08.11.10, 19:25
Proszę wszystkich o pomoc. Wsyłałam do kilku wydawnictw swoje propozycje. Jedno znich zarpoponowało wydanie e- booka. Wiem, co to e- book mniej więcej. Proszę o radę - mam w to whodzić, czy nie? wydawnictwo gwarantuje, że nie przeszkadza to zupełnie w ew. wydaniu papierowym w innym wydawnictwie. Jesli to możliwe proszę o odpowiedź na prv.
Obserwuj wątek
    • nobullshit Re: e-book 08.11.10, 19:49
      mana100 napisała:
      > mam w to whodzić, czy nie?
      Zależy, jakie masz oczekiwania i czy e-book Cię zadowoli. Spytaj jednak, jeśli nie napisali, co rozumieją przez "wydanie" e-booka. Czy jakiś redaktor z prawdziwego zdarzenia opracuje Twój tekst? Czy zrobią profesjonalny skład? Jaką proponują dystrybucję? Jakie oferują pieniądze? Jeśli chcą pieniędzy od Ciebie, odpuść od razu, bo e-book w sensie pliku tekstowego do samodzielnego rozpowszechniania możesz zrobić sobie sama w 15 minut...

      >wydawnictwo gwarantuje, że nie przeszkadza to zupełnie w ew. wydaniu papierowym w >innym wydawnictwie.
      Sprawdź, czy w umowie, którą proponują, jest wyraźnie powiedziane, że masz prawo sprzedać swój tekst innemu wydawnictwu. To po pierwsze. A po drugie, i ważniejsze, wydanie e-booka gdzieś tam zmniejsza szanse na wydanie papierowe w poważnym wydawnictwie - jeśli ktoś zainteresuje się Twoim tekstem, będzie raczej chciał mieć wyłączność i nie zachwyci go informacja, że wyszedł już e-book.


      --
      Mamrotek wydawniczy
        • mana100 Re: e-book 08.11.10, 20:05
          wydawca cytuję"zapewnia fachową adjustację tekstu (warunki - poniżej), numer ISBN, zrobienie okładki, promocję i zbyt w księgarni wirtualnej. Księgarnia ustaliła jednolitą, preferencyjną cenę na wszystkie swoje pozycje, jest to w tej chwili 0,99 zł, co powinno wywołać znaczący popyt czytelniczy (analogiczny pomysł sprawdził się w innych krajach Unii). Dodajmy, że autor podpisujący z nami umowę na e-booka (załączam formularz) zachowuje prawo do niezależnej publikacji papierowej. Także i u nas może dojść do takiej publikacji, jeśli wersja elektroniczna znajdzie dostatecznie wielu nabywców".Dlamnie to wszystko jest i tak zupełnie niezrozumiałe.

          Koszt adjustacji wynosi od 35 do 70 zł za arkusz wydawniczy

          • pisam Re: e-book 08.11.10, 20:27
            Dziewczyno nie załamuj mnie, tylko trochę policz. Skoro proponują cenę sprzedaży e-booka za 99 groszy, to jakim cudem ma to się komukolwiek opłacić. Chyba, że sprzedacie 5 tysięcy egz (nikt tego jeszcze w Polsce nie uzyskał) aby on w ogóle cokolwiek zarobił.
            Jak dla mnie, to jeden wielki przekręt. Wątpię także aby znalazł się Wydawca, gdy się dowie że został już wydany e-book.
            Decyzja oczywiście należy do ciebie, ale jakoś to czarno widzę.
      • czepialska Re: e-book 09.11.10, 06:41
        Podpisuję się w całości pod postem Nobullshit.
        Dawno nie słyszałam zwięźlejszej i poprawniejszej oceny tej formy działalności.

        --
        ... I stało się, że mistrz Wilde przy dźwiękach dzwonu, który przez jego czeladnika został odlany, żywota swego dokonał. A piękny był ci ten dzwon! Z najszlachetniejszego metalu, bez jednej skazy, o głębokiej i czystej barwie... Zawieszony w południowej wieży kościoła św. Marii Magdaleny, z czasem, na pamiątkę straszliwego czynu, Dzwonem Grzesznika został nazwany...
        "Cała Polska w legendzie"
      • nobullshit Re: e-book 09.11.10, 00:18
        mysia-mysia napisała:
        > hej, zaraz do ciebie napiszę

        To jakaś tajemnica, Mysiu?
        Rzecz jasna nie ma zakazu prowadzenia prywatnej korespondencji, ale może to, co masz do powiedzenia, przyda się też innym osobom? Może chociaż jakaś ocenzurowana wersja na forum?


        --
        Mamrotek wydawniczy
    • ojuciasan Re: e-book 09.11.10, 02:23
      Jasne, że wchodź, pod warunkiem, że sprawdzisz wydawnictwo. Umowę podpisz tylko na wydanie elektroniczne (uwaga na pola eksploatacji).
    • skajstop Nie 09.11.10, 08:10
      Wydanie e-booka niemal na 100 procent zablokuje wydanie papierowej wersji w dobrych wydawnictwach, gdyż zauważywszy tę formę publikowania, niemal wszyscy wydawcy uwzględniają ją w umowach.

      Opowieści o tym, że wydanie książki nakładem własnym/w postaci elektronicznej czy w inny sposób niewyłączny nie zmienia statusu tekstu, a czasem jeszcze go polepsza - są oszukiwaniem Was, zwykle debiutantów. To jest dla papierowego wydawcy tekst zwykle spalony i w najlepszym razie usłyszysz, że czekają na następny.
      --
      Wydawnictwa i ich obyczaje Mamrotek wydawniczy :)
      • ojuciasan Re: Nie 09.11.10, 17:51
        Niekoniecznie, Skaj, sama miałam taki przypadek, że wydałam najpierw książkę w wersji elektronicznej, a rok później - w innym wydawnictwie - wersję papierową (no owszem, trochę zmienioną, bo w grę wchodził wybór tekstów, ale to z mojej inicjatywy, nie wydawcy). W dodatku była to beletrystyka, nie poradnik czy opracowanie naukowe, w przypadku których każdego wydawcę wcześniejsza wersja elektroniczna może tylko zachęcić, bo skoro się sprzedawała, to znaczy, że jest przydatna. Tylko z każdym wydawcą trzeba od samego początku wyjaśnić sprawę, że wersja e-bookowa istnieje, więc nie ma mowy o prawach autorskich na tym polu eksploatacji.
          • benetowna1 Re: Nie 09.11.10, 21:11
            Potwierdzam, 0,99 to jakis koszmar nie cena!!! Czy to chodzi o beletrystykę, czy jakieś poradniki? Poradniki wszelkiego rodzaju doskonale wydaje DobryeBook albo Złote Myśli.

            --
            blog literacki - www.kobietazasciankowa.bloog.pl
            powieść - "Zamówienie z Francji"
      • autumna Re: Nie 11.11.10, 11:32
        > Opowieści o tym, że wydanie książki nakładem własnym/w postaci elektronicznej c
        > zy w inny sposób niewyłączny nie zmienia statusu tekstu, a czasem jeszcze go po
        > lepsza - są oszukiwaniem Was, zwykle debiutantów. To jest dla papierowego wydaw
        > cy tekst zwykle spalony i w najlepszym razie usłyszysz, że czekają na następny.

        I to jest moim zdaniem specyfika kraju, gdzie ludzi nie stać na czytnik e-booków - w końcu ta przyjemność kosztuje jakieś pół pensji. A naprawdę wypasione urządzenie, to i całą. W USA obecnie wersje elektroniczne zaczynają się ukazywać przed wersją papierową i osiągać wyższy poziom sprzedaży.

        --
        Własnymy ręcyma
        Może nie Szymborska, ale mnie się podoba...
        • skajstop Re: Nie 11.11.10, 13:53
          Oczywiście, stąd standardowo już podpisuje się w umowach paragrafy dotyczące praw do audio- i e-booków. I właśnie dlatego jakoś słabo widzę sytuację, że jakieś dobre wydawnictwo chętnie wyda powieść, z góry rezygnując z korzyści z np. audiobooka.
          --
          Wydawnictwa i ich obyczaje Mamrotek wydawniczy :)
        • wlodekbar Re: Nie 11.11.10, 22:36
          Jesli jednak prawidlowo pojdzie, ze tak powiem, pojawia sie na rynku tani/niedrogie czytniki, co po pewnym czasie radykalnie zmieni rynek.
    • marcinkrolik123 Re: e-book 12.11.10, 01:07
      Ja też dostałem identyczną propozycję... chyba od tego samego wydawnictwa, którego nazwy nie wymienię, ale podpowiem, że jest ona taka sama, jak nazwa pewnej eleganckiej ulicy w Warszawie. Nie zgodziłem się, bo uważam, że kasowanie od 35 do 70 zł za złożenie kawałka pliku, którego wyprodukowanie w domowych warunkach kosztuje tyle, co kilka kliknięć myszką, to zwykła ściema. A poza tym ta stawka - 99 groszy za każdy ebook, czyli za taki, który ma 100 stron i taki, co ma 700 albo 1000 stron. Dziwne to cokolwiek. Kasy w tym nie widzę za cholerę - zwłaszcza, że rynek książki elektronicznej w Polsce dopiero raczkuje. To już lepiej samemu robić e-książki i rozprowadzać je poprzez swój blog (ja tak robię) albo portale dla self-publisherów takie jak Feedbooks czy Smashwords. Tak samo nie będzie z tego zarobku (no, na Smashu można ustalać ceny, ale to amerykańska platforma i to jest skomplikowane dla ludzi spoza USA), a przynajmniej frajda, że ileś tam ludzi to pobrało. Przy czym ja nie radziłbym wypuszczać w eter, szczególnie darmowo, np. powieści, bo faktycznie mogą być później spalone u wydawcy. Ja udostępniam opowiadania i robię to dla czystej przyjemności... no i nazwiska. Próbowałem publikować teksty płatne - w Polsce jest portal, który to umożliwia - ale nie schodzą.
      --
      Marcin Królik
      czlowiekwsrodluster.wordpress.com/
        • marcinkrolik123 Re: e-book 13.11.10, 18:34
          Portal nazywa się stronasztuki.pl. Możesz tam publikować materiały i ustalać za nie cenę - standardowo jest to 10 zł, ale da się obniżać. Ja wrzuciłem tam taką 20-kilko stronicową nowelkę i spuściłem cenę do 2 zł. W regulaminie piszą, że z każdego zakupu możesz dostać nawet 50 procent. Jeśli uzbierasz minimum 50 zł, możesz je przelać na swoje konto, którego numer podajesz przy konfigurowaniu profilu. Teksty wgrywasz w formacie PDF. W osobnym pliku, także PDF, uploadujesz okładkę, którą musisz wcześniej zrobić. No i oczywiście - jak to u pisarzy niezależnych - cały marketing spada na ciebie :) Są też inne portale: np. bezkartek.pl, ale tam - z tego, co czytałem - nie wgrywa się materiałów automatycznie, tylko trzeba je im najpierw przesłać do weryfikacji. No i księgarnia Virtualo eksperymentuje, zdaje się, z self-publishingiem.
          --
          Marcin Królik
          czlowiekwsrodluster.wordpress.com/
          • wodnik07 Re: e-book 17.01.11, 18:57
            Tez jestem zainteresowana tym tematem. Obejrzałam stronesztuki.pl - wyglada
            ciekawie. Jest tylko pytanie do znawców prawa autorskiego: czy tak wydawane
            książki nie muszą mieć numeru ISBN? Będę wdzięczna za informacje.
            • marcinkrolik123 Re: e-book 17.01.11, 20:30
              Na rynku polskich e-booków, który staram się w miarę możności śledzić, pojawiło się kilku kolejnych graczy. Właściwie funkcjonują już od jakiegoś czasu, ale ja dopiero teraz do nich dotarłem. Jest więc witryna wydaje.to, ale to też raczej produkcja samizdatowa. Jest też portal Virtualo.pl, który ma umowę na wystawianie e-książek m.in. z Empikiem. I oni właśnie nadają ISBN, zabezpieczają też e-booki mechanizmem DRM (Digital Rights Managment). Tyle że z tego, co zdążyłem się zorientować, publikowania u nich w żadnym wypadku nie można nazwać self-publishingiem, bo trzeba im przesłać próbkę twórczości do akceptacji, a oni po podjęciu pozytywnej decyzji zajmują się obróbką, projektem okładki itd. Jest to zatem normalna działalność wydawnicza - tyle że bez papieru. Na razie to tylko teoria, ale zamierzam chyba do nich wystartować. Więc jeśli się nadam, będę mógł być może powiedzieć coś z empirycznego doświadczenia. Jedno mogę stwierdzić z marszu: trudno jest sprzedać e-booka bez porządnego feedbacku - narzędzia w typie udostępniania na Facebooku, Twitterze, czy NK (a takie oferuje i StronaSztuki i wydaje.to), to jednak za mało dla debiutanta.
              --
              Marcin Królik
              czlowiekwsrodluster.wordpress.com/
              • al9 jest jeszcze inne rozwiązanie 19.01.11, 13:33
                Można wydać samemu ebooka i sprzedawać go w amazonie
                Trudne? Pozornie...
                Sami popatrzcie:
                swiatkindle.pl/teoria-portali-martina-lechowicza-pierwsza-polska-powiesc-w-kindle-store/
                pozdrawiam
                al
                --
                Moja ulubiona księgarnia:
                www.cyfrowaszafa.pl/
              • wodnik07 Re: e-book 19.01.11, 13:49
                Marcinie. Oczekiwałam odpowiedzi: czy publikowanie e-booków bez ISBN jest
                zgodne z prawem? Napisałam do Wydawnictwa "stronasztuki" e-mail, z prośbą
                o odpowiedź na w/wym. pytanie, a ponadto:
                - ile z kwoty 10,00 zł przypada w udziale Wydawnictwu, Urządowi Skarb. i
                autorowi? Nie jestem chciwa na kasę, ale lubię znać takie szczegóły.
                Zresztą swoje pierwsze "dziełko" mogę opublikować za darmo.

                • ojuciasan Re: e-book 19.01.11, 20:47
                  E-book to książka i jak każda książka - legalnie wydana - musi mieć numer ISBN. To zadanie wydawcy. Wspomniane Virtualo to księgarnia/biblioteka internetowa i tylko sprzedaje/wypożycza (dostęp) - nie jest wydawnictwem. Z wydawnictwem podpisuje umowę, tak jak każda inna księgarnia.
                  Co do rozliczeń z wydawcą: tyle zarobisz, ile masz w umowie % od każdego sprzedanego egzemplarza. Co określony czas (również ustalony w umowie) wydawca rozlicza się z Tobą z ilości sprzedanych egzemplarzy i na tej podstawie wylicza Twoje honorarium.
                  • marcinkrolik123 Re: e-book 19.01.11, 22:18
                    Owszem, Virtualo jest księgarnią, ale mają też ofertę dla autorów chcących za ich pomocą się samopublikować. Z tego, co można przeczytać na ich stronie, nadają takim e-bookom numer ISBN. I rzeczywiście, żeby książka mogła być w pełni książką, ten numer jest potrzebny.
                    --
                    Marcin Królik
                    czlowiekwsrodluster.wordpress.com/
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka