p. Irakach.

    Mnie stać byłoby być może na nowy samochód i za gotówkę. Pewnie że lubię - jak
    większość facetów - gadżety, te śmierdzące nowością podgrzewane skóry,
    satelitarne radia podpięte do GPS itd pierdoły. Ale wiesz co? Kupuję używane 2-
    3 letnie graty które jeżdżą tak jak w dniu kiedy były nowe i nie uważam, że
    dlatego noszę czyjeś dziurawe skarpetki. Za zaoszczędzone w ten sposób
    pieniądze planuję zrobić w tym roku dwie rzeczy: zatrudnić emeryta i zafundować
    wakacje w Stanach dziecku z Polski. Do rodziców dzieciaka napisałem wczoraj a z
    emerytem rozmawiałem dzisiaj.
    Emeryt przyniesie mi być może korzyść a dziewczątko z biednej polskiej
    prowincji satysfakcję a jak zapewne zdołałaś się zorientować - skóra w
    samochodach mi po prostu lata. Tym bardziej na kredyt bo nic mnie tak nie
    drażni jak głupota a szczególnie na kredyt.
    Czego wszystkim wraz z dobrą nocą życząc.
  • karnacja 22.02.04, 08:22

    Witaj cmoku,
    masz zauwazalny brak cierpliwosci i szacunku dla innych niz twoja opinia.
    Inne zdanie wywoluje u ciebie natychmiastowa agresje i calkowity brak
    normalnie pojetej grzecznosci. Forumowiczow o innych niz twoja opinia
    traktujesz protekcjonalnie i czasami jak durni.
    Na normalne pytanie i wyrazona wczesniej opinie wyglaszasz swoje
    umoralniajace wymadrzania zamiast po prostu odpowiedziec lub nie.
    Twoje odpowiedzi ukazuja brak dobrych manier w dyskusjach.
    Eufemistycznie to nazywajac jestes po prostu niegrzecznym bucem.
    Fakt, ze ktos ciebie o cos pyta nie upowaznia ciebie (byc moze tego nie wiesz)
    do niegrzecznych i nieproszonych komentarzy na temat niezwiazany z pytaniem.
    Masz slaba glowe i w pogoni za uznaniem najwyrazniej zaszumialo tobie.
    Wydaje mi sie, ze nigdy nie umiales spokojnie i bez zlosliwych emocji
    polemizowac. A pobyt w Stanach blednie utwierdzil ciebie w przekonaniu,
    ze jestes alfa i omega. Najwidocznie w twoim tylko przekonaniu.
    Pozdrowienia,
    karnacja.

  • cmok_wawelski 22.02.04, 13:00
    Witaj napisany tekście.

    Umoralnianie w Stanach n/t akurat samochodów z silnikami V8 do przewozu wózka
    dziecięcego, niczego nie spodziwającego się dzidziusia, jego butelki ze
    smoczkiem i głupiej cipy za kierownicą jest BARDZO potrzebne a głupotę
    (techniczną) trzeba tępić łopatologią jeśli łagodna perswazja nie pomaga choć
    czasem nic nie pomaga.

    Mam ograniczoną tolerancję (ok. 13 cm.) dla wszystkich dzielnych rycerzy (lub
    rycerek) przyjeżdżających z zakutymi łbami do mojej jaskini w sprawie
    księżniczki i najczęściej spuszczam ich bez głów do Wisły, chyba że zdążą uciec
    bez spodni. Wydaje się to czasem być może szokujące na tym forum na ogół
    wzajemnej adoracji ale mnie to lata jak stąd do Suwałk.

    Podpisano:
    Mistrz Tolerancji.
  • cmok_wawelski 22.02.04, 15:30
    Pomyślcie, co tu jest naprawdę napisane:
    www.foe.org/res/pubs/pdf/GG-Profiles.pdf
    ...a n.p. ten samochód
    www.dodge.com/sprinter/?context=homepage+type=top
    przewozi w wielu wypadkach ZNACZNIE więcej niż każdy z poprzedniej listy a mimo
    to spala o często połowę (lub więcej) ropy mniej.
    Dlaczego?
    Bo pochodzi z Europy i nie jest to żaden Dodge tylko Merc.
    Próbowałem go kupić ale lista oczekujących jest na miesiąc długa, podobnie jak
    na Hondę Oddysey itp.

    Nie marnotrawmy pieniędzy, zasobów naturalnych i powietrza, które będą do
    oddychania potrzebowały nasze dzieci i wnuki kiedy nasze pierwiastki będą
    wracały na swoje miejsce tablicy Mendelejewa.

  • karnacja 22.02.04, 17:29

    Witaj,
    pozostala tobie nie do usuniecia cecha polska.
    Doroslym ludzom nie zwraca sie uwagi bez ich wyraznej zachety.
    Twoje szukanie pochwal i podziwu na forum sugeruje pewien
    deficyt tego w twoim stadle. Stad ta samotnosc na forum i agresja.
    Prawdopodobnie przesadzasz z dlugoscia roznicy.
    Cecha wszystkich erotomanow gadul. Rest rzeczywiscie jest zalecany.
    Pozdrowienia,
    karnacja.
  • cmok_wawelski 22.02.04, 18:27
    Rozmawialiśmy o dwóch różnych rzeczach (tzw "gadał dziad do obrazu").
    Ty piszesz o mnie a ja pisałem o samochodach typu SUV i dlaczego jest
    idiotyzmem wydawać na takie g... 30-40 tys. dobrych pieniędzy.

    A może w tamim razie napiszemy coś o Tobie i dlaczego masz od dzisiaj
    nowy "nick"?
    Co to z kolei oznacza? Za małe piersi, za mały ptaszek? (Niepotrzebne
    skreślić).
    Dlaczego mówisz z papierową torebką na głowie?
    Nigdy tu wcześniej nie widziałem karnacji.
    Kto to jest karnacja?

    Mam pomysł(y):
    jeśli chcesz to Ty zostań "honorowym ekspertem technicznym forum".
    Lub:
    odp.. się ode mnie z łaski swojej bo zacznę Tobie udzielać moich złotoustych
    porad.
  • karnacja 22.02.04, 19:50

    Witaj cmoku,
    twoje szowinistycze odnoszenie sie do kobiet i porady dla glupich cip
    omawiajac SUV maja sie tak do dyskusji na temat komputerow jak okreslenie
    ciebie zakompleksionym i sfrustrowanym qtasem.
    Co do twojej oferty mellifluous porad to prosze cierpliwie poczekaj az ciebie
    do nich zachece. Ty wydawaj swoje pieniadze i dopusc, ze ktos moze wydawac tak
    jak chce. Zajmij sie rodzina i swoimi widocznymi kompleksami.
    Odpoczynek jak juz wspomnialam, tez najwidoczniej moze tobie dobrze zrobic.
    Pozdrowienia,
    karnacja.
  • lolyta 20.04.04, 02:22
    karnacja napisała:

    >
    > Witaj,
    > pozostala tobie nie do usuniecia cecha polska.
    > Doroslym ludzom nie zwraca sie uwagi bez ich wyraznej zachety.

    Witaj Karnacjo. Wydaje mi sie ze Cmok tez jest dorosly i jakos nie zauwazylam
    zeby Cie zachecal do zwracania mu uwagi. Ja wiem ze on nie potrzebuje adwokata,
    ale sorki, nie moglam sie powstrzymac.

    --
    Wsadź-że waść ósmą jaźń w tę głęboką gęślą gżąśl!
    nie klikaj tutaj!!!
  • edytkus 22.02.04, 19:52
    cmok_wawelski napisała:

    > Pomyślcie, co tu jest naprawdę napisane:
    > www.foe.org/res/pubs/pdf/GG-Profiles.pdf
    > ...a n.p. ten samochód
    > www.dodge.com/sprinter/?context=homepage+type=top
    > przewozi w wielu wypadkach ZNACZNIE więcej niż każdy z poprzedniej listy a
    mimo
    >
    > to spala o często połowę (lub więcej) ropy mniej.
    > Dlaczego?
    > Bo pochodzi z Europy i nie jest to żaden Dodge tylko Merc.

    Pierwszego linku nie moge otworzyc, caly post wraz z innymi Twoimi
    wypowiedziami pokazalam wykwalifikowanemu mechanikowi ktory pokrecil glowa,
    popukal sie palcem w czolo i wyszedl z pokoju...
    Dziwny jestes, najpierw wytykasz mi ze chce wywalic kase za burte a potem
    kazesz mi Merca kupowac !?



    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • edytkus 22.02.04, 19:38
    Cmoku, wielkie dzieki za wyczerpujaca, kulturalna odpowiedz nie zwiazana z
    pytaniem. Byloby krocej gdybys napisal "nie wiem."
    E.T.
    PS. Moze zmien nick na Matka Teresa, wez uciulane dolary do Polski i rozrzuc na
    ulicy, moze na prezydenta Cie w podziece wybiora? Nic Ci do tego jakie mam
    wydatki i jak je finansuje.
    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • cmok_wawelski 22.02.04, 20:08
    www.babiesonline.com/babies/p/pupencja/
    Nic Ci miła Olu nie każę. Od kazań masz własnych wykwalifikowanych mechaników.
    Merc był przykładem na to, że pudło z blachy do przewozu dwóch ton n.p. bombek
    choinkowych nie musi spalać (galona) (prawie 4 litrów) benzyny na każde 10-15
    przejechanych mil.
    W SUV wychodzi to jeszcze (znacznie) gorzej.
    Gdyby nie SUV to kilku facetów (codziennie) nie musiałoby używać szczypiec lub
    haczyka zamiast dłoni lub drewnianej nogi po tym jak prawdziwa została się w
    Araku. Inne kobiety z kolei nie musiałyby uzywać ręki zamiast faceta który na
    zawsze został się w Araku i ich pamięci.
    Nie zrozumiesz tego jeszcze długo lub wcale. I niestety nie jest to tylko Twoja
    strata.
    Pozdrów mechanika i sprawdź mu paznokcie u dłoni zanim zbliży się do dziecka.
    SUV są dla mechaników korzystne. Taka symbioza. Nie trzeba wyobraźni, wystarczy
    kasaować głupie kwoki które tym jeżdżą i można żyć.

  • cmok_wawelski 22.02.04, 20:15
    Pierwszego linku nie możesz otworzyć bo nie masz zapewne zainstalowanego Adobe
    Acrobata Readera. Reader jest darmowy i naprawdę przydatny.
    Szczerze polecam.
    Wszystko co ma końcówke ".pdf" wymaga Readera.
    Jest to conajmniej dziwne z technicznego punktu widzenia a ja cały czas tylko o
    technice. Nic personalnie.
  • edytkus 22.02.04, 20:36
    cmok_wawelski napisała:

    > www.babiesonline.com/babies/p/pupencja/
    > Nic Ci miła Olu nie każę.

    Nie jestem Ola.

    > Pozdrów mechanika i sprawdź mu paznokcie u dłoni zanim zbliży się do dziecka.
    > SUV są dla mechaników korzystne.
    Don't worry, mechanik jest super zadbany, kobity sznurem za nim stoja, a mala
    siostrzenica wrecz go uwielbia (pewnie dlatego ze nigdy nie nazwalby kobiety
    kwoka czy glupia cipa).

    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • cmok_wawelski 22.02.04, 20:51
    Nie ma sprawy.
    Nie musisz dziękować.
    Any time.

    Co do pytania mechaników o SUV-y to jakbyś spytała dentystę co sądzi o
    próchnicy i cukierkach zapijanych kolą.

    Co do nazywania kobiet tak czy owak: głupie w każdym momencie i bez mrugnięcia.
    Niestety mądre wydają się być w mniejszości.

    A Akrobata (Readera) mozesz ściągnąć n.p. stąd:
    www.adobe.com/products/acrobat/readstep2.html

  • edytkus 22.02.04, 21:01
    cmok_wawelski napisała:

    >>
    > Co do nazywania kobiet tak czy owak: głupie w każdym momencie i bez
    mrugnięcia.
    > Niestety mądre wydają się być w mniejszości.

    To samo, niestety dotyczy mezczyzn. Komputer i auto to tylko narzedzia, po co
    komplikowac sobie zycie kreujac do nich zbedne filozowie? W koncu noz jest po
    to aby kroil.

    >
    > A Akrobata (Readera) mozesz ściągnąć n.p. stąd:
    > www.adobe.com/products/acrobat/readstep2.html
    >
    Dzieki za kolejny zbedny link.

    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • cmok_wawelski 22.02.04, 22:12
    edytkus napisała:

    > ...Komputer i auto to tylko narzedzia, po co
    > komplikowac sobie zycie kreujac do nich zbedne filozowie? W koncu noz jest po
    > to aby kroil.

    Tak. Brzmi bardzo logicznie. I nie po paluchach.

    > Dzieki za kolejny zbedny link.
    Nie ma za co.
    A jednak jesteś głupsza niż głupia kwoka.
    Przynajmniej 1/4 dokumentów dostępnych z sieci jest w Akrobacie.
    Tam w tym linku "który Ci się nie otwiera" jest napisane ile milionów ton
    paliwa marnują ciężkie auta w U$A a w ogóle nie musiałyby. 300-konne monstra
    wiozące 1 paniusię taką jak Ty. Nie chodzi więc bynajmniej o żadne filozofie.
    Chodzi o fakty. Często bardzo smutne fakty.
    Nakładając jednak czapeczkę głęboko na modre oczy nie widzi się ani faktów ani
    czerwonych świateł.
    Wpisz w yahoo "SUV rollover accidents" i poczytaj miła mamusiu z małymi dziećmi.
    www.alexanderlaw.com/images/truck-rollover.gif
    mb-soft.com/public/rollover.html
    www.sptimes.com/News/061701/photos/wor-explorer.jpg
    Tobie to jednak na nic i nawet nie wiesz dlaczego. Głupota mnie smuci.
    Biedne dzieci.
    Ja naprawdę nie mam nic osobiście przeciwko Tobie. Ciężko się jednak przebija
    pancerz ignorancji.
  • amj02 23.02.04, 05:48
    cmoku_wawelski tym razem grubo przesadziles. Skoro kobiety uwazasz za .... (nie
    bede nawet cytowac) to co tutaj jeszcze robisz? Jesli chcesz obrazac to zmien
    sobie forum a najlepiej otorz swoje wlasne. Tam bedziesz mogl robic sobie co ci
    sie zywnie podoba.
  • cmok_wawelski 23.02.04, 06:02
    W zwalczaniu odporności na wiedzę.
  • karnacja 23.02.04, 06:03

    Witaj cmoku,
    jawisz sie jako nieokrzesany (lub grubo ciosany) chlopek roztropek.
    Twoj kontakt z kobietami najwidoczniej jest ograniczony.
    Twoja wiara w glupote kobiet opiera sie na znajomosci tylko swojej
    zony. Szczesliwie dla siebie chowasz sie za ekranem/klawiatura i nickiem.
    I z tego bezpiecznego miejsca pozwalasz sobie na chamstwo.
    Gdyby zdarzylo sie tobie odezwac w ten sposob do mnie lub ktorejs z moich
    kolezanek zdecydowane kopniecie w krocze oduczylo by ciebie tego i rozwinelo
    by w tobie odruch podobny do odruchu Pawlowa.
    Zblizalbys sie wowczas do kobiet z rekami zaslaniajacymi twoje podbrzusze
    i bardzo uwazalbys na to co mowisz/belkoczesz.
    Zainteresuj sie rowniez dobrymi odkurzaczami. Pozwoli to tobie
    wydajnie odslomic twoje mieszkanie ze slomy wypadajacej tobie z butow.
    Pozdrowienia,
    karnacja.
  • karnacja 23.02.04, 06:05
  • karnacja 23.02.04, 06:11

    Witaj ponownie cmoku,
    nie, nie przesadziles. Ty po prostu nie umiesz inaczej. Nie uczysz sie
    obserwujac ludzi. Jestes zalosnym zakompleksionym i niereformowalnym dupkiem.
    Twoje chamstwo powraca tutaj jak bumerang. Razem z twoimi kompleksami.
    Napisz cos jeszcze, chetnie sie przejade po tobie slomiany chlopku roztropku.
    Pozdrawiam i do zobaczenia,
    karnacja.
  • marekatlanta71 23.02.04, 23:42
    Mam niepokojace przypuszczenia ze to jakis odlam z forum Auto-moto - bylo tam
    kilku wypisujacych straszne bzdury o samochodach uzywanych. Cos o tym ze ludzie
    pierdza w siedzenia itp. A swoja droga to niesamowite jak niegrzeczni potrafia
    byc ludzie przez internet...
  • jot-23 23.02.04, 16:16
    karnacja napisała:

    >
    > Witaj cmoku,
    > jawisz sie jako nieokrzesany (lub grubo ciosany) chlopek roztropek.


    Karnacjo! to co i jak piszesz jest zbyt okrutne, Mirko ma tu swoja zasluzona i
    ciezko wypracowana pozycje. Jezeli bedziesz mu dokuczac, to sie obrazi i
    odejdzie. A jak wtedy znajdziecie cokolwiek na googl-u? no jak?
    --
    pozdrawiam "cieplutko"!

    I'm a legend in my own mind
  • cmok_wawelski 23.02.04, 19:29
    ;)
  • edytkus 23.02.04, 19:30
    cmok_wawelski napisała:

    >
    >

    > A jednak jesteś głupsza niż głupia kwoka.
    > Przynajmniej 1/4 dokumentów dostępnych z sieci jest w Akrobacie.
    Ograniczony dupku, pora spojrzec dalej niz poza czubek wlasnego nosa. Gdybys
    byl bystrzejszy moze wpadlbys na to ze niekoniecznie pisze z domu, a
    wlascicielowi komputera Acrobat nie jest niezbedny. To ze nie moge otworzyc
    linku na DANYM komputerze nie musi oznaczac ze nie mam pojecia jak to zrobic.


    > Tam w tym linku "który Ci się nie otwiera" jest napisane ile milionów ton
    > paliwa marnują ciężkie auta w U$A a w ogóle nie musiałyby. 300-konne monstra
    > wiozące 1 paniusię taką jak Ty. Nie chodzi więc bynajmniej o żadne filozofie.
    > Chodzi o fakty. Często bardzo smutne fakty.

    Hipokryto, zacznij pouczac jak sie przesiadziesz na rower. Ciekawe jakie
    zuzycie paliwa i zanieczyszczenie srodowiska powoduje transport potrzebny dla
    Twego biznesu?

    > Nakładając jednak czapeczkę głęboko na modre oczy nie widzi się ani faktów
    ani
    > czerwonych świateł.
    Znowu piszesz o sobie. To z jaka celnoscia wyciagasz wnioski na temat ludzi na
    podstawie paru postow jest wprost fenomenalne, hmm Hackman tez byl zadufany i
    tez mu nie wyszlo.

    > Wpisz w yahoo "SUV rollover accidents" i poczytaj miła mamusiu z małymi
    dziećmi

    W internecie mozna znalezc to co sie zechce, nawet ze mleko jest szkodliwe.
    Mialam wglad do szczegolowych danych rzadowych i tak sie sklada ze Murano mial
    wysokie noty. Co do bezpieczenstwa SUV w ogole to zdaje sie ze niedawno
    podniesiono na nie ubezpieczenie? I to nie ze wzgledu na ofiary w ludziach bo
    Ci zazwyczaj wychodza z wypadkow bez wiekszych urazow, ale jesli dla Ciebie
    wazniejsze jest auto niz zycie...

    > Głupota mnie smuci.

    Czyzby Twoja pierwsza samokrytyka na forum?!




    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • cmok_wawelski 23.02.04, 20:16
    Edytkus,

    nie złość się droga miła.
    Złość piękności szkodzi.
    Wystawiasz się więc na wiater.

    Tłumaczenie o "nieotwierającym się linku" jest "lame".
    U mnie byś roboty nie dostała.

    A moje nowe kargo-auto owszem pali, ale dźwiga wtedy 2 tony bo po mleko jeżdżę
    ZNACZNIE mniejszym lub faktycznie i Z PRZYJEMNOŚCIĄ przez park rowerem bo sie
    wypogodziło o ile masz okno i to widzisz. 2 ton mniejszym lub rowerem nie
    przewiozę.
    Czy Ty+dziecko+wózek ważycie 2 tony?

    Skasował Cię dealer - mimo "kwalifikowanego mechanika" pod ręką - na zaliczkę
    na SUV-a ? To będziesz posuwać SUV-em niezależnie od logiki mimo poszukiwania
    potwierdzenia błędu jako decyzji na forum Polek, gdzie miałaś pecha trafić na
    mnie i moją opozycję do SUV-ów.

    A Twój problem jest taki że "wiesz lepiej" mimo wszystkich znaków na niebie że
    jest na odwrót. Taka polska wada.

    To tyle. Nie mam dla Ciebie więcej czasu.
  • edytkus 24.02.04, 01:55
    cmok_wawelski napisała:


    > Tłumaczenie o "nieotwierającym się linku" jest "lame".
    > U mnie byś roboty nie dostała.

    Buu, jaka strata :((
    >

    > Skasował Cię dealer - mimo "kwalifikowanego mechanika" pod ręką - na zaliczkę
    > na SUV-a ?
    Kolejny zly wniosek (masz talent, nie ma co), ciekawe na jakiej podstawie
    wyciagniety?
    >
    > A Twój problem jest taki że "wiesz lepiej" mimo wszystkich znaków na niebie
    że
    > jest na odwrót. Taka polska wada.

    Polska wada jest skapstwo starych kawalerow, ktorzy musza sie dowartosciowywac
    ponizajac kobiety.
    >
    > To tyle. Nie mam dla Ciebie więcej czasu.

    Finally :)

    Pare uwag:
    Co do "rollovers" - jak ktos nie umie jezdzic to byle czym sie rozwali

    Sprawdzenie uzywanego auta w internecie - masz tylko 50% szansy na uzyskanie
    prawdziwych informacji, a co jesli ktos naprawil auto za gotowke? karoserii np.
    w ten sposob nie sprawdzisz, dobry mechanik przebije numery a w USA robi sie
    wieksze przekrety przy autach niz w Polsce. Kupno uzywanego auta w USA to duze
    ryzyko (a jednak dzieki tobie czegos sie o autach dowiedzialam).

    Jak Twoj cargo van radzi sobie w zaspach?

    Nie odpisuj, pamietaj ze szkoda (cecha wrodzona czy nabyta?) Ci czasu.
    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • edytkus 24.02.04, 03:47
    edytkus napisała:

    > Sprawdzenie uzywanego auta w internecie...

    Ach, pisales o kodach - podzespol mozna wymienic za kilkadziesiat dolarow, masz
    tylko tyle informacji ile zarejestrowal.
    Mechanik twierdzi, ze znasz sie na autach jak on na drobiu. Ale mimo wszystko
    dziekuje Ci za rady, Markowi i innym tez, niektore sie przydaly mniej inne
    bardziej albo wcale. Dzieki Wam sporo sie dowiedzialam nie tylko o autach i
    zasadach kupna, ale i ludziach, zaluje tylko ze research nie nalezal do
    przyjemnych.

    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • edytkus 24.02.04, 01:58
    cmok_wawelski napisała:

    >> A moje nowe kargo-auto owszem pali, ale dźwiga wtedy 2 tony bo po mleko
    jeżdżę
    > ZNACZNIE mniejszym lub faktycznie i Z PRZYJEMNOŚCIĄ przez park rowerem bo sie
    > wypogodziło o ile masz okno i to widzisz.

    O fajnie, tobie wolno innym nie? Masz dwa a mnie jednego zalujesz i jeszcze
    masz czelnosc wypominac rozrzutnosc?


    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • edytkus 24.02.04, 02:00
    Ponawiam pytanie: Envoy czy Murano? A moze Infiniti FX?
    (nie pytam czy lepszy SUV, van, czy inny rodzaj!)
    Ktory wybralybyscie i dlaczego?


    Cmoka prosze o niewtracanie sie, chyba ze zmieni attitude i odpowie na temat.
    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • jot-23 24.02.04, 02:41
    edytkus napisała:

    > Ponawiam pytanie: Envoy czy Murano? A moze Infiniti FX?
    > (nie pytam czy lepszy SUV, van, czy inny rodzaj!)
    > Ktory wybralybyscie i dlaczego?
    >

    zastanwaiam sie nad tym jaki suv kupic... bo juz czas wymienic mojego subaru
    forestera (nowy z silnikiem turbo jest bardzo fajny, ale bede potrzebowal czegos
    wiekszego)... mam jeszcze rok czasu, wiec moge poczekac, prawde powiedziawszy
    nie widze obecnie nic DOSKONALEGO, lubie volwo xc90 ale ma za slaby silnik,
    lexus gx 470, jest chyba najblizszy tego co naprawde chce.

    co do infinity/nissan czy envoy, to mysle ze sa to 3 dobre i stylistycznie
    zadbane samochody.. envoy to ciekawe rozwiazanie techniczne... mysle ze bedziesz
    zadowolona z kazdego z tych samochodow. hehe, wazne ze kupujesz nowy, wiec masz
    spokoj z tym ze nie bedziesz wizytowac mechanika co drugi miesiac, plus
    zastosowane sa wszystkie najnowsze techniki bezpieczenstwa.

    w koncu to tylko samochod.... nie ma sie co za bardzo przejmowac, nie daj sobie
    wcisnac undercoatingu , odrob lekcje na edmunds.com co do ceny i wszystko....
    nie ma co tracic nerwow, i wyszukiwac tygodniami miejsca ktore zaoferuje ci ten
    sam samochod z pareset $$$ mniej.


    --
    pozdrawiam "cieplutko"!

    I'm a legend in my own mind
  • basienkanj1 24.02.04, 02:46
    Edytko, ale jestes wytrwala, ja bym juz dawno dala sobie spokoj z Cmokiem. On
    jest po prostu niedogodzony seksualnie facet ale w gruncie rzeczy dobry z niego
    chlop, potrafi poradzic, a ze jest czasami chamski to kazdy chlop ktory dawno
    nie mial tej slodyczy jest taki. Nie wiem dlaczego ale zal mi chlopa. Lebski
    facet a robi z siebie gorszego niz jest w rzeczywistosci.
    Ale wracajac do Twego pytania. Ja jezdze Murano od roku i naprawde uwielbiam.
    Przestrzenny wygodny i perfekt jezeli masz male dziecko. To tylko moja babska
    uwaga, bo moj facet wie wiecej o tym aucie.Pisz jak bedziesz miala wiecej
    pytan.
    Basia
  • edytkus 24.02.04, 03:19
    Dziekuje, nareszcie kobiece odpowiedzi. Basienka, moge zadac pytania na priva?
    Szkoda ze nikt nie moze zrobic idealnego porownania :(
    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • basienkanj1 24.02.04, 03:35
    Oczywiscie, nie ma sprawy. Czekam na email.
    Basia.
    A Cmokiem naprawde sie nie przejmuj, nie warto. O, jeszcze bym zapomniala. Masz
    przeurocza coreczke.
  • cmok_wawelski 24.02.04, 17:51
    Ta wiadomość jest generowana automatycznie na 7-mym poziomie podświadomości
    Cmoka Wawelskiego podczas jego snu kiedy o tym nie wie:

    Jednym z najtańszych i relatywnie dobrych mało-średnich SUV jest Mazda Tribute.
    W wersji 2x do kupienia za mniej niż 20K.
    Za ok. tydzień do dealerów Mazdy będą nadjeżdżały ciężarówki pełne modeli 2005
    (!?). Place są jeszcze pełne modeli 2004 które trzeba będzie przestawiać pod
    płot.
    Porównywalny Hyundai ma lepszą gwarancję ale gorszą nazwę.
    www.autoreview.ru/new_site/year2001/n23/hyundai_mazda/test.htm

  • jaga_nj 24.02.04, 19:23
    Jedno male pytanko mam i mam nadzieje, ze nie zostane zjedzona:).Chce kupic
    nowy samochod za gotowke, wydaje mi sie,ze to bardzo prosta transakcja bez tego
    calego bajerowania. Poprzedni samochod tez byl nowy ale wzielam pozyczke. Co o
    tym sadzicie? Tylko wtedy ten samochod tyle kosztuje ile pisze na kartce w
    oknie, ale moze sie myle?Pozdrawiam.
    Clear conscience never fears midnight knocking.
  • cmok_wawelski 24.02.04, 19:50
    Cmok zjada tylko niegrzeczne (i głupie) księżniczki, grzeczne lubi i przynosi
    kwiatki polne merdając Cmoczym ogonem z haczykiem. Dlatego wszyscy prawie
    codziennie jemy kury a nie orły mimo że "kurica eto nje ptica".

    Cena na kartce w oknie to jest cena za którą rzeczywiście można kupić to auto.
    Jest to cena po zapłaceniu której, właściciel dilerni skacze pod sufit jak już
    odjedziesz. Zaraz potem wchodzi na internet i kupuje wycieczkę na Hawaje, którą
    mu właśnie zafundowałaś bo sama potrzebowałaś samochód a nie wycieczkę i
    dlatego na Hawaje poleci on. Dla tańszych aut to może być tylko Floryda ale
    czasem byle co człowieka pracy w garniturze cieszy.

    Kilka zasad:

    Wszystko musi być uproszczone, mianowniki poskracane z licznikami, srebrne
    papierki ze wstążkami poodwijane, mowa-trawa wyciszona do minium a "dodatkowe
    gwarancje na lakier" poskreślane najpierw z nasmarowanej na odwrocie ślicznego
    prospektu "ofercie" a potem jeszcze raz kiedy znowu "niechcący" dopiszą to w
    mumbo-jumbo tekst rachunku.
    W myśl tej zasady nie należy mieszać kawy z herbatą w tym samym dzbanku, mimo
    że ma to i tak znaleźć się w tym samym brzuszku. Bedzie conajmniej niesmaczne i
    lepiej było napić się wody czyli jeździć uzywanym dzionkiem. Czyli żadne trade-
    in i pożyczki przez dilernię. Nic nie jest za darmo więc jeśli bank chce 5% a
    dilernia reklamuje się 0% to ta różnica nie odparowała w siną dal w postaci
    prezentu na "szerokiej drogi" od dilera.

    Podsumowując: musisz znać cenę jaką za klamota zapłacił dealer. Dołożyć z $1000-
    1500 (za mniej może nie oddać, chyba że jest winny włoskiemu wujkowi, który
    zdenerwowany tego poranka dzwonił), w ogóle nie słuchać co Ci chłop bajeruje i
    wyjść po najdalej kwadransie. Na próbne jazdy i kawusie będzie pora jak już
    będzie wiadome, że jesteś chętna wziąść.

    Czy wiesz, że mistrzowie świata targowania czyli Arabowie i Hindusi odbierają
    kupno za cenę wywołwczą jako obraźliwe, wręcz bezczelne zachowanie kupującego?
    Tak jakbś weszła to tego ich sklepiki skrzywiła się stwierdzając głośno że tu
    cuchnie i Twoja noga tu nie postanie.
    Kiedyś miałem tam bardzo serdecznego przyjaciela, sprzedawcę dywanów. 4 razy
    wyszedłem (raz doszedłem do rogu sąsiedniej ulicy) zanim kupiłem dywan. Nie
    chodziło mi aż tak bardzo o tanie kupienie co o grę w tą sama grę, w którą tam
    się z niemałą pasją gra.

  • jaga_nj 24.02.04, 20:05
    Zapomnialam dodac, ze z tej ceny w oknie bede zbijac i zadnych filmow przez
    niego puszczanych ogladac nie bede. Wogole duzo z nim nie chce rozmawiac i
    zadnych dodatkowych bajerow wciskal mi nie bedzie. Chodzi mi przedewszystkim o
    to czy nie ma zadnej roznicy w gwarancji badz ubezpieczeniu?
    --
    Clear conscience never fears midnight knocking.
  • cmok_wawelski 24.02.04, 20:35
    jaga_nj napisała:

    > Zapomnialam dodac, ze z tej ceny w oknie bede zbijac i zadnych filmow przez
    > niego puszczanych ogladac nie bede. Wogole duzo z nim nie chce rozmawiac i
    > zadnych dodatkowych bajerow wciskal mi nie bedzie. Chodzi mi przedewszystkim
    o
    > to czy nie ma zadnej roznicy w gwarancji badz ubezpieczeniu?

    Nie zgadza się w tym co piszesz kilka rzeczy. Tzn to że wiesz czego chcesz - to
    widzę: samochód bez nabicia w butelkę po oranżadzie, ale chyba jednak nie wiesz
    jak, więc dobrze że pytasz.
    Kto pyta nie błądzi (na ogół).

    "Gwarancja".
    Nawet jak kupisz nowe auto za $1 to gwarancja jest od Forda (Nissana, GM itd -
    niepotrzebne skreślić) a nie od "Uncle Joe Ford Cash Cleaners".

    "Ubezpieczenie"? ?? Nie za bardzo kumam o co tu pytasz.

    > zadnych dodatkowych bajerow wciskal mi nie bedzie.
    ;) ;) ;)
    ...o tak?? A skad ta pewność?? Ja na Twoim miejscu zrobiłbym następujący numer
    licząc na to, że w dilerni nie będzie nikogo kto zna język migowy.
    Wmaszerowałbym tam i zamachał rękami po czym dał im do zrozumienia gestemi, że
    jestem głuchoniemy. No i zaczęlibyśmy pisać na kartce pytania i odpowiedzi.
    Oczywiście cała sztuka polegałaby na tym żeby nie wybuchnąc smiechem jak w tę
    maskarade naprawdę uwierzą i zaczną na mój temat puszczać komentarze szczerze
    wierząc, że jestem głuchy jak pień i głupi jak but jednocześnie.
    Możnaby zastosować wersję uproszczoną i gadać do nich po polsku, udając że
    niczego nie rozumiesz co gadają oni. Nawet jak skądś przyciągną jakiegos
    mechaniora ("kwalifikowanego" he, he) to i tak bedzie przednia zabawa na ich
    koszt miejmy nadzieję. Ale byłyby jajca!!
    De facto w jednej dilerni spróbowałbym jednego numera a w drugiej drugiego.
    W obu bedą Cię próbowali oczywiście orżnąć ale wyobraź sobie ich minę jak na
    koniec zamkniesz im pyski mówiąc najlepszą angielszczyzną na jaka Cię stać co
    naprawdę o nich myślisz!
    Czasem słaba kobieta z Channel (nie wiem czy to się tak pisze) torebkę gotówki
    osaczona złodziejami w garniturach bajerujących jakąś techniką, ABS-ami,
    satelitarnymi radjami na 100 głosników i polimerowym lakierem zmienijącym kolor
    w zalezności od cieni do powiek może potrzebować wiedzy i siły drobnego i
    niepozornego dżudoki.

    Niestety muszę w tym miejscu ustapić krzesła komus innemu z tego forum bo mam
    mnóstwo roboty więc odezwę się za parę dni z ciekawościa zerkając też na inne
    rady dla Ciebie.
    3maj się. (Idzie wiosna).

    P.S. Coś mi się przypomniało n/t ubezpieczenia czyli gdzieś tam jednak u Ciebie
    dobrze dzwoni;))
    Jak się już z grubsza zdecydujesz na auto (ZANIM pojedziesz do dilerni) zadzwoń
    do ubezpieczalni i zapytaj ile chcą za tą sama polisę co masz teraz ale na to
    wydumane auto. Nawet kolor się w stawce liczy! Mogą być duże różnice pomiędzy
    róznymi autami!

  • sondra 24.02.04, 20:37
    Najważniejsza zasada: nie targować się od ceny "window sticker" w dół, ale od ceny fabrycznej w górę.
    Wejdż na www.edmunds.com i tam znajdziesz dla każdego modelu auta obie te ceny, jak
    również przeciętną cenę, którą za auto płaci się w Twoim regionie (jest to zwykle liczba pomiędzy tymi
    dwiema, ale zdarza się nawet poniżej ceny fabrycznej - bo dealer dostaje dodatkowe bonusy od
    producenta. Z kolei za nowy i poszukiwany model bywa że trzeba zapłacić prawie całą sticker price).
    Jeśli chcesz uniknąć targowania, drukujesz tę stronę z Edmundsa, wchodzisz do dealera, mówisz że
    tyle zapłacisz, kupujesz. Jeśli odmawia, wychodzisz. Możesz mu zostawić swój numer telefonu (niech
    pan dop mnie zadzwoni jak się pan namyśli) i już. Nie wracasz tam Zawsze są inni dealerzy.

    Jeśli jednak się chcesz bawić w targowanie, to poczytaj sobie naten temat linki na stronie Edmundsa,
    albo wykup (można tylko na miesiąc za jakieś $5) subskrypcję Consumer Reports i poczytaj ich porady
    jak zachowywac się u dealera. Podstawowa strategia będzie polegała na przedstawieniu wydruku z ceną
    fabryczną i zadaniu pytania "Ile pan uważa, że uczciwy dealer powinien zarobić na tym samochodzie?".
    Then you take it from there. Ale jest to nieprzyjemny proces, bo polega na rozmowach z oszustami,
    którzy kłamią w każdym zdaniu - żaden normalny człowiek tego nie lubi i trzeba bardzo uważać.

    Kupno za gotówkę jest zawsze najkorzystniejsze. Nawet jeśli nie dysponujesz całą sumą, to lepiej
    pożyczyć gdzie indziej i nie brać pożyczki od dealera. Gwarancja jest sprawą producenta i sposób
    zapłaty nie ma na nią wpływu. Nie musisz zresztą jeździć na przeglądy do tego samego dealera u
    którego kupiłaś.

    Ubezpieczenie załatwiasz przez ageta ubezpieczeniowego z firmą ubezpieczeniową i dealer nie ma nic
    do tego. Tzn. dealer będzie koniecznie chciał odegrać rolę gońca zarowno do agenta
    ubezpieczeniowego (jeśli to Twój pierwszy samochód, inaczej załatwiasz to jednym telefonem) jak i do
    Registry of Motor Vehicles po tabliczki. Jeśli Cię na to stać, to skorzystaj z tej usługi, ale pamiętaj że
    zapłacisz ponad $100 za coś, co samej zajęłoby Ci pewnie z godzinę - półtorej. Lepiej za to pójść na
    dobry obiad :-) .
  • jaga_nj 25.02.04, 19:55
    Bardzo wam dziekuje za wszelkie informacje. Juz pol roku ociagam sie z wizyta u
    dealera, tak mi to jakos nie lezy:). Wiem Cmoku, ze beda mnie chcieli strasznie
    oszukac(jak juz wspominalam kupowalam juz kiedys nowy samochod i nie obylo sie
    bez nieprzyjemnosci, ale sie nie dalam i jesli mnie oszukali to nie na tyle na
    ile chcieli). Mysle, ze nie bede sie targowac tylko wybiore sie tam z zalozona
    cena i zobacze co z tego wyjdzie. Nie bede musiala rozmawiac z nimi na temat
    pozyczek takze mysle ze to troche ulatwi caly proces. Ja tez oczywiscie nie
    wierze w zadne 0% i to nie tylko na samochod, ale absolutnie na nic. Nic nie ma
    za darmo.Piszac wczesniej o ubezpieczeniu mialam na mysli to(nie wiem czy to
    prawda, ale ktos mi tak powiedzial), ze jesli kupuje sie samochod za gotowke to
    ubezpieczenie jest wyzsze. Wydaje mi sie to nieco dziwne, ale moze faktycznie
    tak jest. Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam:))))
    --
    Clear conscience never fears midnight knocking.
  • monari 26.02.04, 05:24
    Kup Murano.
    Ma najlepszy wyglad ze wszystkich wymienionych IMHO.
  • edytkus 28.02.04, 00:36
    Basienka dostalas moj e-mail?
    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • maruda78 01.03.04, 17:48
    O rany, dzieki za linki i cenne wskazowki!

    Ja i moj M od jakiegos czasu myslimy o kupnie samochodu - a kurat czuje
    przyplyw energii w temacie - wczoraj wracalismy z M do domu subwayem grubo
    ponad 2 godziny bo jakis bezdomny podlozyl ogien na trakcji metra i kilka linii
    metra zablokowalo... tluklismy sie kilkoma subwayami snujac marzenia o wlasnych
    4 kolkach... chociaz jak juz kiedys samochod w koncu bedziemy mieli to pewnie
    bedziemy przeklinac, ze sie w to wpakowalismy :-))))

    Fajnie byloby miec nowy samochod (akurat zapach jest tu dla mnie dosyc dobrym
    argumentem :-)))) plus oczywiscie mechanika itd), ale jak sie nie ma co sie
    lubi.... na SUV ani nas stac, ani nam sie zbytnio podobaja - zreszta, gdzie
    taka krowe na Manhattanie zaparkowac, no i zuzycie paliwa to tez argument...
    szukamy czegos wzglednie taniego, malego, ale 4 drzwiowego, fajny bylby
    hatchback.
    Myslelismy o np. VV golf (zwlaszcza najnowszy model niezly jest), Toyota Matrix
    tez fajna jest (glownie mi sie podoba), albo spod Toyotowego patronatu Scion XA
    (ale akurat tego na zywca nie widzialam jeszcze, dopiero wchodza na rynek ale
    website maja swietnie zrobiony www.scion.com/ ). Albo moze jakas Kia
    (chyba tanie sa)???

    Z gory mowie, ze jestem KOMPLETNIE pod wzgledem motoryzacyjnym zielona,
    malzonek ekspertem samochodowym tez bynajmniej nie jest.
    Fajnie byloby miec nowy samochod, ale to wydatek ok. $15K :-( plus
    ubezpieczenie ($$$ ???, ale napewno grube) - uzywane - boje sie, ze nas nabija
    w butelke i wcisna jakiegos gruchota (ktory sie rozwali po kilku miesiacach),
    zwlaszcza jak zobacza zem cokolwiek mloda i blondi ;-)))).

    Myslalam o tym, zeby wlasnie kupic jakis wzglednie nowy samochod, ktory byl w
    leasingu przez jakies 2-3 lata i jest w sumie jeszcze calkiem nowy, ale cena
    juz nie ta (ha! sama na to wpadlam!), ale ze wstydem przyznaje, ze nie wiem
    gdzie by takowego dealera znalezc, i w ogole gdzie by dobrego uzywanego szukac.

    Cmoku, gdzie kupiles swoj samochod i jak znalazles tego swojego 'ruska'???
    Maz kumpeli mojego M kupil za $4000 stary (bodajze 8 letnia) rozwalajacy sie
    Toyota station wagon (boszzz...straszne pudlo, dlugo by opowiadac) i sie
    cieszyl, ze taaaka okazje zlapal...hmmm...

    No i co zrobic jak sie nie ma znajomego mechanika??? Nasi znajomi to sama
    bohema artystyczna, o samochodach ani be ani me...

    Z gory dziekuje za wszelkie rady :-)

    M.
  • cmok_wawelski 01.03.04, 18:52
    Po tym jak wybierzecie jakieś teoretyczne auto upewniej się w
    ubezpieczalni "how much".
    Nawet za kolor czeszą. I za to gdzie będzie parkowany. I ile jeżdżony itd.
    Samo auto w porównaniu do sposobów ubezpieczenia to jest czasami hetka-pętelka.
    A za VW na pewno czeszą że ojej...
    Koleś próbował ubezpieczyc nową Jettę na Brooklynie (diesel więc bynajmniej nie
    sportowe) i zaśpiewali mu $7000/rok czyli 1/3 wartości auta w ogóle.
    Wiem, że auto ma (zadowolony z niego nie jest bo przedtem miał
    zawsze "japończyki" i nic się w nich nie urywało tak jak w europejskim
    szajsie), więc ma i ubezpieczenie ale jestem pewien jak go znam, że nie płaci
    $7000. Nie wnikam w szczegóły jak znalazł tańszą polisę. Może tak dobrze szukał
    aż znalazł (rozwiązanie).

    Ruska znalazłem na Ebay-u.
    Mnie potraktował dobrze ale widziałem go raptem 2 razy w życiu, jest to jednak
    dealer uzywanych aut więc "use it at your own risk" i nie pociagaj mnie potem
    do odpowiedzialności.
    Na Ebay-u wpisz w okienko aukcję nr 2462869926 i dostaniesz Ruska.
    Da się tam do nich dojechać pociagiem przez Filadelfię. Odbiorą i odwiozą Was
    ze stacji. Ale sobota niedobra. Nie wiem jak niedziela.
    Ogólnie oceniam, że Ebay nie jest taki zły na znalezienie dealera, bo te oceny
    Ebayowe dają jakieś pojęcia jak byli traktowani poprzedni uczestnicy zabawy.
    Znajdując odpowiedniego dealera nie musi się wcale licytować z połową Ameryki z
    Ebay-a.
    Tak zrobiłem ja (bez licytacji) i wyszło lepiej niż OK.
  • maruda78 01.03.04, 19:14
    Ech no wlasnie ubezpieczenie to dopiero problem - wprawdzie na Manhattanie
    nizsze jest niz np na Brooklynie (notabene bodajze najwyzsze stawki wlasnie tam
    sa), ale to i tak spora kasa - zwlaszcza za nowy samochod ...
    No i parkowanie - u nas na washington heights znalezc cos po 6pm graniczy z
    cudem...
    Anyways - dzieki za rade Cmoku :-)
  • edytkus 29.03.04, 06:48
    A tak sobie watek odswiezam, wlasnie czytam raport na temat vanow ktore mi tu proponowano
    argumentujac jakie sa bezpieczne ;)):
    "They accounted for only 3% of vehicles on local (chodzi o NYC) roads but were responsible for 10% of
    all pedestrian deaths. The five-year toll is more than double the amount of pedestrians killed by taxis."
    "A study recently published in the American Journal of Public Health found that 13% of pedestrians
    struck by large van die, which is three times the rate of people hit by sedans."
    "The National Highway Traffic Safety Administration determined three years ago that loaded vans are
    three times more likely to roll over than other vehicles."
    "Each make was involved in fatal pedestrian crashes at similar rates."
    "Some crash experts believe the difference in front height contributes to a higher fatality rate among
    pedestrians hit by vans than those hit by sedans or SUV's."
    --
    ----------\\- -//-------
    --------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • cmok_wawelski 30.03.04, 15:29
    Zmyślasz. Nikt nie polecał Ci van-a. Być może mini-vana a to drobna różnica.
    Ja pisałem, że kupiłem dużego van-a tanio.
    Jest mi potrzebny w f-mie i nie ma nic wspólnego z wożeniem dzieci i zakupów
    spożywczych.

    Wykazujesz się wyjątkową tępotą i uporem więc nikt więcej nie próbuje Cię
    nawracać i dlatego wątek zdechł.

    Zaręczam, że można znaleźć każdą statystykę a w szczególności, że im większe
    auto tym pieszy ma mniejszą szansę. A im bardziej napakowane ("loaded van-s") -
    tym bardziej, bo mniej widać i trudniej zatrzymać. Nie wiedzę w tej statystyce
    niczego nadzwyczajnego a Ty widzisz?
    Przejeżdżanie pieszych jest ogólnie niezdrowe i niezbyt mile widziane w sądach
    i ubezpieczalniach, które wtedy muszą płacić nawet jeśli pieszy był pijany w
    sztok i spał na środku ulicy.

    Czego nikomu nie życząc.
  • cmok_wawelski 19.04.04, 18:18
    marekatlanta71 napisał:

    > Zawsze uwazalem MSNBC za oszustow...

    Dlaczego?
    Co chcesz przez to powiedzieć MISTRZU?
    W którym z tych testowanych samochodów w którego bok (drzwi za którymi
    siedzisz) wali z prędkością 31 mil/godz. typowy SUV czy pickup chciałbyś być a
    w którym nie?
  • marekatlanta71 19.04.04, 19:30
    Panie cmoku, zajrzales Pan moze na strone ktora podalem czy wierzysz
    bezgranicznie mediom? Jezeli zadasz sobie troszke trudu i sprobujesz
    zweryfikowac co MSNBC powiedzialo to zobaczysz ze Honda Accord i Toyota Camry
    dostaly bardzo dobre oceny:

    www.iihs.org/vehicle_ratings/ce/html/side/s0319.htm
    www.iihs.org/vehicle_ratings/ce/html/side/s0315.htm
    A MSNBC napisalo:
    Honda Accord

    The Honda Accord is one of the best selling cars in America, but you can't get
    an optional side airbag for the basic models.

    O'Neil: “Once again, we get the head struck by the barrier. A person might die
    in a crash like this.”

    Potem sie troszke wycofuja:

    With that potential death, the Accord gets a poor. But the higher end Accord,
    EX, comes standard with inflatable side head protection. Honda asks the
    Institute to test that model, too.

    O'Neil: “We did and it made a big difference. We go from injury forces that are
    potentially fatal without this airbag combination, to injury forces that suggest
    there would not be serious injuries in this crash.”

    The difference, O'Neill says, is truly a matter of life and death. Without the
    head protection, a potential death, but with it, the Accord gets the Institute's
    top rating, a good.

    Ale zostaje przekonanie ze w Accordzie czy Camry szanse przezycia sa niewielkie.
    Jezeli nadal wierzysz ze MSNBC jest madrzejsze, to moze instytucja panstwowa Cie
    przekona:
    www.nhtsa.gov/NCAP/Cars/2004MidS.html
    P.S. A swoja droga to nie chcialbym zeby mi ktos w bok wjechal, niezaleznie od
    tego ile poduszek mam.



  • edytkus 20.04.04, 06:56
    cmok_wawelski napisała:

    >
    > W którym z tych testowanych samochodów w którego bok (drzwi za którymi
    > siedzisz) wali z prędkością 31 mil/godz. typowy SUV czy pickup chciałbyś być a
    > w którym nie?

    W zadnym, takie raporty utwierdzaja mnie tylko w przekonaniu ze lepiej jest posiadac SUV. Mielismy
    kiedys wypadek (nie z naszej winy), w bok Jeepa od strony kierowcy uderzyla jakas "mala" Toyota.
    Gdyby nie to ze maz siedzial w SUV byloby kiepsko, a tak wyszedl z kraksy bez zadnego drasniecia.



    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • edytkus 20.04.04, 06:44
    cmok_wawelski napisała:

    Ww raport byl opublikownay przez organizacje rzadowa wiec jest wiarygodny bardziej niz twoje linki.
    Dotyczyl wszelkich rodzajow vanow (inteligentna osoba domyslilaby sie po porownaniu do sedanow czy
    SUV), a byl sowicie ilustrowany minivanami. Proponuje abys dowiedzial sie czym jest NHTSA,
    meanwhile uwazaj na zakretach (cytat dot. big loaded vans przytoczylam w odniesieniu do ciebie).
    > --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • marekatlanta71 20.04.04, 13:45
    A czy Ty juz kupilas tego swojego pozeracza benzyny?

    --
    480 KM w 2 kawalkach. Szkoda ze nie w jednym...
  • cmok_wawelski 20.04.04, 13:58
    marekatlanta71 napisał:

    > A czy Ty juz kupilas tego swojego pozeracza benzyny?

    Nie, ona tylko i jak zwykle tak sobie aby mle jęzorem po próżnicy.
    Rozumując w przytoczony przez nią sposób wszyscy powinniśmy jeździć
    ciężarówkami.
    www.truckworld.com/Classified-Ads/alantura-g-force.jpg
    Liczy się bowiem tylko wielkość i siła ;) ;)

    www.abclocal.go.com/kgo/news/010901_nw_rollover_ratings.html
    stopsuvs.org/html/rollover.htm
    www.rolloverlawyer.com/rollover_stability_testing/index.htm
  • marekatlanta71 20.04.04, 14:45
    To chyba raczej czyms takim:
    poseur.4x4.org/futuresuv.html

    --
    480 KM w 2 kawalkach. Szkoda ze nie w jednym...
  • edytkus 21.04.04, 05:40
    cmok_wawelski napisała:


    >
    > Nie, ona tylko i jak zwykle tak sobie aby mle jęzorem po próżnicy.
    > Rozumując w przytoczony przez nią sposób wszyscy powinniśmy jeździć
    > ciężarówkami.

    Nie moj drogi, ale tak sie sklada ze wszystkie kraksy jakie sie nam zdarzyly byly spowodowane przez
    szalonych kierowcow malych aut.

    > www.truckworld.com/Classified-Ads/alantura-g-force.jpg
    > Liczy się bowiem tylko wielkość i siła ;) ;)

    No i kto tu jest tepy? Moj drogi linkmenie to ty nie odrozniasz pickup truck od SUV?
    >
    > www.abclocal.go.com/kgo/news/010901_nw_rollover_ratings.html
    > stopsuvs.org/html/rollover.htma
    > www.rolloverlawyer.com/rollover_stability_testing/index.htm

    Moj drogi linkmenie, ty fajny jestes wiesz? Co sie przyczepiles do tych wywrotek? Ja na drogach nie
    szarzuje i dachowac nie zamierzam. Zreszta chyba nie doczytales dokladnie:
    But the surprise in the data was that some SUVs performed as well as minivans, and some pickups were
    as stable as passenger cars.
    One reason for the disparity is that SUVs are safer in other crashes, so there are fewer non-rollover
    deaths.
    A Honda Accord, hmm fajne autko dla nastolatka ale nie dla calej rodziny. Nic dziwnego ze ma super
    ratings skoro oprocz kierowcy nic do niego nie wejdzie.

    > marekatlanta71 napisał:
    >
    > > A czy Ty juz kupilas tego swojego pozeracza benzyny?

    Eee tam, wcale nie pozera tyle benzyny, zreszta to ja place a nie Ty ;) Poza tym auto jest ladne,
    wygodne i naprawde swietnie sie prowadzi, a przede wszystkim ma dobre notowania w testach
    crash'owych (nawet w tych linkach ktore sam podales) :D

    Jeszcze raz dziekuje za wszystkie rady (nawet te niezamierzone ;))


    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • izabela78 21.04.04, 18:14
    Ja przez piec lat jezdzilam samochodem POntiac Sunfire. Bylam jedna i
    wiekszy samochod nie byl mi potrzebny. Bylam z niego bardzo zadowolona. NIgdy
    mi sie nie psol, mimo ze byl to amerykanski samochod. PIsze tak bo POlacy
    uwazaja ze tylko japonskie samochody sa najlepsze. Obecnie jestem mezataka i
    mam 2letnia coreczke. Miesiac temu kupilismy nowy samochod dla mnie, a maz
    wizial POntiaca. Zastanawialismy sie czy kupic osobowy czu SUV. Zdecydowalismy
    sie na ten drugi , bo bezpieczniejszy. Kupilismy HONDA CR-V. Jest to samochod
    bardzo wygodny. Moj ojciec od pol roku ma GMC ENVOY i bardzo lubi ten
    samochod. Jednak powiem Ci ze jesli chodzi o miejsce to te samochoduy sa
    prawie takie same , tylko pojemnosc bagaznika GMC ma wieksze.Co do miejsc
    siedzaqcych to w GMC z tylu jak wsadzisz car seat to dwoje ludzi po bokach
    maja troche ciasno. a w mojej Hondzie to z tylu wejdzie car seat i jedna
    osoba , druga sie juz nie zmiesci. Moja kuzynka ma YUKONA i to jest dopiero
    czolg.
  • marekatlanta71 21.04.04, 18:25
    edytkus napisała:

    > Eee tam, wcale nie pozera tyle benzyny, zreszta to ja place a nie Ty ;)

    Akurat za glupote ludzi kupujacych SUV placimy wszyscy - przede wszystkim
    zdrowiem a poza tym wiekszymi cenami benzyny. Ale pociesz sie ze ten Twoj SUV
    pali prawdopodobnie tyle co moj sportowawy Pontiac tyle ze ja musze jeszcze lac
    "premium".

  • edytkus 22.04.04, 06:43
    cmok_wawelski napisała:

    > auto.gazeta.pl/auto/1,48317,2025500.html

    To Volvo bylo na auto show w NYC, nie podoba mi sie (ani zadnej dziewczynie ktora znam), moze
    gdyby nie te drzwi? Ale ma jeden duzy plus: wglebienia w zaglowkach na pony tails ;)
    >


    W najblizszej okolicy nie mam WalMart, nawet w zadnym nigdy nie bylam. Short Hills Mall - o to
    dopiero uciecha ;)


    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • edytkus 22.04.04, 07:08
    marekatlanta71 napisał:

    > edytkus napisała:
    >
    > > Eee tam, wcale nie pozera tyle benzyny, zreszta to ja place a nie Ty ;)
    >
    > Akurat za glupote ludzi kupujacych SUV placimy wszyscy - przede wszystkim
    > zdrowiem a poza tym wiekszymi cenami benzyny.

    Marku, czy ja ciebie obrzucam epitetami? Osobiscie nie widze sensu w posiadaniu sportowych autek na
    pokaz, a podstarzali panowie za kierownica takowych wygladaja wrecz zenujaco (nie bierz tego do
    siebie, przeciez nie wiem jak wygladasz). Ciekawe, ja jestem wysmiewana za przydatne mi SUV do
    ktorego wpakuje sie cala rodzina z "bagazem" i wygodnie pojedzie w dluga trase zaliczac atrakcje
    parkow stanowych (4wd bardzo przydatne, szczegolnie zima), podczas gdy to wlasnie ty masz auto na
    pokaz, ktore nie dosc ze jest male to jeszcze pali tyle co SUV! Doprawdy zalosne. Ale juz wiem o co
    wam chodzi, bynajmniej nie o SUV a o kobiete za kierownica :O (typowe - panowie, nie jestesmy w
    Polsce!).


    Ale pociesz sie ze ten Twoj SUV
    > pali prawdopodobnie tyle co moj sportowawy Pontiac tyle ze ja musze jeszcze lac
    > "premium".
    >
    Nie masz powodu aby mnie pocieszac, ja tez leje Premium i nie rozpaczam, w ogole nie widze
    problemu (zdaje sie ze kazde auto pali, no chyba ze jest na gaz itp.). To raczej ty potrzebujesz
    pocieszenia, no ale chyba "widzialy oczy co braly" wiec nie ma co narzekac. Co do cen benzyny to
    jeszcze nie tak dawno Linkmen narzekal ze sa za niskie (i zdaje sie tez w odniesieniu do SUV) - moze
    uzgodnijcie miedzy soba ostateczna wersje?

    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • cmok_wawelski 22.04.04, 14:12
    edytkus napisała:

    > W najblizszej okolicy nie mam WalMart, nawet w zadnym nigdy nie bylam. Short H
    > ills Mall - o to
    > dopiero uciecha ;)

    Jak możesz?! Wallmart jest zrozpaczony!

    Short Hills Mall? Oczywiście, oczywiście. Ale i nie napisałaś w tym miejscu
    niczego szokującego o sobie i swojej talii kart kredytowych.
    I dobrze, że to tylko 35 minut jazdy tam w każdą stronę.

    Tylko uważaj żeby Cię nie zamknęli za te kupony, bo będziemy tęsknili!
    biz.yahoo.com/law/040414/b7b60813c739461170b82e5c2f3b0791_1.html
  • marekatlanta71 22.04.04, 15:15
    Panie Cmoku, kocham Pana (ale platonicznie, bo jestem hetero, no chyba ze jest
    Pan kobieta udajaca faceta).

    Pani Edytko, ja sie dziwie ze Pani przy tak ksiazecych wymaganiach zniza sie do
    tak plebejskich samochodow jak GMC (fuj!) czy Nissan (fe!). Powinn aPani zakupic
    sobie CONAJMNIEJ Lexusa RX330, choc chyba SUV Porsche jest bardziej odpowiednie.
    A moze lepiej poczekac chwilke bo Mercedes ma wlasnie wypuscic nowego G - cenowo
    bedzie odpowiadal samochodom ktore spotyka Pani pod sklepami ktore Pani odwiedza.

    P.S. A pod naszym Wal-Martem wiecej jest nowych Lexusow, Mecow i BMW niz czego
    innego. Po prostu jak sie chce byc bogatym to nie nalezy przeplacac jak nie trzeba.


    --
    480 KM w 2 kawalkach. Szkoda ze nie w jednym...
  • cmok_wawelski 22.04.04, 16:40
    ....bo to takie amerykańskie "I love you" co po polsku niestety nie wygląda
    najlepiej.

    W czym rzecz:
    Stany to kraj, w którym nie istnieje (w praktyce) pojęcie SKROMNOŚĆ. Nigdy nie
    istniało i nigdy nie będzie istniało chyba że spadną w rankingu w 2 1/2 świata
    (z braku miejsca w kategorii 3-ci świat).
    Nie wiem czy to brak arystokratycznych korzeni, braku dłuższej niż 200 lat
    historii czy w miarę jednolitych standardów moralnych lub kulturowych ale
    niestety widać to wszędzie: i na drodze i w fałszywych fasadach dykcianych
    pałaców stojacych czasem o 10 minut drogi (6-cio litrowym 4x4 bo jakżeby
    inaczej??) od takiego smietnika i syfu że niejedna Kalkuta świata by się nie
    powstydziła. A jeśli z kolei do najbliższego syfu trzeba jechać więcej niz pół
    godziny tzn, że sama działka musi być warta conajmniej 100 000 (lub > 200 000
    jeśli wystrzyżone Meksykanami lub podobnymi, pole golfowe jest po drodze).

    Ten brak skromności powoduje rozmaite ciekawe konsekwencje. N.p. totalną
    rozpierduchę w Iraku. Przecież gdyby amerykańskie auta były choć w połowie tak
    oszczędne jak te z Europy (nie mówiąc o tym na co komu 3-4 auta na podjeździe!)
    to nie trzebaby było łupać miliardem dolarów/tydzień w piachy jakiejś obsranej
    pustyni arabskiej pod pozorem "wyzwalania" czy "walki z terroryzmem" której
    efekt jest taki że kreuje 10 razy tyle terroryzmu niż było wcześniej (a nabija
    kufry paru "kontraktorom odbudowy Iraku").

    Co ciekawsze ten "kulturowy brak skromności" jest zaraźliwy jak AIDS ale bez
    dupcenia byle gdzie. N.p. taka głupia cipcia jak ta co tu te swoje farmazony
    wypisuje. W Polsce jeździłaby tramwajem albo starym Cinkocienko teścia. A
    tutaj? Do Short Hills Malla tyjacą dupę wiezie 4x4 na kredyt na "only 60
    miesięcy". To jest jakiś amok!

    Albo ten "europejski gubernator" i jego 4 kółka (ale za to jakie!):
    Faktycznie przy alternatywnej cenie 150 tys. za przeróbkę na gaz to ONLY 40
    tys. $ wydaje się taniutko...
    story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&u=/040422/482/la10504220910
  • chlopaczek1 22.04.04, 17:27
    cmok_wawelski napisała:

    no tak uciszyl sie i znow morde (czytaj paluchy poszly w ruch) otworzyl

    cwoku jeden, nie pomyslales ze kazdy sobie w tych usa zyje jak mu sie podoba? i
    jak chce miec samochod z 6L silnikiem to ma bo na to go stac, i jesli z tego
    powodu cierpisz to co ty w tej usa robisz? bo ja tego nie rozumiem, co tutaj za
    grzechy siedzisz?
    jesli tak pieknie tobie w EU to jedz tam i bedziesz jezdzil cinkocienko i
    oszczedzal ile wlezie, ludzie do usa przyjezdzali po to aby poczuc sie wolnymi
    i zasmakowac innego zycia nie ograniczonego zadnymi konwenansami kulturowymi
    ani prawnymi, tutaj ludzie poprostu zyja, nie wazne ile historii jest w tej
    ziemi, wazne ze ludziom to odpowiada, a takie krytykujace wszystko barany jak
    ty maja tutaj na tyle wolnosci ze moga krytykowac i moga nawet wyjechac do
    lepszego swiata, a ty sie uparles i chcesz tutaj cierpiec, glupi czy co?
    znow masz PMS cwok?
    a co do budownictwa, no coz cwok, ty widze zielonego pojecia nie masz o tym, i
    nie znasz sie na wytrzymalosci materialow, i struktur budowlanych, popatrz no
    sobie na domki te z ciezkich murow na polnocy polski co z nimi sie stalo po
    wichurach ktore sa duzo slabsze od naszych tutejszych huraganow, to sie
    przekonasz jaka jest roznica (tamte tez sie rozwalily)
    tuaj budownictwo jest nie dosc ze ekonomiczne to i wspaniale wygodne, nie
    podoba sie tobie wnetrze domu, latwo je przebudowac, w polsce niestety to dosc
    powazna robota, ale o tym nie pomyslales,
    tutaj tez mozesz miec dom taki jak chcesz trzeba oczywiscie drozej za niego
    zaplacic ale mozna go miec, to co placzesz ze jestes na tyle nieudacznikiem ze
    na cos ciebie nie stac?
    widzisz jeszcze jedna rzecz o ktorej nie wiesz cwok, pewnie nigdy domu w polsce
    nie posiadales, ogrzanie takie monstrum ceglanego to bylo cos, a ty cos
    przebakiwales o oszczedzaniu no to jak to z toba jest, znow nie pomyslales czy
    nie miales pojecia co mowisz?
    dla przykladu podam ze moj rachunek za dom w bostonie ktory jest budowany
    wlasnie stara europejska metoda jest duzo wyzszy od rachunku za dom w NYC,
    ktory jest mniej wiecej taki sam jesli chodzi o SF, cena za gas podobna, no co
    cwoku teraz z tym oszczedzaniem cos nie wychodzi w tych ceglanych murach i
    strasznie ciasnej czapeczce ktora tobie kiedys nalozyli na glowke i blokuje
    twoje myslenie,
    podskakiwac potrafisz tutaj kobietom ale tak naprawde to jestes jak to nazwano
    ciebie linkmenem ktory nic w zyciu nie potrafi wiecej tylko poszukac linka, co
    w domciu partner bije cie czy moze zona przesladuje strasznie ze poszukujesz
    zycia w cyberspace?
    a co masz do mexykanow strzyzacych trawke? to tez praca? zarabiaja ciezko na
    swoje zycie, masz cos przeciwko temu?
    mowisz o syfie w usa? a widziales syf jaki jest w EU? byles kiedys moze tam,
    polaz sobie paryzem, albo inna barcelona to zobaczysz, nawet niemieckie miasta
    sa brudne, pochodz sobie w hamburgu po dzielniach tureckich albo polskich,
    przejdz sie po w-wie (tez europa) zobacz jaki syf, byles kiedys w katowicach?
    pewnie nie, bo to dopiero jest syf,
    nie musisz sie zgadzac z polityka usa, co nie usprawiediliwa ciebie baranie do
    poczytania i zaznajomienia sie z takimi rzeczami jak ekonomia i gospodarka i
    polityka tego kraju i swiatowa abys cos na ten temat wypowiedzial, wiec
    przestan plakac w kazdym poscie ze jestes tak pokrzywdzony i to tylko ty wiesz
    co mowisz a reszta to matoly, widzisz gdybys byl takim madrym czlowiekim to
    wiedzialbys jak i co naprawic i jak uszczesliwic ten caly swiat ale ty
    potrafisz tylko plakac w postach,
    co ciebie ochodzi kobitka ktora wlasnie sie cieszy swoim 4x4 czy innym
    samochodem, jak nie masz cos ciekawego do powiedzenia to siedz cicho
    przytrzasnij sobie paluszki drzwiami (tak jak tobie to zrobila zona z twoim
    k___sem) i siedz cicho, tu nie kosciol nie musisz wyglaszac kazan, z tego co
    widze to dorosle osoby sa tutaj i maja swoj rozum, one podejmuja swoje decyzje
    i jak nawet podejma jakas zla decyzje to jest to ich decyzja a nie twoja, ty
    jak widac nie umiesz w swoim domku nic zrobic wiec siedzisz na internecie i
    smarujesz glupawe posty i strzelasz linkami tak jakby ktos nie umial sobie tego
    znalezc
    a co masz do arnolda? nie podoba sie tobie ze gosc przyjechal do tego kraju i
    odniosl sukces? i na dodatek jest na tyle madry aby byc republikaninem? i co
    ciebie obchodzi to czym on jezdzi jego pieniadze i jego biznes,
    a jesli cie boli tak to wdychanie spalin to sobie pomysl ze w usa z rur
    wydechowych wylatuje o 90% mniej spalin niz w takiej np francji czy w polsce,
    pamietaj ze tam w polsce nadal wegiel jest podstawowym paliwem energetycznym
    ktory wali kupe dymu smoly i siarki w powietrze, nadal do jezior i rzek
    wpuszcza sie rozne swinstwa, na polskie wody (morze) wplywaja statki i tam jest
    wlasnie ich myjnia, co nie wiesz tego? eee potrzebujesz linka znalezc

  • cmok_wawelski 22.04.04, 17:44
    chlopaczek1 napisał:

    > cmok_wawelski napisała:
    >
    > no tak uciszyl sie i znow morde (czytaj paluchy poszly w ruch) otworzyl
    >
    > cwoku jeden, nie pomyslales ze kazdy sobie w tych usa zyje jak mu sie podoba?
    i
    >
    > jak chce miec samochod z 6L silnikiem to ma bo na to go stac, i jesli z tego
    > powodu cierpisz to co ty w tej usa robisz? bo ja tego nie rozumiem, co tutaj
    za
    >
    > grzechy siedzisz?
    > jesli tak pieknie tobie w EU to jedz tam i bedziesz jezdzil cinkocienko i
    > oszczedzal ile wlezie, ludzie do usa przyjezdzali po to aby poczuc sie
    wolnymi
    > i zasmakowac innego zycia nie ograniczonego zadnymi konwenansami kulturowymi
    > ani prawnymi, tutaj ludzie poprostu zyja, nie wazne ile historii jest w tej
    > ziemi, wazne ze ludziom to odpowiada, a takie krytykujace wszystko barany jak
    > ty maja tutaj na tyle wolnosci ze moga krytykowac i moga nawet wyjechac do
    > lepszego swiata, a ty sie uparles i chcesz tutaj cierpiec, glupi czy co?
    > znow masz PMS cwok?
    > a co do budownictwa, no coz cwok, ty widze zielonego pojecia nie masz o tym,
    i
    > nie znasz sie na wytrzymalosci materialow, i struktur budowlanych, popatrz no
    > sobie na domki te z ciezkich murow na polnocy polski co z nimi sie stalo po
    > wichurach ktore sa duzo slabsze od naszych tutejszych huraganow, to sie
    > przekonasz jaka jest roznica (tamte tez sie rozwalily)
    > tuaj budownictwo jest nie dosc ze ekonomiczne to i wspaniale wygodne, nie
    > podoba sie tobie wnetrze domu, latwo je przebudowac, w polsce niestety to
    dosc
    > powazna robota, ale o tym nie pomyslales,
    > tutaj tez mozesz miec dom taki jak chcesz trzeba oczywiscie drozej za niego
    > zaplacic ale mozna go miec, to co placzesz ze jestes na tyle nieudacznikiem
    ze
    > na cos ciebie nie stac?
    > widzisz jeszcze jedna rzecz o ktorej nie wiesz cwok, pewnie nigdy domu w
    polsce
    >
    > nie posiadales, ogrzanie takie monstrum ceglanego to bylo cos, a ty cos
    > przebakiwales o oszczedzaniu no to jak to z toba jest, znow nie pomyslales
    czy
    > nie miales pojecia co mowisz?
    > dla przykladu podam ze moj rachunek za dom w bostonie ktory jest budowany
    > wlasnie stara europejska metoda jest duzo wyzszy od rachunku za dom w NYC,
    > ktory jest mniej wiecej taki sam jesli chodzi o SF, cena za gas podobna, no
    co
    > cwoku teraz z tym oszczedzaniem cos nie wychodzi w tych ceglanych murach i
    > strasznie ciasnej czapeczce ktora tobie kiedys nalozyli na glowke i blokuje
    > twoje myslenie,
    > podskakiwac potrafisz tutaj kobietom ale tak naprawde to jestes jak to
    nazwano
    > ciebie linkmenem ktory nic w zyciu nie potrafi wiecej tylko poszukac linka,
    co
    > w domciu partner bije cie czy moze zona przesladuje strasznie ze poszukujesz
    > zycia w cyberspace?
    > a co masz do mexykanow strzyzacych trawke? to tez praca? zarabiaja ciezko na
    > swoje zycie, masz cos przeciwko temu?
    > mowisz o syfie w usa? a widziales syf jaki jest w EU? byles kiedys moze tam,
    > polaz sobie paryzem, albo inna barcelona to zobaczysz, nawet niemieckie
    miasta
    > sa brudne, pochodz sobie w hamburgu po dzielniach tureckich albo polskich,
    > przejdz sie po w-wie (tez europa) zobacz jaki syf, byles kiedys w katowicach?
    > pewnie nie, bo to dopiero jest syf,
    > nie musisz sie zgadzac z polityka usa, co nie usprawiediliwa ciebie baranie
    do
    > poczytania i zaznajomienia sie z takimi rzeczami jak ekonomia i gospodarka i
    > polityka tego kraju i swiatowa abys cos na ten temat wypowiedzial, wiec
    > przestan plakac w kazdym poscie ze jestes tak pokrzywdzony i to tylko ty
    wiesz
    > co mowisz a reszta to matoly, widzisz gdybys byl takim madrym czlowiekim to
    > wiedzialbys jak i co naprawic i jak uszczesliwic ten caly swiat ale ty
    > potrafisz tylko plakac w postach,
    > co ciebie ochodzi kobitka ktora wlasnie sie cieszy swoim 4x4 czy innym
    > samochodem, jak nie masz cos ciekawego do powiedzenia to siedz cicho
    > przytrzasnij sobie paluszki drzwiami (tak jak tobie to zrobila zona z twoim
    > k___sem) i siedz cicho, tu nie kosciol nie musisz wyglaszac kazan, z tego co
    > widze to dorosle osoby sa tutaj i maja swoj rozum, one podejmuja swoje
    decyzje
    > i jak nawet podejma jakas zla decyzje to jest to ich decyzja a nie twoja, ty
    > jak widac nie umiesz w swoim domku nic zrobic wiec siedzisz na internecie i
    > smarujesz glupawe posty i strzelasz linkami tak jakby ktos nie umial sobie
    tego
    >
    > znalezc
    > a co masz do arnolda? nie podoba sie tobie ze gosc przyjechal do tego kraju i
    > odniosl sukces? i na dodatek jest na tyle madry aby byc republikaninem? i co
    > ciebie obchodzi to czym on jezdzi jego pieniadze i jego biznes,
    > a jesli cie boli tak to wdychanie spalin to sobie pomysl ze w usa z rur
    > wydechowych wylatuje o 90% mniej spalin niz w takiej np francji czy w polsce,
    > pamietaj ze tam w polsce nadal wegiel jest podstawowym paliwem energetycznym
    > ktory wali kupe dymu smoly i siarki w powietrze, nadal do jezior i rzek
    > wpuszcza sie rozne swinstwa, na polskie wody (morze) wplywaja statki i tam
    jest
    >
    > wlasnie ich myjnia, co nie wiesz tego? eee potrzebujesz linka znalezc
    >
  • edytkus 22.04.04, 18:34
    marekatlanta71 napisał:

    >>
    > Pani Edytko, ja sie dziwie ze Pani przy tak ksiazecych wymaganiach zniza sie do
    > tak plebejskich samochodow jak GMC (fuj!) czy Nissan (fe!).
    > .
    > A moze lepiej poczekac chwilke bo Mercedes ma wlasnie wypuscic nowego G - cenow
    > o
    > bedzie odpowiadal samochodom ktore spotyka Pani pod sklepami ktore Pani odwiedz
    > a.
    >
    > P.S. A pod naszym Wal-Martem wiecej jest nowych Lexusow, Mecow i BMW niz czego
    > innego. Po prostu jak sie chce byc bogatym to nie nalezy przeplacac jak nie trz
    > eba.

    He he, panowie zazdrosc was zzera i tyle. To takie typowo polskie, nie daj Bog aby komus powiodlo sie
    lepiej, wtedy nic tylko zaszczuc delikwenta. Wasze wypowiedzi tylko potwierdzaja stara prawde - jesli
    ktos chce tu cos osiagnac nie powinien zadawac sie z Polonia. Auto kupilam takie jakie mi sie
    podobalo, najpierw zarzucaliscie mi ze za drogie a teraz ze za tanie? :))))))) Zalosni jestescie w swoich
    ocenach. A kto wam powiedzial ze robie zakupy w ww mall albo ze place kartami? Rozczaruje was,
    powodzi mi sie srednio (poki co), nie mam domu (jeszcze), do standardu amerykanskiego brakuje mi
    jeszcze pol auta, a w Short Hills Mall wbrew mitom sa te same sklepy co we wszystkich malls, te same
    ceny, i te same auta na parkingach. Co do WallMart to raczej bez sensu byloby mi wybierac sie w
    godzinna podroz po cos co moge dostac w miejscowych supermarketach? A wasze przechwalanki na
    nikim nie robia wrazenia, tu prawie kazdemu z glowa na karku spelniaja sie marzenia.
    No to teraz - prawdziwi meni, forumowi gieroje - mi dokopcie, wprost nie moge sie doczekac
    kolejnych irracjonalnych komentarzy. Nie dziwie sie ze musicie szukac damskiego towarzystwa na
    forum, jaka kobieta by z wami wytrzymala w realu? Oprocz wulgarnego peplania i krytykowania nic
    soba nie reprezentujecie, zapyziali podstarzali panowie :(

    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • marekatlanta71 22.04.04, 18:52
    A co to za okolica ze nie ma Wal-Marta w odleglosci 10 minut? Niestety musze Cie
    zmartwic ale zazdrosc mnie jakos nie zzera (generalnie nie jestem typem
    zazdrosnika, no moze z wyjatkiem podrywaczy mojej zony), a do tego
    poinformowalas nas o swoim stanie majatkowym tak dokladnie ze nie pozostalo mi
    nic innego tylko prosic Cie o adres zebym mogl Ci jakis czek z zapomoga wyslac :)

    A nie lepiej bylo kupic zamiast nowego pojazdu dom, zeby dziecko mialo wlasny
    ogrodek? I moglo sie slicznie na nim bawic zamiast mieszkac w apartamencie i
    nosic wozek po schodach. Miesieczne splaty by przy obecnych ratach nie byly
    wiele wieksze.... Ale badzmy tolerancyjni - w koncu kazdy ma inne cele w zyciu.
    Nie zmienia to faktu ze traktuje wlascicieli SUV podobnie jak zwolennikow
    Leppera. Niestety jest ich coraz wiecej i w koncu nas, rozsadnych zmusza do
    zycia jak oni chca.

    Jezeli w tym "Short Hills Mall" sa takie same sklepy jak gdzie indziej to po co
    niszczysz srodowisko i jedziesz do niego?

    Musze Ci przyznac racje w jednym - cala ta dyskusja staje sie coraz bardziej
    irracjonalna.
  • edytkus 22.04.04, 19:15
    marekatlanta71 napisał:

    > , a do tego
    > poinformowalas nas o swoim stanie majatkowym tak dokladnie ze nie pozostalo mi
    > nic innego tylko prosic Cie o adres zebym mogl Ci jakis czek z zapomoga wyslac

    Dziekuje, jakos przezyje do pierwszego. Wyslij czek dla Cleo, jej sie bardziej przyda.
    >
    > A nie lepiej bylo kupic zamiast nowego pojazdu dom, zeby dziecko mialo wlasny
    > ogrodek? I moglo sie slicznie na nim bawic zamiast mieszkac w apartamencie i
    > nosic wozek po schodach. Miesieczne splaty by przy obecnych ratach nie byly
    > wiele wieksze....

    Alez ja mam ogrodek i kilka parkow 10min. piechota. Domu nie mam wcale nie ze wzgledow
    finansowych. Zreszta jakos nie znam studentow w moim wieku ktorzy posiadaliby nieruchomosci, co
    do rat to ja wynajmuje mieszkanie od rodziny za cene kilkakrotnie mniejsza od rynkowej.

    k oni chca.
    >
    > Jezeli w tym "Short Hills Mall" sa takie same sklepy jak gdzie indziej to po co
    > niszczysz srodowisko i jedziesz do niego?

    Bo mam blisko, a ty niewatpliwie caly shopping robisz w internecie?



    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • edytkus 22.04.04, 19:42
    marekatlanta71 napisał:
    , a do tego
    > poinformowalas nas o swoim stanie majatkowym tak dokladnie

    Ty tez milionerem nie jestes, inaczej ne marnowalbys czasu na forum, no chyba ze pod twoim nickiem
    kryje sie twoj lokaj? Ciekawam twoich dokladnych konkluzji na temat mego stanu majatkowego! Co
    wywnioskowales po paru postach? Do tej pory raczej bull's eye nie trafialiscie :))) Nie zapomnij ze
    Leksusa czy Merca moze miec ktokolwiek, niedawno przejezdzalam obok kolonii trailors i tam to
    dopiero auta staly!? Zastaw sie a postaw sie?


    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • chlopaczek1 22.04.04, 19:44
    marek ty tak jakos sie miotasz raz popierasz cwoka, pozniej chcesz sie
    usmiechnac do kobiet, i przypodobac im sie chcesz, w zyciu jest pewnie
    podobnie, no coz nie ma tak ze staniesz po srodku i obu stronom mozesz sie
    przypodobac, albo z kobitkami albo z cwokiem,

    kobitka mi przy okazji dowalila nie wiem za co (ej edytkus jestem po twojej
    stronie barykady), mnie sie podbaja SUV (musze chwalic no bo sam jeden taki
    okaz posiadam i mecze te nature i zatruwam ja strasznie...ehh szkoda gadac),
    kazdy jezdzi tym co chce i na co go stac, porownujac posiadaczy SUV do leppera
    koles wlasciwie ustawiles sie w tym samym rzedzie co lepper i cwok, sam mowisz
    ze jezdzisz sportowym ponitiakiem w ktory to nic nie mozesz wsadzic za duzo a
    ona choc gromadke swoja wsadzi i jedzi taki jak ona chce a nie ty lub cwok,
    czyzby to byla hipokryzja? tez przeciez meczysz nature swoim malym samochodem z
    wielkimi potrzebami pijackimi (chodzi o benzyne),
    problem w tym, ze widze marek, ze zaczyna sie tobie udzielac "cwokizm", nie
    naprawisz swiata droga zrzedzenia, nie dogodzisz wszystkim bo kazdy jest inny,
    wiec uszanuj inne zdanie i juz, cwok jest cwok on pewnie nie naprawialny, bo
    albo partner homosexualny mu nie dogadza albo jesli ma zone (w co ciezko
    uwierzyc) to moze zona odstawila go i dlatego brak orgazmu rzuca mu sie na
    palce (jak widac za duzo pisze i kto wie co z tymi palcami jeszcze robi)

    o nic spadam do pracki..... trzeba zarabiac na te benzyne
  • edytkus 22.04.04, 20:31
    chlopaczek1 napisał:

    > >
    > kobitka mi przy okazji dowalila nie wiem za co (ej edytkus jestem po twojej
    > stronie barykady),

    Nieporozumienie, ja pije tylko do M&M's'ow (Marka i Mirka).

    Pozdr. E.T.

    PS. Oni sie jednak kochaja, niedlugo sie rozpuszcza od wzajemnego dosladzania ;)

    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • edytkus 22.04.04, 20:36
    marekatlanta71 napisał:

    zebym mogl Ci jakis czek z zapomoga wyslac

    Marek , to jest ciekawe zjawisko socjologiczne. Jesli ktos ma lepiej niz ty to stanowczo trzeba go
    obrzucic miesem, ale jesli gorzej wtedy nalezy go wspomoc? A co jesli temu biedniejszemu nagle sie
    powiedzie bardziej niz tobie - wystawisz rachunek? okradniesz? oplujesz? Moze lepiej zatrzymaj ten
    czek dla siebie :O


    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • marekatlanta71 23.04.04, 04:20
    Z tym czekiem to trafilem w 10'tke! Az 4 odpowiedzi na jeden post. Dawno mi sie
    cos takiego nie udalo.

    O.K. jezdz sobie Edytko tym SUV'em (w koncu ktory kupilas?), ja juz sie nie
    bede doczepial, choc wlascicele SUV dzialaja na mnie jak czerwona plachta na
    byka. Szczegolnie Suburbany (jechalem kiedys takim na ostatnim siedzeniu i o
    malo sie pawiem nie skonczylo - jedzie sie jak po wzburzonym morzu) ale Yukony,
    Envoye i tym podobne mnie tez denerwuja. Na szczescie SUV'y wychodza z mody i
    za pare lat nikt tym jezdzic nie bedzie chcial. Za to krolowac beda pojazdy
    klasy nowego Chryslera 300/Dodge'a Magnum - o rozmiarach wewnetrznych i
    pojemnosci bagaznika SUB, ale zuzywajace znaczaco mniej benzyny/powodujace
    znacznie mniejsze zagrozenie na drodze.

    A propos SUV to ma sie pojawic Saab 9-7 czyli Envoy z znaczkiem Saab i cenia
    Saaaaaaab.

    Co do bogatych to nie raza mnie bogaci ale nowobogaccy. Mma nadzieje ze
    rozumiesz roznice miedzy nimi. Uwazam ze to ze ma sie troszke grosza nie
    powinno zaraz powodowac zachowan "ja w takich sklepach nie kupuje". Alienujac
    sie od tego czym kiedys bylismy stajemy sie niczym. Zostaje pustka.


    --
    480 KM w 2 kawalkach. Szkoda ze nie w jednym...
  • edytkus 23.04.04, 06:47
    marekatlanta71 napisał:

    > Z tym czekiem to trafilem w 10'tke! Az 4 odpowiedzi na jeden post. Dawno mi sie
    >
    > cos takiego nie udalo.

    Nie masz co sie ekscytowac, dziecko nie dalo mi napisac wszystkiego od razu dlatego odpowiedz jest
    rozfragmentowana.
    >
    > O.K. jezdz sobie Edytko tym SUV'em (w koncu ktory kupilas?),

    O.K. dzieki za przyzwolenie. Ktory? No przeciez pisalam: ladny, wygodny i bezpieczny ;) "It can drive
    like a car, look like an SUV, perform the necessary people carrying duties and show ability to cope with
    weather extremes better than a standard saloon" Wszystko sie zgadza, weather extremes tez (swietnie
    sie prowadzil nawet w czasie silnego sztormu). "Outstanding fuel economy" , "drives as well as a luxury
    sports sedan, but carries cargo like a sport-utility. It is a crossover vehicle, designed to haul cargo like
    a sport-utility, but ride and drive like a car" etc. etc., internet jest usiany takimi reviews :)

    Szczegolnie Suburbany (jechalem kiedys takim na ostatnim siedzeniu i o
    > malo sie pawiem nie skonczylo - jedzie sie jak po wzburzonym morzu) ale Yukony,
    >
    > Envoye i tym podobne mnie tez denerwuja.

    Yukon jest brzydki, Envoy jest pojemny ale glosny i "ciezki" w jezdzie, ale przeciez na rynku jest wiecej
    modeli.

    Na szczescie SUV'y wychodza z mody i
    > za pare lat nikt tym jezdzic nie bedzie chcial.

    No to mnie zazyles, slyszalam niedawno w news ze ma byc calkiem na odwrot. I wcale bym sie nie
    zdziwila, np. w mojej miejscowosci niemal na kazda rodzine przypada min. jeden AWD. Moja siostra na
    ten przyklad byla przeciwna, kupila male autko ale po pierwszej zimie zmienila zdanie ;) Moj sasiad ma
    typowo sportowe auto, ktore raz na jakis czas wprowadza i wyprowadza z garazu zeby postalo na
    driveway bo do jazdy tutaj sie nie nadaje :)))

    Za to krolowac beda pojazdy
    > klasy nowego Chryslera 300/Dodge'a Magnum - o rozmiarach wewnetrznych i
    > pojemnosci bagaznika SUB, ale zuzywajace znaczaco mniej benzyny/powodujace
    > znacznie mniejsze zagrozenie na drodze.

    Ze co prosze? Tak sie sklada ze znam z autopsji 300M i nie ma mowy aby pojemnosc bagaznika
    dorownala SUV, a w moim nowym aucie komfort jazdy jest taki sam minus uczucie jazdy na
    rollercoaster'ze przy przyspieszaniu (bardzo nieprzyjemne gdy sie jest w ciazy).
    >
    > A propos SUV to ma sie pojawic Saab 9-7 czyli Envoy z znaczkiem Saab i cenia
    > Saaaaaaab.

    Nie zapomnij o hybrid'ach. A wlasnie czy hybrid SUV tez cie denerwuje?
    >
    > Co do bogatych to nie raza mnie bogaci ale nowobogaccy. Mma nadzieje ze
    > rozumiesz roznice miedzy nimi. Uwazam ze to ze ma sie troszke grosza nie
    > powinno zaraz powodowac zachowan "ja w takich sklepach nie kupuje". Alienujac
    > sie od tego czym kiedys bylismy stajemy sie niczym. Zostaje pustka.

    OK, jakies pol godziny ode mnie buduja pierwszy WalMart, specjalnie dla was wybiore sie na grand
    opening. Moze nawet cos kupie ;)


    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • marekatlanta71 23.04.04, 13:56
    Producenci to juz zauwazyli. Popatrz na salony samochodowe - prawie nikt nie
    pokazuje nowych SUV za to nowych sedanow jest jak gruszek na wierzbie. SUV to
    nasycony rynek. Praktycznie kazdy producent z wyjatkiem Ferrari ma swoje SUV.
    Sprzedaja sie nadal niezle ale badania wykazaly ze przy sredniej cenie benzyny
    $2.50 i wyzej ich sprzedaz zacznie sie zalamywac. A wedle prognoz osiagniemy ta
    cene przed swietami. Zeby bylo smieszniej to sprzedaz za pierwsze 3 miesiace
    tego roku zaprzecza tym prognozom - SUV sprzedalo sie wiecej a hybryd znacznie
    mniej (najgorzej dostala w dupe Honda Insight).

    Ha! 300C to zlom, ale nowy Chrysler 300/Dodge Magnum to zupelnie inna sprawa -
    polecam zajrzec do dealera i zapytac sie o ten pojazd. Dodge Magnum ma bagaznik
    pozwalajacy bezwysilkowo wlozyc lodowke (sprobuj to samo zrobic w Murano).

    Mysle ze przyszlosc SUV lezy w pojazdach a'la Dodge Magnum, Subaru Forester,
    Infiniti FX - lekko nadmuchanych samochodach osobowych.

    W hybrydy nie wierze, choc nowy Lexus RX400 wydaje mi sie pierwsza funkcjonalna
    hybryda - przyspieszenie na poziomie samochodu sportowawego, pojemnosc
    istniejacego RX330, zuzycie paliwa na poziomie IS300. Jest ciekawy artykul w
    Scientific American na temat przyszlosci samochodow, fuel cells, hybryd itp.

    Pozdrawiam,

    Marek
  • cmok_wawelski 29.04.04, 03:36
  • edytkus 29.04.04, 06:34
    Mirku z Tarnowa, jezeli przekraczasz speed limit, nie zwalniasz na zakretach czy wymijaniu, nie
    zapinasz pasow a do tego prowadzisz pod wplywem alkoholu to nie powinienes prowadzic nie tylko
    SUV ale i ZADNEGO innego pojazdu!!!


    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • cmok_wawelski 14.05.04, 02:53
    Nowinka techniczna:
    to że bardziej ekonomiczne samochody są tańsze w eksploatacji realia przy pompie zaczynają docierać przez portfel do głupiego
    amerykańskiego łba.

  • ertes 14.05.04, 06:54
    Dlaczego jestes taki zarozumialy? Masz sie za cos lepszego?

    Jezeli ci Amerykanie sa takie durne to Ty powinienes zrobic niesamowite kariere
    skoro jestes taki inteligentny.
  • cmok_wawelski 18.05.04, 06:11
    ertes napisał:

    > Dlaczego jestes taki zarozumialy? Masz sie za cos lepszego?
    >
    > Jezeli ci Amerykanie sa takie durne to Ty powinienes zrobic niesamowite
    kariere
    > skoro jestes taki inteligentny.

    Chyba nie o karierach jest ten wątek, prawda?
    Już tu raz było tak że benzynkę sprzedawali po odstaniu w długiej kolejce i
    tylko w parzyste dni jeśli miało się parzysty numer rejestracji. O z grubsza to
    samo co teraz chodziło, czyli o OPEC i generalnie kilka razy za duze silniki
    aut amerykańskich. 8 mocnych cylindrów w celu wypadu po frytki z kolą.
    Wystąpiły potem dwa zjawiska: Amerykanie rzucili się na małe japońskie auta (+
    Yugo-:) oraz na wszelki wypadek zainstalowali (zainwestowali "w") "swojego
    dyktatora" na Bliskim Wschodzie, który olał OPEC i resztę braci Arabów czym
    zyskał przyjaźń "braci" Amerykanów a w tym niejakiego p. Rumsfelda. Nazywał się
    ten "swój człowiek na Bliskim Wschodzie" Sadam Hussein.
    Pamięc jest widać dosyć krótka a historia kołem (4-ma) się toczy.

    A dlaczego uważasz więc Amerykanów za mądrych?
  • klut4 18.05.04, 06:22
    Pierdolisz jak potluczony.
    Serdeczny chuj ci w ta cwocza dupe.
    Pozdrowienia,
    klut.
  • ertes 18.05.04, 06:51
    > A dlaczego uważasz więc Amerykanów za mądrych?

    Chociazby dlatego ze to MY do nich sie pchamy drzwiamy i oknami a nie odwrotnie.


  • cmok_wawelski 18.05.04, 07:00
    ertes napisał:

    > > A dlaczego uważasz więc Amerykanów za mądrych?
    >
    > Chociazby dlatego ze to MY do nich sie pchamy drzwiamy i oknami a nie
    odwrotnie

    Pchamy po mądrość czy po co? Daj namiar na tę "krynicę mądrości" to sam się
    napiję i do butelki naczerpię.
    A może po jakieś piękno wewnętrzne?
    Owszem pchamy, pchamy ale już ostatnio nie wszyscy. Niektórzy tylko na zakupy.
    A i to już nie samochodowe.
    Oni może gdyby wiedzieli w swojej mądrości, że istnieje jakiś Poland (nie mylić
    z Holland) to może i odpuściliby jedne 3 dni i 2 noce "Bermuda Dream Vacation"
    i polecieliby do Krakowa. Ale oni nie słyszeli o Krakowie. No, może tylko
    niektórzy, Ci z forsą, dla których Kraków to takie miasto "obok Auschwitz".
  • ertes 18.05.04, 07:11
    Coz, uwazam za aroganckie tego type teksty.

    Chesz sie czuc lepiej poprzez tego typu dokopywanie to go ahead. A ci mieszkancy
    kraju gdzie jest Krakow jednak sie pchaja gdyby nie to to juz dawno nie byloby
    wiz do USA.
    Moze tobie w czyms pomaga taka zbedna informacja ze jest miasto Krakow czy Pcim
    Dolny ale jakos nie zauwazylem zeby mieszkancom kraju nad Wisla ta wspaniala
    wiedza przynosila zyski w postaci chociazby 1/10 dobrobytu.

    Poza tym powielasz stereotypy. Ostanie spis ludnosci w Polsce wykazal ze 44%
    ludnosci posiada wyksztalcenie canojmniej srednie w tym 8% wyzsze. Zostaje wiec
    56% tych co skonczyli tylko podstawowke. Myslisz ze byliby w stanie pokazac na
    mapie Washington, DC? Watpie. Rowniez smiem podejrzewac ze wiekszosc z tych 44%
    tego by nie umiala.
    Jakos wiec nie widze tej "krynicy madrosci" w Krakowie i okolicach. Nie badz
    taki zarozumialy i arogancki w stosunku do kraju w ktorym mieszkasz a bedziesz
    szczesliwszy.
  • cmok_wawelski 18.05.04, 13:40
  • marekatlanta71 25.05.04, 03:47
    > Mirku z Tarnowa, jezeli przekraczasz speed limit, nie zwalniasz na zakretach
    cz
    > y wymijaniu, nie
    > zapinasz pasow a do tego prowadzisz pod wplywem alkoholu to nie powinienes
    prow
    > adzic nie tylko
    > SUV ale i ZADNEGO innego pojazdu!!!

    Chcialemn zauwazyc ze poza w/w zdarzeniami mozna czasem:
    - zobaczyc jelenia/opone/choinke/materac/drabine na drodze i trzeba szybko
    wykonac gwaltowny manewr zmiana pasa. To nie zarty - te przedmioty mialem
    okazje spotkac w sobote. Drabinka, materac i choinka (w lecie?!?!) grzecznie
    lezaly a jelen stal na poboczu, ale resztki opon na srodku drogi wymagajace
    manewru losia sa dosc powszechne. A np. spotkanie starego Forda Explorera z
    taka opona w duzej liczbie przypadkow konczy sie smiercia kierowcy (fikolek jak
    probuje uniknac lub fikolek jak poleca 2 opony po jednej stronie). Zreszta nie
    tylko Explorer, bo ostatnio widzialem Nissana Murano lezacego na dachu w rowie.
    Osobowy by nigdy tego nie zrobil...
  • marekatlanta71 25.05.04, 03:52
    jeszcze jeden przyczynek do mojej niecheci do SUV i truckow - w sobote musialem
    spedzic godzine w korku bo wlasciciel trucka wpadl na pomysl sprawdzenia czy da
    sie przeskoczyc barierke na autostradzie. Dalo sie ale zrobil fikolka i
    wyladowal na drzewie. Podobno sie to zle dla niego skonczylo ale nie jestem
    pewien bo slyszalem w radiu jednym uchem. Barierki sa zaprojektowane tak by
    pojazd osobowy wytracil na nich energie bez szkody dla pasazerow. SUV i trucki
    je przeskakuja i traca energie na drzewach/skalach ktore sa za barierkami. I
    ktos mi powie ze SUV jest bezpieczniejsze....

    I jeszcze jedno - sprobujcie troszke poszalec SUV na placu - wprowadzic je w
    poslizg i sprobowac wyprowadzic - jak sie nie wywroci to szanse opanowania
    takiej bryly metalu na baloniastych oponach sa zadne - sunie i kreci sie
    bezradnie. Probowalem dzieki uprzejmosci firmy GM :)
  • ertes 25.05.04, 16:48
    Znaczy jak to nie bylby SUV to odbilby sie od barierki i pojechal dalej?

    Ja nie lubie SUV gdyz po prostu mi sie nie podobaja.
    A zdaje sie ze Twoj GP tez do oszczednych nie nalezy?
  • marekatlanta71 25.05.04, 17:00
    ertes napisał:

    > Znaczy jak to nie bylby SUV to odbilby sie od barierki i pojechal dalej?

    Zatrzymal by sie na barierce. Samochod zwykle do kasacji ale Ty wychodzisz zywy
    i zazwyczaj bez zadrapania. W przypadku SUV koziolkowanie najczesciej konczy sie
    smiercia (pasy bezpieczenstwa/poduszki nie sa przewidziane na taka ewentualnosc)
    lub powaznymi obrazeniami.

    > Ja nie lubie SUV gdyz po prostu mi sie nie podobaja.
    > A zdaje sie ze Twoj GP tez do oszczednych nie nalezy?

    Wszystko zalezy jak i gdzie sie jezdzi. Po miescie niestety GTP jak i Honda nie
    naleza do super-oszczednych, ale na trasie oba robia powyzej 30 MPG. Pokaz mi
    SUV ktore to potrafi...
  • ertes 25.05.04, 17:33
    Honda? Ktora Honda? Ja mam Honde izapewniam cie ze pali mniej niz GP.

    Pokaz mi
    > SUV ktore to potrafi...

    Ford Escape hybrid zeby wymienic choc jeden.
  • marekatlanta71 25.05.04, 17:56
    A widziales moze Escape Hybrid na drodze? A jak pojdziesz do dealera to kupisz
    go od reki? Poza tym Escape Hybrid nie nadal ma palic 28-29 MPG na autostradzie...
  • ertes 25.05.04, 18:20
    Pytales sie wiec odpowiedzialem.

    Zreszta nie przesadzajmy. Nie tylko SUV duzo pala ale narzekanie na nie jest
    modne. Ile jest na drogach 8 cylindrowych? Mercedesy, BMW itp itp.
    Pala chyba wiecej niz niektore SUV.
  • marekatlanta71 25.05.04, 21:43
    1) Najwieksze BMW 760Li z V12 ma spalanie 15/23 MPG i sprzedaje sie w ilosci
    kilkudziesieciu sztuk rocznie.
    2) Badziewiassty Suburban sprzedajacy sie w dziesiatkach tysiecy sztuk rocznie
    ma spalanie 14/18 MPG
    3) Najlepiej sprzedajacy sie pojazd w USA - Ford F150 pali 14/18 MPG
    4) Slynny z tego watku Nissan Murano pali 20/24...
  • ertes 25.05.04, 21:49
    Dlatego tez nie jezdze zadnym z tych 3 pierwszych :)
    Dla mnie 760 wyglada tylko torche mniej badziewiasto niz suburban.

    Natomiast Murano calkiem niezle wyglada. I nie pali tak zle.
    Moj ma 19/27 bodajze a jest sedan.
  • zeus_usa 14.05.04, 20:51
    Polecam zapoznac sie z nastepujacymi artykulami (wiem, ze dlugie, ale naprawde
    warto):
    - Confessions of a Car Salesman:
    www.edmunds.com/advice/buying/articles/42962/article.html
    10 Steps to Buying a New Car:
    www.edmunds.com/advice/buying/articles/78386/article.html
    10 Steps to Finding the Right Car for You:
    www.edmunds.com/advice/buying/articles/78388/article.html
    Kolejnosc nie jest przypadkowa.
    Mialem tez gdziec linka o strategiach kupowania samochodu przez internet/fax.
    Jak go znajde to podam. W skrocie chodzilo o to, aby kupic samochod ponizej
    invoice price (tak to mozliwe) omijajac pijawki w osobach sprzedawcow.


  • cmok_wawelski 14.05.04, 23:08
    ~Płynie~woda~pod~mostem.
    A~niekiedy~płynie~w~niej~coś~brązowego~i~śmierdzącego.~Fuj,~fuj!
  • klut4 17.05.04, 05:10
  • klut4 17.05.04, 05:11
    Jak zwykle Cwoku serdeczny chuj ci w dupe.
    Pozdrowionka serdeczne,
    klut.
  • sawa8 24.05.04, 20:19
    Cmok Wawelski, mimo stylu, ktory nie pochwalam, zwarocil uwage na bardzo
    istotna sprawe- na to, ze w USA nie oszczedza sie wcale energii, a czesto sie
    ja po prostu marnuje.
    I nie chodzi mi tu tylko o samochody zuzywajace za duzo benzyny, ale tez o cala
    gospodarke ogrzewania i chlodzenia domow na przyklad.
    Przy czym sprawa malo oszczednych samochodow jest z pewnoscia latwiejsza do
    rozwiazania niz sprawa klimatyzacji domow.
  • ertes 24.05.04, 21:13
    > I nie chodzi mi tu tylko o samochody zuzywajace za duzo benzyny, ale tez o cala
    >
    > gospodarke ogrzewania i chlodzenia domow na przyklad

    Mozesz to rozwninac?
    Jak rowniez dlaczego USA MUSZA oszczedzac energie?
  • sawa8 25.05.04, 16:01
    ertes napisał:

    > Mozesz to rozwninac?
    > Jak rowniez dlaczego USA MUSZA oszczedzac energie?

    Dlaczego USA musza (powinny) oszczedzac energie, pytasz?

    Chocby dlatego, ze krajowe wydobycie roby pokrywa tylko 1/3 zapotrzebowania, ze
    USA maja najwieksze zuzycie energii na glowe mieszkanca, ze zuzywajac najwiecej
    energii rowniez najwiecej zatruwaja.

    To jest olbrzymi problem ekologiczny, o ktorym malo kto tu mowi.

    Pomysl o tym, ze wiekszosc amerykanskich miast nie ma zadnej komunikacji
    publicznej, zadnych autobusow czy kolejek miejskich, o tym ze tu ludzie od 16
    do 99 roku zycia sa zdani na samochod i uwazaja, ze tak jest dobrze i ze tak
    byc powinno.
    Pomysl o domkach, ktore traca mase energii i zuzywaja mase energii do ogrzania
    zima i chlodzenia latem.
    Pomysl w koncu o niesamowitej ilosci opakowan ze wszystkich fast foodow, o
    tonach kubkow po kawie czy coca coli, o tonach talerzykow po pizzy i
    widelczykow po frytkach. To tez tak musi byc?

    Podczas mojej ubieglorocznej podrozy po Europie zauwazylam na dachach wielu
    domow baterie sloneczne, widzialam mase wiatrakow produkujacych prad z wiatru.
    zauwazylam, ze nawet w barach szybkiej obslugi uzywane sa prawdziwe szklanki,
    talerze, sztucce. Pociagiem czy autobusem mozna dojechac wszedzie.

    No ale przeciez my zawsze wiemy lepiej od innych, jestesmy przeciez najlepsi we
    wszystkim.
    I dlatego tez w trosce o srodowisko (?) wprowadzamy zakaz palenia papierosow
    nawet w otwartych miejscach publicznych....
  • cmok_wawelski 25.05.04, 16:05
    sawa8 napisała:

    > ertes napisał:
    >
    > > Mozesz to rozwninac?
    > > Jak rowniez dlaczego USA MUSZA oszczedzac energie?
    >
    > Dlaczego USA musza (powinny) oszczedzac energie, pytasz?
    >
    > Chocby dlatego, ze krajowe wydobycie roby pokrywa tylko 1/3 zapotrzebowania,
    ze
    >
    > USA maja najwieksze zuzycie energii na glowe mieszkanca, ze zuzywajac
    najwiecej
    >
    > energii rowniez najwiecej zatruwaja.
    >
    > To jest olbrzymi problem ekologiczny, o ktorym malo kto tu mowi.
    >
    > Pomysl o tym, ze wiekszosc amerykanskich miast nie ma zadnej komunikacji
    > publicznej, zadnych autobusow czy kolejek miejskich, o tym ze tu ludzie od 16
    > do 99 roku zycia sa zdani na samochod i uwazaja, ze tak jest dobrze i ze tak
    > byc powinno.
    > Pomysl o domkach, ktore traca mase energii i zuzywaja mase energii do
    ogrzania
    > zima i chlodzenia latem.
    > Pomysl w koncu o niesamowitej ilosci opakowan ze wszystkich fast foodow, o
    > tonach kubkow po kawie czy coca coli, o tonach talerzykow po pizzy i
    > widelczykow po frytkach. To tez tak musi byc?
    >
    > Podczas mojej ubieglorocznej podrozy po Europie zauwazylam na dachach wielu
    > domow baterie sloneczne, widzialam mase wiatrakow produkujacych prad z
    wiatru.
    > zauwazylam, ze nawet w barach szybkiej obslugi uzywane sa prawdziwe szklanki,
    > talerze, sztucce. Pociagiem czy autobusem mozna dojechac wszedzie.
    >
    > No ale przeciez my zawsze wiemy lepiej od innych, jestesmy przeciez najlepsi
    we
    >
    > wszystkim.
    > I dlatego tez w trosce o srodowisko (?) wprowadzamy zakaz palenia papierosow
    > nawet w otwartych miejscach publicznych...


    Radzę uważać, bo mogą być bluzgi za takie herezje jako że prawdziwy Polak to
    palacy Polak.
  • ertes 25.05.04, 16:28
    Jak na razie koles to ty bluzgasz pod moim adresem.
    Czyli jestes prawdziwym kopcacem polakiem?
  • ertes 25.05.04, 16:45
    Tak myslalem, ze nie bedziesz umiala poprzec tego co napisalas.
    Gdzies cos uslyszalas, nie znasz sie za bardzo ale zabierasz glos.


    >
    > Dlaczego USA musza (powinny) oszczedzac energie, pytasz?
    >
    > Chocby dlatego, ze krajowe wydobycie roby pokrywa tylko 1/3 zapotrzebowania, ze
    >
    > USA maja najwieksze zuzycie energii na glowe mieszkanca, ze zuzywajac najwiecej
    >
    > energii rowniez najwiecej zatruwaja.
    Podeprzyj swoje informacje jakims danymi, statystyki itp bo na razie to wyglada
    na wyssane z palca. Wiesz ze Europa jest wielokrotnie wiecej zanieszczyna niz
    USA? Wiesz ze w USA od 20 lat nie uzywa sie benzyny ollowiowej w przeciwienstwie
    do Europy?

    >
    > To jest olbrzymi problem ekologiczny, o ktorym malo kto tu mowi.
    >

    > Pomysl o tym, ze wiekszosc amerykanskich miast nie ma zadnej komunikacji
    > publicznej, zadnych autobusow czy kolejek miejskich, o tym ze tu ludzie od 16
    > do 99 roku zycia sa zdani na samochod i uwazaja, ze tak jest dobrze i ze tak
    > byc powinno.

    No i co z tego? Co do ma wogole do rzeczy? wiesz ile autobus produkuje spalin? A
    wiesz ile yramwaje zyzywaja energii?

    > Pomysl o domkach, ktore traca mase energii i zuzywaja mase energii do ogrzania
    > zima i chlodzenia latem.

    I znowu bzdura. Dom z drzewa ogrzewa sie duzo szybciej i taniej niz z betonu.

    > Pomysl w koncu o niesamowitej ilosci opakowan ze wszystkich fast foodow, o
    > tonach kubkow po kawie czy coca coli, o tonach talerzykow po pizzy i
    > widelczykow po frytkach. To tez tak musi byc?

    To jest jakies dziecinne zdanie.

    >
    > Podczas mojej ubieglorocznej podrozy po Europie zauwazylam na dachach wielu
    > domow baterie sloneczne, widzialam mase wiatrakow produkujacych prad z wiatru.
    > zauwazylam, ze nawet w barach szybkiej obslugi uzywane sa prawdziwe szklanki,
    > talerze, sztucce. Pociagiem czy autobusem mozna dojechac wszedzie.

    W USA wiatrakow nie ma? Czy moze nie widzialas? A jak nie widzialas to nie ma?
    Wyobraz sobie ze ja i miliony innych wola wypic kawe, zjesc pizze na
    JEDNORAZOWYM talerzyku czy kubku. Nikt mi nie zagwarantuje jak porcelana zostala
    umyta. A sadzac po tym jak brudno jest w Europie nie dowierzalbym im zbytnio w
    to mycie.
    >
    > No ale przeciez my zawsze wiemy lepiej od innych, jestesmy przeciez najlepsi we
    >
    > wszystkim.
    > I dlatego tez w trosce o srodowisko (?) wprowadzamy zakaz palenia papierosow
    > nawet w otwartych miejscach publicznych....

    Przyklad? Gdzie wprowadzono zakaz w trosce o srodowisko a jesli tak to z jakich
    powodow?
  • sawa8 25.05.04, 20:44
    ertes napisał:

    > Tak myslalem, ze nie bedziesz umiala poprzec tego co napisalas.
    > Gdzies cos uslyszalas, nie znasz sie za bardzo ale zabierasz glos.

    A ja myslalam, ze sam sobie poszukasz danych, zanim mi zarzucisz ze nie wiem o
    czym mowie.

    > Podeprzyj swoje informacje jakims danymi, statystyki itp bo na razie to
    wyglada
    > na wyssane z palca. Wiesz ze Europa jest wielokrotnie wiecej zanieszczyna niz
    > USA?


    Sluze danymi, specjalnie wyszukanymi dla ciebie.

    Dzienne spozycie ropy :

    USA 20.040.000 barylek
    Niemcy 2.640.000 barylek
    Kanada 2.170.000 barylek
    Francja 2.060.000 barylek
    Dane z IEA
    przelicz sobie ile wypada na glowe mieszkanca.

    > Wiesz ze w USA od 20 lat nie uzywa sie benzyny ollowiowej w przeciwienstwi
    > e
    > do Europy?

    Wyszukalam ze w Wielkiej Brytanii bezolowiowa uzywa sie od 1988, przypuszczam
    ze w innych krajach europejskich jest podobnie. A kto wymyslil katalizator?

    > No i co z tego? Co do ma wogole do rzeczy? wiesz ile autobus produkuje spalin?

    Jelcz czy jakis nowoczesny?
    A wiesz ile autobus miejski wiezie ludzi?

    > A
    > wiesz ile yramwaje zyzywaja energii?

    A wiesz ile wioza ludzi?

    > I znowu bzdura. Dom z drzewa ogrzewa sie duzo szybciej i taniej niz z betonu.

    Ale sie to cieplo w nim nie trzyma, uchodzi z niego!I dlatego trzeba grzac na
    okraglo.

    > > Pomysl w koncu o niesamowitej ilosci opakowan ze wszystkich fast foodow, o
    >
    > > tonach kubkow po kawie czy coca coli, o tonach talerzykow po pizzy i
    > > widelczykow po frytkach. To tez tak musi byc?
    >
    > To jest jakies dziecinne zdanie.

    Dziecinne??????
    Ty mi sie wydajesz bardzo dziecinny, jezeli cos takiego ci sie podoba.

    > W USA wiatrakow nie ma? Czy moze nie widzialas? A jak nie widzialas to nie ma?

    Sa, ale to kropla w morzu. Zobacz ile tego w Europie stoi.

    > Wyobraz sobie ze ja i miliony innych wola wypic kawe, zjesc pizze na
    > JEDNORAZOWYM talerzyku czy kubku.

    Niestety....

    > Nikt mi nie zagwarantuje jak porcelana zostal
    > a
    > umyta.

    Jak? W zmywarce automatycznej za pomoca proszku i goracej wody. Tak samo, jak
    to robia prawdziwe restauracje w Stanach.
    Znajdz sobie lepszy argument, czlowieku, bo to, co piszesz, jest po prostu
    smieszne.

    > A sadzac po tym jak brudno jest w Europie nie dowierzalbym im zbytnio w
    > to mycie.

    Czy Ty wiesz o czym Ty mowisz?
    Z pewnoscie nie. Z pewnoscia zaraz powiesz, ze europejskie zmywarki
    automatyczne i proszki do mycia naczyn sa do niczego w porownaniu z
    amerykanskimi.

    > Przyklad? Gdzie wprowadzono zakaz w trosce o srodowisko a jesli tak to z
    jakich
    > powodow?

    Ty zdaje sie piszesz z Californii? Chyba tak, bo donosiles ile w Californii
    benzyna kosztuje. No to powinienies chyba wiedziec.
  • ertes 25.05.04, 21:24

    >
    > A ja myslalam, ze sam sobie poszukasz danych, zanim mi zarzucisz ze nie wiem o
    > czym mowie.
    Nie, w dyskusji jest tak ze jak ktos nie zgadza to oponent przytacza dane.

    >
    > > Podeprzyj swoje informacje jakims danymi, statystyki itp bo na razie to
    > wyglada
    > > na wyssane z palca. Wiesz ze Europa jest wielokrotnie wiecej zanieszczyna
    > niz
    > > USA?
    >
    >
    > Sluze danymi, specjalnie wyszukanymi dla ciebie.
    >
    > Dzienne spozycie ropy :
    >
    > USA 20.040.000 barylek
    > Niemcy 2.640.000 barylek
    > Kanada 2.170.000 barylek
    > Francja 2.060.000 barylek
    > Dane z IEA
    > przelicz sobie ile wypada na glowe mieszkanca.
    >

    Cos chyba u Ciebie z matematyka na bakier:

    USA 20.040.000 barylek / 290 000 000 = 0.0069 na leb
    Niemcy 2.640.000 barylek / 80 000 000 = 0.033 na leb



    National Geographc w artykule przytoczonym na innym watku podaje inne liczby.


    > > Wiesz ze w USA od 20 lat nie uzywa sie benzyny ollowiowej w przeciwienstwi
    > > e
    > > do Europy?
    >
    > Wyszukalam ze w Wielkiej Brytanii bezolowiowa uzywa sie od 1988, przypuszczam
    > ze w innych krajach europejskich jest podobnie. A kto wymyslil katalizator?

    Nie wazne od kiedy sie uzywa tylko od kiedy zaprzestano uzywac bezolowiowej.

    "Lachman and his colleagues were critical in developing an efficient and
    feasible catalytic converter.

    Lachman was born in Brooklyn, New York, and then moved with his family to New
    Jersey,"
    >
    > > No i co z tego? Co do ma wogole do rzeczy? wiesz ile autobus produkuje spa
    > lin?
    >
    > Jelcz czy jakis nowoczesny?
    > A wiesz ile autobus miejski wiezie ludzi?

    Co to ma do spalin?
    Chyba tylko to ze jak wiecej ludzi to wiecej spalin.
    >
    > > A
    > > wiesz ile yramwaje zyzywaja energii?
    >
    > A wiesz ile wioza ludzi?


    >
    > > I znowu bzdura. Dom z drzewa ogrzewa sie duzo szybciej i taniej niz z beto
    > nu.
    >
    > Ale sie to cieplo w nim nie trzyma, uchodzi z niego!I dlatego trzeba grzac na
    > okraglo.

    Po pierwsze to nieprawda. Dzisiejsze ilozjacje sa bardzo dobre a dwa nagrzanie
    drewnianego domu nastepuje znakomicie szysbciej niz ceglanego.
    >
    > > > Pomysl w koncu o niesamowitej ilosci opakowan ze wszystkich fast food
    > ow, o
    > >
    > > > tonach kubkow po kawie czy coca coli, o tonach talerzykow po pizzy i
    > > > widelczykow po frytkach. To tez tak musi byc?
    > >
    > > To jest jakies dziecinne zdanie.
    >
    > Dziecinne??????
    > Ty mi sie wydajesz bardzo dziecinny, jezeli cos takiego ci sie podoba.

    Przeczytaj jeszcze raz bo wydaje mi sie ze nie zrozumialas.
    >
    > > W USA wiatrakow nie ma? Czy moze nie widzialas? A jak nie widzialas to nie
    > ma?
    >
    > Sa, ale to kropla w morzu. Zobacz ile tego w Europie stoi.
    >
    > > Wyobraz sobie ze ja i miliony innych wola wypic kawe, zjesc pizze na
    > > JEDNORAZOWYM talerzyku czy kubku.
    >
    > Niestety....
    >
    > > Nikt mi nie zagwarantuje jak porcelana zostal
    > > a
    > > umyta.
    >
    > Jak? W zmywarce automatycznej za pomoca proszku i goracej wody. Tak samo, jak
    > to robia prawdziwe restauracje w Stanach.
    > Znajdz sobie lepszy argument, czlowieku, bo to, co piszesz, jest po prostu
    > smieszne.

    Tak, w Polsce w saturatorach rowniez sie mylo szklanki podczas gdy w lepszych
    restauracjach mylo sie lepiej.

    > > A sadzac po tym jak brudno jest w Europie nie dowierzalbym im zbytnio w
    > > to mycie.
    >
    > Czy Ty wiesz o czym Ty mowisz?
    > Z pewnoscie nie. Z pewnoscia zaraz powiesz, ze europejskie zmywarki
    > automatyczne i proszki do mycia naczyn sa do niczego w porownaniu z
    > amerykanskimi.

    Czy ty wiesz co czytasz? Chodzi mi o ogolny brud.


    > > Przyklad? Gdzie wprowadzono zakaz w trosce o srodowisko a jesli tak to z
    > jakich
    > > powodow?
    >
    > Ty zdaje sie piszesz z Californii? Chyba tak, bo donosiles ile w Californii
    > benzyna kosztuje. No to powinienies chyba wiedziec.

    Tak, oczywiscie ze wiem. Tyle ze zakaz nie ma absolutnie nic wspolnego ze
    srodowiskiem. No moze troche bo przeciez smiec zanieczyszcza. Ale nie o to chodzilo.
  • sawa8 26.05.04, 14:44
    ertes napisał:

    >
    > >
    > > A ja myslalam, ze sam sobie poszukasz danych, zanim mi zarzucisz ze nie wi
    > em o
    > > czym mowie.
    > Nie, w dyskusji jest tak ze jak ktos nie zgadza to oponent przytacza dane.
    >
    > >
    > > > Podeprzyj swoje informacje jakims danymi, statystyki itp bo na razie
    > to
    > > wyglada
    > > > na wyssane z palca. Wiesz ze Europa jest wielokrotnie wiecej zanieszc
    > zyna
    > > niz
    > > > USA?
    > >
    > >
    > > Sluze danymi, specjalnie wyszukanymi dla ciebie.
    > >
    > > Dzienne spozycie ropy :
    > >
    > > USA 20.040.000 barylek
    > > Niemcy 2.640.000 barylek
    > > Kanada 2.170.000 barylek
    > > Francja 2.060.000 barylek
    > > Dane z IEA
    > > przelicz sobie ile wypada na glowe mieszkanca.
    > >
    >
    > Cos chyba u Ciebie z matematyka na bakier:
    >
    > USA 20.040.000 barylek / 290 000 000 = 0.0069 na leb
    > Niemcy 2.640.000 barylek / 80 000 000 = 0.033 na leb
    >
    >
    >
    > National Geographc w artykule przytoczonym na innym watku podaje inne liczby.
    >
    >
    > > > Wiesz ze w USA od 20 lat nie uzywa sie benzyny ollowiowej w przeciwie
    > nstwi
    > > > e
    > > > do Europy?
    > >
    > > Wyszukalam ze w Wielkiej Brytanii bezolowiowa uzywa sie od 1988, przypuszc
    > zam
    > > ze w innych krajach europejskich jest podobnie. A kto wymyslil katalizator
    > ?
    >
    > Nie wazne od kiedy sie uzywa tylko od kiedy zaprzestano uzywac bezolowiowej.
    >
    > "Lachman and his colleagues were critical in developing an efficient and
    > feasible catalytic converter.
    >
    > Lachman was born in Brooklyn, New York, and then moved with his family to New
    > Jersey,"
    > >
    > > > No i co z tego? Co do ma wogole do rzeczy? wiesz ile autobus produkuj
    > e spa
    > > lin?
    > >
    > > Jelcz czy jakis nowoczesny?
    > > A wiesz ile autobus miejski wiezie ludzi?
    >
    > Co to ma do spalin?
    > Chyba tylko to ze jak wiecej ludzi to wiecej spalin.
    > >
    > > > A
    > > > wiesz ile yramwaje zyzywaja energii?
    > >
    > > A wiesz ile wioza ludzi?
    >
    >
    > >
    > > > I znowu bzdura. Dom z drzewa ogrzewa sie duzo szybciej i taniej niz z
    > beto
    > > nu.
    > >
    > > Ale sie to cieplo w nim nie trzyma, uchodzi z niego!I dlatego trzeba grzac
    > na
    > > okraglo.
    >
    > Po pierwsze to nieprawda. Dzisiejsze ilozjacje sa bardzo dobre a dwa nagrzanie
    > drewnianego domu nastepuje znakomicie szysbciej niz ceglanego.
    > >
    > > > > Pomysl w koncu o niesamowitej ilosci opakowan ze wszystkich fast
    > food
    > > ow, o
    > > >
    > > > > tonach kubkow po kawie czy coca coli, o tonach talerzykow po piz
    > zy i
    > > > > widelczykow po frytkach. To tez tak musi byc?
    > > >
    > > > To jest jakies dziecinne zdanie.
    > >
    > > Dziecinne??????
    > > Ty mi sie wydajesz bardzo dziecinny, jezeli cos takiego ci sie podoba.
    >
    > Przeczytaj jeszcze raz bo wydaje mi sie ze nie zrozumialas.
    > >
    > > > W USA wiatrakow nie ma? Czy moze nie widzialas? A jak nie widzialas t
    > o nie
    > > ma?
    > >
    > > Sa, ale to kropla w morzu. Zobacz ile tego w Europie stoi.
    > >
    > > > Wyobraz sobie ze ja i miliony innych wola wypic kawe, zjesc pizze na
    > > > JEDNORAZOWYM talerzyku czy kubku.
    > >
    > > Niestety....
    > >
    > > > Nikt mi nie zagwarantuje jak porcelana zostal
    > > > a
    > > > umyta.
    > >
    > > Jak? W zmywarce automatycznej za pomoca proszku i goracej wody. Tak samo,
    > jak
    > > to robia prawdziwe restauracje w Stanach.
    > > Znajdz sobie lepszy argument, czlowieku, bo to, co piszesz, jest po prostu
    >
    > > smieszne.
    >
    > Tak, w Polsce w saturatorach rowniez sie mylo szklanki podczas gdy w lepszych
    > restauracjach mylo sie lepiej.
    >
    > > > A sadzac po tym jak brudno jest w Europie nie dowierzalbym im zbytnio
    > w
    > > > to mycie.
    > >
    > > Czy Ty wiesz o czym Ty mowisz?
    > > Z pewnoscie nie. Z pewnoscia zaraz powiesz, ze europejskie zmywarki
    > > automatyczne i proszki do mycia naczyn sa do niczego w porownaniu z
    > > amerykanskimi.
    >
    > Czy ty wiesz co czytasz? Chodzi mi o ogolny brud.
    >
    >
    > > > Przyklad? Gdzie wprowadzono zakaz w trosce o srodowisko a jesli tak t
    > o z
    > > jakich
    > > > powodow?
    > >
    > > Ty zdaje sie piszesz z Californii? Chyba tak, bo donosiles ile w Californi
    > i
    > > benzyna kosztuje. No to powinienies chyba wiedziec.
    >
    > Tak, oczywiscie ze wiem. Tyle ze zakaz nie ma absolutnie nic wspolnego ze
    > srodowiskiem. No moze troche bo przeciez smiec zanieczyszcza. Ale nie o to
    chod
    > zilo.
  • sawa8 26.05.04, 15:20
    ertes napisał:

    > Cos chyba u Ciebie z matematyka na bakier:
    >
    > USA 20.040.000 barylek / 290 000 000 = 0.0069 na leb
    > Niemcy 2.640.000 barylek / 80 000 000 = 0.033 na leb

    Zera Ci sie pomylily. Powinno byc:
    USA 0.069
    Niemcy 0.033

    Czyli USA zuzywaja na glowe dwa razy tyle co Niemcy.

    > National Geographc w artykule przytoczonym na innym watku podaje inne liczby.

    Jakie? Tylko tym razem licz dobrze i nie pomyl zer.

    > Nie wazne od kiedy sie uzywa tylko od kiedy zaprzestano uzywac bezolowiowej.

    Wyszukalam, ze benzyna bezolowiowa to wynalazek z roku 1985.
    Ty piszesz, ze w USA od 20 lat nie uzywa sie benzyny olowiowej. Wytlumacz mi,
    jak to mozliwe?

    > "Lachman and his colleagues were critical in developing an efficient and
    > feasible catalytic converter.
    > Lachman was born in Brooklyn, New York, and then moved with his family to New
    > Jersey,"

    Pierwszy katalizator spalin zainstalowano w 1975 roku. Owszem, w USA. Ale w
    Volkswagenie.

    > > > No i co z tego? Co do ma wogole do rzeczy? wiesz ile autobus produkuj
    > e spa
    > > lin?
    > >
    > > Jelcz czy jakis nowoczesny?
    > > A wiesz ile autobus miejski wiezie ludzi?
    >
    > Co to ma do spalin?
    > Chyba tylko to ze jak wiecej ludzi to wiecej spalin.

    Policz sobie ile wydziela autobus wiozacy 30-40 osob i porownaj to z tym, ile
    wydziela razem 30 amarykanskich samochodow osobowych w ktorych siedzi tylko
    jedna osoba dojezdzajaca do pracy.

    > Po pierwsze to nieprawda. Dzisiejsze ilozjacje sa bardzo dobre a dwa nagrzanie
    > drewnianego domu nastepuje znakomicie szysbciej niz ceglanego.

    Gdzie niby sie znajduja te izolacje w przecietnym amerykanskim domku, bez
    piwnicy, czesto bez poddasza, zazwyczaj z pojedynczymi szybami?

    > Tak, w Polsce w saturatorach rowniez sie mylo szklanki podczas gdy w lepszych
    > restauracjach mylo sie lepiej.

    No, jezeli dla Ciebie Europa to PRL z saturatorami to sie nie dziwie...

    > Czy ty wiesz co czytasz? Chodzi mi o ogolny brud.

    Eurpa nie zaczyna sie i nie konczy na Polsce. Radze Ci przejechac sie
    przez "brudne" europejskie metropolie i porownac je z "czystym" Nowym Jorkiem.

    > Tak, oczywiscie ze wiem. Tyle ze zakaz nie ma absolutnie nic wspolnego ze
    > srodowiskiem. No moze troche bo przeciez smiec zanieczyszcza. Ale nie o to
    chod
    > zilo.

    Chodzilo mi o to, ze jest to zakaz bezsensowny, bo nie ma on zadnego wplywu na
    srodowisko (pod warunkiem oczywiscie, ze niedopalki wrzuca sie do popielniczek
    a nie na ziemie), co i Ty zauwazyles.
    Zamiast takiego zakazu nalezaloby na przyklad jeszcze raz przemyslec zalozenia
    Kyoto.
  • ertes 26.05.04, 15:45
    Troche bez sensu ta nasza dyskusja. Ty przeginasz w jedna, ja w druga a prawda
    lezy posrodku.

    Jednak jesli chodzi o zakaz palenia na plazach to nie z powodou dymu
    papierosowego tylko niedopalkow rzucanych w piasek. Tego nie sa w stanie zebrac
    maszyny czyszczace. Czyli srodowisko, w pewnym sensie. Jednym z najwiekszych
    zarzutow przeciwnikow byllo to ze te plaze odwiedzane sa przez tlumy turystow z
    Japonii i Europy ktorzy pala. A teraz nie beda mieli gdzie. Poszli wiec na
    niewielki kompromis i wydzielili miejsca do palenia. Taka ciekawostka.
  • sawa8 26.05.04, 19:10
    ertes napisał:

    > Troche bez sensu ta nasza dyskusja. Ty przeginasz w jedna, ja w druga a prawda
    > lezy posrodku.

