Dodaj do ulubionych

czy ameryka sie zmienia na waszych oczach?

12.02.05, 18:48
sory za zakladanie tylu watkow, ale sa tematy, ktore mnie interesuja / moze i
was rowniez zainteresuja ;] /- moje pytanie kieruje raczej do tych , ktorzy
spedzili tam pare lat- czy od czasu jak zamieszkaliscie w usa zauwazyliscie
jakies zmiany w tym kraju? obyczajowe, jezykowe itd ... podobno teraz
nadeszly lata kolejnego religijnego odrodzenia, charakterystyczne dla kultury
amerykanskiej /co iles tam dekad sie powtarza/- czy to jakos widac na
codzien? czy w zyciu publicznym uzywa sie wiecej hiszpanskiego niz kiedys?
Edytor zaawansowany
  • aniutek 12.02.05, 20:13
    tak, zmienia sie i to IMHO bardzo
    mieszkam tutaj 17 lat i niestety nie jest to juz ten sam kraj do ktorego emigrowalam.
    corka placze- wiecej napisze pozniej wiec

    --
    pisz do mnie na aniutek@mac.com
    Pomóżmy Małgosi
    nasza mala Susie
  • zyta2003 13.02.05, 17:50
    Zmienia sie, ale caly swiat sie zmienia a Polska w ostatnich kilkunastu latach
    chyba bardziej. Religijnosc Amerykanow byla zawsze, to tylko nas w Polsce
    pouczano jaki to zdemoralizowany, bezbozny kraj. Teraz fala religijnosci
    oczywiscie jest podniesiona wskutek potrzeb politycznych republikanow, ale tez
    wskutek ogolnej tendencji na swiecie. Przez dobrze ponad 10 lat wzrosly ceny
    nieruchomosci w absurdalny sposob, rowniez koszty leczenia, komunikacja
    natomiast koszty zywnosci bardzo niewiele. Banany niezmiennie mozna kupic za 39
    centow funt, a podwyzka wyrobow mlecznych z dwa lata temu byla wydarzeniem.
    Wskutek globalizacji na swiecie zmiany sa podobne - elektronika, internet, kino
    jako najwazniejsze zjawisko kulturalne. W NY. przybylo na pewno kolorowych z
    roznych egzotycznych krajow, hiszpanskich jest jezykiem, ktory zapewne stanie
    sie w koncu oficjalnym. Rosna drugie pokolenia Latynosow urodzonych w Ameryce,
    ktore po angielsku mowia slabo. Ale za to NY stal sie nieporownanie
    bezpieczniejszym miastem. Z cyfry miedzy 2 i 3 tys, morderstw rocznie zszedl do
    500. Wiele zaniedbanych dzielnic rozwija sie od nowa , chociazby slynny juz
    Wiliamsburg, rowniez wskutek braku miejsc do zamieszkania odzywaja inne
    enklawy. Jesli chodzi o Polakow a zwlaszcza mlode Polki to mozemy byc dumni,
    wyrozniamy sie elegancja, jestesmy coraz lepiej wyksztalceni, pracujemy na
    coraz lepszych pozycjach, a za tym idzie lepsza pozycja finansowa. Moj
    optymistyczny obraz niekoniecznie musi odpowiadac wizji innych.
  • bimbalimba 13.02.05, 22:02
    no wlasnie, pytam sie, bo sam pamietam polske przed 89 rokiem i widze jak
    zupelnie inny to kraj jest teraz ... ameryka zadnego przewrotu nie przezyla ale
    jestem ciekawy czy jakies procesy, zmiany tam zachodza ...
  • aniutek 14.02.05, 00:49
    w mojej opini zmiany sa nieco bardziej zlozone, siegajace genezy powstania tego panstwa, ktore dla
    wielu pokolen bylo uosobieniem wolnosci, mozliwosci i wszystkiego co najlepsze. Pamietacie jak w
    latach 80 z duma mowilismy w PL aaaa w Aameryce to to czy tamto, cos bylo lepsze dlatego tylko, ze
    amerykanskie. a jak jest teraz? hmmm raczej odwrotnie, tutejsze wyroby w moim otoczeniu
    traktowane sa po macoszemu, lepsze sa europejskie samochody, jedzenie, ubrania, meble, szkoly etc
    Amerykanskie = duze, ciezkie, silne ale i toporne, malo ekologiczne, ja nazywam "egocentryczne" bo i
    tak widze coraz czesciej Ameryke i NYC.
    te lata temu kiedy tutaj przyjechalam taak wiele mozna bylo, nie bylo tylu zakazow, nakazow, policji
    wszedzie!!!!!! wszedzie!!!!!!!! kraj ten jawil mi sie jako prawdziwie wolna Ameryka, teraz jestesmy o krok
    od dowodow osobistych, byle cop na ulicy, byle kto w mundurze ( parkowy, lokalne security etc) mysli
    ,ze moze wszystko, chce widziec Twoje ID i Ty masz trzesc przed nim portkami ze strachu.
    czy Wy nie odnoscicie takiego wrazenia?
    wczoraj newsy obiegla informacja, ze w Virgini (chyba?) o maly wlos w zycie weszloby prawo
    zabraniajace noszenia wystawajacych z portek majtek!!!!!!!! majtki maja byc niewidoczne!!!!!
    na szczescie ktos zavetowal propozycje jako kompromitujaca no bo jak TO ubrac w slowa? tzn pomysl
    wydawal sie ustawodawcom OK ino slowa byly smieszne......
    OK luz bo sie denerwowac zaczynam ;0

    w ciagu ostatnich 10 lat widze ogromny naplyw Rosjan, ogromny!!!! maja na tyle mocna tutaj pozycje,
    ze w instytucjach stanowych formy & info napisane sa a urzednicy mowia po rusku, obok
    Hiszpanskiego i Chinskiego.

    9/11 wplynal na US bardzo silnie- IHMO byl to przewrot jaki przezyla Ameryka, obsesja
    bezpieczenstwa, security, bumper stickers z napisem"america love or leave it", koszmarny brak
    samokrytycyzmu, coraz czesciej slyszy sie " go back where you came from", "immigrants go home" z
    ust na przyklad takiego piewcy wolnosci jak O'reilly, ktory szybko zapomnial o swoich wlasnych
    korzeniach. Nie chce przez to powiedziec, ze jestem przeciwna zaostrzonemu security, kontrolom etc
    Nie, rozumiem to a jednak uwazam, ze troche w zla strone to wszystko zmierza. Pomimo (a moze z jej
    powodu? ) calej obsesyjnie przestrzeganej "political correctness" Ameryka stala sie krajem w mojej
    opini mniej wolnym niz przecietny kraj Europejski.

    czasem mysle, ze tutejsze prawa sa przystosowane do sredniego IQ obywatela, ktory musi miec
    wszystko wylozone kawe na lawe, gdzie przepisy nakazuja, ze pies musi byc prowadzony na smyczy
    zawsze!!!! a znecanie sie nad zwierzetami jest karalne ( posiadanie psa rozmiarow misia w centrum
    manhattanu i nie pozwalanie mu sie wychasac nie jest uznawane za maltretowanie zwierzecia)
    (Tak! lubie ten temat poniewaz uwazam, ze kazdy posiadacz czworonoga jest za niego odpowiedzialny
    i jesli psina zrobi cos zlego to ja za to bede odpowiadac, jesli nie potrafie psa dopilnowac, wychowac
    jest on agresywny czy w jakikolwiek sposob utrudnia innym zycie ja za to odpowiadam a wypisywanie
    40 tabliczek co wolno a co nie uwazam za traktowanie mnie jak glupa.)
    to sie zmienilo bo nakazow i zakazow przybywa z kazdym dniem.

    zdaje sobie sprawe, ze wiele osob na forum nie zgodzi sie ze mna i poglady jakie przedstawiam beda
    uznane jako antyamerykanskie, tak jednak nie jest, patrze troche z przestrachem na to co sie tutaj
    dzieje, powaznie niepokoje sie jak bedzie wygladala Ameryka za kolejnych 20 lat.( czyzby upadek
    imperium?)

    ciekawa jestem Waszych opini i mam nadzieje na ciekawa dyskusje,
    pozdr
    anka


    --
    pisz do mnie na aniutek@mac.com
    Pomóżmy Małgosi
    nasza mala Susie
  • edytkus 14.02.05, 05:56

    zyta napisala:
    >wzrosly ceny
    nieruchomosci w absurdalny sposob, rowniez koszty leczenia, komunikacja
    natomiast koszty zywnosci bardzo niewiele. Banany niezmiennie mozna kupic za 39
    centow funt

    Tak sie tylko wydaje, jeszcze pare lat temu za $300 mozna bylo zapelnic po brzegi dwa wozki w
    supermarkecie, dzisiaj za $200 ledwo jeden.

    >, a podwyzka wyrobow mlecznych z dwa lata temu byla wydarzeniem.

    Podobno ma byc nastepna! Kurde kto to slyszal zeby mleko bylo drozsze od coli?! ktora BTW tez
    podrozala i to od razu 40-60%.

    Za to ceny komputerow itp. spadaja niemal na leb na szyje ;)


    aniutek napisała:

    >tutejsze wyroby w moim
    > otoczeniu
    > traktowane sa po macoszemu, lepsze sa europejskie samochody, jedzenie, ubrania,
    > meble, szkoly etc

    Mnie sie wydaje ze to zjawisko w stylu "cudze chwalicie a swego nie znacie" i dotyczy kazdego kraju. W
    Polsce wciaz jest wielu ludzi "zachlysnietych" Ameryka. Tak samo jak jest wielu ktorzy na USA psy
    wieszaja pomimo korzystania z amerykanskich osiagniec.

    > Amerykanskie = duze, ciezkie, silne ale i toporne, malo ekologiczne, ja nazywam
    > "egocentryczne" bo i
    > tak widze coraz czesciej Ameryke i NYC.

    Nie zgodze sie z "malo ekologiczne" a slowo "egocentryczne" zastapilabym "ekstremalne" bo tutaj
    nawet opady sniegu sa takie :)))

    > wczoraj newsy obiegla informacja, ze w Virgini (chyba?) o maly wlos w zycie we
    > szloby prawo
    > zabraniajace noszenia wystawajacych z portek majtek!!!!!!!!

    Szczerze mowiac mnie to ucieszylo :O Ani wystajace bokserki (przy wiszacych na udach spodniach) ani
    nie przykryte biodrowkami thongs nie sa twarzowe ;))

    > w ciagu ostatnich 10 lat widze ogromny naplyw Rosjan, ogromny!!!!

    N aRosjan nie zwrocilam uwagi, chociaz coraz czesciej spotykam Ukraincow ale wciaz nie w takim
    stopniu zeby twierdzic ze zalewaja kraj.

    maja na tyle
    > mocna tutaj pozycje,
    > ze w instytucjach stanowych formy & info napisane sa a urzednicy mowia po rusku
    > , obok
    > Hiszpanskiego i Chinskiego.

    To fakt, nawet w Met maja informacje po rosyjsku.

    >
    > 9/11 wplynal na US bardzo silnie- IHMO byl to przewrot jaki przezyla Ameryka, o
    > bsesja
    > bezpieczenstwa, security, bumper stickers z napisem"america love or leave it",
    > koszmarny brak
    > samokrytycyzmu, coraz czesciej slyszy sie " go back where you came from",

    Dlaczego uwazasz ze to brak samokrytycyzmu ze storny Amerykanow? Ja uwazam ze maja racje i
    najzwyzszy czas zeby sie obudzili i zauwazyli ze to co ten kraj zbudowalo teraz go niszczy. Wielu
    emigrantow przyjezdza tu po to zeby sie zamartwiac i narzekac, po co to komu, skoro sie nie podoba
    to droga wolna - nikt na sile nie trzyma. To wlasnie emigranci nie maja za grosz samokrytyki: oczekuja
    ze beda brac bez dawania czegos w zamian. Owszem w porownaniu do tego co bylo nawet 20 lat temu
    dzisiaj USA to nie ziemia obiecana, jednak kiedys emigranci bardziej doceniali to ze maja szanse tu
    przyjechac i stosunkowo latwiej bylo im cos osiagnac, podczas gdy wspolczesni "turysci" przewaznie
    biadola twierdzac jak wspaniale jest w kraju ktory opuscili - tylko dlaczego wyjechali? Jesli ktos mi
    prawi kazania typu "Amerykanie sa glupi" to sie poczuwam do urwania dyskusji - w koncu nikt mi
    obywatelstwa na sile nie wciskal, pomimo ze uwazam ze Amerykanie sa glupi bo toleruja pasozyty, co
    gorsza karmiac je roznymi udogodnieniami:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=591&w=19017068&a=19144887

    > Pomimo (a moze z jej
    > powodu? ) calej obsesyjnie przestrzeganej "political correctness" Ameryka stal
    > a sie krajem w mojej
    > opini mniej wolnym niz przecietny kraj Europejski.

    Tu sie zgodze, chociaz wnioskujac z prasy w Europie tez nie dzieje sie najlepiej. Mnie zaskakuje ze
    coraz latwiej jest wytoczyc komus proces o bzdure i wygrac grube pieniadze. A takze widze zmiany na
    grosze
    w kontekscie konfliktu ras, role sie zmienily i teraz biali sa bardziej dyskryminowani niz czarni. Kazdy
    bialy sie pilnuje zeby nie zostac opatrznie zroumianym bo cokolwiek moze byc powodem do procesu.
    Moja siostra byla kiedys swiadkiem gdy do autobusu wsiadla biala kobieta, jedyne wolne miejsce bylo
    zajete przez poly plaszcza jakiejs Murzynki wiec grzecznosciowo plaszcz odsunela zeby nie pogniesc.
    Na to Murzynka uraczyla kobiete soczysta wiazanka wytykajac rasizm :O

    >
    > czasem mysle, ze tutejsze prawa sa przystosowane do sredniego IQ obywatela, kto
    > ry musi miec
    > wszystko wylozone kawe na lawe

    Co do sredniego IQ to prawda jest taka ze przyjezdza tutaj coraz wiecej niewyedukowanych
    emigrantow ktrozy nigdy sie nie naucza angielskiego, to raz, a dwa jesli na kubku nie jest napisane ze
    kawa jest goraca a Ty sie oblejesz to masz powod do wykorzystania sytuacji w sadzie :) i stad tego typu
    wyjasnienia.

    ,
    > (Tak! lubie ten temat poniewaz uwazam, ze kazdy posiadacz czworonoga jest za ni
    > ego odpowiedzialny
    > i jesli psina zrobi cos zlego to ja za to bede odpowiadac, jesli nie potrafie p
    > sa dopilnowac, wychowac
    > jest on agresywny czy w jakikolwiek sposob utrudnia innym zycie ja za to odpowi
    > adam a wypisywanie
    > 40 tabliczek co wolno a co nie uwazam za traktowanie mnie jak glupa.)

    To swietnie ze jestes odpowiedzialnym wlascicielem psa, ale gdyby nie te tabliczki trawniki i chodniki
    bylyby obsikane i okupkane. Mysle ze rownie dobrze mozna by wymagac aby na drogach nie bylo
    znakow z ograniczeniem predkosci uwazajac ze odpowiedzialny kierowca bedzie jechal wolno.


    > to sie zmienilo bo nakazow i zakazow przybywa z kazdym dniem.

    Ale to sa zakazy na lepsze, np. ten o nieuzywaniu tel. komorkowych podczas jazdy lub o niepaleniu w
    miejscach publicznych. Szkoda tylko ze malo kto ich przestrzega a policja nic sobie z tego nie robi :(

    powaznie niepokoje sie jak bedzie wygladala Ameryka za kolejnych 20 lat
    > .( czyzby upadek
    > imperium?)

    predzej czy pozniej wszystkie imperia upadaja, a 15min trwa tylko kwadrans

    >
    > ciekawa jestem Waszych opini i mam nadzieje na ciekawa dyskusje,

    Mnie nie przeraza tyle do czego zmierzaja USA a raczej caly swiat (Islam, Muzulmanie itp.) Zgodze sie z
    Zyta ze hiszpanski chyba wkrotce zostanie uznany za jezyk oficjalny. W miejscowosci w ktorej
    poprzednio mieszkalam spotkalam tylko garstke hiszpanskojezycznych osob a mimo to w lokalnym
    supermarkecie (Shoprite) wszystkie inforamcje oglaszano tylko i wylacznie po hiszpansku. W obecnej
    miejscowosci ogloszenia sa po ang. ale broszury przysylane do domu zawsze sa w polowie po
    hiszpansku. Nie mowiac juz o tym ze w co drugim ogloszeniu o prace wymogiem jest dwujezycznosc i
    chociaz tego nie pisza wiadomo jaki jezyk ma byc tym drugim. A

    Co do zmian w USA to wydaje mi sie ze w porowaniu z Europa i krajami takimi jak Polska tu panuje
    swego rodzaju zastoj. Mody przychodza i odchodza ale tak poza tym wiekszych zmian nie ma, jesli juz
    to raczej wracamy do przeszlosci.
    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- zdjecia z Halloween:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • lolyta 14.02.05, 07:34
    > aniutek napisała:
    >
    > >tutejsze wyroby w moim otoczeniu
    > > traktowane sa po macoszemu, lepsze sa europejskie samochody, jedzenie, ub
    > rania, meble, szkoly etc



    Zgadzam sie z Aniutkiem calkowicie. Popularny 10-15 lat temu w Polsce slogan
    "polska cena, amerykanska jakosc" teraz brzmi zalosnie. Straszna tandeta
    dookola, i w porownaniu z Europa (dopiero w USA pierwszy raz sie zetknelam z
    posciela ktora ma 50-75% polistyrenu, sztuccami ktore rdzewieja i tego typu
    fantami) i w porownaniu do jakosci wyrobow sprzed lat (wszystkie klasyczne
    zabawki jakie dostaja moje dzieci sa przez "tubylcow" komentowane ze o rany,
    jaki to teraz tani szajs, gdybym to uslyszala raz czy dwa od jednej osoby to
    moze bym pomyslala ze zle pamieta, ale tak mowia wszyscy dookola w wieku 30-60 lat).
    A juz o jakosci tutejszego nowoczesnego "budownictwa" to pisac nie bede bo
    postanowilam nie przeklinac przy Wielkim Poscie ;P


    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za nie żadnej
    odpowiedzialności.
    www.pomoc.pinezka.pl/
  • jaga_nj 14.02.05, 17:06
    A ja sie nie zgodze tak zupelnie co do jakosci. Za rzeczy dobre jakosciowo
    trzeba odpowiednio zaplacic. Od razu wiadomo, ze sztucce ktore kosztuja 30$ za
    komplet maja prawo zardzewiec.Uwazam, ze w Stanach mozna wszystko kupic co sie
    chce. Wiekszosc zabawek i tym podobnych rzeczy jest made in China, niewiele
    mozna znalezc juz rzeczy made in USA. Po prostu w tym kraju jest wszystko dla
    kazdej kieszeni i stad ta roznorodnosc.Co do budownictwa to tez sie nie zgodze
    bo nic nie stoi na przeszkodzie, zeby sobie wybudowac dom z najbardziej
    trwalych i dobrych materialow budowlanych w stylu"europejskim". Jednym slowem
    ja to widze tak: Wszystko podlug kieszeni.
    --
    Chocolate and shoes take away the blues.
  • bozena73 14.02.05, 17:49
    Z tym budownictwem to jednak duzo jest prawdy z tym ze robia tu jak najtaniej i
    najdrozej sprzedac. Kolo mnie sa dwa domy zrobione naprawde z najtanszym
    materialow budowlanych i wycenione na $775 tysiecy dolarow. Juz w lecie gdy
    jeszcze cement byl mokry juz zaczeli pokazywac gdyz mysleli ze szybko je opyla.
    Jako ze to jest dzielnica polska to wiekszosc ogladajacych to byli Polacy a my
    jednak jezeli chcemy zaplacic taka wysoka cene za dom to naprawde musi byc on
    solidnie i dobrze zbudowany. A tam naprawde cale wykonczenie tj. kuchnia,
    plytki czy podlogi to z najbardziej tanich materialow wiec niestety teraz jest
    juz nowy rok a tych domow sprzedac nie dadza rady. A przeciez zeby tylko nie
    byli tacy zachlanni i wydali troche wiecej na materialy to gwarantuje ze nie
    mieliby problemow ze sprzedaza. Firma budownicza jest firma amerykanska wiec
    dlatego pisze o tym w tym temacie. Ostatnio pytalam sie ich czy nie zeszli z
    ceny gdyz przeciez traca na tej inwestycji co miesiac a oni na to ze cena jest
    ta sama..wiec sami widzicie..czy to nie jest po prostu zwykla glupota?
    --
    Zapraszam na forum Mamy w Stanach

    Moj Kochany Patryk
  • tamsin 14.02.05, 20:10
    ceny domow sa dyktowanie popytem, i poszly bardzo do gory z chwila jak procent
    na pozyczki zaczal spadac. Ceny w naszych okolicach skacza od dosyc dluzszego
    czasu rocznie okolo 30-35 procent. Swietnie jezeli ktos juz kupil ten domu, na
    pewno na tej inwestycji nie stracil, ale ten kto sobie to odkladal na pozniej
    widzi jaki to byl blad. Czynsz za wynajmowane mieszkanie skoczyl, ale po
    kryzysie zaczelo sie normowac i ostatnio ceny utrzymuja sie na tym samym
    poziomie a i wybor jest znacznie wiekszy. Co zauwazylam w mojej okolicy,
    wszystkie nowe domy sa naprawde duze, nowopobudowane osiedla startuja z domami
    okolo 1M, a rozpoczynaja sprzedaz domow na papierze. Ale pomimo to ponad 60%
    ludznosci w USA ma swoj wlasny dom, chyba najwyzszy procent w cywilizowanym
    swiecie.
    --
    Tamsin
  • lolyta 14.02.05, 20:41
    Ale pomimo to ponad 60%
    > ludznosci w USA ma swoj wlasny dom, chyba najwyzszy procent w cywilizowanym
    > swiecie.

    60% ludzi _ma_ swoj wlasny dom (to znaczy splacony), czy mieszka w domu za ktory
    bedzie placic przez 30 lat a teraz to ten dom jest bardziej banku niz ich?

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za nie żadnej
    odpowiedzialności.
    www.pomoc.pinezka.pl/
  • tamsin 14.02.05, 21:03
    maja swoj "deed" nie wnikajac czy dom splacony czy nie, wszak nawet pod dom
    splacony nie ma problemu zaciagnac zupelnie nowa pozyczke pod jego zastaw,
    rozpoczynajac caly proces splacania od poczatku :-))) problem tylko ktory bank
    wybrac, bo ofert przychodzi tysiace rocznie ;-))
    --
    Tamsin
  • lolyta 14.02.05, 20:38
    > A ja sie nie zgodze tak zupelnie co do jakosci. Za rzeczy dobre jakosciowo
    > trzeba odpowiednio zaplacic. Od razu wiadomo, ze sztucce ktore kosztuja 30$ za
    > komplet maja prawo zardzewiec.

    Jago. Nie rzecz w tym, ze co dobre, to drogie.
    Rzecz w tym ze tutaj zupelnie normalne jest nabycie niewyobrazalnego gowna w
    cenie towaru. Swiadczy o tym to, co sama napisalas: sztucce za $30 maja prawo
    zardzewiec. No fajnie, jesli masz taki standard. Ja jestem przyzwyczajona do
    innego. Uwazam ze skoro w biednej Polsce zwykli ludzie moga jesc nierdzewnymi
    sztuccami i spac w bawelnianej poscieli nie placac za to fortuny, to nic nie
    stoi na przeszkodzie zeby to byl standard i w tym bogatym, nieprawdaz, kraju.
    W Polsce przez 30 nie widzialam sztuccow ktore rdzewieja (za S20 mozna nabyc
    6-osobowy zestaw ze stali nierdzewnej). Sztucce mialalyby prawo zardzewiec gdyby
    byly kupione w dollar store za dolara.
    W Polsce nigdy nie widzialam poscieli ktora ma w sobie chocby zdzblo sztucznych
    tworzyw. A tutaj mozna nabyc posciel _dla dzieci_ ktora jest w 75% sztuczna!
    W Posce nie zdarzylo mi sie widziec sciany ktora sie wgina do srodka jesli
    sprobowac przy niej zamontowac barierke dla dzieci. Tutaj tak.
    W Polsce nie zdarzylo mi sie zeby plastikowa zabawka zrobic dziure w scianie.
    tutaj tak. (znaczy nie mnie, moim dzieciom).
    Co do budownictwa i tego ze se mozna podwindowac na wlasna reke standard, to sie
    mylisz, wiele stoi na przeszkodzie. To byc moze zalezy od stanu w ktorym sie
    mieszka, ale tutaj jest czesto tak, ze nie mozesz wybrac, kto Twoj dom wybuduje.
    Materialy se mozesz kupic, chocby i schody ze zlota se zrobic, tylko ze koszt
    tego bedzie taki ze nigdy w zyciu nie sprzedasz tego bez straty. Zreszta to nie
    dotyczy tylko domow w ktorych mieszkasz, rowniez miejsc w ktorych sie pracuje.
    Co to kurewa za standard (a jednak :((( zlamalam postanowienie) ze w miejscach
    pracy nie ma dziennego swiatla?
    Piekne office plaza, cud miod barwione szklo mosiadz, marmury i drzewka z
    zewnatrz, a w srodku w lazienkach linoleum we wzorek spod paznokci, jak w
    najbardziej kryzysowym polskim budownictwie a'la Nowa Huta, rok 1981. A nie,
    przepraszam, u znajomych co mieszkali w takim bloku jednak w kiblu bylo
    lastrico, w tej chwili w naszym domu (budowanym jakies 40 lat temu) tez jest
    lstrico i kazdy tutejszy kto to widzi mowi "oooo ale jaja, prawdziwe terasso
    macie, tego od lat juz sie nie robi, to jest strasznie drogie!"
    jednym slowem ja to widze tak: najwygodniej jest spoleczenstwu wmowic ze tandeta
    to jest standard.

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za nie żadnej
    odpowiedzialności.
    www.pomoc.pinezka.pl/
  • aniutek 14.02.05, 20:56
    dorzuce swoje :0

    pare tygodni temu bylam na spotkaniu w spr. pracy w 5 gwiazdkowym hotelu na gornym manhattanie.
    wreczono mi aplikacje i do wypelninia jej zaproszono do pracowniczej cafeterii....... odechcialo mi sie
    tej pracy. syf malaria, brud, smrod i ubostwo. nie widzialam takiego miejsca pracy w PL, nawet
    prowizoryczne baraki marriota w wawie byly z klasa. odechcialo mi sie tej roboty no ale zaproszono
    mnie na rozmowe z dyrekcja. gabinet byl 3 pietra pod ziemia, wsrod kabli, rur, beton na podlodze,
    jarzeniowy bily po oczach. gabinet dyr HR..... zal za doope scisnal, kupa papierow w zakurzonej,
    zasyfionej klicie.
    oto ameryka z tylu sklepu ;)
    a dyr HR z Polakami mial jedynie takie skojarzenie: dobrze, ze williamsburg juz sie robi dla nich za
    drogi bo mieszkali po 5 w jednym mieszkaniu, pili, balowali i palili czyli to co Polacy potrafia robic
    najlepiej!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    nie wyszlam trzaskajac drziwami tylko i wylacznie dlatego, ze bylam " z polecenia".....

    --
    pisz do mnie na aniutek@mac.com
    Pomóżmy Małgosi
    nasza mala Susie
  • lolyta 15.02.05, 20:00
    u dyra na podlodze zadna elegancka karpet nie lezala? Nie moze byc!

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za nie żadnej
    odpowiedzialności.
    www.pomoc.pinezka.pl/
  • bluedream 14.02.05, 23:30
    Pod Twoimi postami i opiniami w nich zawartymi podpisuje sie obiema rekami i
    niestety albo stety to jest "gola prawda".
    Przykre ale prawdziwe.
    Pozdrawiam
    PS.W swiecie marzen mozna tkwic cale zycie bo jakze trudno przyznac sie przed
    samym soba - Ameryka to jeden wielki blef (ahy i ohy).
    --
    ..Sa dwie latwe drogi zycia - wierzyc we wszystko lub watpic we wszystko.
    Obie zwalniaja od myslenia...
  • zyta2003 15.02.05, 01:48
    Kazdy ma swoja Ameryke i kazdy z nas ja tu opisuje. Jest tu wiele tandety, ale
    zawsze bylo, a autor watku dopytywal sie jakie zmiany? Raczej wiec
    niekoniecznie pytal o tandetne budownictwo, ono sie nie zmienia, takie jest,
    bylo i bedzie amerykanskie budownictwo, taka jest filozofia amerykanskiego
    budownictwa. Ponarzekac oczywiscie mozna. Aniutek napisala, ze w Ameryce
    przepisy prawne napisane sa dla obywatela o przecietnym IQ, i ja sie pytam, a
    dla kogo maja byc napisane? Wbrew niektorym uwazam, ze ostrzezen, pouczen nigdy
    nie jest za wiele. To nie jest znow tak uciazliwe, a moze komus o nizej niz
    przecietne IQ uratuje zycie, albo tez pouczy kompletnego ignoranta. Ja tam
    lubie Ameryke, za cos innego niz tanie budownictwo i byle jakie warunki pracy
    dla urzednikow. Przez pryzmat lubienia, lub nielubienia, zadowolenia z pobytu
    lub niezadowolenia z mieszkania w tym kraju piszemy nasze posty p.t. co sie
    zmienilo. Zmienia sie zawsze (na gorsze), dawniej trawa byla bardziej zielona i
    slonce jasniej zwiecilo, a w starozytnosci filozofowie mowili, ze swiat sie
    chyli ku upadkowi. Taka jest i obecnie Ameryka i reszta swiata.
  • aniutek 15.02.05, 03:07
    Zyta- trywializujesz.
    tak nie da sie prowadzic sensownej dyskusji.
    jasne, kazdy ma swoja ameryke, po swojemu ja widzi poprzez pryzmat wlasnych doswiadczen.
    ale czy slowa krytyki oznaczaja "nie lubie" ???
    he?
    nie w moim wykonaniu!! mego syna krytykuje na porzadku dziennym a kocham nad zycie :)
    widzisz, jedno nie wyklucza drugiego :)
    nic nie jest biale lub czarne jeno wiele odcieni szarosci.

    a cos sie jeszcze waznego zmienilo- nielegalni musza placic tuition za szkole takie samo jak
    international students ( czyli 2x wiecej niz rezydenci) chocby nawet mieszkali pod tym samym adresem
    w NY od 20 lat.kilka lat temu uczelnia nie interesowala sie statusem.
    --
    pisz do mnie na aniutek@mac.com
    Pomóżmy Małgosi
    nasza mala Susie
  • lolyta 15.02.05, 03:41
    Nie, nie zgadzam sie. Budownictwo sie zmienia drastycznie. I nie mam tu na mysli
    porownywania tego, jak pieknie mieszkalam w dziecinstwie a jaki syf jest teraz,
    wprost przeciwnie. Ostatnie dwa lata spedzilam w miejscu ktore sie swiezo
    buduje, widzialam od podszewki w jaki sposob buduje sie domy (pietro budowane ze
    sklejki, tylko parter ceglany, w miejscu w ktorym sa huragany!) a niedawno sie
    przeprowadzilam do dzielnicy ktora ma kilkadziesiat lat. Sciany dwa razy grubsze
    i niepopekane, mozna do nich wbic gwozdzia bez ryzyka ze bedzie wystawal z
    drugiej strony, podloga solidna, kurek nie zostaje w rece po odkreceniu wody.
    Naprawde duza roznica.

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za nie żadnej
    odpowiedzialności.
    www.pomoc.pinezka.pl/
  • monicany 15.02.05, 18:31
    Jedyny rozsądny głos kontrastujący z tymi zdemoralizowanymi babskami, ktore
    potrafią tylko narzekać! Jak można być tak hipokrytycznym, żeby narzekać na
    miejsce życia , ktore się samemu wybrało, to tak jaby narzekać na samą siebie!
    Nie prościej jest wrócić do swojego polskiego raju?
  • maruda78 15.02.05, 19:07
    Hola, moja droga! Moze bys tak lekko przystopowala? Zdemoralizowane?? babska???
    Czyzby swieta krowka sie nam tutaj trafila?

    W tym kraju jedna z najlepszych rzeczy to wlasnie prawo do wyrazania wlasnej
    opinii (chociaz i tak sa tacy co chca to zmienic...)

    Moze marzylas cale zycie o zyciu w bogatej chameryce, i czujesz sie dozgonnie
    wdzieczna za to, ze cie w koncu wpuscili - dla mnie ten kraj jest taki jak
    kazdy inny, a nie zadna 'swietosc', mieszkam tu bo tak mi sie w zyciu ulozylo,
    a nie dlatego, ze nocami snilam o tutejszym 'eldorado' - na Polske narzekam jak
    jest o co i nie widze nic dziwnego w tym, ze jak sie widzi cos niewlasciwego w
    tym kraju to sie o tym mowi!


    M.




    monicany napisała:

    > Jedyny rozsądny głos kontrastujący z tymi zdemoralizowanymi babskami, ktore
    > potrafią tylko narzekać! Jak można być tak hipokrytycznym, żeby narzekać na
    > miejsce życia , ktore się samemu wybrało, to tak jaby narzekać na samą
    siebie!
    > Nie prościej jest wrócić do swojego polskiego raju?

  • jaga_nj 15.02.05, 19:27
    Dziewczyny nie klocmy sie!:)Wracajac do sztuccow tez sa tu ze stali nierdzewnej
    i to za calkiem przyzwoita cene. Wlasnie niedawno kupilam i nawet lody moge
    nimi nabierac bez wykrzywiania lyzeczki. Serio!Wracajac do budownictwa to
    przecietny czlowiek(tak czytalam i mysle ze sie sprawdza)mieszka w zakupionym
    domu okolo 5 lat(ja w swoim pierwszym mieszkalam 8). W Polsce(moze teraz sie
    zmienilo)w domu mieszkalo sie az do smierci, czesto z pokolenia na pokolenie.
    Uwazam, ze tu nie ma az takiej potrzeby zeby stawiac domy z cegly i betonu.
    Oczywiscie wiem, ze fuszerke odstawiaja straszna ale nie wszedzie. Duzo sie w
    zyciu domow naogladalam i niektore byly naprawde super. Nie jestem calkowitym
    laikiem i troche sie na materialach budowlanych znam.Wracajac do zmian to ceny
    domow faktycznie sie zmienily, ale ja dalej uwazam, ze nieruchomosc to
    najlepiej zainwestowane pieniadze. Nawet jesli bedziemy splacac 30 lat. Czynsz
    placony za mieszkanie chocby najmniejszy nie zwroci sie nigdy.Wiadomo ze w
    kazdym kraju sa plusy i minusy, ale mimo wszystko uwazam(moja osobista opinia),
    ze zyje sie tutaj calkiem niezle i duzo zalezy tez od samego czlowieka. W
    Polsce owszem czysciutko, schludnie w sklepikach(tu tez takie widzialam), ale
    mimo wszystko wydaje mi sie, ze to tylko lukier na paczku.Zaznaczam raz
    jeszcze, ze klapek na oczach nie mam i ameryka moze rajem nie jest, ale ja
    znalazlam tu swoje szczescie i dobrze sie tu czuje czego wszystkim wam z calego
    serca zycze:)))))

    Chocolate and shoes take away the blues.
  • lolyta 15.02.05, 20:06
    Jaga. jeszcze raz. Ja nie twierdze, ze tu nie ma sztuccow nierdzewnych. Ja
    mowie, ze tutaj w ogole komus przyszlo do glowy zrobic takie co rdzewieja. W
    Polsce takich nie widzialam. rzecz w tym, ze tutaj tandeta jest standardem,
    chociaz oczywiscie za dodatkowa oplata mozna miec full wypas. Grunt przyzwyczaic
    ludzi ze zardzewiala lyzeczka czy posciel z perkalu to standard do przyjecia,
    zeby sie cieszyli jak glupi do sera, kiedy trafi im sie cos co jest ciut lepsze.
    Prosze, staraj sie zrozumiec, co do Ciebie pisze, bo zupelnie przekrecasz sens
    mojej wypowiedzi.

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za nie żadnej
    odpowiedzialności.
    www.pomoc.pinezka.pl/
  • edytkus 15.02.05, 20:39

    Nigdy nie spotkalam sie z rdzewiejacymi sztuccami wiec czy moge napisac ze takie nie istnieja? Za to
    spotkalam sie ze sztuczna koldra w Polsce (chociaz podobno tam nikt takich nie ma) - byla moda chyba
    na poczatku lat 90 na kolorowe koldry wypchane czyms w rodzaju "waty szklanej." W 2002 kupilam
    tutaj zestaw sztuccow ktore w miesiac rozpadly sie na kawalki - metalowe czesci okazaly sie byc
    plastikiem. To byly sztuce europejskie "made by Ikea" wiec przypuszczam ze w innych krajach (w tym
    w Polsce) tez ktos na nie trafil. Wyslalam wszystkie kawalki z reklamacja (rozpadaly sie w trakcie
    jedzenia - dziecko moglo sie skaleczyc) bez zadnego odzewu. Co dobudownictwa to wychowalam sie
    w tzw. solidnie wybudowanym domu, cos w rodzaju pancernego bunkra i jedyne czego mi brakuje to
    duze przestrzenie i wysoko umieszczone sufity. Cala reszta do d... Teraz zeby powiesic obrazek na
    scianie wkrecam srubke srubokretem na baterie a tam trzeba bylo sciany kuc, tu mieszkanie ogrzewa
    sie w pare minut a tam godzine, tu w ciagu dnia moge przestawic sciane a tam to juz caly remont.
    Znajomi Amerykanie wybudowali dom przez agencje budowlana, opcji mieli kilka od najtanszej z byle
    jakich materialow do najdrozszej o wysokiej jakosci. Tylko od nich zalezalo co wybieraja. Wiadomo
    jesli ktos buduje na odsprzedaz malo zainwestuje bo wie ze i tak sprzeda z zyskiem, a jak dla siebie i
    na dlugie lata to raczej na odwrot. Znajomi Polacy tymze znajomym Amerykanom chate skrytykowali
    twierdzac ze najpozniej za rok "tu popeka a tam sie zawali" i co? minal rok, drugi, trzeci a problemow
    jak nie bylo tak nie ma. Tak samo moja tesciowa wynajela malarza (amerykanskiego) do pomalowania
    domu - jej polscy znajomi odradzali twierdzac ze z powodu zlego rodzaju farby i sposobu
    malowania wszystko poodpryskuje najpozniej po roku - minely cztery i zadnego odprysku!
    Jesli chodzi o jakosc to baza calej gospodarki amerykanskiej chyba zawsze bylo osiaganie jak
    najwyzszych zyskow przy jak najnizszych kosztach.

    Wracajac do tematu: z roku na rok jest mniej swietlikow :( za to wiecej dziur na drogach :( a wiewiorki
    nie sa takie lyse ;)



    "Zly to ptak co wlasne gniazdo kala."




    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • aniutek 15.02.05, 20:52
    usmiechne sie do Ciebie Edyta ::)))

    >Wracajac do tematu: z roku na rok jest mniej swietlikow :(

    mnie sie wydawalo,ze w 2004 jakos bylo ich strasznie duzo

    za to wiecej dziur na drogach :(

    oo tak!!!!! i jakos coraz wieksze ale to pewnikiem przez coraz wieksze samochody ;)

    a wiewiorki nie sa takie lyse ;)
    fakt, maja ostatnio sliczne puchate ogonki !!



    "Zly to ptak co wlasne gniazdo kala."
    oj zly, zly :)
    a czy krytyka nie moze byc konstruktywna?

    pozdr adwersarza :)
    anka

    --
    pisz do mnie na aniutek@mac.com
    Pomóżmy Małgosi
    nasza mala Susie
  • lolyta 15.02.05, 20:56
    ma nieco inny asortyment w Europie i tutaj.

    A co do budownictwa - no mozna sobie zazyczyc cuda na kiju, tylko jesli firmy
    budowlane daja gwarancje na dom na rok (na pewno mi zaraz podasz przyklad firmy
    co daje gwarancje do konca zycia, ale takie co daja na rok tez istnieja i o
    dziwo funkcjonuja) to cos mi to smierdzi.

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za nie żadnej
    odpowiedzialności.
    www.pomoc.pinezka.pl/
  • edytkus 15.02.05, 21:33
    lolyta napisała:

    > ma nieco inny asortyment w Europie i tutaj.

    tylko "nieco"

    > A co do budownictwa - no mozna sobie zazyczyc cuda na kiju, tylko jesli firmy
    > budowlane daja gwarancje na dom na rok (na pewno mi zaraz podasz przyklad firmy
    > co daje gwarancje do konca zycia, ale takie co daja na rok tez istnieja i o
    > dziwo funkcjonuja) to cos mi to smierdzi.

    Wlasnie Ci znajomi mieli gwarancje na rok!
    >


    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • lolyta 16.02.05, 18:52
    nie no, moment, to ja mam pytanie; czy Ty uwazasz ze to jest normalne i
    zdroworozsadkowe, ze gwarancja na dom jest krotsza niz teflonowa patelnie czy
    samochod? Moim zdaniem swiadczy to o jakosci produktu jednakze.

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za nie żadnej
    odpowiedzialności.
    www.pomoc.pinezka.pl/
  • edytkus 16.02.05, 19:22
    lolyta napisała:

    > nie no, moment, to ja mam pytanie; czy Ty uwazasz ze to jest normalne i
    > zdroworozsadkowe, ze gwarancja na dom jest krotsza niz teflonowa patelnie czy
    > samochod? Moim zdaniem swiadczy to o jakosci produktu jednakze.
    >

    Nie uwazam, pamietam jak sie kiedys dziwilam ze tutaj gwarancje zazwyczaj trzeba sobie wykupic. Nie
    zdziwilabym sie gdyby ta roczna gwarancja na dom nie byla wymagana przez prawo jako minimum
    wiec dobre chociaz to. Poza tym slyszalam kiedys ze rok czasu wystarczy zeby dom "osiadl" i wyszly
    glowne wady, po roku przychodzi inspekcja i... co wtedy nie wiem ;) Mozliwe tez ze rok to czas
    ktorego potrzbuja mieszkancy na wprowadzenie sie a potem zaczynaja robic przerobki, wydeptuja
    podlogi, zostawiaja odciski palcow na scianach itp. i z latwoscia mogliby wymagac od firmy budujacej
    napraw rzeczy ktore ulegly zniszczeniu jakie z czasem staje sie nieuchronne.



    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • monicany 15.02.05, 20:58
    Znakomite! Gdzie mieszkasz ? Lubisz porto?
  • edytkus 15.02.05, 21:21
    monicany napisała:

    > Znakomite! Gdzie mieszkasz ? Lubisz porto?

    Pod moim postem wiec chyba do mnie? Mieszkam w NJ, pochodze ze wschodu Polski i nie przepadam
    za alkoholem ;) Za to wciaz jestem pod wrazeniem wystawy rysunkow Rubensa w MET obejrzanej w
    miniona sobote :O (jesli ktos sie wybiera polecam tez jako dodatek wystawe wloskich rysunkow w
    Shepherd & Derom Galleries 58E 79St. - tylko pare krokow od muzeum). To tez naprawde warto
    zobaczyc: www.adambaumgoldgallery.com/

    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • monicany 15.02.05, 22:09
    Dzięki. To troche jesteśmy dalekie od siebie a szkoda. Pozdrawiam
  • maruda78 15.02.05, 21:45
    >W 2002 kupilam tutaj zestaw sztuccow ktore w miesiac rozpadly sie na kawalki -
    metalowe czesci okazaly sie byc
    plastikiem. To byly sztuce europejskie "made by Ikea" wiec przypuszczam ze w
    innych krajach (w tym
    w Polsce) tez ktos na nie trafil. Wyslalam wszystkie kawalki z reklamacja
    (rozpadaly sie w trakcie
    jedzenia - dziecko moglo sie skaleczyc) bez zadnego odzewu.

    Edytkus, trzema bylo wziac ten szmelc i osobiscie udac sie z reklamacja do Ikea
    - na bank by Ci wymienili. Ja akurat mam b. dobre wspomnienia z customer
    service z Ikea - kupilam u nich sofabed, byla delikatnie mowiac beznadziejna,
    wymienialismy ja raz, nastepna przywiezli jeszcze gorsza i w koncu zwrocilismy
    - bez zadnych problemow, wrecz przeciwnie bardzo mila obsluga.
    W Ikea z jakoscia jest coraz gorzej, z roku na rok. A kiedys bylo lepiej.

  • edytkus 15.02.05, 21:59
    maruda78 napisała:

    > Edytkus, trzema bylo wziac ten szmelc i osobiscie udac sie z reklamacja do Ikea
    >
    > - na bank by Ci wymienili. Ja akurat mam b. dobre wspomnienia z customer
    > service z Ikea

    To by oznaczalo pol dnia (doslownie) w kolejce - kto bywa w Ikea w Elizabeth ten wie. Ale fakt ze
    bardzo latwo jest u nich cos wymienic (nawet pekniete szklo), niestety przy zakupie mebli bardzo
    rzadko zestawy nie maja wad.

    > W Ikea z jakoscia jest coraz gorzej, z roku na rok. A kiedys bylo lepiej.

    Moim zdaniem ich jakosc zawsze byla dostosowana do cen. Jednak wybor wciaz maja duzy a jak cos
    sie zniszczy to bez zalu. Szkoda tylko ze wszyscy kupujacy maja podobne mieszkania ;))) Ogladam
    zdjecia na edziecku dziewczyn z roznych krajow, kazda kupuje w Ikei (to chyba juz nasza cecha
    narodowa ;)) i to widac na pierwszy rzut oka :)


    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • jaga_nj 15.02.05, 20:47
    Wiem o co ci chodzi i wszystko sie zgadza, ale w Polsce tez produkuja buble.
    Ostatni przyklad to posciel z kory(tak sie chyba to nazywa). Tak okropnie
    smierdzi czyms, ze po kilku praniach nie da sie pod tym spac. A tak sie
    cieszylam, ze bede miala fajna posciel......Made in Poland.
    --
    Chocolate and shoes take away the blues.
  • monicany 15.02.05, 20:19
    > W tym kraju jedna z najlepszych rzeczy to wlasnie prawo do wyrazania wlasnej
    > opinii (chociaz i tak sa tacy co chca to zmienic...)

    Właśnie wyrażam swoja opinię nie negując prawa do wyrażania odmiennych opinii
    innym. Jak się zdaje TO TY nie pozwalasz mi wyrażać MOJEJ opinii czyli
    dokładnie robisz to co mi sama zarzucasz..... Buuuuuuuuu !

    >>mieszkam tu bo tak mi sie w zyciu ulozylo<<<

    Mieszka sie gdzieś bo się to SAMEMU ZAPLANOWAŁ0.
    Czyżby twoje życie nie było twoim życiem a czyimś?
    Jeżeli tak jest to wyrwij sie z tej niewoli i wyrwij z tak znienawidzonej przez
    siebie Ameryki!


  • maruda78 15.02.05, 20:34
    monicany napisała:
    > Właśnie wyrażam swoja opinię nie negując prawa do wyrażania odmiennych
    opinii
    > innym. Jak się zdaje TO TY nie pozwalasz mi wyrażać MOJEJ opinii czyli
    > dokładnie robisz to co mi sama zarzucasz..... Buuuuuuuuu !

    Moja droga, ja Ci niczego nie zabraniam, tylko protestuje przeciwko wyzywaniu
    porzadnych ludzi od 'zdemoralizowanych babsk' - niby na jakiej podstawie? Bo
    ktos ma inne zdanie niz ty??? To ty twierdzisz, ze - jak to, komus sie tutaj
    nie podobaaa???? No to fora ze dwora!!! A jakim, sie pytam, prawem????


    > Mieszka sie gdzieś bo się to SAMEMU ZAPLANOWAŁ0.
    > Czyżby twoje życie nie było twoim życiem a czyimś?
    > Jeżeli tak jest to wyrwij sie z tej niewoli i wyrwij z tak znienawidzonej
    przez
    >
    > siebie Ameryki!

    Mieszkam tu, bo tu mieszka moj kochany mazus ;-). Zle mi tu bynajmniej nie
    jest, co nie znaczy, ze nie widze tego jak sie tutaj powodzi innym. Zreszta jak
    juz pisalam, jak widze, ze zle sie dzieje GDZIEKOLWIEK bym nie mieszkala, to
    protestuje i mam do tego pelne prawo!
    Poza tym, nigdzie nie pisalam, ze nienawidze ameryki. Nie podoba mi sie kilka
    nasilajacych sie tutaj zjawisk, co nie znaczy ze nie nawidze caly kraj a
    priori.
  • aniutek 15.02.05, 20:37
    Monicany,
    sugerowalabym uwazniejsze czytanie postow,
    odrobine pokory i rozwaznosci w dyskusji ( jesli TO co prowadzisz tak w ogole mozna nazwac)

    napisz nam moze jak Twoim zdaniem zmienila sie Ameryka podczas Twojego tutaj pobytu?
    poki co.... nakrzyczalas tylko na wiekszosci, zamiotlas torebka jak Gierkowa na lotnisku i tyle .....
    aaaa jeszcze w poscie obok szukasz kolezanek hmmmmmmmmmm
    --
    pisz do mnie na aniutek@mac.com
    Pomóżmy Małgosi
    nasza mala Susie
  • maruda78 15.02.05, 21:24
    Myslalam,ze z Toba da sie dogadac normalnie, w miare sympatycznie, moj blad.
    Nie wiedzialas co mi odpisac (zatkalo?) wiec sadzisz kalumnie pod moim adresem
    do kogos innego???

    monicany napisała:

    > Tłumaczenie, że jest tu dla męża to już szczyt hipokryzji.

    Nie znajac ani mnie ani mojego meza, a na podstawie tego co tu napisalam tylko
    jakas wrozka nie masz zadnych podstaw posadzac mnie o hipokryzje. Wrecz
    przeciwnie - tlumaczylam to w moim poprzednim poscie.

    > mnie po prostu irytują różne marudy, które potwierdzają na takich forach
    > wizerunek nadętej , narzekalskiej polskiej hipokrytki, która pewnie wyjechała
    > bo Polska była dla niej zła teraz, Ameryka jest dla niej zła a prawdziwe zło
    > siedzi zwyczajnie w takich zgryzliwych, nieszczęśliwych babskach.

    Mnie natomiast irytuja nadete pseudochamerykanskie hipokrytki, ktorym wydaje
    sie, ze zlapaly pana Boga za nogi bo mieszkaja w usa, i ktore ewidentnie nie
    czytaja tego co im napisalam.
    Nieszczesliwa??? Zgryzliwa??? :-))))))) Naprawde, wypalilas jak z ruskiego
    czolgu. Cwicz wiecej moze w koncu trafisz. (tiaaaaaa...)

    > Czy są tu jakieś dziewczyny z NY i NIE ze wschodu Polski?

    W tym momencie o malo nie udlawilam sie ze smiechu. Zalosna jestes,
    chamerykanska Moniko NIE ze wschodu Polski.

    Wiesz co? Moze lepiej nie odpisuj mi na ten mail, absolutnie nie chce miec z
    toba w ogole do czynienia.

    EOT z mojej strony.

    M.

  • aneta05 15.02.05, 22:07
    Biernie sledze ta dyskusje poniewaz jestem naprawde zajeta w pracy i nie mam
    czasu na pisanie, ale teraz juz nie wytrzymalam.
    Tak sie sklada, ze znam Marude i Jej Meza osobiscie i nie raz zastanawialam sie
    dlaczego ma taki nick poniewaz ani razu nie slyszlam aby na cos lub na kogos
    narzekala. Kolejne epitety jakimi Marude opisalas po prostu mnie zaszokowaly i
    naprawde zastanawiam sie jak mozesz kogos tak oceniac skoro tej osoby w ogole
    nie znasz. Wedlug mnie swiadczy to tylko i wylacznie o Tobie i braku osobistej
    kultury oraz jakiegokolwiek poziomu inteligencji bo chyba kazda, chociaz troche
    rogarnieta osoba, nie ocenia innych ludzi na podstawie jednej czy dwoch
    wypowiedzi na internecie albo miejsca zamieszkania.

    Pytalas w innym watkow jak zawierac znajomosci w NY...teraz juz sie nie dziwie,
    ze nie masz zbyt duzo przyjaciol dookola siebie.

    Aneta z NY i z Polski Zachodniej (to tak na wypadek jakbys nie byla pewna do
    ktorej grupy mnie zaszufladkowac)

  • monicany 15.02.05, 22:22
    Oooops to ja trafiłam na jakieś towarzystwo wzajemnej adoracji czy też może
    zebranie kółka różańcowego ! Cooooool!
    Pisało, że to dla Polek w Ameryce więc nie sądzę abyście miłe ciocie mogły mnie
    stąd tak łatwo wygonić.
    Będę więc sobie tutaj czasem wpadała żeby nacieszyć się moim optymizmem w
    kontraście ....
    Przy okazji Anetko. Ja nie szukam znajomości, ja szukam kogoś wartego
    znajomości.
    Życzę miłego dnia wszystkim tutejszym ciociom!
  • staua 16.02.05, 00:53
    Otoz, Moniko, mozna Cie stad bardzo latwo wygonic, pewnie nie przypuszczasz, jak latwo.
    Od dawna na tym forum nie pisze i b. rzadko je czytam wlasnie ze wzgledu na te dyskusje -
    obowiazkowa bezkrytycznosc w stosunku do miejsca zamieszkania? Nie, dziekuje. Mieszkalam dlugo
    poza Polska, nie w Stanach i tez krytykowalam tamto miejsce, choc uchodzi za raj na ziemi dla
    niektorych.
    Czasem wydaje mi sie, ze takie osoby po prostu boja sie o swoje swieze obywatelstwo czy zielona
    karte, czy wize, cokolwiek, albo pranie mozgu doszlo im az tak daleko. Albo postkomunistyczne
    obyczaje - w koncu to w Polsce trzeba bylo uwazac na slowa krytyki.
    Pozdrawiam serdecznie, dziewczyny. I chetnie sie stawie, jak bedzie spotkanie, tylko najlepiej
    prosilabym o maila :-)
    --
    ----------------------------------
    Forum o Rumunii
    nie klikaj tutaj!!!
  • edytkus 16.02.05, 04:26
    monicany napisała:

    > Oooops to ja trafiłam na jakieś towarzystwo wzajemnej adoracji czy też może
    > zebranie kółka różańcowego ! Cooooool!

    Witaj, witaj, kolka sa dwa :)) Jedno zrzesza wiecznie niezadowolonych (zawsze zaznaczaja ze jest wrecz
    przecwinie) i cala reszte (czyli mnie, bylo wiecej ale sie poddali) ;). Jak juz moglas zauwazyc to forum
    zywi sie pyskowkami i dowalaniem innym, chociaz ostatnio bylo sielankowo dopoki (oczywiscie to tylko
    zbieg okolicznosci) nie pojawila sie Lolyta, za nia przyszla Bluedream i Maruda ktore, jesli sie nie myle
    jeszcze niedawno pisaly ze z forum odchodza?!)


    > Pisało, że to dla Polek w Ameryce więc nie sądzę abyście miłe ciocie mogły mnie
    >
    > stąd tak łatwo wygonić.

