Dodaj do ulubionych

No to ja sie zapytam o swinki morskie

17.08.07, 01:26
dobrze ze im nie trzeba wyrywac pazurow... :o))

Czy ktos ma? i czy ma 2 i jezeli sa 2 to jak duza ma byc klatka zeby byly
szczesliwe?
Edytor zaawansowany
  • 17.08.07, 01:29
    Nie wiem czy jakiekolwiek zwierze moze byc szczesliwe? Zaraz pewnie nakrzyczy na
    Ciebie pani Koza od PETA... :-)
  • 17.08.07, 01:31
    Chodzilo mi o zwierze w klatce - ze nie moze byc szczesliwe. Powinno byc na
    wolnosci.
  • 17.08.07, 01:39
    Na wolnosci to one w Andach a tam je jedza tubylcy to ja juz nie wiem co lepsze
    moze jednak duza klatka...:o)
  • 17.08.07, 02:02
    Ja zawsze marze o malym piesku, ale bylby on caly dzien sam w domu i wydaje mi
    sie ze czulby sie jak w klatce. Wiec jesli Ty mozesz miec swinke w klatce, to
    moze i ja zdecyduje sie na pieska... :-)
  • 17.08.07, 04:52
    Jezeli w domu to moze moglby sobie wychodzic do ogrodka? gorzej w
    apartamencie... Ja mam juz 2 koty, 2 psy, 4 dzieci (juz wychodza) i 1 meza.. tak
    srednio co 2-3 lata lubie miec cos malego... wychodzi mi ze teraz bedzie mi
    przybywalo tylko zwierzatek :o))
    A pieska sobie kup tak przed jakimis wakacjami, wtrenujesz przez wakacje i
    bedzie o.k.
  • 17.08.07, 15:15
    Cynta, ale masz wesolo w domu!! Jesli masz male dzieci to faktycznie taka swinka
    by sie im przydala...
  • 17.08.07, 20:46
    Jedno dziecko jest male, to co chce miec te swinki, 5 lat. Reszta na
    wychodnym z domu, drugie wlasnie idzie do college'u. Same dziewczyny!
  • 17.08.07, 01:46
    mam niemlze (dluga historia) swinke na wychowaniu--im wieksza klatka
    tym lepsza (moj swiniak to niemal wieprzek morski wielkosci chiwawy)
    conajmniej metr dluga-dobrze jest tez je czasami wypuscic do ogrodu
    badz pozwolic pobiegac po mieszkaniu (pod scislym nadzorem i
    oczywiscie jezeli zwierze jest do tego stopniowo przyzwyczajane)-co
    do pazurow to trzeba im raz na jakis czas obcinac

    pozdrawiam
    e.

    --
    Moje cialo jest swiatynia, a taniec jest moja modlitwa...
  • 17.08.07, 07:10
    moje doswiadczenia ze swinkami ograniczaja sie do spotkania z jednym
    okazem z bardzo ostrymi zebami ;)
    --
    ----------\\- -//------- You have to stand for what you believe.
    ---------( @ @ )------- Even if you stand alone.
    ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
  • 17.08.07, 12:27
    Uzarla cie? No to okaz, swinki raczej nie gryza, mozna im palec do buzi wlozyc i
    nie powinna dziabnac....
  • 17.08.07, 20:12
    cynta napisała:

    > Uzarla cie? No to okaz, swinki raczej nie gryza, mozna im palec do
    buzi wlozyc
    > i
    > nie powinna dziabnac....

    i to jeszcze jak, myslalam ze mam hemofilie ;) Ale to bylo juz ponad
    dwadziescia lat temu. Ta sama swinka pare dni pozniej przezyla bez
    zadrasniecia upadek z ktoregos tam pietra w bardzo wysokim slaskim
    bloku. Ja w kazdym razie po tym egzemplarzu nigdy nie chcialam miec
    swinki ale mialam chomika i biale myszki - bardzo inteligentne i
    czyste stworzonka, reaguja nawet na wlasne imiona, mozna je wielu
    rzeczy nauczyc. Ale szkodniki z nich tez niezle, niestety kot-
    spryciarz je usmiercil (jedna udusil a druga wystraszyl na smierc) :
    (
    --
    ----------\\- -//------- You have to stand for what you believe.
    ---------( @ @ )------- Even if you stand alone.
    ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
  • 17.08.07, 12:25
    znalazlam te skladane klatki tez i stad moje pytanie: czy one naprawde musza byc
    az tak duze?, pol pokoju na swinki to raczej nie moge przeznaczyc....Taka duza
    klatka typu 42 cale na 23 by nie wystarczyla?
  • 17.08.07, 20:17
    Hej
    (korzystam grzecznosciowo z konta mojego meza)
    Ja mam 2 swinki (samce), mieszkajace w skladanej klatce 2 stopy szer na 3 stopy
    dlug. To nie jest az takie duze. Stoi w kacie pokoju. Zadna z klatek dostepnych
    w sklepach nie jest odpowiednia, gdyz swinki duzo chodza i biegaja. Z takiej
    klatki praktycznie nie musisz ich zbyt wiele wypuszczac, latwo sie czysci i jest
    o wiele tansza niz taka ze sklepu. Jesli chcesz to pisz na maila gazetowego,
    przesle Ci zdjecia klatki i chetnie odpowiem na wszystkie pytania bo swinki mam
    od wielu lat i po prostu kocham te zwierzaki.
    Pozdrawiam

    --
  • 17.08.07, 20:43
    Czesc, dzieki. Czy wiesz moze czy te skladane klatki mozna kupic
    gdzies na nie-necie, czyli normalnie w sklepie?. Widzialam tez
    klatki firmy Marchioro, w jednym kawalku i taka extra large to ma
    chyba 47 cali na 23 czyli chyba dosc duza? Jak by ci nie robilo czy
    mozesz moze mi napisac co tam w tej klatce musi byc? bo chyba
    jednak "kitu" nie kupie, takie igloo tak? a z takich przedmiotow
    domowego uzytku to co im tam wlozyc do szczescia? Aha, czy swinke
    morska mozna kupic z adopcji, ale mala? i czy rzeczywiscie nalezy ja
    kapac tak jak opisuja w ksiazce, pod kranem? szamponem jakims? A w
    ramach kwarantanny to co m? nie ruszac nie patrzec nie podchodzic? i
    jak dlugo? dzieki!
  • 18.08.07, 01:59
    Hej,
    A wiec tak:
    Kratki do klatki kupisz w Target. Nazywa sie to tak:
    www.target.com/gp/detail.html/ref=bxgy_cc_img_b_13161041/601-5130753-2167316?asin=B000LRGV3W
    "Wanienke" buduje sie z coroplastu (corrugated plastic). Kupisz go w arkuszu w
    sklepach dla artystow, sklepach branzowych z plastikami, itp. (wpisz "corrugated
    plastic" i swoj zip w google i powinno Ci wypisac sklepy, ktore to sprzedaja).
    Opis budowy klatki jest tu: www.guineapigcages.com/howto.htm
    Inne akcesoria:
    - butelka z poidlem, np taka:
    http://www.petsmart.com/global/product_detail.jsp?PRODUCT%3C%3Eprd_id=845524441808122&FOLDER%3C%3Efolder_id=2534374302047883&ASSORTMENT%3C%3East_id=2534374302023695&bmUID=1187392633046&itemNo=11&In=Small+Pet&N=2047883&Ne=2
    - Nieprzewracalna miska (bo swinka bedzie na niej stawac lapkami a moze dorastac
    do 3+ funtow wagi)
    - moze byc pasnik do siana chociaz ja ukladam je w kacie i pozwalam im w nim
    kopac - sluzy tez jako zabawka
    - domek - ja robie zawsze z pudelek kartonowych - w tych igloo z plastiku nie da
    sie oddychac. Tu masz link do filmiku gdzie widac domek i cala reszte akcesoriow
    moich swinek: www.youtube.com/watch?v=C-isbCxCYAY
    - moga byc ze dwie cegielki do chlodzenia sie w cieple dni
    Najlepsza karma jest firmy Oxbow - Cavy Cuisine. Na stronie producenta mozesz
    sie dowieciec kto ja u Ciebie sprzedaje:
    www.oxbowhay.com/link.sp?page=contact -- oni tez robia najlepsze siano
    (timothy hay -- nie kupuj alfalfa bo jest zbyt tuczace). Chyba ze masz kolo
    siebie sklepy dla hodowcow koni, oni zazwyczaj maja siano timothy luzem z
    pobliskich lak.
    Swinki nie produjuja same witaminy C (jak ludzie), wiec musza ja dostawac z
    zewnatrz - swieze siano, karma i warzywa sa jej dobrym zrodlem. Ja raz w
    tygodniu rozpuszczam w ich wodzie pokruszony kawalek tabletki wit C albo ester C
    (ester jest niekwasny) dla pewnosci. Jesli zobaczysz takie zaschniete "spiochy"
    wokol oczu to oznacza brak wit c i trzeba wzmoc dostawy. Przedawkowac jej nie
    mozna w kazdym razie. 2x dziennie dawac swieze warzywa. Mozna dawac wszystko
    OPROCZ ziemniakow, fasoli, kapusty, cebuli, czosnku, grzybow i temu podobnych
    rzeczy powodujacych dolegliwosci zoladkowe (wiele z wymienionych pokarmow jest
    toksycznych dla swinek morskich). Najlepsze to marchewka, natka, cilantro,
    ogorek surowy, papryka slodka, seler naciowy, ew. organiczna salata, czasem
    jablko i pomarancz (ale owoce z umiarem bo moga powodowac "zajady" na ryjku).
    Swinki zdecydowanie najlepiej adoptowac z rescue, np przez www.petfinder.org - w
    kazdym stanie jest wiele schronisk "specjalizujacych sie" w swinkach - bije to
    na glowe kupowanie w sklepie bo (a) ludzie z rescue zwykle dobrze znaja stan
    zdrowia i osobowosc danego zwierzecia a sklepy czesto kupuja od podlych
    hodowcow, czesto takie zwierzeta maja choroby wrodzone i (b) robisz dobry
    uczynek. Mozna w adopcji znalezc male i mlode swinki. Zdecydowanie polecam kupno
    dwoch bo to zwierzeta stadne. Samice zazwyczaj sa bardzo ugodowe i chetnie zyja
    w grupach. Samce zyja parami. Aha, jeszcze jedna zaleta adopcji - mozesz byc
    raczej pewna ze taka para z adopcji jest juz ze soba zzyta i nie musisz sie
    martwic o konflikty osobowosci.
    Kapie sie w miare potrzeby, ja np zadnej z moich dwoch obecnych swinek jeszcze
    nie kapalam bo sie nie pobrudzily :-) (one sa troche jak koty). Czesanie miekka
    szczotka zazwyczaj zalatwia sprawe a one to lubia.
    W ramach kwarantanny daj im dzien lub dwa spokoju i pomalu przekupuj
    zieleninka. Chociaz jeden z moich prosiakow byl adoptowany jako osobnik dorosly
    i od razu byl bardzo towarzyski.
    Ufff ale sie rozpisalam - ale to takie wazne podstawy. Jak sobie to wszystko
    zorganizujesz to swinki sa fantastycznymi stworkami domowymi, niewiele wiecej
    przy nich roboty niz przy kocie, o wiele mniej niz przy psie, no i kupa radosci.
    Koniecznie odwiedz www.guinealynx.info - to najlepsza strona i forum o swinkach
    w necie.
    Pisz jesli bedziesz jeszcze miec pytania albo podaj maila -- ja korzystam teraz
    z konta mojego meza, ktory powiedzial mi o twoim poscie, ale poza tym rzadko tu
    zagladam.
    Pozdrawiam serdecznie,

    olsza7
  • 18.08.07, 16:58
    BARDZO ci dziekuje!!! Filmik obejrzalysmy pare razy (u mnie w pracy jest duzej
    klasy naukowiec Yossi :o) Trudno mi bylo obliczyc ile paneli na ile paneli ma ta
    twoja klatka 4 stopy na 3 czy na 2? Ja bede musiala miec gore tez bo mam inne
    zwierzeta w domu. Patrzylam tez na ta strone do adopcji i oni tam maja takie
    obostrzenia ze nie wiem czy mi nawet jakies swinki dadza. Jak pisalam wyzej mam
    i inne zwierzeta i dzieci itp. Myslisz ze mi dadza? ale chcialaby zeby te swinki
    z nami dlugo byly wiec zalezy mi zeby byly zdrowe, moze jeszcze raz obejrze te
    strone i zadzownie do nich... Przyznam ze w sklepie jest latwiej kupic.... tutaj
    w sklepie mi polecali jakies witaminki w zoltych kroplach zeby dodac do wody,
    moze to byc? Tak ogolnie to ja pracuje ze zwierzetami wiec tak generalnie jestem
    z nimi o.k. tyle ze szczegolow nie znam zwlaszcza ze to nowy gatunek dodany do
    naszej menadzeri. W poniedzialek ktos ma mi doac klatke wiec zobacze czy sie
    nada, podobno duza po krolikach... Bede w kontakcie (twoj maz zaglada na Polki w
    Stanach? heheheh!!)Pozdrawiam serdecznie
  • 18.08.07, 18:20
    Hej,
    Moja klatka ma 3x2 panele (czyli 3 na 2 stopy) - taki rozmiar jest
    dobry dla 1-2 swinek.
    Witamin ze sklepu nie polecam bo to zwykle jest multiwitamina a inne
    witaminy poza C latwo przedawkowac. Ja kupuje zwykla wit C w
    tabletkach i po prostu rozgniatam kawalek tabletki i daje to do
    wody. W supermarkecie lub aptece mozna dostac wersje o nazwie Ester
    C - to jest jakas pochodna wit C, ktora ma ta zalete, ze jest
    niekwasna. Najwazniejsze jednak jest swieze i bogate w wit C
    pozywienie.
    Mysle ze swinki Ci dadza do adopcji spokojnie -- te schroniska
    zazwyczaj maja ich bardzo duzo i zawsze szukaja domow dla swoich
    podopiecznych. Ja popelnilam blad kupujac 2 pierwsze swinki w
    sklepie (tu jest link do ich zdjec:
    groups.msn.com/guineapigsunlimited/myspoiledboys.msnw?
    Page=2 ) bo obie mi padly w wieku 3 lat, gdzie swinka zwykle zyje 5-
    7 lat. Mis (ten rudy) mial chroniczne klopoty z drogami oddechowymi,
    ktore ujawnily sie gdy podrosl, a PlePle (czarny) mial z klopot z
    ukladem trawiennym. W sklepach zoologicznych jest tez nagminny
    problem zakazen gornych drog oddechowych - wiele sklepowych zwierzat
    ma zapalenie pluc, ktore nieleczone jest dla nich smiertelne, a
    kupujacy nie zawsze sie w pore orientuja. Dlatego warto brac ze
    schroniska dla swinek lub od zaprzyjaznionego hodowcy. Jest jeszcze
    opcja Craigslist - ludzie czesto zamieszczaja ogloszenia ze oddadza
    swinki, zwykle z klatka i wszystkim innym -- czesto sa to zwierzeta
    zdrowe i dobrze utrzymane ale wlasciciel nie moze sie juz nimi
    zajmowac. Tu masz przyklad z mojego regionu:
    philadelphia.craigslist.org/pet/394410506.html
    Pozdrawiam :-)
    olsza7
  • 18.08.07, 18:37
    Zapomnialam napisac o wysciolce - najlepsze pod wzgledem cenowym i
    zdrowotnym sa wiory z osiki (Aspen bedding), ktore mozesz kupic w
    kazdym Petsmarcie (www.petsmart.com/global/product_detail.jsp?
    PRODUCT%3C%3Eprd_id=845524441774895&FOLDER%3C%
    3Efolder_id=2534374302036902&ASSORTMENT%3C%
    3East_id=2534374302023691&bmUID=1187454909708&itemNo=0&Ntt=aspen+bedd
    ing&In=All&previousText=aspen+bedding&N=2)
    Sosnowe wiorki sa niedobre dla swinek.
    Na forach Guinealynx ludzie pisza jeszcze o wysciolce z filcu - to
    wynalazek wielokrotnego uzytku ale wtedy musisz go prac.
    :-)
  • 18.08.07, 23:24
    Dzieki, zadzwonilam do schroniska, maja 210 swinek!!!, klatki tam tez sprzedaja
    wiec moze u nich kupie i juz, wypelnilam aplikacje, maja odzwonic... Czy swinki
    maja jakies preferencje co do tego gdzie ich klatka stoi? pod oknem?, w kacie?
    na cos trzeba uwazac. Ktos mi mowil ze cos tam mozna dosypac na podloge i to
    wchlania mocz??? i nie smierdzi... slyszalas cos takiego??
  • 19.08.07, 19:43
    Hej,
    Fajnie ze znalazlas schronisko.
    Ta rzecz do kontrolowania zapachow nazywa sie Sweet PDZ i uzywa sie jej w
    stajniach konnych. Tu masz link do ich strony: www.sweetpdz.com/
    Ja tego uzywalam przez pol roku i stwierdzam ze zbyt wiele to nie daje -- nie ma
    to jak regularne sprzatanie klatki. Ja zmieniam sciolke co 3-4 dni. Czasem robie
    tez "spot cleaning" w miejscach gdzie one lubia sisiac. A propos, b. skutecznym,
    tanim i nietoksycznym srodkiem do czyszczenia klatki jest 50/50 roztwor octu
    spirytusowego z woda. Nigdy nie uzywaj do czyszczenia bleachu itp. "Ekologiczne"
    srodki czyszczace dostepne w sklepach takich jak Trader Joe's czy Whole Foods sa ok.
    Klatka powinna stac w miejscu nienarazonym na przeciagi lub bezposrednie swiatlo
    sloneczne -- u mnie stoi w kacie pokoju. Wiele osob mowi ze powinna byc na
    podwyzszeniu ale u mnie jest na ziemi i ja wycielam kawalek ich rynienki tak, ze
    jak zdejme jedna z kratek w zagrodzie, swinki moga sobie same wychodzic do
    pokoju. Ja jednak nie mam innych zwierzat. Jesli masz psy i koty to moze byc
    lepiej aby klatka stala na podwyzszeniu aby ich "drapiezniki" nie straszyly.
    Ogolnie, psy sa wiekszym zagrozeniem, niz koty (koty czesto lubia sie "zajmowac"
    swinkami jak kociakami) ale z reguly mozna zwierzaki do siebie przyzwyczaic aby
    jedne drugich nie straszyly. Oczywiscie, swinek poza klatka nie nalezy
    pozostawiac bez nadzoru w towarzystwie nawet najlagodniejszego psa czy kota bo
    instynkt to instynkt.
    Daj znac jak poszlo z adopcja no i jakie sa Twoje nowe swinki :-)
    olsza7
  • 28.08.07, 06:48
    Chcialam tylko zapodac ze juz te 2 swinki mam: Fredzia jest czarna z czubkiem
    (co do lez rozsmiesza moje dziecko)i raczej dlugim wlosem a Miecia jest
    bialo/czarna z brazowa plama na oku, raczej jakby szorstkowlosa. Sa przezabawne.
    Fajne zwierzatko jak sie zwierzatka wogole lubi. Polecam. dzieki wszystkim za rady.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.