    Jezeli chodzi o opinie, moze tak. Ale fakty i liczby to nie sa opinie.

    > Jednak jesli chodzi o zakaz palenia na plazach to nie z powodou dymu
    > papierosowego tylko niedopalkow rzucanych w piasek. Tego nie sa w stanie
    zebrac
    > maszyny czyszczace. Czyli srodowisko, w pewnym sensie. Jednym z najwiekszych
    > zarzutow przeciwnikow byllo to ze te plaze odwiedzane sa przez tlumy turystow
    z
    > Japonii i Europy ktorzy pala. A teraz nie beda mieli gdzie. Poszli wiec na
    > niewielki kompromis i wydzielili miejsca do palenia. Taka ciekawostka.

    I znowu te "tlumy turystow" z Japonii i Europy wszystkiemu winne! A my sami nie?
    Zreszta, zawsze myslalam, ze tlumy Europejskich turystow mozna znalezsc na
    plazach Morza Srodziemnego a nie nad Pacyfikiem. Chyba jednak strasznie bogaci
    ci Europejczycy ze tak tlumnie nad Pacyfik wala.

  • ertes 26.05.04, 19:24
    Widze ze jednak z toba sie nie dogadam.

    Budownictwo drewniane i betonowe ma swoje wady i zalety. Chesz sie doszukiwac
    samych wad w tutejszym? Prosze bardzo, jesli w jakis sposob ulatwi ci to zycie.


    Skad wyciagnelas wine Europejczykow za cokolwiek?
  • sawa8 27.05.04, 15:04
    ertes napisał:

    > Widze ze jednak z toba sie nie dogadam.
    >
    > Budownictwo drewniane i betonowe ma swoje wady i zalety. Chesz sie doszukiwac
    > samych wad w tutejszym? Prosze bardzo, jesli w jakis sposob ulatwi ci to
    zycie.

    Alez nie doszukuje sie "samych wad". Twierdze tylko, ze ogrzanie i chlodzenie
    takiego domu jest strasznie energochlonne .
    A jezeli juz przy amerykanskich domach to pozwole sobie zwrocic uwage na jescze
    jeden mankament: brak piwnicy w wiekszosci domow. Piwnicy ktora w naturalny
    sposob izoluje, w ktorej moznaby dobrze przechowywac zywnosc no i w ktorej
    moznaby sie schowac w czasie huraganu.

    > Skad wyciagnelas wine Europejczykow za cokolwiek?

    Z Twojego tekstu o tlumach europejskich turystow zasmiecajacych kalifornijskie
    plaze.
  • ertes 27.05.04, 16:59
    Mieszkalem we wschhodniej czesci kontynentu i zdecydowana wiekszosc domow miala
    piwnice. Ba! Nie widzialem domu bez. Ale nie wiem gdzie ty mieszkasz. W
    Kalifornii nie ma ale to z innych powodow. Piwnice nie daje duzo w czasie
    hhuraganu a poza tym nie wszedzie wieje huragany. Taka piwnica musialaby by miec
    zamkniete wszystkie otwory, inaczej taka trabka powietrzna wyssie wszystko.
    Dlatego w Tornado Alley buduje sie coraz czesciej schrony betonowe pod ziemia.

    Wiesz, w 21-wieku zywnosc przechowuje sie w lodowce czy zamrazarce. Ba! W
    20-stym sie tak tez robilo.

    Nie jest bardziej energochlonne niz ogrzanie domu betonowego. Caly interes w
    izolacji, jak tej nie ma to i sa straty ciepla. Ale tak jest wszedzie.
    Fakt, ze Najbardziej oszczedna energetycznie wersja jest domu jest dom zbudowany
    z mieszanki betonu i styropianu (upraszczajac). Sam beton nie trzyma ciepla.

    Ale jakim cudem ty zrozumialas ze europejczycy brudza to chyba bedzie tyllko
    tobie wiadome. Ja napisalem ze ze wzgledu na turystow z Europy i Japonii ktorzy
    przynosza spore dochody okolicznym biznesom wprowadzono wydzielone miejsca
    palace. To nie ma nic wspolnego ze smieceniem. Co tez nie oznacza ze nie smieca.
  • sawa8 27.05.04, 21:10
    Dlaczego Ty ciagle mowisz o betonie, a nie o cegle? Moze dlatego sie nie
    rozumiemy?

    Co do przechowania zywnosci: nie wszystkie zapasy trzeba trzymac w lodowce,
    jest wiele produktow, ktore lepiej znosza przechowywanie w piwnicy niz w
    lodowce, np. warzywa i owoce, napoje , wino.
    No i piwnica nie zuzywa pradu.

    Co do turystow- moze zle zrozumialam, ale juz mi sie nie chce szkac jak to
    napisales. Jezeli przekrecilam, to niechcacy.
  • ertes 27.05.04, 21:36
    A nie prosciej po prostu pojsc do sklepu i kupic ?

    O tyle o ile brakuje mi piwnicy to raczej nie dlatego zeby tam cos przechowywac.

    A wino zeby przechowywac w piwnicy musza byc spelnione szczegolne warunki. W
    pierwszej lepszej piwnicy zadne wino ci sie nie przechowa.
    No chyba ze wino marki Wino.

    Jakos tez nie zauwazylem zeby ludzie posiadajacy piwnice gromadzili tam jablka,
    nopoje i inne. Moze 50 lat temu...
  • marekatlanta71 27.05.04, 21:41
    Jakis czas temu ogladalem dom na sprzedaz. Gosc (rosjanin) wykopal na ogrodku
    cos pomiedzy schronem atomowym bezposredniego razenia a schowkiem na ciala dla
    sporej mafii. W tejze piwniczce (maly samochod by do niej weszedl) staly beczki
    z kapusta i ogorkami, worki ziemniakow itp. Poniewaz juz ponad rok od tego czasu
    uplynal a dom jest nadal na sprzedaz pomimo bardzo atrakcyjnej ceny, wnioskuje
    ze dziury w ziemi nie sa dobrze widziane.
  • sawa8 27.05.04, 21:55
    ertes napisał:

    > A nie prosciej po prostu pojsc do sklepu i kupic ?

    Dobrze by bylo, zeby tak sobie mozna wyskoczyc do sklepu za rogiem...

    > O tyle o ile brakuje mi piwnicy to raczej nie dlatego zeby tam cos
    przechowywac
    > .
    >
    > A wino zeby przechowywac w piwnicy musza byc spelnione szczegolne warunki. W
    > pierwszej lepszej piwnicy zadne wino ci sie nie przechowa.
    > No chyba ze wino marki Wino.

    Nie wiedzialam, ze tak sie dobrze znasz na przechowywaniu wina. Dasz pare rad?
    Jaka ma byc ta piwnica? Jaka temperatura? Jaka wilgotnosc? Jakie swiatlo?

    > Jakos tez nie zauwazylem zeby ludzie posiadajacy piwnice gromadzili tam
    jablka,
    > nopoje i inne. Moze 50 lat temu...

    Dlaczego maja "gromadzic"? Moga tam trzymac torebke ziemniakow, siatke cebuli,
    pare kartonikow piwa, co kto chce.
  • ertes 27.05.04, 22:00
    Czego jak czego ale sklepow nie brakuje.
    Mnie i zdecydowanej wiekszosci nie przeszkadza ze nie ma sklepu za rogiem.
    Powiem wiecej, mnie to odpowiada.

    > Dlaczego maja "gromadzic"? Moga tam trzymac torebke ziemniakow, siatke cebuli,
    > pare kartonikow piwa, co kto chc

    Po co? Na wypadek jak zabraknie? Nie te czasy.
    A piwo najlepiej smakuje z lodowki.
  • sawa8 28.05.04, 14:54
    Ertesie, nie dogadamy sie.

    Ty uwazasz, ze postep i nowoczesnosc to papierowe kubki i talerze, dom z
    ktorego cieplo uchodzi drzwiami i oknami a w nim wielka lodowa , bo po co komu
    zapasy i piwnica (zapasy nie potrzebne, ale za to mleko i soki nalezy kupowac w
    kanistrach, a lody w wiaderkach?) po co my w ogole mamy oszczedzac energie,
    poki jeszcze jest.

    Ja natomiast za postep i nowoczesnosc uwazam rowniez troske o srodowisko.
  • edytkus 26.05.04, 15:56
    sawa8 napisała:


    > Gdzie niby sie znajduja te izolacje w przecietnym amerykanskim domku, bez
    > piwnicy, czesto bez poddasza, zazwyczaj z pojedynczymi szybami?
    >

    A wiesz ze "nowe" budownictwo w Polsce wyglada dokladnie tak jak podajesz wyzej?
    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o---
    Alexandra
  • sawa8 26.05.04, 19:13
    edytkus napisała:

    > sawa8 napisała:
    >
    >
    > > Gdzie niby sie znajduja te izolacje w przecietnym amerykanskim domku, bez
    > > piwnicy, czesto bez poddasza, zazwyczaj z pojedynczymi szybami?
    > >
    >
    > A wiesz ze "nowe" budownictwo w Polsce wyglada dokladnie tak jak podajesz
    wyzej
    > ?

    Tak? Ja zauwazylam duzo wielkich domow w nowobogackim stylu i osiedla domkow
    szeregowych.
    Ale jezeli mowisz, ze buduja i po amerykansku, to Ci wierze. Coz, zaoszczedza
    na materiale, zabula potem za ogrzewanie.
  • cmok_wawelski 24.05.04, 22:15
    sawa8 napisała:

    > Cmok Wawelski, mimo stylu, ktory nie pochwalam, zwarocil uwage na bardzo
    > istotna sprawe- na to, ze w USA nie oszczedza sie wcale energii, a czesto sie
    > ja po prostu marnuje.

    Polecam styl Klut-a ten dopiero "nie oszczędza energii".

    W U$A w odróżnieniu od Europy nie podaje się ile litrów/galonów pali dany
    pojazd, ale ile mil może przejechać z 1 galona benzyny.

    Pomijając zastosowania komercyjne czyli skupiając się na wożeniu 1 czy 2-ch 4
    liter "po okolicy" GMC Hummer
    przejeżdża 10, lub mniej a zwykła Honda Civic n.p. 40

    A po co U$A mają oszczędzać energię?
    A nie wiem. Mądrzejsi niż ja o tym decydują.
    Może n.p. żeby nie musieć jej drogo kupować płacąc cudzymi i
    swoimi częściami ciała. (Póki co w mediach emerykańskich obowiązuje zakaz
    pokazywania rannych lub zabitych żołnierzy amerykańskich, bo ponoć trzeba
    sterylnie
    kłamać
    żeby nie podnosić i tak już bardzo drogiej ceny).
    Energii?
  • cmok_wawelski 24.05.04, 23:19
    Czyżby w krainie Jeep-a zdetronizowanego przez gen. Hummera zaczęła zagnieżdżać
    się desperacja ??
  • ertes 25.05.04, 01:03
    Ach coz za "optymizm". Az bije od ciebie w kazdym poscie.
    Musisz chyba byc bardzo smutnym czlowiekiem skoro widzisz tyle negatywnych
    objawow zycia wokol siebie :(
  • cmok_wawelski 25.05.04, 01:52
    ertes napisał:

    > Ach coz za "optymizm". Az bije od ciebie w kazdym poscie.
    > Musisz chyba byc bardzo smutnym czlowiekiem skoro widzisz tyle negatywnych
    > objawow zycia wokol siebie :(

    Czy ja się przywalam do Ciebie? Czy ja piszę o rozmiarach Twoich 4-ch liter lub
    stopniu samozadowolenia? Czy chcesz żebym pisał?

    A dlaczego nie piszesz, że Yahoo czy Reuters są smutni pisząc kilometrowy art.
    o przerabiabiu diesli amerykańskiej biedoty na sfajczły olej po frytach?
    Przecież ja to tylko zacytowałem a mimo to od razu heja na Cmoka! Nie podobają
    Ci się posty Cmoka? Omijaj jak zarazę.
    Ja się nie podpisuję 100-ką nicków. Otwierasz Cmoka - wiesz co znajdziesz:
    kilka zdań + link. Nie podoba się? To spadaj na swoje drzewo w swoim wesołym
    małpim gaju.

    Smutno to mi jest tylko co najwyżej dlatego, że takie tępaki jak Ty nie
    dostrzegają fantastycznego wprost humoru pomiędzy kontrastem 4-tonowych aut
    spalających cysternę benzyny z żałosnymi poczynaniami pożal-się-Boże-ekologów w
    VW z fabrycznym bukiecikiem sztucznych kwiatków w tym samym czasie kiedy administracja najpotężniejszego kraju
    świata gwałci fosforyzująca latarką biedotę arabską od analnej strony pytając
    łagodnie: "gdzie jest nasza ropa?" Czy przypomisz sobie ragheadzie gdzie
    zakopałeś NASZĄ ropę?!
    Oczywiście najlepsze gwałty są zapewne z obu stron czyli amerykańskim czołgiem
    z gwiazdą Dawida gruchocząc po arabskich żółwiach

  • ertes 25.05.04, 02:18
    Czlowieku, ty jestes stukniety :(

    A poza tym europejczycy jezdza juz od kilku lat ty swietnie poinformowany
    linkowcu. oops zapomnialem dodac "europejska biedota" w Niemczech bo o nich
    akurat wiem. Acha, biedaki w Kanadzie rowniez.

    Jestes smutas i tyle.

    PS.
    Dziekuje kolejnemu za sledzenie mojej tworczosci hehehe
  • cmok_wawelski 25.05.04, 02:47
    Europejczycy zarabiaja mniej niż Amerykanie (znacznie więcej jest im
    wyrywane "like it or not").
    Benzyna w Europie jest po 5 U$D za galon więc nawet na żagiel i pych ale muszą
    kombinować jak szkapy pod górkę
    Ja stuknięty? Cała przyjemność po mojej stronie (i tych co ze mna piją wino).

    Poczekaj kapuściany głąbie, co sie tu będzie wyrabiało jak dojdzie do $3 galon
    a potem przekroczy $3. SUV bedą do kupienia na Ebay-u za $1.
  • cmok_wawelski 25.05.04, 02:54
    Na dzień dzisiejszy każda mila przejechana Hummerem kosztuje ponad 20 centów +
    koszt Hummera + koszt ubezpieczenia Hummera + koszt nabycia Hummera.
  • ertes 25.05.04, 03:39
    No i co z tego? Ile jest tych Hummerow, huh?

    A co do zarobkow to poszukaj linkowcu statystyk srednich zarobkow a potem sie
    wypowiadaj.

    Najwyzsze ceny benzyny jak datad byly w 1980 roku.
    $2.99 za galon uwzgledniajac inflacje. Wtedy samochody palily dwa a nawet trzy
    razy wiecej jak terazniejsze i jakos nikt wlosow z glowy nie wyrwal.

    A zreszta kto ci kaze kupowac Hummera? A moze ty tak nienawidzisz tych SUV bo
    cie po prostu nie stac? Huh? Jak to jest?
  • ertes 25.05.04, 03:59

    Puknij sie w pusta glowe chlopie i zobacz co Amerykanie kupuja:

    www.new-cars.com/files/new-car-sales.html
    Tego twojego marzenia nie ma nawet w pierwszej dziesiatce.
  • jot-23 25.05.04, 03:20
    ertes napisał:

    > Czlowieku, ty jestes stukniety :(
    >


    halo?!?

    troche ci zabralo!

    dodam tylko jeszcze: kompulsywny klamca, kretacz i tlumok bez honoru!...

    --
    pozdrawiam "cieplutko"!

    I'm a legend in my own mind
  • ertes 25.05.04, 03:43
    Benefit of the Doubt.
  • chlopaczek1 25.05.04, 14:32
    Odpowiadasz na :
    jot-23 napisał:
    > ertes napisał:
    > > Czlowieku, ty jestes stukniety :(
    > >
    >
    > halo?!?
    > troche ci zabralo!
    > dodam tylko jeszcze: kompulsywny klamca, kretacz i tlumok bez honoru!...

    no coz nie wiem jak wy ale pamietajcie ze cwok to czlek zestresowany, zostal
    wyslany do usa wbrew wlasnej woli, siedzi tutaj za kare widzi jak wszyscy kraza
    wokolo niego w SUV, a on jak matka teresa chcialby aby wszyscy jak kiedys w
    chinach jezdzili na rowerach to i trawka by rosla zielensza i sila w nogach
    byla by wielka, nie potrzeba by wojen, araby by nas najechali to caly zachod od
    razu rece do gory i na islam by sie cudownie przemienil, a cwok jako matka
    teresa islamu (juz wtedy) gromilby jakikolwiek postep i chec lepszego
    przyjemniejszego i wygodniejszego zycia, no bo i po co zyc lepiej?
    fakt ze ten czlowiek jest zestresowany bo pewnie sex oglada tylko w tv a
    wybranka przesladuje jego gusta samochodowe, juz sobie wyobrazam jak zadowolona
    wsiada na przejazdzke do kosciola w nowym vanie z silnikiem diesla,
    co wy chcecie, przeciez to matol kompletny nigdy nie zadowolony z niczego, a to
    ze przyjdzie i powymadrza sie tutaj pare linkow wstawi to czlek ten poczuje sie
    lepiej poczuje ze cos znaczy choc tutaj, jesli nie znaczy nic na codzien we
    wlasnym domku z papieru/tektury
    wiec jak to by powiedzial ksiadz na kazaniu, modlmy sie o jego zdrowie, a ja
    dodam ze co do rozumu to juz mu nic nie pomoze, on jest tylko ciekawym
    przypadkiem dla psychiatrii, zestresowany, nie zadowolony z niczego cymbal
    udowadniajacy swoja wyzszosc nad przy kazdej okazji, bo w domku ma przepieprzone

    on nigdy nie zrouzmie ze ludzie przybyli do tego kraju dlatego aby zyc tak jak
    im sie podoba, posiadac to co im sie podoba a nie jakiemus cymbalowi
    zarzadzajacemu z gory, nie obawiac sie ze jutro jakis oszolom zmieni cos
    diametralnie w jego zyciu. tego jego tepa lepetyna nie zrozumie. wiec nie ma
    sie co nim przejmowac, poprostu traktowac go trzeba jakos ciekawostke
    przyrodnicza ktora niestety ma prawo do zycia w tym pieknym kraju jak wiele
    innych smieci
  • webgametv 28.01.19, 14:33
    <a href="www.webgame.tv" >webgame </a> <br> <a href="www.webgame.tv" > oyun haberleri </a> <br>

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.