    Napisz w jakim sensie uzywasz slowa "ciocie" - bedzie temat do kolejnej... ekhm... dyskusji ;))



    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • monicany 16.02.05, 15:55
    Przepraszam cie ale nie jestem w stanie ci odpowiedzieć ponieważ każdy mój nowy
    post jest natychmiast kasowany przez zbrojne ramię kółka różańcowego.
    To forum musi umrzeć bo one se wzajemnie zanudzą.
    Co ty w ogóle tutaj jeszcze robisz?
    Zawsze możesz do mnie napisać: MonicaNY@tlen.pl
    Pozdrawiam!
  • lolyta 16.02.05, 18:57
    zapomnialas dodac: lolyta alias cmok.wawelski

    --
    Oswiadczam, że powyzszy post to moje własne poglądy i Redakcja
    Pinezki nie ponosi za nie żadnej
    odpowiedzialności.
    www.pomoc.pinezka.pl/
  • edytkus 16.02.05, 19:10
    lolyta napisała:

    > zapomnialas dodac: lolyta alias cmok.wawelski
    >

    bynajmniej :))

    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • ulkaa 15.02.05, 23:15
  • ulkaa 15.02.05, 23:18
    Przepraszam za szybko mi sie wyslalo.
    Przepraszam , ze sie wtracam, ale z wielka ciekawoscia podczytywalam
    ten watek.
    Mysle, ze wdarl sie tutaj ewidentny troll i trzeba go po prostu zignorowac.
    Tak sie tu u was przyjemnie zrobilo, wiec szkoda waszaj inteligencji dla
    takiej osoby. Pozdrawiam serdecznie:)))
  • aneta05 15.02.05, 23:19
    ulkaa napisała:

    > Przepraszam za szybko mi sie wyslalo.
    > Przepraszam , ze sie wtracam, ale z wielka ciekawoscia podczytywalam
    > ten watek.
    > Mysle, ze wdarl sie tutaj ewidentny troll i trzeba go po prostu zignorowac.
    > Tak sie tu u was przyjemnie zrobilo, wiec szkoda waszaj inteligencji dla
    > takiej osoby. Pozdrawiam serdecznie:)))


    Absolutnie sie zgadzam i juz ignoruje!!!
  • aniutek 16.02.05, 01:19
    ozeszzzzz, ze powtorze za Maruda......

    rozumiem , ze jakis post zostal skasowany, czy mam juz noze na ozorze ostrzyc????

    Maruda- stawiam wielka flache :)

    ojojojo jakie te Polki w hameryce pyskate heheheheh


    --
    pisz do mnie na aniutek@mac.com
    Pomóżmy Małgosi
    nasza mala Susie
  • aniutek 16.02.05, 01:27
    jej sie nasze nicki pochrabaszczykowaly ;)

    hehehehehehhe jak ja sie lubie posmiac przez lzy ( lzy bo dziecko moje wlasnie odstawilam na lotnisko
    co by troszku kultury ewropejskiej lyknelo, w planie Wawel, Oswiecim co by prawdy historyczne mial
    prawidlowo przyswojone)
    pozdrawiam i mam nadzieje, ze to n ie koniec naszej naprawde fajnej dyskusji.

    anka

    --
    pisz do mnie na aniutek@mac.com
    Pomóżmy Małgosi
    nasza mala Susie
  • maryna04 16.02.05, 03:58
    Bimbalina zapytal(a) jakie zmiany nastapily w Ameryce w ciagu ostatnich lat.
    No i autora nie ma a dyskusja zamienila sie w....oraz w rozwazania o wyzszosci
    swiat Bozego Narodzenia nad Wielkanocnymi. Dalej uwazam, ze uznana tutaj
    technologia budownictwa jest zupelnie inne niz w Polsce a wynika to z wielu
    wzgledow, ktorych nie potrafimy tu profesjonalnie wyluszczyc. Pan, ktory co
    pol roku zatrzymuje sie u mnie na kilka dni nim znajdzie mieszkanie na nastepne
    pol roku - doskonaly stolarz budowlany i budowlaniec bardzo duzo z technologii
    amerykanskiego budownictwa zastosowal budujac w Polsce swoj dom , tesciow, a
    teraz pomagajac bratu. Potwierdzam to - co ktos tu wspomnial o IKEI, jesli
    chodzi o meble - to niezaleznie od ceny wszystkie sa tandeta. Zreszta mebli
    maja coraz mniej, za to coraz wiecej gadzetow. Aniutek, nie rozumiem dlaczego
    napisalas, ze trywializuje, skoro potwierdzasz sama, ze kazdy widzi swoja
    Ameryke, powiem wiecej w zaleznosci od nastroju tez widzi ja roznie. Ja widze
    m.in. nastepujace niebezpieczne zmiany w Ameryce - nie w zakresie budownictwa,
    ale w zagrozeniu wolnosci osobistej obywatela (w imie walki z terroryzmem mozna
    wszystko obywatelom wmowic - najbardziej w Ameryce terroryzmu boje sie w stanie
    Wyoming!), dalej - coraz wieksze podwazanie zasady rozdzialu wszelkiej religii
    od panstwa, wzrost wplywow fundamentalistow religijnych (jesli Sad Najwyzszy
    musi juz rozwazac pozew, czy dzieci maja sie w szkole uczyc teorii ewolucji
    wbrew zyczeniom rodzicow), o bardziej drazliwych sprawach nie wspominajac.
  • aniutek 16.02.05, 04:19
    odpowiedzialam na post Zyty, odpowiada mi Maryna.... qurtka na wacie cos mi tu nie pasuje?
    no ale dobrze:) jestes wielonickowcem, nie popieram ale dyskusja sie toczy nadal, w przyzwoity sposob
    wiec gadamy :)
    napisalam na wstepie, ze dla mnie zmiany zachodzace w tym kraju sa glebokie i nie sprowdzalabym ich
    do gipsowych scian czy tandety w sklepach, tak jest to kazdy widzi i jakby pozostaje kwestia wyboru co
    kupujemy.
    mnie najbardziej dokuczaja wlasnie te przez Ciebie Maryna wspomniane "zagrozenia wolnosci
    osobistej" bo jak byk pamietam 87 rok i moja radosc ,ze tutaj dowodu nosic nie trzeba, ze wolnosc, ze
    rozmawiac mozna o wszystkim i z kazdym, ze..... naprawde zachlystywalam sie wolnoscia, czulam sie
    tutaj bezpieczna !!!!! napisalam, ze trywializujesz wlasnie dlatego, ze problem widze glebszy, ze nie
    rdzewiejace sztucce, nie tandeta ale TO czym Ameryka zwabila nas wszystkich do siebie, ta wolnosc,
    american dream ona powoli zostaje nam zabierana. te stickery "immigrants go home" uwlaczjaa
    podstwaie tego panstwa, kazdy KAZDY amerykanin ( oprocz american indians, native) przyjechal
    skads!!!! Ja uwazam, ze zle traktowanie emigranta, ponizanie, odbieranie mu praw, wytykanie
    paluchami godzi w dobre imie ameryki, godzi w to co ona ma najcenniejszego - Tutaj niezaleznie od
    akcentu, koloru skory, wiary, pogladow mozesz zyc jak czlowiek, Twoja uczciwa, ciezka praca
    zagwarantuje Ci to. Nie potzrebujesz dawac lapowek, nie musisz klamac i krasc. A jesli w dodatku
    jestes uparty, troche zdolny, pracowity sa duze szanse, ze osiagniesz tutaj sukces jaki w Twoim
    rodzinnym kraju bylby niemozliwy.
    Dlatego zdecydowalam sie tutaj zyc a teraz ze smutkiem obserwuje zmiany.
    A moze ja po prostu nabywam tzw zyciowego doswiadczenia i odkrywam swoja ameryke od nowa?
    A moze jestem zmeczona ?
    moze musze odpoczac od tej ziemi obiecanej aby znowu dostrzec jej sile?
    Ciesze sie, ze napisalas to co napisalas:)
    widzisz to nie jest tak, ze ja nie szanuje/lubie/kocham etc Ameryki nieeee ot rozmyslam nad tym co
    widze i nie zawsze mi sie to podoba.
    -

    --
    pisz do mnie na aniutek@mac.com
    Pomóżmy Małgosi
    nasza mala Susie
  • edytkus 16.02.05, 04:29
    monicany napisała:

    > Oooops to ja trafiłam na jakieś towarzystwo wzajemnej adoracji czy też może
    > zebranie kółka różańcowego ! Cooooool!

    Witaj, witaj, kolka sa dwa :)) Jedno zrzesza wiecznie niezadowolonych (zawsze zaznaczaja ze jest wrecz
    przecwinie) i cala reszte (czyli mnie, bylo wiecej ale sie poddali) ;). Jak juz moglas zauwazyc to forum
    zywi sie pyskowkami i dowalaniem innym, chociaz ostatnio bylo sielankowo dopoki (oczywiscie to tylko
    zbieg okolicznosci) nie pojawila sie Lolyta, za nia przyszla Bluedream i Maruda ktore, jesli sie nie myle
    jeszcze niedawno pisaly ze z forum odchodza?!)


    > Pisało, że to dla Polek w Ameryce więc nie sądzę abyście miłe ciocie mogły mnie
    >
    > stąd tak łatwo wygonić.

    Napisz w jakim sensie uzywasz slowa "ciocie" - bedzie temat do kolejnej... ekhm... dyskusji ;))



    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • maruda78 16.02.05, 06:55
    i nigdzie nie lazila, tylko sie nie udzielala bo nie miala czasu.
    Chociaz w Lolytowym (doborowym zreszta) towarzystwie chetnie sobie polaze, a co!
    Natomiast jesli o pyskowki chodzi, heheee.. Edytkus, Ty sama szyku zadajesz i 'dyskutowac'
    najwyrazniej lubisz skoro nadal tu jestes.
  • edytkus 16.02.05, 07:39
    maruda78 napisała:

    > Natomiast jesli o pyskowki chodzi, heheee.. Edytkus, Ty sama szyku zadajesz i '
    > dyskutowac'
    > najwyrazniej lubisz skoro nadal tu jestes.

    czy ja sie wypieram? ;)) ale przynajmniej nigdy nie twierdzilam ze forum opuszczam bo mi towarzystwo
    nie odpowiada (tu jest tak... polonijnie ;))


    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • edytkus 16.02.05, 04:42
    aniutek napisała:

    > stickery


    A nie pisalam ze kazdemu moze sie wypsnac? ;))))


    > A moze ja po prostu nabywam tzw zyciowego doswiadczenia i odkrywam swoja ameryk
    > e od nowa?
    > A moze jestem zmeczona ?
    > moze musze odpoczac od tej ziemi obiecanej aby znowu dostrzec jej sile?


    Starosc nie radosc, ot co. U siebie tez to zauwazam :(

    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • maryna04 16.02.05, 05:53
    No wlasnie, pomylily mi sie noicki z innego forum, ale widzisz moje ideologia
    jest niezmienna i styl pisania podobny zyta2003
  • maryna04 16.02.05, 05:56
    jest juz pozno, nie wiem gdzie sie najlepiej wkleic, dziekuje za post.
    Postaram sie jednak tu byc zyta
  • maruda78 16.02.05, 07:04
    No tak, zaczynamy od zmian obyczajowo-socjospolecznych i ekonomicznych zgrabnie poprzez
    lamliwe gipsoscianki, rdzawiejace sztucce tudziez innewypaczone osprzeta i konczymy nieodmiennie
    w klebach lecacego pierza ladujacego na potarganych koafiurach rozochconych dyskutantek w
    akompaniamencie mlaskajaco-klepiacych odglosow okladania sie po pysku w tle ;-))))))))))
    To takie Polskie - i jak tu nie kochac tego narodu?
    :-))))))))))))
  • maruda78 16.02.05, 04:37
    aniutek napisała:

    > Maruda- stawiam wielka flache :)

    Aniutek, dawaj ta flache, idziemy na sesje kolka rozancowego.
    (znaczy sie Ty flache pod pache, a ja rozaniec i w taniec ;-)))
    Jeszcze jakies ciotki pisza sie na libacje???
    Mowie Wam, bedzie "radykalnie" ;-D


    M.
  • maruda78 16.02.05, 04:39
    aniutek napisała:

    > Maruda- stawiam wielka flache :)

    Aniutek, dawaj ta flache, idziemy na sesje kolka rozancowego.
    (znaczy sie Ty flache pod pache, a ja rozaniec i w taniec ;-)))
    Jeszcze jakies ciotki pisza sie na libacje???
    Mowie Wam, bedzie "radykalnie" ;-D


    M.
  • maruda78 16.02.05, 04:43
    aniutek napisała:

    > Maruda- stawiam wielka flache :)

    Aniutek, dawaj ta flache, idziemy na sesje kolka rozancowego.
    (znaczy sie Ty flache pod pache, a ja rozaniec i w taniec ;-)))
    Jeszcze jakies ciotki pisza sie na libacje???
    Mowie Wam, bedzie "radykalnie" ;-D

    M.
  • maruda78 16.02.05, 06:49
    Chyba w oczach mi sie juz zaczyna troic...
    od tej Aniutkowej flachy ;-D
  • edytkus 16.02.05, 07:35
    maruda78 napisała:

    > Chyba w oczach mi sie juz zaczyna troic...
    > od tej Aniutkowej flachy ;-D

    Nie przepraszaj, to nie Ty, to forum :(
    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • zyta2003 17.02.05, 00:49
    Jaka piekna katastrofa ( znaczy sie dyskusja). Moze wrocmy do tematu, ale
    kto to pamieta temat.
  • aniutek 17.02.05, 01:53
    ja, ja pamietam !!!! :=)
    i czekam na jej dalszy ciag !
    --
    pisz do mnie na aniutek@mac.com
    Pomóżmy Małgosi
    nasza mala Susie
  • edytkus 17.02.05, 02:09
    Zmiany niekorzystne: coraz wyzsze skladki ubezpieczeniowe przy coraz nizszych "benefits," coraz
    slabsze promocje w sklepach (chociaz chyba coraz lepsze w przypadku zakupu auta), niemal coroczne
    podwyzki czesnego za studia,zabojcza cena biletu do MoMA, spoleczenstwo coraz bardziej otyle,
    powietrze coraz bardziej zanieczyszczone, dziura ozonowa sie powieksza, a za pare lat uderzy w nas
    asteroida wiec biadolmy poki mozemy... :)


    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • maruda78 17.02.05, 06:30
    No i MTA coraz to szykuje kolejna 'fare hike'...

    >zabojcza cena biletu do MoMA

    Fakt, zdzierstwo. Ale raz w tygodniu (bodajze piatek po szostej pm, ale nie
    jestem 100% pewna) mozna wejsc za darmo. Naprawde warto, bo wystawa jest
    SWIETNA. I bardzo bogata - w ponad 2 godziny obeszlismy ledwie 2 pietra, a i to
    pobieznie.
  • edytkus 17.02.05, 07:05
    maruda78 napisała:

    > raz w tygodniu (bodajze piatek po szostej pm, ale nie
    > jestem 100% pewna) mozna wejsc za darmo.

    Dla mnie za malo, na wystawie Rubensa spedzilam trzy godziny a to byly tylko trzy niewielkie sale :(
    Moze gdybym mieszkala gdzies na miejscu, a tak dojazd na Manhattan komunikacja miejska z
    przesiadkami zajmuje ok. dwoch godzin pomimo ze mieszkam raptem przez rzeke, auta znowu nie ma
    gdzie zaparkowac (ceny parkingow i mandatow za parkowanie na Manhattanie to oddzielna historia).

    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • claudia207 17.02.05, 03:40
    Pierza sporo sie posypalo, ale spor i tak jest bardziej kulturalny niz kiedys
    bywalo....
  • claudia207 17.02.05, 03:48
    Z gruntu nowojorskiego, polska dzielnica zrobila sie ciekawsza. Pamietam czasy,
    gdy byla tylko jedna kawiarnia z trzema stolikami, jedna dyskoteka, w ktorej
    nikt jeszcze nie myslal o kulturalnych niedzielnych wieczorkach, nie bylo
    zadnego sklepu ze zdrowa zywnoscia ani sklepuw elegancko sie reprezentujacych.
    Poza tym wiecej jest ambitnej polskiej mlodziezy na studiach, a co za tym idzie
    wiecej pnie sie po szczebelkach kariery w amerykanskich firmach.

    Co sie jeszcze zmienilo? Upowszechnil sie internet, co przyczynilo sie do malej
    rewolucji w zyciu Amerykanow. Pamietam czasy, gdy internetauci nalezeli do
    wtajmniczonej "elity".
  • aniutek 17.02.05, 15:58
    i jeszcze naszego nowojorskiego podworka:
    parki nad east river i Battry - kiedys sypialnie dla homeless, miejsce do porzucenia skradzionego
    samochodu, smietnik i masa szczurow ( taki obraz mozna zobaczyc w "black rain" sam pocztek filmu)
    teraz sa to piekne miejsca, zadbane, bezpieczne, szczegolnie battery Park z pieknymi fontannami,
    sciezka rowerowa ( ma byc dookola manhattanu), po mojej stronie corlears park i east river park- nowy
    amfiteatr, place zabaw dla dzieci, kwiaty, rzezby, fontanny. sie serce raduje a wiosna juz tuz tuz :)
    --
    pisz do mnie na aniutek@mac.com
    Pomóżmy Małgosi
    nasza mala Susie
  • katlia 17.02.05, 23:03
    Baardzo sie zmienia. Mieszkam tu... no powiedzmy, dluzej niz wiekszosc
    czytelnikow ma lat! Co sie zmienia na gorsze: szkoly publiczne, koszt studiow
    nawet na publicznych 'stanowych' uczelniach, dostep do opieki lekarskiej,
    wymagania w pracy (godziny pracy, urlop itp), mozliwosci zabezpieczenia sobie
    porzadnego zycia i spokojnej emerytury z pensji middle-class.

    Co sie zmienia na lepsze: mozliwosci edukacyjne i kariery dla kobiet. Coraz
    wiecej tolerancji (i mniej polack jokes). Coraz wiecej dobrych sklepow z
    dobrymi warzywami/owocami, dobrych piekarni, swietnych kawiarni.

    Jezli mi cos jeszcze wpadnie do glowy, to napisze. Ale tak przecietnie, to
    chyba wiekszosc zmian to te na minus....
  • artremi 25.02.05, 18:30
    Troche smieszne sa te narzekania na amerykanska niska jakosc. Trzeba zauwazyc,
    to olbrzymia wiekszosc towarow luksusowych z Europy trafia wlasnie na rynek
    amerykanski. Dlaczego teraz Europa Zach. ma pretensje do Stanow ze jest tani
    niski kurs dolara? Niektore firmy sa nastawione wylacznie na amerykanski rynek,
    gdyz w Europie niewiele jest osob ktore zaplaca $600 za buty lub $80 tys za
    samochod.

    My Polacy jestesmy ogolnie mowiac biedna grupa etniczna i jestesmy w kategorii
    niskiej sredniej klasy. Wiekszosci nie jest stac placic za organiczne jedzenie
    lub kupic dom za milion $, nie mowiac juz o wyslaniu dziecka do platnej
    prywatnej szkoly sredniej. W Ameryce jest duze zroznicowanie i my niestety
    porownujemy to co najlepsze w PL (na co niewielu stac) to tego co marne w USA.
    Nie jest to uczciwe porownanie.

    Moje $0.02
  • francesca2003 01.03.05, 23:27
    artremi napisała:

    w Europie niewiele jest osob ktore zaplaca $600 za buty lub $80 tys za
    > samochod.

    Przepraszam, ale to dla mnie nowosc. Moglabys podac zrodlo tych rewelacji?
    >
    > My Polacy jestesmy ogolnie mowiac biedna grupa etniczna i jestesmy w kategorii
    > niskiej sredniej klasy. Wiekszosci nie jest stac placic za organiczne jedzenie
    > lub kupic dom za milion $, nie mowiac juz o wyslaniu dziecka do platnej
    > prywatnej szkoly sredniej. W Ameryce jest duze zroznicowanie i my niestety
    > porownujemy to co najlepsze w PL (na co niewielu stac) to tego co marne w USA.
    > Nie jest to uczciwe porownanie.

    Z tego co widze, to akurat na tym forum jest sporo dziewczyn, ktore dorobily sie
    dobrej pozycji i moze nawet na organiczne jedzenie je stac od czasu do czasu
    :-)(przepraszam za sarkazm ale nie moglam sie powstrzymac).
    A dom mozna tez kupic za $100,000. I nie bedzie tandetny ale za to na zadupiu z
    mrozami trzaskajacymi zima, upalem latem i polami z kukurydza dookola a czasem
    nawet trafi sie soja dla odmiany.
    Wszelkie uogloniania pt. "jestesmy biedna grupa etniczna" dla mnie musza miec
    podstawe a ja nie widze, zebys sie na cos powolala.
    Ja zrozumialam ze Lolyta mowila, ze ten najnizszy standard jest tu nizszy niz w
    Polsce a tu jednak bogatszy kraj wiec wydawaloby sie, ze i standardy lepsze. I
    tyle. A tego, ze dobr luksuowych tu w brod chyba nikt nie kwestionuje.
    Pozdrawiam
  • artremi 02.03.05, 06:53
    Latwo sprawdzic ile % towarow luksusowych jest eksportowanych do USA. Z tym to
    nie powinnas miec problemu.

    Ciekawa jestem gdzie w Stanach mozna kupic dom za $100 tys?

    Jesli nie pamietasz jak ludzie mieszkaja w PL, proponuje wycieczke. Ja
    wychowalam sie w jednej z lepszej dzielnic W-wy, gdzie wiekszosc dzieci z
    podstawowki i liceum mieszkala na osiedlu IBJ (Instytut Badan Jadrowych). Duza
    czesc tych rodzicow to najlepsi polscy naukowcy. Natomiast to osiedle to niczym
    amerykanskie slumsy murzynskie - brud i syf i po 4-5 osob na powierzchni 36 m2.
  • francesca2003 02.03.05, 17:12
    Prosze bardzo ponizej. Upstate New York. Zdjecie tez ladne, duzy ogrod itd.
    Mysle ze mozna by i taniej kupic dom w pasie biblijnym. Stany to nie tylko NY
    czy Chicago. Akurat mam w polnocnym stanie NY rodzine, ktora sprzedala maly bo
    maly ale dom 4 miesiace temu za $67,000. My nie zdecydowalismy sie tam mieszkac
    (to dom po babci meza) bo perpektywy pracy i edukacji mniejsze niz gdzie
    mieszkamy teraz, a klimat bardzo ostry, ale niektoryym to pasuje. Nawet tu gdzie
    mieszkam srednia cena domu to ok. $500,000 jednak a nie milion. A do Pacyfiku 10
    minut jazdy. A jezeli zdecydujesz sie mieszkac troche dalej, 1-1.5 h od wybrzeza
    domy 10 letnie, duze kosztuja ok. 300,000. Wiec nie przesadzajmy z tymi milionami.
    Poza tym jeszcze tak sie nie zamerykanizowlam zeby zapomniec jak ludzie
    mieszkaja w Polsce. Ale czego te bloki z wielkiej plyty dowodza? Ano tego ze
    przez 50 lat komunizm mielismy i wladza socjalistyczna uwazala ze z betonu
    szybciej i lepiej. Nic mi to o ludziach tam mieszkajacych nie mowi. Takie byly
    realia i tyle. No i dodam, ze dzis oczywiscie buduje sie inaczej, co nie zmienia
    faktu, ze blokowiska powstaja. Ale nie demonizujmy. Nie jest tak az tragicznie.

    Sale Price: $112,000
    Closing Date: 6/14/2004 Terms: Assumption Seller Concessions: 0
    THIS INFORMATION IS CONFIDENTIAL, DEEMED RELIABLE BUT NOT GUARANTEED
    Copyright: 2005 by Genesee Region Real Estate Information Services, Inc. Wed,
    Mar 2, 2005 10:53 AM
    Address: *2 Woodruff Glen County: Monroe Photos: 8
    Subdivision: Wildwood Pines Lot No: Year Built +/-: *1986
    Zip: 14624 Lot Size +/-: *117X165
    Nearest St: Pinewood Knoll Square Feet +/-: *1888 Acres: *0.44
    Tax Map No: 262200.147.050-0002-009.000/
    School: GATES-CHILI - Gates-Chili Central Middle School:
    Elementary School: High School: Gates-Chili
    GENERAL INFORMATION
    Type: Existing Bedrooms: *4 / 4 Baths: *2 / *1 No. Rms: 9
    FLOOR BD FB HB
    1st 0 0 1
    2nd 4 2 0
    0 0 0
    Style: Colonial Exterior: Cedar, Wood, Other- see Remarks
    Garage: 2.5 / Attached Driveway: Blacktop
    Basement: Full Floors: Ceramic- some, Resilient- some, Wall to Wall Carpet- some
    Attic: Crawl Space Kitchen/Dining: Eat-In, Formal, Kitchen/Family Room, Pantry
    Lot Information: Corner Lot, Near Bus Line, Neighborhood Street
    On Waterfront: No / / Waterfront Footage +/-:
    Public Remarks: Bring your own paint brush. Price reflects minor cosmetics.
    Desireable Wildwood Pines Subdivision. Expanded master bedroom not reflected in
    sq.ft. Vaulted skylit living room., fireplaced family room, expanded deck
    w/gazebo. Best value on market! today!
    Directions: South on Marshall from Chili Ave. Left at Pinewood Knoll. 1st left
    is Woodruff. From Paul Rd. east of Archer, left on Marshall to Pinewood to
    Wooodruff.
    INTERIOR AND EXTERIOR FEATURES
    Additional Rooms: 1st Floor Laundry, Family Room, Foyer/Entry Hall, Master Bath,
    Open Porch
    Interior Features: Cathedral Ceilings, Ceiling Fan, Circuit Breakers - some,
    Copper Plumbing - some, Security System (owned), Skylight
    Kitchen Appliances Included: Electric Oven
    Exterior Features: Cable Available, Deck, Garage Door Opener
    Storms & Screens: Combo - some, Thermal- some, Other- see Remarks
    Fireplaces: Wood Burning Insulation: Attic - some, Wall - some, Unknown
    Accessibility:
    UTILITIES
    Heating/Cooling System: Forced Air
    Heating Fuel: Gas Water Heater: Gas
    Sewer: Sewer Connected Water: Public Connected
    FINANCIAL INFORMATION
    Total Tax: $5443 Monthly HOA Fees: $
    Assessed Value: $*140000
  • francesca2003 01.03.05, 23:14
    Nie mieszkam tu wprawdzie na tyle dlugo, zeby porownywac, co sie zmienilo na
    gorsze czy lepsze ale opinie mam. Tez uwazam, ze psioczenie na imigrantow i
    stwierdzenia, ze jak sie nie podoba to fora ze dwora sa jaskrawym przejawem
    braku samokrytyki. Bo czyli co, albo uwielbiac i nie ma nic lepszego pod sloncem
    albo buzia w ciup bo jezeli sie tu nie urodzilo to nie ma sie prawa glosic
    niepopularnych pogladow i mozna sie spotkac z niechecia? Ja krytykuje jak mi
    sie nie podoba i tyle. No i uslyszalam ladne pare razy "you can get the f... out
    of here". Piekny argument, rzeczywiscie. I co wtedy lepiej sie zrobi w kolo?
    Ktos musi ten balon przebic w koncu no bo prawda jest taka, ze krol jest nagi.
    Jak rozmawiam ze swoja tesciowa i ona mi mowi, jaka oni mieli indoktrynacje w
    szkolach i te chowanie sie pod lawkami na wypadek jak Iwan zruci te bombe
    atomowa (tesciowa mowila, ze to nie bylo CZY, tylko KIEDY ta bomba spadnie,
    wszyscy byli przekonani, ze na 100% to bedzie niedlugo!!!) to tak sobie mysle,
    ze techniki stosowane byly i sa te same. I tu i w bloku wschodnim (stonka itd)
    Strach i jescze raz strach. Jak sie czlowiek boi to sie zgodzi na to, zeby jego
    rejestr ksiazek w bibilotece byl do wgladu sluzbom specjalnym "bo przeciez i tak
    niz takiego on nie czyta"... Dlugo by mowic.
    A co do imigrantow to bedzie ich coraz wiecej, takze tych w 2 a nawet 3
    pokoleniu, ktorzy sie nie asymiluja. Tu gdzie mieszkam mam dobitny przyklad:
    11.9 mld Hispanics, 34% populacji (Kalifornia). Zalew hiszpanskiego. Absolutnie
    wszedzie musza byc zatrudnione osoby mowiace po hiszpansku. Tu zreszta Ameryka
    moim zdaniem polyka swoj wlasny ogon, bo wystarczyloby ustanowic w koncu
    angielski tym jezykiem oficjalnym. Dlaczego ja moglam sie jezyka nauczyc a inni
    nie? Tak samo mi bylo trudno jak i im. Dla mnie wiec to kwestia lenistwa.
    Mam przyjaciolke ktora uczy w middle school no i nawet historia, matematyka i
    biologia juz sa nauczane w jezyku hiszpanskim (szkola publiczna!). Jako argument
    podaje sie wyrownywanie szans. Ludzie! Jakie to wyrownywanie szans? Na studiach
    tez mu beda wykladac po hiszpansku, gdyby na przyklad chcialo sie dalej
    ksztalcic? Niech dziecko rok poswieci na podciagniecie sie z angielskiego,
    dzieci lapia w mig, ok, ten rok dluzej bedzie w szkole ale za to jak bedzie
    chcialo pojsc na studia to bedzie mialo otwarte wrota.
    I rowniez sie z Aniutkiem zgadzam co do tego, ze informacje pt. kawa jest goraca
    sprawiaja, ze czuje sie traktowana jak glupia. Do cholery, dajcie tym ludziom
    myslec samodzielnie a nie lopata do glowy i jak nie napisane to znaczy ze nie
    ma. Oczywiscie zdaje sobie sprawe z tego, ze czesc takich kwiatkow wynika z tych
    absurdalnych wielomilionowych odszkodowan (a propos, slyszlam, ze jakas babka
    wygrala x milionow od Sunkist Tuna, bo nie bylo ostrzezenia na puszce, ze
    krawedzie beda ostre jak sie otworzy no i ona taka biedna nieostrzezona sie
    zaciela w raczke). Ale to temat na inna dyskusje bo ja mam bardzo niepochlebne
    zdanie nt. sadow i prawa w USA (niech ktos mnie oswieci jaki jest sens przepisu
    zabraniajacego PASAZEROWI spozywanie alkoholu w samochodzie? Co wiecej, to
    kierowcy zatrzymywane jest prawo jazdy choc mogl byc trzezwiutki).
    Straszny chaos, ale cisnienie mi skoczylo jak poczytalam te poprzednie wpisy co
    poniektorych.
    Aha dodam jeszcze ze ogolnie ameryke lubie i jestem szczesliwa, ze mieszkam tu
    gdzie mieszkam, zdaje sobie sprawe, ze tu mam duze wieksze perspektywy rozwoju i
    zwyczajnie latwiejsze zycie. Ale to, ze akurat tu zyje a nie gdzie indziej jest
    tez, jak w przypadku Marudy, bardziej dzielem przypadku niz chlodno
    skalkulowanym wyborem.
    Pozdrawiam
  • edytkus 18.03.05, 04:50
    lolyta napisała:
    Popularny 10-15 lat temu w Polsce slogan
    > "polska cena, amerykanska jakosc" teraz brzmi zalosnie. Straszna tandeta
    > dookola, i w porownaniu z Europa
    >Nie rzecz w tym, ze co dobre, to drogie.
    >Rzecz w tym ze tutaj zupelnie normalne jest nabycie niewyobrazalnego gowna w
    >cenie towaru. Swiadczy o tym to, co sama napisalas: sztucce za $30 maja prawo
    >zardzewiec. No fajnie, jesli masz taki standard. Ja jestem przyzwyczajona do
    >innego.

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=582&w=21745849&v=2&s=0
    --
    -----------\\- -//-------
    ---------( @ @ )-------
    --o00o-- (_)--o00o--- Krolowa Sniegu:
    homepage.mac.com/edytkus/Menu6.html
  • sociopata 18.03.05, 06:37
    calosc zrobila sie do dupy. Ma ktos jakis pomysl na inny kraj? Zaznaczam ze
    Polska, Kazachstan i Mongolia mnie nie interesuja z powodow ideologicznych. O
    Kubie wiem ze sa fajne burdele, Ameryka Poludniowa ma swoj zestaw problemow,
    CostaRica byla juz walkowana na forum a wiec moze ma ktos tania dzialek na
    Ksiezycu do odstapienia?
  • aniutek 18.03.05, 15:54
    heheheh
    marze o zadekowaniu sie na kompletnym odludziu z szemrzacym strumieniem,las, pies, dzieci i
    stodola do remontu :)
    trzymajcie kciuki, w poniedzialek moze sie spelnic
    --
    pisz do mnie na aniutek@mac.com
    Pomóżmy Małgosi
    nasza mala Susie
  • sociopata 18.03.05, 18:21
    Wlasnie. Najlepszy sasiad to taki ktorego sie nie widzi. Rozbij namiot obok
    stodoly albo postaw jakas stara przyczepe kempingowa i ciesz sie zyciem i psem!
    Przyjdzie czas na remonty. Moze.

    aniutek napisała:

    > heheheh
    > marze o zadekowaniu sie na kompletnym odludziu z szemrzacym strumieniem,las,
    pi
    > es, dzieci i
    > stodola do remontu :)
    > trzymajcie kciuki, w poniedzialek moze sie spelnic


    --
    Prawdziwy Mężczyzna
  • jaga_nj 18.03.05, 18:46
    Ja tez tak chce.....no, moze oprocz tej stodoly, bo juz mam dosyc remontow;).
    Ale jak sie jakas piekna wyremontowana trafi to sie pisze:)))))).
    --
    MOM stands for Mother, not Made of Money.
  • sociopata 18.03.05, 21:10
    masz meza

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka