Dodaj do ulubionych

Chcem wydac książkę

22.12.04, 22:29
Chcem wydac książkę a nie mam finansów, bo jeszcze nie pracuję, gdzie można
zlaeść jakieś osoby które pomagają młodym autorą, proszę o jakąś podpowiedź
Obserwuj wątek
    • jurwa.nazet1 Re: Chcem wydac książkę 27.01.05, 18:51
      jizah napisał:

      > Chcem wydac książkę a nie mam finansów, bo jeszcze nie pracuję, gdzie można
      > zlaeść jakieś osoby które pomagają młodym autorą, proszę o jakąś podpowiedź

      Re:Powiem krótko: Sądząc po treści i formie w/w próbki tekstu, to albo wyszła
      spod pióra jakiegoś nietuzinkowego - off limits, nie dającego się sklasyfikować
      satyryka i niech znajdzie on bratnią duszę, raczej pojemną kieszeń wydawniczą.
      Razem wydadzą dzieło na miarę swych połączonych, samoobronnych potencjałów
      intelektualnych. Znajdą nabywców, byleby papier nie był zbyt szorstki. W
      skrajnym przypadku, może być to próbka tekstu kogoś kto jeszcze ma przed sobą
      długą i żmudną, ale jakże obiecującą drogę samokształcenia. Moliere ładnie to
      opisał w sztuce:P "Mieszczanin szlachcicem". Oba przypadki można będzie
      zdyskontować opisując przystępnie, choćby tylko na kilku stronach: "Jak
      zostałem poczytnym autorem, opanowując z marszu polszczyznę." Nie będzie to
      pierwszy ani ostatni casus. Przykładem może być współczesna scena polityczna!
    • simile60 Re: Chcem wydac książkę 17.02.05, 13:19
      Cześć.
      Nigdy nie piszę na forum bo to, co tu Ci odpowiedzą to czysta demagogia.
      Zamiast dać Ci wskazówki to czepiać się będą słówek, potem składni, potem
      jeszcze czegoś itd. I wkońcu się nic nie dowiesz. Chyba, że jakaś porządna
      dusza się zlituje i pomoże. Wszyscy tu Cię tak będą odwodzili, że na pewno nic
      nie wydasz. Sam nie wiem jak się wydaje taką książkę, ale nie szukaj tu rad bo
      zamiast poradzić to kłody rzucą. Tak martwią się o Twoje pieniądze. Zatem
      odpowiem tym "kłodom": Jak chce niech wydaje, a Wy pomóżcie albo nic nie
      piszcie, bo szkoda czytać.
      Pozdrwiam
      • ervumem Re: Chcem wydac książkę 17.02.05, 14:05
        Witajcie,
        ojtam simile przejechales sie jak po lysej kobyle, masz racje ale tylko
        czesciowo. ok, niebede sie rozwodzic na temat dyskusji na temat wydawania
        ksiazki tylko postaram sie odpowiedziec na pytania strict dotyczace wydawania
        ksiezki, choc chyba juz na tym forum gdzies o tym pisalem.

        aby wydac ksiazke (ktora zakladamy - juz jest napisana) potrzebne sa tylko 2
        rzeczy:

        1. sklad
        2. druk

        czasem pkt 1 laczy sie z 2 - jesli drukarnia prowadzi tez uslugi dtp, ale dtp
        jest sprawa w zasadzie prosta, praktycznie juz w wordzie albo openoffice (jak
        ja) mozna to zrobic, choc nie bedzie to 100% profeska. zaoszczedzasz troche
        kaski (srednio 3 zl za strone 'obrobki')

        druk - przy mniejszych nakladach warto myslec o druku cyfrowym, coraz wiedzec
        firm to oferuje, np drukarnia sowa, poszukaj w necie, napewno w swojej
        miejscowosci znajdziesz cos. cena jedniostkowa ksiazki w nakladzie kilkunastu/
        kilkudziesieciu egz bedzie okolo 10-20 zl. przy wiekszych nakladach (niz
        zalozmy 250 egz) warto juz myslec o offsecie, koszt oczywiscie maleje wraz z
        nakladem, przy 1000 moze to byc ok 3 zl (10 stron A5).

        a zeby ksiazka trafila do czytelnika - to juz zupelnie inna bajka... na to sa
        potrzebne powazniejsze naklady (ksiegarnia zedrze na dziendobry 25% a hurtownia
        co najmniej 30%). To na razie tyle. Najwazniejszy w powodzeniu jesty oczywiscie
        punkt ZERO - pomysl, bez niego nawet oprawiona w skore ze zloceniami ksiaka za
        2 zlote nie znajdzie wielu nabywcow.

        pozdrawiam,
        Wojtek
        --
        www.Jezyki-Obce.pl
      • rekwizytornia Re: Chcem wydac książkę 17.02.05, 20:55
        Za to Twój komentarz jest tak pomocny, że hej! Jak myślisz, co powie redaktor,
        który dostanie takie perełki do przeczytania? Nie ma czegoś takiego jak litość,
        ciągłe głaskanie po główce jeszcze nikomu na dobre nie wyszło - a szczególnie
        tym, którzy próbują pisać książki. Welcome to the real world.

        Przeczytaj może to, co Jizah popełnił i zamieścił na innym forum:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10133&w=19111847
        jak również komentarze "kłód", a dopiero potem zacznij się wypowiadać. I
        następnym razem zastanów się, zanim obdarzysz kogoś tak niewybrednym mianem.
        Żebyś sam nie zasłużył kiedyś na gorsze.

        Pozdrawiam

        Rekwizytornia (bynajmniej nie kłoda)

    • klemens7 Re: Chcem wydac książkę 19.02.05, 10:37
      Kochani drodzy! Alesz czy nigd z was jeszcze się skapnou, że Jizach sobie po
      prostu jaja robi i tyle. Przecież ta jego próbka opowiadania dość śmieszna
      jest. Jakby to jakimiś fajnymi rysuneczkami okrasić, też w stylu przegiętego
      fantasy (zwróćcie uwagę na to jak pisana jest cała ta podrzędna literatura
      fantasy, tłumy epigonów, podrabiaczy itd. - Jizah w dość udany udany sposób
      parodiuje ten styl), to to fajne by mogło być do wydania, znacznie pewnie
      fajniejsze niż jakieś poważne epigoństwo, nieświadome siebie.
        • rekwizytornia Re: Chcem wydac książkę 05.03.05, 16:48
          No cóż, nadzieja matką głupich, ale kocha swoje dzieci - to moje ulubione
          przysłowie. A jak powszechnie wiadomo, przysłowia są mądrością narodów. Howgh.

          Jeżeli nie zamierzasz składać broni - czy też pióra - zajrzyj może na tę
          stronę:

          www.kres.mag.com.pl/kaciki.php

          Znajdziesz tam kilkanaście tekstów na temat tego, jak za żadne skarby pisać nie
          należy. Da się z tego wyłuskać przydatne wskazówki.

          I jeszcze jedna rada: nie wierz tym, którzy głaszczą Cię po głowie. Dobrze
          wymierzony, solidny kopniak potrafi zdziałać cuda, zwłaszcza w dziedzinach, w
          których niezbędne jest ciągłe samodoskonalenie. Niczym nie uzasadniona pochwała
          nic nie kosztuje.

          Pozdrawiam

          Rekwizytornia
          • sonia40 Re: Chcę wydać książkę 09.03.05, 07:32
            Rekwizytornio, jesteś wielka.
            Strona wszystkim się przyda (mnie też). To się nazywa podać pomocną dłoń.O
            wiele lepsze to niż kopniaki lub głaskanie po główce. Często kopniaki wymierza
            ten co sam potrzebuje pomocy, a głaszcze po głowie ten kto oczekuje tylko
            pochwał.
            Pozdrawiam.
            • rekwizytornia Re: Chcę wydać książkę 10.03.05, 08:43
              No, nie taka znowu wielka, zaledwie 164 cm :D Tylko lojalnie ostrzegam - te
              artykuły należy czytać ze sporą dawką krytycyzmu, bo autora za często ponosi
              erudycja i zapomina o konkretach.

              A co do kopniaków - otrzymałam kilka solidnych i nic mi tak dobrze nie zrobiło.
              Czasami trzeba poznać tę najbardziej brutalną prawdę i sfrunąć z chmurek na
              ziemię. Pomocny kopniak, wymierzony przez odpowiednią osobę, to taka pomocna
              dłoń do potęgi n-tej ;)

              Pozdrawiam

              Rekwizytornia
              • sonia40 Re: Chcę wydać książkę 11.03.05, 13:06
                Istotnie, wujek Kres pisać lubi. Jeszcze nie przebrnęłam przez całość. Czasu
                ostatnio też mam niewiele. Zastanawiam się czy jizahowi uda się to przeczytać i
                (co ważniejsze) wyciągnąć jakieś wnioski. A kopniaków życzę sobie i wszystkim
                jak najwięcej, ale tylko takich, które mobilizują do pracy i popychają do
                przodu. Gorzej jak są wymierzone w taki sposób, że nie chce się po nich wstać.
                Kopniak kopniakowi nierówny. Z tym optymistycznym akcentem pozdrawiam
                serdecznie i życzę powodzenia.
                • rekwizytornia Re: Chcę wydać książkę 11.03.05, 21:41
                  Szczęśliwie trafiłam na tych, którzy kopią konstruktywnie :) Od lat mobilizują
                  mnie do pracy, nie szczędzą słów krytyki, ale też i chwalą od czasu do czasu,
                  oczywiście bez przesady, za co wdzięczność im winna jestem.

                  Z wyciąganiem wniosków u Jizah bywa kiepsko, zwłaszcza po paru optymistycznych
                  tekstach typu "jesteś eu-geniuszem". Z tego wszystkiego aż spłodził
                  "poezyję"... Moi Wielcy, czyli Jul Słowacki, Schiller i Puszkin chyba się w
                  grobach przewrócili. Gimnastyka pośmiertna?

                  Żeby nie było, że ukrywam wiadomości - dla wszystkich piszących fantasy (i nie
                  tylko) coś do poczytania po Wujku Kresie:
                  www.fantasci.gildia.pl/proza/do_poprawienia
                  oraz szansa na obiektywne słowa prawdy:
                  www.fantasci.gildia.pl/od_redakcji/flower/uwagi1_flower

                  Do boju, Towarzysze Pióra i Klawiatury! Niech moc będzie z Wami!

                  Rekwizytornia (tego wieczora nastawiona bojowo)
                  • sonia40 Re: Chcę wydać książkę 12.03.05, 14:03
                    Dzięki za stronki. Może napiszę jakiś wierszyk o ufo-ludku, albo bajeczkę nie z
                    tej ziemi :-))). Wracając do Jizah, u mnie ma pozytywną ocenę za zapał do
                    pisania. Poza tym, na nikogo nie napisał nic obraźliwego, ani sam się nie
                    obraził za krytykę. A to dobrze o nim świadczy. Pisał, że się jeszcze uczy,
                    więc może z tej nauki coś wyniknie. Nawet jeśli nie uda mu się znależć wydawcy
                    swoich dzieł (bo póki co, pewnie nie uda), to pisanie do szuflady też jest
                    fajną formą spędzania czasu. Życząc wszystkim (i sobie także) połamania kilku
                    długopisów w trakcie pracy, pozdrawiam serdecznie.
                    • rekwizytornia Re: Chcę wydać książkę 12.03.05, 17:52
                      A pisz, dobra kobieto, pisz :) Chociażby o kosmitach żywiących się granulowaną
                      herbatką i krakersami. Trza być oryginalnym!

                      Nie jestem wielbicielką Wujcia Kresa, ale parę mądrych zdań był on rzekł, w tym
                      to najmądrzejsze: "Nie wierz w żadne prawdy objawione" :)

                      Słusznie ocenił także stosunek talentu (5%) i ciężkiej pracy (95%) w życiu
                      literackich napaleńców. Wprowadziłabym tu jednak tycią poprawkę: 5% talentu, 5%
                      zapału, 90% ciężkiej pracy, zgodnie z narciarskim przysłowiem: "Jak się nie
                      przewrócisz, to się nie nauczysz". U Jizah, póki co, przeważa zapał. Jeśli
                      zatrzymał się na etapie "Smoczej Pięści", to raczej nie uda mu się znaleźć
                      wydawcy. Ale jeśli lwią część tego zapału zmieni na ciężką pracę właśnie, to
                      kto wie, co z niego wyrośnie... Mam tylko nadzieję, że porzuci poezję na rzecz
                      przyzwoitej prozy :)

                      Tak więc, owszem - zapał godny pochwały, ale za tym musi jeszcze coś podążać,
                      bynajmniej nie Indianie czy wojskowy smród ;) Zobaczymy, może chłopię rzuci coś
                      nowszego na Forum, wtedy ocenimy postępy. A sama, korzystając z chwili spokoju,
                      ślęczę nad wyjątkowo męczącą korektą oraz własnym tekstem. Buuu...

                      Pozdrawiam

                      Rekwizytornia
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka