Nie lubie Swiat Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Najlepiej zeby ich nie bylo. Zaczelam sobie wyrzucac ze moglam wszystko
    ciepnac (bo urlopu by mi jeszcze nie dali niestety ze wzgledu na krotki staz
    pracy) i kupic bilet do Polski na Swieta... Tutaj nie mam nikogo z rodziny i
    che mi sie wyc jak pomysle ze oni tam maja rodzinne Polskie swieta a ja tutaj
    tylko z ta komercjalizacja i nawet nie mam ochoty obchodzic. Bo po co? Maz
    jest Amerykaninem i nie rozumie moich zwyczajow. W niedziele Wielkanocna chce
    zabrac swoje dzieciaki na Car Show, ja pewnie tez pojde bo jak zostane w domu
    to bede wyc. Jak co Swieta zreszta.... Tak w ogole jest dobrze, tylko mnie
    zawsze tak nachodzi przy okazji Wielkanocy i Bozego Narodzenia... Dzieki za
    wysluchanie.
    • bella, nie jestes jednyna:) kazde swieta to czas trudny dla
      emigrantow...pocieszajace jest to ze jest wiosna:) i bedzie lepiej:)
      a do Bozego Narodzenia jeszcze kawal czasu! przed nami
      sliczna,kwitnaca wiosna...
      do wyprawy na car show, dolacz cos co bedzie przyjemnoscia dla
      Ciebie: moze spacer po Central Parku? zeby sprawdzic czy magnolie
      nie kwitna? albo wyprawa do ogrodu botanicznego?
      ablo przygotuj wielkanocne sniadanie i przemyc troche polskich
      tradycji?
      w kazdym razie trzymaj sie cieplo:)
      • Dzieki skibunny, chyba wlasnie tak zrobie - szybki marsz po parku
        dobrze mi zrobi :). I jak uszczesliwie taka wycieczk swojego psa...
    • A ja bym wiele dal zeby moc pojsc w niedziele na Car Show :)
    • Nie smuc sie bella. Sprobuj pogodzic polska tradycje z amerykanska.
      Idz do Kosciola sama jesli to dla Ciebie wazne. Zrob polski koszyk,
      dzieci na pewno zainteresuje malowanie jajek, prawdziwych lub
      plastykowych. Nie rezygnuj z tego, co dla Ciebie wazne.
    • Zyczenia swiateczne dla wszystkich (wiadomosc pod "About This
      Video").
      www.youtube.com/watch?v=Ge0Y4p5lP1s
    • Rozumiem twoj nastroj ale nie rozumiem dlaczego nie mozesz wlasnie
      od tego roku wdrazac swojego meza Amerykanina w polska tradycje a
      jesli chodzi o dzieci to wrecz powinnas. Przeciez to fun dla dzieci
      robic pisanki i pojsc jutro do jakiegos polskiego kosciola poswiecic
      koszyczek z jedzeniem. Rano w niedziele i tak robi sie sniadanie
      wiec zrob dla rodziny uwzgledniajac typowo polskie potrawy
      wielkanocne. Przeciez to nie jest problem. Sa telefony to przeciez
      bedziesz w kontakcie z rodzina z Polski.
      Mimo wszystko zycze ci milych swiat i wierze ze nie bedzie tak zle.
      Wydaje mi sie ze wdrozenie dzieci do polskiej tradycji to twoj
      obowiazek.
    • tez nie lubie swiat, nie tylko tutaj ale w ogole tego uczucia
      radosci na sile, zkomercjalizowania. nie znaczy to ,ze nie sprawiaja
      mi przyjemnosci ale coraz mniejsza.
      mj M szczegolnie na Boze Narodzenie zawsze ma depresje....
      postanowilismy wyjedzac z dziecmi w cieple kraje an swieta, taka
      nasza nowa tradycja ;)
      --
      "When people show you who they are, believe them the first time." -
      Maya Angelou
      www.serce-malwiny.pl/index.php
      Zuza i Lukasz
    • Ja co prawda mam meza polaka,ale co z tego? CO to za swieta tylko we
      dwoje. Mamy coreczke,ale ona ma dopiero miesiac,wiec mam jeszcze
      czas zanim zaczne z nia malowac jajka czy robic inne rzeczy. Przez
      ostatnie 6 lat spedzalismy swieta w duzym gronie znajomych
      polakow,ktorzy tak jak my byli bez rodzin. Niestety po przeprowadzce
      do innego stanu nie mamy zadnych przyjaciol. Boze narodzenie bylo
      daremne,a Wielkanocy nawet nie bede robic.
    • widze, ze troche pod prad napisze, ale ja wlasnie lubie tutaj
      swieta. nie zebym nie tesknila za rodzina itp bo pewnie, ze tesknie,
      ale przez te wszystkie przygotowania w domu, sprzatanie od tygodnia
      i gotowanie nie wiadomo ilu potraw - przez to wszystko zaciera sie
      sens swiat, tak tych jak i bozego narodzenia. tutaj mam wiecej czasu
      na refleksje i mysle, ze to jest wlasnie dobre. nie twierdze,
      oczywiscie, ze z duza rodzina wokol nie da sie byc refleksyjnym,
      mowie tylko ze jest to trudniejsze:) no i nie bardzo lubie polskie
      przesiadywanie przy stole godzinami...
      pozdrawiam i zycze wesolych swiat, oby byly wlasnie takie jak
      lubicie.
      • Ja akurat Wielkanocy nigdy specjalnie nie lubilam, wiec
        mi nie zalezy ,ale Boze Narodzenie to jest super wazne,i moj
        Maz anglosas, oraz jego Rodzina zawsze obchodzi Wigilie, i nawet
        mi nieraz mowi, jak to lubi.PO prostu go nauczylam.
        Faktem jest, ze oglada football,w pierwszy dzien Swiat, ale
        to juz inna sprawa.Tak to bywa z mieszanymi malzenstwami.
        Na pocieszenie pomysl, gdybys miala meza np Chinczyka ,to
        on by nawet nie wiedzial co to jest.
        Nic sie nie martw, zobaczysz, ze sie przyzwyczaisz.

        pozdr



        pozdr

        • foxie777 napisała:
          > Nic sie nie martw, zobaczysz, ze sie przyzwyczaisz.

          no wlasnie, ja kiedys tez nie lubilam swiat tutaj a teraz? zadnych
          generalnych porzadkow, zadnego gotowania, huzia z domu i zero
          zawracania sobie glowy :) Tylko koszyk z malowanymi jajkami corka
          zaniosla do poswiecenia (z moja tesciowa, a maz w tym czasie czytal
          gazete pod kosciolem :O) zeby wiedziala ze jest taka polska tradycja
          ale i tak najwazniejsze dla niej jest co tez Easter Bunny jest
          podaruje.
          --
          ----------\\- -//------- Cos jest nie tak z moim wzrokiem.
          ---------( @ @ )------- Jakos nie widze siebie w pracy.
          ---o00o---(_)--o00o---szał drewnianych ciał
          • Ja dawniej bardzo podtrzymywalem polska tradycje swiateczna.
            Ostatnio juz sie tak nie staram. Znajomi nie sa Polakami, nie
            rozumieja tradycji :( Jutro ide do znajomych na obiad. Ciesze sie,
            ze nie musze gotowac. Napewno nie bede jesc zurku, ale zrobie sobie
            dla siebie za kilka dni.
    • nie przesadzaj. W PL komercji tez teraz nie brakuje, i w szale
      zakupow, przygotowan potraw i sprzatania domu , niewiele ludzi tak
      naprawde uczestniczy w nabozenstwach Wielkiego Tygodnia.
      Ja mieszkam w srodowisku totalnie Amerykanskim. Kosciolow
      katolickiach mamy tu "az" 2. Nie ma tu tradycji swiecenia koszyczkow
      z jajkami, ale my zawsze takowy mamy i przynosimy ze soba jako
      jedyni na niedzielna msze. Wtedy zostaje poswiecony. Poza tym
      wszystkie inne nabozenstwa, msze, odbywaja sie tak samo jak w
      Polsce. Akurat komercja nic tu do rzeczy nie ma.
      Im synek bedzie wiekszy , bede starac sie piastowac wiecej tradycji.
      Przy malym dziecku i zwiazanych z nim obowiazkach brakuje mi wciaz
      czasu i zapalu do przygotowywania tych typowo polskich potraw, ale
      co roku mozna dodawac cos nowego.
      Poza tym kup dzieciom Biblie po polsku i staraj sie duchowo
      wprowadzic je, jak i siebie w atmosfere Swiat. Zamiast zwykle
      czytanej ksiazeczki na dobranoc, mozna poopowiadac co nieco o
      istocie Swiat. CHyba tego CI maz nie zabroni, a wszechogarniajaca
      komercja nie przeszkodzi chyba tak bardzo ;)
      Pozdrawiam!
      --
      NAJSWIEZSZE ZDJECIA...
      LICZYMY...
      *Life should NOT be a journey to the grave with the intention of
      arriving safely in an attractive and well preserved body. But rather
      to skid in sideways, chocolate in hand, body thoroughly used up,
      totally worn out and screaming "Woo-Hoo what a ride".*
    • Bella, przeczytalam Twoj post i zdalam sobie sprawe, ze mialam podobne podejscie
      tuz po przyjezdzie tutaj. Jedyna rada jaka moge Ci dac to to, ze im szybciej
      zaakceptujesz obecny stan rzeczy tym lepiej. I tak jak pisza dziewczyny,
      zastanow sie nad wprowadzeniem do swojej rodziny tych tradycji, ktorych Ci tak
      bardzo brakuje. W koncu Twoja rodzina jest teraz najwazniejsza, maz i dzieci. I
      musicie sobie wypracowac swoj styl spedzania czasu uwzgledniajac rowniez Twoja
      tradycje wyniesiona z domu w Polsce. Od jakiegos czasu organizujemy Swieta u
      siebie i staramy sie zapraszac osoby w podobnej do naszej sytuacji.
    • Dla mnie tez kiedys to byl bolesny czas, ale nauczylam sie laczyc
      tradycje. I owszem, kiedys bylo mi bardzo przykro, jak moj maz w
      Wielki Piatek przyniosl mi wielkie, pyszne hamburgery z lokalnego
      dineru na obiad, bo ja bylam uwieziona w domu z miesiecznym
      wczesniakiem. Ja pomyslalam, ze kpi sobie z mojego poszczenia,
      normalnie mnie zamurowalo a on po prostu zapomnial. Dla mnie to bylo
      obrazliwe, jak mozna zapomniec ale teraz wiem, ze to ja nie mialam
      racjie, bo on pracowal wtedy o wiele wiecej i byl na prawde
      zmeczony. Teraz maluje pisanki razem z moja mala, jezdzi z nami do
      polskiego kocila poswiecic pokarmy, a razem przygotowywujemy malej
      koszyczek od Easter Bunny ( w tym roku dostala truskawki zamiast
      cukierkow), chowamy jajka w ogrodzie. Duzo tez rozmawiamy z mala nad
      wymowa swiat, pokazujemy grub w polskim kociele, pozdrawiamy sie w
      niedziele rano polskim "Chrystus Zmartwychwstal-prawidziwe
      Zmartwychwstal" oczywiscie po angielsku. Laczymy tradycje i da sie,
      tylko nie mozna podchodzic do tego jak do tragedii i traktowac
      polskiego sposobu obchodzenia swiat jako jedynie slusznego. jak tak
      podchodzilam jeszcze kilka lat temu, malo tego, kontestowalam, ze
      polskie tradycje sa "lepsze". I dopiero od kiedy przewartosciowalam
      sobie myslenie o tradycjach, zaczelam wglebiac sie w symbolike
      tradycji amerykanskich to na prawde ciesza mnie swieta i to kazde,
      nawet Thanksgiving, ktory byl kiedys zuplenie niezrozumialy.
      Wiadomo, ze i moj i twoj amerykanski maz bedzie zawsze traktowal
      polskie zwyczaje troche jak cyrk, ktorego on jest widzem a nie do
      konca uczestnikiem, ale najwazniejsze, zebys ty potrafila odnalezc w
      nich radosc.


      --
      Don't look for problems look for solutions!
      • Ech, wyszlo jakbym dopiero co przyjechala i po raz pierwszy Swieta mnie
        przybily. Prawda jest taka, ze siedze ponad 6 lat i po pierwszych latach
        zachwytu i odbicia sie w strone 'Po co mi Swieta, sprzatanie itp, ja wole sobie
        odpoczac i sie nie przejmowac' od jakiegos czasu jest mi coraz ciezej... Poza
        tym, maz moj, ale dzieci nie moje, i juz dosc odchowane w dodatku, w niedziele
        spaly do popoludnia a potem wszyscy pojechali na ten Car Show. Potem juz
        wlasciwie nikogo nie zobaczylam do poznego wieczoru, ale juz wtedy mnie szlag
        trafial. Nie mam swojej rodziny tutaj, dla dzieci wlasnych pewnie bym sie
        starala, a tak to ... szkoda gadac. Wcale nie jest latwiej z biegiem czasu (pod
        wzgledem emigracji).
        • A jest cos co ty lubisz robic a oni nei abrdzo, mzoe nawet nie tyle
          nie lubia ale jakos tak ci glupio przy nich, nie am zcasu , nie wiem
          ogladanie romansidla w tv, zrobienie sobie czegos dla nich
          niejadalnego do jedzenia, napisanie odrecznie dlugiego listu do
          przyjaciolki. Bo moglabys ten czas swiat wykorzystac na zrobienie
          tego zegos co kiedys pzred mezem i emigracja, robilas a teraz jaos
          tak sie nie sklada? Faktycznie z wiekszymi dziecmi i na dodatek nie
          wlasnymi to ciezko zaczynac. A moze masz jakas bezdzietna kolezanke,
          ktorej tez lyso w swieta? Wiodzisz, oni zaplanowali sobie car show,
          ty tez cos mozesz, neicodziennego i wtedy bedziesz na ten dzien
          czekac, bo bedzie taki twoj, male prywatne swieto, niekoniecznie z
          danymi swietami zwiazane.
          --
          Don't look for problems look for solutions!

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.