Jakie są wasze miesięczne wydatki na jedzenie. Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Mój mąż kupił jakiś nowy program komputerowy, który analizuje finanse domowe i wyszło mu, że w ciągu ostatnich 30 dni wydałam 1.000 dolarów na jedzenie. Oczywiście stwierdził, że to dużo i musimy się temu baczniej przyjrzeć:)
    Nasza rodzina jest 4-osobowa, dwoje dorosłych i dwoje dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Muszę przyznać, że gubia mnie chyba wyprawy do Costo, wszystko jest w tych dużych opakowaniach więc i więcej się jednorazowo wydaje, mimo tego, że starcza na dłużej. Powiedziałam, że w takim razie wyjemy najpierw wszystko ze spiżarni i zamrażarki i będę jeździć do supermarketu na bieżąco tylko po najpotrzebniejsze rzeczy. Czy to dobry plan akcji? :)
    • my tez jezdzimy do Bj's I wydaje mi sie, ze pzez to duzo oszczedzamy, wlasnie dlatego, ze jakies snacs kupuje raz, moze dwa razy w miesiacu ale wlasnie rozmawiam z mezem I my tez na rodzine 4 osobowa 2 + 2 , na pewno wiecej niz $1000. Jezeli mialabym robic zakupy w pobliskim markecie, wydawalabym duzo, duzo wiecej. Oczywiscie tez robie tam zakupy ale tylko to, czego potrzebuje na biezaco np. pieczywo. Lubie jezdzic do Trader Joe's bo tam I swiezo I duzo taniej jak w supermarkecie.
    • Nie liczę, ale sądząc z wielkiego brzucha to muszę sporo wydawać :)
      --
      Mój blog
      • Ja tez nie wiem dokladnie, ale na pewno duzo. Gdy wygasla nam karta do BJ's maz stwierdzil ze kupowanie na biezaco w supermarkecie bedzie tansze i bokiem nam to wyszlo. Nie dosc ze traci sie wiecej czasu na dojazd i zakupy, to wcale nie jest taniej, np. za mala paczke recznikow papierowych zaplacilam tyle co w BJ's za min. dwa razy wieksza, tak samo np. za jajka w supermarkecie za zwykla paczke tyle samo co w BJ's za dwie wieksze. A w BJ's mozna uzyc kupony BJ's i dodatkowo producenta czy z supermarketu. Owszem, jesli ktos jest bargain hunter, kupuje z kuponami na zapas sledzac gazety i obnizki to na pewno niezle moze zaoszczedzic ale ja nie mam nerwow na takie hobby. Jedynie co mnie sie nie oplaca kupowac w BJ's to warzywa i owoce - opakowania sa za duze i nie zawsze w konkurencyjnej cenie.
        Zywnosc jest coraz drozsza. Nawet w BJ's, ostatnio za steak moj maz byl gotow wydac $30 (ale go powstrzymalam), a juz szokiem byly ceny w McDonald's po zakupach w BJ's - $20 za trzy rozklepane hamburgery i trzy porcje malych frytek, bez picia. Czyli ktos kto zarabia minimalna stawke nawet na junk meal nie zarobi :O A najlepsze jest to ze np. w Wallmart 2l butla coli kosztuje 88 centow a za litrowa butelke wody gazowanej trzeba zaplacic $1.59


        --
        ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
        ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
        ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
        • edytkus napisała:
          > Zywnosc jest coraz drozsza.

          No właśnie. Ja naprawdę nie szaleję z zakupami. Kupuję organiczne (czyli droższe) tylko to, co jest najważniejsze: mleko, jajka, szpinak, seler, jabłka. Jeżeli jakiś produkt zwykły i organiczny ma taką samą lub zbliżoną cenę, to kupuję organiczny. W Whole Foods kupuję przeważnie tylko z ich linii 365, mają dobre ceny. W Trader's Joe już dawno nie byłam, wydawało mi się, ze jest drogi, może powinnam porównać ceny. Pamiętam, ze masło migdałowe mieli dużo tańsze niż w supermarkecie. Ceny ryb i owoców morza są horendalne. Kupuję tylko co jakiś czas. Staram się zawsze patrzeć na ceny, już nie pamiętam, kiedy kupiłam jakiś dobry francuski ser, szkoda mi pieniędzy. Kiedyś kupowałam organicznego kurczaka w Costco, ale jest strasznie drogi, więc przestałam. Też nie mam cierpliwości ani czasu na szukanie kuponów.
          • Co tydzien jezdze do Trader, wiec moge Ups-em podsylac Ci na Floryde :)
            No to teraz pojechalas :) Whole Foods to dopiero drozyzna. Co tydzien jezdze do Trader, wychodze z 6 lub 7 papierowymi torbami I wydaje najwiecej $150. W tym mam owoce, warzywa, mleko, jajka, nabial, mieso na caly tydzien. W supermarkecie dokupuje na biezaco tylko pieczywo np. Do bj's raz na 2 tygodnie badz co tydzien jezdze po papiery, plyny do prania, wode, soki, snaki. Jak edytkus napisala kupowanie w markecie wyjdzie bokiem predzej czy pozniej.
            • marcysiaw1 napisała:
              > No to teraz pojechalas :) Whole Foods to dopiero drozyzna

              Niekoniecznie. Kupuje tam np. cereal bars z organicznych zbóż dla dzieci (mąż też bardzo lubi), kartonik z 6 sztukami kosztuje $ 1.99. Taniej już chyba nie można kupić. Mają też smaczne mrożone ciasta. Za jabłecznik zapłaciłam $ 6.99.

              > Co tydzien jezdze do
              > Trader, wychodze z 6 lub 7 papierowymi torbami I wydaje najwiecej $150.

              Wow! Będę musiała się przeprosić z Trader Joe's :)

              • Ja zrobilam zakupy w Whole Foods tylko jeden raz, potem dokladnie te same produkty znalazlam w lokalnym supermarkecie za pol ceny. Na dodatek ich pojecie organic and natural niewiele ma wspolnego z rzeczywistoscia:
                www.infowars.com/whole-foods-knowingly-engages-in-massive-gmo-deception-says-undercover-video-by-organic-spies/
                www.infowars.com/whole-foods-knowingly-engages-in-massive-gmo-deception-says-undercover-video-by-organic-spies/
                --
                ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
                ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
                ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
                • Przede wszystkim "organiczne" jedzenie nie jest pożywniejsze czy zdrowsze od zwykłego.

                  No i oczywiście nie ma nic złego w GMO.

                  Co więcej, nie ma tak naprawdę sprzeczności między "organic" a GMO.



                  --
                  Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim
                  • pamietam par lat temu jak jacys 'researchers' wpadli na pomysl zrobic badanie czy produkty organic maja wiecej witamin niz nieorganic - no i wyszlo im ze nie maja. ale to mozna bylo wydedukowac bez robienia research bo chyba jednak w organic chodzi o to zeby bylo uprawiane na czysto, w czystych obszarach, bez szpikowania zwierzat jakimis hormonami. celem nie jest robienie czegos pozywniejszym tylko mniej zanieczyszczonym...

                    miskidomleka napisał:

                    > Przede wszystkim "organiczne" jedzenie nie jest pożywniejsze czy zdrowsze od zw
                    > ykłego.
                    >
                    > No i oczywiście nie ma nic złego w GMO.
                    >
                    > Co więcej, nie ma tak naprawdę sprzeczności między "organic" a GMO.
                    >
                    >
                    >


                    --
                    А в конце концов все будет хорошо. Если не хорошо, значит, это ещё не конец
              • Przede wszystkim to Whole Paycheck a nie Whole Foods.
                --
                Mój blog
        • edytkus napisała:

          >
          > A najlepsze jest to ze np. w Wallmart 2l butla coli kosztuje 88 centow a za li
          > trowa butelke wody gazowanej trzeba zaplacic $1.59


          musze koniecznie dodac ze nie chodzi mi promowanie produktow w Wallmart a paradoksalna dysproporcje miedzy junk a czyms o wiele zdrowszym. Nic dziwnego ze mamy epidemie otylosci.


          --
          ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
          ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
          ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
          • Akurat wody nie trzeba kupować gazowanej w butelkach ;-)
            --
            "Predicting what is going to happen in the inanimate world is a piece of cake compared with predicting what is going to happen in the social world" - Richard Dawkins
            • staua napisała:

              > Akurat wody nie trzeba kupować gazowanej w butelkach ;-)

              mozna kupowac zwykla ALE napoje gazowane to tez woda tyle ze z dodatkami wiec dlaczego za wode bez dodatkow (nawet nie importowana) placi sie wiecej?!
              --
              ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
              ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
              ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
              • W ogóle żadnej wody nie trzeba kupować w butelkach.

                A to, że cena żadnego produktu nie odzwierciedla ani kosztów jego składników, ani wykonania, to przecież świetnie wiadomo.
                --
                Life goes on long after the thrill of living is gone
                • staua napisała:

                  > W ogóle żadnej wody nie trzeba kupować w butelkach.

                  gazowana z kranu nie leci :(

                  --
                  ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
                  ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
                  ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
                  • www.amazon.com/iSi-Siphon-26-Ounce-Stainless-Steel/dp/B003M5N6CY/ref=pd_sim_hg_4
                    --
                    A little learning is a dangerous thing;
                    Drink deep, or taste not the Pierian spring:
                    There shallow draughts intoxicate the brain,
                    And drinking largely sobers us again. - Alexander Pope
                    • staua napisała:

                      > www.amazon.com/iSi-Siphon-26-Ounce-Stainless-Steel/dp/B003M5N6CY/ref=pd_sim_hg_4

                      dzieki ale nie oplaca sie, poza tym naturalnie gazowana woda mineralna jest zdrowa a taka zwykla juz np. nie obniza poziomu cholesterolu
                      --
                      ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
                      ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
                      ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
                      • Ja tam nie wiem, jaka obniża poziom cholesterolu, bo w ogóle nie piję wody gazowanej. Ale na pewno naturalna woda mineralna z jakiegoś renomowanego źródła (Evian czy Vichy) jest droższa niż Seltzer w butelkach czy z syfonu, albo słodki napój gazowany, wiadomo.
                        --
                        "Predicting what is going to happen in the inanimate world is a piece of cake compared with predicting what is going to happen in the social world" - Richard Dawkins
    • Na 3 osobową rodzinę z jednym dzieckiem w wieku przedszkolnym wydajemy około $900-1000. W większości kupujemy organiczne produkty w WH, TJ's, Costco i lokalnych marketach. Mięso zamawiamy z farmy raz na mięsiąc. Nauczyłam sie już dawno w Costco kupować tylko to, czego naprawde potrzebuję. Według mnie $1000 miesięcznie brzmi całkiem racjonalnie, jeśli dbamy o jakość jedzenia i jego smak. Oczywiście ceny zależą też od regionu w jakim się mieszka.
      • Nie wiem, ale mysle ze tez kolo 1000. My jestesmy praktycznie wegetarianami wiec ceny stekow nas nie dotykaja, ale za to moje dziecko jest w stanie zjesc 5 funtow truskawek na sniadanie i poprawic dwoma funtami winogron, wiec ceny owocow sa dla nas wazne. Na szczescie mam farmers market kolo pracy. I na szczescie idzie wiosna, owoce beda z tygodnia na tydzien tansze, I hope.
        --
        I'd rather have questions I cannot answer than answers I cannot question.
    • Jakis czas temu byl taki watek, ale nie moge go znalezc... moze komus innemu sie uda.

      Co do Costco, to wiem, ze kupujac tam wydawalam wiecej niz w normalnym sklepie, bo kupowalam za duzo i niestety czasem wyrzucalam.

      Druga sprawa to, ze planujemy posilki na caly tydzien, ale nie wiecej niz 5 w tym trzy stale pozycje, jak salatka typu Ceasar lub cos w tym stylu (oczywiscie musi byc z miesem!) w ciagu tygodnia, piatkowa pizza i niedzielny steak z grilla (nie da sie przerobic miesozercy na wegetarianina!) z dodatkami. Poniewaz moj Pan Maz twierdzi, ze lubie gotowac jak dla armii, wiec zawsze sa resztki do wyjedzenia.

      Co do budzetu, to my wydajemy (bez alkoholu) jakis $100-120 na tydzien robiac zakupy w Safeway'u, a do tego dostajemy $.10 na galon benzyny w ich stacji (wiem, ze nie wszedzie je maja). Nie doliczam mojego synka jeszcze, bo on jednak jest na zlobkowej diecie i dla niego moze $50 na tydzien.

      Ktoregos razu zostalismy zaproszenie do "cowpooling" i zakupilismy cwiartke krowy zywionej na trawie i bez antybiotyku (dodatkowa zamrazarka sie przydaje), a wolowina byla tak delikatna i po prostu pyszna - polecam!

      Zaczelam tez robic swoj chleb, bo mi brakowalo, a i "starter" dostalam zebym mogla robic go dla siebie i mojego Wojtusia. Roboty nie jest duzo, a efekt wpanialy, szczegolnie w czasie pieczenia... :-)

      Teraz przemysliwuje nad wpisaniem sie na dostarczanie skrzynki sezonowych i lokalnych warzyw. Podobno bardzo duzo mozna zaoszczedzic.

      Co do tych programow, to moze sa dobre, ale nie lubie ich bo zbieraja o mnie dane i sprzedaja dalej... i tak juz duzo maja, ale to indywidulany wybor.

      Monia
      --
      wielokropek.blogspot.com/
      • Monia, podziel sie prosze przepisem na chleb :)
        • Tutaj masz przepis w wersji angielskiej. Zaznaczam, ze dostalam ten przepis z zaczynem, wiec bedziesz musiala poszukac jak go zrobic sama lub dostac od kogos, chyba ze mieszkasz w okolicach Seattle. :-)

          Bread
          Ingredients:
          3 cups of whole wheat flour
          3 cups of unbleached white flour
          4 cups of warm water
          2 cups of any flour or various crushed wheat, sunflower seeds etc.
          2 tablespoons of any flour
          1 tablespoon of sugar
          Starter from the jar from previous baking
          2 teaspoons of salt
          1 tablespoon of dried yeast
          Preparation:
          1. Mix whole wheat flour, unbleached white flour, water and starter. Cover with paper or dishcloth and put in a warm place, let it sit for 6-8 hours or overnight.
          2. Take out 3-4 tablespoons of starter for next time. You can keep it in fridge for up to two weeks.
          3. Dissolve salt in 1 cup of boiling water, let it cool.
          4. Mix yeast with 2 tablespoons of flour, sugar and ½ cup of warm water. Cover with paper or dishcloth, leave in a warm place for 20-30 min. or until it doubles its size.
          5. Mix everything: #1,#3, #4 and add 2 cups of various flours or crushed wheat, sunflower seeds etc. Knead the dough until it has even consistency though it is still sticking to your hand (a few minutes). Make sure it has a lot of air.
          6. Take bread pan and cover first with PAM for baking and then with flour so the crest is more crunchy.
          7. Divide dough in two (for higher bread) or three (for lower bread) bread pans and leave covered in warm place for 1 hour.
          8. Before putting in the over, sprinkle with water (to make crust shiny) and seeds (sunflower or poppy seeds).
          9. Put in the oven for about an hour at 410F.

          --
          wielokropek.blogspot.com/
    • Przed laty w Polsce był głód. Wiedz im więcej się rzekomo wydaje na to jedzenie, tym ktoś ma lepiej żyć (ma wyższy standard życia). Wiec nie dostaniesz rzetelnej odpowiedzi na to pytanie (będą zawyżone dane), chyba ze ktoś będzie pochodził z regionów Polski, gdzie zaszczytem jest oszczędzanie (jest ceniona umiejętności) i zawsze życie było dostatniejsze niż w innych regionach kraju. Ale z tych ostatnich to raczej nie przyjeżdżają do USA, a jeżeli jest to bardzo rzadkie. Na moje, to wydawanie miesięcznie $1000 na czteroosobowa rodzinę jest bardzo dużo. Podejrzewam, ze nie gotujesz i nie wiesz wiele o zdrowym odżywianiu. Jecie cukry, pijecie napoje gazowane (może nawet dietetyczne), gotowe wyroby mięsne itd. i nawet nie wiece jak sobie tym szkodzicie. Oczywiście nie przyzwala byś się na tym forum ile masz nadwagi z powodu chorego odżywiania i ze macie objawy chorobowe znacznie starszych ludzi od siebie. Wolisz szpanować.
      • Szanowny analfabeto, może popracuj nad zwalczaniem swojego analfabetyzmu.

        Piszesz albowiem:

        > Na moje, to wydawanie miesięcznie $1000 na czteroosobowa rodzinę jest bardzo d
        > użo. [...] Jecie cukry, pijecie napoje gazowane


        Jak już zauważono w tym wątku, napoje gazowane należą do najtańszych produktów żywnościowych


        --
        Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim
        • Z tymi napojami to taki skrót scaleniowy. Bo jak ktoś nie wie, ze: Pepsi, Coca Cola itd są super szkodliwe, to nie wie, ze tak samo są wszystkie wyroby mięsne (kiełbasy, szynki itd), nie wie ze warzywa w puszkach lub plastikach są szkodliwe itd. Taka nie wiedząc osoba np. kupuje gotowe wyroby i dlatego te duże wydatki. Moze nawet mieszka w samym NYC i niema samochody aby pojechać poza miast i kupić surowe warzywa, owoce lub nie przetworzone mięso w dużych kawałkach. Dalej takie osoby nie wiedza jak być szczupłymi (nie wiedza jak się właściwe odżywiać), bo jędzą chemie w tych produktach i cieszą się ze im smakuje nie wiedząc co im grozi ze zdrowiem. Miskadomleka ty się czepiaj, ja tu książki pisać nie będę. Hahahaha.
          • analfabeta7 napisał:

            > Bo jak ktoś nie wie, ze: Pepsi, Coca
            > Cola itd są super szkodliwe,

            > wszystkie wyroby mięsne
            > (kiełbasy, szynki itd), nie wie ze warzywa w puszkach lub plastikach są szkodl
            > iwe itd.

            > cukier jest szkodliwy

            Ponadto fluoryzacja wody niszczy nasze precious body fluids, lądowanie na Księżycu było sfingowane, na skrzydle Tu-154 wybuchł hel, Obama jest jaszczurem, a w warzywach i świnkach z własnego organicznego ogródka nie ma związków chemicznych ani genów.


            --
            Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim
            • miskidomleka napisał:

              >na skrzydle Tu-154 wybuchł hel

              hmm, z ta wersja sie jeszcze nie spotkalam ;)

              --
              ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
              ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
              ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
              • edytkus napisała:

                > miskidomleka napisał:
                >
                > >na skrzydle Tu-154 wybuchł hel
                >
                > hmm, z ta wersja sie jeszcze nie spotkalam ;)
                >

                ;-)

                Proste, intelektualnie jestem daleko przed Macierewiczem ;-)


                --
                Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim
              • Coraz mniej działają te ich: oszustwa, przekręty i hipokryzja. Moga straci swoja władzę wiec się denerwują.
                forum.gazeta.pl/forum/w,50,144170643,144170643,Co_za_hypokryzja_.html
                • analfabeta7 napisał:

                  > Coraz mniej działają te ich: oszustwa, przekręty i hipokryzja. Moga straci swoj
                  > a władzę wiec się denerwują.

                  Serdecznie dziękujemy za interesujący i jakże merytoryczny wkład w dyskusję o cenach jedzenia.

                  --
                  Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim
      • Nie rozumiem? Czyli jak ktos wydaje duzo na jedzenie, to nie odzwywia sie zdrowo? bo zdrowe jedzenie jest niby tanie? Ok, to proponuje robic zakupy tylko np w Whole Foods, zobaczymy czy $1000 wystarczy? hehehe

        I przed ilu to laty w Polsce byl glod????
        • Żywność drożeje, ale mieszkając w poleconym wschodzie, na dwóch dorosłych i dwoje dzieci, leciutko by mi starczyło jakieś USD600. Teraz mam nawet taniej, bo mieszkam na południu Stanów. Np, indyki sprzedaje się na TG święta za 69 centów za funta, z co najmniej roczna data ważności. Wierz mi nadaj się super do zamrażarki. Później możesz kupować ćwiartkę świnki od rolnika lub warzywa/owoce za centy jak długo kupujesz hurtowo (chyba wiesz jak kisić kapustę, ogórki, fermentować owoce itd-tak trzeba mieć miejsce na to w domu). Wszędzie w Ameryce są rolnicy i maja swoje rynki. Na dodatek trzeba sobie wbić do głowy, ze cukier jest szkodliwy a najzdrowsza jest zwykła woda z kurka ale przefiltrowana. No, bieda była dawno w Polsce, a ale jej groźba i chęć pokazywania się bogatym/nie głodnym pozostała i pozostanie jeszcze na wiele lat.
          • Tez chyba okolo $800-$900 na 3 osoby - z tym ze my duzo kupujemy na Farmers Market i w tzw. co-ops gdzie mamy czlonkostwa. Stramy sie wpierac swoimi zakupami humanitarne obchodzenie sie ze zwierzetami i inicjatywy wspierajace male i lokalne farmy.

            Mimo ze moglibysmy spokojnie obnizyc wydatki na jedzenie, decydujemy sie placic wiecej za zywnosc ( i w sumie mniej jesc:). Te zmiany u nas zaczely sie bardzo stopniowo tak okolo 4 lat temu - i teraz w zasadzie w ogole nie wyrzucamy jedzenia, kompostujemy, i nie jadamy jedzenia przetworzonego Jemy o wiele mniej miesa wiecej ryb i czasem drob od swieta steka.

            Wyszlo nam to wszystkim bardzo na zdrowie.
            --
            contemplativesnapshots.blogspot.com/view/sidebar
            • Ja nie gardzę mięsem i tłuszczami, bo wiem ze bez tego konieczne minerały nie przyswajając się (np wapno, magnes, potas itd). Oprócz naturalnego jedzenia interesuje mnie leczenie naturalne i wiele innych jeszcze....... Od kiedy mieszkam na południo, to mieszkam 65 mile od dwóch dużych miast i jest w mojej okolicy dużo rolników. Czasami nawet nie trzeba kupować na Farmers Market. Jeżdżąc motocyklem po okolicy, kiwamy sobie na dzień doby i po kilku takich, on sami chcą rozmawiać. Na własny użytek nawet można uprawiać samemu warzywa. Ja tak samo chciałbym aby zwierzęta traktowano humanitarnie i nie zabijano ich bez potrzeby, ale są one dla mnie zawsze po człowieku. Czyli człowiek jest jednak ważniejszy.
              • No i dobrze. Ja mieszkam w Waszyngtonie wiec do rolnikow mi troche daleko. :) A ciesze sie ze mamy coraz wiecej Farmers Market bo wspieraja male lokalne farmy. A mieso tez jem ale mniej i uwazniej.
                --
                contemplativesnapshots.blogspot.com/view/sidebar
                • Medycyna nie zaleca mięsa, bo maj agenda, ale ono jest super ważne dla zdrowia. Jak się nie je w ogóle słodyczy, trochę je z nim minerałów, probiotyki i oczywiście jedna łyżkę od herbaty na szklankę wody octu jabłkowego po jedzeniu, to można nawet stracić na wadze (zgubić nie potrzebne falbanki-ale ciągłe mieć prawidłową wagę według wzrostu).
    • Co do meritum, to ok. $800 miesięcznie (trzy osoby) na zakupy spożywcze w sklepie/na targu. Nie wliczam wyjść do restauracji.
      --
      "A large population of people, often with well-developed literary and scholarly tastes, [...] have been educated far beyond their capacity to undertake analytical thought" - Richard Dawkins
      • My chyba w $1200-1300 sie nie miescimy (5 osobowa rodzina), ale nie wliczam w to restauracji, bo malo tam jemy. Maz bierze jedzenie z domu do pracy. Dzieci tez jedza w domu bo do szkoly nie chodza. Ja gotowcow nie kupuje prawie wcale (prawie, bo kupujemy ezekiel chleb). My kupujemy "organiczne" ale wiekszosc nie ze sklepu tylko od lokalnych farmerow. Co kilka miesiecy kupujemy pol krowy, pol swini, kilka kurczakow i indykow. Z tego sami robimy co chcemy wiec tzw cold cuts nie kupujemy. Nam wychodzi troche drozej niz kupowanie gotowego jedzenia z Walmartu. Jedzenie nafaszerowane chemia jest tansze. Tak naprawde zdrowe wychodzi drozej....??? Dodam, ze ja mam duzy ogrod: wlasne pomidory, ogorki, papryke, salate zielona, szczypior i wiekszosc przypraw typu koperek, kolendre, bazylie, oregano wlasne. Mam ogrod zimowy i codziennie jemy wlasna zielona salatke, wiec nie kupuje. Sos do salatki tez robie swiezy (co drugi dzien: avocado, olejek z oliwki, ocet jablkowy lub ryzowy itp itd). Nieraz wyliczylam, ze zdrowa salatka ze swiezych skladnikow i wlasnym sosem jest drozsza niz tania torba salatki z jakism ranch dressing. No i nie trzeba sie napracowac: siac, podlewac, pielic, zbierac robakow jak sie pojawia, plukac, kroic cebulke, szczypiorek, itp itd zeby zrobic sos do salatki. My tez o wiele wiecej jemy jesli jest duzo zielepactwa niz hamburger. Szybciej jest sie glodnym wiec trzeba wiecej jesc warzyw i owocow. Z wlasnego doswiadczenia wiem, ze jak sie gotuje samemu, robi wszystko ze swiezych i zdrowych skladnikow to nie koniecznie sie oszczedza na jedzeniu. Przeciwnie.... Oszczedza sie na lekarzach, ale nie jedzeniu :) To jest prawda, bo im wiecej mamy z wlasnego ogrodka i mniej kupujemy tym mniej dzieciaki choruja. Przeziebienia byly 2-3 razy w roku. Ostatnio wlasnie odkrylismy, ze dzieci nie pamietaja kiedy byly chore. Przeprowadzilismy sie w czerwcu 2011 roku i probowalismy sobie przypomniec czy ktores bylo chore od czasu przeprowadzki. Jakos sobie nie przypominamy, wiec chyba nie, moze jeden raz nam ulecial z pamieci :)
        • To jest idealny model jedzenia:). Niestety my nie mamy warunkow do upraw ani tez jakiejs wielkiej ocoty i talentu wiec wspieramy tych uprawiajacych kupujac ich plony.
          --
          contemplativesnapshots.blogspot.com/view/sidebar
        • edytais napisała:

          > To jest prawda, bo im wiecej mamy z wlasnego ogrodka i mniej kupujemy tym
          > mniej dzieciaki choruja. Przeziebienia byly 2-3 razy w roku. Ostatnio wlasnie
          > odkrylismy, ze dzieci nie pamietaja kiedy byly chore. Przeprowadzilismy sie w
          > czerwcu 2011 roku i probowalismy sobie przypomniec czy ktores bylo chore od cz
          > asu przeprowadzki.

          Czyli zmieniły się co najmniej trzy rzeczy: a. jecie co innego, b. przeprowadziliście się w inne miejsce, c. dzieci podrosły. Skąd wiesz, czy za rzadzsze chorowanie odpowiedzialen jest a., a nie b. lub c.?
          --
          Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim
          • My nie jemy "swiezych" produktow prosto z ogrodka a moje dziecko nie bylo w tym roku przeziebione ani razu. Mysle ze wieksze znaczenie maja geny i ogolnie tryb zycia (moja corka na pewno zahartowala sie na basenie, ale w zasadzie nigdy nie byla chorowita).

            Edytais, a Ty pracujesz czy wciaz jestes z dziecmi w domu?


            --
            ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
            ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
            ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
            • Mysle ze wieksze znaczenie maja geny i ogolnie tr
              > yb zycia (moja corka na pewno zahartowala sie na basenie, ale w zasadzie nigdy
              > nie byla chorowita).

              Z tym tez moze byc roznie;-) Moje starsze dziecko nie chorowalo nigdy, raz mial katar - teraz ma 9 lat. Mlodszy juz zlapal przeziebienie(niewiadomo skad) jak mial trzy tygodnie, a pozniej juz polecialo i co dwa tygodnie do szostego miesiaca przeszedl i zapalenie oskrzeli, oskrzelikow(kilka razy), zapalenie ucha, zapalenie pluc. Karmieni tak samo, powietrze to samo, rodzice ci sami. A dzieci takie inne;-)

              --
              Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
              • Na te przeziębienia, kup buteleczkę oliwy z oregano (jakieś $18 za 1Fl oz) i jak widzisz jakieś objawy choroby, to zaraz im smaruj od spodu stopy (jedna kropla wystarczy-nie można na cienka skore bo piecze) i poznasz amerykański sekret (mieszkasz już długo tutaj, wiec ci się należy) na odporność na różności (to coś zabija jakieś 190 rożnych chorób).
                • Masc majerankowa;-) i nie na stopy.

                  --
                  Dzis jestem w nastroju nieprzysiadalnym.
                  • Oregano to po polsku ma nazywać się majeranek. Ale tych majeranek pochodzących z okolic Morza Śródziemnego jest wiele. Wiec w Ameryce nazywają to oregano i pod ta nazwa jest to sprzedawane. Jak masz to w formie oliwki, to jest to zagęszczona forma i wtedy nie można dziecku lub osobie dorosłej podać do ustnie (bez poważnego skrzywienia się) lub na cienka skórę. Dlatego smaruje się stopy od spodu, gdzie ta skóra jest gruba (zadziała jak w każdym innym miejscu, ale z około 20 minutowym opóźnieniem). Jak masz jakaś mas z tego i jest ona łagodna, to oczywiście możesz sobie tym smarować gdzie chcesz. Oregano oliwka jest tez sprzedawana w kapsułkach i ta się połyka. Tak samo jak jest w kapsułka w formie proszku. Generalnie wszystko zależy jak silny ten olejek tobie sprzedali. Czyli musisz spróbować na sobie, zanim podasz dziecku itd.
              • nanuk24 napisała:

                Karmieni tak samo, powietrze to samo, rodzice ci sami. A dzieci t
                > akie inne;-)


                ale po rodzicach podobno niewiele sie dziedziczy, wiecej po dziadkach a tych az czworka, no i to co oni odziedzieczyli przed soba wiec uzbiera sie, i to u kazdego inaczej.


                --
                ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
                ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
                ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
                • edytkus napisała:


                  > ale po rodzicach podobno niewiele sie dziedziczy, wiecej po dziadkach a tych az
                  > czworka, no i to co oni odziedzieczyli przed soba wiec uzbiera sie, i to u kaz
                  > dego inaczej.
                  >

                  Wspanialy tekst! :-)
                  Ale nieprawdziwy :-)
                  Tajemnica genetyki i dziedziczenia: czego Ty nie odziedziczylas po swoich rodzicach, tego Twoje dzieci nie odziedzicza po Tobie...

                  I nie ma co szukac wielkich uogolnien na temat zdrowych dzieci czy chorych. W kazdej rodzinie to sie zmienia w miare rosniecia dzieci (nie wspominajac o wplywie klimatu czy sposobu odzywiania), wiec po co sie zarzekac, ze to jeden lub drugi czynnik? Tak trzymac i tyle! A jak sie chce uzywac argumentow do dyskusji to chyba lepiej poszukac danych statystycznych.....
                  link pierwszy
                  link drugi
                  wyszukane na szybko.
                  --
                  Pzdr.
                  sqtek
                  • sqtek napisała:


                    > Wspanialy tekst! :-)
                    > Ale nieprawdziwy :-)
                    > Tajemnica genetyki i dziedziczenia: czego Ty nie odziedziczylas po swoich rodzi
                    > cach, tego Twoje dzieci nie odziedzicza po Tobie...

                    > I nie ma co szukac wielkich uogolnien na temat zdrowych dzieci czy chorych. W k
                    > azdej rodzinie to sie zmienia w miare rosniecia dzieci (nie wspominajac o wplyw
                    > ie klimatu czy sposobu odzywiania), wiec po co sie zarzekac, ze to jeden lub dr
                    > ugi czynnik? Tak trzymac i tyle! A jak sie chce uzywac argumentow do dyskusji t
                    > o chyba lepiej poszukac danych statystycznych.....
                    > link pierwszy
                    > link drugi
                    > wyszukane na szybko.

                    w tych linkach nie ma nic o genach, raczej ogolne dane. A o genetyce dzieci w szkole sie ucza wiec nie wiem dlaczego piszesz ze to nie prawda?! (ale chetnie poznam argumentacje)


                    a propos tego cytatu:
                    >czego Ty nie odziedziczylas po swoich rodzi
                    > cach, tego Twoje dzieci nie odziedzicza po Tobie...

                    niczego takiego nie napisalam, ani nie sugerowalam


                    --
                    ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
                    ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
                    ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
                    • edytkus napisała:

                      >
                      > w tych linkach nie ma nic o genach, raczej ogolne dane. A o genetyce dzieci w s
                      > zkole sie ucza wiec nie wiem dlaczego piszesz ze to nie prawda?! (ale chetnie pozna
                      > m argumentacje)

                      W twoim linku też nic nie widzę o tej rewelacyjnym odkryciu że po dziadkach dziedziczy się więcej niż po rodzicach.






                      --
                      Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim
                      • miskidomleka napisał:


                        > W twoim linku też nic nie widzę o tej rewelacyjnym odkryciu że po dziadkach dzi
                        > edziczy się więcej niż po rodzicach.

                        a zwrociles uwage na slowo "podobno" czyli ze nie wiem na pewno?
                        genetics.thetech.org/ask/ask447
                        i calkiem ciekawe:
                        www.genetic-inference.co.uk/blog/2009/11/how-many-ancestors-share-our-dna/
                        --
                        ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
                        ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
                        ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
                        • Edyta, chodzi o to, że pewne cechy dziadków mogą być widoczne u wnuków, a nie u ich dzieci (rodziców tych wnuków), ale to dlatego, że rodzice odziedziczyli geny dziadków i przekazali je swoim dzieciom. Tzn. dzieci zawsze dziedziczą geny rodziców, geny dziadków też ci rodzice mają, ale złożone cechy po prostu mogą u nich nie ulegać ekspresji. Jak jakiś gen (czy raczej allel) nie został przekazany rodzicom (no bo wiadomo, że nie wszystkie Twoje geny ma Twoja córka, tak jak i Ty nie masz wszystkich genów swojej mamy, prawda?), to nie ma mowy, żeby ich dzieci go miały.
                          Staram się upraszczać, mam nadzieję, że zrozumiale piszę.
                          --
                          "Predicting what is going to happen in the inanimate world is a piece of cake compared with predicting what is going to happen in the social world" - Richard Dawkins
                        • edytkus napisała:

                          > a zwrociles uwage na slowo "podobno" czyli ze nie wiem na pewno?

                          OK, to żeby już nie plątać z odpowiedziami do odpowiedzi:

                          Wszystkie geny jakie ma dziecko, ma po rodzicach. A oni mają je po dziadkach. Więc w zasadzie można powiedzieć, że dziedziczy tyle samo po rodzicach co po dziadkach - z punktu widzenia dziecka. Z punktu widzenia dziadka czy rodzica, dziedziczy 2x więcej po rodzicach, bo połowa genów każdego rodzica trafia do dziecka, a tylko ćwiartka genów dziadka/babci trafia do wnuczka.
                          To ogólna zasada, nieuwzględniająca np. genów sprzężonych z płcią, czy genów które się zmieniły w trakcie procesu, wskutek mutacji czy w wyniku crossing over.

                          Teraz tak: jeśli weźmiemy rzadki prosty przypadek cechy która jest kodowana tylko przez jeden gen, i jest to gen gdzie występuje dominacja/recesywność, wtedy może się zdarzyć, że dziecko będzie miało cechę, której nie było widać u rodziców, ale była widoczna u dziadków. Ale to nie znaczy, że nie odziedziczyło jej po rodzicach, tylko że nie była u nich widoczna.

                          To są podstawy genetyki klasycznej, zwykle tłumaczone albo na kwiatach groszku (jak to odkrywał Mendel) albo na kolorze oczu: dziecko brązowookich rodziców może mieć niebieskie oczy. A dziecko niebieskookich w zasadzie nie może mieć brązowych - ale gdyby u was w rodzinie było inaczej, proszę się od razu nie rozwodzić, nie bez kozery napisałem w zasadzie, bo OIP przykład jest uproszczeniem i w rzeczywistości kolor oczu dziedziczy się w sposób bardziej skomplikowany.






                          --
                          Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim
            • Dzieci to raczej są za małe (maja dużo młodych hormonów), żeby im te gotowe i chemiczne jedzenie zaszkodziło. Raczej dobre odżywianie, jest konieczne dla dorosłych, aby nie mieli nadwagi, cukrzycy, chorób wieńcowych, nerwowego życia, raka itd.
              • analfabeta7 napisał:

                > Dzieci to raczej są za małe (maja dużo młodych hormonów), żeby im te gotowe i c
                > hemiczne jedzenie zaszkodziło. Raczej dobre odżywianie, jest konieczne dla doro
                > słych, aby nie mieli nadwagi, cukrzycy, chorób wieńcowych, nerwowego życia, rak
                > a itd.

                Wspanialy watek, roi sie od perelek!!! Dzieci maja za duzo "mlodych" hormonow, zeby im cos zaszkodzilo!!! :D No szkoda tylko, ze to nieprawda. Ale co tam. Napisac na forum mozna. O kropli oleju na piete tez. Wspaniale. Bede sledzic!!!
                --
                Pzdr.
                sqtek
                • Zastanawiałam się, kiedy ktoś nie wytrzyma, ale stawiałam na Miski ;-)
                  No, dzieci można śmieciami karmić, jak dorosną, będą się martwic o odżywianie, bo im młodych hormonów zabraknie :-)
                  --
                  A little learning is a dangerous thing;
                  Drink deep, or taste not the Pierian spring:
                  There shallow draughts intoxicate the brain,
                  And drinking largely sobers us again. - Alexander Pope
                • Niestety nie doczekasz się dyskusji na tym forum w temacie (jak o wielu innych poważnych i ważnych tematach). Ale, tak masz racje o tych "młodych" hormonach, to jest bzdura. No, ale trzeba jakoś z prowokować, bo nawet pewnie ty byś się nie odezwała. Hahaha. Jedyne co jest WAŻNĄ prawda w tej wypowiedzi to o tym olejku z oregano, co należało by wbić każdemu do głowy. Wspomina się na rożnych forach na gazeta.pl, o tym już od lat, a sieroctwo ciągle się szczepi przeciw grypie itd. traktując przy tym MD lekarzy jak świętych. Czyli już teraz wiesz o co chodzi. Hahaha. To jest dla dobra każdego. Oczywiście, pytaj jak chcesz wiedzieć jak się jeszcze inaczej stosuje ta przyprawę i na co (ja nie wiem wszystkiego ale trochę). Hahaha
                  • Na pizze?
                    --
                    A little learning is a dangerous thing;
                    Drink deep, or taste not the Pierian spring:
                    There shallow draughts intoxicate the brain,
                    And drinking largely sobers us again. - Alexander Pope
                  • analfabeta7 napisał:

                    > Jedyne co jest WAŻNĄ prawda w tej wypowiedzi to o tym olej
                    > ku z oregano, co należało by wbić każdemu do głowy.

                    Oj analfabeto, znowu pomyliłeś oregano z marijuana... I lepiej nie przez stopy, są skuteczniejsze sposoby.

                    Ale w ogóle mało znanym (bo skutecznie ukrywanym faktem) jest że rzeczywiście zioła które możecie kupić w każdym supermarkecie leczą ze wszystkich możliwych chorób - oto dowód:



                    --
                    Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim
                    • To samo znajdziesz o MD lekarzach i ich lekach lub sposobach leczenia. Jest to walka z konkurencja. Ale mieszkają w Polsce, napisz nam ile możesz kupić bez recepty(chodzi o dawki w mg i ile sztuk maksymalnie w opakowaniu):aspiryny, witaminy A, B, C, D, E, magnesu, potasu, wapna, cynku, chromu, wanadu i CoQ10? To jest tylko parę przykładów, po których poznasz co się dzieje w Polsce, bo w USA są one sprzedawane bez recepty i bez ograniczeń. Oczywiście jak jesteś na tyle zdolny i wiesz jak się je używa i w jakim celu, to możesz je sobie stosować. Wiec czekam na odpowiedz, którą już znam, ale lepiej jak forumowicze usłyszą ja od ciebie. Prawda?
                      • analfabeta7 napisał:

                        > To samo znajdziesz o MD lekarzach i ich lekach lub sposobach leczenia.

                        Biedaku, ty to wziąłeś na serio [facepalm]



                        --
                        Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim
                        • Ja na serio w ziołem twoja pozycje w Polsce a nie to co masz na podanym linku, który pochodzi z USA. Taka zabawę mamy tutaj na okrągło i nie tylko. Nie wykolejaj wątku i odpowiadaj na zadane tobie pytanie. Wtedy zobaczymy, kto ma poważną sytuacje pod panowaniem ABSOLUTNY służby zdrowia. Wiesz jak ten link nawet dobrze pasuje do sytuacji w Polsce? Hahaha
    • Witam,
      pozwolilam sobie przekalkulowac te $1000, tak wiec:

      $1000 / na 30(dni) / na 4 (osoby) = $8.33 na dzien dla 1 osoby>

      Czy to jest duzo!!??

      wg to b. malo.
      nie wiem jak mozna wydawac mniej.
      My jemy wylacznie domowe jedzenie, codziennie gotuje obiady, duzo miesa, duzo ryb i warzyw i wydajemy znacznie wiecej, nie mam pojecia ile, ale zdrowe jedzenie kosztuje.
      Tanie sa weglowodany, u nas mikroskopowe ilosci ziemniakow, makaronow itp.moze dlatego ja wydaje duzo na jedzenie, bo najlatwiej zapchac zoladek ziemniakami, ryzami itp a warzywa i ryby kosztuja.
      • Mysle, ze w budzecie kazdej rodziny forumowiczek wazniejsza pozycje stanowia mortgage, czy rent, a takze karty kredytowe, czy inne oplaty, jak ubezpieczenia, internet zwykly i w telefonie, nie mowiac o ewentualnych wakacjach, za ktore mozna by sie wyzywic przez pol roku. Dlatego nie frustrujcie sie tym jedzeniem.
        • zyta2003 napisała:

          > Mysle, ze w budzecie kazdej rodziny forumowiczek wazniejsza pozycje stanowia
          > mortgage, czy rent, a takze karty kredytowe, czy inne oplaty, jak ubezpiec
          > zenia, internet zwykly i w telefonie, nie mowiac o ewentualnych wakacjach, z
          > a ktore mozna by sie wyzywic przez pol roku. Dlatego nie frustrujcie sie tym
          > jedzeniem.

          hmm, bez telefonu mozna sie obejsc, bez jedzenia ani rusz ;)
          --
          ----------\\- -//------- Women & cats do as they please
          ---------( @ @ )------- Men & dogs should just get used to the idea.
          ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.