Dodaj do ulubionych

Rosetta stone

05.03.09, 13:39
Czy ktos probowal nauczyc sie jezyka ta metoda? Chcialabym nauczyc
sie hiszpanskiego i zastanawiam sie nad metoda.
Edytor zaawansowany
  • 05.03.09, 15:31
    moim zdaniem nie ma zadnej cudownej metody poza codziennym powtarzaniem i
    przerabianiem lekcji,
    jesli masz jakiegos native z ktorym mozesz miec konwersacje raz w tygodniu nie
    potrzebujesz rosseta stone...
    --
    http://images.cafepress.com/image/22999090_100x100.jpg
  • 06.03.09, 01:19
    A ja polecam rossette. Ten program nauczyl mnie szybko angielskiego, bo nie
    mialam mozliwosci chodzic do szkoly zaraz po przyjezdzie do USA. Dodatkowo
    podszkolilam moj rosyjski. Jednoczesnie tym programem mozna sie uczyc pisac,
    czytac, poprowanie wymawiac i oczywiscie sa cwicznia ze sluchu...
    --
    Alexandra
    Emily
  • 06.03.09, 04:17
    Wiem, ze program jest drogi, a czytalam wiele negatywnych opinii na
    amazon.com, ze uczy jezykow na poziomie podstawowym, ze gramatyka
    jest bardzo uproszczona.
    Polecam serie "Teach Yourself" duuzo tansza, a bardzo solidnie
    uczaca jezykow. Co do hiszpanskiego, to uczy nie tylko wymowy
    latynowskiej, ale takze ta uzywana w Hiszpanii, to samo dotyczy
    slownictwa. Uczac sie np. tylko wersji latynowskiej mozna nie
    zrozumiec w Hiszpani lub ogladajac hiszpanski film slowa "dziekuje",
    bo w Hiszpani wymiawiane jest "grathias" ("th" takie jak w
    angielskim "thank you"), Latynosi mowia "grasias". Sa w Hiszpanii
    dwie formy slowa "wy". Formalne: "ustedes" i nieformalne (gdy mowimy
    do znajomych) "vosotros". W Latin Spanish "vosotros" nie jest
    uzywane.
    Mysle, ze dobrze jest znac te (i inne) roznice i dlatego lubie
    serie "Teach Yourself".

    O roznych odmianach hiszpanskiego.
    en.wikipedia.org/wiki/Spanish_dialects_and_varieties
  • 06.03.09, 05:31
    Nie wiem, jakim cudem można nie zrozumieć jednego gracias jak się
    zna drugie, ja rozumiem oba chociaż nie znam hiszpańskiego w żadnej
    odmianie. To jakby ktoś znający przeciętny polski przestawał
    rozumieć gdy słyszy "ł" kresowe.

    I, na Jowisza, "latynoskiej" się pisze! Bez "w"!


    --
    Music is everything one listens to with the intention of listening
    to music. Luciano Berio (podobno)
  • 06.03.09, 06:57
    Jesli ktos nie wie, ze "c" w pewnych pozycjach jest wymawiane w
    Hiszpani jak angielskie "th", to sadze, ze moze pewnych slow nie
    zrozumiec, a przynajmniej, nie od razu, np. cyfra "55" bedzie
    brzmiala inaczej gdy pewne "c" wymawia sie jak "th", a inaczej gdy
    jak "s".
  • 06.03.09, 16:58
    Nudzisz RI z ta wymowa i trudnosciami w porozumiewaniu sie. Zawsze
    np. mozna nie zrozumiec sepleniacego dziadka mowiacego nawet
    literacka polszczyzna.
  • 07.03.09, 00:23
    Wiele Amerykanow ma problemy ze zrozumieniem pewnych brytyjskich
    akcentow, tak przykladowo. Co do roznicy w wymowie "c" w pewnych
    pozycjach (bo sa takie, gdy zawsze wymawia sie "c", jak "k"), to
    porownaj np. 2 slowa angielskie "think" i "sink". Chyba nie powiesz,
    ze to jest to samo slowo, a przeciez roznia sie wlasnie "th" i "s".
  • 07.03.09, 02:02
    rhodeisland napisała:


    > porownaj np. 2 slowa angielskie "think" i "sink". Chyba nie
    powiesz,
    > ze to jest to samo slowo, a przeciez roznia sie wlasnie "th" i "s".

    No ale przecież problem występuje w angielskim, właśnie dlatego, że
    w angielskim wymiana brzmienia "th" na "s" może zmienić znaczenie
    słowa.

    W hiszpańskim ta wymiana nie zmienia znaczenia, tak jak zmiana "ł"
    środkowopolskiego na kresowe/aktorskie nie zmienia znaczenia wyrazów
    polskich!

    --
    Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry
    zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu.

    Za Kopalińskim
  • 06.03.09, 17:33
    RI, trzeba być jakimś zupełnym mutantem (albo komputerem) żeby mieć
    kłopoty ze zrozumieniem z powodu tej innej wymowy c.

    Nawiasem mówiąc, "55" to liczba, nie cyfra. Liczba wyrażona dwoma
    cyframi.

    --
    Music is everything one listens to with the intention of listening
    to music. Luciano Berio (podobno)
  • 07.03.09, 00:28
    Mysle, ze latwo jest tak powiedziec, gdy wiesz o jakie slowo chodzi.
    Rozumiem, ze ktos moze miec problemy ze zrozumieniem wymowy, z ktora
    sie wczesniej nie spotkal i nie nazwalabym go tak jak Ty.
    Obejrz jakis film Almodovara albo inny zrobiony w Hiszpani, a potem
    np. film meksykanski. Nie musisz znac jezyk zeby uslyszec znaczne
    roznice w wymowie.
    Francuski w Quebec tez znacznie rozni sie od tego z Europy. Mozesz
    zajrzec na youtube i posluchac probek obu.
  • 07.03.09, 01:23
    Nie wiem, czy sie tym spotkalyscie, ale ja wielokrotnie bylam
    swiadkiem (ktoras z forumowiczek tez o tym pisala), ze Amerykanie
    czesto nie rozumieja brytyjskiej wymowy slowa "woda". Zdarza sie to
    moze w mniejszych miastach gdzie ludzie nie maja kontaktow z
    cudzoziemcami.
    W Europie jest wiele filmow amerykanskich w TV, ale w Stanach o ile
    nie ma sie kabla, czy satelity, ludzie nie maja kontaktu z
    brytyjskimi serialami.
    Moze dlatego aktor grajacy glowna role w serialu "House" mowi z
    amerykanskim akcentem. Tim Roth z "Lie to Me" jest jedynym, ktoremu
    nie kazano udawac amerykanskiego akcentu w TV.
    Ludzie generalnie maja problem ze zrozumieniem akcentu innego od
    tego, do ktorego sa przyzwyczajeni.
  • 07.03.09, 02:07
    rhodeisland napisała:

    > Moze dlatego aktor grajacy glowna role w serialu "House" mowi z
    > amerykanskim akcentem.

    Myślę raczej dlatego, że gra postać Amerykanina.


    --
    Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry
    zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu.

    Za Kopalińskim
  • 08.03.09, 00:54
    Ale dlaczego gra Amerykanina, a Tim Roth mowi w "Lie to Me" swoim
    rodzimym brytyjskim akcentem i nie bylo w serialu zadnej wzmianki o
    jego pochodzeniu? Dla mnie to jest bardziej naturalne, w koncu Stany
    sa krajem emigrantow.
  • 09.03.09, 01:01
    rhodeisland napisała:

    > Ale dlaczego gra Amerykanina, a Tim Roth mowi w "Lie to Me" swoim
    > rodzimym brytyjskim akcentem i nie bylo w serialu zadnej wzmianki
    o
    > jego pochodzeniu? Dla mnie to jest bardziej naturalne, w koncu
    Stany
    > sa krajem emigrantow.

    Nie wiem, nie oglądałem żadnego "Lie to me", a w ogóle pytanie
    powinnaś kierować do twórców serialu - to do nich należy decyzja,
    jakim akcentem ma mówić aktor. Dobry aktor potrafi zmienić akcent.

    Jesse Spencer, Australijczyk, gra Chase'a, Australijczyka w "House".
    I nie mówi amerykańskim akcentem, i jakoś to widowni amerykańskiej
    nie przeszkadza.


    --
    Music is everything one listens to with the intention of listening
    to music. Luciano Berio (podobno)
  • 07.03.09, 02:04
    rhodeisland napisała:

    > Obejrz jakis film Almodovara albo inny zrobiony w Hiszpani, a
    potem
    > np. film meksykanski. Nie musisz znac jezyk zeby uslyszec znaczne
    > roznice w wymowie.

    Przecież wyżej napisałem, że ja te różnice słyszę. Tyle, że nie
    sądzę, by znacząco utrudniały zrozumienie.


    --
    Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry
    zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu.

    Za Kopalińskim
  • 09.03.09, 18:06
    Miski - RI ma absulutną rację wspominając o różnicach w wymowie
    litery "s" i problemach ze zrozumieniem się! W takiej Andaluzji
    (południe Hiszpanii) na ten przykład litery "s" na końcu wyrazu
    praktycznie się nie wymawia, co moim meksykańskim teściom sprawiało
    spore utrudnienia przy porozumiewaniu się w czasie urlopu w tej
    części świata... Nie, mutantami, ani komputerami nie są... za to ty
    ponoć nie mówisz wcale po hiszpańsku, prawda? W takim razie
    konwersacja z tobą w tym temacie to jak rozmowa ze ślepcem o
    kolorach...

    > Nawiasem mówiąc, "55" to liczba, nie cyfra. Liczba wyrażona dwoma
    > cyframi.

    Nawiasem mówiąc dobrze jest wiedzieć, o czym się mówi: cyfra jak
    dotąd jest rodzaju żeńskiego, więc powinno być: dwiema cyframi. Tak
    gwoli wyjaśnienia.

    Ad rem: nauka języków obych to moim zdaniem jak odchudzanie się -
    całkiem bezbolesnych metod nie ma (a tak promuje się Rosetta Stone)
    po prostu bez przykładania się (regułki gramatyczne, słownictwo)
    owoców z tego nie będzie. Nikt nie schudnie od samego łykania
    jakichś cudownych pigułek - musi ćwiczyć oraz zmodyfikować
    jadłospis. Dodatkowo bardzo mnie ciekawi w jaki sposób rozwiązany
    jest problem korekty wymowy u RS? Mnie poprawne wymówienie
    francuskiego słowa "l'huile" zajęło kiedyś tydzień czasu, ćwicząc
    pod okiem mojej francuskiej przyjaciółki, aż byłam w stanie
    poprawnie wymówić wszystkie samogłoski.

    Pozdrawiam,
    Moni (biegle władająca pięcioma językami, nauczycielka i tłumaczka)
  • 09.03.09, 18:32
    monika_a_b napisała:

    > Miski - RI ma absulutną rację wspominając o różnicach w wymowie
    > litery "s" i problemach ze zrozumieniem się! W takiej Andaluzji
    > (południe Hiszpanii) na ten przykład litery "s" na końcu wyrazu
    > praktycznie się nie wymawia, co moim meksykańskim teściom
    sprawiało
    > spore utrudnienia przy porozumiewaniu się w czasie urlopu w tej
    > części świata...

    Ja się nie odnosiłem to wszystkich istniejących różnic między
    hiszpańskim latynoskim a hiszpańskim hiszpańskim (jeśli można tak to
    nazwać), tylko do tej jednej, którą wyciagnęła RI: wymowa "s" vs.
    wymowa "th" w słowach takich jak gracias.

    > > cyframi.
    >
    > Nawiasem mówiąc dobrze jest wiedzieć, o czym się mówi: cyfra jak
    > dotąd jest rodzaju żeńskiego, więc powinno być: dwiema cyframi.
    Tak
    > gwoli wyjaśnienia.

    www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=89
    so.pwn.pl/lista.php?co=dwie
    dwie dwóch a. dwu, dwom a. dwóm, a. dwu, dwiema a. dwoma

    Tak gwoli wyjaśnienia.

    --
    Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry
    zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu.

    Za Kopalińskim
  • 06.03.09, 18:04
    Nie zamierzam upierac sie przy Rosetta stone tym bardziej, ze
    program jest dosc drogi. Zdaje sobie sprawe z tego, ze zeby nauczyc
    sie jezyka trzeba sie przylozyc ale rozsadnie ulozony program moze
    nauke bardzo ulatwic. Z "nativem" mozna sobie pogadac jesli ma sie
    jakies podstawy jezykowe a ja niestety takich nie posiadam :( Native
    moze byc pomocny w pozniejszych etapach nauki. Jesli znacie inne
    programy do nauki hiszpanskiego to chetnie skorzystam z rekomendacji.
  • 06.03.09, 21:08
    Slyszalam dobre opinie o berlitz, ale ten program rowniez tani nie
    jest. Radze troche poduczyc sie podstaw samemu i zapisac na dobry
    kurs na poziomie poczatkowym. Ja zeczelam od kursu i stracilam
    forse, bo okazalo sie, ze z calej grupy tylko ja nie znalam slowa po
    wlosku. Od pierwszych zajec ludzie prowadzili proste konwersacje.
  • 07.03.09, 04:47
    RI, w Ameryce nie ma takiej ortodoksji jezykowej i akcent nie
    przeszkadza zrobic kariere, nawet publiczna. To w Europie jest
    inaczej. Wole wersje amerykanska, zwlaszcza, ze jak wiemy rdzenni
    Amerykanie mowia baaaardzo roznie.
    Bylam kiedys na wycieczce z amerykanska grupa. Lokalny przewodnik
    mowil b.dobrze po amerykansku, bo mieszkla w Los Angeles wiele lat.
    Jednak kiedy dwoch starszych panow z poludniowych stanow zadawalo mu
    pytania, to bladl z przerazenia, a w najlepszym razie byl wielce
    speszony bo wogole ich nie rozumial, zreszta ja tez.
    Kiedys podpatrzylam scenka, kiedy w jakims bufecie usilowali cos
    zamowic. Dziewczyna mowila lepiej niz wystarczajaco po angielsku,
    ale wogole ich nie rozumiala, zreszta oni jej tez.
    A j. hiszpanski to nie tylko ten z Hiszpanii i "reszta swiata
    hiszpanskojezycznego". Tez sie rozni w poszczegolnych krajach
    Ameryki Pol. i Srodkowej.
    Jakiego hiszpanskiego ucza w Ameryce w szkolach? "Latynoskiego".
  • 08.03.09, 00:52
    Inny akcent zawsze bedzie przeszkadzal w jakims stopniu. Dlatego
    speech pathologist w USA maja pelne rece roboty, bo duzo ludzi chce
    byc lepiej zrozumianych (co nie znaczy zupelnie pozbyc sie akcentu,
    po prostu go zmiejszyc)
    Oczywiscie, ze hiszpanski nie jest taki sam w calej Hiszpnii ani w
    innych krajach, tak jak angielski w obrebie Stanow i innych krajach
    anglojezycznych.
    Nie trzeba i nie da nauczyc wszystkich akcentow obcego jezyka.
    Dobrze miec po prostu pojecie o ich istnieniu.
  • 07.03.09, 20:19
    Rosette mam za darmo przez pracodawce. Mimo tego kupilam Teach
    Yourself za wlasne pieniadze o ktorym pisze RI. Lepiej uczy
    merytorycznie. Pisze to jako byla nauczycielka jezykow obcych. A
    wymowa rzeczywiscie sie bardzo rozni geograficznie i nie nalezy tego
    lekcewazyc. Na polnocy Brazylii slowo "prawniczka" wymawia sie
    zupelnie inaczej niz w na poludniu. Uprzedzono mnie tez ze slowo
    "Polka" po portugalsku na zupelnie inne znaczenie w Brazylii (na
    poludniu). Znaczy wlasciwie kogos "jasnego".

    Brazylijski portugalski jest moim piatym jezykiem nie liczac
    polskiego.


    --
    Don't take life too seriously; No one gets out alive.
  • 14.03.09, 05:01
    Na jakich obcojezycznych forach jeszcze piszesz...
  • 14.03.09, 16:58
    ...z jezykami obcymi mam codzienna stycznosc zawodowa. Bardzo zaluje
    ze nie znam arabskiego (poza zwrotami grzecznosciowymi) i ze po
    tygodniu nauki (w 1984) musialam zrezygnowac z wloskiego. Teraz by
    mi sie przydal w negocjacjach. Pisze glownie po angielsku i po
    rosyjsku (zawodowo i fora ale raczej czytam niz pisze z braku
    czasu). Usiluje czytac brazylijskie dokumenty ale po miesiacu nauki
    jezyka idzie mi to bardzo ciezko. Staram sie nie poddawac.
    --
    Don't take life too seriously; No one gets out alive.
  • 14.03.09, 15:01
    Gratuluje samozaparcia :) choc mowia, ze im wiecej czlowiek zna
    jezykow tym latwiej uczyc sie kolejnych.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.