Jakie są wasze miesięczne wydatki na jedz...

Polki w Stanach

założyciel: bozena73

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mój mąż kupił jakiś nowy program komputerowy, który analizuje finanse domowe i wyszło mu, że w ciągu ostatnich 30 dni wydałam 1.000 dolarów na jedzenie. Oczywiście stwierdził, że to dużo i musimy się temu baczniej przyjrzeć:)
    Nasza rodzina jest 4-osobowa, dwoje dorosłych i dwoje dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Muszę przyznać, że gubia mnie chyba wyprawy do Costo, wszystko jest w tych dużych opakowaniach więc i więcej się jednorazowo wydaje, mimo tego, że starcza na dłużej. Powiedziałam, że w takim razie wyjemy najpierw wszystko ze spiżarni i zamrażarki i będę jeździć do supermarketu na bieżąco tylko po najpotrzebniejsze rzeczy. Czy to dobry plan akcji? :)
    • 13.04.13, 04:40 Odpowiedz
      my tez jezdzimy do Bj's I wydaje mi sie, ze pzez to duzo oszczedzamy, wlasnie dlatego, ze jakies snacs kupuje raz, moze dwa razy w miesiacu ale wlasnie rozmawiam z mezem I my tez na rodzine 4 osobowa 2 + 2 , na pewno wiecej niz $1000. Jezeli mialabym robic zakupy w pobliskim markecie, wydawalabym duzo, duzo wiecej. Oczywiscie tez robie tam zakupy ale tylko to, czego potrzebuje na biezaco np. pieczywo. Lubie jezdzic do Trader Joe's bo tam I swiezo I duzo taniej jak w supermarkecie.
    • 13.04.13, 14:24 Odpowiedz
      Nie liczę, ale sądząc z wielkiego brzucha to muszę sporo wydawać :)
      --
      Mój blog
      • 13.04.13, 15:58 Odpowiedz
        Ja tez nie wiem dokladnie, ale na pewno duzo. Gdy wygasla nam karta do BJ's maz stwierdzil ze kupowanie na biezaco w supermarkecie bedzie tansze i bokiem nam to wyszlo. Nie dosc ze traci sie wiecej czasu na dojazd i zakupy, to wcale nie jest taniej, np. za mala paczke recznikow papierowych zaplacilam tyle co w BJ's za min. dwa razy wieksza, tak samo np. za jajka w supermarkecie za zwykla paczke tyle samo co w BJ's za dwie wieksze. A w BJ's mozna uzyc kupony BJ's i dodatkowo producenta czy z supermarketu. Owszem, jesli ktos jest bargain hunter, kupuje z kuponami na zapas sledzac gazety i obnizki to na pewno niezle moze zaoszczedzic ale ja nie mam nerwow na takie hobby. Jedynie co mnie sie nie oplaca kupowac w BJ's to warzywa i owoce - opakowania sa za duze i nie zawsze w konkurencyjnej cenie.
        Zywnosc jest coraz drozsza. Nawet w BJ's, ostatnio za steak moj maz byl gotow wydac $30 (ale go powstrzymalam), a juz szokiem byly ceny w McDonald's po zakupach w BJ's - $20 za trzy rozklepane hamburgery i trzy porcje malych frytek, bez picia. Czyli ktos kto zarabia minimalna stawke nawet na junk meal nie zarobi :O A najlepsze jest to ze np. w Wallmart 2l butla coli kosztuje 88 centow a za litrowa butelke wody gazowanej trzeba zaplacic $1.59


        --
        ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
        ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
        ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
        • 14.04.13, 00:00 Odpowiedz
          edytkus napisała:
          > Zywnosc jest coraz drozsza.

          No właśnie. Ja naprawdę nie szaleję z zakupami. Kupuję organiczne (czyli droższe) tylko to, co jest najważniejsze: mleko, jajka, szpinak, seler, jabłka. Jeżeli jakiś produkt zwykły i organiczny ma taką samą lub zbliżoną cenę, to kupuję organiczny. W Whole Foods kupuję przeważnie tylko z ich linii 365, mają dobre ceny. W Trader's Joe już dawno nie byłam, wydawało mi się, ze jest drogi, może powinnam porównać ceny. Pamiętam, ze masło migdałowe mieli dużo tańsze niż w supermarkecie. Ceny ryb i owoców morza są horendalne. Kupuję tylko co jakiś czas. Staram się zawsze patrzeć na ceny, już nie pamiętam, kiedy kupiłam jakiś dobry francuski ser, szkoda mi pieniędzy. Kiedyś kupowałam organicznego kurczaka w Costco, ale jest strasznie drogi, więc przestałam. Też nie mam cierpliwości ani czasu na szukanie kuponów.
          • 14.04.13, 00:16 Odpowiedz
            Co tydzien jezdze do Trader, wiec moge Ups-em podsylac Ci na Floryde :)
            No to teraz pojechalas :) Whole Foods to dopiero drozyzna. Co tydzien jezdze do Trader, wychodze z 6 lub 7 papierowymi torbami I wydaje najwiecej $150. W tym mam owoce, warzywa, mleko, jajka, nabial, mieso na caly tydzien. W supermarkecie dokupuje na biezaco tylko pieczywo np. Do bj's raz na 2 tygodnie badz co tydzien jezdze po papiery, plyny do prania, wode, soki, snaki. Jak edytkus napisala kupowanie w markecie wyjdzie bokiem predzej czy pozniej.
        • 14.04.13, 00:25 Odpowiedz
          edytkus napisała:

          >
          > A najlepsze jest to ze np. w Wallmart 2l butla coli kosztuje 88 centow a za li
          > trowa butelke wody gazowanej trzeba zaplacic $1.59


          musze koniecznie dodac ze nie chodzi mi promowanie produktow w Wallmart a paradoksalna dysproporcje miedzy junk a czyms o wiele zdrowszym. Nic dziwnego ze mamy epidemie otylosci.


          --
          ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
          ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
          ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
    • 15.04.13, 06:17 Odpowiedz
      Na 3 osobową rodzinę z jednym dzieckiem w wieku przedszkolnym wydajemy około $900-1000. W większości kupujemy organiczne produkty w WH, TJ's, Costco i lokalnych marketach. Mięso zamawiamy z farmy raz na mięsiąc. Nauczyłam sie już dawno w Costco kupować tylko to, czego naprawde potrzebuję. Według mnie $1000 miesięcznie brzmi całkiem racjonalnie, jeśli dbamy o jakość jedzenia i jego smak. Oczywiście ceny zależą też od regionu w jakim się mieszka.
      • 15.04.13, 17:08 Odpowiedz
        Nie wiem, ale mysle ze tez kolo 1000. My jestesmy praktycznie wegetarianami wiec ceny stekow nas nie dotykaja, ale za to moje dziecko jest w stanie zjesc 5 funtow truskawek na sniadanie i poprawic dwoma funtami winogron, wiec ceny owocow sa dla nas wazne. Na szczescie mam farmers market kolo pracy. I na szczescie idzie wiosna, owoce beda z tygodnia na tydzien tansze, I hope.
        --
        I'd rather have questions I cannot answer than answers I cannot question.
    • 15.04.13, 21:21 Odpowiedz
      Jakis czas temu byl taki watek, ale nie moge go znalezc... moze komus innemu sie uda.

      Co do Costco, to wiem, ze kupujac tam wydawalam wiecej niz w normalnym sklepie, bo kupowalam za duzo i niestety czasem wyrzucalam.

      Druga sprawa to, ze planujemy posilki na caly tydzien, ale nie wiecej niz 5 w tym trzy stale pozycje, jak salatka typu Ceasar lub cos w tym stylu (oczywiscie musi byc z miesem!) w ciagu tygodnia, piatkowa pizza i niedzielny steak z grilla (nie da sie przerobic miesozercy na wegetarianina!) z dodatkami. Poniewaz moj Pan Maz twierdzi, ze lubie gotowac jak dla armii, wiec zawsze sa resztki do wyjedzenia.

      Co do budzetu, to my wydajemy (bez alkoholu) jakis $100-120 na tydzien robiac zakupy w Safeway'u, a do tego dostajemy $.10 na galon benzyny w ich stacji (wiem, ze nie wszedzie je maja). Nie doliczam mojego synka jeszcze, bo on jednak jest na zlobkowej diecie i dla niego moze $50 na tydzien.

      Ktoregos razu zostalismy zaproszenie do "cowpooling" i zakupilismy cwiartke krowy zywionej na trawie i bez antybiotyku (dodatkowa zamrazarka sie przydaje), a wolowina byla tak delikatna i po prostu pyszna - polecam!

      Zaczelam tez robic swoj chleb, bo mi brakowalo, a i "starter" dostalam zebym mogla robic go dla siebie i mojego Wojtusia. Roboty nie jest duzo, a efekt wpanialy, szczegolnie w czasie pieczenia... :-)

      Teraz przemysliwuje nad wpisaniem sie na dostarczanie skrzynki sezonowych i lokalnych warzyw. Podobno bardzo duzo mozna zaoszczedzic.

      Co do tych programow, to moze sa dobre, ale nie lubie ich bo zbieraja o mnie dane i sprzedaja dalej... i tak juz duzo maja, ale to indywidulany wybor.

      Monia
      --
      wielokropek.blogspot.com/
      • 17.04.13, 14:40 Odpowiedz
        Monia, podziel sie prosze przepisem na chleb :)
        • 17.04.13, 23:15 Odpowiedz
          Tutaj masz przepis w wersji angielskiej. Zaznaczam, ze dostalam ten przepis z zaczynem, wiec bedziesz musiala poszukac jak go zrobic sama lub dostac od kogos, chyba ze mieszkasz w okolicach Seattle. :-)

          Bread
          Ingredients:
          3 cups of whole wheat flour
          3 cups of unbleached white flour
          4 cups of warm water
          2 cups of any flour or various crushed wheat, sunflower seeds etc.
          2 tablespoons of any flour
          1 tablespoon of sugar
          Starter from the jar from previous baking
          2 teaspoons of salt
          1 tablespoon of dried yeast
          Preparation:
          1. Mix whole wheat flour, unbleached white flour, water and starter. Cover with paper or dishcloth and put in a warm place, let it sit for 6-8 hours or overnight.
          2. Take out 3-4 tablespoons of starter for next time. You can keep it in fridge for up to two weeks.
          3. Dissolve salt in 1 cup of boiling water, let it cool.
          4. Mix yeast with 2 tablespoons of flour, sugar and ½ cup of warm water. Cover with paper or dishcloth, leave in a warm place for 20-30 min. or until it doubles its size.
          5. Mix everything: #1,#3, #4 and add 2 cups of various flours or crushed wheat, sunflower seeds etc. Knead the dough until it has even consistency though it is still sticking to your hand (a few minutes). Make sure it has a lot of air.
          6. Take bread pan and cover first with PAM for baking and then with flour so the crest is more crunchy.
          7. Divide dough in two (for higher bread) or three (for lower bread) bread pans and leave covered in warm place for 1 hour.
          8. Before putting in the over, sprinkle with water (to make crust shiny) and seeds (sunflower or poppy seeds).
          9. Put in the oven for about an hour at 410F.

          --
          wielokropek.blogspot.com/
    • 25.04.13, 22:45 Odpowiedz
      Przed laty w Polsce był głód. Wiedz im więcej się rzekomo wydaje na to jedzenie, tym ktoś ma lepiej żyć (ma wyższy standard życia). Wiec nie dostaniesz rzetelnej odpowiedzi na to pytanie (będą zawyżone dane), chyba ze ktoś będzie pochodził z regionów Polski, gdzie zaszczytem jest oszczędzanie (jest ceniona umiejętności) i zawsze życie było dostatniejsze niż w innych regionach kraju. Ale z tych ostatnich to raczej nie przyjeżdżają do USA, a jeżeli jest to bardzo rzadkie. Na moje, to wydawanie miesięcznie $1000 na czteroosobowa rodzinę jest bardzo dużo. Podejrzewam, ze nie gotujesz i nie wiesz wiele o zdrowym odżywianiu. Jecie cukry, pijecie napoje gazowane (może nawet dietetyczne), gotowe wyroby mięsne itd. i nawet nie wiece jak sobie tym szkodzicie. Oczywiście nie przyzwala byś się na tym forum ile masz nadwagi z powodu chorego odżywiania i ze macie objawy chorobowe znacznie starszych ludzi od siebie. Wolisz szpanować.
    • 03.05.13, 20:21 Odpowiedz
      Co do meritum, to ok. $800 miesięcznie (trzy osoby) na zakupy spożywcze w sklepie/na targu. Nie wliczam wyjść do restauracji.
      --
      "A large population of people, often with well-developed literary and scholarly tastes, [...] have been educated far beyond their capacity to undertake analytical thought" - Richard Dawkins
      • 03.05.13, 22:52 Odpowiedz
        My chyba w $1200-1300 sie nie miescimy (5 osobowa rodzina), ale nie wliczam w to restauracji, bo malo tam jemy. Maz bierze jedzenie z domu do pracy. Dzieci tez jedza w domu bo do szkoly nie chodza. Ja gotowcow nie kupuje prawie wcale (prawie, bo kupujemy ezekiel chleb). My kupujemy "organiczne" ale wiekszosc nie ze sklepu tylko od lokalnych farmerow. Co kilka miesiecy kupujemy pol krowy, pol swini, kilka kurczakow i indykow. Z tego sami robimy co chcemy wiec tzw cold cuts nie kupujemy. Nam wychodzi troche drozej niz kupowanie gotowego jedzenia z Walmartu. Jedzenie nafaszerowane chemia jest tansze. Tak naprawde zdrowe wychodzi drozej....??? Dodam, ze ja mam duzy ogrod: wlasne pomidory, ogorki, papryke, salate zielona, szczypior i wiekszosc przypraw typu koperek, kolendre, bazylie, oregano wlasne. Mam ogrod zimowy i codziennie jemy wlasna zielona salatke, wiec nie kupuje. Sos do salatki tez robie swiezy (co drugi dzien: avocado, olejek z oliwki, ocet jablkowy lub ryzowy itp itd). Nieraz wyliczylam, ze zdrowa salatka ze swiezych skladnikow i wlasnym sosem jest drozsza niz tania torba salatki z jakism ranch dressing. No i nie trzeba sie napracowac: siac, podlewac, pielic, zbierac robakow jak sie pojawia, plukac, kroic cebulke, szczypiorek, itp itd zeby zrobic sos do salatki. My tez o wiele wiecej jemy jesli jest duzo zielepactwa niz hamburger. Szybciej jest sie glodnym wiec trzeba wiecej jesc warzyw i owocow. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze jak sie gotuje samemu, robi wszystko ze swiezych i zdrowych skladnikow to nie koniecznie sie oszczedza na jedzeniu. Przeciwnie.... Oszczedza sie na lekarzach, ale nie jedzeniu :) To jest prawda, bo im wiecej mamy z wlasnego ogrodka i mniej kupujemy tym mniej dzieciaki choruja. Przeziebienia byly 2-3 razy w roku. Ostatnio wlasnie odkrylismy, ze dzieci nie pamietaja kiedy byly chore. Przeprowadzilismy sie w czerwcu 2011 roku i probowalismy sobie przypomniec czy ktores bylo chore od czasu przeprowadzki. Jakos sobie nie przypominamy, wiec chyba nie, moze jeden raz nam ulecial z pamieci :)
    • Witam,
      pozwolilam sobie przekalkulowac te $1000, tak wiec:

      $1000 / na 30(dni) / na 4 (osoby) = $8.33 na dzien dla 1 osoby>

      Czy to jest duzo!!??

      wg to b. malo.
      nie wiem jak mozna wydawac mniej.
      My jemy wylacznie domowe jedzenie, codziennie gotuje obiady, duzo miesa, duzo ryb i warzyw i wydajemy znacznie wiecej, nie mam pojecia ile, ale zdrowe jedzenie kosztuje.
      Tanie sa weglowodany, u nas mikroskopowe ilosci ziemniakow, makaronow itp.moze dlatego ja wydaje duzo na jedzenie, bo najlatwiej zapchac zoladek ziemniakami, ryzami itp a warzywa i ryby kosztuja.
      • 11.05.13, 06:00 Odpowiedz
        Mysle, ze w budzecie kazdej rodziny forumowiczek wazniejsza pozycje stanowia mortgage, czy rent, a takze karty kredytowe, czy inne oplaty, jak ubezpieczenia, internet zwykly i w telefonie, nie mowiac o ewentualnych wakacjach, za ktore mozna by sie wyzywic przez pol roku. Dlatego nie frustrujcie sie tym jedzeniem.
        • 14.05.13, 23:30 Odpowiedz
          zyta2003 napisała:

          > Mysle, ze w budzecie kazdej rodziny forumowiczek wazniejsza pozycje stanowia
          > mortgage, czy rent, a takze karty kredytowe, czy inne oplaty, jak ubezpiec
          > zenia, internet zwykly i w telefonie, nie mowiac o ewentualnych wakacjach, z
          > a ktore mozna by sie wyzywic przez pol roku. Dlatego nie frustrujcie sie tym
          > jedzeniem.

          hmm, bez telefonu mozna sie obejsc, bez jedzenia ani rusz ;)
          --
          ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
          ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
          ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj



Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.