Dodaj do ulubionych

jak długo

20.06.12, 13:46
Witam, napisałam powieść, wysłałam do 6 wydawnictw i: jak długo mogę oczekiwać na jakąkolwiek odpowiedź oraz gdy po długim czasie nikt mi nie odpowie to czy jest sens atakować inne wydawnictwa czy nie lepiej powieść wyrzucić do kosza?
Edytor zaawansowany
  • skajstop 20.06.12, 14:40
    Pół roku odczekaj spokojnie, szczególnie że sytuacja na rynku książki jest ciężka, więc wydawcy niechętnie podejmują ryzykowne decyzje. Potem szukaj kolejnych wydawców :)
    --
    Wydawnictwa i ich obyczaje Mamrotek wydawniczy :)
  • ank.a74 20.06.12, 14:48
    dzięki, w takim razie siadam przed kompa i zaczynam nową produkcję, po kryzysie będzie jak znalazł ;)
  • pisam 20.06.12, 15:49
    Pamiętaj, że kryzys może nas przeżyć :-) więc może lepiej poszaleć :-) i nic nie robić :-)
  • ank.a74 21.06.12, 06:54
    hehehehe, mam tego pełną świadomość, ale jednocześnie nadzieję, że gdybym kopnęła przed debiutem to może jednak po śmierci wydadzą, a wtedy za zarobioną kasę wnuki chociaż po piwku sobie strzelą ;)
  • pisam 21.06.12, 09:07
    Rzeczywiście na piwo może starczyć :-)
  • ank.a74 21.06.12, 11:27
    pytanko, nie w temacie, ale może ktoś odpowie- gdy redakcja w nadesłanej propozycji wyłowi małe niedoróbki związane z np. poprowadzeniem akcji, brakiem jakiegoś wyjaśnienia, no nie wiem jak to nazwać, ale nie chodzi mi o błędy gramatyczne, to powiedzcie, czy oni są skłonni do współpracy? Tzn. wytkną autorowi to i owo i każą dopisać bądź skreślić, czy od razu dyskwalifikują cały tekst?
  • skajstop 21.06.12, 11:33
    W normalnym wydawnictwie takie zmiany wchodzą w zakres normalnej redakcji. Redakcji, nie korekty :)
    --
    Wydawnictwa i ich obyczaje Mamrotek wydawniczy :)
  • ank.a74 21.06.12, 11:40
    Aha, dzięki. Kamień spadł mi z serca ;)
  • donetta 23.06.12, 07:05
    ank.a74 napisała:

    > Witam, napisałam powieść, wysłałam do 6 wydawnictw i: jak długo mogę oczekiwać
    > na jakąkolwiek odpowiedź

    Nie rozumiem dlaczego tego pytania nie zadałaś wydawcy, któremu wysłałaś propozycję wydawniczą. Czy tak nie byłoby prościej? Tymczasem uzbrój się w cierpliwość bo wydawcy odpowiadają różnie, jeden po paru tygodniach, inni miesiącach. Gdy długo milczą warto się przypomnieć. Autorowi nalezy się odpowiedź jakakolwiek miałaby byc.

    oraz gdy po długim czasie nikt mi nie odpowie to czy j
    > est sens atakować inne wydawnictwa czy nie lepiej powieść wyrzucić do kosza?

    Nie ma sensu czekać, jest sens wysyłać teraz.
  • ank.a74 25.06.12, 09:51
    W sumie to niegłupie aby resztę zaatakować od razu, ale: pozostała garstka życzy sobie KONSPEKT a jak nie konspekt to WYDRUK, a obie sprawy, przy czym pierwsza najbardziej stanowią swego rodzaju problem :(. Streszczenie spłodziłam, ale na konspekt ręce mi opadły :(
  • znana.jako.ggigus 27.06.12, 20:52
    wyobraź sobie, że opowiadasz komuś, o czym to jest i już. Możesz wdać się w szczegóły, ale nie musisz.
    Konsekt to ważna rzecz, bo wiadomo, czy to jest jakaś historia, jak sie przeczyta 2-10, a nie powiedzmy 400 stron.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • ank.a74 28.06.12, 13:25
    No mi powiedz czym się różni konspekt od streszczenia , bo dla mnie to ganz egal
  • skajstop 28.06.12, 14:17
    Streszczenie to raczej opis tego, co się dzieje, fabuły, choć i charakterystyki postaci powinny się pojawić.
    Konspekt powinien pokazywać coś więcej: nie tylko przebieg fabuły, ale też przykładowe sceny, w tym kluczowe, dialogi, szczególnie, jeśli tekst jest stylizowany lub odnosi się do realiów rekonstruowanych.
    --
    Wydawnictwa i ich obyczaje Mamrotek wydawniczy :)
  • ank.a74 28.06.12, 14:25
    No właśnie! produkt będący wytworem mojego umysłu - czyli powieść- wysłałam tylko i wyłącznie do wydawnictw, które pragną STRESZCZENIA, a skrzętnie ominęłam te, które CHCĄ RÓWNIEŻ KONSPEKTU, bo wygooglowałam sobie jak go zrobić i piórka mi opadły. Toż to jakaś porąbana robota!
  • skajstop 28.06.12, 15:26
    A co widzisz w tym porąbanego?

    Bo ja widzę racjonalne działanie wydawcy, oszczędzającego czas. Jeśli np. autor czy autorka nie umieją napisać jednej sceny z dialogiem (zacytować z tekstu), co łatwo sprawdzić w konspekcie, to raczej pewne, że i cała powieść będzie pod tym względem kuleć, nie uważasz?

    Nawiasem mówiąc, często konspekt pisze się PRZED napisaniem powieści. Tym bardziej jest wtedy przydatny i wydawcy, i autorowi.

    Może więc przyjęłaś złą postawę, co? :)
    --
    Wydawnictwa i ich obyczaje Mamrotek wydawniczy :)
  • znana.jako.ggigus 28.06.12, 15:55
    sprzedajesz swoj produkt, musisz przekonac, ze ma cos w sobi, wiec musisz pokazac, o czym to jest i jakie to jest.

    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • ank.a74 29.06.12, 06:59

    skajstop napisał:

    > A co widzisz w tym porąbanego?
    >
    > Bo ja widzę racjonalne działanie wydawcy, oszczędzającego czas. Jeśli np. autor
    > czy autorka nie umieją napisać jednej sceny z dialogiem (zacytować z tekstu),
    > co łatwo sprawdzić w konspekcie, to raczej pewne, że i cała powieść będzie pod
    > tym względem kuleć, nie uważasz?
    >
    > Nawiasem mówiąc, często konspekt pisze się PRZED napisaniem powieści. Tym bardz
    > iej jest wtedy przydatny i wydawcy, i autorowi.
    >
    > Może więc przyjęłaś złą postawę, co? :)
    Do głowy, by mi nie przyszło, że konspekt ma/może zawierać scenę/sceny z dialogiem. Dzięki.
  • znana.jako.ggigus 28.06.12, 15:54
    wplecenie przykladowej sceny to pikus.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • mutant12 29.06.12, 10:36
    Wydaje mi się, że wielu wydawaców stosuje słowa "streszczenie" lub "konspekt" na oznaczenie tego samego - krótkiego, w miarę dobrze przyswajalnego tekstu, który rzuci światło na książkę bez konieczności zagłębiania się w nią.
    --
    mutancik blog
  • ank.a74 29.06.12, 10:41
    mutant12 napisała:

    > Wydaje mi się, że wielu wydawaców stosuje słowa "streszczenie" lub "konspekt" n
    > a oznaczenie tego samego - krótkiego, w miarę dobrze przyswajalnego tekstu, któ
    > ry rzuci światło na książkę bez konieczności zagłębiania się w nią.

    Też tak myślałam do czasu gdy zobaczyłam iż wiele wydawców życzy sobie i konspektu i streszczenia :(
  • skajstop 29.06.12, 11:33
    Powtórzę się: ale co w tym dziwnego, co porypanego, jak pisałaś?

    Często krytykuję wydawców, ale akurat w tej kwestii rozumiem ich stanowisko. Streszczenie może być krótkie, zarys intrygi. Dwie strony maszynopisu i tyle. Dają pojęcie o tym, czy sam pomysł ma sens.
    Konspekt pokazuje wykonanie, jakąś jego cząstkę. A zatem coś odmiennego.

    Doprawdy, oczekujecie od wydawców profesjonalnego podejścia do Waszych tekstów, wobec tego może i Wy powinniście umieć wykazać się profesjonalizmem? :)
    --
    Wydawnictwa i ich obyczaje Mamrotek wydawniczy :)
  • ank.a74 29.06.12, 11:46
    Sorry za ten wyraz 'porypany" :(, zbyt mocno się wyraziłam, ale byłam wściekła. Mi chodzi tylko o to, że: napisałam powieść najlepiej jak potrafiłam na co poświęciłam X czasu i energii, potem (mając już w głowie koleją i niecierpliwie przebierając palcami u rąk aby wreszcie zacząć pisać) napisałam wymagane streszczenie (ups, tylko pół strony...) ale na konspekt już sił mi brakło, bo dla mnie to jest to tożsame ze streszczeniem. P.S. Czy konspekt może być w punktach? Czy ma ujmować wszystkie wątki? Jeszcze raz przepraszam za tamte słowa :(
  • skajstop 29.06.12, 11:56
    Jak widać, konspekt jednak nie jest tożsamy ze streszczeniem, przynajmniej w praktyce wydawniczej :)

    Czy może być w punktach, nie wiem, pewno tak. Ja praktykuję normalne akapity, opis, w ważniejszych miejscach schodzący do szczegółu, np. do sceny czy fragmentu dialogu.
    --
    Wydawnictwa i ich obyczaje Mamrotek wydawniczy :)
  • znana.jako.ggigus 29.06.12, 14:38
    zamiast napisac konspekt. Dla mnie to jest przyjemnosc - mozna wkleic najlepsze sceny, ale ja pisalam expose i dalam wyciag z paru rozdzialow. Wykorzystaj okazje o pokaz sie w najlepszym swietle, cwicz narcyzm itepe:)
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • beanfield 02.08.12, 12:55
    Witam,
    a ja niestety.. nie zapoznałem się co to konspekt itp., powysyłałem do nawet sporej liczby wydawnictw.. jako absolutny początkujący. Nastąpiła cisza pomieszana z odmowami. Nie szkodzi. Przy drugiej powieści skorzystam z Waszych rad. ;)

    Pozdrawiam
  • pisam 29.06.12, 11:33
    Ha ha ha.
    Kiedyś mocno zdenerwowany takim żądaniem, przesłałem Wydawcy pytanie, czy ma jakąś ściśle określoną ilość słów które jest w stanie przeczytać ze zrozumieniem, bo skoro ma do dyspozycji całą książkę która powinien przeczytać, to streszczenie lub konspekt, jest wtórne i nie logiczne.
    Odpisali mi, że choć zgadzają się z moimi uwagami, to ich szefowie mają swoje wymagania aczkolwiek także ma czasami podobne wątpliwości. Nie namyślając się wiele, spytałem czy mogę im przesłać streszczenie w jednym zdaniu złożonym, ale za to z czcionką wielkości 20, wraz z pięcioma stronami objaśnień co Autor chciał przekazać... Dodam tylko, że wtedy już nie byłem zainteresowany współpracą z tym "Wydawcą", ale miałem dobry ubaw. Ten redaktor także, bo do tej pory utrzymujemy kontakt, a on zmienił pracodawcę :-)
    To tak na marginesie i jako przykład wrodzonego marudzenia...
  • ank.a74 29.06.12, 11:48
    Dobre! Dobre! :)
  • skajstop 29.06.12, 11:58
    Zabawne. Ale z drugiej strony czasem to pisanie konspektu ma sens. Ja tak pokazałem kilka książek w konspekcie, po czym podpisałem normalne umowy. Nie da się więc tej kwestii sprowadzić wyłącznie do fanaberii wydawców :-)
    Swoją drogą, Pisamie, też nie widzę konspektu z Twoich książek, miałby wielkość mikropowieści zapewne :)
    --
    Wydawnictwa i ich obyczaje Mamrotek wydawniczy :)
  • pisam 29.06.12, 12:05
    Skaj - znasz mnie :-) Ja i mini powieść :-) ha ha ha Jakby można było napisać w dwóch tomach to może i bym się zastanowił :-) Mnie albo się czyta całego albo wcale :-)
  • znana.jako.ggigus 29.06.12, 14:40
    konflikotwy autor.
    Pewnien znany mi autor dostal zalacznik do maila, w ktorym musial opisac swoje zycie, kontakty (ew. osoby znane do przeslanai ksiazki), czy mial dosw. w wieczorach autorskich, wiele innych rzeczy. Ergo -moze byc gorzej.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • pisam 29.06.12, 18:05
    Znana - jest tylko jedno ale...
    Ja nie stoję w kolejce do wydawców - wydaję sam albo rozmawiam z tymi którym mój charakter nie przeszkadza. Dodatkowo nie liczę na Nobla, Nike i Gdynię - to nie dla mnie, jestem za mały.
    Inni mogą mnie... pocałować... ale najpierw muszą pokazać zaświadczenie, że są zdrowi.

    www.wladyslaw-zdanowicz.pl
  • znana.jako.ggigus 30.06.12, 12:47
    masę ludzi pisze, masę. Tyle że nikt o tym nie mówi. Mój kolega prowadzi agencję literacką i dostaje dziennie parę powieżci mailem albo ydruk. Mój dobry znajomy jest redaktorem małegu czasopisma literackiego i też dostaje (pismo ukazuje się 2x w roku) masę tekstów, tematycznie związanych z numerem czasopisma. Zawsze mnie to zastanawia, bo o niewielu wiem, że piszą.
    Dlatego trzba uszanować czas innych, a poza tym wykorzystać, zwyczajnie wykorzystać okazję i niczym modelka poddać się photoshopowie
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • dziki-imbir 30.06.12, 18:45
    "Mój kolega prowadzi agencję literacką"

    Przepraszam za offtopa. Ggigus, a jaka to agencja, jakaś sensowna? Bo ja właśnie rozglądam się za kimś, kto chciałby mnie reprezentować. Możesz dać namiar?
  • znana.jako.ggigus 02.07.12, 17:13
    niestety, agencja nie dziala na terenie Polski.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
  • pisam 02.07.12, 17:56
    Tym lepiej, dawaj namiar będziemy sprzedawać za granicę :-)
  • znana.jako.ggigus 30.06.12, 13:16
    sjp.pwn.pl/szukaj/konspekt
    może, ale nie musi zawierać fragmentów utworu. Wg Twojego wydawcy musi.
    --
    ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka