Wsrod moich "dalszych najblizszych" zdarzyl sie ostatnio dwukrotnie przypadek, ze osoba samotna zaslabla, upadla i czekala ponad dobe, czy wiele godzin , az ktos przyjdzie. W jednym wypadku byla to osoba 80-letnia, w drugim zaledwie 40-letnia. Obydwie dotychczas absolutnie sprawne fizycznie. Jeden przypadek skonczyl sie tragicznie, a mozna gdybac, ze tak nie musial. Wiec telefonujcie do osob samotnych, zwlaszcza starszych, ale okazuje sie, ze samotni mlodzi tez czasami potrzebuja telefonu sprawdzajacego, czy zyja.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.