W książce, która ma być wydana w przyszłym roku opisuję osoby z kręgu znajomych. Część z nich widziała fragmenty i protestuje przeciw temu. Imiona są zmienione, różne szczegóły z ich życia też, ale wśród sporej grupy znajomych osoby te rzeczywiście są rozpoznawalne. Znajomi będą na 100% wiedzieć, że to o nich. Czy osoby obrażone miałyby podstawy do pozwu przeciwko mnie? Bo niby fikcja literacka, ale życiem inspirowana.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.