Witam.
Czy ktokolwiek z was tłumaczył kiedyś grupowo , tzn. dostał zlecenie na dwa/trzy rozdziały książki? Dodam, że nie chodzi o gratisową próbkę możliwości, tylko o stałą współpracę; tłumaczenie kryminałów klasy b itp., ale nie w całości, tylko w kawałkach. Jak to wygląda od strony formalnej? Czy normalna jest propozycja wydawnictwa, żeby każdorazowo wystawiać im rachunek? Jak wygląda wtedy kwestia autorstwa tłumaczenia (nazwisko w druku)?
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.